Dodaj do ulubionych

Ego dewelopera marzy o pięknie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 23:36
tak niestety bywa, kiedy urzednicy zarabiaja malo - wtedy trafiaja do urzedu tylko tacy, ktorych juz nigdzie indziej nie chcieli - a negatywna selekcja prowadzi do niekompetencji i wlasnie tego co mamy w urzedzie miasta.
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotrek guru? IP: *.pxs.pl 15.06.07, 00:40
      To Szymek Duda stał się guru w sprawie krajobrazu miasta? Drugim po Stawowym?

      Rany Boskie!!!
      • Gość: Tarcza Re: guru? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 00:52
        Prawo własności jest święte, kupisz Szkieletora to ty będziesz guru. No chyba
        ze Twoja działka rolna pod Krakowem ugości tarczę rakietową to wtedy
        zainteresowanie skupi sie na Tobie Piotrku.
        • Gość: rembajło Architektura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 07:39
          Zauważyłem że mimo tych wielkich, nieustannie piętrzących się problemów z W.
          Architektury przechodzą głównie projekty, które nadają się na zabudowę
          podrzędnych miejscowości. Innym sposobem uzyskania pozwolenia na stawianie
          budynku jest zakończenie budowy przed uzyskaniem jakichkolwiek pozwoleń i
          postawienie WA przed faktem dokonanym. Ponieważ w Nadzorze Budowlanym brakuje
          inspektorów bo uciekli z firmy gdzie płaci się grosze nikt nie będzie
          interweniował. Przykład pierwszy z brzegu to os. Oświecenia i budynek postawiony
          w zielonej enklawie przyszłego parku rzecznego. Ponoć postawiony bez wuzetki.
        • linia_ab Re: guru? 15.06.07, 12:41
          Gość portalu: Tarcza napisał(a):

          > Prawo własności jest święte, kupisz Szkieletora to ty będziesz guru. No chyba
          > ze Twoja działka rolna pod Krakowem ugości tarczę rakietową to wtedy
          > zainteresowanie skupi sie na Tobie Piotrku.

          Co ty chrzanisz o prawie własności - gdyby tylko ono się liczyło, Kraków byłby
          luźną kupą budynków. Na szczęście Wielka Lokacja i rajcowie narzucili ówczesnym
          "deweloperom" bardzo precyzyjne wymagania. Polecam też wizyty we współczesnych
          miastach, w których decyduje głównie "święte prawo własności", jak np. Sao
          Paulo, Tokio, czy Lima. Tam można dobrze zobaczyć do czego to prowadzi.
          "Zniewolenie" właścicieli działek wychodzi za to na dobre, np. Paryżowi,
          Barcelonie, czy Florencji...
    • Gość: ala 333 Ego dewelopera marzy o pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 07:32
      nie macie z kim robić wywiadów? ???

      ale nudy ,
      • Gość: asasello Re: Ego dewelopera marzy o pięknie IP: *.ghnet.pl 15.06.07, 10:16
        Alu, bo nie zdążysz naobierac ziemniaków...w przerwach sugeruję "życie na
        gorąco" itp.
    • Gość: asasello Kadłuczka to typowy popychacz... IP: *.ghnet.pl 15.06.07, 10:17
      ...zero talentu, ale jakie dojscia...
      • mr.lordi żałosne 15.06.07, 10:24
        • Gość: asasello Re: żałosne IP: *.ghnet.pl 15.06.07, 10:31
          prawda w oczy kole?
    • pezetel Ego dewelopera marzy o kasie 15.06.07, 11:07
      Co za zakłamanie - jednym tchem mówią że chodzi im o pieniądze, że Kraków
      powinien rozwijać się tak jak to dyktuje zysk dewelopera a z drugiej tanie
      bajki dla naiwnych o rzekomych ambicjach deweloperów i ich trosce o piękny
      wygląd miasta.
      Może ktoś da się zbajerować tego typu cynicznym bredniom ale warto uświadomić
      sobie pewien podstawowy fakt: obecny boom ekonomiczny Krakowa (w tym
      budowlany!) ma jako podstawę wartość Krakowa jako pomnika światowego
      dziedzictwa. Inwestorzy chcą tu inwestować bo to miejsce piękne i pełne
      różnorodnych wartości opartych na potężnym ładunku historycznym miasta. Taką
      wartość łatwo jednak zniszczyć i to proponują nam "ambitni" deweloperzy. Chcą
      oni szybkiego ale krótkotrwałego zysku na zasadzie "po nas choćby potop".
      Tymczasem wraz ze zniszczeniem niepowtarzalnej atmosfery i wyglądu miasta, jego
      atrakcyjność spadnie, a co za tym idzie spadnie zainteresowanie inwestycjami w
      mieście. Zamiast głoszonego "rozwoju" będziemy więc mieć po kilku latach
      klasyczny regres. Naciski deweloperów są więc dosłownym podcinaniem gałęzi na
      której siedzą. Lub raczej gałęzi na której wyrósł cały Kraków. Zamiast więc
      sytuacji gdy WSZYSCY mieszkańcy (w sposób bezpośredni czy pośredni) czerpią
      zyski z długofalowego rozwoju miasta w zgodzie z jego wartościami proponuje się
      rozwój krótkoterminowy z zyskiem dla garstki spekulantów. A to nie jest rozwój
      tylko niedorozwój.
      • Gość: Hng Re: Ego dewelopera marzy o kasie IP: 212.87.244.* 16.06.07, 20:59
        O jakim boomie w Krakowie mówisz? Jeżeli posiadałbyś jakąkolwiek wiedzę na ten
        temat to zauważyłbyś, że boom ekonomiczny daje się odczuć wszędze i dlatego też
        jest on również w Krakowie. Inwestorzy niestety nasze miasto omijają szerokim
        łukiem i trafiają do Wrocławia, Łodzi, Warszawy itp. Wynika to między innymi ze
        sposobu pracy Wydziału Architektury. Niekompetencje tego wydziału są dość
        dobrze opisane w tym artykule. Jeżli są na rynku krakowskim ludzie, którzy chcą
        jednak inwestować w tym mieście (czyli tracić nerwy na walce z absurdami,
        zawiścią, zazdrością, niekompetencją...) to może nie ma co ich od razu
        kamieniować. Wg mnie wywiad trafnie wskazuje problemy krakowskie, chociaż Panom
        SD i HG troche słoma z butów wystaje...
    • momy Choroba psychiczna deweloperów w pełnej krasie 15.06.07, 12:43
      Stare Miasto, Kazimierz, ich wąskie ulice i okoliczne dzielnice nie były
      projektowane na potrzeby biznesmenów XXI w. Dlatego nie tam miejsce biznesu!!
      Podstawową bolączka Krakowa jest to, że wszyscy się pchają na RYnek, a jedynym
      wyjściem jest wyrzucić ich wszystkich stamtąd, np. właśnie do Łęgu. Jak sobie
      panowie prezesi chca wyjść na Rynek, niech przyjadą na spacer po pracy. Jak chcą
      jeść na porcelanowych talerzykach, to wolny rynek zatroszczy się o to, by w
      okolicach nowych biurowców nie brakło odpowiedniej gastronomii. Nie zabytkowe
      otoczenie Rynku jest podstawą efektywnego funkcjonowania biznesu, ale wydolna
      infrastruktura (a o taką łatwiej z dala od centrum) i bliskość instytucji, z
      którymi musza utrzymywać kontakty biznesowe - dlatego dobrze by było razem z
      firmami wyrzucić z centrum także wiele urzędów. Poprawiłoby to również
      dostępność urzędów i firm dla pozostałych interesantów, łącznie ze swobodą
      parkowania.
      Ale dla deweloperów kwestie dogodności nie istnieją - istnieje tylko chciwość na
      kasę i zyski zawsze za małe. A zwalanie wszystkiego na urrzędników jest zwykłym
      mydleniem oczu. Ich zadaniem jest pilnowanie, by Krakowa nie niszczyły takie
      parchy, jak na Retoryka czy Szujskiego. Ja bym nawet ich uprawnienia poszerzyła,
      bo jak widać na powyższych przykładach, wciąż są za małe i nie obejmują np.
      kwestii estetycznych.
      Dlatego mam nadzieję, że samorządy i władze miasta spełnią swoje zadanie i
      jednak wyrzucą deweloperów i firmy komercyjne z centrum. Wreszcie będzie można
      się swobodnie po mieście poruszać.
    • pezetel Ego dewelopera marzy o pięknie 15.06.07, 13:15
      "Ale taki inwestor w Krakowie ma do wyboru dwie możliwości: zatrudnić modnego
      zagranicznego architekta, projektującego budynki z fantazją, albo skorzystać z
      pomocy tzw. popychacza, czyli mało zdolnego architekta, który nie robi nic
      innego, tylko godzinami wysiaduje przed gabinetami w urzędzie".

      Pan SD wznosi się na szczyty bezczelności skoro nie widzi w Krakowie innych
      architektów poza "popychaczami" za to zagranicznym automatycznie
      przypisuje "fantazję".
      • Gość: mimero Re: Ego architekta marzy o pięknie? IP: *.devs.futuro.pl 15.06.07, 16:55
        Panowie architekci jak zwykle wykręcili kota ogonem - przyczyną chaosu w
        mieścię są...nieudolni urzędnicy, oraz tzw. konserwtorzy "nanicniepozwalajacy".
        Przyczyna chaosu w mieście NIE SA kiepscy architekci o wygórowanych ambicjach
        gotowi za kasę zabudować Wawel ani pazerni dewolperzy. Jak obserwujemy miasto
        stopniowo brzydnie i traci swój wyjatkowy klimat - to zaś sprawka cyklistów!
    • Gość: wujEK Ego dewelopera marzy o pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 17:33
      ponieważ konserwator zabytków życzył sobie, by "szkieletor" po adaptacji
      przestał być wertykalny, lecz by przypominał raczej sylwetę kościoła

      Co ku..?
      • Gość: siuuuro Re: Ego dewelopera marzy o pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 17:34
        Co qrwa?
        • Gość: ble Re: Ego dewelopera marzy o pięknie IP: *.chello.pl 15.06.07, 18:42
          W końcu to 4 RP przerabiaja wieżowce na kościoły, tylko czekać aż z pałacu kultury zrobią jaką bazylike.
          • Gość: havi Re: Ego dewelopera marzy o pięknie lunchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 18:51
            To absurd. Trzeba przecież pamiętać, że biurowiec to miejsce, gdzie pracują ludzie: biznesmeni, architekci, dziennikarze. Nikt z nich nie marzy o tym, by ktoś go zapakował w pociąg, wywiózł na obrzeża, podał hamburgera na plastikowym talerzu w stołówce. Ci wszyscy ludzie chcą podczas obiadu móc pójść na Stare Miasto, na Kazimierz. Miasto musi żyć. Wyobrażacie sobie sytuację kogoś, kto mieszka np. na Kurdwanowie, a pracuje w biurowcu w Łęgu? Jaką korzyść ktoś taki będzie miał z mieszkania w Krakowie?

            (jaki pociąg, do łęgu???)
            Tak kochani inwestorzy wy chyba pogłupieliście: z biurowca np. na pl. szczepańskim zejść na lunch do wierzynka BUHAHAHA!.
            praca pracą a po pracy będzie gdzie wyjść gdy centrum nie będzie przesiąknięte biurowcami, i tym chcę aby miasto żyło. nie lunchami, a popołudniowo wieczorno nocną zabawą.
            • Gość: Kontestatorka Ogólna mania wielkości IP: *.centertel.pl 15.06.07, 22:00
              "Wybiórcza" zrobiła najgorsze czego można byłoby się spodziewać, mianowicie
              wybrała bardzo przeciętnego architekta i bardzo przeciętnego prawnika w celu
              udowodnienia tezy, o którĄ wYBORZCZĄ krekowską zawsze podejrzewałam,
              DudaChcecie promowc takie miernotki. Duda udaje archit5ekta, a Gertner adwokata,
              • Gość: Le Corbusier Re: Ogólna mania wielkości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 22:30
                Kontestatorko! A czy ty znasz tych Panów?
              • Gość: ida Re: Ogólna mania wielkości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 23:46
                Kontestatorka - swoją furię przeciw Wyborczej możesz sobie darować . Nikogo to
                nie obchodzi.
              • Gość: Normalny Re: Ogólna mania wielkości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 16:20
                Polecam lekturze ranking kancelarii adwokackich w Polsce i portfolio GD&K Group.
              • Gość: Fi Re: Ogólna mania wielkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 11:54
                Tak się składa, że miałem przyjemność dość dobrze poznać mec. Henryka Gaertnera
                i jest to niewątpliwie jeden z najlepszych prawników w branży. Co do architekta
                niestety nie mogę się wypowiedzieć, bo nie jest mi osobiście znany.
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Ego dewelopera marzy o pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:53
      "Szymon Duda: Czytałem w "Gazecie" o ryzykownej koncepcji, by wieżowce budować w
      Łęgu. To absurd. Trzeba przecież pamiętać, że biurowiec to miejsce, gdzie
      pracują ludzie: biznesmeni, architekci, dziennikarze. Nikt z nich nie marzy o
      tym, by ktoś go zapakował w pociąg, wywiózł na obrzeża, podał hamburgera na
      plastikowym talerzu w stołówce. Ci wszyscy ludzie chcą podczas obiadu móc pójść
      na Stare Miasto, na Kazimierz (...) Jestem absolutnie przeciwny, by
      wysokościowce powstawały w obrębie drugiej obwodnicy, na Starym Mieście,
      Dębnikach, nad Wisłą. To oczywiście odpada. Ale przy al. Powstania
      Warszawskiego? To jedno z idealnych miejsc pod taką zabudowę - jest dobrze
      skomunikowane, blisko dworca, w pobliżu centrum."

      Czyżby schizofrenia ?... Dwie wzajemnie wykluczające się opinie wyraźnie na to
      wskazują... No chyba, że pan Duda wierzy, iż japiszon pracujący w biurowcu przy
      Powstania Warszawskiego zdąży w godzinkę wyskoczyć na lancz na Rynek lub na
      Kazimierz, zjeść wykwintny obiad i wrócić, oczywiście na piechotę... ;-P

      No i ten "pociąg do Łęgu"... Panie Duda, może warto najpierw zapoznać się z
      topografią miasta, w którym chce się coś budować, a dopiero potem zabierać głos... ?
    • Gość: D Ludzie, coś nie tak z główką? IP: *.mcon.pl 09.09.07, 02:42
      Jeśli zmieniasz nick, to zauważ, że IP Ci się gościu nie zmienia. Popracuj nad
      tym. A co do artykułu, adwokata, architekta... skoro kupili, muszą wyjść z tym
      na czysto. Przecież nie zrobili tego, by stało to kolejne 30 lat, chyba, że chcą
      podarować to swoim wnukom, lub przejmą to kiedyś wierzyciele po firmie Panów. Co
      do talentu Panów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka