zonatyfacet
29.04.07, 12:03
Czasem odwiedzam Wawel. Lubię stanąć koło cudownej ściany, w miejscu gdzie
jest cudowny kamień lub centrum energii czakram wawelski.
Jest to dla mnie miejsce świtę i sacrum, wielka tajemnica, miejsce które może
oczyścić i dać natchnienie.
Od dłuższego czasu był ogrodzony i ludzie byli przeganiani z pod ściany.
Ale stał się jakiś cud ogrodzenie znikło i można stać pod ścianą.
Można uznać, ze czakram został uwolniony?
Zastanawiałem się dlaczego tak się stało?
Sam chodziłem na skargi do dyrektora Wawelu i byłem wyganiany przez straż
wawelską gdy próbowałem stać pod ścianą, ale bez skutecznie.
Uwolnienie czakramu powiązałem z odsunięciem z katedry wawelskiej księdza
Janusza Bielańskiego posądzonego o współprace SB. Podobno donosił kto zamawia
msze za ojczyznę? Ten sam ksiądz był tez największym wrogiem czakramu
wawelskiego.
Uważał, ze czakram nie licuje zgodnością miejsca sam nie zauważył, ze tez
nie licuje zgodnością miejsca . Mam nadzieje, ze nowy proboszcz katedry na
Wawelu nie zrobi podobnego błędu i nie będzie walczył z czakramem . Legenda
mówi ze na Wawelu nie ostoi się żaden człowiek, który jest wrogiem polski.