Gość: aga Re: Hotel Hilton i multipleks na Karmelickiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 13:45 czy w polsce nie ma innych architektów? dlaczego pan L. uparł się,żeby zeszpecić moje miasto? jak powstaje jakiś syf w centrum to jest 50% szansy, że robi to L. czy to nie dziwne? zważywszy że gość za grosz gutsu nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdg Re: Hotel Hilton i multipleks na Karmelickiej IP: 80.55.14.* 31.05.07, 15:15 Najłatwiej to by było drugi Hotel Polania z Wawki wybudować... :P To by konserwatywnym umysłom pasowało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Ze świnskiego ogonka nie zrobisz jarmułki IP: *.m69.mve.mtcbroadband.net 01.06.07, 06:37 to żydowskie przysłowie często trafia w sedno. Może należałoby zacząć of tego ogonka czyli od Hiltona. Nie spotkałam się z hotelem tej sieci który stanowiłby ewenement architektoniczny. Myślę że architektura tej sieci, jak i Sheratona jest raczej zawsze architekturą mierną. Mierną architektóre ratują i drzewa (duże!) albo jeszcze lepiej założenie urbanistyczne. Toteż mam nadzieję że krytyka skoncentruje się na planie urbanistcznym. Trochę niepokoi klasyfikacja hotelu jako Hiltona drugiej klasy. Nie bardzo wiem jak ta druga klasa ma się do zapowiedzianych ekskluzywnych sklepów i restauracji. Wydaje mis się że Hilton i Sheraton są rownie niepotrzebne w k Krakowie jak Starbuck. Kraków wymaga butique hotels - bardziej awangardowych także i w wystroju wnętrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimero o co chodzi? IP: *.devs.futuro.pl 01.06.07, 11:20 Wydaje mi się czysta stratą czasu dyskutowanie czy dany obiket będzie ładny czy brzydki, czy też jak to lubią mówić arcytekci będzie się klasyfikować jako "dobry, udany ew. kawał (tzn) dobrej architektury twórczo wpisujący się w zastaną historyczną tkankę" lub też "hm, dyskusyjny". NIE O TO CHODZI! Chodzi o to że się nam miasto PRZEBUDOWYWUJE! O TO CHODZI! Dewloperzy mają w tym interes czysto finansowy, podbnie jak arcytektorzy wprzągnięci w rajzbrety, którzy jeszcze dodtakowo mogą się twórczo zaspokajać, dalej interes mają urzędnicy - dorabiając na mniej lub bardziej nieskromne luksusiki. Pozostali nie mają interesu. Po pierwsze nieszczęśni lokatorzy, którzy omamieni nadzieją kupna "luksuowego apartamentu w centrum Krakowa" lądują w bloku przy skrzyżowaniu, w mieszkanku 50 metrów, o wysokosci przyprawiajacej o klaustrofobię. po drugie bidni pracownicy pozal sie Boże biurowców hakujacy po 12 godzin w klimatyzowanych wnętrzach, bez szans na otwarcie okien. A przede wszystkim interesu nie mają reliktowo zachowani juz mieszkańcy Starego Krakowa, któzy wkrótce będą musieli oddac pola, i często przez pokolenia zajmowane mieszkania, bo się tu juz życ nie da. Każda duza inwestycja - a casus Karmelicka/ Dolnych Młynów do niej należy to: wycięcie kilkudziesięciu starych drzew (polecam stare cisy przed "tytoniarą" zatkanie lub utrudnienie wentylacji, w tym przypadku bardzo zadymionego kawałka miasta wzmozenie ruchu kołowego - w miejscach juz teraz nie przejezdnych zwiększenie ilosci samochodów parkujacych w ścisłym centrum miasta Prosze mi więc nie opowiadać dyrdymałow o tym, ze miasto musi się "rozwijać" od środka bo ono raczej powoli umiera. W każdym szanującym się kraju wytycza sie obszary w miastach histrycznych na których po prostu nie prowadzi sie dużych inwestycji budowlanych. Cóż to gadać - u nas wielkie inwestycje prowadzi sie nawet w Rynku.. Odpowiedz Link Zgłoś