do kitu z takimi studentami

26.05.03, 16:34
Oto moje spostrzeżenia odnośnie współczesnych studentów/ek:
1) często nie mają żadnych zainteresowań
2) nie orientują się w polityce, nie chodzą do wyborów, bo po co? gros z nich
do referendum też nie pójdzie, często zagadywani przeze mnie nawet nie wiedzą
kiedy odbędzie się referendum unijne, no bo przecież mają ważniejsze sprawy
na głowie - np. sesję egzaminacyjną
3) często nie grzeszą wiedzą - np. studentka historii szukała Stambułu w
Hiszpanii (wiedziała jedynie, że to nad jakąś cieśniną)etc.
4) często nie czytują w ogóle żadnej prasy społeczno-politycznej; a co
czytują najczęściej? "książki, które pani zadała do egzaminu"
etc., etc.
I to są ludzie, którzy mają stanowić "esencję" tego narodu? Do
diabła...przecież papier to nie wszystko! Potem się dziwić, że w tym kraju
jest jak jest. Powinniśmy całować tych tam w Brukseli po piętach, że chcą
takie społeczeństwo, z taką "elytą" przyjąć w swoje szeregi.
Pozdrawiam wszystkich, którym się jeszcze cokolwiek chce w tym kraju.
    • cerrita uzupełnienie 26.05.03, 16:42
      Oczywiście uwagi powyższe nie dotyczą wszystkich studentów/ek!!!
      Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich nie lubiących "tumiwisizmu":)
      • turysta71 Re: uzupełnienie 26.05.03, 16:49
        cerrita napisała:

        > Oczywiście uwagi powyższe nie dotyczą wszystkich studentów/ek!!!
        > Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich nie lubiących "tumiwisizmu":)

        Zwracam honor i serdecznie przepraszam.....
    • turysta71 Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 16:47
      cerrita napisała:

      > Oto moje spostrzeżenia odnośnie współczesnych studentów/ek:
      > 1) często nie mają żadnych zainteresowań
      > 2) nie orientują się w polityce, nie chodzą do wyborów, bo po co? gros z nich
      > do referendum też nie pójdzie, często zagadywani przeze mnie nawet nie wiedzą
      > kiedy odbędzie się referendum unijne, no bo przecież mają ważniejsze sprawy
      > na głowie - np. sesję egzaminacyjną
      > 3) często nie grzeszą wiedzą - np. studentka historii szukała Stambułu w
      > Hiszpanii (wiedziała jedynie, że to nad jakąś cieśniną)etc.
      > 4) często nie czytują w ogóle żadnej prasy społeczno-politycznej; a co
      > czytują najczęściej? "książki, które pani zadała do egzaminu"
      > etc., etc.
      > I to są ludzie, którzy mają stanowić "esencję" tego narodu? Do
      > diabła...przecież papier to nie wszystko! Potem się dziwić, że w tym kraju
      > jest jak jest. Powinniśmy całować tych tam w Brukseli po piętach, że chcą
      > takie społeczeństwo, z taką "elytą" przyjąć w swoje szeregi.
      > Pozdrawiam wszystkich, którym się jeszcze cokolwiek chce w tym kraju.

      Wybacz moja droga pani , ale albo jestes prowokatorka albo nie masz bladego
      pojecia o zyciu krakowskich studentow(przypominam to forum Krakow)

      A co do pozoiomu europejskiej edukacji nie zamierzam dyskutowac , poniewaz
      dawno zostalo udowodnione ze nasze "elyty" przewyrzszaja te brukselskie....

      Pozostaje trzecie wyjscie upadla pani na glowe , polecam wizyte u dobrego
      psychiatry ;) .....nie chcialem byc zlosliwy
      • cerrita Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 17:06
        turysta71 napisał:

        > Wybacz moja droga pani , ale albo jestes prowokatorka albo nie masz bladego
        > pojecia o zyciu krakowskich studentow(przypominam to forum Krakow)

        No cóż...jestem studentką UJ, mieszkam w akademiku...a to, co napisałam jest
        efektem moich obserwacji, niestety:(
        >
        > A co do pozoiomu europejskiej edukacji nie zamierzam dyskutowac , poniewaz
        > dawno zostalo udowodnione ze nasze "elyty" przewyrzszaja te brukselskie....

        Udowodnione? A kto prowadził takie badania? Mamy najwyraźniej inne odczucia.
        >
        > Pozostaje trzecie wyjscie upadla pani na glowe , polecam wizyte u dobrego
        > psychiatry ;) .....nie chcialem byc zlosliwy

        A może istnieje jeszcze inne wytłumaczenie mojej "prowokacji"? Może np. nie
        jesteś spostrzegawczy, albo np. masz to szczęście, że obracasz się w kręgu osób-
        studentów, do których absolutnie moja "charakterystyka" się nie odnosi?

        Ale wiesz co, Twój post jest całkiem optymistyczny...Dziękuję. Choć zdania nie
        zmieniam.Pozdr.

        • turysta71 Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 18:19
          cerrita napisała:

          > turysta71 napisał:
          >
          > > Wybacz moja droga pani , ale albo jestes prowokatorka albo nie masz bladeg
          > o
          > > pojecia o zyciu krakowskich studentow(przypominam to forum Krakow)
          >
          > No cóż...jestem studentką UJ, mieszkam w akademiku...a to, co napisałam jest
          > efektem moich obserwacji, niestety:(
          > >
          > > A co do pozoiomu europejskiej edukacji nie zamierzam dyskutowac , poniewaz
          >
          > > dawno zostalo udowodnione ze nasze "elyty" przewyrzszaja te brukselskie...
          > .
          >
          > Udowodnione? A kto prowadził takie badania? Mamy najwyraźniej inne odczucia.
          > >
          > > Pozostaje trzecie wyjscie upadla pani na glowe , polecam wizyte u dobrego
          > > psychiatry ;) .....nie chcialem byc zlosliwy
          >
          > A może istnieje jeszcze inne wytłumaczenie mojej "prowokacji"? Może np. nie
          > jesteś spostrzegawczy, albo np. masz to szczęście, że obracasz się w kręgu
          osób
          > -
          > studentów, do których absolutnie moja "charakterystyka" się nie odnosi?
          >
          > Ale wiesz co, Twój post jest całkiem optymistyczny...Dziękuję. Choć zdania
          nie
          > zmieniam.Pozdr.
          >
          MOja droga powinnaś dokonać rozróżnienia tego co dzieje sie w krakowskich
          akademikach(nie obrazajac nikogo) a reszta braci studenckiej...Co do badan
          proponuje czytelnie instytutu socjologii UJ
          P.S Obracam sie w przeróznych srodowiskach jenak zbytnio generalizujesz
          pzdr. :)
          • cerrita Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 18:35
            turysta71 napisał:


            > MOja droga powinnaś dokonać rozróżnienia tego co dzieje sie w krakowskich
            > akademikach(nie obrazajac nikogo) a reszta braci studenckiej...

            Dlaczego uważasz, że w akademikach ma być pod "tym" względem gorzej niż gdzie
            indziej? Nie rozumiem, w jaki sposób fakt zamieszkiwania w akademiku bądź w nie-
            akademiku ma mieć jakikolwiek związek z poruszonymi tu "kwestiami"?


            > P.S Obracam sie w przeróznych srodowiskach jenak zbytnio generalizujesz
            > pzdr. :)

            Co do generalizowania - mam nadzieję:)))Pozdr.
            • swarozyc Re:niech zyja alumni! 26.05.03, 18:42
              Najwyzszy poziom nauczania reprezentuja seminaria katolickie. Stad wychodza
              twardzi, wartosciowi ludzie, swiadomi wyzwaniu ktore stanowi dla nich wolna
              prasa, brak granic i obecnosc innych sekt wyznaniowych na rynku poslug
              duchowych. drzyjcie wiec przed nimi nihilisci, kosmopolici, lutry, kacerze,
              wyznawcy wiary rodzimej i inna swolocz wyzwolona juz z zagrody pasterzy
              katolickich....
            • turysta71 Re: do kitu z takimi studentami dla cerrity 26.05.03, 22:01
              cerrita napisała:

              > turysta71 napisał:
              >
              >
              > > MOja droga powinnaś dokonać rozróżnienia tego co dzieje sie w krakowskich
              > > akademikach(nie obrazajac nikogo) a reszta braci studenckiej...
              >
              > Dlaczego uważasz, że w akademikach ma być pod "tym" względem gorzej niż gdzie
              > indziej? Nie rozumiem, w jaki sposób fakt zamieszkiwania w akademiku bądź w
              nie
              > -
              > akademiku ma mieć jakikolwiek związek z poruszonymi tu "kwestiami"?
              >
              >
              > > P.S Obracam sie w przeróznych srodowiskach jenak zbytnio generalizujesz
              > > pzdr. :)
              >
              > Co do generalizowania - mam nadzieję:)))Pozdr.
              Hmm...Własnie krakowskie akademiki(podejzewam ze nietylko) maja to do siebie
              ze sa ostoja totalnej dekadencji,narkotykow,wszelakiego rodzaju libacji(czego
              akuraty nie potepiam)a wiekszosc z "kobiet" ksztalcacych sie w krakowie p
              [ragnie tu pozostatac i pozostaje watek szybkiego numerka z panienka z
              akademika , a nuz zlapie meza...to co opoisuje to tylko patologia ale w taki
              spsoob to odbierasz i tak to niestety w wielszosci przypadkow wygląda i czemu
              tu sie dziwic niedokształceniu kiedy wkolo tyle imprez pubuw prywatek
              itp ...nie czuj sie urazona nie chcialem nikogo obrazic cieplutko pozdrawiam :)
              • cerrita Re: do kitu z takimi studentami dla cerrity 27.05.03, 11:05
                Drogo Turysto71:

                Odnoszę wrażenie, że nie mieszkałeś w ogóle w akademiku i żyjesz stereotypami:)
                Serdecznie pozdrawiam:))
                • turysta71 Re: do kitu z takimi studentami dla cerrity BIS 27.05.03, 15:52
                  cerrita napisała:

                  > Drogo Turysto71:
                  >
                  > Odnoszę wrażenie, że nie mieszkałeś w ogóle w akademiku i żyjesz
                  stereotypami:)
                  >
                  > Serdecznie pozdrawiam:))
                  Niestety mialem bardzo wiele do czynienia z akademikami , i zyciem tam
                  prowadzonym..zreszta do tej pory niejednokrotnie pojawiam sie na czyzynach w
                  celach czysto turystycznych ;)
                  cieplutko pozdrawiam:)
    • Gość: student Re: do kitu z takimi studentami IP: 62.233.162.* 26.05.03, 16:56
      > 2) nie orientują się w polityce, nie chodzą do wyborów, bo po co?

      no wuasnie.. po co? choc jeden powazny powod poprosze!!

      > 4) często nie czytują w ogóle żadnej prasy społeczno-politycznej;

      jasne, nie mato jak marnowac czas na czytanie ile kto komu zabral, dlaczego ten
      ma mniej, ze za mlo kasy, ze znowu ktos dal sie nagrac jak proponuje ze jest
      chetny na lapoweczke.... boshee, politycy to przeciesz albo kretacze albo
      debile i nic tego juz nie zmieni. masakra jednym suowem ;)

      i zazdroszcze tym ktorzy juz skonczyli studia i moga sobie wyjechac z tego
      kraju.
      pewnie na ten post wielu patryjotow sie oburzy ale i tak wszyscy mamy Was w
      dupie ;P

      student
      • tomcrac do kitu z takimi kretynami n/t 26.05.03, 17:01
      • marceliszpak rece opadaja :( n/t 26.05.03, 17:18
        • peteen bogu dzieki jest jeszcze uniwersytet... 26.05.03, 17:22
          trzeciego wieku...
          a tamten patafian to taki student, jak z koziej dupy trąba...
    • cerrita Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 17:54
      Hmmm, tylko ja mam takie spostrzeżenia?
      Gwoli ścisłości powiem, że poczyniłam je "obserwując" studentów szacownej (?)
      krakowskiej Alma Mater (żeby nie było, że ktoś tu zadziera nosa:).
      • tomcrac Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 18:09
        rozpisalbym sie tutaj, ale czasu brak :/ w kazdym badz razie prawde gadasz, a problem dotyczy kazdej uczelni (jednej bardziej, drugiej mniej). trzeba tez zauwazyc, ze tak jak wystepuje skrajna debilizacja spolecznosci studenckiej, tak tez mozna sie spotkac ze skrajnym przewartosciowaniem jednostki pt. student, co rowniez uwazam za chore zjawisko (chyba nawet bardziej od wspomnianego przeze mnie debilizmu)
        serdecznosci
        • cerrita Re: do kitu z takimi studentami 26.05.03, 18:21
          tomcrac napisał:

          mozna sie spotkac ze skrajnym przewartosciowaniem jednostki pt. student, co r
          > owniez uwazam za chore zjawisko (chyba nawet bardziej od wspomnianego przeze
          mn
          > ie debilizmu)

          Hehehee, fajnie:) Ale co to takiego to "skrajne przewartościowanie jednostki
          pt. student", bo tak myślę i myślę....i nic nie mogę wymyśleć;)?

          Chętnie się dowiem. Może jak znajdziesz czas, to "się rozpisz", proszę:)))
          Serdecznie pozdrawiam.
        • bluetab70 debilizacja 26.05.03, 19:00
          zaczyna się już w podstawówce,niestety, a jej apogeum przypada na gimnazjum (
          znowu generalizacja, ale jak powszechnie wiadomo, od każdej reguły są
          wyjątki). 3 lata LO to trochę za mało, żeby skutki 9-letniej debilizacji (
          tomCrac- fajne to słówko) skutecznie zniwelować, no i efekty są widoczne. Do
          tego dochodzi polityka "ilościowa" wielu uczelni...podejście "klient- nasz
          pan" ( tzn. płaci, więc sie od niego nie wymaga), kupowanie dyplomów w necie i
          na bazarku - i mamy gotową "złotą polską młodzież"...
          Smutne to, ale niestety prawdziwe
          • forward Re: debilizacja 26.05.03, 20:03
            Cerrita bredzisz, popatrz na studentów z innych krajów są tacy sami jak ci z
            Polski, jak się ma 20 lat to podniecasz się chłopakiem lub dziewczyną a nie
            polityką. To przywilej młodości.



            Forward
            • cerrita Re: debilizacja 26.05.03, 20:23
              Nie zgadzam się:
              Ja bym tam nie chciała być z kimś, kto podnieca się tylko "łóżkiem". Strasznie
              nudne życie by mnie czekało z kimś takim:)
              Poza tym - czy to aby na pewno kwestia wieku? Trochę pewnie tak, ale nie do
              końca. To raczej pewna postawa.

              No i jeszcze jedno...nie interesują mnie argumenty typu: młodzież w USA
              czy "innym Zachodzie" jest taka sama. Polska nie jest ani USA ani innym
              krajem "zachodnim" - u nas wypadałoby zacząć od haseł "pozytywistycznych" -
              praca u podstaw Panie Forward, praca u podstaw...Pozdrawiam (także tego, który
              nie bredzi:)))
              • forward Re: debilizacja 26.05.03, 20:33
                Dla mnie to oznaka normalności, to dobrze że młodzi Polacy nie odstają od
                innych, to są pierwsze normalne pokolenia, które nie muszą zbawiać Ojczyzny.
                Młodzi ludzie w wieku 19-24 lat powinni właśnie tacy być, trochę beztroscy,
                trochę szaleni, trochę rostrzepani i trochę zakochani. A przede wszystkim
                powinni cieszyć się młodością. Na kłopoty i politykę przyjdzie jeszcze czas.



                Forward
                • tomcrac Re: debilizacja 26.05.03, 21:24
                  > Młodzi ludzie w wieku 19-24 lat powinni właśnie tacy być, trochę beztroscy,
                  > trochę szaleni, trochę rostrzepani i trochę zakochani. A przede wszystkim
                  > powinni cieszyć się młodością. Na kłopoty i politykę przyjdzie jeszcze czas.

                  Tak, ale na swiadomosc juz przyszedl czas i jakos jej nie widac.

                  zaslyszane:
                  - jak zaglosujesz w referendum?
                  - za nie!
                  - dlaczego?
                  - bo tak, bo jest mi dobrze, albo wiesz co? nie pojde
                  - dlaczego?
                  - bo jeszcze cos spieprze
                  • Gość: Zbigniew TomCrac ! IP: 80.48.20.* 26.05.03, 21:26
                    tomcrac napisał:

                    > zaslyszane:
                    > - jak zaglosujesz w referendum?
                    > - za nie!
                    > - dlaczego?
                    > - bo tak, bo jest mi dobrze, albo wiesz co? nie pojde
                    > - dlaczego?
                    > - bo jeszcze cos spieprze

                    Mam nadzieję, że to usłyszałeś na Twojej nowej uczelni?:))
                    • tomcrac Re: TomCrac ! 26.05.03, 21:53
                      Nie, uslyszalem to w okolicach Stalowych Magnolii :))


                      • Gość: Zbigniew Re: TomCrac ! IP: 80.48.20.* 26.05.03, 22:00
                        tomcrac napisał:

                        > Nie, uslyszalem to w okolicach Stalowych Magnolii :))


                        To pewnie byli studenci z .......... Warszawy:))
                        • Gość: tomCrac Re: TomCrac ! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 22:05
                          > To pewnie byli studenci z .......... Warszawy:))

                          cholera! a wiesz, ze prawie trafiles? bo jak sobie przypomne to ta studentka do z importu mazowieckiego pochodzi (w Krakowie od kilkunastu lat) :)))
    • Gość: Zbigniew A może parę słów o sobie droga cerrito:) IP: 80.48.20.* 26.05.03, 20:56
      cerrita napisała:

      > 1) często nie mają żadnych zainteresowań

      A jakie ciekawe zainteresowania Ty masz?

      > 2) nie orientują się w polityce, nie chodzą do wyborów, bo po co? gros z nich
      > do referendum też nie pójdzie, często zagadywani przeze mnie nawet nie wiedzą
      > kiedy odbędzie się referendum unijne, no bo przecież mają ważniejsze sprawy
      > na głowie - np. sesję egzaminacyjną

      A co co chodzi w orientowaniu się w polityce? Kto w jakiej partii?, kto
      rządzi?, kto to Lepper?

      > 3) często nie grzeszą wiedzą - np. studentka historii szukała Stambułu w
      > Hiszpanii (wiedziała jedynie, że to nad jakąś cieśniną)etc.

      Może się nauczy:) Po to są studia:)

      > 4) często nie czytują w ogóle żadnej prasy społeczno-politycznej; a co
      > czytują najczęściej? "książki, które pani zadała do egzaminu"
      > etc., etc.

      Jakieś przykłady prasy społeczno-politycznej?
      • Gość: Nas dwoje Eeee, coś przesadziłeś:) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 26.05.03, 21:10
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):


        > > 3) często nie grzeszą wiedzą - np. studentka historii szukała Stambułu w
        > > Hiszpanii (wiedziała jedynie, że to nad jakąś cieśniną)etc.
        >
        > Może się nauczy:) Po to są studia:)

        No wiesz co! Za naszych czasów tego gdzie leży Stambuł czy inna Lizbona uczono
        już w podstawówce, nie mówiąc o szkole średniej:)Pozdr.
        • Gość: Zbigniew Re: Eeee, coś przesadziłeś:) IP: 80.48.20.* 26.05.03, 21:16
          Gość portalu: Nas dwoje napisał(a):

          > > Może się nauczy:) Po to są studia:)
          >
          > No wiesz co! Za naszych czasów tego gdzie leży Stambuł czy inna Lizbona
          uczono
          > już w podstawówce, nie mówiąc o szkole średniej:)Pozdr.

          Dlatego dałem takie:)) to coś znaczy:))

          A jednak maturę nawet zdała i na UJ (chyba) się dostała!
    • Gość: Nas dwoje Tak dla Cerrity! Nie dla Forwarda! IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 26.05.03, 21:03
      Niestety Cerrita ma rację - mimo pewnej generalizacji.

      Forwardzie: jakie zbawianie ojczyzny? Tu chodzi o coś, co można
      nazwać "podstawową wiedzą o otaczającym nas świecie". Dlaczego stawiasz sprawę
      tak: albo młodość i uciechy albo pewien poziom wiedzy, także "publicznej"?
      Dlaczego jedno nie może iść w parze z drugim? Poza tym, o jakiej "normalności"
      Ty mówisz? Co to za "normalność" mamy obecnie w Polsce?
      Skoro uważasz, że człowiek w wieku 19-24 jest przeznaczony tylko do "zabawy",
      to mamy pewną propozycję: odbierzmy tym ludziom prawo wyborcze. Po co im?
      Pewnie, zwolnić studentów od odpowiedzialności! Tylko niech nie mają pretensji,
      że nie mogą po studiach znaleźć pracy.
      • Gość: Zbigniew Przecież to jasne "Nas dwoje":) IP: 80.48.20.* 26.05.03, 21:07
        Gość portalu: Nas dwoje napisał(a):

        > Pewnie, zwolnić studentów od odpowiedzialności! Tylko niech nie mają
        pretensji,
        >
        > że nie mogą po studiach znaleźć pracy.

        Właśnie forward jest człowiekiem po studiach co nie umie znaleźć pracy !

        I wszystko jasne:)
      • Gość: student2 Re: Tak dla Cerrity! Nie dla Forwarda! IP: *.ruczaj.pl 26.05.03, 22:33
        plityka jest dla smeciazy co sobie ciekawszego zajecia znalesc nie moga!!
        ale na szczescie takich ludzi jest coraz mniej :]
    • cerrita Do Zbigniewa 26.05.03, 21:43
      Chcesz coś wiedzieć o mnie? Zainteresowania? Ciekawe?
      Musisz mi uwierzyć na słowo, że jakieś tam posiadam;) A czy ciekawe? Dla mnie
      tak.
      • Gość: Zbigniew Re: Do Zbigniewa IP: 80.48.20.* 26.05.03, 21:58
        cerrita napisała:

        > Chcesz coś wiedzieć o mnie? Zainteresowania? Ciekawe?
        > Musisz mi uwierzyć na słowo, że jakieś tam posiadam;) A czy ciekawe? Dla
        mnie
        > tak.

        Nie chodzi o to,że ja chcę coś wiedzieć o Tobie, ale jak oskarżasz swoich
        współtowarzyszy to może napisz coś o swoich dokonaniach:))

        Wiesz to łatwe ośmieszać, ja mogę napisać tak:
        Moi koledzy z pracy to prości ludzie, niczym szczególnym się nie interesują,
        nic nie czytają, itd.. Za to ja czytam codziennie ..... a interesuję się .... i
        to moim zdaniem jest w porządku.

        To jak coś powiesz o prasie ciekawych zainteresowaniach czy dalej będziemy
        śmiać się z Twoich kolegó koleżanek?

        • cerrita Zbigniewie:) 27.05.03, 01:14
          1) Mam jakieś dziwne odczucie, że próbujesz mnie sprowokować:)Mam nadzieję, że
          nie jest to działanie w myśl powiedzenia: najlepszą obroną jest atak?:)
          2) Nie bardzo rozumiem co chcesz przez to osiągnąć - czy aby na pewno przez to
          co ja tu napiszę o sobie problem poruszony w tym wątku zniknie:) ?
          3) Wypowiedziałbyś się konkretnie: zgadzasz się ze mną czy nie zgadzasz,
          podzielił sie swoimi spostrzeżeniami (moje już znasz:)
          4) Jeżeli męczy Cię ta dyskusja to raczej nie ma przymusu wypowiadania się na
          dany temat:)
          5) Wątek ten nie jest o śmianiu się z kogokolwiek (raczej nie jest mi do
          śmiechu z tego powodu), ale o pewnym zjawisku, pewnej postawie, którą da się
          zaobserwować także wśród studentów. To zjawisko to tzw. atomizacja życia
          społecznego, mówiąc kolokwialnie "tumiwisizm publiczny" (pomijam już inne
          kwestie a la "hiszpański" Stambuł)
          Dobrej nocy:))
          • Gość: Zbigniew Re: Zbigniewie:) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 09:14
            cerrita napisała:

            > 1) Mam jakieś dziwne odczucie, że próbujesz mnie sprowokować:)Mam nadzieję,
            że
            > nie jest to działanie w myśl powiedzenia: najlepszą obroną jest atak?:)

            Do niczego nie chcę Cię prowokować ! Z tym atakiem to nie do końca rozumiem,
            gdzie atak?

            > 2) Nie bardzo rozumiem co chcesz przez to osiągnąć - czy aby na pewno przez
            to
            > co ja tu napiszę o sobie problem poruszony w tym wątku zniknie:) ?

            Że zaczną czytać prasę społeczno-polityczną (chociaż nadal nie wiem o jaką
            prasę chodzi: Wyborcza? Wprost? może Newsweek??
            Ja na początku studiów czytałem np. Świat Nauki ale czy to polityczna gazeta? I
            jeszcze Dziennik Polski ale czy to społeczna gazeta?


            > 3) Wypowiedziałbyś się konkretnie: zgadzasz się ze mną czy nie zgadzasz,
            > podzielił sie swoimi spostrzeżeniami (moje już znasz:)

            Wiesz za moich czasów jakoś tego zjawiska nie zauważyłem, ale to może
            przypadek, że spotkałem normalnych studentów:)
            A teraz nie wiem jak jest, ale kilku studentó znam i akurat oni przeczą Twojej
            tezie:) Jak zaczynała obrady komisja byli jedyni, którym chciało się coś
            komentować na forum, chcociaż teraz im już przeszło:)


            > 4) Jeżeli męczy Cię ta dyskusja to raczej nie ma przymusu wypowiadania się na
            > dany temat:)

            Wcale mnie nie męczy:)

            > 5) Wątek ten nie jest o śmianiu się z kogokolwiek (raczej nie jest mi do
            > śmiechu z tego powodu), ale o pewnym zjawisku, pewnej postawie, którą da się
            > zaobserwować także wśród studentów. To zjawisko to tzw. atomizacja życia
            > społecznego, mówiąc kolokwialnie "tumiwisizm publiczny" (pomijam już inne
            > kwestie a la "hiszpański" Stambuł)
            > Dobrej nocy:))

            Napisz w końcu co z zainteresowaniami i prasą książkami które warto czytać:)
            Napisz co Ty uważasz za ciekawe:)

            Jak byłem studentem bądź co bądź bardzo ścisłego kierunku to co miesiąc
            kupowałem i czytałem jedną książkę beletrystyczną i kupowałem jedną kasetę
            muzyczną (później zaniechałem, bo nic ciekawego się na rynku nie pojawiało:)
            W sumie sporo napisałem o moim studenckim życiu, może sprowokuję Cię do
            opisania co robisz żeby się wyróżniasz się z tego całego beznadziejnego życia
            jakie toczy się wokół Ciebie?

            O Boże ale się ropisałem:))
            • cerrita Re: Zbigniewie:) 27.05.03, 11:00
              Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

              Z tym atakiem to nie do końca rozumiem,
              > gdzie atak?
              W powiedzeniu Zbigniewie:), w powiedzeniu...

              > Że zaczną czytać prasę społeczno-polityczną (chociaż nadal nie wiem o jaką
              > prasę chodzi: Wyborcza? Wprost? może Newsweek??
              > Ja na początku studiów czytałem np. Świat Nauki ale czy to polityczna
              gazeta?
              > jeszcze Dziennik Polski ale czy to społeczna gazeta?

              Dobra:)))Przyznaję, to było pewne uproszczenie z mojej strony - chodzi mi
              raczej o zainteresowanie zagadnieniami społecznymi (oczywiście w szerokim tego
              słowa znaczeniu), politycznymi - a takowe można znaleźć w tytułach, które
              wymieniłeś (zresztą jestem przekonana, że o tym wiesz:).
              Osobiście polecam miesięcznik "Znak" (nie trzeba być katolikiem, żeby to
              czytać:))) . Polecam zwłaszcza jeden z numerów z ubiegłego roku (niestety nie
              pamiętam z jakiego miesiąca: raczej miesiące letnie - ale oto strona:
              www.miesiecznik.znak.com.pl), w którym socjologowie prawią o stanie naszego
              społeczeństwa, o braku zainteresowania sprawami publicznymi, o przyczynach
              takiej postawy. Zakładając ten wątek chciałam zwrócić uwagę Forumowiczów,
              studentów, że taki problem dotyczy również studentów, czyli ludzi od których
              można chyba troszkę więcej "refleksji" oczekiwać niż od "dresów".


              > Wiesz za moich czasów jakoś tego zjawiska nie zauważyłem, ale to może
              > przypadek, że spotkałem normalnych studentów:)
              > A teraz nie wiem jak jest, ale kilku studentó znam i akurat oni przeczą
              Twojej
              > tezie:) Jak zaczynała obrady komisja byli jedyni, którym chciało się coś
              > komentować na forum, chcociaż teraz im już przeszło:)

              No, i od tego trzeba było zacząć :))))




              > Napisz w końcu co z zainteresowaniami i prasą książkami które warto czytać:)
              > Napisz co Ty uważasz za ciekawe:)
              > Jak byłem studentem bądź co bądź bardzo ścisłego kierunku to co miesiąc
              > kupowałem i czytałem jedną książkę beletrystyczną i kupowałem jedną kasetę
              > muzyczną (później zaniechałem, bo nic ciekawego się na rynku nie pojawiało:)

              No widzisz Zbigniewie, moja intuicja mnie nie zawiodła - od samego początku
              wiedziałam, żeś "swój" chłop:))))))

              > W sumie sporo napisałem o moim studenckim życiu, może sprowokuję Cię do
              > opisania co robisz żeby się wyróżniasz się z tego całego beznadziejnego życia
              > jakie toczy się wokół Ciebie?

              Tu nie chodzi o to, żeby się wyróżniać. Nie, nie chodzę Zbigniewie po Krakowie
              z nalepką na czole "jestem od Was lepsza, bo...":)))Przykro mi, że Cię
              rozczarowałam;)
              Serdecznie pozdrawiam:))
              • Gość: Zbigniew Re: Zbigniewie:) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 11:07
                cerrita napisała:

                > Tu nie chodzi o to, żeby się wyróżniać. Nie, nie chodzę Zbigniewie po
                Krakowie
                > z nalepką na czole "jestem od Was lepsza, bo...":)))Przykro mi, że Cię
                > rozczarowałam;)
                > Serdecznie pozdrawiam:))


                To nie Ciebie wczoraj widziałem na rynku z taką właśnie nalepką??:))

                Pozdrawiam
                • cerrita Re: Zbigniewie:) 27.05.03, 11:47
                  Gość portalu: Zbigniew napisał(a):


                  > To nie Ciebie wczoraj widziałem na rynku z taką właśnie nalepką??:))

                  Przyznaję , raz mi się zdarzyło - obiecuję, że to było pierwszy i ostatni
                  raz:)))

                  Pozdrawiam:)

            • tomcrac student 27.05.03, 15:09
              > A teraz nie wiem jak jest, ale kilku studentó znam i akurat oni przeczą Twojej
              > tezie:) Jak zaczynała obrady komisja byli jedyni, którym chciało się coś
              > komentować na forum, chcociaż teraz im już przeszło:)

              nie przeszlo, nie przeszlo tylko czasu nie maja! :/ na nic...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja