Dodaj do ulubionych

Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80.

IP: *.chello.pl 24.06.07, 21:39
udana impreza ale i tak zaraz przypełzną ofiary którym sie nic nie podoba i
wszystko skrytykują
Obserwuj wątek
    • mr.lordi a gdzie stales "Zadowolony" ze jestes..... 24.06.07, 21:51
      happy bo pewnie nie stylu... Czemu wszystko lecialo z playbacku??
      • Gość: niall Re: a gdzie stales "Zadowolony" ze jestes..... IP: *.ghnet.pl 24.06.07, 21:54
        alphaville chyba nie śpiewał z playbacku?
        podobało mi się wszystko :D
        • Gość: ko-yama Co z tą kulturą? IP: *.ghnet.pl 24.06.07, 22:16
          No tak. Organizatorzy spisali się. Szkoda natomiast, że z kulturą części
          mieszkańców było dużo gorzej. Co ciekawsze młodzi ludzie wykazywali wyższy
          poziom niż osoby wydawać by się mogło dojrzalsze. Mogłem m.in. obserwować jak
          pewien pan (nie sprawiający wrażenia intelektualisty), którego żonie młody
          mężczyzna zwrócił uwagę, że nie należy siadać na kuble na śmieci gdyż nie do
          tego służy, a zasłanianie innym to objaw braku wychowania, groził mu, że
          wepchnie go do kubła na śmieci i wrzuci do Wisły. Niestety stojący obok starsi
          ludzie wyrażali poparcie dla zaproponowanej przez neandertalczyka metody
          rozwiązywania konfliktów. Tego typu przykłady wzajemnego chamstwa, agresji i
          arogancji można mnożyć. Ludzie! Czy wzajemny szacunek to wartości zanikające?

          Do człowieka tego trudno mieć pretensje. Reagował tak jak mu na to pozwalała
          jego kondycja moralno-intelektualna. Problemem jest jednak reakcja ludzi którzy
          z aprobatą odnieśli się do przejawów jawnego chamstwa. Kolejny problem to to
          jaki przykład daje ów człowiek swoim dzieciom. Istnieje spore ryzyko, że
          wychowywani w taki sposób będą powielać tego typu prostackie zachowania. Co
          więcej będą się dziwić, że ktoś zwraca im uwagę. A może do tego czasu osoby
          kulturalne wyginą i nie będzie miał kto zwracać uwagi? Oby tak się nie stało.

          Opisana sytuacja to było jednak coś więcej niż tylko zwykła ludzka obojętność.
          Ci ludzie wraz z tym agresywnym człowiekiem wyśmiewali i dogadywali osobie,
          która grzecznie sprzeciwiła się niekulturalnemu zachowaniu. To jest jakby krok
          dalej w zakresie społecznego zepsucia.
          • Gość: hrabia Re: Co z tą kulturą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:45
            Kolego chyba pomyliłeś imprezy? Wianki to tradycyjnie zjazd największej chołoty
            w mieście i wykłady o kulturze osobistej tu niestety nie pomogą.


            "Kamień rzucony w błoto kręgów nie zakreśli"

            Geothe
          • Gość: 777 Zgadzam się całkowicie z Twoją opinią. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 09:55
            Część uczestników imprezy zachowywała się po prostu jak stado bydła. A oto
            kilka sytuacji, w których uczestniczyłem.

            Naprzeciw sceny jak wszyscy wiedzą panował ogromny ścisk. Jednak dla niektórych
            podrygiwanie z piwem w takich warunkach jest całkiem 'trendy'. To nic, że przy
            okazji powylewa się co nieco na lewo lub prawo.

            - Hmm, co za idiota zapalił papierosa?
            - Uważaj na koszulę, to ta brunetka za tobą.
            Odwracam się, a za mną faktycznie stoi sobie jakaś "lala" i sobie pociąga nie
            przejmując się, że w promieniu 1. metra od niej znajduje się z dziesięć razy
            tyle poupychanych jak sardynki ludzi. Jednak chwilę później okazało się, że
            jednak można lepiej...
            >>Mężczyzna "lali": - Zabrać cię na barana?
            >>"lala": - HiHiHi, TAK!
            >>znowu "lala": - HiHiHi, ale fajnie! Ale fajna scena! Fajnie! HiHiHi (Po czym
            odpaliła kolejnego papierosa, tym razem tuż nad moją głową). Na szczęście w
            momencie, kiedy moje nerwy już pomału puszczały, "lala" zauważyła jakiś skrawek
            miejsca 2 metry dalej i sobie poszli.

            Miałem nadzieję, że nic już nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Jednak jak się
            okazało gwóźdź wieczoru dopiero na mnie czekał. Znowu to sama miejsce, znowu
            ten sam ścisk. Przepycha się jakaś para koło czterdziestki. Mężczyzna - lekki
            zarost, czerwone oczy, chyba dawno się z mydłem nie widział. Kobieta - oczy też
            czerwone, mydła może czasem używa, ale szampon powinna zmienić na inny.
            - Przepraszamy, musimy przejść!
            - Gdzie się pchacie? Nie widzicie, że nie ma miejsca? - powiedział jeden z
            moich sąsiadów.
            - Musimy, zostawiliśmy dziecko z przodu!
            - Taaaak, trzeba było sobie lepszą ściemę wymyślić - powiedziałem.
            - Ale na prawdę musimy iść po to dziecko.
            - To co to z was za rodzice, że dziecko zostawiacie w takim tłumie i sobie
            wychodzicie?
            - Popatrz na swoją mordę - powiedziała kobieta nienawistnie.
            - Na swoją lepiej popatrz - odpowiedziałem z pogardą.
            Wtedy jej luby zaczął spoglądać raz na mnie, raz na mojego sąsiada, złowieszczo
            przy tym grożąc. Gdyby nie to, że już odszedł kawałek, to zakończyło by się to
            jeszcze niepotrzebnymi przepychankami.

            Krótko reasumując, impreza była świetna. Szkoda tylko, że wśród uczestników
            najbardziej widoczni byliście wy - prostackie świnie. Przepraszam za to
            stwierdzenie, ale chcę być szczery.
      • Gość: Iva Re: a gdzie stales "Zadowolony" ze jestes..... IP: 212.160.65.* 25.06.07, 08:29
        nie wszystko, na pewno trójka pierwszych "artystów" czyli bananarama, gazebo i
        banda i wanda byli z playbacku i uwazam to za wielkie chamstwo, powinno to byc
        zakazane, na szczescie reszta spiewala na zywo, jak dla mnie najlepszy byl Mr
        Zoob, dali chlopaki czadu
    • Gość: houk to były najlepsze Wianki!!! IP: *.chello.pl 24.06.07, 21:55
      To były najlepsze wianki!!!
      mam nadzieje, że za rok będą równie dobre :-)))

      GRATULACJE DLA ORGANIZATORÓW!
      • Gość: krak Re: to były najlepsze Wianki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:55
        A to pisał pewnie zadowolony pracownik biura Kraków 2000! Grunt to na swój
        temta miec dobre zdanie. Playback był i tyle ściema nic dodac nic ując
    • Gość: Mr Muscle Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:02
      Najlepsze jest to dziecko z papierosem w buzi na 2 zdjęciu. Rzeczywiście udana
      balanga, a krwawe poprawiny w zaciszu rodzinnego domu po tym jak rodzice
      przejrzą jutro wyborczą dodadzą jeszcze trochę pieprzyku.... he he
      • mr.lordi tak houk wmawiaj to sobie 24.06.07, 22:04
      • Gość: ko-yama Re: Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 09:22
        A gdzie Ty tam dziecko widzisz?
    • Gość: Rumba Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:05
      Fotograf chyba trochę przeforsował z ilością alkoholu...
    • Gość: Mirosław G. Rzeczywiście świetna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:09
      Koleś z klubasem z pierwszego zdjęcia bawił się tak dobrze, że aż ktoś mu
      odgryzł 2 palce.

    • Gość: wkurzony uwaga na nieuczciwa manager klubu panorama IP: *.chello.pl 24.06.07, 22:18
      ja o bilecikach do dawnej "jubilatki" czyli obecnie klubu panorama. Przezornie razem z przyjaciolmi kupilismy z wyprzedzeniem ponad 2 tygodniowym bilety na dach jubilatu w klubie Panorama. Na miejscu okreslilismy miejsca. Wszystko bylo cacy do momentu przybycia na "wianki" okazalo sie ze stolikow tam gdzie ustalilismy nie bylo w ogole, a nasze miejsca zostaly cofniete na wewnetrzny kraniec tarasu od strony alei. Po urzadzonej awanturze (bo oczywiscie najpierw krecili, zanim przyznali sie do bledu) te SWINIE, bo inaczej nie mozna ich nazwac zaproponowaly zwrot pieniedzy... Wyobrazcie sobie odszkodowanie za spierniczony wieczor w wysokosci 25zł.

      Ostrzegam przed rezerwacjami robionymi w tym klubie. Ewentualnie domagajcie sie na pismie potwierdzenia wszelkich ustalen.
      • Gość: PIOR Re: uwaga na nieuczciwa manager klubu panorama IP: *.ksknet.pl 25.06.07, 00:02
        Młynarska BŁEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
    • Gość: bartoszek Re: Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.blast.pl 25.06.07, 00:06
      niewiem poco oni zapraszają te gwiazdy , które "walą z plejbeku" pan z ub40
      miał gumę do żucia :)
      niewystarczy dj??
      tantiemy za te utwory wyniosłyby grosze
      • Gość: org Re: Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 06:39
        Nie było playbacku, większość to chyba jednak widziała i słyszała. Pozdr
        • Gość: krak Re: Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:59
          A to tez zadowolona pani z Kraków 2000? No jezusie nie wmawiajcie ludziom że
          było na żywo. Może warto obejrzec to co transmitowała TV Polsat? Az oczy bolały
          bo z playbecku tez trzeba umiec spiewac
    • Gość: besitos Wiocha i tyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:12
      Kto był z Krakowa na tym popisie nieudacznictwa? Chyba tylko ludki spod
      krakowskich wsi. Brawo, koncerty z palybacku, jakies zgrrrredy na scenie. Co to
      ku.. jest? Za nasze pieniądze w dodatku. Wanda Kwietniewska niech idzie pod
      kościół jak se nie ma za co kupić ...wiadomo czego ;-) Jakiś pseudo lombard!
      Gilarska - wieśniaro i całe niby biuro festiwalowe WON !!
      • Gość: ReMi Polsat i jego prowadzacy spieprzyli impreze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 09:03
        Muzyka mi sie podobała..ale reszta.. prowadzący chyba byli tam z przymusu.. co
        wogole warszawiacy maja do krakowskich wianków ??!! wielkie G wiedzieli jak to
        sie robi !! ani razu tradycyjnego spiwania "wiła wianki.." !! wyszla z tego
        szmira i niby koncert nad wisła. Ognie na koniec takie poprostu, zero
        widowiska !!
        • Gość: Fr Re: Polsat i jego prowadzacy spieprzyli impreze IP: *.icm.edu.pl 25.06.07, 09:13
          Warszawiacy mają to do Krakowa, co Polsat ma... wykłada kasę, więc stawia warunki. Byłeś tam dla prowadzących? Byłeś tam dla żałosnych pijackich wiankowych przyśpiewek? Jeśli to cię podnieca, to proponuję festiwal piosenki góralskiej.
        • Gość: M Re: Polsat i jego prowadzacy spieprzyli impreze IP: *.quantum.pl 25.06.07, 11:37
          Masz racje! co sie stało z Winkami? Chyba Polsat zapomniał jakiego typu to
          powinna być impreza. Sam koncert i sztuczne ognie można sobie zorganizować przy
          byle okazji... Gdzie się podziały tańce przy ogniskach, i PUSZCZANIE WIANKÓW NA
          WODĘ? Ludzie się dobrze bawili, bo grali największe przeboje, co było super. Ale
          widzieli to tylko ci, którzy siedzieli naprzeciwko sceny, a wystarczyło by dać
          telebimy w strony mostów, gdzie znajdowały sie jeszcze tysiące ludzi...
      • Gość: fr Re: Wiocha i tyle IP: *.icm.edu.pl 25.06.07, 09:09
        Wiesz co? Idź się powieś obstrukcjonisto.
        Impreza była bardzo dobra, bo muzyka była świetna. I to jest ważne. I tak myśli większość. A ty jeśli chcesz wypłynąć, to się może najpierw utop. W Wiśle.
        • Gość: sam Re: Wiocha i tyle IP: *.ifj.edu.pl 25.06.07, 10:00
          jaka muzyka ? plaback!! kwietniewska nawet nie potafila dopasowac ruchu ust do
          muzyki!! wiec malo co ja pokazywali - woleli publicznosc!! inni nie byli lepsi!!
          • Gość: bartoszek Re: Wiocha i tyle IP: *.blast.pl 25.06.07, 10:16
            z bulwarów wątpie żeby było widać twarze śpiewających!!! mieli ten komfort że
            byli baaaardzo daleko od publiczności!!!
            zgadzam się z przedmówcą który zwrócił uwagę że nic nie zostało z tradycji
            wianków nawet na wielkiej publiczności nieliczni sie przystroili :)
            a co do organizacji to szkoda słów zamknięcie mostów nad wisłą spowodowało
            ogromne utrudnienia w poruszaniu sie po mieście!!! a powrót z centrum.........
            • Gość: Ferd Re: Wiocha i tyle IP: *.icm.edu.pl 25.06.07, 11:57
              Nie no, jasne... powinni byli nie zamykać!!!! :D:D:D:D:D:D:D Bahahaha...
          • Gość: Falko Re: Wiocha i tyle IP: *.icm.edu.pl 25.06.07, 11:56
            Czyli playback, to nie jest muzyka, głucha cisza, tak? Weź że się człowieku zastanów.
      • Gość: ZEX Re: Wiocha i tyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 11:10
        Jeśli widziałeś tylko jakiś zgrrrredów na scenie - to ile masz latek??
        Mogłeś sobie spokojnie iść do dyskoteki na "techniawkę", łyknąć dwie piguły i
        telepać się do rana przy muzie 19 letnich DJ-ów.
        Z Twojej wypowiedzi widać, że młody jesteś - więc za dużo kasy nie
        odprowadziłeś do miasta i Twoja troska o fundusze jest zbyteczna.
        Przypomina mi się stare przysłowie:
        "Czepiło się g..no okrętu i krzykło - PŁYNIEMY".
      • Gość: jooseph Re: Wiocha i tyle IP: *.telnet.krakow.pl 25.06.07, 12:16
        Może ten, kto był (i niekoniecznie był rodowitym mieszkańcem miasta), wie
        przynajmniej, że nie pisze się "spod krakowskich wsi", a "z podkrakowskich wsi".
        Niekoniecznie miejsce zamieszkania wpływa więc na poziom kultury osobistej i
        wrażliwości muzycznej. Pozdrawiam z podkrakowskiej wsi.
        • Gość: Goha zajebiscie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 12:24
          bylo super....najlepsza impreza w calej polsce
          kto był to wie, jak sie wszyscy bawili:)
        • Gość: Edka Re: Wiocha i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:11
          Słuszna uwaga :). Ja też jestem z podkrakowskiej wsi, na Wiankach byłam -
          bawiłam się świetnie i kulturalnie do tego :). Wzięłam koleżankę - fankę techno
          i też jej się podobało. Gibałyśmy się, śpiewałyśmy (no, nie wszystkie piosenki,
          ale coś tam się zna :D), piszczałyśmy i zachwycałyśmy się pokazem. I to
          wszystko bez kropli piwa:). Niektórzy "wiankowicze" byli odrobinę irytujący,
          zwłaszcza ci starsi - palili, przepychali się podczas najlepszych kawałków i w
          ogóle, ale poza tym - bomba!! No, może jeszcze Młynarska była nieznośna...:)
    • Gość: ekstra Najlepsze ognie sztuczne w historii wianków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:59
      bez wątpienia super były tegoroczne ognie. Zabrakło mi tylko jednego bimu na
      wprost smoka - stał tam olbrzymi baner Polsatu. Dlatego ludzie stojący na
      odcinku od smoka do mostu Grunwaldzkiego niestety nie widzieli zbyt dużo.
      Ogólnie super- mój 5 letni syn też tak uważa. Może za rok Kraków na wianki
      zaprosi Pink Floyd, albo Rolling Stones czego Wam i sobie życzę.
    • Gość: Zenon Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 14:28
      Aranżacje piosenek były żenujące! Artyści chyba zupełnie zapomnieli jak
      brzmiały ich piosenki. Gdyby je tak wykonywali w latach 80 napewno nie
      zostałyby przebojami. Najlepszy dowód, że mało kto bawił sie przy nich- tylko
      nieliczni którzy pewnie ich nie znali więc było im obojętne. Nagłośnienie też
      do kitu. Szkoda, bo rzeczywiście były to przednie zespoły. Pozdrawiam.
    • liberty_mike Re: Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. 25.06.07, 14:29
      Na taką imprezę powinni rzucić więcej i większych telebimów, to co było dawało
      możliwość oglądania sceny tylko garstce osób.
    • Gość: mk wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:19
      Mieszkam koło Wawelu i widzę wianki z nieco innej perspektywy niż chwilowi
      przybysze z odleglejszych kranców Krakowa.
      Sa one strasznym utrapieniem i okazja do zwątpienia w poziom kultury Polaków.
      Po pierwsze: juz na kilka dni przed imprezą prowadzone sa próby nagłośnienia od
      których pękają bębenki w uszach. Nawet przy zamkniętych szczelnie oknach
      mieszkania (w te upały!!!) niesposob uczyć się, czytać, sluchać muzyki a nawet
      rozmawiać.
      Po drugie: na wianki ściąga nieprawdopodobna ilość gawiedzi z calego miasta. Już
      od wieczora do bladego switu zawaleni w trupa, wrzeszczący, rzygający, oddający
      mocz gdzie popadnie, a najchętniej w bramach okolicznych kamienic do ktorych
      włamują się "kopem w drzwi". Ta, spora część publiczności budzi grozę i panikę
      wśród gości z licznych w okolicy hoteli i nie pozostawia watpliwości co do
      jakości polskiej kultury.
      Po trzecie: okolice Wawelu, miejsca królów, polskiego Panteonu wyglądają po
      wiankach jak pobojowisko. Owszem, już o 10.00 w niedzielę pozbierano co grubsze
      śmieci ale nikt nie jest w stanie zebrać z trawników i stoków Wawelu szkła z
      setek porozbijanych butelek.
      Reasumując:
      uważam, że wianki w postaci imprezy masowej, dyskotekowo-proletariackiej (w
      znacznej mierze lumpenproletariackiej) nie powinny być organizowane pod Wawelem
      lecz np. na Zabłociu, gdzie nie będzie tak drastycznego dysonansu pomiędzy
      kulturalną jakością otoczenia a jakościa programu rozrywkowego i wreszcie -
      kulturą masowego odbiorcy.
      Wianki pod Wawelem są absurdem także dlatego, że cała publiczność stoi i tak
      tyłem do Wawelu i naprawdę większości jest zupełnie obojętne miejsce w którym
      słucha łomotu z estrady, pije piwo i oddaje mocz.
      Pod Wawelem mozna by organizowac w tym samym czasie co wianki na Zablociu
      imprezę bardziej wyrafinowaną, dla innej publiczności - i, na dodatek
      zorganizowaną logiczniej: z estradą przy brzegu wawelskim a widownią na brzegu
      dębnickim, tak aby Wawel stanowił naturalne tło dla występów artystycznych.
      • Gość: bm Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:30
        sama sie przenies na zablocie....
        bedzie ci tam lepiej
      • romulus_remulus Re: wianki? - na Zabłocie!!! 25.06.07, 16:04
        to może jeszcze ulicę trzeba zlikwidować bo ci samochody pod oknem hałasują ????
        taki urok mieszkania w centrum, jak ci się nie podoba to się przenieś do lasu
        albo gdzieś i będziesz miał ciszę. Tutaj
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4248648.html więcej o takich jak ty.

        > włamują się "kopem w drzwi". Ta, spora część publiczności budzi grozę i panikę
        > wśród gości z licznych w okolicy hoteli i nie pozostawia watpliwości co do
        > jakości polskiej kultury.

        taaa, pewnie szczególną grozę budzą wśród Anglików :))) chociaż w sumie to
        Anglikom do pięt nie dorastają w swoim zachowaniu i mogliby się od nich dużo
        nauczyć :))))

        > uważam, że wianki w postaci imprezy masowej, dyskotekowo-proletariackiej (w
        > znacznej mierze lumpenproletariackiej) nie powinny być organizowane pod Wawelem

        wiedziałem, wiedziałem, że zaraz znajdzie się ktoś kto będzie leczył swoje
        kompleksy pokazując swoją niby to wyższość kulturalną i przewagę nad plebsem,
        takie typki zawsze najbardziej mnie bawią.
        • Gość: ko-yama Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.ghnet.pl 25.06.07, 16:51
          > wiedziałem, wiedziałem, że zaraz znajdzie się ktoś kto będzie leczył swoje
          > kompleksy pokazując swoją niby to wyższość kulturalną i przewagę nad plebsem,
          > takie typki zawsze najbardziej mnie bawią.

          Opisane zachowania rzeczywiście nie mieszczą się w ogólnie przyjętych normach
          obyczajowych i nie jest to kwestia "niby-wyższości". Zachowanie angielskiej
          hołoty nie może stanowić usprawiedliwienia dla hołoty rodzimej. Oczywiście nie
          znaczy to wcale, że nie można organizować wianków, ale na pewno trzeba pomyśleć,
          jak rozwiązać problem.

          Wydaje mi się, że powinno być więcej ochrony. Nawet nie chodzi o to by ludziom
          zakazywać spożywania alkoholu (bo to też dla ludzi) tylko o to by tępić
          zachowania chamskie. Za oddawanie moczu w miejscu publicznym powinny być wysokie
          kary. Są kraje gdzie wysokie mandaty (w dodatku uzależnione od zarobków)
          znakomicie rozwiązały sporą część podobnych problemów. Ponadto wpływy z mandatów
          mogłyby zostać w pożyteczny sposób wykorzystane.

          Podsumowując. Chamstwo trzeba tępić ale trzeba to robić umiejętnie. By
          przypadkiem nie było to tak jak przysłowiowe polowanie na lisa metodą wycinki
          lasu. Lis uciekł a lasu nie ma.
          • romulus_remulus Re: wianki? - na Zabłocie!!! 25.06.07, 17:01
            oczywiście że należy walczyć z chamstwem tylko że ta wypowiedz (na którą
            odpowiadałem) ma więcej wspólnego z chamstwem niż z walką z chamstwem. Z tego
            typu werbalnym chamstwem należy walczyć tak samo jak z sikaniem w bramie.

            "uważam, że wianki w postaci imprezy masowej, dyskotekowo-proletariackiej (w
            znacznej mierze lumpenproletariackiej) nie powinny być organizowane pod Wawelem
            lecz np. na Zabłociu, gdzie nie będzie tak drastycznego dysonansu pomiędzy
            kulturalną jakością otoczenia a jakościa programu rozrywkowego i wreszcie -
            kulturą masowego odbiorcy."
            • Gość: wyksztalciuch Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.arch.pk.edu.pl 25.06.07, 18:02
              Drogi Romulusie,
              to co piszesz można skomentować następująco: uderz w stół a nożyce sie odezwą.
              Propozycja mk jest bardzo sensowna i w przeciwieństwie do Twojej wypowiedzi
              jest kulturalna i pozbawiona agresywności.
              Wianki "dla mas" organizowane pod Wawelem to oczywisty absurd.
              Nie tylko mk tak to widzi, myślę, że tę opinię podziela wiele osób (za
              wyjątkiem kolejnych prezydentów Krakowa i ich magistrackiego personelu).
              Ale trzeba się zdecydować: albo chcemy uczynić ze starego Krakowa salon miasta
              aspirującego do rangi "kulturalnej stolicy" i robimy wszystko aby tak było -
              albo nam na tym nie zależy i oddajemy stare miasto w pacht organizatorom
              prowincjonalnych zabaw masowych, gdzie poziom smaku artystycznego i intelektu
              wyznaczają gwiazdy w rodzaju pani Młynarskiej i pana Ibisza.
              Propozycja aby z Zabłocia uczynić miejsce wianków masowych i innych tego typu
              igrców ma ponadto taki sens, że uniknęło by się w ten sposób dewastacji
              najbardziej reprezentacyjnych obszarów miasta, co niestety ma miejsce obecnie.
              • romulus_remulus Re: wianki? - na Zabłocie!!! 25.06.07, 21:42
                > Propozycja mk jest bardzo sensowna i w przeciwieństwie do Twojej wypowiedzi
                > jest kulturalna i pozbawiona agresywności.

                kulturalna i pozbawiona agresywności :))))) LOL ocenianie i obrzucanie
                wyrażeniami (np. lumpenproletariat) ogromniej ilości ludzi po tym jakiej muzyki
                słuchają i po wybrykach jednostek jest szczytem inteligencji i kultury, no cóż
                może dla Ciebie tak.


                > Wianki "dla mas" organizowane pod Wawelem to oczywisty absurd.
                > Nie tylko mk tak to widzi, myślę, że tę opinię podziela wiele osób (za
                > wyjątkiem kolejnych prezydentów Krakowa i ich magistrackiego personelu).

                widzisz większość jednak nie uważa tak jak ty i całkiem nieźle bawi się na
                wiankach a kolejni prezydenci starają się jak mogą by była to impreza dla wielu
                ludzi a nie dla garstki nadętych bufonów.

                > Propozycja aby z Zabłocia uczynić miejsce wianków masowych i innych tego typu
                > igrców ma ponadto taki sens, że uniknęło by się w ten sposób dewastacji
                > najbardziej reprezentacyjnych obszarów miasta, co niestety ma miejsce obecnie.

                a to ciekawe dlaczego ????? jakim prawem chcesz zawłaszczyć przestrzeń
                publiczną, każdy ma do niej takie samo prawo, wszyscy którzy byli na wiankach
                płacą podatki i mają prawo bawić się pod Wawelem i powiem więcej, są oni w
                zdecydowanej większości i mają nawet większe prawo do zabawy tam gdzie chcą
                mógłbym nawet napisać że to raczej twoje wielce kulturalne imprezy na które
                przyjdzie garstka mogą zostać przeniesione na Zabłocie (ale ja tak nie uważam,
                bo o odróżnieniu od ciebie nie dziele ludzi na lepszych i gorszych i nikogo z
                pod Wawelu nie wyganiam uznając się za lepszego i jedynie słusznego).

                ot niby tolerancja itd, ble ble ble ale jak komuś inna muzyka się podoba to go
                można obrażać, wyzywać od lumpenproletariatu dzielić na lepszych i gorszych itp,
                ot kultura :))))) LOL
        • Gość: wykształciuch Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.arch.pk.edu.pl 25.06.07, 18:15
          romulus_remulus napisał:
          >to może jeszcze ulicę trzeba zlikwidować bo ci samochody pod oknem
          hałasują ????
          taki urok mieszkania w centrum, jak ci się nie podoba to się przenieś do lasu
          albo gdzieś i będziesz miał ciszę.

          Oto typowa reakcja osobnika ukształtowanego jako homo sovieticus: "nie podoba
          ci się moje chamstwo? To się wynieś!!!"


          • romulus_remulus Re: wianki? - na Zabłocie!!! 25.06.07, 21:19
            > Oto typowa reakcja osobnika ukształtowanego jako homo sovieticus: "nie podoba
            > ci się moje chamstwo? To się wynieś!!!"

            czyli ogólnie najlepiej by było tą ulicę zlikwidować !!! tak ???? widzisz każdy
            myślący człowiek wie, że gdy chce ciszy i spokoju to nie pakuje się do centrum
            miasta, wiadomo, że w centrum zawsze był, jest i będzie hałas, szum, i imprezy
            (choćby nie wiem jak kulturalne), centrum miasta jest od tego, żeby toczyło się
            tam życie. Gdy ktoś chce ciszy i spokoju to nie pakuje się do centrum tylko
            kupuje domek pod miastem.

            Jeszcze gorzej mają Ci mieszkający przy rynku i co może mamy też zlikwidować
            wszystkie imprezy na rynku, bo komuś hałas przeszkadza. ??????
            • Gość: mk Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 21:42
              drogi romulusie,
              przykro mi, ale ty naprawdę nie rozumiesz o czym mowa.
              Uczepileś sie wymyslonego przez siebie motywu, że komuś przeszkadza ulica przy
              której mieszka - i rzekomo chce ja likwidować.
              W ten sposób dyskutujesz sam ze swoimi wymysłami.
              W istocie bowiem, nie pisalem, że przeszkadza mi ulica i w postcie
              "wyksztalciucha" tez o tym nie było jakiejkolwiek sugestii.
              Mamy natomiast z Wyksztalciuchem, jak widać wspólnie, bardzo zlą opinię o
              imprezach masowych typu "wianki" organizowanych w Starym Mieście i obydwaj
              wyłuszczyliśmy dokładnie dlaczego tak właśnie uważamy.
              Podkreślam raz jeszcze - nie postuluję aby "wianki" likwidować lecz aby ich
              masową wersję organizować w miejscu bardziej dla takiej wersji stosownym, czyli
              na Zabłociu.
              A pod Wawelem - urządzać bardziej kameralne imprezy - i co za tym idzie bardziej
              wyrafinowane artystycznie.
              Czy w tym pomyśle jest coś dla ciebie obraźliwego?
              Pytam - bo reagujesz w sposób egzaltowany a to uniemozliwia konstruktywną dyskusję.
              I proszę, nie wymyślaj gdzie mam albo nie mam mieszkać.
              Mieszkam w tym miejscu od ponad pół wieku i jedynymi, którzy usilowali mnie z
              mojego mieszkania wysiudać byli komuniści... i ty.
              Gratuluję ci towarzystwa.
              • romulus_remulus Re: wianki? - na Zabłocie!!! 25.06.07, 22:15
                na sam początek sam koniec bo mnie najbardziej rozbawił

                > Mieszkam w tym miejscu od ponad pół wieku i jedynymi, którzy usilowali mnie z
                > mojego mieszkania wysiudać byli komuniści... i ty.
                > Gratuluję ci towarzystwa.

                wiesz jedynymi którzy porównywali mnie do komunisty są najbardziej skrajni
                faszyści z tego forum - gratuluję Ci towarzystwa. :))))) (bo akurat do lewactwa
                i komunistów to mi bardzo daleko)

                > Uczepileś sie wymyslonego przez siebie motywu, że komuś przeszkadza ulica przy
                > której mieszka - i rzekomo chce ja likwidować.

                nie uczepiłem się tego motywu tylko podaję to jako przykład, tak się składa, że
                w centrum miasta zawsze będzie hałas (czy to ulica, czy tramwaj, czy koncerty
                czy może restauracja), niestety centrum miasta ma tą właściwość że ciągle toczy
                się tam życie i w efekcie jest głośno,
                próba zlikwidowania tego hałasu jest próbą zlikwidowania życia w centrum miasta
                i stąd ten przykład z ulica.

                nie wyganiam Cię również z twojego mieszkania, po postu napisałem, że gdy ktoś
                chce ciszy i spokoje to raczej wyprowadza się z centrum i tyle (chociaż może też
                znosić hałas)


                > Mamy natomiast z Wyksztalciuchem, jak widać wspólnie, bardzo zlą opinię o
                > imprezach masowych typu "wianki" organizowanych w Starym Mieście i obydwaj
                > wyłuszczyliśmy dokładnie dlaczego tak właśnie uważamy.

                no widzisz to twoja opinia, ja mam inną, ja szanuję twoją opinię chociaż się z
                nią nie zgadzam i nie chce wyrzucać twoich imprez na Zabłocie. Moją opinię
                podziela większość i nie rozumiem dlaczego to mniejszość ma decydować kto ma się
                bawić pod Wawelem.
                Nie nazywam też tych którzy mają inną opinię nt. muzyki i imprez
                lumpenproletariatem.

                > Podkreślam raz jeszcze - nie postuluję aby "wianki" likwidować lecz aby ich
                > masową wersję organizować w miejscu bardziej dla takiej wersji stosownym, czyli
                > na Zabłociu.

                a ja się tylko zapytałem dlaczego przyznajesz sobie i tobie podobnym jedyne
                prawo do Wawelu, dlaczego to właśnie twojej imprezy nie przenieść na Zablocie


                > A pod Wawelem - urządzać bardziej kameralne imprezy - i co za tym idzie bardzie
                > j
                > wyrafinowane artystycznie.
                > Czy w tym pomyśle jest coś dla ciebie obraźliwego?

                nie, bo jak już napisałem ja nie przyznaję sobie prawa do wyżucania kogokolwiek
                spod Wawelu (sam chętnie bym poszedł)


                > Pytam - bo reagujesz w sposób egzaltowany a to uniemozliwia konstruktywną dysku
                > sję.

                widzisz bo ja byłem na wiankach (nawet mi się podobało) nie sikałem w bramie,
                nie jestem lumpenproletariatem i nie podoba mi się takie generalizowanie.
              • Gość: fr Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.icm.edu.pl 26.06.07, 01:18
                > A pod Wawelem - urządzać bardziej kameralne imprezy - i co za tym idzie bardzie
                > j
                > wyrafinowane artystycznie.

                A co przez to rozumiesz? Kto będzie oceniał poziom wyrafinowania artystycznego? Ty?
      • Gość: Fr Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.icm.edu.pl 26.06.07, 01:12
        Chętnie zamienie się mieszkaniem z Tobą. Jak ty musisz tam cierpieć... raz do roku... ale za to JAK! Przykro mi...
        • Gość: mk Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 17:35
          Zobaczylem, ze na moją ostatnia wypowiedź w sprawoe wianków sa trzy kolejne
          listy: od romulusa i fr.
          Ja juz nie mam ani ochoty ani czasu kontynuować tej wymiany myśli, więc tylko
          "dla porządku" chcialbym skwitować nader typowy sposób przeinaczania wypowiedzi
          adwersarza, stosowany nagminnie w Polsce i obecny także w postach romulusa i fr.
          Myślę, że owa rozpowszechniona metoda niby-dyskutowania stanowi przyczynę z
          powodu ktorej trudno jest w Polsce cokolwiek ulepszyć.
          Oto przykłady falszowania moich wypowiedzi przez romulusa.

          Ani raz nie narzekałem na uciążliwości ruchu ulicznego na mojej ulicy, co z
          uporem maniaka wpiera mi romulus dyskutując z zapałem z wymyślonymi przez siebie
          samego a nie przeze mnie stwierdzeniami.
          Moje zastrzezenie nie dotyczą nawet wianków jako takich lecz tylko i wyłącznie
          wianków jako imprezy MASOWEJ, ściągającej pod Wawel tak wielkie tłumy ludzi,
          jakich ten szczególny obszar miasta nie jest w stanie przyjąć bez rozlicznych
          szkód, ktore po wiankach naprawiane sa powierzchownie lub nie naprawiane są wcale.
          Inaczej mowiąc - wianki masowe powodują stan, który można określić jako
          nadmierne zużycie otoczenia Wawelu.
          Jak to otoczenie wygląda - wystarczy przyjść i zobaczyć. Jest to kompromitacja
          Krakowa i Polski, bo na Wawelu spoczywaja prochy naszych Królów i Wielkich
          Polaków. Jeśli najcenniejsze miejsce w Polsce przedstawia obraz takiego
          zaniedbania (wianki i organizowane u stóp Wawelu imprezy
          karuzelowo-piwno-odpustowe walnie sie do tego zaniedbania przyczyniają), to cóż
          można sobie pomyśleć pozytywnego o narodzie tolerujacym taki fatalny stan rzeczy?
          Fr, idący w sukurs romulusowi, chętnie zamieni się ze mną mieszkaniem bo on pod
          Wawelem nie będzie cierpiał.
          No cóż, jeśli ktoś afiszuje się wlasną niewrażliwością na sytuacje gdy otoczenie
          narodowego Panteonu uzytkowane jest bez szacunku i należytej dbałości, to mogę
          jedynie stwierdzić, że osoba taka nie różni się pod tym względem od kolejnych
          prezydentów Krakowa i ich personelu magistrackiego.
          Romulus pyta zaczepnie, jakie ja mam prawo zabraniac jemu i innym zwolennikom
          wianków przychodzić na imprezy organizowane pod Wawelem. Oczywiście w moich
          postach niczego takiego nie napisalem. Napisałem jedynie, że imprezy MASOWE na
          poziomie pani Mlynarskiej i pana Ibisza pasuja jak ulał do Zabłocia i tam sie
          powinny odbywać, bo pod Wawelem są dysonansem. A większości uczestników tych
          MASOWYCH koncertów i tak Wawel nie obchodzi bo stoją do niego tyłem. Czy się mylę?
          Imprezy pod Wawelem powinny być bardziej wyrafinowane artystycznie i oczywiście
          nie leży w mojej mocy, ani nie mam takiego zamiaru aby postulować niewpuszczanie
          na te imprezy romulusa i fr. Aby nie było wątpliwości: bedzie wspaniale, jesli
          miłośnicy disco przyjdą pod Wawel oglądnąć np. spektakl teatralny lub kameralny
          koncert zaaranżowany na barkach zacumowanych w tym celu w zakolu Wisły.Jeśli
          zechce przyjść ich 100 tysięcy, to spektakl można powtórzyć choćby i
          kilkadziesiąt razy w ciagu letniego sezonu.
          Fr pyta, czy to ja będę decydował o repertuarze spektakli pod Wawelem.
          Oczywiscie mam swiadomość zgryźliwej pogardy do mojej osoby jaką fr postanowił
          tym pytaniem zademonstrować (nie wiem dlaczego, przecież mnie ten człowiek nie
          zna), ale na wszelki wypadek odpowiadam: nie, z pewnością nie ja. Mam nadzieję,
          że sa od tego fachowcy w Krakowie. Ja mogę tylko powiedzieć, że bywałem widzem i
          słuchaczem tego rodzaju artystycznych ewenementów w innych miastach i mam
          absolutną pewność, że ranga Krakowa jako kulturalnej stolicy europejskiej mogła
          by podnieść się dzięki nim, podczas gdy masowe wianki pod Wawelem i zachowanie
          się znacznej części masowej publiczności są kompromitacja miasta.
          Używanie otoczenia Wawelu dla masowych imprez typu wianki można skwitować
          przedwojennym powiedzeniem: "daj chłopu zegarek, to go za cholewę wsadzi"
          I to by było na tyle.
          Żegnam romulusa i fr i proszę: już więcej nie oszukujcie w dyskusjach, raczej
          zastanówcie się nad meritum, choćby nawet nieporadnie wyartykulowanym, wszystkim
          nam będzie wowczas lepiej...
          • romulus_remulus Re: wianki? - na Zabłocie!!! 27.06.07, 09:31
            tak to jest, gdy brakuje argumentów najlepiej obrazić się i pożegnać LOL :)))

            oto przykłady fałszowania moich wypowiedzi przez mk.

            > Ani raz nie narzekałem na uciążliwości ruchu ulicznego na mojej ulicy, co z
            > uporem maniaka wpiera mi romulus

            no przecież napisałem

            "centrum miasta ma tą właściwość że ciągle toczy się tam życie i w efekcie jest
            głośno, próba zlikwidowania tego hałasu jest próbą zlikwidowania życia w centrum
            miasta"

            ale cóż czytanie ze zrozumieniem być trudna sprawa, więc napisz jeszcze raz, że
            czepiam się ulicy, to ci najlepiej wychodzi

            na resztę nawet nie chce mi się odpowiadać bo pisałem o tym w poprzednim poście
            do którego wcale się nie odniosłeś a tylko przepisałeś po raz któryś z kolei
            swoje marne argumenty, cokolwiek bym nie napisał to nie odniesiesz się
            merytorycznie do tego bo nie potrafisz a tylko przepiszesz to samo i dorzucisz
            kilka nowych o obelg.

            No cóż twoje mentalność jest mentalnością członków Młodzieży Wszechpolskiej
            im nie podoba się parada równości bo profanuje Wawel więc chcą ją wyrzucić z centrum
            tobie nie podobają się Wianki bo profanują Wawel więc chcesz je wyrzucić na Zabłocie

            ot i meritum.

            • Gość: Fr Re: wianki? - na Zabłocie!!! IP: *.pro.lama.net.pl 27.06.07, 10:18
              Proponuję by stworzono listę, do której każdy mógłby dopisać co jemu się nie podoba w Krakowie... i najlepiej odrazu po kilka propozycji od osoby. Później wystarczyłoby już tylko posiłkując się tą listą po kolei 'odfajkowywać' zakazane imprezy. Uważam, że to recepta na miasto, z którego moglibyśmy być dumni i wspaniale spędzać w nim czas.
    • Gość: KJ;) Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 23:52
      Jaki Kraków, taka impreza- jednym słowem- WSPANIAŁE SHOW, warto było naprawdę,
      wspaniały klimat, muzyka...czegóż chcieć więcej? Pozdrawiam :))
    • Gość: Beatka18 AKCJA TH BEST... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 00:12
      Stałam sobie w ścisku z innymi ludźmi, którzy zaczarowani oglądali pokaz
      sztucznych ogni- jest miło, pięknie, klimatycznie i w ogóle wspaniale...aż tu
      niedaleko mnie do dwóch młodych, przypakowanych mężczyzn w wieku około 16 lat,
      oglądających widowisko podchodzi trzeci "młody" i zajeżdza do kolegów z tekstem
      "CHŁOPAKI, TAK NIE BĘDZIE! PRZYSZLIŚMY ICH NADUPCAĆ A NIE OGLĄDAĆ PETARDY".
      Myślałam, że skonam ze śmiechu...
      Albo chłopak, który prowadził rozmowę z kolegą w trakcie stania w kolejce do WC:
      Chłopak 1: Kutwa mać, przegięcie żeby w kolejce do kibla stać ponad pół godziny...
      Chłopak2: Nooo...Nam tam hity na scenie lecą, i nie mogliśmy zobaczyć ...
      Chłopak1: HEH! Big in Japan już odśpiewane, Voyage Voyage to samo...i co ja
      powiem? Że nie widziałem, bo ku**a stałem w kolejce do kibla?

      Tak mi się z tego chciało śmiać...niektórzy ludzie mnie powalali...tacy
      sympatyczni, ale niestety chamstwa też nie zabrakło. Pozdrawiam panów z kolejki
      do kibla, zwłaszcza że jeden był nieprzeciętnej urody ;)
    • Gość: BB Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 16:58
      Jednym słowem ZAJE**** xD
    • Gość: Beti Wianki 2007 w rytmie przebojów lat 80. IP: *.home.otenet.gr 03.07.07, 16:42
      bardzo mi sie podobalo wy w polsce umiecie sie bawic az wam zazdroszcze bo w
      Grecji nie may takich fajnych rozrywek
      • allbundy a jakie sa?? 04.07.07, 00:55
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka