cyndyndanda doboszynska - ostoja kaczyzmu i polskiej ciemnoty 01.04.07, 08:25 - obok sobackiej oczko w glowie ojca grzyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Kimże jest Rydzyk przy Miłoszu? IP: *.110.192.213.cable.satra.pl 01.04.07, 08:31 Zaściankowyn kmiotem robiącym forsę na głupich babach. Nawet w proteście, znaj proporcję mocium panie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew_wos Protest przeciwko pomnikowi Miłosza 01.04.07, 08:39 A może tak by pomnik ze złota Doboszewakiej i Rydzyka w każdym zadupiu Polski. Debilizm ludzi nie ma granic!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merlin Re: Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 08:55 Jak kogos Pan Bog chce ukarac, to mu najpierw rozum odbiera !!!! A ta pani jest tak glupia, ze gdyby byla tak duza, jak jest glupia to mogla by na kleczkach Ksiezyc w d..e calowac !!!!!!!!!!!! Ale czego sie spodziewac po smakoszce jadowitych rydzykow ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kod Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.aster.pl 01.04.07, 08:41 dość wtrącania się Rydzyka, radia Maryja i kleru w sprawy publiczne, dośc kreowania moherowej opinii publicznej. dość ciemnogrodu. taka polskość rzeczywiście uczula . Kler do modlitwy- tylko. odebrać majątki Rydzykowi i Kościołowi, bo przeznacza go na życie w luksusie, zamiast pomagać potrzebującym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zasmucony To piramidalna paranoja! IP: *.chello.pl 01.04.07, 08:44 Ciekawe czy imperialny orszak z ciemnogrodu będzie dziś też protestować i dokona najazdu na W-wę w czasie w ingresu Abp Kazimierza Nycz'a z okrzykami tak,tak tak? Chroń nas Boże przed ciemnogrodem! Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: To może Mickiewicza z Rynku wywalić na Litwę? 01.04.07, 08:48 ano właśnie.pisze,pisze,pisze.szkoda,że bezmyślnie. Pani Doboszewska i kilku autorów z tego wątku udowodnili w sposób perfekcyjny,że uwaga Miłosza o ciemnogrodzie i głupocie niektórych Polaków jest całkowicie uzasadniona.mentalni menele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak-ateista ja też się brzydzę polskim katolstwem i co? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.04.07, 08:49 nie jestem Polakiem? jestem... a nawet się tym szczycę ;-) stare baby od radyja z ryjem niech lepiej klepią bezmyślnie te swoje "zdrowaśki", a nie zabierają głos w sprawach, o ktorych nie mają pojecia Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nyorker a co dla polski zrobila pani jozefa doboszewska? IP: *.dyn.optonline.net 01.04.07, 08:54 bede zobowiazany za informacje, bo po raz pierwszy w ogole slysze jej nazwisko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koala Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.sa.bigpond.net.au 01.04.07, 08:55 Prima Aprilis!! Miejmy nadzieje.... i to z Brzechwa to moze jednak tez byl "przedwczesny wyciek" , bo jesli nie to ..szkoda slow! Pozdrawiam - Koala Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Wystarczy popluć na Polskę... 01.04.07, 08:56 i już można wciągać na cokół. Pardon, jeszcze TK musi nam te proste słowa przełożyć "na nasze" i wytłumaczyć o co naprawdę chodziło. Jak dotychczas... Być może też niedługo rozpocznie się proces beatyfikacyjny, kto wie...? TP też będzie chciał mieć przecież coś do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 jama314..tępy idioto...Zakład,że nie znasz twórczo 01.04.07, 09:48 twórczości Miłosza!.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Jest po Tobie nienawistniku. Jestem polonistą IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.04.07, 10:35 pewnie KULowskim Odpowiedz Link Zgłoś
adegie To wstyd cię, bucu, powinien zjeść 01.04.07, 11:29 , bo wiedzę literacką masz na poziomie robola. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Coś jeszcze... 01.04.07, 10:08 Patrząc na Twój tekst, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam do czynienie z półanalfabetą. Może ktoś lepiej wyedukowany zechce Ci to bliżej wyjaśnić... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz_ja Re: jama314..tępy idioto...Zakład,że nie znasz tw 01.04.07, 10:40 pierot6 ,daj sobie spokój z Jamą,jest On dobrze znaną postacią na forach GW,a znany On jest z inwektyw którymi obrzuca na lewo i prawo swoich interlokutorów.Mam wrażenie że ten niedowartościowany"polonista" pisujący do niszowych pisemek subsydiowanych przez Kobylańskigo szmacownika,kanalizuje Swoje frustracje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GW Niech Mychnik napisz w tej sprawie do NYTimesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 11:41 Poskarżcie się dziady zachodowi z tej okazji że krwiożerczy polacy chcą zjeść Miłosza Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 No proszę, sam naczelny "pełny" analfabeta... 01.04.07, 12:40 Widzę, że niewielka poprawa u Ciebie niestety, dalej problemy ze spacjami. Przy okazji może wyjaśnisz co oznacza nowy, naukowo zapewne dopracowany przez Ciebie termin "szmacownik". Domyślam się że to coś jak Ty, tylko w skrócie, czyli pracownik przy szmatach (kiedyś się mówiło pogardliwie szmaciarz). Po co jednak Kobylańskiemu taki ktoś, to już Twoja słodka zapewne tajemnica. Dostrzegam też pozytywy, widzę że "On" potrafisz napisać wersalikiem, choć gorzej jednak już z jego podwójnym użyciem w jednym zdaniu. Popracuj jeszcze trochę nad sobą i być może droga do Nobla przed Tobą stoi nadal otworem, tak jak Ci to już dawno temu wróżyłem. Masz przecież na polu twórczości literackiej ogromne osiągnięcia, które czasem co prawda trochę krytycznie traktowałem (tak jak to znakomitej twórczości dla przyzwoitości choćby przystoi). Nie liczyłem nigdy że zasłużą te krytyki na miano inwektyw. Aż tak krytyczne nie miały być w założeniu, no ale skoro tak sobie życzysz... Miłosz bez wątpienia byłby z Ciebie dumny. Tak trzymaj i Nobel tuż tuż, a w każdym razie jakaś duża nagroda. Może NPD wreszcie należycie doceni twoje wysiłki na polu przyłączania do Niemiec utraconych ziem? Pozdrowienia dla Udo no i dla Ciebie też mój ty Noblisto i patrioto polski ukochany, jak Miłosz całkiem faktycznie, tylko że przyszły. Stu lat w zdrowiu życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz_ja To chyba Milosz powiedzial że "Polaczkowatość" 01.04.07, 15:04 to nie to samo co Polskosć, to do Ciebie żalosny jamo 314. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Myśleć człowieku! Miłosz i patriotyzm... 01.04.07, 19:32 A gdzie to się mój Ty Noblisto kochany podział Twój tekst zerżnięty żywcem z biografii Miłosza z netu. Gołym okiem było widać że nie był Twego autorstwa, bo za mało w nim było byków, którymi tak hojnie okraszasz swoje enuncjacje. Tym niemniej nie zwalnia Cię to z podania źródła z którego zaczerpnąłeś i sugerowania że to Twoje dzieło, tumanie jeden. Wracając zaś do meritum, to pewnie admin jak zobaczył, że ten fragment miał uwiarygodnić Twoją tezę o patriotyzmie Miłosza pewnie spadł ze stołka, a kiedy się podniósł zaczął Ci ratować tyłek, nie pierwszy raz zresztą. Miłosz i patriotyzm, to dobre. Był kosmopolitą, patriotyzm który miał no, mniejsza z tym gdzie, teraz całkiem nie w modzie, więc kulą w płot i po poście. To się nazywa niedźwiedzia przysługa dla idei kosmopolityzmu. Przeczytaj sobie kilka opinii o Miłoszu, cytuję za W. Łysiakiem: "Rzeczpospolita kłamców. Salon". Osobista znajomość z Miłoszem zezwoliła Herbertowi zapamiętać również gorsze rzeczy: „Był 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi — na trzeźwo — że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: «Czesiu, weź lepiej zimny tusz i chodźmy na drinka». Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało — wstałem i wygarnąłem (...) Wszystkie kłopoty wynikały z cech jego charakteru. Powiedział mi kiedyś: «Rozumiesz, ja chciałem i chcę służyć...» ". Cz. Miłosz, autor „Pieska przydrożnego" (gazetowyborcza nagroda „Nike"), poszedł jeszcze dalej. I zaszedł dalej — do Nobla (J. Narbutt: „Miłosz brnął w pogoni za sukcesem, podlizując się międzynarodówce kosmopolitów i antypolonistów. Zapłacono mu za to Noblem"). Oba pieski przydrożne — i Gombrowicz, i Miłosz — nie kochały (delikatnie mówiąc) Polski, polskości i Polaków, lecz o ile Gombrowicz gardził tym wszystkim, to urodzony na Litwie Miłosz prócz pogardy czuł również zwierzęcą wprost nienawiść „kresową", tę charakterystyczną, nieuleczalną złość (lub raczej wściekłość), którą Litwini, Białorusini i Ukraińcy czują wobec „ Koroniarzy " i „Lachów". Zawsze twierdził, że nie jest Polakiem i że nie czuje się Polakiem ani trochę — jest stuprocentowym Litwinem (dziwne tedy, że nie osiadł w ukochanym, wolnym już Wilnie, i że nie podpisywał się per Miłoszevicius lub Miłoszevickas, lecz tylko pozornie dziwne — na Litwie nie było michnikowskiego różowego „Salonu" robiącego mu klakę i „szmal"', zaś Kraków wybrał, jak tłumaczył, bo ten przypomina Wilno). Głosił to całemu światu — w radiu francuskim przedstawił się: „ — Jestem Litwinem, który pisze po polsku". Co jest znowu dziwne (że po polsku), bo na kartach swych „Prywatnych obowiązków" stwierdził: „Zamiast ogłaszać książki po polsku, z równym powodzeniem można by było umieszczać rękopisy w dziuplach drzew". Swoją niechęć do języka polskiego wyrażał bez ustanku, tak przy użyciu poezji (poetycko zwał ów język „mową nierozumnych i nienawidzących" tudzież „mową pomieszanych, chorych na własną nienawiść"), Jak i przy użyciu prozy, zarzucając językowi Polaków „ niechlujność fonetyczną" („Piesek przydrożny") oraz „ciamkanie, syczenie, bełkotanie, arytmię, bezkształtność i bijące wszelkie rekordy ubóstwo literackich form" („Prywatne obowiązki"). J. Majda: „Okazuje się, że Miłosz nie jest jednym z nas, lecz człowiekiem zewnętrznym i zupełnie nam narodowo obcym, wręcz obcokrajowcem, gdyż pasją jego twórczości literackiej stało się obrzucanie Polaków i języka polskiego złośliwymi oszczerstwami". Nie tylko Polaków i języka — również Polski jako państwa i polskości jako takiej. Polska to był dla niego „irytujący obszar między Niemcami a Rosją" („Prywatne obowiązki"), którego właściwie nie powinno być — „Dla Polski nie ma miejsca na Ziemi" („Rok myśliwego"). Mawiał: „Polska to Ciemnogród" („Prywatne obowiązki"), z lubością dokładając grubszą obelgę, zaczerpniętą u pewnego hitlerowca: „«Anus mundi» — odbytnica świata. To określenie Polski odnotował pewien Niemiec w 1942 roku" („Abecadło Miłosza"). Zapytywał też siebie (w wierszu „Natura"): „Na jak długo starczy mi nonsensu Polski?", i wreszcie znalazł rozwiązanie: „Gdyby mi dano sposób, wysadziłbym ten kraj w powietrze" („Rodzinna Europa"), „Prymas Tysiąclecia", kardynał S. Wyszyński, przeczytawszy kilka antypolskich fraz Miłosza, wybuchnął (świadectwo M. Okońskiej): „ — Może czlowiek błądzić, ale nie ma prawa o tym pisać, upowszechniać tego, zatruwać tym duszy narodu! Tego czynić nie wolno! To jest wobec narodu zbrodnia!". „Nieszczęsnych Polaków, umiejących myśleć tylko politycznie, mam w dupie" („Zaraz po wojnie"). Miał tam również orła polskiego, więc kiedy amerykański wydawca umieścił orła na projekcie okładki miłoszowego (wielce paszkwilanckiego) podręcznika do historii literatury polskiej, Miłosz się wściekł; później wspominał („Prywatne obowiązki"): „Na okładce był orzeł bez korony. Mój list — ze są dwa orły, jeden z koroną, drugi bez, i że żadnego sobie nie życzę — wprawił wydawcę w najwyższe zdumienie (...) Przyznaję, że na «polskość» jestem alergiczny" (ta alergia nie przeszkodziła mu wziąć „chlebowca" — Orderu Orła Białego). Przyznał również, iż trwa to u niego od dziecka — od wczesnej młodości czuł „obsesyjną nienawiść" do Polaków („Zaczynając od moich ulic"). Nie przeszło mu to nigdy — nigdy nie polubił „świń": „Polak musi być świnią, ponieważ się Polakiem urodził" („Prywatne obowiązki"). Przyczyny świniowatości Polaków są według Miłosza aż trzy: głupawy nawyk patriotyzmu (zwał go „moczopędnym środkiem narodowym" — wiersz „Toast"), obsesyjny nawyk antysemityzmu i bezsensowny nawyk katolicyzmu. Patriotyzm jako taki budził w Miłoszu permanentny gniew, gdyż był przezeń kojarzony (wręcz utożsamiany) z „nacjonalizmem" typu faszystowskiego. A czasami również z pederastią: „Kurczowy patriotyzm bywa nieraz odpowiedzią na wewnętrzną zdradę. Czy Polacy nie są podobni do niektórych homoseksualistów?" („Rodzinna Europa"). Miłosz więc unikał tego pedalstwa bardzo starannie, m.in. komunizując, już od młodości („ — Nie macie pojęcia jaką fascynującą przygodą intelektualną byt komunizm", 1992), i w dobie stalinowskiej pracując etatowo dla czerwonego reżimu. Pracą dla instytucji antykomunistycznych brzydził się zawsze: „Pośród emigrantów byłem bodaj jedynym, który odmówił pisania dla Wolnej Europy, bo nie podobało mi się jej bicie w patriotyczny bęben i kropienie święconą wodą" („Abecadło Miłosza"). Nie podobał mu się również opór antyhitlerowski : „ Warszawa okupacyjna była dla mnie miejscem i czasem spotkania z polskim nacjonalizmem w jego najwyższym natężeniu, kiedy to występował wyłącznie jako patriotyzm, którego nikt nie ma prawa krytykować " („Rok myśliwego"). „Moja niechęć do przywódców AK była silna (...), cały konspiracyjny aparat żył nierealnością, ponieważ w siebie pompował narodową ekstazę" („Rodzinna Europa"). Wpompowali, skurczybyki, również w Litwina uważającego patriotyzm za tyfus, zmuszając go do majstrowania antologii poezji patriotycznej pt. „Pieśń niepodległa" (1942), co uczynił klnąc, ze strachu, by nie podpaść akowskim skrytobójcom, czyli „jakoś ustawić się w tamtej Polsce" (sic!). Później nigdy nie dał wznowić tej antologii: „Cisną mnie, żebym pozwolił na jej druk w Polsce. Mówię: nie chcę, bo to było dawno i nie mam z tym nic wspólnego (...), nie życzę sobie podpisywać się pod «Pieśnią niepodległą»" („Rok my Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Myśleć człowieku! Miłosz i patriotyzm... 01.04.07, 19:38 „Pośród emigrantów byłem bodaj jedynym, który odmówił pisania dla Wolnej Europy, bo nie podobało mi się jej bicie w patriotyczny bęben i kropienie święconą wodą" („Abecadło Miłosza"). Nie podobał mu się również opór antyhitlerowski : „ Warszawa okupacyjna była dla mnie miejscem i czasem spotkania z polskim nacjonalizmem w jego najwyższym natężeniu, kiedy to występował wyłącznie jako patriotyzm, którego nikt nie ma prawa krytykować " („Rok myśliwego"). „Moja niechęć do przywódców AK była silna (...), cały konspiracyjny aparat żył nierealnością, ponieważ w siebie pompował narodową ekstazę" („Rodzinna Europa"). Wpompowali, skurczybyki, również w Litwina uważającego patriotyzm za tyfus, zmuszając go do majstrowania antologii poezji patriotycznej pt. „Pieśń niepodległa" (1942), co uczynił klnąc, ze strachu, by nie podpaść akowskim skrytobójcom, czyli „jakoś ustawić się w tamtej Polsce" (sic!). Później nigdy nie dał wznowić tej antologii: „Cisną mnie, żebym pozwolił na jej druk w Polsce. Mówię: nie chcę, bo to było dawno i nie mam z tym nic wspólnego (...), nie życzę sobie podpisywać się pod «Pieśnią niepodległą»" („Rok myśliwego"). Czegóż jednak można oczekiwać od katolików? Ich religię Miłosz przezwał „narodową ułudą" („Traktat teologiczny") i „glebą dla snów paranoicznych" („Prywatne obowiązki"); ich Madonnę (Najświętszą Marię Pannę Częstochowską) — „pogańską boginią" (dlaczego? — bo nie jest judaistyczna?); ich Śluby Jasnogórskie — „ przedsięwzięciem faszyzacji Polski" służącym „kropionemu święconą wodą gałgaństwu" („Tygodnik Powszechny" 1997); ich krucyfiksy — „próchnem": „Krucyfiks chwytasz, bo tak ci bezpieczniej. Drewno masz w ręku, a w tym drewnie próchno. Pacierze mruczysz, ale strachem cuchną". Reszty cytatów z Łysiaka czy Herberta i innych pisarzy Ci oszczędzę, aby nie wgniatać Cię w ziemię, tak zupełnie bez śladu... P.S. Wybacz że dopiero teraz piszę, ale piękna pogoda i przedkładam rower nad korespondencję nawet z tak zacnym i jakże zasłużonym w końcu prozaikiem forumowym. Teraz tylko oczekujmy na orzeczenie TK i prof. Safjana oraz prof. Winczorka. Raz dwa nam to wytłumaczą co mamy o tym myśleć i jak interpretować. Teraz dopiero dostrzegłem, że Twój genialny post jednak się zachował niżej. Może mam omamy po rowerku (grzmotnąłem 70 km w niezłym tempie) a może trwają jakieś dziwne przetasowania (nie pierwszy raz zresztą), co nie zmienia sensu reszty mojej wypowiedzi. Pozdrawiam Noblisto! Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Myśleć człowieku! Miłosz i patriotyzm... 01.04.07, 23:34 „ Warszawa okupacyjna była dla mnie miejscem i czasem > spotkania z polskim nacjonalizmem w jego najwyższym natężeniu, kiedy to > występował wyłącznie jako patriotyzm, którego nikt nie ma prawa krytykować " > („Rok myśliwego"). „Moja niechęć do przywódców AK była silna (...), > cały > konspiracyjny aparat żył nierealnością, ponieważ w siebie pompował narodową > ekstazę" („Rodzinna Europa"). 1. A czytałeś, co pisał o AK Józef Mackiewicz? Po wojnie dostał nawet wyrok śmierci od cwaniaczków, którzy nie dorastali mu do pięt (ani talentem, ani odwagą). I on, i Miłosz (i, byc może, także Marszałek Józef Piłsudski) byli ludźmi Wielkiego Księstwa Litewskiego i wszelki tępy nacjonalizm ich brzydził. Dlatego JM przed wojną potępiał głośno akcję nawracania prawosławnych, JP prześladował endeków i polskich faszystów z ONR, a CzM mierził prosty świat warszawskich akowców, którzy myśleli w kategoriach "kto nie z nami, ten przeciw nam", podczas gdy on miał ze wschodu zupełnie inne doświadczenie - wielokulturowości i swoistej "nieostrości frontów". W Wilnie ludzie w latach 1939-1941 musieli rozstrzygać, czy wola Sowietów, Litwinów czy Niemców - bo takie były tamtejsze realia. 2. Ale wszystko teksty pisał po polsku i do Polaków - nie wynosił tego na zewnątrz, żeby się płaszczyć przed Niemcami czy Sowietami. Podobnie rugał Polaków Marszałek Józef Piłsudski - też był złym Polakiem? A poza tym: co wypisywał (po angielsku) James Joyce o Irlandii i Irlandczykach oraz o katolicyzmie, a jak dziś jest traktowany przez swoich rodaków, urządzających w Dublinie Bloomsday, bowiem Joyce jest najsłynniejszym irlandzkim pisarzem XX wieku? 2. ich Madonnę (Najświętszą Marię Pannę Częstochowsk > ą) — > „pogańską boginią" (dlaczego? — bo nie jest judaistyczna?) Nie masz zielonego pojęcia o antropologii kulturowej. Wystarcza ci za to durnego jadu antysemickiego. Nie udowadniaj, proszę, że każdy Polak to bałwan i żydożerca - bo szkodzisz tym bardziej niż Miłosz (wg twoich urojeń). W dowolnej książce z zakresu kulturoznawstwa na temat polskiej religijności możesz przeczytać: a) o pogańskich elementach w polskich zwyczajach religijnych i w tzw. pobożności ludowej b) związkach kultu maryjnego z przedchrześcijańskimi kultami matriarchalnymi i postaciami bogiń. Sprawdź też, gdzie był obraz częstochowski w czasie potopu szwedzkiego - zrozumiesz aluzje do "narodowej ułudy" (cała legenda jasnogórska jest propagandowym mitem, stworzonym post factum). Nie wiem, czy nie dostaniesz zawału, gdy cię poinformuję, że chrześcijaństwo uczyniło Efez ośrodkiem kultu maryjnego głównie ze względu na trwający tam przez poprzednio niemal tysiąc lat kult bogini Artemidy. Zastanów się też nad wyborem daty świętowania narodzin Jezusa Chrystusa (o Którym nie wiemy, kiedy się dokładnie urodził). I do tego nie potrzeba śp. Miłosza - wystarczy w miarę zdrowy rozsądek i skojarzenie prostych faktów (kulturowych i historycznych). 3. > „Krucyfiks chwytasz, bo tak ci bezpieczniej. > Drewno masz w ręku, a w tym drewnie próchno. > Pacierze mruczysz, ale strachem cuchną". A w Biblii to jest napisane "Nie ma Boga". Tylko że dalej jest dopowiedzenie: "rzekł głupiec w sercu swoim". Dlatego nie podniecaj się wyrwanymi z kontekstu fragmentami - poczytaj lepiej, co o Polsce wypisywali Słowacki, Norwid, Wyspiański, Żeromski, Witkacy, Gombrowicz. Przypomnij sobie, jak to Mickiewiczowski Konrad nazywa Boga carem. I zastanów się, dlaczego do takiego "wroga Polski, Polaków i polskości" tak serdecznie odnosił się Karol Wojtyła. Papież był głupszy od ciebie? Sorry, ale przypuszczam, że wątpię, jak mawiał Wiech... Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Myśleć człowieku! Miłosz i patriotyzm... 02.04.07, 10:07 Jedno pewne, masz u mnie uznanie za konsekwencję i samozaparcie, ale jednocześnie budzisz we mnie jakiś odruch litości nad kimś kto się zaplątał i pogubił. Pewnie z wzajemnością więc w tym jesteśmy kwita. Moje zainteresowania koncentrują się wokół tematu antypolonizmu. Miłosz pełni więc w nim tylko fragmentaryczną, cząstkową rolę. Polonofobów mamy na pęczki, szczególnie jak odkryli że nie potrafimy, czy też nie chcemy się należycie bronić i łatwo nas pokonać. Jeśli chcesz mnie przekonać co do "patriotyzmu" Miłosza jak to napisał szanowny analfabeta i nienawistnik wszystkiego co polskie "tadeusz_ja" to nie ma takiej możliwości, nawet pod groźbą pistoletu przyłożonego do skroni. Jak ktoś uwielbia jego twórczość to jego sprawa, ale trudno aby kogoś kto Polskę miał no właśnie tam gdzie miał, windować na piedestał, bo krew zaczyna bulgotać w człowieku na takie grube fałsze. Jest na to wystarczająco dużo dowodów nie podlegających dyskusji (chyba że w TK tam pewnie prof. Safjan i jemu podobni potrafiliby zrobić z tego cokolwiek). Gość poczuwał się do litewskości, takie miał korzenie, Polska stała mu kością w gardle, tam powinno być jego miejsce na wieki i tyle. Koniec kropka o Miłoszu. O AK to wystarczyło mi co napisał Cichy w GW i co z tego wyniknęło... To właśnie tacy siewcy prawdy tworzą współcześnie nową historię Polski na użytek "pożytecznych idiotów". O Pinochecie to mam wrażenie że pozostały Ci tylko wiadomości z epoki Gierka. Dobrze byłoby je odświeżyć i uświadomić sobie że ocalił swój kraj przez czerwoną zarazą której koszt mógł być wielokrotnie większy i wszystko w tym kierunku szło. Jeśli chodzi o "żydożerczość" Polaków to chyba dla największych idiotów staje się jasne, że istotnie starozakonni szczególnie ci z USA "pragną naszego dobra" z całych sił. Czynią tak pewnie w ramach terapii mającej zamazać pamięć o paskudnym stosunku ich ojców do zagłady Żydów w Europie (nie kiwnęli palcem w ich obronie) jak i z chęci "nachapania się" od frajerów gotowych im dać to, co się im nie należy. Aby ten cel osiągnąć gotowi są na każdą niegodziwość wobec nas i robią to konsekwentnie i umiejętnie. To ich prawo do zbójowania i właściwie trudno mieć im to za złe, tacy są. Nie wszyscy oczywiście, myślę tu o takich organizacjach jak choćby WJC z NY z I. Singerem na czele. Szkoda tylko że nasi geniusze polityczni uznawali go za godnego i siadali z nim do stołu rokowań, a swoi go wykopali (jako złodzieja). Szokujące jest że Polsce grozi rabunek na kwotę kilkudziesięciu mld. USD a w prasie cisza, ludzie nic nie wiedzą, główny news to seksafera i Rospuda. Sprzeciwiający się tej niegodziwości to oczywiście antysemici i żydożercy. Brawo media! Tyle, reszta informacji szeroko dostępna w necie dla poszukujących prawdy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Nie odpowiedziałeś merytorycznie na moje zarzuty 02.04.07, 11:05 Moje zainteresowania > koncentrują się wokół tematu antypolonizmu. Miłosz pełni więc w nim tylko > fragmentaryczną, cząstkową rolę. Polonofobów mamy na pęczki, szczególnie jak > odkryli że nie potrafimy, czy też nie chcemy się należycie bronić i łatwo nas > pokonać. Ludzie, którzy wszędzie widzą swoich wrogów, są strasznie smutni... Współczuję ci... Jeśli chcesz mnie przekonać co do "patriotyzmu" Miłosza jak to napisał > szanowny analfabeta i nienawistnik wszystkiego co polskie "tadeusz_ja" to nie m > a > takiej możliwości, nawet pod groźbą pistoletu przyłożonego do skroni. Jak ktoś > uwielbia jego twórczość to jego sprawa, ale trudno aby kogoś kto Polskę miał no > właśnie tam gdzie miał, windować na piedestał, bo krew zaczyna bulgotać w > człowieku na takie grube fałsze. Problem ma nie Miłosz, tylko ty - wybiórczo i tendencyjnie dobierając cytaty. Czytałeś chociaż jedną z cytowanych książek (albo przynajmniej cały przywoływany tekst?)? Jeśli nie, to wybacz - ta rozmowa nie ma najmniejszego sensu. To tak, jak oskarżyć Wyspiańskiego za to, że nazwał Mickiewicza "poetą grobów" i odrzucił polski romantyzm z jego mesjanizmem. Albo uznać tegoż Wyspiańskiego za wroga katolicyzmu, bo Czepiec mówi w "Weselu": "No to kto mych groszy złodziej - czy Żyd jucha, czy dobrodziej?". Z kolei w Biblii czytamy: "Potem [Judasz] poszedł i powiesił się. (...) Idź i czyń ty podobnie" - rozumiesz, co to znaczy manipulacja cytatami? O Pinochecie to mam wrażenie że pozostały Ci tylko > wiadomości z epoki Gierka. Dobrze byłoby je odświeżyć i uświadomić sobie że > ocalił swój kraj przez czerwoną zarazą której koszt mógł być wielokrotnie > większy i wszystko w tym kierunku szło. O Pinochecie. W dowolnym podręczniku do historii (polskim, niepolskim) przeczytasz, że za rządów Pinocheta DINA (tajna policja chilijska] mordowała i torturowała tysiące ludzi. Pytam więc w kontekście encykliki Jana Pawła II "Evangelium vitae" - jak można wielbić Pinocheta i uznawać jednocześnie, że tortury są sprzeczne z wolą Bożą? I jeszcze do tego wszystkiego uznawać się za wzór katolicyzmu z Sevres. Podobnie z Jaruzelskim, bohaterem snów Macieja Giertycha? Chodzi mi o logikę faktów, a nie o same fakty - bo o nie dżentelmeni się nie spierają. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Audiatur et altera pars... 02.04.07, 13:30 W sprawie generała A. Pinocheta to odsyłam tu: www.radiomaryja.pl/dzwieki/2006/12/2006.12.11.akt02.mp3 jest to komentarz J. Łopuszańskiego wypowiedziany w związku z jego śmiercią i chcę wierzyć, że zechce pan go wysłuchać. Dobrze jest wyznawać taką starą dobrą zasadę "Audiatur et altera pars..." No i nie fałszować panie kolego czyichś wypowiedzi i dodawać im znaczenia przez ozdabianie określeniem typu "wielbienie". To nadużycie. Prawda jest taka, że komunizm był najbardziej zbrodniczym jak dotąd systemem na świecie przynosząc śmierć i męczeństwo ponad 100 mln. istnień ludzkich. To chyba i dla pana niepodważalne? Zatem można się ważyć na wiele, aby się przed tą "czerwoną zarazą" obronić. Czy to było zbyt wiele rozsądzi tylko Stwórca. My takiej decyzji jak Pinochet podejmować nie musieliśmy na szczęście. Moja opinia jest że "było warto". Co oczywiście nie umniejsza, że osiągnięcie sukcesu było okupione krwawą ofiarą. A jak szanowny pan myśli, że gdyby Polacy postawili twardy opór Jaruzelskiemu w 81 r. to nie utopiłby nas w morzu krwi, tak jak Sowieci by to potrafili zrobić? Zrobiłby to bez mrugnięcia okiem (które i tak byłoby trudno zauważyć z racji ciemnych okularów). Wracając do Miłosza to wszystko co trzeba zostało napisane i JEST. Nikt przy zdrowym umyśle nie potrzebuje do tego interpretacji Safjana czy Winczorka. Miłosz bez wątpienia wiedział co pisze i dlaczego i pewnie ważył te słowa... Nikt tu niczym nie manipuluje poza tymi co piszą o jego patriotyzmie. Można pęknąć ze śmiechu. Mądremu dość. Nie sądzę abym widział wszędzie swoich wrogów. Staram się ich jednak obiektywnie dostrzegać tam gdzie są, a nie udawać że jak plują to... deszcz. Ocean fałszywych, antypolskich wypowiedzi sformułowanych przez niektóre organizacje żydowskie woła już o pomstę do nieba. To tylko ostatnio coś tam się o tym zaczyna mówić ukradkiem bo wiadomo - "pocałunek śmierci". Na szczęście tu nie Ameryka jeszcze. Szanowny pan cokolwiek na ten temat wie czy... pada tylko jak zwykle? Bo ja mówię o oceanie kłamstw wylewanych na Polaków w celu uczynienia ich bezbronnymi. Ci ludzie to stare lisy, wiedzą co robią. W kolejce nowi "pokrzywdzeni" oskarżający nas o wszystko co możliwe a wspierani przez polonofobów domowego chowu. Granice absurdu zostały dawno przekroczone. Kaci czynią się ofiarami a Polacy którzy ponieśli największe straty materialne i ludzkie urastają do roli katów. Trzeba ukorzyć się i płacić, tak się dziś mówi już głośno... Miło się dyskutuje, ale obowiązki czekają. Wątpię by tu kogokolwiek można było przekonać do swego. Doceniam jednak "ton" i pewną wiedzę. Jeśli tylko na te problemy o których piszę zdołałem uczulić, to już to będzie moim sukcesem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Audiatur et altera pars... 02.04.07, 14:57 No i nie fałszować panie kolego czyichś > wypowiedzi i dodawać im znaczenia przez ozdabianie określeniem typu > "wielbienie". To nadużycie. Niestety - nie nadużywam. Trzech głupców, którzy zawieźli ryngraf (!) z Matką Boską zbrodniarzowi, pieszczącemu ludzi prądem po genitaliach, to Marek Jurek, Michał Kamiński, Tomasz Wołek. Byli dorośli i wiedzieli DOSKONALE, co robią. Nikt ich do tego nie zmuszał. Jeśli nie był to dowód uwielbienia - to co? Walka o prawa człowieka, niesłusznie osadzonego w areszcie? Wolne żarty... Dlatego katolicyzm tych panów i ich deklarowane poparcie dla nauk papieskich są funta kłaków nie warte. A to oznacza, że są patologicznymi kłamcami, pajacującymi ku uciesze gawiedzi. I to tyle. Zatem można się > ważyć na wiele, aby się przed tą "czerwoną zarazą" obronić. Czy to było zbyt > wiele rozsądzi tylko Stwórca. Wie pan, Hitler też się tak tłumaczył... Co by było, gdyby było... Gdyby komuniści przejęli władzę w Niemczech w 1933, a nie Hitler - może lepiej, że Hitler ich wyprzedził? Do takich "dylematów" prowadzą podobne rozważania... A co do Stwórcy - w "Evangelium vitae" jest napisane, co jest zgodne z czcią dla Stwórcy - i nie jest to wkładanie elektrycznego pastucha do pochwy albo odbytu... Nie każdy jest katolikiem, ale oszołom Łopuszański i jego poplecznicy będa pletli do końca świata: "odszedł dobry Chilijczyk, dobry katolik, wielki czciciel Matki Boskiej". Ja nie jestem katolikiem, ale dla mnie w osobie Pinocheta odszedł z tego świata krwawy kat, zbrodniarz i łajdak. > Miłosz bez wątpienia wiedział co pisze i dlaczego i pewnie ważył te słowa... > Nikt tu niczym nie manipuluje poza tymi co piszą o jego patriotyzmie. Można > pęknąć ze śmiechu. Mądremu dość. Udowodniono kilka postów niżej, że wszystkie cytaty z Miłosza zostały spreparowane - w kontekście wyglądają zupełnie inaczej. Przykład: Majda twierdzi, że dla Miłosza "Polak musi być świnią, bo się Polakiem urodził". Tymczasem z tekstu Miłosza wynika, że owo zdanie jest wnioskiem, jaki Miłosz wyciąga z wiersza Ernesta Brylla... > Nie sądzę abym widział wszędzie swoich wrogów. Jeśli tylko tym się pan zajmuje (pana słowa) - to, niestety, widzi pan tylko wrogów. Współczuję, bo świat widziany przez pryzmat nienawiści i tropienia wrogów jest bardzo, bardzo czarny... Polacy którzy ponieśli największe straty materialne i > ludzkie urastają do roli katów. Zależy, jak liczyć... W kolejce do I miejsca na podium martyrologii są jeszcze Żydzi (6 mln.), państwo o nazwie Jugosławia, naród o nazwie Ukraińcy (5-7 mln. ofiar głodu, drugie tyle w okresie wojny, łącznie ok. 20 mln. w XX wieku), Białorusini (95% wybitej przez Stalina inteligencji, bodaj milion zabitych w czasie wojny, miasta zrównane z ziemią), Chińczycy (20 mln. ofiar "Wielkiego skoku" Mao Tse-tunga), Niemcy (40% wybitych w czasie wojny trzydziestoletniej)... Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Żegnam już czule i z żalem... 02.04.07, 20:44 Manipulanctwo to specjalność GW, więc nie dziwota że z czytaniem przechodzi na czytelnika, ale też bez przesady człowieku bo ocierasz się o absurdy. Pinochet dla czerwonych pozostanie zbrodniarzem, tak jak dla innych jest nim Jaruzelski. Jak by nie patrzeć postawił Pinochet swój kraj na nogi, co wszyscy przyznają szanowny panie, podczas gdy Jaruzelski nasz kraj zrujnował broniąc czerwonego systemu, reszty dokonały różowe hieny, efekt widoczny w postaci gigantycznego długu, wywłaszczonych z majątku i bezrobotnych Polaków, oszukiwanych w dodatku mirażem że stoimy oto u bram raju. Ten czerwony system doprowadziłby Chile do podobnego kwitnącego upadku w bardzo krótkim czasie, to też nie ulega wątpliwości. Z tym uwielbieniem to niech pan daruje, szkoda czasu. Ja jestem dla generała z uznaniem, co nie oznacza uwielbienia i braku współczucia dla ofiar przemocy i ich rodzin. Tu się zatem nie pogodzimy, choćby z powodu braku u pana wyobraźni co do rozwoju sytuacji w Chile. Myślę że gdyby Pinochet nie był wierzącym byłoby szanownemu panu dużo łatwiej... W sprawie Miłosza też pat, mogę pana tylko odesłać do W. Łysiaka (też "be" rozumiem - katolik). Jest też parę innych analiz szczegółowych tekstów Miłosza. Rozumiem że można je obalać jak się komu podoba, pokrętnie tłumacząc co autor miał na myśli. Na szczęście jest ich wystarczająco dużo aby mieć pewność "gdzie miał Polskę nasz noblista". Jak pisałem Safjana i Winczorka ja nie potrzebuję do tych rozważań. Ten pierwszy zresztą pięknie się niedawno popisał dając koncert swoich poglądów i wspierając kłamcę i hochsztaplera J.T. Grossa swoim "autorytetem". Tak do końca nie wiem, czy optuje pan za okrzyknięciem Miłosza patriotą, czy "tylko" za pomnikiem dla niego z racji twórczości i Nobla jakim go obdarowano? Straty Żydów - a jakie to państwo wtedy tworzyli? Bo ja mam wrażenie że te 3 mln. to Polacy wyznania mojżeszowego i drugie 3 mln to Polacy - goje. Razem 6 mln., to chyba do całości ludności w Polsce największe procentowo licząc straty. O majątku narodowym lepiej chyba nie wspominać bo to oczywiste. Ale szanowny pan ma tu pewnie też inne zdanie jak się domyślam. Głód na Ukrainie owszem dramatyczny, ale to inna bajka i inne lata, nie wojenne. Mam takie nieodparte wrażenie że jesteś człowieku gotów udowadniać wszystko co zgodne z Twoim przekonaniem bez przejmowania się historią. W każdym razie lewactwem i ateizmem zalatuje to paskudnie, co mi specjalnie nie odpowiada. Byłoby dobrze konfrontować te przekonania (tak dla higieny) z autorytatywnymi opiniami ludzi o odmiennych poglądach jak choćby prof. J.R. Nowak, W. Łysiak, red. S. Michalkiewicz, red. K. Kąkolewski, prof. J. Moore-Jankowski, prof. R. Broda i inni, a nie tylko z lewakami i socjalistami nie mówiąc o komunistach i trockistach. Polecam archiwum Radia Maryja będącym kopalnią prawdziwej i niezakłamanej wiedzy panu całkowicie obcej (choć zapewne wie pan co o tym myśleć z GW). Pewnie się szanowny pan i tu nie zgodzi ze mną, ale nie uważam wcale pana za wroga, tylko za "zagubionego w lesie" i otumanionego polskojęzycznymi mediami. W każdym razie dał pan dowód, że w tym szambie jakim jest forum, pełnym smrodu i jazgotu tworzonego przez "pożytecznych idiotów" reprezentujących antypolską najczęściej opcję, są też inteligentne jednostki, choć pogubione na drodze bez drogowskazów. Żal mi pana po prostu. Roma locuta, causa finita. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Zagadka 02.04.07, 21:09 Tu się zatem nie pogodzimy, choćby z powodu braku u pana > wyobraźni co do rozwoju sytuacji w Chile. Sam pan zaczął sie czepiać mojej sygnaturki, więc wyjaśniłem - pogardzam pajacami, czczącymi na co dzień papieża, Matkę Boską i Katechizm Kościoła Katolickiego, co nie przeszkadza im z atencją wypowiadać się o ewidentnych zbrodniarzach, nazywając ich "dobrymi katolikami" (Franco, Pinochet, Jaruzelski - dla nie ma różnicy moralnej pomiędzy dyktatorami - jedyne, co ich różni, to wielkość cmentarzy ich ofiar). > W sprawie Miłosza też pat, mogę pana tylko odesłać do W. Łysiaka (też "be" > rozumiem - katolik). Biorąc pod uwagę stosunek p. Łysiaka do seksu i kobiet, mam nadzieję, że przynajmniej on nie podszywa się pod katolicyzm. Wyliniały peerelowski playboy, wydający za komuny książki na potęgę i traktujący kobiety jak naczynie na spermę, jest fatalnym kandydatem na wzorzec katolicyzmu. A serio - pan nie potrzebuje egzegez do Miłosza - ja też nie. Wielka literatura broni się sama. Nie wiem, dlaczego nie chce się pan przyznać, że padł ofiarą właśnie egzegezy - Majdy, Łysiaka, "Naszego Dziennika"? Proszę sięgnąć po autentyczne teksty CzM - czy recenzja z wiersza Brylla to wyłącznie poglądy samego Miłosza - czy może referowanie poglądów recenzowanego autora? Inaczej zachowuje się pan jak sensat, dający posłuch coraz mocniejszym oskarżeniom... Razem 6 > mln., to chyba do całości ludności w Polsce największe procentowo licząc straty Proszę pamiętać o takich krajach, jak ZSSR czy Jugosławia (lub - dzisiaj - Białoruś i Ukraina - na Białorusi zamordowano 2,5 mln. ludzi w latach 1941-45, niemal 30% ludności). > O majątku narodowym lepiej chyba nie wspominać bo to oczywiste. Proszę mi pokazać w Mińsku zabudowę sprzed 1945... Podobnie w niemal wszystkich miastach obwodowych... ludzi o odmiennych poglądach jak choćby prof. J.R. Nowak, W. Łysiak, > red. S. Michalkiewicz, red. K. Kąkolewski, prof. J. Moore-Jankowski, prof. R. > Broda i inni Proszę wybaczyć, ale jestem historykiem z zawodu i nie imponuje mi: - peerelowski aparatczyk z MSZ, politolog, udający historyka, fałszerz historii Węgier i literatury węgierskiej przed 1989 (J.R.Nowak) - pracownik warszawskiego oddziału Agencji TASS w latach '70 (St. Michalkiewicz) - inżynier udający historyka, opowiadający, że w powstaniu warszawskim spotkał ukraińskiego esesmana (SS Galizien