Gość: kasia IP: *.nyc.rr.com 13.05.03, 13:00 Czy powinno byc wiecej? Gdzie jakies dobre przyklady? Czym ma byc? Dekoracja miasta, przedmiot rozmowy, impuls jak grafitti? Czy tylko dla dzieci? K Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
viking73 Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) 13.05.03, 13:12 Nie żebym się madrzył, ale polecam lekturę słownika ortograficznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 13.05.03, 14:30 powinno być rzeźby plenerowej oczywiście wiecej niz jest. W wielu miejscach i na różne "okoliczności"...czasem trwalsze i ulokowanejako pomnikowe monumenty ( nie znaczy że wielkie) czasem jako wrecz kameralne detale akcji, prowokacji, programow artystycznych... Nie wiem czy publiczna to właściwy dla rzeźby dodatek, bo przeciez niemal kazda powstaje dla publicznosci ale czy to znaczy publiczna? Nie wiem, ale rzecz nie w tym. Według mnie dużo wiecej winno być możliwie dobrej, możliwie szanowanej przez tych dla których jest ... trudny Odpowiedz Link Zgłoś
gph duuuużo więcej 13.05.03, 14:35 byleby nie były to konstrukcje z rur pospawanych byle jak. Polecam miasteczko Vasteras w Szwecji - mają tam cudnie zagospodarowane centrum z mnogością rozmaitych rzeźb. Mają na przykład monumentalny pomnik rowerzystów, z których pierwszy, w kaszkiecie, przygarbiony i ciężko naciskający na pedały swojego bicykla, toćka w toćkę do Lenina jest podobny.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Podobny , owszem... IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 13.05.03, 14:43 ale to nie On. On leży na Czerwonym Placu, a rower stał tam obok tego budynku z tym, że krótko... A co Ty taki nagle politykujący i trójwymiarowy się stałeś? rzeżba? A moze byś tak komu dokuczał z wstęgami i nożycami jesli juz o stole... pozdrawiam trudny Odpowiedz Link Zgłoś
gph bo ja jestem wielowymiarowy 13.05.03, 14:48 skomplikowany, złożony i niecodzienny a w tym momencie trochę-jakby-nieco-mniej-nachwilę zapracowany, to i wyszumieć się spieszę. z Vasteras pamiętam jeszcze rzeźbę małego skulonego człowieczka, co siedział w jakiejś dziupli, albo może w złożonych dłoniach. niezłe to było. a w Krakowie nie mam ulubionych rzeźb ulicznych. A! podobały mi się jeszce rzeźby nieopodal Tate Gallery i jeszcze gdzieś tam - nie pomnę (być może obok ministerstwa obrony albo cóś..) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Wielowymiarowy ,a nie ma ulubionych??? IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 13.05.03, 14:52 A przecież zawsześ powtarzał, ze interesujące są te mobile eksponowane periodycznie czy to przy Warszawskiej czy przy Pawiej albo na Placu Biskupim...mówiłeś dobrze komponowane, ładnie łapie światło, znać dobre dłuto...czy dłuta...no przecież pamietam. Niekiedy stawiają się też mobile wzdłuż uczęszczanych tras... Skulony powiadasz? To już się kulę i spieszę do zajęć trudny Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Wielowymiarowy ,a nie ma ulubionych??? 13.05.03, 14:56 Gość portalu: trudny napisał(a): > A przecież zawsześ powtarzał, ze interesujące są te mobile eksponowane > periodycznie czy to przy Warszawskiej czy przy Pawiej albo na Placu > Biskupim...mówiłeś dobrze komponowane, ładnie łapie światło, znać dobre > dłuto...czy dłuta...no przecież pamietam. > Niekiedy stawiają się też mobile wzdłuż uczęszczanych tras... tak tak. ale (jak śpiewa artysta) kobiety zmienne są. A rzeźba - przychodzisz, i możesz być pewny, że się nie zawiedziesz. Możesz sobie w spokoju posiedzieć i pokontemplować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny Kraków jes tu ubogi... IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 13.05.03, 15:07 Niestety...Chromego parę rzeźb pod Akademią Rolnicza...jakieś nieciekawe w parku Krakowskim, i może jeszcze jaieś pospawane osiedlowe bzdury...Pies pod Wawelem to pomnik i też nie specjalny niestety , a reszta to juz żywcem okazjonalne pomniki i pomniczki...w większosci kiepskie... I to jest dziwne... Planty mają epokowo właściwe postaci takie ajk Lila Weneda, Grażyna...a rzeźby dla rzeźby tak naprwdę nie ma. szkoda trudny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Public art to po angielsku - podobno taka rzezba IP: *.dialup.mindspring.com 13.05.03, 15:12 powinna byc takze dotykalna... Szczegolnie przez dzieci. Taka rzezba ktora robi miasto milszym do zycia, niekoniecznie intelektualna lu "wysoka", nie znaczy ze nie dobra. Z zabawnych instalacjii to byly malowane krowy na ulicach NY i Wiednia, a gdzis w Szwajcarii toporne lawki ktore oddane artystom zmienily sie w roznosci. Potem fotografowano kto na jakiekj lawce siadywal... Smoka pod Wawelem nie widzialam natomiast mam nadzieje ze dzieci po nim zjezdzaja :-)) K. Odpowiedz Link Zgłoś
gph o malowanych krowach 13.05.03, 15:20 widziałęm je w Windawie (Ventspils) na Łotwie. Baaardzo mi się niektóre podobały! Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Kraków jes tu ubogi... 13.05.03, 15:17 przydałaby się jakaś duża, przestrzenna forma a'la Moore.. bardzo by mi się podobała. Duże, gładkie, pozwijane.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia A nie mozna by zadzialac? Zart jakis w dobranym IP: *.dialup.mindspring.com 13.05.03, 15:18 kole? ALbo na zakolu Wisly letnia wystawa propozycjii rzezby ulicznej i nie ulicznej, z parowkami oranzada :-)) i choragiwiami trzepoczacymi na wietrze? (pelna rannej energii)kasia :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) 13.05.03, 15:25 Rzezby w plenerze to przede wszystkim powinny byc dobrze wkomponowane w otoczenie,zeby dawaly spojne piekno,czy o poranku czy w pelnym sloncu,czy w polmroku zapadajacej sie nocy. Jesli ma razic ,lepszy jest jej brak. W Szwajcarii rzeczywiscie pomysl z ciezkimi ,nieciekawymi lawkamijest bardzo ciekawy,choc jest to srawa gustu. Wesole czesto wrecz o tematyce seksualnej lawki sa czesciej "siadane"chociazby do zrobienia sobie pamiatkowego zdjecia.. Wole stare ,okryte staroscia wieku rzezby nieduze,wkomponowane wsrod zieleni,w parku,na drodze,w fasadzie domu... No i uwielbiam rzezby starozytne..ale te niestety waga wartosci tylko muzea upiekszaja. pozdr.ileana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobita1 Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 16:35 Kasiu droga! Ten temat chyba prosto z Parku Centralnego! Do bolu zebow kiczowate rzezby Alicji w Krainie Czarow i bodaj Andersena, po ktorych dzieci laza az do wyslizgania bardziej dostepnych plaszczyzn! To rzecz niezapomniana i wzbudzajaca usmiech! Na Down Town pomnik "Nieznanego Urzednika". Zmeczony chlopina siedzi na lawce pochylajac sie nad otwarta teczka. Rzezba z lat bodaj siedemdziesiatych, wiec w srodku same archaiczne przedmioty: wielki kalkulator, zszywacz! do papieru itp. Przy Wall Sreet byk - symbol gieldy (z wszystkimi szczegulami anatomicznymi precyzyjnie odwzorowanymi)szykujacy sie do frontalnego ataku. Zabawne,pogodne formy (nie wielkie dziela!)czyniace miasto bardziej zhumanizowanym, przyjaznym dla ludzi. I taki na przyklad Kijow... Goruje nad miastem (wzgorze!) Matka Ojczyzna...Przerazajaca wielometrowa, metalicznie niezlomna mutantka z mieczem w reku. Matka jak z sennego koszmaru - dostac od takiej bure - nie do przezycia! Nasze krakowskie pomniki? Lubilam "mame sowe z dziecieciem" na Plantach u wylotu na Wawel, ale dzieciecie ukradl ostatnio jakis dzialkowiec-esteta i samotna sowia mama jakos posmutniala...Ktorego nie lubie najbardziej? Slon niezgrabnie - jak to slon - udajacy marszalka Koniewa odszedl do jakiegos spizowego zoo...Piotr - niczemu nie winien - Skarga na placu Marii Magdaleny...Kiedykolwiek tamtendy przechodze po prostu sciska mnie w dolku z zalu, i cisnienie mi skacze z powodu bezradnosci... Reasumujac rzezba miejska - niby nic - bardzo wiele mowi o spoleczenstwie, ktore codziennie dookola niej biega zajete codziennoscia w ktorej na rzezby i ich kontemplacje miejsca coraz mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) 13.05.03, 16:43 Dodam ze Ojczyzna Matka,rzezba olbrzymich rozmiarow stoi na wzgorzu(widoczna prawie z kazdego punku miasta)w Erewaniu,stolicy Armenii.Dojezdza sie do niej b.szeroka prawie 30m,aleja. ZSSR zadbalo zeby wszystkie miasta po rowno mialy... pozdr. ileana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) IP: 208.251.182.* 14.05.03, 14:30 Kobito, ten element kiczu jest chyba nie do ominiecia skoro zalozeniem jest latwosc odbioru. Kolo Byka przechodze codzien. Ozywia przestrzen przed skwerem. W latach "byczego" rynku (jak to wydaje sie dawna...), pracownicy firm finansowych poklepywali go idac rano do pracy na szczescie. Teraz turysci fotografuja sie, zaczynaja rozmawiac z nieznajomymi. Nigdy nie zastanawialam sie nad jego walorami etetycznymi, bo chyba to mija sie z celem, ale rejestruje ze jest z usmiechem. To dziala chyba nawet podswiadomie. pozdrowienia, K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobita1 Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 17:10 Niestety widzialam i te...A propos' onegdaj - chyba w Sopocie - zamiast wycinac martwe drzewa w parku pozwolono miejscowej artystce przerobic je na rzezby. pierwsza z nich zostala pomalowana - a la Magritte - w niebo i blodzace po nim obloki.... Nastepna ma byc zyrafa... Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-) 14.05.03, 06:58 National Geografic??? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś