Dodaj do ulubionych

Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba

IP: *.net.autocom.pl 07.05.07, 23:10
syrenka ma fajne cyce
Obserwuj wątek
    • Gość: bq Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:05
      Widać tylko jednego cyca ;) Zresztą cała syrenka fajnie wygląda :) Neptun i Koper też :)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Niemcy poszli krok dalej 08.05.07, 08:07
        Niemcy poszli krok dalej w tej stylistyce.
        Ostatnio widziałam w Hamburgu plakaty reklamowe biura podróży:
        Pokój hotelowy. Kobieta i mężczyzna w stanie chwiejnym i niezbyt poczytalnym. On
        leży na podłodze, ona ciągnie go za nogę i usiłuje zdjąć spodnie. Podpis:
        "Praga jest super. Tylko gdzie ten Big Ben?"
        • czwarty_do_noszenia_lektyki a ten co pcha wózek to kto...Szopen..??? 08.05.07, 22:58
    • Gość: bez sens Z całej tej imprezy plebs wyniesie że Kraków ma IP: *.kur.kolornet.pl 08.05.07, 00:33
      750 lat. Już słyszałem takie głosy wśród przyjezdnych.
      • Gość: krakuska Re: Z całej tej imprezy plebs wyniesie że Kraków IP: *.chello.pl 08.05.07, 00:48
        A Pani Anna Rosiek pewnikiem z Warszawy, skoro uwaza, ze hejnal to tylko w
        poludnie graja (oczywiscie zawsze z radia puszczaja go...).
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl hejnał 08.05.07, 08:04
          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4113730.html
          Fachowcy oceniają spot reklamowy:
          "Na początku słychać hejnał, a po chwili Kopernik mówi, że jeszcze nie ma
          dwunastej. Czy to znaczy, że po TAKIEJ nocy nie potrafi określić godziny?"

          Dobre, dobre.
          • Gość: oblatywacz budyniu a..ale o co wo..wogle chodzi z tym zakazem .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 15:45
            sprzedaży alkoholu przed południem..??
      • Gość: Gość No cóż... taki spot jaki magistrat IP: *.centertel.pl 08.05.07, 09:26
        krakusy same są sobie winne, bo wybrały takiego prezydenta, więc teraz nie
        narzekać.
    • Gość: eX Man Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.net-serwis.pl 08.05.07, 00:51
      Ciężko wrócić do siebie, czyli problemy z komunikacją.
      Po pierwsze problemy z dojazdem do takich miast, jak Warszawa, Gdańsk, czy
      Toruń.
      Po drugie wygląda mi to na problemy z komunikacją agencji reklamowej -
      pomysłodawcy i realizatora reklamy.

      Po trzecie hasło mówi o pomroczności, jaka musiała ogarnąć miejskich urzędasów,
      kiedy otrzymali do akceptacji scenariusz spota - skoro wybrali taki knot.

      Po czwarte jest to pewna alegoria urzedu miasta pod panowaniem miłościwie
      panującego Jacka M., gdzie podobno (z ust osoby tam pracującej zasłyszane) na
      takiej Grunwaldzkiej łoi się od rana do wieczora.

      Ogólnie po obejrzeniu spota i uzmysłowieniu sobie tych wszystkich konotacji,
      rzeczywiście trudno dojść (wrócić) do siebie.
    • Gość: strażnik_pieczęci krótkie pytanie..czy był ogłoszony konkurs na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 00:59
      tę reklamę..czy zlecenie po prostu poszło do "zaprzyjaźnionej" firmy..???!!!
      • Gość: eX Man Re: krótkie pytanie..czy był ogłoszony konkurs na IP: *.net-serwis.pl 08.05.07, 01:15
        Sądzę, że to pytanie było retoryczne ;)
    • Gość: z daleka Panie Helbin..nie ma co tłumaczyć..koń jaki jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 01:06
      każdy widzi..Neptun coś niewyraźnie bełkoce i mało nie spadnie z tej ławki..
      • m_q Panie Helbin trójząb Neptuna jest nieuszkodzony... 08.05.07, 08:44
        ... za to jego bełkotliwe "ząb mi się złamał" kojarzy sie jednoznacznie i to nie
        z seksem, panie Helbin...

        A'propos, czy Izabela Helbin, dyrektor Biura Promocji i Marketingu Urzędu Miasta
        Krakowa, która zafundowała tego knota to Pana żona czy krewna?
        • Gość: takiktoś Re: Panie Helbin trójząb Neptuna jest nieuszkodzo IP: 195.245.84.* 08.05.07, 12:02
          si
        • Gość: taki ktoś Re: Panie Helbin trójząb Neptuna jest nieuszkodzo IP: 195.245.84.* 08.05.07, 12:04
          Pani Izbaela Helbin jest prawowitą małżonką Pana Marcina Helbina, do tej spółki
          nalezy dołozyć jeszcze Panią Stobierską (imienia niestety nie pamietam) i jest
          już trio egzotyczne
          • Gość: m_q Czy to sie nie nazywa nepotyzm? IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.07, 12:14
            Gość portalu: taki ktoś napisał(a):
            > Pani Izbaela Helbin jest prawowitą małżonką Pana Marcina Helbina

            Magistrat - rodzinna spółdzielnia pp.Helbinów pod światłym okiem Ojca
            Chrzestnego Jacka M.

            Fajnie!
            • Gość: Fil Re: Czy to sie nie nazywa nepotyzm? IP: 136.8.152.* 08.05.07, 13:02
              Pani Izabela (obecnie Helbin) pracowala w UM bedac jeszcze panna zanim zaczal
              pracowac tam Marcin Helbin, wiec nie widze tu zadnego sladu nepotyzmu.
              • Gość: m_q Hmmmm... IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.07, 13:10
                Gość portalu: Fil napisał(a):
                > Pani Izabela (obecnie Helbin) pracowala w UM bedac jeszcze panna zanim zaczal
                > pracowac tam Marcin Helbin, wiec nie widze tu zadnego sladu nepotyzmu.

                Po pierwsze - nie wiadomo, czy nie było - tylko w drugą stronę, wszak MOŻLIWE
                JEST, że p. Izabela załatwiła pracę narzeczonemu, nieprawdaż? Zwłaszcza, że
                umiejetności "rzecznicze" p. Marcina są mocno "takie sobie" (czego dowiódł nie
                tylko przy tej sprawie ale choćby przy "trzeciej wieży kościoła mariackiego").

                Po drugie - o ile małżeństwo pracuje w jednej instytucji to nie powinno zajmować
                się tymi samymi projektami - żeby nie było podstaw do takich podejrzeń. A tu
                ewidentnie p. Marcin (rzecznik prezydenta) występuje jako rzecznik swojej
                małżonki broniąc produkcji na poziomie skeczu na akademię szkolną w wykonaniu
                uczniów trzeciej klasy liceum.
                • Gość: Fil Re: Hmmmm... IP: 136.8.150.* 08.05.07, 15:01
                  Ad. Po pierwsze.
                  O ile mnie pamiec nie myli, to nie byli wtedy jeszcze zareczeni (nawet nie
                  kojarze zeby sie znali).

                  Ad. Po drugie.
                  Nie oceniam kompetencji Rzecznika, ale jezeli jest kwestia, ktora nalezy
                  skomentowac, zwiazana z dzialalnoscia Urzedu, to niezaleznie, czy sa to
                  dzialania zony Rzecznika, czy innej urzedniczki/urzednika, powinien zrobic to
                  Rzecznik
              • Gość: ktostam Re: Czy to sie nie nazywa nepotyzm? IP: 195.245.84.* 08.05.07, 13:34
                Ja oczywiście też nie widzę - tylko piszę. Nie wiedze tez śladów nepotyzmu w
                fakcie że wcześniej Pani Helbin pracowała w wydziale prasowym urzedu a w lutym
                specjalnie dla niej utworzono takie cos co się nazywa biurem - i dyrektoruje a
                co. A zdaje sie ze w kręgach miejskich obraca się tez brat pani Izabeli (zdaje
                się że radny).
    • Gość: urzednik Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.chello.pl 08.05.07, 04:42
      dobrze ze nie pracuje w UM Krakowa. zajmuje sie promocja gdybym cos takiego
      zrobił to juz bym nie pracował A urzednicy smi zasługuja na nagane bo
      reklamowali kraków z kieliszkami wina i tak się to zaczeło wiec nie dziwi fakt
      ze moi znajomi z Angli mówia a to przyjedziemy do meliny czyli kakowa bo tak ja
      reklamujecie ze nie mozna odmówić
    • Gość: xxl Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.crowley.pl 08.05.07, 07:47
      Po takim trójkącie każdej trudno byłoby wrócić do siebie.
      • Gość: wow! Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.ghnet.pl 08.05.07, 09:27
        na kacu, nie na kacu, zab sie zlamal-nie zlamal, co to ma do rzeczy. nie trzeba
        wytezac wzroku, przeslanie jest jasne. do Krk zjezdzaja sie ludzie na zabawe.
        nie na Skalke, pod Wita Stwosza, czy do grobow wawelskich. zaden z tych
        zajefajnych angoli nie opuszcza pierwszej obwodnicy, ba, rynku lub placu Nowego.
        beda jezdzic do nas na tani browar i tanie panienki, dopoki im tanio Krakow
        bedziemy sprzedawac. myslicie, ze jakis irlandus skojarzy, kto to jest kopernik,
        neptun, syrenka. oni nie maja takiej wiedzy... nie zlapia nawet zartu. zart-nie
        zart-g-wno wart!
        • coolkrakow Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba 08.05.07, 10:21
          Gość portalu: wow! napisał(a):

          > na kacu, nie na kacu, zab sie zlamal-nie zlamal, co to ma do rzeczy. nie
          trzeba
          > wytezac wzroku, przeslanie jest jasne. do Krk zjezdzaja sie ludzie na zabawe.
          > nie na Skalke, pod Wita Stwosza, czy do grobow wawelskich. zaden z tych
          > zajefajnych angoli nie opuszcza pierwszej obwodnicy, ba, rynku lub placu
          Nowego
          > .
          > beda jezdzic do nas na tani browar i tanie panienki, dopoki im tanio Krakow
          > bedziemy sprzedawac. myslicie, ze jakis irlandus skojarzy, kto to jest
          kopernik
          > ,
          > neptun, syrenka. oni nie maja takiej wiedzy... nie zlapia nawet zartu. zart-
          nie
          > zart-g-wno wart!


          Ale to nie jest spot na rynek angielski tylko Polski! dlatego te symbole. Włacz
          myslenie!
          • Gość: wow! Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.krakow.agora.pl 08.05.07, 12:06
            no więc błąd, spot jest dla EU.
    • Gość: sj Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 08:55
      Dla krakowskich dziennikarzy i chyba wielu polityków i mieszkańców pewnie
      najlepszy byłby film z lajkonikiem, hejnałem i widokiem wawelu, że tak niby
      kulturalnie, ciemnogród
      • Gość: przejazdem nie..ale na pewno lepszy byłby spot w stylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:10
        reklam Ery..z dobrą akcją..najazdem kamery na ciekawe miejsca i sytuacje..z
        dobrym podkładem muzycznym..takie Forza Cracovia..
    • coolkrakow bardzo ciekawy spot 08.05.07, 10:03
      Uwazam ze spot jest ok. Nie rewelacyjny i bez fajerwerków, ale ok. Skierowany
      do Polaków - symbole Kopernik, Syrenka, Neptun - znane każdemu. A że się można
      dobrze pobawić w Krakowie - to wie o tym niejeden warszawiak czy gdańszczanin.

      Miastu brakuje troche konsekwencji w doborze kampanii marketingowych.
      Skojarzenia w tym spocie sa oczywiste, co mozna rowniez przeczytac na tym
      forum. Zabalowali i koniec! Nie rozumiem dlaczego nie mozna promowac Krakowa
      jako miasta kultury za dnia i dobrej rozrywki wieczorem. Jak ktos chce sie
      skuc, to moze to zrobic wszedzie - w Krakowie, Łodzi czy Wroclawiu - wolna
      droga, wybor indywidualny i nie jest to przestepstwo. A ze Krakow slynie w
      Polsce z Wawelu, Arrasów i Franciszkańskiej 3 wie chyba każdy dorosły Polak.
      Dlaczego nie można promować rozrywki w Krakowie? Czy każdy turysta po
      zwiedzeniu muzeum wraca grzecznie na capstrzyk do hotelu? Co to za tlumy, w
      takim razie, w ogrodkach na rynku wieczorami? To nie tylko anglicy! Wystarczyło
      wyjść na rynek podczas długiego weekendu!

      BARDZO FAJNY SPOT - bo mówi prawdę - bohaterowie pobalowali w Krakowie. Jak
      wielu turystów. I wcale nie musieli przesadzić z "tanim piwem". Skonczmy juz z
      tą hipokryzją. Kraków - jak Koń - jaki jest, każdy widzi! zamknij oczy, rzuć
      kamieniem - trafisz w knajpę a w niej TURYSCI!!!! Ci, od ktorych miasto pobiera
      oplate miejscowa, ci ktorzy nabijaja kabze w hotelach, restauracjach, muzeach
      itp. TO JEST PROMOCJA MIASTA !!! I nie trzeba sie tego wstydzić!

      Niech Kraków zajmie sie raczej promocją ODPOWIEDZIALNEJ rozrywki - moze haslo:
      Kraków - 200 kościołów, 400 knajp, 1 izba wytrzeźwień - nie żartujemy! Baw sie
      odpowiedzialnie!

      Ale takie hasła to mogą chyba przejść tylko we WROC.LOVE a nie w zapyziałym
      Krakówku! Kto wie, może w kryptach jednego z naszych kościołów błąka się duch
      naszych czasów. Pytanie - kto odwazy sie go odnaleźć!
      • Gość: wow! Re: bardzo ciekawy spot IP: *.ghnet.pl 08.05.07, 10:11
        zaiste arogancki wpis. w paryzu masa knajp, w rzymie masa knajp, w barcelonie
        masa knajp. czy jednak wszyscy lgna do w/w miejsc na bro lub voodechke???
        ludzie, puby sa poboczem! nawet jesli z nich jest cash, to sa poboczem! dlaczego
        udalo sie tylu pubom??? dlaczego to nie przemysl lub tychy sa takim miejscem w
        polsce??? slepcem trzeba byc, by tego nie zauwazyc.
        • coolkrakow arogancki wpis 08.05.07, 10:17
          A częściej bywasz w muzeach czy w pubach? skoro są poboczem? Co znajduje się w
          Celestacie? Jakie perełki są w Muzeum Lotnictwa i Aeronautyki? Gdzie w Krakowie
          można zobaczyć "mikrusa"?

          HIPOKRYZJA
          • Gość: wow! Re: arogancki wpis IP: *.krakow.agora.pl 08.05.07, 12:05
            mistrzu przewodnickiego fachu, ten spot ma być dla niekrakowiaków. i oni
            właśnie tą Twoją wiedzę mogliby wchłonąć, gdyby wiedzieli jak to zrobić. spot
            pomija Twoją wiedzę, po-mi-ja! sprowadza kraków do procentażu i qrwiażu.
            • coolkrakow Re: arogancki wpis 08.05.07, 14:45
              Drogi "Mistrzu celnej riposty"

              Jesli syrenka lub jakikolwiek element tej reklamy kojarzy ci sie z "Seksem" lub
              jak to eufemistycznie nazywasz "qu..arzem" to współczuję! Współ - czu - ję !
              Niemniej jednak,niektóre dewiacje da się wyleczyć.. masz więc jeszcze szanse..

              Powodzenia!
    • Gość: Krakus Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 10:06
      Mieszkam w Krakowie 48lat.Jestem Krakowianinem od czterech pokoleń i nieżyczę
      sobie aby Moje Królewskie miasto było kojarzone z ;WÓDĄ,PROSTYTUCJĄ i PIJANĄ
      ANGLOSASKĄ CHULIGANERIĄ!!!!!!!
      • coolkrakow Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba 08.05.07, 10:12
        A ja mieszkam od 28 lat i nie życzę sobie żeby miasto było stolicą: moherowych
        pielgrzymek, faszystowskich marszów, pijaków przewracających się i
        wymiotujących pod kościołem Św. Wojciecha, płotów na rynku i ograniczeń dla
        turystów!!

        Tylko co my możemy z tym zrobic?!?
    • Gość: asasello Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.ghnet.pl 08.05.07, 11:19
      mi tam nie przeszkadza, że są nawaleni (a są;) problem w tym, że jest to
      strasznie zagrane. charakteryzacja nie najgorsza, ale zupełny brak dynamizmu.
      reklamy to działają trochę na zasadzie "masz 3 sekundy na to, żeby mnie
      zainteresować." niestety, gdybym był przeciętnym widzem z pilotem w ręku, to
      raczej nie dotrwałbym do końca. o drugim razie nawet nie mówię, bo nie jest to
      reklamówka autorstwa Mumio, którą można oglądać bez znużenia 10 razy i za każdym
      razem odnaleźć jakiś nowy interesujący element...
      • Gość: Krakowiak Spot jest extra ! IP: *.adremsoft.com 08.05.07, 12:15
        Kto sie wypowiada – jestescie z Krakowa? Czy turysci? To miasto ma swoj klimat
        kanjpek, koncertów jazzowych i alkoholu itp. Jak bywam na wystawie i na
        spacerze na Wawalu i nie przeszkdaza mi to zeby w lecie czasami skonczyc
        spotkanie ze znajomymi o 5 rano i wyjsc na Rynek. Polecam - hejnal o 5 na
        pustym Rynku to jest to.

        Mamy reklamowac muzea, zabytki? To kazdy zna i jest nudne. Ten spot jest nowym
        podejsciem, pokazuje sie odwaznie. Potrafimy sie bawic i jestesmy miastem
        historii i nowej kultury. Kanjpy to nie tylko tanie piwo, ale i koncerty,
        jazzowe imprezy, galerie zdjec w miejscach gdzie mozna usiasc i sie napic itp.
        To nie jest kultura? Nikomu nie przeszkadza chyba image piwnicy pod Banranami i
        Skrzyneckiego, gdzie kultura sie tworzyła przy alkoholu, czy Jamy Michalika
        gdzie goscie tworzyli historie przy mocniejszych specyfikach. To jest takie
        miasto. Oblicze muzealnej kultury juz wszyscy znaja i czas pokazac cos nowego.

        Na tym spocie widac ze sie dobrze bawili i o to chodzi! Nie dopisujcie od razu
        Syrence ze piła tanie piwo, bo moze sie raczyła w winiarni super winem przy
        kluturalnej muzyce.
        • Gość: m_q Ten spot nie pokazuje zabawy a "następny poranek" IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.07, 12:31
          ...czyli smutne przebudzenie z kacem-gigantem i obrażeniami ciała na środku
          Rynku - równie dobrze spot mogłaby podpisać PARPA i nazwać "Zgubne skutki
          pijaństwa w przypadkowym towarzystwie"...

          Ale spoko - doszliśmy juz do tego, ze spot broniony przez p.Helbina zamówiła
          żona p.Helbina zapewnie u jakichś Helbinopociotków - absolwentów kierunku
          filmowego na KSW i obraz się domyka...
          • Gość: asasello Re: Ten spot nie pokazuje zabawy a "następny pora IP: *.ghnet.pl 08.05.07, 14:25
            "doszliśmy juz do tego, ze spot broniony przez p.Helbina zamówiła
            żona p.Helbina zapewnie u jakichś Helbinopociotków - absolwentów kierunku
            filmowego na KSW i obraz się domyka..."

            bardzo trafne. jak to się stało, że ze słabiutkiego reportera RMFu zrodził się
            taki rozsadnik nepotyzmu?...brawo panie prezydencie. nie ma jak kompetentna ekipa...
          • Gość: Radical Re: Ten spot nie pokazuje zabawy a "następny pora IP: 62.121.129.* 08.05.07, 18:07
            Ludzie, przestańmy udawać świętoszków. Kraków to knajpy - puby, kluby,
            kawiarnie. Wszyscy piją alkohol, to normalne, bawią się, później mają kaca, a
            może po prostu są zmęczeni ("nóg nie czuję"), z tego trzeba robić atut a nie coś
            wstydliwego! Ileż można męczyć w kółko zabytki? A "specjalistów" od promocji i
            reklamy odsyłam do sławnych na cały świat przewodników Avant Guide, dostępnych w
            formie e-booków na stronie avantguide.com. Czy nie byłoby miło, gdyby wśród
            opisywanych miast znalazł się Kraków? A jeśli tak się stanie, to na pewno nie
            głównie za sprawą swoich zabytków...
        • Gość: mmm Ty to chyba dawno nie byłeś na Rynku o 5 rano ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 15:47
          ja bywam regularnie - i Rynek jest pełen ludzi... wracających do domu po
          imprezach, włóczących się po "kebabach" żeby napchać żółądek po przepiciu...
          itp, itd...
          tak "na oko" to ludzi jest około 25% tego co w południe i po południu - więc
          nie naginaj, że jest pusto...
          w innych miastach tyle ludzi naraz to widywali na pochodach i
          manifestacjach... :D

          kiedys tak bywało - oprócz pustego Rynku wczesnym rankiem można było sobie
          znaleźć również puste zakątki i uliczki, nawet popołudniem i wieczorkiem (tzn
          w "godzinach szczytu" turystyczno-gastronomicznego) żeby pokontemplować "Stary
          Kraków", żeby pospacerować z dziewczyną... teraz w Krakowie już nie uświadczysz
          pustego miejsca, uliczki, parku... szkoda... przez to powoli traci się "klimat"
          dla tubylców

      • Gość: elmer Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.sdsl.easynet.be 08.05.07, 12:28
        Jak zwykle wygrała najtańsza oferta. W zeszłym roku też tak zrobili,
        najwyraźniej miasto nie uczy się na błędach.
        Scenariusz wymyślony w 2 minuty, właściwie nawet nie jest zabawny, Syrenka ma
        POTWORNĄ dykcję, a całe towarzystwo jest słabiutkie... jak to ma iść do EU, to
        pewnie skończy się potwornym bełkotem lektora amatora (jak w zeszłym roku),
        zagłuszającym wszystko. Rozpacz bierze.
        Właściwie najbardziej ewidentny powód dla którego ciężko imprezowiczom wrócić do
        siebie, to kac jak stąd do Pcimia. Złamany ząb jest pewnie wynikiem pijackiej
        awantury, a kanibalizm Syrenki (półryba chce sushi) pewnie nawet nie był zamierzony.
        Jeśli komuś nie działa link z gazety, można zajrzeć na
        youtube.com/watch?v=05i0HPGyebw
    • Gość: Zorientowany Panie Helbin! żonka spaprała sprawę! IP: *.77.classcom.pl 08.05.07, 21:49
      Pana tłumaczenia są żałosne - jeżeli dla pana "dobra zabawa" nie kojarzy się z
      pijaństwem to oznacza, że to własnie pan jest nienormalny i ma "duży problem
      psychiczny". Niestety, pani Izabela - cóż za zbieg okoliczności! - Helbin (nomen
      omen) klepnęła koszmarny filmik, który promuje Warszawę, Gdańsk i Toruń, a z
      Krakowem kojarzy się jedynie wózek z bajglami nienormalnej baby na skrzyżowaniu
      Sławkowskiej i Szczepańskiej. żENADA!
    • Gość: niewiadomokto Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.azsoft.pl 09.05.07, 14:23
      a mi się reklama podoba, jak Kraków chce się promować jako stolica taniej
      rozrywki" niech i tak robi, przecież trzeba na czym zarabiać.....
    • Gość: reklama alkoholu Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:53
      brak slow. melina nie miasto
      • krakownumerone Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba 12.05.07, 07:00
        Czlowieku! Jaka melina??? Akurat ja NIGDY nie widzialem pijanej osoby na ulicy w Krakowie. Ludzie lubia tu wypic i sie zabawic ale czynia to kulturalnie i z polotem. Wstepowanie do knajpeczek odbywa sie pomiedzy koncertami, spektaklami teatralnymi, wystawami i wizytami w muzeum. Tak, tak, Krakow nie na darmo ma opinie kulturalnej stolicy Europy Srodkowej.
    • Gość: ar Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.chello.pl 11.05.07, 00:17
      Dobrze, że nie zaprosili wrocławskich krasnoludków, bo by tej trójce do kefiru
      nasikały.
    • Gość: krakus Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: 62.121.135.* 11.05.07, 21:02
      Panie rzecznik, szkoda słów, jest pan przykładem jak funkcjonuje UMK i kim są
      ludzie Majchrowskiego= bezczelni, niekompetentni i...bez wyższego wykształcenia.
    • bartolini-bartuomiej Re: Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba 14.05.07, 23:13
      Co wy pieprzycie. Super reklama! Przynajmniej może ktoś razem z Kopernikiem
      przyjedzie do Torunia.
      Pozdrowienia z Torunia!
    • Gość: rysio... Syrenka na kacu, czyli co się komu podoba IP: *.is.net.pl 19.05.07, 01:19
      toż to rewelacyjna reklama!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka