dorianka1
14.06.07, 16:07
Co sądzicie o przychodni na Miłkowskiego. Mam na myśli tą dla dzieci.
Pediatra do którego byliśmy tam zapisani, wszystkie dolegliwości naszego
dziecka chciał rozwiązywać kładzeniem go na brzuchu. Ma wysypkę- "proszę go
kłaść na brzuchu", ma tendencję do trzymania główki na lewą stronę - "a
kładzie go pani na brzuchu??? ". Wysypka -"Ile razy dziennie go pani kładzue
na brzuchu?". Zmieniliśmy tego doktora na inną babkę (też w tej prychodni),
ale nie wydaje mi się,że jakaś rewelacja. A wy co sądzicie o tej przychodni??