nie brała udziału w tłumieniu powstania warszawskiego) (Moor-Jankowski). Na zakończenie: czy wie pan, skąd to jest cytat? Kto jest autorem tych słów? "W moich wędrówkach w początkach drugiej wojny światowej zdarzyło mi się, co prawda na bardzo krótko, być w Związku Sowieckim. Czekałem na pociąg na stacji jednego z wielkich miast Ukrainy. Był to olbrzymi gmach. Ściany były pokryte portretami i transparentami niewymownej brzydoty. Gęsty tłum w kożuchach, mundurach, czapach z uszami i wełnianych chustkach zapełniał każdą wolną przestrzeń i rozgniatał grubą warstwę błota na posadzkach. Marmurowe schody pełne były śpiących nędzarzy; ich nagie nogi wyglądały z łachmanów, chociaż była to zima. Z góry nad nimi głośniki ryczały propagandowe hasła. Przechodząc, zatrzymałem się, nagle czymś tknięty. Pod ścianą umieściła się rodzina chłopów: mąż, żona i dwoje dzieci. Siedzieli na koszykach i tobołach. Żona karmiła młodsze dziecko, mąż - o ciemnej, pomarszczonej twarzy, z opadającymi czarnymi wąsami, nalewał herbatę z czajnika do kubka i podawał starszemu synowi. Mówili ze sobą przyciszonymi głosami po polsku. Patrzyłem na nich długo i nagle poczułem, że łzy płyną mi po policzkach. I to, że właśnie na nich zwróciłem uwagę w tłumie, i moje gwałtowne wzruszenie były spowodowane ich zupełną i n n o ś c i ą . Była to ludzka rodzina, jak wyspa w tłumie, któremu czegoś brakowało do zwyczajnego, małego człowieczeństwa. Gest ręki nalewającej herbatę, uważne, delikatne podanie kubka dziecku, troskliwe słowa, które raczej odgadywałem z ruchu ust, ich odosobnienie, ich prywatność w tłumie - oto co mną wstrząsnęło. Zrozumiałem wtedy na sekundę coś, co znowu zaraz uciekło". Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 To nie zagadka nawet dla 9-latka 02.04.07, 21:44 Gościu, chylę czoła przed Tobą coraz niżej, tylko mamy XXI wiek. Dwa kliknięcia i już tam jestem w tym tekście, więc nie będę robił z siebie bohatera choćby tylko dlatego. Komputerem posługuję się od ponad dwudziestu lat więc rozumiesz... By the way, piękny tekst i piękny styl, można pozazdrościć, ale do cokołu to... Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Re: To nie zagadka nawet dla 9-latka 02.04.07, 22:11 No chwala Bogu ze raz chociaz przyznales ze to piekny tekst. Nawet jak na polakozerce, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Zagadka II i III 02.04.07, 22:54 A wie pan, jak brzmią kolejne dwa zdania? Proszę sobie nie zadawać trudu z klikaniem - chętnie je tu przytoczę, także dla innych uczestników forum: "Polscy chłopi na pewno nie stali na szczytach cywilizacyjnego rozwoju. Być może ci, których oglądałem, byli analfabetami" Czy wie pan, co by było, gdybym zacytował tylko te dwa zdania? Chyba już pan zaczyna domyślać się mechanizmu działania żałosnej kreautry pt. Majda... To na koniec trzecia (i ostatnia) zagadka. Czy wie pan, jak brzmi jeszcze kolejne zdanie z tego tekstu? No to cytuję: "Mój przyjaciel powiedziałby zapewne, że są to ohydni, śmierdzący głupcy, których trzeba nauczyć myśleć" Ile by to było gdakania nad niedobrym Miłoszem, opluskwiającym Polaków, gdybym zacytował - bez kontekstu - tylko to ostatnie zdanie (notabene, w swoim eseju CzM polemizuje z owym "przyjacielem"). Czy teraz już pan zrozumiał, jak działają Łysiak, Majda, Nowak i reszta tej bandy frustratów (pieszczochy PRL, którym wraz z upadkiem komunizmu zawalił się świat, więc zaczęli pluć na lepszych od siebie i to najchętniej autentycznych antykomunistów i emigrantów)? Wie pan, jak nałatwiej poznać frustrata? Nie ma w jego słowach ani jednego pozytywu - nie ma wzorców pozytywnych, wszystko jest złe, świat ma jednoznacznie czarną barwę, wokół są sami wrogowie, nie ma piękna, dobra i prawdy - a przynajmniej oni nie potrafią podać konkretnych przykładów owych (rzekomo) wyznawanych przez siebie wartości. Cały czas myślą negatywnie - dla nich ani jeden pisarz współczesny w Polsce nie zasługuje na uznanie. Może poza Lusią Ogińską, żoną i współpracowniczką moczarowca Ryszarda Filipskiego. Słucham czasami Radia Maryja i się przerażam - potok nienawiści i złych emocji, który się stamtąd wylewa, mógłby zatopić miasto wielkości Warszawy. Naprawdę. A przy tym dokonuje się tam nieustanne rehabilitowanie komunistów, w myśl zasady: "Może to i skurczybyk, ale swój skurczybyk". Przykład? Franciszek Szlachcic, zbrodniarz jeszcze z czasów AL, minister policji w czasach komuny, chwalony przez o. prof. dr. hab. Mieczysława Alberta Marię Krąpca, b. rektora KUL-u. Dlaczego? Bo gdy Krąpiec poprosił Szlachcica o pieniądze na KUL w latach '70, to tamten dał. "Okazał się dobrym Polakiem", że zacytuję ten radiomaryjny autorytet z Lublina. Dla mnie - przepraszam - to dno. I bąbelki. Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Teraz to naprawde causa finita! 03.04.07, 16:54 eryk2 napisał: > A wie pan, jak brzmią kolejne dwa zdania? Proszę sobie nie zadawać trudu z > klikaniem - chętnie je tu przytoczę, także dla innych uczestników forum: > "Polscy chłopi na pewno nie stali na szczytach cywilizacyjnego rozwoju. Być > może ci, których oglądałem, byli analfabetami" Ile by to było gdakania nad niedobrym Miłoszem, opluskwiającym Polaków, gdybym > zacytował - bez kontekstu - tylko to ostatnie zdanie (notabene, w swoim eseju > CzM polemizuje z owym "przyjacielem"). Czy teraz już pan zrozumiał, jak > działają Łysiak, Majda, Nowak i reszta tej bandy frustratów (pieszczochy PRL, > którym wraz z upadkiem komunizmu zawalił się świat, więc zaczęli pluć na > lepszych od siebie i to najchętniej autentycznych antykomunistów i emigrantów)? > > Wie pan, jak nałatwiej poznać frustrata? Nie ma w jego słowach ani jednego > pozytywu - nie ma wzorców pozytywnych, wszystko jest złe, świat ma > jednoznacznie czarną barwę, wokół są sami wrogowie, nie ma piękna, dobra i > prawdy - a przynajmniej oni nie potrafią podać konkretnych przykładów owych > (rzekomo) wyznawanych przez siebie wartości. Cały czas myślą negatywnie - dla > nich ani jeden pisarz współczesny w Polsce nie zasługuje na uznanie. Eryk5! Chyba juz ostatecznie zakonczyles dyskusje. Bardzo przekonywuja co i elegancko! I dopiero teraz mozemy odetchnac z ulga i powiedziec Roma locuta, causa finita! Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Oj przepraszam! 03.04.07, 16:58 Z rozpedu zmienilam Ci nicka z eryk2 na eryk5. Przepraszam i serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 A proszę bardzo! 03.04.07, 20:50 Dopóki nie ma na FGW żadnego eryka5, to rozumiem, że wypowiedzi tego typu są skierowane do mnie. Czytuję twoje posty w innych działach - i masz moje wielkie uznanie. Również serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego oraz Łaski, którą wyjednał nam Pan Jezus Chrystus - oby spłynęła na Ciebie i Twoich Bliskich! Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Re: A proszę bardzo! 03.04.07, 21:32 Ach, to dziekuje bardzo! Milo spotkac na forum kogos tak madrego jak Ty! Kropla drazy skale nie sila, lecz ciaglym padaniem. Wierze, ze od tego padania skruszeja i runa mury ciemnogrodu, a nienawisc ustapi tolerancji. I Tobie zycze Wesolych Swiat a Laska (hi hi, nie mam polskich liter!) niech przede wszystkich splynie na tych, ktorzy dotad jeszcze nie zrozumieli, co znaczy chrzescijanskie przykazanie milosci! Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Manipulator i krętacz z pana, panie eryku2 03.04.07, 21:35 Rzeczywiście tylu głupstw, fałszów i wrednych pomówień to dawno już nie czytałem. Wystawił pan sobie na koniec świadectwo zwyczajnego kłamcy i manipulatora panie eryku2 czy piąty, jak już tam kto woli. Pańska opinia o nienawiści lejącej się jakoby z anteny RM jest zwyczajnym fałszem upowszechnianym na użytek Salonu i wziętym nie z rzeczywistości, lecz ze sfery pobożnych życzeń i etykietowania przeciwnika medialnego trudnego do ścierpienia. Słucham tego radio systematycznie i nic podobnego nie ma tam miejsca. Może się zdarzyć że jakiś bardziej emocjonalnie wypowiadający się słuchacz na żywo nieco się zagalopuje ale to zupełnie inna kwestia. Tak przykładowo odsądzany przez pana od czci i wiary prof. J.R. Nowak wypowiada się jakkolwiek często krytycznie o różnych osobach, zawsze jednak z konkretnymi argumentami nie do zbicia, nigdy nie operuje ogólnikami, fakty są podstawą jego krytycznych opinii przy czym nigdy nie zapomina o szacunku należnym człowiekowi. Często te krytyczne wypowiedzi dotyczą osób pochodzenia żydowskiego, równie często też podawane są przykłady uczciwych Żydów wypowiadających się o Polsce w duchu szacunku i prawdy historycznej, czego pana najzwyczajniej zapomniano nauczyć. Nie muszę dodawać że w dyskusji i w wymianie argumentów poległby pan w pojedynku z profesorem Nowakiem z kretesem, szybko i bez żalu z mojej strony. Może się pan o tym upewnić odsłuchując sobie choćby ostatnią w sobotę nagraną z nim audycję "Minął miesiąc". Pozdrawiam z należnym szacunkiem i bez żalu... Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Fe, nieładnie tak mówić... 03.04.07, 22:30 Wie pan, J.R.Nowak nie będzie tak długo robił na mnie wrażenia jako JAKIKOLWIEK autorytet naukowy czy moralny, dopóki nie wyspowiada się ze swoich kłamstw z okresu komunizmu, gdy jako pieszczoch władz PRL wypisywał bzdury o Węgrzech, mając na to monopol (trafił nawet do "Dziejów literatur europejskich" jako ...znawca literatury węgierskiej - politolog, dyplomata, historyk i jeszcze filolog: po prostu Leonardo da Vinci! co do jego umiejętności filologicznych polecam analizę jego akcentu w języku polskim [nigdy nie opanował literackiej polszczyzny: "naszo, pollsko, narodowo racjo stanu jest", "polltyko", "polltyczny", "polltollogia"] oraz kawałki pseudoangielskie ["w Los Andżelesie", "w Czikago", "w Niu Jorku"]). A co do potoków nienawiści: gdy przez niemal godzinę wylewano kubły pomyj na prezydenta Wałęsę, obecny w studiu min. Ziobro nawet nie miauknął, a nastepnego dnia tłumaczył się, że jest za młody, aby sądzić coś o działalności Wałęsy w stanie wojennym. Gdy parę lat temu zaczęto mówić, że dziś jest Wielkanoc w Kościele greckokatolickim, na godzinę trzeba było wyłączyć mikrofon, bo ludzie tak bluzgali na ukraińskie bydło z czarnymi podniebieniami... Coś jest w tej rozgłośni, że przyciąga nienawistników, frustratów, ludzi ogarniętych resentymentami... Może to sam Ojciec Dyktator, wzywający do golenia głów posłom jak prostytutkom albo twierdzący, że "Tusk ma oczy wilka"... Kiedyś słuchałem w Radyju audycji z jakimś staruszkiem (Świtrykowski? Świderkowski?) - i nie wiedziałem, czy śmiać się czy płakać. Z jego słów wynikało, że jest łagiernikiem (Workuta), ma 92 lata, napisał grafomańskim wierszem swoje wspomnienia z nieludzkiej ziemi na kilkuset stronicach. To temat dobry na jakiś kilkuminutowy reportaż, tymczasem Rydzyjko zrobiło z zacnego staruszka eksperta od wszystkiego. Dziadzio się rozkręcił i przez cztery godziny plótł jak Piekarski na mękach. M. in. twierdził, a ojczulek w studiu nabożnie słuchał i jeszcze podjudzał: - masoneria ze złości, że nie powiodła się Wielka Rewolucja Francuska, postanowiła wywołać zamieszki w Paryżu (tu prelegent wydrwił hasło braterstwa między ludźmi); - światem rządzą "oni" - Rockefellery i inne (wiadomej narodowości), handlujące wódką, papierosami, środkami antykoncepcyjnymi, szerzące aborcję i eutanazję młodych i starych; - ludzkość ma być zmniejszona o 2 mld. (przez kogo? nie wiemy); - we wrześniu 1939 napadnięto tylko na 25 mln. Polaków, bo na 10 mln. mniejszości narodowych Polacy nie mogli liczyć (to skąd ponad 100 tys. Ukraińców w polskich mundurach, w dodatku kilka tysięcy z nich oddało wtedy życie za Polskę?); - ludność Polski ma być zmniejszona do 15 mln. (kiedy, przez kogo, skąd to wiadomo - nie mówi się); - Polskę do UE wprowadzili wrogowie; - dowodem zbrodniczej działalności "Zachodu" ma być fakt, że... każde jajko powinno być teraz opatrzone pieczątką, bowiem to ma doprowadzić do ruiny polskiego rolnika indywidualnego; - media w Polsce są wyłącznie polskojęzyczne, wypełnione wrogami; - należy czytać jedynie książki takich tuzów intelektu jak Koneczny, Bartnik, Krąpiec, Krajski, Nowak, Pająk. Słuchając tych wywodów serce się ściskało, że tak można manipulować starym człowiekiem, kombatantem. W dodatku słuchacze bez przerwy dzwonili i traktowali serio te wszystkie banialuki. Przypomina się moskalskie powiedzonko: "Bried siedoj kobyły"... I to są owe pańskie cenne rewelacje, poparte nazwiskami "intelektualistów", siane przez media redemptorskiej korporacji... Żal. Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Manipulatorzy i opluwacze Radia Maryja... 04.04.07, 17:32 Rozumiem że bajkopisarstwo Grossa, Cichego, Całej czy Kosińskiego robi na panu większe wrażenie i ono wyznacza pańskie horyzonty myślenia. No i oczywiście Miłosz i Gombrowicz rzecz jasna obowiązkowo. Ten napis z plakatu na manifie pani Szczuki i jej współtowarzyszek: "Nienawiść wartością chrześcijańską" to nie pańskiego autorstwa przypadkiem, bo szukany jest twórca tej myśli w celu należytego uhonorowania... Będę też wdzięczny za przypomnienie mi daty, czy nazwiska rozmówcy w audycji RM kiedy to "przez godzinę wylewano kubły pomyj na prezydenta Wałęsę". Czy to nie jest czasem z tym tak jak z I. Singerem o którym "Rzeczpospolita" bodaj napisała że się go obraża przez sugerowanie władzom RP aby uznać go za persona non grata. Zaś kiedy ten w 1996 r. głosił wszem i wobec, że jeśli Polska nie spełni oczekiwań WJC i nie zaspokoi roszczeń żydowskich to będzie upokarzana na arenie międzynarodowej, cicho byli wszyscy. I była upokarzana, bez należytego odzewu ze strony polskiej. Tak więc te słowa szantażysty i nienawistnika są na miejscu, nie są obrazą, ale nazwanie go szantażystą i oczekiwanie że rząd RP nie usiądzie do jednego stołu z kimś takim to jest naganne. Ot takie Nietzscheańskie odwracanie wartości lub kota ogonem. Obawiam się że prawda jest inna a ocena sytuacji o której pan pisze jako "kubły pomyj na Wałęsę" jest fałszywa. Chyba że też pan uważa że Wałęsa to zjawisko nie podlegającego krytyce w ramach dogmatu o jego nieomylności, łącznie z jego umiejętnościami literackimi przypominającymi mi wtórnego analfabetę w pełnym rozkwicie. Jak się zachowały mniejszości narodowe w 1939 r., szczególnie Żydzi na ścianie wschodniej to panu jako historykowi chyba nie trzeba przypominać, a może trzeba... Rozumiem że ze stanu populacji w Polsce jest pan zadowolony i pańska emerytura "ma się dobrze i bezpiecznie", to cieszy. Wskaźnik dzietności w Polsce 1,2 to pewnie i tak zbyt wiele jak na pańską wyobraźnię i wiedzę, zapewni też nam bezpieczne przetrwanie jako narodu. 120 PLN netto dotacji z UE dla Polski liczone "na twarz" wobec sięgającej już blisko 1000 PLN samych kosztów obsługi polskiego długu, podobnie licząc, to też pewnie oszałamiający efekt wskazujący że stoimy oto już u bram raju, a Ci co nas tam zaprowadzili mogą spokojnie oczekiwać na wybudowania im pomników wdzięczności, podobnie jak Ci co rozdali komu trzeba nasz majątek narodowy czyniąc ze swoich obywateli nędzarzy bez kapitału. Jeśli chodzi o media to skoro pan uważa że dobrze reprezentują one polski interes narodowy i obiektywizm w przekazie informacji to gratuluję optymizmu. Jest pan ich pierwszą ofiarą "na oko" licząc. Wystarczy choćby spojrzenie na podejście do rewindykacji za mienie żydowskie i skąpość by nie powiedzieć wręcz o blokadzie informacji na ten temat. Wystarczy porównać do "seksafery" o której to informacjami byliśmy wręcz bombardowani. Daje to wiele do myślenia co do priorytetów i rzetelności informacji. Jakże niewiele też mówi się o antypolskiej nagonce trwającej w mediach na świecie i oczernianiu obrazu Polski, jakże niewielu ma odwagę w obronie tej opluwanej systematycznie ojczyzny stanąć. Stosunek mediów do lustracji jak też do narastających ciągle z różnorodnych stron żądań i rewindykacji utraconych majątków to kolejny sprawdzian czyje one są. Widzę że nazwisko prof. J.R. Nowaka działa na pana jak czerwona płachta na byka. Rozumiem tę frustrację, trudno mu dorównać kroku w obronie Polski przez zalewem antypolonizmami jakie obserwujemy. Być może zrobił w tym zakresie więcej niż cała reszta polskich historyków a w każdym razie więcej niż wszystkie kolejne ekipy MSZ łącznie. Nie słucha się go dla jego umiejętności filologicznych tylko dla celności i wnikliwości w podawaniu faktów, dla jego oceny sytuacji politycznej w czym jest po prostu znakomity. Pańska analiza jego błędów językowych, dobrze znanych słuchaczom, świadczy tylko o pańskiej mikrości i wredności wręcz, by nie mówić o nienawiści do niego. Kiedy posiądzie pan wiedzę i pamięć wręcz encyklopedyczną jaką ma profesor do faktów, nazwisk, dat, to być może nie starczy już panu sił aby powiedzieć cokolwiek. Wyśmiewanie się z tego, co w gruncie rzeczy nikomu nie przeszkadza, ba, dodaje swoistego kolorytu jego wykładowi, kiepsko świadczy o panu, że to tak eufemistycznie ujmę, bo dosadnej oceny, to profesor pewnie by sobie nie życzył... Pogrążył się pan już zupełnie pisząc złośliwe bzdury o panu Pawle Świetlikowskim który jest dla pana "jakimś staruszkiem Świtrykowskim czy Świderkowskim" o którym to nie wiedział pan czy śmiać się czy płakać. Płakać proszę pana płakać, tylko że nad sobą. Jak pan przeżyje tak bohatersko swoje życie jak on i osiągnie wiek 92 lata, to pewnie szczęśliwie dla pana nie będzie już pan wiedział jak się nazywa i co pan dokonał w życiu. On wie, że był w AK, uciekł z pociągu do Katynia, przeżył gułag Workuta i potrafi o tym interesująco opowiedzieć. Mnie nie zanudził. Pewnie nie spodobało się Panu przypomnienie, że 17 września ruszyła na nas "dzika Azja". Pańska niechęć bierze się z czytelnego zupełnie przesłania tej audycji kresowiak z Wilna — Polak — katolik — patriota. Pewnie trudno dla pana o gorsze referencje. W dodatku prześladowany przez Sowietów, sprzeciwiający się im, doznający cierpienia w czasie wojny. Toż to czysta konkurencja dla ofiar Holocaustu, och gdyby pomagał w eksterminacji Żydów to tak, niechby i cały dzień w RM spędził i o tym mówił. Jakie to nie Miłoszowe i nie Gombrowiczowskie. Prawda? A tak, to won z dziadkiem, nudziarzem. Brawo panie "eryku2". To mnie już wystarcza do pełnego oglądu pańskiej sylwetki jako moralisty. Na koniec gratuluję pańskiego podziwu dla Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Rzeczywiście jest się czym zachwycać, szczególnie z uwagi na te setki tysięcy pomordowanych niewinnie chłopów w Wandei, dziesiątki tysięcy bestialsko pomordowanych księży jak i reszty szczegółów tego epokowego wydarzenia z którego sowieci czerpali pełnymi garściami. Tak to wielkie osiągnięcie dla otumanionych i niedouczonych głupców wychowanych na wartościach preferowanych przez kręgi masonerii. "Audiatur et altera pars" mogę tylko powtórzyć za Seneką po raz kolejny. Żegnam już zatem raczej ozięble i z ulgą mało skrywaną. Będę wdzięczny za nie prowokowanie mnie do łapania za klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Re: Manipulatorzy i opluwacze Radia Maryja... 04.04.07, 17:49 Wyjsc z podziwu nie moge ze Pan bedac czlowiekiem tak elokwentnym i o takiej erudycji nie wstydzi sie przyznac do swojego podziwu dla Radia Maryja. Przeciez dyskwalifikuje sie Pan od razu jako partner do powaznej dyskusji. Szkoda ze nie ma Pan nieco wiecej instynktu samozachowawczego! Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Nie bądź pan śmieszny i więcej tolerancji... 04.04.07, 20:03 No i trudno mnie przepłoszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Skąd ja wiedziałem, że tak się skończy ten dialog? 04.04.07, 23:09 Ten napis z plakatu na manifie pan > i > Szczuki i jej współtowarzyszek: "Nienawiść wartością chrześcijańską" to nie > pańskiego autorstwa przypadkiem, bo szukany jest twórca tej myśli w celu > należytego uhonorowania... Jestem chrześcijaninem, jak można wyczytać z moich słów powyżej. Pańskie podłe insynuacje mnie nie dziwią - słuchacz Radia Maryja będzie ekskomunikował Chrystusa, pouczał papieża, recenzował poziom wiary drugiego człowieka, oceniał sumienie nieznanych sobie osobiście ludzi... To wielka szkoła nienawiści - niemająca z chrześcijaństwem rzeczywiście nic wspólnego... > Będę też wdzięczny za przypomnienie mi daty, czy nazwiska rozmówcy w audycji RM > kiedy to "przez godzinę wylewano kubły pomyj na prezydenta Wałęsę". Proszę sprawdzić sobie datę - w studiu obecny był minister Z. Ziobro, z telefonów lały się przekleństwa, wyzwiska. Jeśli dla pana to normalne, że "katolicki głos w twoim domu" służy do organizowania czarnosecinno- moczarowsko-kliszkowych nagonek na człowieka, którego nie wpuszcza się na antenę - to gratuluję... Metody godne Goebbelsów stanu wojennego - i przez nich praktykowane. Biorąc pod uwagę bohaterskie zachowanie w latach komunizmu Nowaka, Giertycha, Rydzyka, Bendera - nie dziwię się, że te wdowy po Hitlerze i Jaruzelskim tak wspaniale kontynuują manipulacje totalitarne. > Jak się zachowały mniejszości narodowe w 1939 r., szczególnie Żydzi na ścianie > wschodniej to panu jako historykowi chyba nie trzeba przypominać, a może trzeba > ... Czy chce pan powiedzieć, że mniejszości narodowe II RP NIE ZOSTAŁY dotknięte skutkami wybuchu II wojny światowej? Dżentelmeni nie dyskutują o faktach, więc przypomnę panu tylko, że atak na Polskę w 1939 przyniósł zagładę 3 mln. Żydów polskich, a spośród miliona obywateli polskich wywiezionych na Sybir w latach 1939-41 Polacy stanowili 75%, 15% Żydzi oraz 10% Białorusini i Ukraińcy. I proszę więcej nie próbować upowszechniać tezy, że w 1939 zaatakowano TYLKO 25 mln. Polaków, bo jest to wyjątkowa podłość (choćby ją głosił sam przewodniczący Związku Żołnierzy AK). Jakże niewiele też mówi się o antypolskie > j > nagonce trwającej w mediach na świecie i oczernianiu obrazu Polski, jakże > niewielu ma odwagę w obronie tej opluwanej systematycznie ojczyzny stanąć. Zdziwiłby się pan, gdyby zobaczył, jak niewielu Amerykanów staje w obronie swojej opluwanej ojczyzny. A zapewniam pana, że "Al-Dżazira", "Najwyższy czas!", "Nowy Przegląd Wszechpolski", "Nowa Myśl Polska", "Nasza Polska" i setki innych szmatławych i nieszmatławych czasopism na całym świecie dają popalić USA codziennie, drwiąc z władz USA, kultury amerykańskiej, polityki USA i nadwagi amerykańskich dziewcząt, nie wspominając juz obowiązkowej mantry o perfidnych Żydach, kierujących zza kulis działaniami Białego Domu, Kapitolu i Pentagonu. Gdyby Amerykanie chcieli sie tym przejmować, tak jak pan, dawno już wszyscy umarliby na zawał (o co w otłuszczonym społeczeństwie nietrudno). > Rozumiem tę frustrację, trudno mu dorównać kroku w obronie Polski przez zalewem > antypolonizmami jakie obserwujemy. Być może zrobił w tym zakresie więcej niż > cała reszta polskich historyków a w każdym razie więcej niż wszystkie kolejne > ekipy MSZ łącznie. Może pan przytoczyć jakies konkretne osiągnięcia tego człowieka, zwłaszcza w zestawieniu z codzienną pracą setek polskich pracowników MSZ? Bo to już zakrawa na dowcip... Nie słucha się go dla jego umiejętności filologicznych tylko > dla celności i wnikliwości w podawaniu faktów, dla jego oceny sytuacji > politycznej w czym jest po prostu znakomity. Pańska analiza jego błędów > językowych, dobrze znanych słuchaczom, świadczy tylko o pańskiej mikrości i > wredności wręcz, by nie mówić o nienawiści do niego. Kiedy posiądzie pan wiedzę > i pamięć wręcz encyklopedyczną jaką ma profesor do faktów, nazwisk, dat, to być > może nie starczy już panu sił aby powiedzieć cokolwiek. Wyśmiewanie się z tego, > co w gruncie rzeczy nikomu nie przeszkadza, ba, dodaje swoistego kolorytu jego > wykładowi, kiepsko świadczy o panu, że to tak eufemistycznie ujmę, bo dosadnej > oceny, to profesor pewnie by sobie nie życzył... Przepraszam pana, ale ja jestem wychowany na przedwojennych standardach - i jeśli człowiek z tytułem profesorskim mówi gwarą z Koziej Wólki, siorbie przy stole, siedzi rozkraczony jak kocur na polepie - to jest to dla mnie smutny przykład pierwszego pokolenia na sedesie, "marcowego docenta", inteligenta z awansu społecznego, który czegoś się tam nauczył, ale opanowanie podstaw własnego języka narodowego oraz jedzenie ryby widelcami okazało się dlań za trudne. W sprawie Nowaka mam jeszcze tylko trzy pytania: - dlaczego w czasach swej misji na Węgrzech uchodził za pracownika UB (informacja od polskiego duchownego, zajmującego sie problematyką węgierską)? - jakie istotne dokonania z okresu komunizmu może przytoczyć ten "wielki" patriota, fałszujący przed 1989 na potęgę historię i literaturę Węgier? - dlaczego po upadku komunizmu ten luminarz wszechnauk nie został zatrudniony na ŻADNEJ prestiżowej uczelni w Polsce, choćby nawet na KUL-u, jeśli świeckie uniwersytety (UW, UJ, UAM, UWr) są dla pana zbyt czerwone? czy nie przypadkiem dlatego, że jest to tylko publicysta, który ma na swoim koncie setki artykułów prasowych, natomiast nie ma to nic wspólnego z nauką - badaniem archiwów (historyk), budowaniem modeli teoretycznych (politologia), analizowaniem dzieł literackich (filologia)? Wypowiedzi tego pana to kompilacje faktów dostępnych w wąsko- i szerokonakładowej prasie - z nauką (jakąkolwiek) ma to mało wspólnego (więcej raczej z serwisem prasowym, czym zresztą jest w rzeczywistości jego program "Minął miesiąc"). Emocjonalny styl, popisy z superlatywami ("wybitny naukowiec i przyjaciel Polski, Wiktor Poliszczuk" - o stalinowskim prokuratorze ze Szczecina, który wyjechał później do Kanady i szpiegował dla KGB środowiska ukraińskie, a teraz jest takim Nowakiem bis, rusofilskim i antyukraińskim) i polemiczne występy dobre są w cyrku (albo w Radiu Maryja), natomiast nie w nauce akademickiej (a poza nią nie ma nic - jest tylko naukowa szarlataneria). Wystarczy porównać do "seksafery" o której > to informacjami byliśmy wręcz bombardowani. Daje to wiele do myślenia co do > priorytetów i rzetelności informacji. "Seksafera" dotyczy koalicjanta rządzącej partii. Polecam panu najnowszy tekst o czasopiśmie Samejobory, rojącym się od buhajów, genitaliów, zapłodnień, chuci i tym podobnych jurności, okraszonych ks. prałatem Henrykiem Jankowskim (i to podwójnie - przez buteleczkę prałaciego winka jako nagrodę tudzież tytuł "Osobowości roku 2006"). Proszę się zastanowić, jak zareagowałaby niemiecka prasa, gdyby się okazało, że dzisiejszy współkoalicjant chadeków, socjaldemokraci, tylko marzy o czterech literach, wypisuje to na kredowym papierze w swoim organie (nome omen) prasowym, a etyka partyjna polega na gremialnym przechodzeniu z łóżka do łóżka i orgietkach na cześć zwycięstwa wrodzonych pożądań nad sferą ducha... Pańska niechęć bierze się z czytelnego zupełnie > przesłania tej audycji kresowiak z Wilna — Polak — katolik — > patriota. W manipulacji dorównuje pan już samemu ojcu dyrektorowi. Jestem Polakiem, po kądzieli potomkiem polskiej rodziny ziemiańsko-mieszczańsko-wojskowej, wypędzonej z Kresów przez sowieciarzy w 1940 roku. I dlatego tak mnie boli zrobienie cyrku ze starego człowieka, opowiadającego kompletne głupstwa, który był jeszcze podjudzany do coraz większych bzdur... Etyka - to nie tylko szacunek dla siwej głowy. To także ochrona tejże głowy przed kompromitacją, a nie robienie z niej jarmarcznej małpy... Ten stary człowiek zapewne nasłuchał się w ostatnich latach " Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Skąd ja wiedziałem,że tak się skończy ten dialog?' 05.04.07, 00:19 Ten stary człowiek zapewne nasłuchał się w ostatnich latach "mundrych" wypowiedzi radyjomaryjnych profesorów i przeraził się masonami, rządzącymi Polska i światem (wypowiedź o jajku...). Najbardziej oburzające było zakończenie audycji, gdy gość stwierdził "Nie bedzie w Polsce dobrze bez rozlewu krwi. Krew sie musi polać", na co usłyszał od dyżurnego ojczulka "Szczęść Boże". Rozumiem, że dla pana jest to godna szacunku wypowiedź starszego człowieka, do którą będzie się pan starał patriotycznie przekuć w czyn (kto pierwszy? cykliści? produceni pieczątek do jajek?). To ja mówię "Szczęść Boże" i mam nadzieję, że się nie spotkamy w realu, bo nie mam zamiaru brać udziału w rzezi. >Na koniec gratuluję pańskiego podziwu dla Wielkiej Rewolucji >Francuskiej. 2586. manipulacja z pana strony... Nigdzie nie wypowiadałem sie nt. rewolucji francuskiej - zniesmaczyło mnie jeno wydrwienie samego braterstwa (a, zdaje się, sam Chrystus mówił "to wy jesteście moją matką i moimi braćmi", "już tedy nie nazywam was sługami" itd.). >Jak pan przeżyje tak bohatersko swoje życie jak on i osiągnie >wiek 92 lata, to pewnie szczęśliwie dla pana nie będzie już pan wiedział jak >się >nazywa i co pan dokonał w życiu Mogłem w ciemno założyć, że wreszcie wygłosi mi pan takie zyczenia wielkanocne. Czego zresztą innego mogłem się spodziewać po wielbicielu rozgłośni, w której słychać bez przerwy teksty w stylu "Prawdziwi Polacy są w Polsce mniejszością", "będzisz siedział po prawicy Chrystusa, ojcze dyrektorze, i będziesz sądził ludzi na Sądzie Ostatecznym", "nie wiem, co bym zrobiła tym, co tak napadają na ojca"? A ja nie będę panu złorzeczył - przeciwnie, pomodlę się o pana w moim niekatolickim kościele, aby Bóg przemienił pana serce, wlał w nie miłość bliźniego, otuchę i radość, aby przestał pan żyć samą nienawiścią, odwetem, pogardą i pragnieniem krzywdy dla bliźniach, aby nauczył się pan śmiać z głupstw i współweselił się z prawdą, aby zamiast zaciskać gniewnie pięści nauczył się pan ściskać dłoń drugiego człowieka ("spraw, Panie, aby słońce nie zachodziło nad naszym gniewem", jak mówi Biblia). Wszyscy ludzie są naszymi braćmi, a łączy nas w tej miłości Ten, Którego pamiątkę zmartwychwstania będziemy właśnie obchodzić... Skąpani w Jego śmierci jesteśmy zrodzeni do Miłości i Jedności, a nie złości i resentymentu... A na razie - żegnam z głębokim współczuciem Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Czas włosienicę przywdziać... 05.04.07, 08:51 Od Wielkiego Czwartku dyskusji nie prowadzę. Za złośliwości przepraszam. Poprawę obiecuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Roma locuta? 02.04.07, 22:08 no prosze coraz wyzej siegamy! Niedlugo bedzie: Verbum Dei! Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz_ja Re: No proszę, sam naczelny "pełny""polonista" 01.04.07, 15:14 To Jamy314 Czy slyszaleś o literówce?Ze Szmalcownika,"wyszlo" "szmacownik" to tyle "polonisto" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kustosz pierot6 ty idioto! IP: *.gdynia.mm.pl 01.04.07, 12:24 pierot6 napisał: > .. Zakład,że nie znasz twórczości Miłosza! pierot 6 ty idioto! NIE ma tam NIC wartego poznania. Lepiej poznać działanie najwiekszego polskiego bohatera 20 wieku, pułkownika Ryszarda Jerzego Kuklińskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
zawisza60 Re: jama314..tępy idioto...Zakład,że nie znasz tw 01.04.07, 12:46 Zgadza sie! Jama zreszta mnie osobiscie nigdy nie zaskoczyl. Na kazdym forum pisze te same bzdety i pluje jadem. Jeszcze nie zjawili sie jego koledzy leos i junkier. Bylby komplet! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noraa W tekstach Milosza o Polsce i Polakach zamienmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 08:57 Polske i Polakow na Izrael i Zydow i zadajmy pytanie w Izraelu czy takiemu tworcy postawiliby pomnik i pochowali w rownie szacownym miejscu. Mozna tez podstawic inne nacje i tez zapytac tamze. Polska to ciekawy kraj.... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz_ja Milosz byl polskim patriotą!!! 01.04.07, 11:31 Wreszcie nadchodzi czas w pewnym sensie przełomowy, zarówno dla Miłosza, który będzie się musiał zmierzyć ze sławą i popularnością wprost niebywałą, jak i dla jego recepcji, a w szczególności dla polskich czytelników i polskiej krytyki literackiej. Należy bowiem pamiętać, że poza jakże istotnymi głosami Jerzego Kwiatkowskiego, Aleksandra Fiuta czy Jana Błońskiego, krytyka polska milczała na temat Miłosza lub upominała się o jego miejsce nieśmiało. Czytelnicy byli skazani na niewiedzę. Rok 1980 zaowocował literacką Nagrodą Nobla dla Czesława Miłosza. Została ona przyznana przez Szwedzką Akademię za całokształt twórczości. Historia, o której Miłosz tylekroć pisał, od myślenia o której nie mógł się w swoich tekstach oderwać, w przedziwny sposób powiązała jego twórczy wysiłek z sytuacją w Polsce, kraju, który wybrał, w którego języku pisał i z którego wyemigrował. Rozkwit "Solidarności" i stan wojenny uczyniły z postaci i dzieła Miłosza swoisty mit, z którego okow do dziś nie zdołał się otrząsnąć - mit pisarza na wskroś polskiego, bojownika o wolność, najbardziej zagorzałego przeciwnika komunizmu. Naród uczynił z niego autorytet, który wykorzystywano w politycznych dysputach. Chcąc nie chcąc, Miłosz musiał zmierzyć się z rolą narodowego wieszcza. Stanął w rzędzie obok Lecha Wałęsy i Jana Pawła II. Historia powiązała go z tymi postaciami i po raz kolejny rzuciła w tygiel społeczno-kulturalnych przemian. Nagroda Nobla utorowała Miłoszowi Odpowiedz Link Zgłoś
jama314 Dla przyzwoitości trzeba podać nazwisko autora... 01.04.07, 12:43 Wiesz gościu co to plagiat? Czy "ręcznie" Ci to wyłożyć? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz_szamocki Re: W tekstach Milosza o Polsce i Polakach zamien 01.04.07, 12:17 Trzeba było uważać na języku polskim - wiersze Miłosza, które dotyczyły Polski i Polaków miały, wg. mnie bynajmniej, pokazać frustrację z tego co się w Polsce działo przez ostatnie dziesięciolecia. Narzekanie z tego powodu, że Miłosz tak a nie inaczej to opisał, jest bzdurne. Założę się, że każdy z Nas czasem zaklął pod nosem że Polska to ciemnogród, gdy na przykład musiał się użerać z polskim prawem, w którym jest tyle idiotyzmów, że aż głowa puchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1965kl Re: Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 09:00 Jak długo damy się terroryzować tym oszołomom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katoliczka Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: 217.153.99.* 01.04.07, 09:00 Radio Maryja powinno się zajmować sprawami Kościoła i wiary. Ojciec Rydzyk chyba brnie za daleko. To nie sprawa Rydzyka pomnik. Proszę sie zając katolikami, aby poznali bliżej swoją wiarę i wypełniali ją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halfliner Miłoszowi właśnie chodziło o takich "polaczków" IP: 82.143.134.* 01.04.07, 09:00 sprlprsaipis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halfliner jak ci radiomaryjni zakuci narodowi katolicy. IP: 82.143.134.* 01.04.07, 09:04 Bolszewika i narodowego katolika goń goń goń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Kapota Mickiewicz też podejrzany IP: 213.158.197.* 01.04.07, 09:02 Z tej samej zresztą parafii. Tyle że plskojęzyczni. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Protest przeciwko pomnikowi Miłosza 01.04.07, 09:03 Oto czasy ,ktore funduja nam pobratymcy pisuarczykow.Ciemnogrod ,doslownie i w przenosni.Bigoci i dewoci pisza scenariusz dla naszej Przyszlosci. Kiedy wreszcie skonczy sie ten chocholi taniec obskurantyzmu. Boli tym bardziej,ze dzieje sie to w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyndyndanda zlustrowac grzyba - a noz agent KGB! To nadawanie 01.04.07, 09:04 radio ma ryja z Rosji to bardzo podejrzane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.icpnet.pl 01.04.07, 09:07 Pani Józefo Doboszewska a umie Pani czytać ze zrozumieniem czy tylko to co o. Dyrektor podsunie pod ślepia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIREK Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.chello.pl 01.04.07, 09:18 ciemnogród od złodzieja rydzyka jest coraz głupszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.aster.pl 01.04.07, 09:25 "Wysadziłbym Polskę w powietrze" - no jak słucham tez stawianych przez ludzi związanych z o. Rydzykiem to wyrwane z kontekstu cytaty Miłosza są mi wyjątkowo bliskie. Antypolskość to właśnie takie bzdurne tezy. Jak trzeba nienawidzieć tego kraju żeby takie brednie na antenie głosić. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero I slusznie! W czubkowie jest tylko miejsce 01.04.07, 09:33 dla czubkow, i pomnikow czubkow.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola z Dywit Na pomnik Michnika i jego brata czekam uparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 09:37 To zasłużeni niewątpliwie dla utrwalania schizofrenii politycznej Polacy 68 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszko Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.04.07, 09:41 Niech ci radni przeczytają powojenne wiersze miłosza i zobaczą jak ten czesiu kochał polskę i polaków.Wtedy sami odstąpią od złego poysłu!!Chyb,że radnymi są sami ubecy i analfabeci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poeta Protest przeciwko pomnikowi Miłosza IP: *.sds.uw.edu.pl 01.04.07, 09:42 Wstyd, hańba i pożałowania godne wybryki. Niektórych ludzi powinno się odizolować, ponieważ ich poglądy są absurdalnie niebezpieczne - o. Rydzyk jest jedną z nich. Odpowiedz Link Zgłoś