Dodaj do ulubionych

trudna praca agenta...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:57
nikt niczego od stycznia nie chce kupić, straszna kiszka na rynku, wraz z
wiosną miało przyjść ożywienie a tu nic. A jak u Was, drodzy konkurenci? ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: nie agent Re: trudna praca agenta... IP: 89.174.106.* 04.04.07, 22:06
      Mylse, ze nie jestes agentem. Prawdziwy agent pisalby, ze na rynku dalej
      histeria, mieszkania ida jak swieze buleczki, tlumy angoli, lawina kredytow,
      nieskonczony wzrost cen, itd itp.
      • Gość: Agent Muu Re: trudna praca agenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:38
        A jakie to ma znaczenie? przecież wpływ tego, co tutaj piszą ludzie na sytuację
        na rynku nieruchomości w Krakowie jest żaden! A na rynku kiszka, nic niczego
        nie kupuje! Co gorsza, cena nie gra roli, nie kupują także stosunkowo tańszych
        mieszkań. Co oczywiście nie znaczy, że spadną ceny, rozochoceni właściciele
        nieruchomości wystawiają swoje oferty drożej niż te, które znajdą w gratce, bo
        kto niby kupi niespełna czterdziesto metrowe mieszkanie na wielkim osiedlu w NH
        za blisko 8 tys. za metr? I to parter... Znajomi z agencji, która to wystawiła
        śmieją się, ale cóż... klient nasz pan...
    • Gość: czytelnik Re: trudna praca agenta... IP: *.gemini.net.pl 04.04.07, 22:41
      Krowa ..., Agent ... czy ktoś kogo boli, że nie kupił jak jeszcze było tanio.
    • Gość: jajcarz Re: trudna praca agenta... IP: *.kolornet.pl 04.04.07, 22:51
      znajdź mi tanie fajne mieszkanie to kupię u Ciebie
      • Gość: Agent Muu Re: trudna praca agenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:01
        Ja nie mówię, że są na rynku tanie mieszkania. Mówię, że są wystawiane z tak wysokimi cenami, że nikt ich nie kupuję. Na takich serwisach jak gratka, krn itp. dlatego jest tak dużo nowych ofert, że 1. pojawiają się nowe 2. odświeżane są stare, a tych starych niesprzedanych jest coraz więcej... Jeżeli ktoś się nie bardzo śpieszy z kupnem mieszkania - radzę poczekać kilka miesięcy, będziemy mieli pierwszą korektę cen...
        • Gość: Agent Muu Re: trudna praca agenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 10:19
          Wydaje mi się, że przydałaby się nieco szersza dyskusja na temat pracy agentów,
          w USA zawód ten cieszy się społeczną renomą, a u nas? Ot, wrzucam kolejny temat
          do dyskusji... Steven Levitt, autor "Freakonomii"

          "Agenci pośrednictwa nieruchomości otrzymują prowizję od sprzedaży domu w
          wysokości sześciu procent. Jeśli uda się go sprzedać za kwotę wyższą o 10 000
          dolarów, sześć procent tej kwoty otrzymuje agent. Następnie agent musi
          podzielić się otrzymaną kwotą z pośrednikiem ze strony kupującego, po połowie,
          a następnie dzieli się na pół ze swoją firmą. W końcu okazuje się, że ten
          człowiek dostaje jedynie 1,5 procenta podwyżki kwoty sprzedaży. Załóżmy, że
          jesteś właścicielem domu. Posiadasz dom, który możesz sprzedać dzisiaj za 300
          000 dolarów, ale być może, jeśli wytrzymasz jeszcze tydzień lub dwa, dostaniesz
          za niego dodatkowe 10 000. Podejrzewam, że każdy właściciel domu w tym kraju
          wolałby przeczekać ten tydzień i dostać te dodatkowe 10 000. A pośrednik handlu
          nieruchomościami? On za to czekanie dostanie jedynie 150 dolarów więcej. W
          takim razie, czy pośrednikowi będzie zależało na tym, żeby dla tej kwoty
          promować dom i pokazywać go potencjalnym klientom, czatując na najlepszą
          ofertę? Czynniki motywacyjne wskazywałyby na to, że agent pośrednictwa
          nieruchomości może nie być tym zainteresowany, więc sięgnęliśmy po dane 100.000
          transakcji sprzedaży domów w okolicach Chicago. Z danych wynika, że kiedy
          pośrednik sprzedaje swój własny dom, w odróżnieniu od domów klientów, dostaje
          cenę o trzy procent wyższą za porównywalny dom, ale też trzyma ten dom
          wystawiony na sprzedaż o 10 % czasu dłużej. Wygląda na to, że dłużej czekają na
          najlepszą ofertę dla samych siebie, ale nie zawsze robią to samo dla klientów."
    • Gość: heider Re: trudna praca agenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 17:37
      Moim zadaniem sytujacja na rynku chwilowo znalazla sie w punkcie
      gdzie faktycznie zainteresowanie zakupem mieszkan zmalalo. Stalo sie
      tak za sprawa duzej liczby ofert dotyczacych sprzedazy mieszkan,
      ludzie sprzedajac mieszkania zaczeli kupowac dzialki i stosunkowa
      tanie domy ( sytyuacja bardzo dziwna kiedy to w cenie mieszkania
      mozna bylo nabyc dom wraz z dzialka). Duza ilosc mieszkan na rynku
      spowodowala mozliwosc wyboru ze strony kupujacych ktorzy mogli
      przebierac czesc z tych ktorzy byli zainteresowani wlasnym M rowniez
      zauwazyli ze w podobnej lub nizeszej cenie moga nabyc dom lub
      dzialke na ktorej moga wbudowac swoj dom. W obecnej chwili kiedy to
      dzialki osiagaja zawrotne sumy, ceny domow ida w gore mysle ze
      mieszkania znow zaczna sie przedawac w miare dobrze. Proporcje wroca
      do normy kiedy to dom bedzie dobrem luksusowym drozszym od
      mieszkania ale nie za sprawa taniejacych mieszkan a wysokich cen
      domow, gruntu i materialow budowalnych ktore nigdy nie wroca do
      poziamu chociazby z przed pol roku.
      Tak wiec mysle ze niedlugo badz co badz drogie mieszkania zaczna sie
      sprzedawac bo bede tansze od alternatywnego domu.
    • Gość: dori Re: trudna praca agenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 08:31
      a ja uważam ze koleś który rozpoczął ten wątek jest agentem
      nieruchomości. A sądzę tak dlatego że większość agentów to właśnie
      takie nieudaczniki które nie potrafią doprowadzić do transakcji.
      Kupa amatorów i nic poza tym. Wydaje im się że potrafią skumać
      strone kupującą i sprzedającą, że potrafią poprowadzić proces
      skompletowania wszystkich dokumentów ale to BZDURA!!!!!!! Mam
      styczność z bardzo wieloma "agentami" i są to partacze i
      nieudacznicy zadko się zdarza trafić na profesjonalistę.
      • Gość: nie agent Re: trudna praca agenta... IP: *.eranet.pl 10.08.07, 08:41
        na forum też trudno jest znaleźć osobą, która pisze rzadko, ale bez
        błędów.
      • daga339 Re: trudna praca agenta... 10.08.07, 23:03
        Zgadzam się z Tobą w 100 %. Sprzedaż mieszkań faktycznie zmalała,
        ale na ruch w agencjach nie można narzekać. No cóż, miło słyszeć,
        że niektórzy pośrednicy mają klepki na oczach J konkurencjo znikaj z
        rynku……
        • malpiarnia Re: trudna praca agenta... 11.08.07, 09:27
          czemu bajdurzysz
          w USA kupujacy nie placi prowizji tylko sprzedajacy ,%jest umowny,
          juz od 1,5% bo procent jest umowny a nie tak jak w Polsce gdzie jest
          zmowa agencji
          sprzedajacy tez tak jak agent moze sprzedac sam
          przy transakcji do milona $ na osobe, nie placi sie tez podatkow
          i uwaga ! adwokat , a nie zaden notariusz bierze ok.500$ i nic ,
          kompletnie nic sprzedajacego i kupujacego nie obchodzi
          zadnego przez klienta sprawdzania ksiag itd...
          wszysko przygotowuje adwokat
          musi byc rowniez obowiazkowo zgoda inspektora budowlanego , ktory
          wszystko sprawdza i jesli ma zastrzezenia musisz przed sprzedaza
          dokonac napraw np. dziury w betonie na posesji, wszelkie barierki
          musza miec odpowiednia wysokosc, sprawdzaja tez elektryke itd itp
          transakcja zawsze ma oprawe, kawa , soki, ciasteczka itd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka