Dodaj do ulubionych

Koncertowy Robert Kasprzycki

IP: 213.180.137.* 04.07.07, 16:49
Powiedzenie brzmi "lwia część", a nie niedźwiedzia, panie autorze szanowny.
Niedźwiedzią przysługę oddają czytelnikom polskie media, zatrudniając
niedouczonych dziennikarzy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Pan autor szanowny Re: Koncertowy Robert Kasprzycki IP: *.ghnet.pl 04.07.07, 17:04
      Sorry, moj blad. Pozdr.
    • Gość: jkm Koncertowy Robert Kasprzycki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:41
      He he, Kasprzycki na koncercie w Radiu Kraków może i nic sobie nie zdarł (ze
      względu na audytorium?), ale wystarczy przejść się na koncert pana Roberta np.
      do Kryjówki czy do innego klubu, żeby usłyszeć i solidne rockowe granie, i
      zdzieranie gardła. A fanów Roberta Kasprzyckiego nie radzę utożsamiać z widownią
      w Radiu Kraków - zapewne bilety na koncert wygrać mogli właśnie słuchacze RK,
      będący często i gęsto w wieku, o którym pisze Pan Autor.
      • Gość: Słuchacz A tak właściwie... IP: *.streamcn.pl 05.07.07, 10:38
        ...to kto to jest Robert Kasprzycki?
      • Gość: Mariusz.Wiatrak Re: Koncertowy Robert Kasprzycki IP: *.ghnet.pl 05.07.07, 15:57
        No ja nie watpie, ze gdzie indziej Kasprzycki sobie zdziera to gardlo. Solidne
        rockowe granie bylo tez zreszta slyszalne na akustycznym wystepie w Radiu, ale
        nie jest to typ spiewaka, ktory dokonuje cudow wokalnych i o to tu bardziej
        chodzilo. Nie nalezy tego odbierac jako zarzut, bo nie umiejetnosci techniczne,
        jak wiadomo, sa w piosence najwazniejsze.

        A z ta publicznoscia, to jasne, ze to moga byc statystyczni sluchacze Radia
        Krakow, nie Kasprzyckiego. Pewnie tak tez zreszta jest. Co nie zmienia faktu, ze
        przyszli na koncert. Gdyby to byl inny artysta np. w dlugich wlosach i z
        zastepem muzykow w czarnych, obcislych spodniach - to by sie raczej nie
        pojawili. A tak to siedzili i nawet noga tupali ;) Pozdrawiam.
        • kreatynina Re: Koncertowy Robert Kasprzycki 11.07.07, 10:11
          Panie Mariuszu,nie rozumiem pana zainteresowania wiekiem publiczności
          zgromadzonej w studiu,tym bardziej,że ma pan świadomość ,iż nie koniecznie były
          to osoby słuchające Kasprzyckiego.Ja również byłam na tym koncercie,jednak nie
          zwróciłam szczególnej uwagi na publiczność( zapewne byłam tam w innym celu niż
          pan) dlatego też,nie mogę zaprzeczyć, że było inaczej niż wynika to z pańskiej
          obserwacji.Jednak stosowane przez pana metody ,trudno uznać za oryginalne,moim
          zdaniem są to typowe zachowania "niedżwiedziej części " polskiego
          społeczeństwa.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka