Dodaj do ulubionych

WYGRAŁEM Z PROKURATURĄ W ŁODZI-JESTEM NIEWINNY!!!

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.03, 22:02
Niech uschnie ręka dziennikarzowi Wyborczej, który podniesie rękę na ten wątek
Nie wycinać, Czerwone .... !!!

JESTEM NIEWINNY!
Skazano mnie w Łodzi na 1 rok pozbawienia wolności w zawiasach na trzy lata.
Akt oskarżenia wniósł do łódzkiego sądu prokurator w imieniu lokatorów
kamienicy, której jestem właścicielem.
Chodziło o kierowanie rzekomych gróźb karalnych do lokatorów.
Wczoraj sąd apelacyjny w Łodzi rozpatrywał moją apelację o uniewinnienie i
apelację prokuratora (!!!) o podwyższenie wyroku do dwóch lat pozb. wolności
w zawiasach na 5 lat!
Na rozprawie obecny był obserwator Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Wyrok - NIEWINNY !!!
To bezprecedensowy policzek dla łódzkiej prokuratury!
Wszystkim sterowała senator SLD Zdzisława Janowska.
WYGRAŁEM Z KOMUNĄ !!!!! PRL do lamusa !!!
Piszę, bo media wyciszyły sprawę.
Jak mnie skazywano pół roku temu, to obecne były wszystkie stacje telewizyjne
i radiowe. Wczoraj nie było nikogo.
ONI ROBIĄ WAM SIECZKĘ Z MÓZGU!







Obserwuj wątek
    • doktor_hiszpan Re: WYGRAŁEM Z PROKURATURĄ W ŁODZI-JESTEM NIEWINN 19.06.03, 17:43
      ONI robią nam sieczkę z mózgu. ONI robią NAM sieczkęz mózgu? Chłopie - to TY
      robisz NAM sieczkę z mózgu. Kłądziesz tu jakieś komunały o PRL, czy Ty masz
      jakieś uczulenie, czy co?
      A cóż konia obchodzi, że się wóz wywrócił?
      O pRL chętnie opowiedziałbym Ci rzeczy, których nie wiesz,ale masz ograniczoną
      skłonność do słuchania. Podobnie jak do słuchania o sprawach mieszkaniowych.
      Jeśli sięuważnie czyta Twoje posty, to można dojśćdo wniosku, że wymiar
      sprawiedliwości nie myli się tylko wtedy, kiedy przyznaje rację TOBIE. A jeśli
      przyznaje racjękomuś innemu, to jest durny i niespełna rozumu. Zapytaj jakiegoś
      psychologa, o czym świadczy podobne widzenie świata.
      Umiejętność posiadania kamienicy to była przed wojną CAŁA WIEDZA. Ta wiedza
      jest Ci, jak sądzę , po pierwsze niepotrzebna, a po drugie - niedostępna. ALbo
      na odwrót. No i z czasu, który poświęcasz na awantury w sieci, na które już
      mało kto reaguje wnosić można, że masz go sporo. A ja nie. Zdajesz się też
      delektować położeniem ludzi znajdujących się w sytuacji trudniejszej, niż
      Twoja. Tak, jakby wartość człowieka wynikała z poziomu renty gruntowej.

      Odpowiedź nie jest wymagana

      Pzdr

      DH
    • Gość: dora5 RZECZPOSPOLITA napisała: IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 24.06.03, 14:32
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030624/prawo/prawo_a_10.html

      Lokatorzy nie mogą liczyć na cierpliwość kamienicznika
      Właściciel ma swoje racje

      Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że właściciel kamienicy, który stworzył lokatorom
      dokuczliwy dyskomfort, aby przymusić ich do wyprowadzenia się, nie dopuścił
      się gróźb karalnych, choć tak uważa prokuratura.

      Sąd drugiej instancji uniewinniając Bogusława A., stwierdził, że w ostrym
      konflikcie kamienicznika z najemcami nie można uważać niechęci właściciela do
      lokatorów za działanie przestępcze.

      Konflikt właściciela okazałej kamienicy w centrum Łodzi z lokatorami trwa od
      ponad trzech lat. Bogusław A., który przejął władanie nieruchomością od
      rodziny, postanowił zmienić jej dotychczasowy charakter. W związku z tym
      poprosił lokatorów, aby poszukali sobie innych mieszkań. Część kwaterunkowych
      najemców posłuchała i wyprowadziła się. Z 30 rodzin zamieszkujących kamienicę
      pozostało osiem, które odmówiły podporządkowania się woli właściciela. Kiedy
      podniesienie czynszu o kilkaset procent okazało się niemożliwe w istniejącym
      stanie prawnym, właściciel wszczął kilka postępowań eksmisyjnych wobec
      zadłużonych lokatorów. Potem zdemontował instalację gazową i elektryczną oraz
      nie podpisał nowej umowy z elektrociepłownią. Tłumaczył to względami
      bezpieczeństwa. Kamienica nie remontowana od 60 lat wymagała bowiem nowych
      instalacji, a na to - jak wyjaśnił - nie stać go przy mizernych wpływach z
      czynszu.

      W tej eskalacji wzajemnej niechęci lokatorzy nie pozostali dłużni. Słali
      skargi do najwyższych władz, interweniowali u posłów i senatorów lewicy.
      Interwencje podziałały. Najpierw prokurator wystąpił z powództwem cywilnym, a
      sąd nakazał właścicielowi odtworzyć lokatorom dostęp do prądu i gazu. Potem
      prokuratura oskarżyła Bogusława A. o stosowanie gróźb karalnych. Dowodem był
      list do lokatorów, w którym właściciel napisał, że oporni najemcy "nie dożyją
      swoich dni w mojej kamienicy". W styczniu Sąd Rejonowy w Łodzi uznał, że
      metody stosowane przez właściciela miały charakter gróźb karalnych i za to
      skazał go na rok więzienia w zawieszeniu i 3 tys. zł grzywny. Broniący się sam
      Bogusław A. odwołał się. Nie taił, że nie miał zamiaru być dobroczyńcą
      narzuconych mu przez poprzedni system lokatorów. Liczył jednak na
      respektowanie jego woli jako właściciela nieruchomości. Sąd Okręgowy
      uwzględniając apelację, zmienił wyrok i uniewinnił kamienicznika. Zdaniem sądu
      przebieg konfliktu nie daje podstaw do uznania, że działania właściciela
      zawierają groźby pozbawienia życia i zdrowia. Bogusław A. uważa, że korzystny
      wyrok zawdzięcza zainteresowaniu się sprawą przez Helsińską Fundację Praw
      Człowieka.

      Gustaw Romanowski

      • Gość: dora5 Re: RZECZPOSPOLITA napisała: IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 24.06.03, 14:36
        Z uwaga przeczytałam tekst w Rzeczpospolitej.
        Informacja o całkowitym uniewinnieniu ma bardzo wazne znaczenie dla nas,
        wszystkich włascicieli kamienic w Polsce.

        Cierpliwośc....ile lat można czekać cierpliwie, najpierw czas zniszczeń
        wojennych, potem kolejne odbudowy kraju, upadek komunizmu, jego powrót, a
        lokatorzy jak mieszkali za pół darmo w moim domu, tak mieszkaja nadal.

        Dyskomfort...przymuszenie do zapewnienia komfortu niechcianemu lokatorowi.
        Posprzątaj, wywieź śmieci, dostarcz wodę, pilnuj by się ścieki po stropie nie
        lały, by prąd był, gaz do kąpieli, zapewnij ciepło. I remontuj! Naprawiaj
        drzwi i dach, wymieniaj rury i kable. Za co, skąd brać pieniądze? I dla kogo?
        Czy dla siebie i własnej rodziny? Czy dla obcych zupełnie mi ludzi?

        Ważna jest informacja że niechęć do lokatora nie jest działaniem przestępczym
        i nie można za to wsadzać do więzienia.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6531195&a=6644572

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka