Dodaj do ulubionych

znalazl sie Gucio?

30.05.07, 12:44

Obserwuj wątek
    • dreedle Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 14:36
      Niestety, nie. Obawiam się, że stało się coś złego. Gdyby był blisko, wróciłby
      do domu. Byliśmy do niego bardzo przywiązani, on też.
      • azille Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 14:51
        Bradzo mi przykro :-( My go widzielismy w sb rano na balonie. Miejmy nadzieje
        ze jeszcze wroci, moze u kogos jest... Przykro i nam, fajny kot jest z Gucia.
        • retinol Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 14:53
          a jak wyglada Gucio? przez weekend jakiś rudzielec łaził po paryżu.
          • azille Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 14:55
            Gucio to takie potezne kocisko, cos jakby syjamski ale wlos ma dlugi,
            niebieskie oczy.
            Ten co łazi po Paryżu, rudy to Hektor, on tam mieszka.
            • retinol Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 15:44
              juz kojarzę który to Gucio. kiedys myslałam,że komus zginął (wtedy nie
              wiedziałam,że taki kot jest na osiedlu), bo spotkałam go w nocy przed blokiem i
              miał odkęconą przywieszke z adresem. akurat jakieś dziewczyny szły z rzymu i
              poznały go. może teraz tez tak było i ktos go zabrał do domu.
      • magstu Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 23:47
        nie moge i nie chce nawet myslec, ze Gutek faktycznie zaginal... byl naszym
        dobrym duszkiem... przychodzil zawsze wtedy kiedy trzeba, jakby wyczuwal, ze
        wlasnie nie mam najlepszego dnia albo siedze sama w domu.. Gutek ma u nas swoja
        miseczke i zawsze czeka na niego jakis smakolyk i porcja pieszczot... Czekamy z
        niecierpliwoscia na twoj powrot Gutek!
    • barcelonczyk2 Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 15:42
      A dlaczego Gucio sam chodzi po osiedlu. Za niedlugo ludzie zaczna puszczac psy
      aby sobie same pobiegaly po osiedlu. Szkoda mi kazdego zwierzaka, jakby cos mu
      sie stalo, ale uwazam, ze zwierzeta nie powinny swobodnie poruszac sie po
      osiedlu.
      • piekny_pies Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 16:12
        Pewnie sie nie znajdzie.Zewlok juz gnije w jakims smietniku.
    • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 17:05
      Jakby właściciel Gucia dbał o to żeby nie biegał samopas, zapewne szczając do piaskownicy, to by pewnie
      był w domu, a tak wszyscy cierpią, oprócz mnie i może Gucia...
      • azille Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 17:11
        Pytanie nie bylo do Ciebie to po
        pierwsze tylko do Wlascicielki
        Gucia.

        Po drugie sadze ze Twoje uwagi sa tu
        troche nie na miejscu.

        Po trzecie temat kotów i ich "swobodnego"
        chodzenia był wałkowany tysiąc razy.
        I nie pouczaj właściela kota co powinien
        robic i jak dbać o zwierzęta bo wydaje mi się
        że pojecia nie masz co piszesz.
        • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 17:40
          Się chcesz pytać właściciela, to pisz do niego prywatnie, a będę wałkował temat aż właściciele
          sierściuchów zrozumieją, że to nie safari... Jakoś właściciel Gucia, nie zrozumiał "wałkowania tysiąc
          razy"...
          • azille Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 17:46
            Nie wiem co mysli na ten temat wlascicielka Gucia.
            Ale dla mnie temat jest zamkniety i nigdy nie zgodze
            sie z tym aby koty byly wyprowadzane na smyczy.
            • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 18:20
              Ale przeca nikt nie kaze łazić z kotem na smyczy, przecież to komicznie wygląda... W domu możecie
              nawet z nim z jednej miski pić, mam to w nosie, ale wara od podwórka... Ot, co...
              • azille Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 19:05
                Niewydaje mi sie aby Twoje marzenie było realne.
                Powiem nawet wiecej. Nie ma takiej opcji.
                • xezaq Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 21:18
                  Codziennie rosnie moje przekonanie, ze na takich osiedlach (blokowiskach)
                  powinien obowiazywac kategoryczny zakaz posiadania psow, kotow i tym podobnych.
                  Dzis Ty mowisz, ze "nie ma takiej opcji", ze nie bedziesz wyprowadzac kota na
                  smyczy, jutro ktos powie to samo o swoim psie (w koncu zwierz to zwierz), potem
                  trzeci powie ze nie bedzie sprzatal po swoim bo... nie ma takiej opcji!
                  • azille Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 10:30
                    Pies a kot to różnica.
                    Nie bede Ci tlumaczyla na czym ona polega bo
                    chyba powinienes sam takie rzeczy wiedziec.
                    • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 11:01
                      Masz ograniczone myślenie, jesteś tak zapatrzona w te koty, że zapominasz o rozsądnym myśleniu.
                      Przepraszam ale ja zapytam jaka jest różnica między kotem a psem w kontekście srania na podwórku?
                      Jakoś nie widziałem psa robiącego kupę do piaskownicy. Polecam Ci zabawy z Twoim, oczywiście
                      uroczym, dzieciakiem w obsranej piaskownicy. Chyba, żeodchody Ci nie przeszkadzają... Eh jak jeszcze
                      raz napiszesz, że koty będą biegać jak biegają, to chyba rzeczywiście się zatraciłaś... Pozdrawiam
                      • azille Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 11:43
                        Ja po prostu nie rozumiem skad przeswadczenie ze
                        wszystkie koty tego osiedla sraja w piaskownicach.
                        Moj kot np glownie przebywa poza osiedlem (np
                        na budowie obok) i nie widzialam
                        aby sie zalatwial na terenie osiedla ani razu.
                        Druga sprawa ze oprocz kotow osiedlowych sa tez takie
                        z poza osiedla. Czy te tez chcesz ograniczyc do
                        siedzenia w domu, a jesli tak to zycze powodzenia
                        w tlumaczeniu wszystkim wlascicielom kotow z poza
                        naszego osiedla.
                        I kto tu stracil rozum, ja czy Ty?
                    • barcelonczyk2 Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 15:31
                      "Pies a kot to różnica"

                      Pewnie, ze to wielka roznica
                      www.maluchy.pl/artykul/157
                      Toksoplazmoza - ...Człowiek zaraża się bezpośrednio od chorego kota (wyłącznie
                      od kota, nigdy od innych zwierząt), drogą pokarmową (zanieczyszczone pokarmy,
                      jarzyny, owoce)...

                      ...Świeża infekcja u ciężarnej wywołuje zapalenie łożyska i przejście tą drogą
                      pasożytów do płodu. Ryzyko przeniknięcia toxoplazma gondi przez łożysko wzrasta
                      wraz z zaawansowaniem ciąży i wynosi: 25 % w pierwszym trymestrze, 50 % w
                      drugim i około 65 % w trzecim trymestrze...
                      • azille Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 20:27
                        Masz racje, toksoplazmoza rowniez jest przenoszona na niedomytych
                        warzywach, surowym miesie itd.
                        Zarazic sie mozna na kilka sposobow. Zeby zarazic sie ta choroba
                        od kota musialbys jesc kocie odchody i to przynajmniej kilkudniowe.
                        Jesli masz watpliwosci chetnie polece ginekologa i wenerynarza
                        ktorzy Ci to szerzej wyjasnia.
                    • xezaq Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 22:38
                      > Pies a kot to różnica.
                      Nie ulega watpliwosci.
                      Natomiast nie dam sobie wmowic, ze kot jest lepszy od psa. Moj pies ma takie
                      samo prawo lazic samopas po osiedlu, jak Twoj kot. Ma tez takie samo prawo srac
                      gdzie ma ochote, jak Twoj kot. Dokladnie takie samo, czyli zadne. A jezeli
                      pokazesz mi ze jednak jakies ma, to zycze wdepniecia.
        • mamarzymianka Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 17:48
          Ale to przez swoje "swobodne" prowadzenie się (chodzenie)zaginął.W rzymie
          wszyscy Gucia znali i nie sądzę żeby to stąd zginął.
          Myślę,że jak zawitał na gościnne występy do paryża to ktoś go ukradł po prostu.
          Bo to piękny i na swoje nieszczęście ufny kot był.
          • paulusagain Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 18:53
            nie zdziwiłbym sie jakby go "romowie" zjedli.
            Widziałem na własne oczy jak skubali z upierzenia łabędzie nad Wisłą w zimie...
            • piekny_pies Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 20:45
              Bo to piekny i smaczny kot byl !
              • rzymianka41a Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 21:36
                Ludzie,
                nie chce mi się wierzyć, że jesteście tacy beznadziejni. Zwolenników GUCIA
                rozumiem i popieram. Przeciwnicy Gucia - życzę Wam, żeby kiedyś Wasze
                zwierzątko zaginęło. Wtedy zrozumiecie co czuje właściciel. Jeśli ktoś go
                faktycznie wywiózł, lub zrobił coś gorszego to i tak wpadnie bo właściciel
                powinien poprosić o zapis z kamer monitoringu - a takie są archiwizowane.
                Ja z tego osiedla się wyprowadzam bo nie mam zamiaru być sąsiadką tak ochydnych
                ludzi jak Wy.
                • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 30.05.07, 22:15
                  a) na kamerach nic nie widac (słaba jakość)
                  b) nie wydaje mi się żeby ktoś go wywiózł, ale niezły pomysł...
                  c) żegnaj...
                  • rzymianka41a Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 13:59
                    Ależ się człowieku opisałeś..... UFFF aż Ci się klawiaturka pewnie
                    zaczerwieniła. BRAVO

                    ps. skąd wiesz, że na kamerach nic nie widać... juz sprawdzałeś?
                    • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 14:15
                      eh... BRAVO - jak piszesz, to takie pismo, dla młodych dziewczynek. A na kamerach nic nie widać, bo
                      mają słabą jakość... ot co...
                      • rzymianka41a Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 18:06
                        czyli jak ktoś komuś np. porysuje samochód to nie będzie widać kto? Gdybyś
                        sprawdził co piszesz wiedziałbyś, że dokładnie widać o której Gucio był
                        widziany dokładnie. I prosze nie odpisuj na mój post bo nie mam ochoty Ci już
                        udowadniać niewiedzy i ignoranctwa.
                        • makitheman Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 18:15
                          Śmiesznotka z Ciebie... Kamery mają jakość jak apraty fotograficzne w komórkach, więc uwierz mi, że
                          nie widać... Ja myślę, że powinnaś powołać komitet blokowy do odnalezienia Gucia.
                          I proszę sama czytaj co piszesz, jeśli nie wiesz o czym napisałaś, to nie skrob na klawiaturze, a jak
                          wiesz to wytłumacz o co Ci chodzi " Gdybyś
                          > sprawdził co piszesz wiedziałbyś, że dokładnie widać o której Gucio był
                          > widziany dokładnie"
                          Gucio dwa razy był widziany dokładnie?
                          Czemu mam sprawdzić co piszę, żeby się dowiedzieć, że Gucio dwa razy był widziany? Wytłumacz
                          proszę, bo nie nadążam...
                          • azille Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 20:31
                            Twoj szef jest z Ciebie dumny ze wypisujesz calymi dniami takie glupoty
                            na forum wlasnego osiedla?
                            • makitheman .';.;'kl 31.05.07, 21:40
                              A weź sobie na wstrzymanie, bo to nie przystoi. Jak będę jeszcze spotykał jakieś kotki, to mam taki mały
                              pomysł na trutkę. Wiesz ja ją po prostu zostawię w pewnym miejscu. Chyba nie zarzucisz mi nic, bo
                              przecież regulamin wywieszony na klatce schodowej mówi wyraźnie o zwierzętach, a skoro go
                              przestrzegasz, to nie masz się o co martwić. :D
                              • azille Re: .';.;'kl 31.05.07, 21:45
                                Wiesz co, ja mysle podobnie jak Dreedle, spotkaj sie ze mna i pogadamy o trutce
                                w 4 oczy co Ty na to? Ciekawe czy taki odwazny jestes rowniez rozmawiajac z
                                kims twarza w twarz?
                                • makitheman Re: .';.;'kl 31.05.07, 21:59
                                  Właśnie idę pobiegać zapraszam, o 22.20 pod przystanek autobusowy...
                                  • pajusss Re: .';.;'kl 31.05.07, 22:10
                                    makitheman, jestes z barcelony wiec nie wiesz kim dla nas w rzymie byl Gutek.
                                    Jesteś żałosny i pewny siebie bo siedzisz przed komputerem. Nie masz
                                    wyobraźni, bo widzisz kota tylko wtedy kiedy robi cos do piaskownicy. I myslal
                                    by kto ze taki wysportowany jestes. Nie będę Cie szukał po przystankach bo i
                                    tak stchórzysz. Przyjdz rzymu i powiedz co myslisz... Zobaczymy czy będziesz
                                    taki odważny...
                                    • makitheman Koniec... 31.05.07, 22:38
                                      Księżniczka ani ewentualny książę się nie pojawił...
                                      Kończę temat, szkoda mi Was, każdego pokolei, nawet Gucia mi szkoda.
                                      Wasze teorie spiskowe są przezabawne - przeglądanie kamer w celu wykrycia "hycla kotowego", proszę
                                      Was, synek se poszedł poużywać i tyle, daliście się sami wpuścić w kozi róg, jak nic za jakiś czas
                                      usłyszymy GUCIO WRÓCIŁ. I pewnie będziecie spiskować, że na pewno makitheman się przestraszył
                                      rzymian i ich pupilka i wypuścił. I znowu będą igrzyska nomen omen. Jak zobaczę jeszcze jednego
                                      kotka biegającego po podwórku, to będzie miał synek takie rozwolnienie, że się z mopem nie będziecie
                                      przez dłuższy czas rozstawać. Ale przecież Wy znacie regulamin, to pewnie możecie spokojnie klikać...
                                      Dobranoc
                                      • azille Re: Koniec... 01.06.07, 09:27
                                        Nie przyszlam bo nie odczytałam Twojego posta.
                                        Po drugie watpliwe abym Cie spotkala bo wydaje mi sie
                                        ze tchorzem podszyty jestes.
                                        Rzym: 39a/30
                                        Zapraszam jeśli chcesz porozmawiać o truciu kotów.
                                    • rzymianka41a Re: .';.;'kl 01.06.07, 19:52
                                      makitheman - weź człowieku i już odpuść. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak
                                      możesz kogoś ranić. I nie mówię tu o mnie, bo jak tak żałosnymi wypowiedziami
                                      się nie przejmuję, mówię tu o właścicielce Gucia, z którą rozmawiałam i jest mi
                                      jej żal. Dajcie już wszyscy spokój.
                              • barcelonczyk2 Re: .';.;'kl 01.06.07, 12:51
                                Trutka to chyba zly pomysl.
                                Po pierwsze kot tu najmniej zawinil, jak ma otwarte okno to sie cieszy ze moze
                                wyjsc sam z domu. Przeciez kot nie rozumie ze mu nie wolno bo wspolnota
                                zabrania.
                                Po drugie kot nie umie czytac wiec tym bardziej nie robi nic zlego, gdyz nie
                                lamie zadnego przepisu dotyczacych zwierzat na osiedlu.
                                Osobiscie tez mi sie nie podoba, ze koty sa zwierzetami wyroznionymi i moga
                                sobie swobodnie chodzic bez opieki, ale nie mozna krzywdzic zwierzat za
                                bezmyslnosc wlascicieli. Sadze nawet ze nawet ty bys zlamal prawo krzywdzac
                                kota, ktory sika do piaskownicy. Dla kota to jest instynktowne zachowanie i
                                sadze ze mu nie przetlumaczysz(choc jak chcesz to mozesz probowac), ale
                                wlasciciela mozesz upomniec za jego "instynktowne" myslenie. Jesli jednak
                                insktynkt wlasciciela okaze sie silniejszy to zglos problem do administracji
                                aby jeszcze bardzie sprecyzowali zasady trzymania zwierzat w mieszkaniu.
            • atrucha Re: znalazl sie Gucio? 31.05.07, 00:04
              "nie zdziwiłbym sie jakby go "romowie" zjedli.
              Widziałem na własne oczy jak skubali z upierzenia łabędzie nad Wisłą w zimie..."

              Buhahahahaaa... Dawno się tak nie smiałam ;)).. I nie żebym rasistką była (w
              sumie rasa Gucia mnie nie interesuje;) )
              • bnm123 Re: znalazl sie Gucio? 02.06.07, 22:19
                Bardzo nie spodobała mi się "odezwa" dotycząca Gucia jaka zawisła na drzwiach
                wejściowych do klatki. Odebrałam to jako oskarżenie (chyba wszystkich
                mieszkańców rzymu) za to że to na pewno oni wyrządzili krzywdę pupilowi.
                Drodzy Właściciele kotka - sami jesteście sobie winni. Zwierzaka trzeba pilnować
                a nie mieć po fakcie żal do wszystkich dookoła.
                Nie mam nic do kotka, często u mnie gościł, ale ta karteczka to niewypał.
                • dreedle Re: znalazl sie Gucio? 03.06.07, 00:34
                  Autorami nie są właściciele.
                  • bnm123 Re: znalazl sie Gucio? 03.06.07, 10:39
                    w porządku
                    bo zupełnie inaczej odebrałam karteczki, na których jest zdjęcie kociaka i
                    prośba o pomoc w odnalezieniu.
                    a ta "odezwa" ...? no cóż. W każdym razie życzę powodzenia i mam przeczucie że
                    kotek wybył na dłużej sam i sam wróci jak mu się znudzi ta całkowita wolność.
    • paulusagain Gucio- szacuneczek 04.06.07, 18:26
      Widziałem dzisiaj Gucia!
      Jadać obwodnicą A4, w kierunku katowic, przed zjazdem na Balice, "leży"
      rozjechany. Biedak wybrał sie na wcieczke...z której już nie powróci.
      Szacunek dla Gucia!
      • atrucha Re: Gucio- szacuneczek 05.06.07, 19:03
        Tam faktycznie leży jakieś kocisko... Ale na paluszku u nogi nie dynda mu napis
        "Gucio"..
        • paulusagain Re: Gucio- szacuneczek 05.06.07, 20:23
          napis wtopił sie w asfalt, przy tych upałach to możliwe... ciężko będzie kociaka
          zeskrobać, a pogrzeb i szacunek mu sie należy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka