Gość: Filip
IP: 212.188.64.*
30.04.03, 15:07
Kiedy ktos nareszcie w naszym przepieknym miescie zainteresuje sie konskimi
odchodami, ktorymi notorycznie obsrane sa ulice w okolicach rynku. Jesli
dorozkarze chca zarabiac i pracowac, to niech zbieraja konskie odchody. Co za
problem by kazdy dorozkarz mial lopate i worek na odchody. Jesli mimo to
ulice nadal beda obsrane to niech wszyscy, ktorzy maja zarejestrowane dorozki
placa za to. Nie widzialem obsranych ulic ani w Saltzburgu, Wiedniu, Nowym
Jorku i ...Bulgarii.
Zbliza sie lato, a co z tym zwiazane upalne dni. Juz czuje ten smrodek, ktory
roznosi sie po Szewskiej. Czy na tym ma polegac egzotyka naszego miasta. Fakt
jest faktem, ze moze to jakas ukryta strategia marketingowa majaca na celu
promowanie Naszego miasta jako ekologicznego. Wiely cudzoziemcow nigdy w
zyciu nie widzialo konskiego gowna, a teraz maja pierwsza okazje w zyciu.