cerrita
26.05.03, 16:34
Oto moje spostrzeżenia odnośnie współczesnych studentów/ek:
1) często nie mają żadnych zainteresowań
2) nie orientują się w polityce, nie chodzą do wyborów, bo po co? gros z nich
do referendum też nie pójdzie, często zagadywani przeze mnie nawet nie wiedzą
kiedy odbędzie się referendum unijne, no bo przecież mają ważniejsze sprawy
na głowie - np. sesję egzaminacyjną
3) często nie grzeszą wiedzą - np. studentka historii szukała Stambułu w
Hiszpanii (wiedziała jedynie, że to nad jakąś cieśniną)etc.
4) często nie czytują w ogóle żadnej prasy społeczno-politycznej; a co
czytują najczęściej? "książki, które pani zadała do egzaminu"
etc., etc.
I to są ludzie, którzy mają stanowić "esencję" tego narodu? Do
diabła...przecież papier to nie wszystko! Potem się dziwić, że w tym kraju
jest jak jest. Powinniśmy całować tych tam w Brukseli po piętach, że chcą
takie społeczeństwo, z taką "elytą" przyjąć w swoje szeregi.
Pozdrawiam wszystkich, którym się jeszcze cokolwiek chce w tym kraju.