gupek70 10.03.07, 01:54 ADHD to fikcja , to wymowka dla kipeskich rodzicow ! Takie dzieci nalezy izolowac , zeby inne mogly sie uczyc ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yarro Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 02:10 Tak, jestes jenak "gupek". Znam problem ADHA osobiście i gwarantuje ci, że to nie jest wymysł, tylko ciężka praca, z każdym dniem musisz się męczyć ze swoim roztargnieniem i brakiek skupienia... I w Polsce niestety niewiele osob chce ci pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
lucybis Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 02:13 Częściowo masz rację - ADHD to fikcja. W większości jako "zaburzenie" "diagnozowany" jest kinestetyczny wzorzec uczenia się i myślenia. Człowiek o takim wzorcu musi się ruszać, żeby nauczyć się czegokolwiek (choćby machać nogą czy długopisem). Większość nauczycieli w podstawówkach, a czasem i wcześniej uważa, że "jak ma się uczyć, to ma siedzieć spokojnie". Stąd problem. Sporo "przypadków" ADHD to także rezultat nieradzenia sobie dzieci z nadmiarem emocji, nagromadzonych wskutek zbyt statycznego trybu życia - długiego oglądania telewizji czy siedzenia przed komputerem, zamiast naturalnie rozładować je poprzez ruch. Czasem także dzieci, których rodzice poświęcają im zbyt mało czasu, próbują w ten sposób zwrócić na siebie ich uwagę, zgodnie z zasadą, że wzmocnienia (feedback) negatywne są lepsze niż ich brak. Takich dzieci nie można izolować, tylko stymulować pozostałe zmysły (wzrok, słuch), ale we współdziałaniu z ruchem. I należy naprawiać relacje między dziećmi i rodzicami. Zainteresowanych odsyłam do książki "Twoje dziecko jest inteligentne" D. Markovej i A. Powell Odpowiedz Link Zgłoś
lucybis Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 02:15 Muszę uściślić: ADHD to fikcja, bo to NIE choroba ani zaburzenie. To normalny wzorzec funkcjonowania ok. 1/3 mózgów na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 02:29 mm, tutaj jest napisane trochę co innego: www.adhd.info.pl Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 02:36 Dawniej to sie nazywalo "rozwydrzony bachor" a teraz ADHD.Dlaczego na ADHD "zapadaja" dzieci z rodzin,ktorym dobrze sie powodzi.Rodzice zamiast zajac sie dziecmi zajmuja sie praca,zapomnieli o solidnym pasie,ktory czyni cuda wychowawcze. Odpowiedz Link Zgłoś
jm19 adhd, fikcja i sposób na dowartościowanie rodziców 11.03.07, 08:58 Problem w wychowaniu domowym i wzorcach osobowych, które powinni dawać rodzice, a niestety nie dają. Ja też chodziłem kiedyś do szkoły i były dzieci rozwydrzone i chuligńskie. Jeżeli nie pomagała perswazja i wymuszanie minimalnej dyscypliny, to kończyły takie dzieci edukację na podstawówce lub co najwyżej na zasadniczej i zawsze mogły znaleźć w przyszłości pracę i miejsce w społeczeństwie - w takiej grupie społecznej, w której ich "nerwowość" mogła być zaakceptowana. Oczywiście taki "rozwydrzony bachor" nie zostawał w przyszlości lekarzem, prawnikiem czy nauczycielem, ale już piekarzem mógł zostać! Teraz są to na ogół dzieci rodziców, którzy w pogoni za forsą interesami nie mają czasu na elementarne wychowanie dzieci i na wprowadzenie spokoju w rodzinie. Często udają, że wychowują, a tak naprawdę to demoralizują dzieci. Jeżeli dziecko wychowuje sie tak, że jedyną legiotymacją w życiu jest forsa, układy i bezwzględność w stosunkach z ludźmi, to z takiego dziecka niewiele wyrośnie. Jeżeli ojciec nerwowego i rozwydrzonego dziecka chodzi z nim na treningi kung- fu po to, żeby w przypadku "dyskusji" z rówieśnikiem mógł - jako argument - łatwiej włożyć koledze lub koleżance polec do oka, to to jest kompletna patologia, zwłaszcza tego ojca! Jeżeli taki mały chuligan potrąci w szkole koleżankę, o mało jej nie przetrącając kręgosłupa i gdy dyrektorka szkoły zadzwoni w tej sprawie do matki mego młodego chuligana-adhd a ta matka przychodzi dz szkoły z ekipa telewizyjną i plejadą dziennikarzy i robi się obrzydliwą nagonkę na dyrektorke, twierdząc, że jest ona alkoholiczką, itd. itp,, a ten mały chuligan słyszy to wszystko i przypatruje sie z satysfakcją "sądowi publicznemu" nad tą dyrektorką, to nic dziwnego, że za parę dni zrobi dokładnie to samo! Jest przecież "pod ochroną społeczną"!, no, co najwyżej przeniesie się do innej szkoły i dalej bedzie pod ochroną! Winni są oczywiście rodzice ich dwulicowość i przekazywanie negatywnych wzorców osobowych. No bo, jeżeli ten rodzic, wozi to dziecko do szkoły mercedesem przez miasto i nagminnie łamie przepisy drogowe, jeździ np. 100 km na godzinę tam gdzie jest ograniczenie do 40 km, wciska się na trzeciego, przekracza podwójną ciągłą i jeszcze obrzuca epitetami innych kierowców, którzy są na tyle "bezczelni", że nie zjeżdżają do rowu lub na chodnik, gdy jedzie taki magik z dzieckiem adhd!, to to jest własnie problem. To dziecko chłonie to wszystko i zakodowuje sobie w umyśle, że tak należy postępować, że trzeba być bezwzględnym, okrutnym i agresywnym! Jest ptroblem rodziców, ktorzy nie mają na tyle pokory, by stwierdzić uczciwie, że te dzieci mają przecież to dziadostwo po nich (odziedziczyli to w genach!), a zatem naprzód powinni zmieniś się RODZICE, dając dobry pozytywny przykład (wzorzec osobowy!), a nie wymyślać kwadratowe pisanki z jakimiś konferencjami, szkoleniami i innymi publicznymi spędami, które są teraz modne, a które to spędy daja tylko możliwość niezłej chałtury różnym "psychologom społecznym", pedagogom specjalnym, trenerom a nawet ... politykom! Rodzice tych dzieci rozładowują w ten sposób swoje "nieskompensowane stany emocjonalne", mogą zaistniec w mediach, są ważni! Dzieci te widzą, że nie muszą sie zmieniać i starać być lepszym - przecież to załatwią za nich rodzice i "mądra" konferencja, że dalej moga demonstrować agresję i chamstwo, za co zostaną nagrodzone rozgłosem, programem telewizyjnym (w roli pokrzywdzonej gwiazdy!) a i rodzice też będą mieli swoje 5 minut! Skończmy już wreszcie z tym wymyślonym problemem adhd, zajmijmy się normalnym wychowywaniem ludzi nerwowych i uświadamianiu im, że tylko przez zmianę postawy i zaakceptowanie obowiązujących regół społecznych i prawa, mogą normalnie funkcjonować, a nie przez przywileje i tolerowanie chamstwa w imię niepełnosprawności i pozornej choroby (rozwydrzenie je jest chorobą, jest brzydkim nawykiem!) i nazywanie tego chamstwa chorobą, bez względu na to, co jest jego podłożem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Winien jest system-rodzice są i będą różni!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 09:30 >Winni są oczywiście rodzice ich dwulicowość i przekazywanie negatywnych wzorców osobowych< W Polsce praktycznie nie da się usunąć (np.do specjalnej placówki!) ucznia stanowiącego ze względu na okazywaną agresję fizyczne i psychiczne zagrożnie dla kolegów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
david_silbermann [...] 10.03.07, 02:36 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek20074 Pasem nie bite to niegrzeczne 10.03.07, 02:54 tam samo z dysortografią... kiedyś to się nieuctwo nazywało. Odpowiedz Link Zgłoś
cimarron Re: Pasem nie bite to niegrzeczne 10.03.07, 04:30 Wszyscy powyżej komentujący ten artykuł to idioci! A w zasadzie gorzej IGNORANCI. Aby rościć sobie prawo do tak kategorycznych wypowiedzi jak Wasze trzeba mieć choćby elementarną wiedze na temat, o ktorym się pisze. Czy ktos z Was zna choćby jedno dziecko z ADHD? Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Re: Pasem nie bite to niegrzeczne 10.03.07, 06:54 Ja znam takie dziecko ze zdiagnozowanym ADHD.Wnusio był z 'piekła rodem'.Jego pomysły stały się zagrożeniem dla niego i otoczenia.Rodzice mieli zabrać Go już za 9 dni kiedy przeprowadziłem z Nim 'męską rozmowę',po której miał trudności z siadaniem.Oczywiście groził mi skargą do rodziców,sądem i wyłuszczał prawa dziecka.Po propozycji pwtórnej rozmowy złagodniał jak baranek.Od tej pory chory to może być tylko w domu i szkole.U nas natychmiast zdrowieje.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
glosatorforowy Re: Pasem nie bite to niegrzeczne 10.03.07, 07:24 > Ja znam takie dziecko ze zdiagnozowanym ADHD.Wnusio był z 'piekła rodem'.Jego > pomysły stały się zagrożeniem dla niego i otoczenia.Rodzice mieli zabrać Go już > > za 9 dni kiedy przeprowadziłem z Nim 'męską rozmowę',po której miał trudności z > > siadaniem.Oczywiście groził mi skargą do rodziców,sądem i wyłuszczał prawa > dziecka.Po propozycji pwtórnej rozmowy złagodniał jak baranek.Od tej pory chory > > to może być tylko w domu i szkole.U nas natychmiast zdrowieje. Też tak myślałem dopóki nie urodził mi się syn i po kilku latach nie okazało się, że ma ADHD... Lanie to była jego (prawie) codzienność. Czasami takie, że rzeczywiście trudno było mu usiąść. I - uwierz mi - gdy dziecko naprawdę ma ADHD, to nic lanie nie pomoże. Chłopak się stara, wie że może dostać kolejne, ale to nie pomaga, bo nie jest w stanie albo to zapamiętać, albo impuls chwili jest zbyt silny (to najczęściej). Wtedy psoci i dokucza... Pewnie i tak nie uwierzysz, ale widocznie Twój wnuczek nie ma tak naprawdę ADHD. Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Re: Pasem nie bite to niegrzeczne 10.03.07, 07:36 Wierzę ,ze nie jest obarczony tą przypadłością tylko'cwany'A lekarze nie zawsze kompetentni.Tak naprawdę to nie wiem czy nie lepiej by było jakby miał to HDHD. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_godziwa Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 05:35 gupek70 napisał: > ADHD to fikcja , to wymowka dla kipeskich rodzicow ! Takie dzieci nalezy > izolowac , zeby inne mogly sie uczyc ! ADHD czy autizm nie sa żadna fikcja! To jedynie doskonale znane skutki zatrucia rtęcia z plomb po przez morderców zwanych dentystami! www.noamalgam.com Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkry Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 07:02 Wydaje mi sie ze tutaj wpisuja sie sami idioci i prymitywni ludzie.Chyba wiekszosc z was nie ma wogule pojecia co to jest ADHD.Z waszych wpisow mozna wnioskowac ze macie takie pojecie o ADHD jak myslano o dzieciach i ludziach zaburzeniami zachowania 30, 40 lat temu. Otoz akurat jestem osoba ktora ma 22 lata z ADHD a odkladniej z AADD. ADHD to niekoniecznie zle zachowanie ale rowniez impulysywnosc ktos z ADHD wcale nie musi byc agresywny.Ciagly brak skupienia czeste meczenie sie niedokonczenie zaczetej czynnosci,Dzienny senn, problemy z rozpoczeciem czynnosci.z ADHD mozna zyc i mozna z tym normalnie funkcjonwac bez lekkow.Wiekszosc zachowan u ludzi z ADHD jest nie kotrolowana tzn coz podobnego do powiedzenia czegos bez zastawienia np pod wplywem emoci strachu,eufori,stresu.Dla zaintersowanych i tych co komentuja bezmyslnie polecam strony internetowe o ADHD albo udanie sie do psychologoa albo lekarza pierwszego kontaktu. Specjalista wyjasni panstwu co to jest ADHD i zaspokoil panstwa ciekawosc zamiast bezmyslnego i durnego komentowania i obrazania nas ludzi co maja ADHD.Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss Akurat moja dawna szkoła.... 10.03.07, 06:56 Co się stało z Polską pedgogiką, nie ma co zasłaniać sie przepisem, bo do tego wystarczy pomyśleć. jakrobi się specjalną klasę dla takich dzieci, to nie daje się je jednej biednej kobiecie pod opiekę, bo to sprzeczne ze wszystkimi znanymi mi zasadami i z dziedziny pedagogiki i psychologii. Raczej trzeba zapewnić maksymalnie zindywidualizowane podejście, a na to zwykłej szkoły nie stać, takie są relia. Prawdą jest, że widzi się ADHD, czy zaleca postępowanie analogiczne u dzieci, które nie maja aż tak całościowych zaburzeń rozwojowych. Ale najważniejsze jest to, że w wychowaniu zdieci ważne jest zapewnienie funkcjonalności systemu szkolnego, sprawna współpraca, wsparcie, zabezpieczenie sił i środków, wspólna doktryna wprowadzania dyccypliny, systemu kar, nagród, wsparcia i wzorców postaw i relacji. Póki co jest jedna wieża Babel. Zauważcie, że dobrze funkcjonują takie placówki wychowawcze, gdzie ten system wychowawczy jest w miarę jednolity. Takie stawia się za wzór. Przeciętna szkoła to zlepek idei i postaw, do tego społeczność skłonna do marudzenia i przeciwstawiania sobiie wzajem sprzecznych, czasem niedojrzałych koncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mat.teacher Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 08:18 ADHD to choroba. I powinno się ją leczyć. Z tego co wiem istnieją doskonałe lekarstwa gwarantujące poprawę zachowania. Niestety, tak jak dysleksja, dysgrafia itp. choroba zwana ADHD jest diagnozowana nie zawsze zgodnie z rzeczywistym stanem zdrowia dziecka. W klasie do której chodzi moje dziecko jest chłopak z podejrzeniem ADHD. Niestety miałam nieprzyjemność gościć jego i jego mamę w swoim domu. I widząc ich wzajemne relacje i zachowanie jestem pewna że chłopakowi brakuje po prostu porządnego lania. Pewnie dlatego kobiecie nie udało się uzyskać zaświadczenia o ADHD. Lekarze w końcu to nie są idioci. A co do klas integrujących dzieci z ADHD z dziećmi zdrowymi to uważam że to jest świństwo względem dzieci zdrowych, że im się takiego gościa do klasy daje. Oni powinni mieć indywidualny tok nauczania. W ten sposób jedna osoba ma problem, a tak cała klasa nie może się uczyć. I na dodatek klasa "obrywa". Klasa mojego dziecka przez tego małego "niebitego" dzieciaka dostała za karę sprzątanie korytarza w szkole kiedy mały wywalił wszystkie kosze. Dziecko mówiło że próbowali go powstrzymać ale się nie dało. Za karę (!) ich klasa nie poszła też oglądać filmu do kina, bo poprzednim razem mały z pseudo-ADHD narobił syfu w kinie i były skargi. Kiedy stosowana jest odpowiedzialność zbiorowa i MOJE ZDROWE GRZECZNE dziecko na tym cierpi to mi się nóż w kieszeni otwiera i NIKT mi nie wmówi że integracja takich dzieci to dobra rzecz i że za kilka lat dzieci zdrowe będą pałały miłością do chorych osób. Bo będzie właśnie ODWROTNIE. Właściwie jestem pewna że jak oni trochę podrosną to temu małemu wpierdzielą za rogiem jak nikt nie będzie widział. Odpowiedz Link Zgłoś
kia66 Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 09:39 Zgadzam się z Tobą całkowicie. Sam, dawno temu miałem nieszczęście chodzić do klasy, do której dokoptowano takiego pseudo ADHD. Byliśmy w 6 klasie, a on był 3 lata starszy... Wytrzymaliśmy miesiąc, do czasu gdy bardzo dotkliwie pobił jednego z nas w szkolnej szatni. Nie czekaliśmy nawet by dojść za róg. Wszyscy chłopcy, a było nas szesnastu, (był od nas dużo większy i silniejszy) rzuciliśmy się na niego przed wejściem do szkoły. Nim nauczyciele zdążyli zareagować, dostał takie lanie, że więcej na nas nawet palca nie podniósł. Co więcej zaczął się nawet uczyć i skończył z nami podstawówkę i to nawet z niezłymi ocenami (biorąc oczywiście pod uwagę fakt, że trzykrotnie wcześniej kiblował). Po latach spotkaliśmy się na zlocie klasowym. Powiedział, że tamta sytuacja uratowała go jako człowieka. Sam stwierdził, że takie lanie było mu potrzebne, bo nic innego wtedy do niego nie docierało.... Odpowiedz Link Zgłoś
ilelito Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 12:54 Pewnie dlatego kobiecie nie udało się uzyskać zaświadczenia o > ADHD. Witam Nie rozumiem dlaczego podaje Pan przykład klasy swojego dziecka, jako osób poszkodowanych przez dziecko z ADHD, skoro jak sam Pan napisał uczeń sprwiajacy kłopoty nie został zdiagnozowany jako dziecko z ADHD. Pana wypowiedź dowodzi tylko jednego, że nie tylko dzieci z ADHD sprawiają w problemy szkołach. O tej oczywistej prawdzie zdajemy się ostatnio często zapominać. Dla jasności dodam, objawami ADHD są jedynie: nadruchliwość, impulsywność i zaburzenia koncentracji. Agresja nim nie jest! Nie przejawiają jej też wszystkie dzieci z tym schorzeniem. Szanowni Państwo, nie poddawajmy sie tak łatwo stereotypom! Z szacunkiem Ilona Lelito Polskie Towarzystwo ADHD www.ptadhd.pl tel.12/251 49 24 Odpowiedz Link Zgłoś
lucybis Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 18:19 "(...) objawami ADHD są jedynie: nadruchliwość, impulsywność i zaburzenia koncentracji. Agresja nim nie jest!(...)" Ehh, no i właśnie: - zaburzenia koncentracji - bo kinestetyk siedząc w bezruchu wyłącza się, "zawiesza" - nadruchliwość - bo "nie usiedzi w miejscu", czyli musi ruchem uruchomić właściwy dla jego wzorca myślenia kanał - impulsywność - bo działanie jest głównym sposobem uczenia się kinestetyka (np. nie przeczyta instrukcji obsługi, tylko od razu sam zabiera się do składania jakiegoś urządzenia) Parę postów temu pisałam i napiszę raz jeszcze :ADHD to NIE choroba ani zaburzenie, to kinestetyczny wzorzec uczenia się i myślenia (czyli uczenie się i wyrażanie emocji poprzez ruch). Psychologowie trzepią niezłą kasę na opisywaniu "choroby", która nie istnieje! Polska szkoła nie jest gotowa na kinestetyków, bo wg niej najlepszy uczeń to taki, który cichutko siedzi i się nie rusza, a "uczeń trudny" to ten, co łazi po klasie. Dlatego lepiej przykleić takim "trudnym" uczniom łatkę "choroby". Ludzie, nie dajcie sobie kitu wcisnąć: dopóki kinestetycy będą pomijani w procesie edukacji, dopóty będą istnieć problemy z ADHD! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilona Lelito Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 22:44 Zgadzam się w części, choć moim zdaniem, to co Pan/i pisze to trochę zbyt uogólnione spojrzenie. Co do kwestii ADHD-choroba czy nie, to zaburzenie to jest ujęte od dawna w międzynarodowych klasyfikacjach chorób, więc rozważania na ten temat nie mają już sensu. W Polsce obowiązuje ICD 10 i schorzenie to jest tam nazwane: zespołem hiperkinetycznym, w USA obowiązuje DSM IV i w tej klasyfikacji nazwa brzmi: ADHD (polskim odpowiednikiem jest zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi). Wszystkie nazwy oznaczają tę samą jednostkę chorobową, przy czym amerykańska coraz bardziej upowszechnia się i w innych krajach) Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
lucybis Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 12.03.07, 01:11 Międzynarodowe klasyfikacje chorób do niedawna za chorobę uznawały także homoseksualizm... Kinestetyzm jest zjawiskiem znanym psychologii od ok. 20 lat, jednak wiedza ta nie jest powszechnie ogłaszana. Dlaczego? Wzrokowiec w szkole ma tablicę, książkę, zeszyt, czasem też inne wizualne pomoce naukowe. Słuchowiec ma do dyspozycji głos nauczyciela, głosy kolegów, audycje, "słuchanki" na kasetach i płytach. Ruchowiec nie może wstać z ławki, nie może chodzić podczas czytania, nie może huśtać się na krześle. Ma brać przykład ze wzrokowca, ewentualnie słuchowca (ten czasem lubi gadać z kolegami, więc lepiej z nim ostrożnie). Wzrokowiec i słuchowiec nie muszą być poddawani diagnozie w gabinetach psychologicznych, terapii pedagogicznej ani leczeniu farmakologicznemu. Ruchowiec nie jest "normalny", jest na pewno chory,więc najpierw trzeba go poddać diagnozie pedagogicznej, potem psychologicznej, potem skierować na terapię + leczenie. Psychologowie mogą pisać prace magisterskie, doktorskie, publikacje naukowe i prasowe na temat tego "nienormalnego" zjawiska oraz, oczywiście, leczyć je. Pedagodzy mogą pisać programy naprawcze, programy profilaktyczne, analizę przypadku, tworzyć specjalne klasy, szkoły, kursy, podręczniki, zajęcia dodatkowe dla uczniów "ze specyficznymi trudnościami w nauce" i "specyficznymi potrzebami edukacyjnymi". Informacje o tym, że obok pamięci wzrokowej i słuchowej jest też ruchowa, nie są upubliczniane. Pytanie dlaczego jest chyba pytaniem retorycznym, ale i tak odpowiem: oprócz kasy mnóstwo Bardzo Ważnych Osobistości świata pedagogiki i psychologii straciłoby autorytet. Jestem nauczycielką. Pracuję w szkole dla tzw. "trudnej młodzieży". W mojej klasie ok. 50% uczniów to kinestetycy, którzy nigdy nie byli prymusami (reszta to dzieciaki z biednych rodzin lub zaniedbane), więc o dostaniu się do dobrych liceów mogli tylko pomarzyć. Wielu z nich miało "opinię" (opinię Poradni Ped.-Psych., i to im wystarczało). Nie twierdzę, że nagle pokochali naukę, bo w 3 lata nie jestem w stanie nadrobić wcześniejszych 9. Ale w wielu przypadkach nauka przestała sprawiać im takie trudności, jak do tej pory. Pozdawali maturę, parę osób podjęło dalszą naukę w studium pomaturalnym. Tylko trochę chęci... Również serdecznie pozdrawiam :) Lucyna Hoffman Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Wybiórcza jak zwykle krytykuje każdy pomysł !!! 10.03.07, 09:52 Oczywiście odbiegający od doktryny!!!Pomysł był bardzo dobry - zawiodło wykonanie.Pewnie trzeba było lepiej przeszkolonych prowadzących i może dwie osoby zamiast jednej.Co do potrzeby pozytywnych wzorców u tych z ADHD to proponuję, żeby państwo psychopedagodzy i dziennikarze GW swoje dzieci do tej roli poświęcili(bo tylko tak mozna okreslić rolę tych nieszczęsnych modeli- worków treningowych;-)!!!Jak to zrobicie Państwo to wtedy będziecie mogli moralizować!!!;-)Ale jakoś wątpię w Wasze poświęcenie dla idei;-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk7 Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkołę 10.03.07, 10:32 ADHD to durny pomysł przegłupich psychiatrów którzy sami mają schizofrenie umysłową i nawet z sabą nie potrafią dac sobie rady Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re:Przyszedł wnuczek do babci. 10.03.07, 12:13 Przyszedł wnuczek do babci. Przyszedł przygnębiony wnuczek do swej babci, wyrzucili ze szkoły, bo nie przyniósł kapci. Przyszedł do babci poprzez wielkomiejski gąszcz, z tornistrem wielkim wyglądał jak garbaty chrząszcz. Szkoła wychowuje, ma wiele innych nauczek, „zero tolerancji” niech zapozna wnuczek. Zapamiętał wnuczek, daj mnie babciu zupy. Jak był mały to mylił, wychodziło pupy. Do dzisiaj dorośli gdy w święta są razem, robią z tego daj d-upy, gdy już są pod gazem. Powszechną wesołość budzą tą frazeologią. Państwo walczy z dziećmi chorą ideologią. Lecz co zrobi wnuczek kiedy nie ma babci, wsiada w pociąg i szuka jakiejś z babcią stacji? Czy idzie bez celu jakby do niczego, trafi na plebanię do tego wikarego? Czy może utknie ciekawy gdzieś w jakiejś ruinie, pobawisz się chłopczyku powiedzą mu świnie. Może nie szkoła, lecz jak w domu melina, szkoła, rodzina to i z niego ruina! Jak się wygłupiać to zawsze we dwóch, aż zamiast być durniem, zrobimy ich w puch! Odpowiedz Link Zgłoś
giezeta Re:Przyszedł wnuczek do babci. 10.03.07, 12:24 almagus napisał: > Przyszedł wnuczek do babci. > Przyszedł przygnębiony wnuczek do swej babci, > wyrzucili ze szkoły, bo nie przyniósł kapci. > Przyszedł do babci poprzez wielkomiejski gąszcz, > z tornistrem wielkim wyglądał jak garbaty chrząszcz. > Szkoła wychowuje, ma wiele innych nauczek, > „zero tolerancji” niech zapozna wnuczek. A co Tobie dolega nieboraku??? Odpowiedz Link Zgłoś
ifp4 Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 10.03.07, 12:14 Oczywiscie ze ADHD to fikacja. Dawniej pomagal pas na pewna czesc ciala. Ale teraz mamy wychowanie BEZSTRESOWE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 16:41 Moim zdaniem w tym niby "fatalnym eksperymencie" nie w porządku było tylko to, że tym dzieciakom przydzielono jako wychowawczynię panią ze świetlicy. Gdyby dano np. obsadę dwuosobową, w tym reedukatora wyspecjalizowanego w ADHD, nie oglądając się na to, ilu opiekunów "przysługuje" na taką liczbę uczniów, to może wyszłoby inaczej. Bo to, że dzieciom z ADHD potrzeba wzorców zachowania zdrowych dzieci, to mnie jako matkę naprawdę mało wzrusza. Ja bym swoich dzieci na takie "wzorce" nie poświęciła. Może ewentualnie na jakichś integracyjnych zajęciach dodatkowych, pod warunkiem, że super prowadzonych przez odpowiednią liczbę opiekunów - to tak. Ale w ramach regularnej, codziennej nauki - nigdy w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.07, 17:19 A skąd wiesz, jakie kwalifikacje miała pani ze świetlicy, że twierdzisz, że to nie w porządku? Przypuszczam, że jest nauczycielem z kwalifikacjami podwójnymi, tzn., że oprócz pracy w świetlicy jest specjalistą w zakresie pedagogiki specjalnej lub terapii pedagogicznej ( reedukator ) albo ma przygotowanie kierunkowe w zakresie dydaktyki jakiegoś przedmiotu. Nie żadnym stanowisku nie można zatrudnić nauczyciela bez wymaganych kwalifikacji, wychowawca w świetlicy to też nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 21:03 Nie chodzi mi o podważanie kompetencji wychowawczyni świetlicy, tylko o to, że być może należało ją wesprzeć kimś drugim równie kompetentnym. Ona mogła wystąpić w roli jednej z dwóch osób uczących w tej klasie - np. właśnie reedukatora, oprócz którego pracowałby tam również nauczyciel-specjalista. Nie twierdzę, że to ona osobiście "zawaliła", tylko że zwyczajnie być może nikt w pojedynkę nie dałby sobie rady z taką grupą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adhd.org.pl Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 09:14 W kalsach terapeutycznych powinien byc zawsze nauczyciel wspomagający, tu o nim zapomniano, niestety ktoś chciał zaoszczędić, dyrekcja szkoły?, miasto, które pozwoliło otworzyc taką klasę, niewiedomo, teraz nie dojdziemy do tego, ale wiadomo, że nastąpiło zaniedbanie i dzieci zostały pokrzywdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilona Lelito Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:03 "Bo to, że dzieciom z ADHD potrzeba wzorców zachowania > zdrowych dzieci, to mnie jako matkę naprawdę mało wzrusza. Ja bym swoich dzieci > na takie "wzorce" nie poświęciła." Pozwolę sobie zapytać skąd ma Pani pewność, że do klasy Pani dzieci nie chodzą uczniowie z ADHD? Po pierwssze, wielu z nich ma ADHD nie zdiagnozowane (ok. 80%) i nikt go u nich nie podejrzewa, a po drugie nie wszystkie dzieci z ADHD są agresywne, więc może Pani nie wiedzieć, że uczeń X z klasy Pani dzeicka ma ADHD. Raz jeszcze powtórzę, Szanowni Państwo nie kierujmy się stereotypami - ADHD to nie jest synonim agresji. Tak tylko się powszechnie uważa, ale to nie świadczy o nas dobrze jako o społeczeństwie - fakty naukowe mówią co innego... Z szacunkiem Ilona Lelito Polskie Towarzystwo ADHD www.ptadhd.pl tel. 12/251 49 24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL To chodzi o dzieci z agresją,ale też wiele dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:52 z ADHD bardzo utrudnia pozostałym normalną naukę.Problemem nie jest diagnoza tlko zachowania zagrażające zdrowiu i zyciu bądź utrudniające korzystanie ze szkolnej nauki.Choćby przez koncentrowanie na sobie 90% uwagi nauczyciela!!! Czy to tak trudno zrozumieć???Pani ma swoje dzieci(z ADHD) i myśli pani wyłącznie(!) o ich interesie - my mamy prawo mysleć o interesie(zdrowiu, zyciu,przyszłości) naszych dzieci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sumak.blyskawiczny Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł 11.03.07, 09:35 Niezły nick. Trafny taki. A co do meritumu: Skoszarować wszystkich i wybić im z głowy to ADHD Odechce im sie! A jak sie nie odechce to po cichu wydusić! My - dobrzy ludzie i bez takich mamy dosyć problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkołę IP: 212.87.244.* 11.03.07, 12:26 doskonale ADHD leczy SUPERNIANIA w TVN. Problem leży nie w dzieciach, tylko w ich rodzicach, którzy od małego pozwalają swoim pupilom na wszystko - a wzelkie problemy widzą tylko w otaczającym ich śiwecie. Na zwrócenie im uwagi reagują agresją. Skutki są jakie są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkołę IP: *.fema.krakow.pl 11.03.07, 12:51 Taka klasa powinna istnieć, ale trochę inaczej prowadzona. Chyba należałoby się zastanowić nad liczniejszą obsadą nauczycieli. Może raczej powinni być to mężczyźni. No, i oczywiście należy zapewnić opiekę psychologa. Łączenie agresywnych dzieci z ADHD z dziećmi nie obdarzonymi tym syndromem zagraża innym dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiara Re: Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkoł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 16:48 I miało to miejsce w tak NIESAMOWITEJ SZKOLE? Najlepszej integracyjnej w Małopolsce? Rodzice przechodza samych siebie aby załatwić tam miejsce dla swojego dziecka! Dlaczego "coś" nie wyszło? Czy to był pierwszy taki przypadek? Czy szkoła nie specjalizuje się w pozbywaniu się, niewygodnych jej zdaniem, uczniów? Znam ta placówkę. Najbardziej obcym jej słowem jest słowo INTEGRACJA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Szkoła eksperymentuje, a dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:40 dlaczego szkoła ma wysokie wyniki egz. - ponieważ zwalnia z egzaminów "tempaków", głupatsów, inteligentnych inaczej, oni są tylko tam na doczepkę - integrują się dzieci (ok. 10) inteligentne pozarejonowe, wrażliwe, mocne z domu z tymi jak wyżej. Nimi sie szkoła nmie zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oddo Re: Szkoła eksperymentuje, a dzieci? IP: 212.244.23.* 12.03.07, 19:26 Dodo głupoty wypisujesz i tyle mam ci do powiedzenia. Akurat opisywana szkoła nie jeden problem wychowawczy pozytywnie rozwiązała biorąc pod uwage dzieci z tzw. orzeczeniami. O tym jednak dziennikarze wyborczej nie napiszą. Lepiej szukać sensacji, podać zjadliwy tytuł artykułu. Ponadto chciałam ci powiedzieć, że zdecydowana większość dzieci z orzeczeniem do owych egzaminów przystępuje. tak więc nie piernicz głupot kolego (koleżanko) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Szkoła eksperymentuje, a dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 00:29 Oddo, chyba myślisz o jakiejś innej szkole - szkoła, o której piszesz, jak i cały zespół ma taki sposób pracy. Nie dostają się tam dzieci potrzebujące, a mocen dzieci pozarejonowe - po 3, 4 osoby z potrzebami integracyjnymi są doklejane do klas. Te osoby zaniżające wyniki są zwalniane z egzminu. Głupoty to napisałeś Ty. - proceder kwietnie, od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oddo Re: Szkoła eksperymentuje, a dzieci? IP: 212.244.23.* 13.03.07, 17:07 Jeszcze raz ci powtarzam że w szkole o o której mowa dzieci z orzeczeniami pisza w przytłaczającej większości czy to sprawdzian na koniec podstawówki, czy też egzamin gimnazjalny. Dodo wiec głupoty piszesz. Zasięgnij lepszej informacji zanim cokolwiek napiszesz na temat jakiejkolwiek placówki. Co najwyże j dzieci te mają dostosowane warunki egzaminu ale NIE SA Z NIEGO ZWALNIANE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DODO Zasięgam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 22:30 i wszyscy mówią to samo - dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności są na przyczepkę w tej szkole. To szkoła dla dzieci inteligentów (lekarzy, sędziów, psychologów, prywatnej inicjatywy, itp.), którym się załatwia papiery zwane także orzeczeniami (ale nie o niepełnosprawności) a dzieci do integracji są zwalniane z egzminu. Te druge - bardzo zdolne- ale leniwe i z kombinacjami, ze sprytnymi rodzicami... mają "dopasowane" wymogi egzminacyjne dobrze wiesz, co chodzi - wszak uczestnisz w tym bajerze od lat, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krok Re: Zasięgam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 23:10 nie tylko oni tak robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Szkoła eksperymentuje, dzieci zmieniają szkołę IP: *.eranet.pl 11.03.07, 17:59 A kilku cwanych "pedagogów" i "psychologów" tnie sobie całkiem niezłą kasę (książki, terapie, itp) Odpowiedz Link Zgłoś