Dodaj do ulubionych

ze strychu

22.05.03, 11:37
wlazlem na strych
grzebie, stare szuflady otwieram, zdmuchuje kurz
z ksiazek "dlugoniezagladanych"
za oknem XXI wiek, a ja pociagam lyka, przerzucam pare kartek
i nagle o sto, a co! 400 lat w tyl do spraw roznych;
a niech znowu pozyja, zaistnieja...

"Nie ochłonęliśmy z wrażenia wywołanego telefonem, a już zapowiadają nam
fonograf. Cóż to jest fonograf? Szafa zamykająca w sobie dźwięki. Nie
rozumiecie jeszcze? Zaraz objaśnię to bliżej. Przypuszczam, że w chwili
jakiegoś wezbrania uczuć, potrzebuję koniecznie zwierzyć się komuś
zaufaniem. Dotąd udawałem się w takim przypadku do przyjaciela, który
nazajutrz opowiadał moje tajemnice całemu światu. Z chwilą zaś wynalezienia
fonografu, potrzebuję tylko zbliżyć się do takiego aparatu i powiedzieć:
Szafo! dolega mi to i to. Szafa wysłucha i zapamięta, milczeć będzie jak
grób, dopóki ktoś obeznany z jej mechanizmem nie pociśnie właściwej sprężyny."
11 lutego 1878 r.
Obserwuj wątek
    • Gość: trudny Re: ze strychu nie złaź... IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 22.05.03, 12:21
      na strychach to można łatwo znaleźć rozmaite rzeczy. No trudno...
      trudny;-))
    • gph Re: ze strychu 22.05.03, 12:23

      z fonografami to trochę tak jak z ludźmi jednak. wielu milczy jak grób, dopóki
      ktoś nie pociśnie właściwej sprężyny.. :)
    • wodnik74 Re: ze strychu 22.05.03, 12:23
      To ładne jest :)))
      • Gość: trudny Płyty się zdzierają IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 22.05.03, 12:31
        Wszystkie. Gramofonowe, chodnikowe a nawet płyty kontynentalne
        Trąba się może wytrąbić, a tylko "dekoral" wciąż biały..
        trudny
        • latwy2002 Re: Płyty się zdzierają 22.05.03, 12:32
          Gość portalu: trudny napisał(a):

          > Wszystkie. Gramofonowe, chodnikowe a nawet płyty kontynentalne
          > Trąba się może wytrąbić, a tylko "dekoral" wciąż biały..
          > trudny
          a wszystko to jak latwo
          hihi
      • latwy2002 Re: ze strychu -przeniesienia 22.05.03, 12:31
        "Lekarz francuski dr Outon daje takie rady podróżnym pragnącym się pokrzepić
        snem podczas jazdy koleją żelazną. Należy mieć głowę zwróconą w stronę
        parochodu, w tem bowiem położeniu odciąga się krew dobiegającą do głowy, co
        sprawia lekki i spokojny sen. Przeciwnie, jeżeli wysuwa się nogi w stronę
        biegnącej lokomotywy, wtedy krew z niższych części ciała dopływa do głowy i
        sprawia często jej ból, lub przynajmniej sen zakłócony. Spostrzeżenia te dr
        Outen opiera na własnym długoletniem i innych podróżnych doświadczeniu."
        1 maja 1883 r.

        a gdyby tak wejsc z Tym w ten XXI
        do biura zaciagnac i zastosowac
        uuuuuuuuuuuuu...
        odwracamy sie zatem tylem do pracy slyszycie jak para z roboty bucha?
        tresci i formy nabiera
        ..a ja -lyk- i jade dalej ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka