Dodaj do ulubionych

Amerykanie nie chcą Majchrowskiego!

IP: *.chello.pl 29.05.03, 11:24
w związku ze swoimi słynnymi wypowiedziami w sprawie wojny z Irakiem, Majcher
został uznany przez Amerykanów za personę non grata. po prostu nie chcą, żeby
witał Busha.....z całego serca popieram, bo wprawdzie każdy ma prawo być
przeciw wojnie, ale Profesor przekroczył granice dobrego smaku i chyba
rozsądku. wstyd, wstyd....
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! 29.05.03, 11:26
      Nie są w tym ododsobnieni... z zadowoleniem zauważam....
      ;-)trudny
      • Gość: dragon Nie lubię "Majchra" ale ma rację!! A BUSH .... IP: *.net.autocom.pl 29.05.03, 12:48
        ...WARA od NASZEGOo miasta jak mu się coś nie podoba. Niech nie przyjeżdża.

        Nie wszyscy muszą głosić "jedynie słuszne amerykańskie poglądy" popierające
        ataki na IRAK.
        Ja też uważam napaść na IRAK za nieuzasadnioną, a więc zbrodnicza i chętnie o
        tym przypomnę bushowi jak przyjedzie do Krakowa !!

        I jeszcze jedno. Żeby było jasne, że jak ktoś jest przeciw atakowi USA na IRAK
        to wcale nie znaczy iż opierał Saddama.
        Stwierdzam , że to nie była dobra metoda do usunięcia go od władzy bo miała
        tragiczny fiał dla wielu zbombardowanych cywili i ich rodzin.

        Były inne rozwiązania (działania pod egidą ONZ) ale one nie pozwoliłyby USA na
        praktycznie samodzielne kontrolowanie złóż ropy (i rejonu) tak jak to ma
        miejsce teraz. Poza tym , taki atak był ukłonem w stronę Izraela , któremu USA
        nieustannie się podlizują. Bo o ile wiem to broni masowego rażenia jednak nie
        znaleziono...


        • Gość: Taternik Re: Nie lubię 'Majchra' ale ma rację!! A BUSH ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 18:24
          W przypadku prez. Majchrowskiego nie chodzi o poglady. Tu każdy może być
          przeciw działaniom USA. Chodzi o kłamstwa i styl komunistycznej agitki. Polecam
          artykuł "Pax Americana" z jego bzdurnymi oskarżeniami o "naloty dywanowe",
          o "mordowanie irackich dzieci". To wszystko w imieniu Prezydenta Krakowa. W
          dodatku sugestie o "Trybunale Norymberskim" dla prezydenta Busha. Trzeba mieć
          naprawdę zła wolę, by porównywać amerykanów z hitlerowcami. I taki ktoś miałby
          teraz witać amerykańskiego prezydenta? Nie przypominam sobie podobnej
          wrażliwości pana Majchrowskiego w stosunku do mordowanych Czeczenów czy
          Tybetańczyków...
          Wstyd, że Krakowianie wybrali prezydenta z umysłowościa politruka.

          Taternik
        • Gość: Rafal Re: Nie lubię 'Majchra' ale ma rację!! A BUSH ... IP: *.client.attbi.com 30.05.03, 02:07
          Gość portalu: dragon napisał(a):

          > ...WARA od NASZEGOo miasta jak mu się coś nie podoba. Niech nie przyjeżdża.
          >

          >
          > I jeszcze jedno. Żeby było jasne, że jak ktoś jest przeciw atakowi USA na
          IRAK
          >
          > to wcale nie znaczy iż opierał Saddama


          smiechu warte
    • gph ich prawo. 29.05.03, 11:28
      trochę za dużo zaieszania koło tego Buscha się robi...
      • trudny2002 Oczywiście 29.05.03, 11:32
        za dużo zamieszania...
        zamieszania wogóle powinno być mało, a właściwie najlepiej jedynie wstrząsac...
        trudny
        • gph Re: Oczywiście 29.05.03, 11:34
          trudny2002 napisał:

          > za dużo zamieszania...
          > zamieszania wogóle powinno być mało, a właściwie najlepiej jedynie
          wstrząsac...

          ty się nie rób taki 07, bo jak Cię Buszowe agenty wstrząsną to możesz mieć
          prolem z dojściem do siebie. mimo, że niedaleko ;)
          • Gość: trudny Podobno na Stolarskiej IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 29.05.03, 11:36
            w hallu konsulatu zawiśnie plansza z wymienionymi tymi co " non grata"...
            JM ma miejsce pierwsze...
            dopisać Cię?
            ;-)))
            trudny
            • gph Re: Podobno na Stolarskiej 29.05.03, 11:39
              Gość portalu: trudny napisał(a):

              > w hallu konsulatu zawiśnie plansza z wymienionymi tymi co " non grata"...
              > JM ma miejsce pierwsze...
              > dopisać Cię?

              możesz mnie dopisać z moimi gratami.
          • joseph.007 Re: Oczywiście 29.05.03, 11:36
            Kto mnie wołał, czego chciał?
            A co do merita, to pp. Jankesi nieco przesadzają. Czy teraz p. Dablju nie
            będzie się już witał z pp. Schroederem, Chiracem, Putinem i Wojtytłą? Jakoś
            wątpię...
            Pzdr
            • gph Re: Oczywiście 29.05.03, 11:39
              joseph.007 napisał:

              > Kto mnie wołał, czego chciał?
              > A co do merita, to pp. Jankesi nieco przesadzają. Czy teraz p. Dablju nie
              > będzie się już witał z pp. Schroederem, Chiracem, Putinem i Wojtytłą? Jakoś
              > wątpię...

              i słusznie. ale w Krakowie to sobie mogą pokazać..
              • m.in Re: Oczywiście 29.05.03, 11:41
                ale problemy z tymi panami moga załatwioć ichnie emeszety
                a Krakow nie ma swojego emeszetu...
              • Gość: Marek Re: Oczywiście IP: 62.121.128.* 29.05.03, 11:46
                Ale ani Schroeder ,ani Chirac ,ani nasz Ojciec Świąty nie wyzywali Busha od
                morderców i nie stawiali w jednym szeregu z Hitlerem,Stalinem .Majchower
                przesadził i pogrążył siebie.A że przy okazji zrobił negatywną promocję dla
                Krakowa - to już jest sprawa Krakowa i jego mieszkańców.I jakoś się nie dziwię
                Bushowi ,że nie chce rozmawiać z gościem,który zwyzywał go od najgorszych.Tak
                kończą się działania nieodpowiedzialne,a to co powiedział Majchower było nie
                odpowiedzialne.Jest prezydentem miasta i nie może ,jako prezydent ,gadać rzeczy
                od rzeczy .Ma prawo myśleć co chce,ma prawo mówić co chce ,ale jako osoba
                publiczna ma pewne ograniczenia,w tym wypadku dobro miasta któego jest
                prezydentem.Ta sprawa to wielki wstyd dla Krakowa .
                • Gość: Tomaszek Majchrowski puścił bąka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 12:04
                  Majchrowski puścił bąka i teraz śmierdzi. Nasz prezydencik okazał się
                  politycznym dyletantem i absolutnie popieram i rozumiem decyzję Amerykanów.
                  Majchrowski w swych idiotycznych komentarzach pewnie chciał pokazać jaki to on
                  niezależny i gdy zarówno Kwaśniewski i rząd popierwają USA, on, wielki
                  prezydent Krakowa, ma inne zdanie. Gdyby wtedy wiedział, że sprawy z Irakiem
                  tak się potoczą i że Bush będzie na Wawelu, pewnie swego noska by nie
                  wystawiał. A tak niech wącha swój smrodek, który niestety rozlazł się trochę
                  szerzej, przynosząc wstyd nie tylko jemu.
    • Gość: voo Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! IP: *.hist.uj.edu.pl 29.05.03, 11:56
      Przed kim cie wstyd przyjacielu? Przed najglupszym prezydentem swiata, dabliu
      bushem?! To szczyt arogancji, by dyktowac gospodarzom, jak powinni przyjmowac
      gosci. Juz wspolczulem Majchrowskiemu, ze bedzie musial robic dobra mine do
      zlej gry i witac kretyna. Przynajmniej zostanie mu to oszczedzone. W istocie,
      Bush jest gosciem Kwasniewskiego, a nie krakowian czy Polakow. Wiekszosc
      spoleczenstwa byla przeciw zbrodniczej wojnie Busha i Rumsfelda i wasalizacji
      Polski wobec Ameryki. Moze teraz reszta przejrzy na oczy, jak to przyjaźn wiaże
      nasze dzielne narody.
      • Gość: Tomaszek Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 12:06
        pewnie wolisz sie wasalizować wobec Francji i Chiraca, gratuluję wyboru!
    • indris Ja bym się ucieszył... 29.05.03, 12:08
      ...na jego miejscu. W końcu chyba nie on Busha zapraszał ? Właściwie to szkoda,
      że to Majchrowski pierwszy nie zapowiedział, że nie będzie witał drania i
      oszusta.
      • Gość: nacia Re: Ja bym się ucieszył... IP: 157.25.122.* 29.05.03, 12:19
        wlasnie a w ogole to skoro Bush jest w Krakowie gosciem to dlaczego dyktuje
        jakies warunki??
        jak mu sie nie podoba to wara
        niech sobie jedzie gdzie indziej a nie mowic gospodarzom czy maja przyjsc go
        powitac czy nie!! toz to absurd!
        • m.in Re: Ja bym się ucieszył... 29.05.03, 12:56
          nad gospodarzem maista jest gospodarz kraju
          tak jak nad gospodarzem domu
          gospodarz osiedla :-D
          • forward Re: Ja bym się ucieszył... 29.05.03, 14:17
            O ile wiem to prowadzenie polityki zagranicznej nie leży w kompetencjach
            prezydenta miasta na prawach powiatu. Może już czas, żeby prezydent zajął się
            miastem i urzędnikami a Irak zostawił Amerykanom. Jego obecność w czasie wizyty
            prezydenta USA jest zbędna, bo jest to wizyta oficjalna głowy państwa.




            Forward
          • trudny2002 O co więc jest awantura? 29.05.03, 14:19
            Prezydent majchrowski był swego czasu wyrazicielem własnej opinii. Miał prawo i
            wygłosił ją publikując. czy to opinia trafna czy nie, to sprawa inna.
            Przed kilkoma dniami wypowiedział się w mało grzeczny sposób na temat
            ewentualności uczestnictwa w wizycie Prezydenta Stanów Zjednoczonych, dziś w
            pewnym sensie powtórzył delikatnie ( no właśnie czy aby delikatnie) drwiąc , iż
            w stroju ludowym witał oGo nie będzie...
            Ostatecznie co i kto nie miałby w tej materii do powiedzenia, to Majchrowski
            nieco zagalopował się opiniując Busha jako człowieka i zdecydowanie
            wypowiedział się przeciw polityce prowadzonej przez amerykańskie władze,
            również niezbyt fortunnie.
            Prawnik z niego zapewne jest jak prawnik, ale dyplomata mizerny.
            A teraz awantura i opowiadanie o "ingerencji w suwerenność"...to również
            pewnego rodzaju bzdury...jaka to bowiem sprawa suwerenności jeśli ktoś Cię
            opluwa publicznie, a potem "bo wypada i zakłada to protokól" podejmuje jako
            Gospodarz?
            Winien być Prezydent Majchrowski zadowolony, że ktoś wyszedł naprzeciw jego
            deklarowanej sympatii i oficjalnie uwolnił Go od niechcianego obowiązku.
            A ktoś, bodaj Joseph, wspomina o innych męzach tego współczesnego świayta,
            którzy jakoby inaczej mieli być traktowani...
            Szczerze mówiąc nie sądzę, aby inaczej czego przykłady już miały miejsce.
            Inaczej trochę ma się sprawa z Janem Pawłem II, który co miało miejsce,
            wielokrotnie wyrażał wolę pokojwego rozwiązania sprawy Iraku, jednak nigdy nie
            zdobył się na lżenie czy nikczemne porównania personalne wobec nie jedynie
            Busha, ale żadnego innego człowieka. I tu nie jest istotne, prezydenta czy nie
            prezydenta...
            Jest jeszcze jeden aspekt tej wizyty i udziału w niej Prezydenta Krakowa...
            Panu Prezydentowi, moze się źle kojarzyć kawalkada czarnych limuzyn i tu sądzę
            bezwiednie amerykańskie słuzby robią mu dużą przysługę, nie narażając Go na
            stres.
            A kwiaciarki i tak Bushowi kwiaty dadzą, a przdsiębiorcy od ostatecznych
            pozegnań nie są na tego rodzaju imprezach widziani mile...
            trudny;-))
            • indris O co ? 29.05.03, 15:24
              Radio TOK-FM podało ok. 12, że prof. Majchrowski początkowo wcale sie na
              powitanie Busha nie wybierał, ale przekonał go do tego prezydent Kwaśniewski. I
              na lotnisko w Balicach dostał oficjalne zaproszenie. Dopiero potem wojewoda
              małopolski to zaproszenie odwołał.
              I to właśnie jest dowodem zarówno amerykańskiej arogancji jak "polskiego", a
              raczej kwasomillerowego, serwilizmu.
              • Gość: trudny Re: O co ? IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 29.05.03, 15:36
                indris napisał:

                > Radio TOK-FM podało ok. 12, że prof. Majchrowski początkowo wcale sie na
                > powitanie Busha nie wybierał, ale przekonał go do tego prezydent Kwaśniewski.
                I
                >
                > na lotnisko w Balicach dostał oficjalne zaproszenie. Dopiero potem wojewoda
                > małopolski to zaproszenie odwołał.
                > I to właśnie jest dowodem zarówno amerykańskiej arogancji jak "polskiego", a
                > raczej kwasomillerowego, serwilizmu.
                Daleki byłbym od interpretacji postawy kwasomillerów ,jak to zwiesz, jako
                uniżonej czy niewolniczo służalczej.
                To również nie bardzo mieści się w ramach arogancji...
                Ot zwyczajnie, przylatuje sobie niemal prywatnie, bo nieoficjalnie, prezydent
                Stanów Zjednoczonych i zatrzymuje się na kilkanaście godzin w ładnym miejscu.
                Dlaczego miałby chcieć spotykać w tym czasie osoby, które opluwają i jego i
                jego urząd?
                Dlaczego miałby niby udawać, ze nie wie o wypowiedziach jakie drukuje prasa,
                jakie emituje TV czy radio...
                To nie jest inicjatywa amerykańska, ale zwyczajna odpowiedź na oznaki sympatii
                jakich doświadczyli od na szczęście niektórych osób. Przecież deklarowana
                niechęc do Busha, winna zgadzać się znakomicie ze zdjęciem obowiązku spotkania
                przykrego.
                Majchrowskiemu radość, a i gość nie poczuje się źle.
                trudny
                Z pewnością parę osób wyjdzie na spotkanie Prezydentowi Bushowi i uśmiechnie
                się jeśli go spotka...
                Z pewnością mniejsza jest liczba osób, które uśmiechają się na spotkanie z
                prezydentem Miasta...chyba, ze to uśmiech politowania.
                trudny
    • Gość: sabba Wakacje czy praca? IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.03, 17:33
      A moze mi ktos powiedziec po co Bush zjawia sie w Krakowie?
      Ogladnac zabytki? Czy jest to misja dyplomatyczna? Bo
      wydaje mi sie ze z dyplomacja i jedno i drugie nie ma nic
      wspolnego...to chyba normalne ze jak gosc przyjezdza to
      glowa domu go wita czyz nie takie sa zasady dobrych
      manier? A Bush mowi: nie chce byc witany. To niech do
      licha, do Krakowa przyjezdza w masce i jako osoba
      prywatna, albo niech nie przyjezdza wcale jesli chce
      Majchrowskiemu nosa utrzec....
      I to sie nazywa dyplomacja?
      Zalosne...
      • tosia_4 Re: Wakacje czy praca? 29.05.03, 18:38
        To jest dobre pytanie.
        Po co Bush przyjeżdża do Krakowa?
        • kuba203 Re: Wakacje czy praca? 29.05.03, 20:26
          tosia_4 napisała:

          > Po co Bush przyjeżdża do Krakowa?

          Chyba po to, żeby nam przeszkadzać. To jest szczyt chamstwa, jak mu się
          Majchrowski nie podoba, to niech się Busz wynosi do domu, w końcu to on jest
          tu gospodarzem, a nie burak z Ameryki. A Majchrowski ma rację :)) I tak nie
          powinien iść...
          • magazyn1 Re: Wakacje czy praca? 29.05.03, 21:32
            Popieram! Boorakiem w Krzaka! Czerwonym! A najlepiej Cwikla,lepi sie przylepi!

            >Komu w droge temu z boota!<
            • kuba203 Re: Wakacje czy praca? 29.05.03, 21:45
              magazyn1 napisał:

              > Popieram! Boorakiem w Krzaka! Czerwonym! A najlepiej Cwikla,lepi sie
              przylepi!

              Znając nasze włazidupstwo, pewnie byś za to dożywocie dostał :))
              • Gość: Yasioo Re: Wakacje czy praca? IP: *.private.ramtel.pl 30.05.03, 13:54
                To mi śmierdzi więźniem politycznym...
    • Gość: baron Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! IP: *.ghnet.pl / 192.168.5.* 29.05.03, 20:05
      Gość portalu: Jacob napisał(a):

      > w związku ze swoimi słynnymi wypowiedziami w sprawie wojny z Irakiem, Majcher
      > został uznany przez Amerykanów za personę non grata. po prostu nie chcą, żeby
      > witał Busha.....z całego serca popieram, bo wprawdzie każdy ma prawo być
      > przeciw wojnie, ale Profesor przekroczył granice dobrego smaku i chyba
      > rozsądku. wstyd, wstyd....



      Majchrowski przesadzil ale jak ktos kto jest gosciem moze sobie zyczyc ze ten
      go bedzie witac a ten nie - sloma z butow....
    • Gość: Billy Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! IP: *.chello.pl 29.05.03, 21:39
      Jestem oburzony tym co uslyszalem w dzisiejszych faktach -
      podobno prezydent dablju zyczy sobie by w czasie jego pobytu na Wawelu
      zamilkly katedralne dzwony, bo to mogloby zagluszac jego wielkie przemowienie.
      Uwazam ze taka prosba jest po prostu skandalem, jak mozna w taki sposob
      lekcewazyc nasze najwieksze swietosci i rzadzic sie w miejscu ktore dla nas
      jest czyms najcenniejszym i najszacowniejszym.
      wyobrazcie sobie ze nasz przywodca przed wizyta w new york'u zyczy sobie by
      zaslonic statue wolnosci...
      nasuwa mi sie skojarzenie z hansem frankiem, ktory planowal urzadzic sobie w
      Katedrze teatr, bo mu sie wnetrza spodobaly.

      a co do Przeydenta Majchrowskiego, to niezaleznie od wszystkich jego
      wypowiedzi nie wyobrazam sobie isc do czyjegos domu i powiedziec ze nie zycze
      sobie by gospodarz mi drzwi otwieral....
      • trudny2002 Przesadzacie... 29.05.03, 21:53
        jaki tam z Prezydenta majchrowskiego Gospodarz...
        Nakłaniać go musiał Prezydent rzeczpospolitej, aby zaniechał deklarowanej
        kontestacji i podjął Gościa...
        Więc jeśliby nie Kwaśniewski , z własnej woli Prezedent Majchrowski nie
        pojawiłby się jako witający. I rozumiem to chamstwem nie jest, ani słomą
        wyłażącą już to nie z butów, a z kazdego miejsca...
        Wrażliwy niezwykle okazał się być Pan Majchrowski, kiedy okazało się iz Gość
        nie życzy sobie spotkania na lotnisku...to moim zdaniem normalne, bowiem sam
        nie chciałbym aby kiedykolwiek otwierał mi drzwi i fałszywie się uśmiechał ,
        kimkolwiek by nie był, ale ktoś kto jeszcze przed chwilą pozwalał sobie na
        uwagi conajmniej niestosowne.

        Szydercze słowa Majchrowskiego o ludowych strojach, o nie ofiarowaniu upominku
        tradycyjnego, robią zeń podrażnione małe dziecko, które tupie i wrzeszczy jaka
        to krzywda mu się stała...
        A pytam dlczego niby majchrowski zatrzymać ma upominek od Miasta?
        Bo nie podoba mu się Gość?
        Bo nie chce ten Gość plującego oglądać po zejśćiu z trapu?
        To niepoważne , natomiast nie jest niczym niewłaściwym okazywać szacunek
        Gościom i wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom. A czy nie traktujecie jako
        chamskie i naduzywające gościnności życzenie powiedzmy Michaela Jacksona aby
        Cola była w butelce o tempetraturze...itd., a okno wychodziło na parek akacjowy?
        Ciekawi mnie jak to mieszkańcy Miasta zamanifestują zgodność z prezydentem...i
        ciekawi mnie z którym?
        trudny
        A Prezydent Kwaśniewski zawsze może wpaść do Pałacu Wielopolskich...a za
        Gołasia...nie mógł.
        Słowem Kraków ma jakiś prezydencki defekt...potrzeba pewnie wizyty królewskiej
        i skończą się problemy...
        majchrowski sobie poogląda w telewizji albo pójdzie na mecz.
        ja też jestem za tym żeby Wisła zdobyła tytuł mistrzowski już teraz...;-))
        • magazyn1 Re: Przesadzacie... 29.05.03, 22:08
          A tak a'propos: skad ten facio a Krakowie?Kto go tam zaprosil? Czyzby Prezydent
          wszystkich Polakow ("PNG" w Krakowie) chcial cos sobie zalatwic poslugujac sie
          Krakiem?Dobrze,ze on nie "gorejacy" bo dopieroz bylyby yaya!
          A jakie dzwony katedralne maja bic? Moze jeszcze Zygmunta rusza na to konto?
          Smich na sali!
          Ciekawe,czy zobacze w Szikagowie relacyie z tego wypadku?W telewizji
          amerykanszczanskiej ma sie rozumiec.

          >komu w droge temu z boota!<
        • kuba203 Re: Przesadzacie... 29.05.03, 22:10
          trudny2002 napisał:

          > Więc jeśliby nie Kwaśniewski , z własnej woli Prezedent Majchrowski nie
          > pojawiłby się jako witający. I rozumiem to chamstwem nie jest, ani słomą
          > wyłażącą już to nie z butów, a z kazdego miejsca...

          Nie wychodzi się witać kogoś, kto nie jest mile w danym domu widziany...

          > to moim zdaniem normalne, bowiem sam
          > nie chciałbym aby kiedykolwiek otwierał mi drzwi i fałszywie się uśmiechał ,

          Zapewne nie udałbyś się w odwiedziny do takiego kogoś, zamiast włazić do niego
          z buciorami i rozstawiać gospodarzy po kątach...


          > To niepoważne , natomiast nie jest niczym niewłaściwym okazywać szacunek
          > Gościom i wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom.

          Zazwyczaj goście wyrażają swoje oczekiwania prośbą, a nie naciskami, świadczy
          to o braku kultury :((

          > A czy nie traktujecie jako
          > chamskie i naduzywające gościnności życzenie powiedzmy Michaela Jacksona aby
          > Cola była w butelce o tempetraturze...itd., a okno wychodziło na parek
          akacjowy
          > ?

          Traktujemy... Przynajmniej ja traktuję.

          > Ciekawi mnie jak to mieszkańcy Miasta zamanifestują zgodność z
          prezydentem...i
          > ciekawi mnie z którym?

          No ja wątpliwości nie mam, z którym :))
        • Gość: Misiek K Re: Przesadzacie... IP: *.chello.pl 29.05.03, 22:19
          > To niepoważne , natomiast nie jest niczym niewłaściwym okazywać szacunek
          > Gościom i wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom. A czy nie traktujecie jako
          > chamskie i naduzywające gościnności życzenie powiedzmy Michaela Jacksona aby
          > Cola była w butelce o tempetraturze...itd., a okno wychodziło na parek
          akacjowy
          > ?

          To by byly extrawagancje gwiazdy, niezaleznie od tego jak bysmy sama osobe
          oceniali,
          nikogo by to nie obrazalo.
          Co innego gdyby taki Jackson zazadal noclegu w sypialni krolewskiej na
          przyklad...
          zachowanie busha to nie jest tylko zyczenie, extrawagancja goscia, to
          szarogeszenie sie i lekcewazenie okazywane dla naszej tradycji i kultury.
          • Gość: trudny Re: Przesadzacie... IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 29.05.03, 22:38
            Gość portalu: Misiek K napisał(a):

            (...)
            > zachowanie busha to nie jest tylko zyczenie, extrawagancja goscia, to
            > szarogeszenie sie i lekcewazenie okazywane dla naszej tradycji i kultury.
            Zapewne tradycyjnie Nasze jest kontestowanie wizyt...
            Rzeczywiście takie to Nasze ...
            Życzenia służb zabezpieczających wizytę głowy Państwa są zawsze i wszedzie
            elementarnym obowiązkiem do wypełnienia przez Gospodarzy. Choć to wydać sie
            może dziwne...nasze słuzby też maja swoje życzenia iii te są realizowane.
            trudny

            • sabba Re: Przesadzacie... 29.05.03, 23:13
              A co ma za przeproszenim glosnosc dzwonu z przemowieniem pana B.? Jesli o
              bezpieczenstwo chodzi? MOze slabe uszy ma pan B.:)))))
              • forward Re: Przesadzacie... 29.05.03, 23:42
                Tu nie chodzi o drobnostki typu jak, gdzie i komu wybije godzinę dzwon. Rzecz
                dotyczy klimatu dla inwestycji, zwłaszcza o Motorolę. Osobiście mam już dość
                patrzenia na kolejne inwestycje sprowadzające się do wybudowania w Krakowie
                francuskich i niemieckich hipermarketów i dyskontów spożywczych.
                Turyści amerykańscy też są chyba pożądani w krakowskich hotelach.
                Słowa prezydenta Krakowa mogą zaszkodzić wizerunkowi miasta za oceanem. W końcu
                funkcjonariusz publiczny, prezydent miasta na prawach powiatu, NIGDY nie mówi
                czegoś prywatnie, zwłaszcza jeżeli czyni to do wiadomości publicznej.



                Forward
                • Gość: Tomaszek Re: Przesadzacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.03, 15:50
                  DOKŁADNIE !!!
                  Dlatego Majchrowski powinien stulić swój dziób, bo szkodzi miastu. Głosowałem
                  na tego "dyplomatę z Bożej Łaski", a teraz czuję się jakby mnie opluł tym swoim
                  pożałowania godnym świrowaniem. Aż mnie skręca, że trzeba tak długo czekać do
                  kolejnych wyborów.
                  • Gość: Tytus Re: Przesadzacie... IP: *.ipt.aol.com 30.05.03, 16:34
                    A pomysl przyjacielu po co George W jedzie do Oswiecimia?

                    Po pomysly, jak walczyc dalej z "terroryzmem" i jak usprawnic i zracjonalizowac
                    Guantanamo. Kubanczycy wkrotce beda oddychac Muzulmanami, mydlo talibskie
                    bedzie w Stanach przebojem kosmetykow.

                    Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

                    > DOKŁADNIE !!!
                    > Dlatego Majchrowski powinien stulić swój dziób, bo szkodzi miastu. Głosowałem
                    > na tego "dyplomatę z Bożej Łaski", a teraz czuję się jakby mnie opluł tym
                    swoim
                    >
                    > pożałowania godnym świrowaniem. Aż mnie skręca, że trzeba tak długo czekać do
                    > kolejnych wyborów.
                    • Gość: Tomaszek Re: Przesadzacie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.03, 16:42
                      Weź facet nie bluźnij i zastanów się najpierw zanim coś palniesz
                      • Gość: Tytus Re: Przesadzacie... IP: *.ipt.aol.com 30.05.03, 16:50
                        A co moze jedzie do Oswiecimia zeby poprawic sobie samopoczucie? (Bo przeciez
                        tyle co Adolf to nie nawywijal.)

                        Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

                        > Weź facet nie bluźnij i zastanów się najpierw zanim coś palniesz
    • kuba203 Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! 30.05.03, 18:31
      Na chińsko-wietnamskiej (czy jakiejś podobnej, nieważne) knajpce przy
      Mickiewicza wisi transparent:
      "Nie życzymy sobie wizyty przezydenta Busha, zapraszamy Pana Prezydenta
      Majchrowskiego". Mi się podoba :))
      • tosia_4 Re: Amerykanie nie chcą Majchrowskiego! 30.05.03, 19:43
        Dobre! :) Myślisz że każą im to zdjąć?
        • indris Jest wolność słowa czy nie ? 30.05.03, 19:50
          W USA, kiedy śp Kennedy przyjeżdżał do Teksasu (na swoje nieszczęście), to w
          Dallas wisiały plakaty z jego zdjęciem i wielkim napisem WANTED. Gdyby ktoś
          kazał zdjąć taki napis, to właściciel maa święte prawoo pozwac władze przed sąd
          i wygrać. W najgorszym razie w Strasburgu. A jaka reklama dla firmy !
          Jak ktoś zna adres, niech poda. Kiedy przyjadę do Krakowa, chętnie tam pójdę. I
          chyba nie ja jeden. Pozdrowienia z Warszawy.
          • jottka Re: Jest wolność słowa czy nie ? 30.05.03, 20:00
            jest zdjęcie w dzisiejszej gw krakowskiej, na wszelki wypadek z dokładnym
            adresem :)

            lotos, al mickiewicza 21a
    • Gość: gaduła Re: A wójt gminy Zabierzów jest pominięty !! IP: *.tera.com.pl 31.05.03, 13:08
      To jest niesprawiedliwość że wójt gminy Zabierzów który nie wypowiadła się
      wprasie jest pominięty jako gospodarz części terenu lotniska na powitaniu !

      to jest wielki skandal i uważam że trzeba protestowąc w tej sprawie i to
      ostro !!!
      • Gość: Stefan, Chicago Re: A wójt gminy Zabierzów jest pominięty !! IP: *.client.attbi.com 31.05.03, 16:07
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > To jest niesprawiedliwość że wójt gminy Zabierzów który nie wypowiadła się
        > wprasie jest pominięty jako gospodarz części terenu lotniska na powitaniu !
        >
        > to jest wielki skandal i uważam że trzeba protestowąc w tej sprawie i to
        > ostro !!!
        Gadulo - trafiles w sedno. Prawdziwym gospodarzem wg opinii wiekszosci z tej
        dyskusji powinien byc wojt Zabierzowa - tam wlasnie ladowal gosc. Przy
        schodkach wojta nie bylo, nie byl zaproszony? Skandal?
        Zapominaja o tym, ze gospodarzem domu ktory odwiedzil Prezydent USA jest
        Prezydent RP.
        Gospodarz oprowadza goscia po domu, a tutaj salon, a tutaj kuchnia, a tutaj
        domek dla ogrodnika dbajacego o trawniki. I gdy nie ma w tym domku ogrodnika
        akurat to tez nie jest wielkie zmartwienie. Kucharz w kuchni sie uklonil,
        panienki podajace do stolu rowniez a ogrodnika nie bylo - no to przeciez nie
        takie wielkie zmartwienie.
        Gospodarz wital goscia a ogrodnikowi wydawalo sie, ze on jest gospodarzem - a
        tutaj okazalo sie, ze jest tylko ogrodnikiem. I tylko ogrodnikiem w tym wielkim
        domu. Gospodarzem jest kto inny!
        Pozdrowienia,
        Stefan, Chicago

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka