Dodaj do ulubionych

Przychodni ana Miłkowskiego

14.06.07, 16:07
Co sądzicie o przychodni na Miłkowskiego. Mam na myśli tą dla dzieci.
Pediatra do którego byliśmy tam zapisani, wszystkie dolegliwości naszego
dziecka chciał rozwiązywać kładzeniem go na brzuchu. Ma wysypkę- "proszę go
kłaść na brzuchu", ma tendencję do trzymania główki na lewą stronę - "a
kładzie go pani na brzuchu??? ". Wysypka -"Ile razy dziennie go pani kładzue
na brzuchu?". Zmieniliśmy tego doktora na inną babkę (też w tej prychodni),
ale nie wydaje mi się,że jakaś rewelacja. A wy co sądzicie o tej przychodni??
Obserwuj wątek
    • tutor3 nic nowego! 14.06.07, 16:54
      Nie jestem zaskoczony taką opinią. Z wiedzy tego Pana chce korzystać coraz
      mniej osób. Jest po prostu beznadziejny!! Radzę przenieść się do innej
      przychodni.
      • dorianka1 Re: nic nowego! 15.06.07, 08:49
        A możesz polecić jakąś przychodnię? Nie chcę drugi raz popełnić tego samego
        błędu. Z góry dziękuję
        • makitheman Re: nic nowego! 15.06.07, 10:01
          Dziwne ze ten Pan jeszcze pracuje, moze dlatego, ze ma pacjentow, My chodzimy i jestesmy zadowoleni,
          ot ile ludzi tyle zdan...
          • dorianka1 Re: nic nowego! 15.06.07, 14:02



            Może dlatego,że pojawiasz się z dzieckiem z prostymi przypadkami. Nie wiem:
            grypa, przeziębienie. Nasz synek miał 6 tygodni jak zaczął wymiotować.
            Opisaliśmy panu doktorowi co się z synkiem dzieje, na co pan doktor rzekł:
            Mhmm, proszę go kłaść na brzuchu." Wymusiliśmy na nim skierowanie na USG jamy
            brzusznej, choć i tak twierdził, że "to nie ma sensu". Finał jest taki,że
            dziecko miało operację - USG wykazało przerostowe zwężenie odźwiernika.
    • olka_krakow Re: Przychodni ana Miłkowskiego 15.06.07, 11:18
      NIE polecam rowniez przychodni przy Torfowej, 3 lekarki, porazka ;-(((
    • dorianka1 Re: Przychodni ana Miłkowskiego 15.06.07, 14:54
      Dopiero teraz zauważyłam,że wątek ten był już poruszany. Sorry..
      • orchidea22 Re: Przychodni ana Miłkowskiego 24.06.07, 22:07
        nie, nie, rozbawił mnie watek szczerze, bo też słyszałam od niego kilkakrotnie
        o tym brzuchu ("a kładzie go pani na brzuchu?"), potem była jazda z
        nierozpoznanym zapaleniem płuc i kilka innych. Ale o kładzeniu na brzuchu juz
        zdążyłam zapomnieć, pana natychmiast po owym zapaleniu zmienić. Na uzyskanie
        skierowań jest ok, na nic więcej. Pzdr
        • jaga68 Re: Przychodni ana Miłkowskiego 27.06.07, 21:33
          Nasza Pani doktor jest ok. Natomiast jak jej nie ma i przyjmuje ten Pan, to się
          nawet nie wybieram, bo po prostu nie ma po co. Byłam raz i mi wystarczy. A tak
          swoją drogą skoro większość opinii o nim jest negatywna, to właściwie dlaczego
          on tam jeszcze pracuje? Ale to pytanie chyba retoryczne.
          • xstrzeciak Re: Przychodni ana Miłkowskiego 28.06.07, 10:11
            Na tym polega państwowa służba zdrowia, to jest jej istota: wymieszanie
            jednostek wybitnych i miernot.
            • makitheman Re: Przychodni ana Miłkowskiego 28.06.07, 10:50
              To jest NZOZ!!!
              • wanilia39 Re: Przychodni ana Miłkowskiego 28.06.07, 14:00
                wybitnych to tam nie widziałam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka