Dodaj do ulubionych

Poślizgi 203

IP: *.malopolska.mw.gov.pl 25.06.03, 15:05
Jechałem 203 - bardzo często wpadała w poślizg przy ruszaniu - najbardziej
prawdopodobna przyczyna - niewłaściwe przełączanie styków (za szybkie) przy
rozruchu przez motorniczego odzwyczajonego od jazdy 102.
Obserwuj wątek
    • pavlack Re: Poślizgi 203 25.06.03, 16:14
      Hehehe :D
      Widzę, że posiadasz ogromną wiedzę na temat tramwajów - jestes może motorniczym
      albo jakimś pracownikiem MPK???
      • Gość: JMA Re: Poślizgi 203 IP: *.malopolska.mw.gov.pl 25.06.03, 16:32
        Nie jestem ani motorniczym ani pracownikiem MPK.Wiedza nie musi się łączyć z
        zawodem ani miejscem pracy,często jest nawet tak ,że ktoś pracuje w danym
        miejscu z przymusu i wszystko co związane z tym miejscem pracy mało go
        interesuje,bardzo się tam męczy,ale pracuje z przyzwyczajenia ,albo dlatego,że
        nie ma innego wyjścia.
        To luksus łączyć pracę z zamiłowaniami i zainteresowaniami i dlatego rzadko
        można sobie na to pozwolić.
        Życzę tego wszystkim miłośnikom komunikacji miejskiej!
        • pavlack Re: Poślizgi 203 25.06.03, 16:36
          Gość portalu: JMA napisał(a):

          > Nie jestem ani motorniczym ani pracownikiem MPK.Wiedza nie musi się łączyć z
          > zawodem ani miejscem pracy,często jest nawet tak ,że ktoś pracuje w danym
          > miejscu z przymusu i wszystko co związane z tym miejscem pracy mało go
          > interesuje,bardzo się tam męczy,ale pracuje z przyzwyczajenia ,albo
          dlatego,że
          > nie ma innego wyjścia.

          Oj tak. W każdym razie tylko pogratulować wiedzy Tobie :-)

          > To luksus łączyć pracę z zamiłowaniami i zainteresowaniami i dlatego rzadko
          > można sobie na to pozwolić.

          No, ale w MPK jest na szczęście kilka takich osób ;-)

          > Życzę tego wszystkim miłośnikom komunikacji miejskiej!

          Ja również.
          • Gość: ADAŚ Re: Poślizgi 203 IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 20:06
            pavlack napisał:

            > No, ale w MPK jest na szczęście kilka takich osób ;-)


            No właśnie KILKA !!! (tylko)
            • pavlack Re: Poślizgi 203 25.06.03, 20:51
              Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

              > pavlack napisał:
              >
              > > No, ale w MPK jest na szczęście kilka takich osób ;-)
              >
              >
              > No właśnie KILKA !!! (tylko)

              A co, chciałbyś, żeby każdy pracownik MPK był jednocześnie miłośnikiem
              komunikacji? Bez przesady... :D
              • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 20:55
                Ale każdy powinien znać sie na tej robocie za którą mu płacą
              • Gość: ADAŚ Re: Poślizgi 203 IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 20:56
                pavlack napisał:

                > A co, chciałbyś, żeby każdy pracownik MPK był jednocześnie miłośnikiem
                > komunikacji? Bez przesady... :D

                Ja nie jestem miłośnikiem swojego zajęcia ale wczuwam się w swoje obowiązki i
                przynoszę jakieś efekty dla firmy (nie ukrywam, że często spore pieniądze tu
                wchodzą w rachubę - a i tak chamy mi za to nie płacą jak trzeba hihihi)
                Natomiast sporo osób w MPK przychodzi odbębnić 8 godzin, wypić kawę i postukać
                w kompa albo maszynę do pisania.
                Swoją pracę trzeba poczuć - przekonasz się o tym jak zaczniesz sam pracować.
                Z całym szacunkiem Paweł ale nie masz o tym jeszcze żadnego pojęcia. Sam też
                nie miałem w Twoim wieku, więc naprawdę wiem co mówię.
                I jeszcze raz nie chcę Cię obrażać i przytykać do wieku, ale taka jest po
                prostu kolej rzeczy. Pewne rzeczy zrozumiesz jak się znajdziesz na danym
                miejscu (pracy).
                Jednak i tak zawsze będziesz bronić MPK.
                • pavlack Re: Poślizgi 203 25.06.03, 21:13
                  Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

                  > Natomiast sporo osób w MPK przychodzi odbębnić 8 godzin, wypić kawę i
                  postukać
                  > w kompa albo maszynę do pisania.

                  A skąd Ty to wiesz???
                  Tak się składa, że ja jednak częściej bywam na zajezdniach i w MPK i wiem jak
                  tam się pracuje. Faktycznie, może jest kilka wyjątków, ale większość osób
                  pracuje tak jak się należy i przykłada się do swojego zajęcia.
                  • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:17
                    pavlack napisał:

                    Faktycznie, może jest kilka wyjątków, ale większość osób
                    > pracuje tak jak się należy i przykłada się do swojego zajęcia.
                    >

                    Ohohohohohoihohihohioo!!!!!!!!!! Brzuch mnie boli od smiechu, zwłaszcza dział
                    rozkładów cholernie ciężko pracuje, stada kursują pewnie z powodu
                    przepracowania i zmęczenia układających
                    • Gość: Misiek K Re: Poślizgi 203 IP: *.chello.pl 25.06.03, 21:27
                      > Ohohohohohoihohihohioo!!!!!!!!!! Brzuch mnie boli od smiechu, zwłaszcza dział
                      > rozkładów cholernie ciężko pracuje, stada kursują pewnie z powodu
                      > przepracowania i zmęczenia układających

                      Rownie dobrze moge powiedziec ze lekarze sie nie przepracowuja, bo widzialem
                      takie jednostki w miejscu pracy mojej matki.
                      nie mozna generalizowac.
                      roznica jest tylko jedna - bledy ukladaczy rozkladow wisza na przystankach,
                      bledy lekarzy kryje ziemia.
                      • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:34
                        Gość portalu: Misiek K napisał(a):

                        > Rownie dobrze moge powiedziec ze lekarze sie nie przepracowuja, bo widzialem
                        > takie jednostki w miejscu pracy mojej matki.
                        Chciałbym przypomnieć że masz w o l n y w y b ó r lekarza, tu jest zasadnicza
                        różnica

                        > nie mozna generalizowac.
                        j/w


                        > roznica jest tylko jedna - bledy ukladaczy rozkladow wisza na przystankach,
                        > bledy lekarzy kryje ziemia.
                        Ojej jakie patetyczne, wzruszyłem się, pochowałeś już kogos z tego powodu?
                        Nie rozumiesz sedna sprawy, ja chcę tylko aby kazdy porządnie wykonywał swoją
                        robotę: jeden leczył drugi układał rozkłady, o różnicy wynagrodzeń pomiędzy
                        tymi dwoma delikatnie nie wspomnę
                        • Gość: ADAŚ Re: Poślizgi 203 IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 21:38
                          Gość portalu: mouset napisał(a):
                          o różnicy wynagrodzeń pomiędzy
                          > tymi dwoma delikatnie nie wspomnę

                          A TRZEBA TO KONIECZNIE WSPOMNIEĆ
                          (choć zaznaczyć także, że są lekarze, którzy kasy na kontach mają w cholerę)
                          • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:41
                            Konsensus jest taki: największe patologie są na górze, a przypadku Brożka 3 mam
                            kontakt z górą jak mam sprawę, bo na hali raczej nic nie załatwię, stąd prosty
                            wniosek: precz z biurestwem, a juz na pewno w dziale rozkładów
                        • Gość: Misiek K Re: Poślizgi 203 IP: *.chello.pl 25.06.03, 21:43
                          > Ojej jakie patetyczne, wzruszyłem się, pochowałeś już kogos z tego powodu?

                          A ZEBYS QRWA WIEDZIAL,
                          zastanow sie co piszesz, czlowieku,
                          Twoja bezgraniczna arogancja i bezczelnosc zaczyna juz graniczyc z brakiem
                          taktu, ale coz widac dostrajasz sie do kolegi.
                          • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:45
                            I piszesz tak na złość mnie?????????? To moja wina???????????
                            I masz pewność że to wina lekarza?
                            Kiedyś nas pouczałeś o ferowaniu wyroków, a oskarżenie kogoś o umyślne
                            przyczynienie się do śmierci jest chyba największym kalibrem, zastanów się!
                            • Gość: Misiek K Re: Poślizgi 203 IP: *.chello.pl 25.06.03, 21:54
                              > I piszesz tak na złość mnie?????????? To moja wina???????????
                              wiesz pisze tak bo lubie pisac czasami glupoty widocznie,
                              to znaczy ze cos nas laczy.

                              > I masz pewność że to wina lekarza?
                              > Kiedyś nas pouczałeś o ferowaniu wyroków, a oskarżenie kogoś o umyślne
                              > przyczynienie się do śmierci jest chyba największym kalibrem, zastanów się!

                              zapytales mnie a ja ci odpowiedzialem, nie feruje wyrokow, ale podobnie jak Ty
                              swoje subiektywne uwagi. kilku lekarzy uratowalo zycie kilku osobom z moich
                              bliskich i tym za to jestem wdzieczny. nie bede Ci sie tlumaczyc, bo nie widze
                              powodu zeby ci sie spowiadaj z mojego prywatnego zycia. zyczylbym sobie tylko
                              zebys uszanowal moja prywatnosc, ja nie poruszam w tak nietaktowny sposob
                              Twoich problemow. Ty rowniez zastanow sie czy ta uwaga byla na miejscu?
                              • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:56
                                nie no oczywiście, Ty za to nie wchodzisz w moje sprawy, a kto kiedyś wypisywał
                                czemu to w pracy mouset zajmuje się komputerem, i jakie to jest okropne, bo
                                czepia się biednego MPK
                                • Gość: Misiek K Re: Poślizgi 203 IP: *.chello.pl 25.06.03, 21:59
                                  > nie no oczywiście, Ty za to nie wchodzisz w moje sprawy, a kto kiedyś
                                  wypisywał
                                  >
                                  > czemu to w pracy mouset zajmuje się komputerem, i jakie to jest okropne, bo
                                  > czepia się biednego MPK

                                  chyba jest roznica miedzy kwestiami pracy a rodziny, nie uwazasz??
                                  dla mnie ta rozmowa jest skonczona.
                                  • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 22:00
                                    Dla mnie również, nie przypominam sobie abym to ja poruszył Twoje sprawy
                                    rodzinne
                          • Gość: Locutus Smutno mówić, ale witaj w klubie, Misiek... IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.06.03, 23:01
                            Moją babkę polska służba zdrowia załatwiła w '95 - kobieta miała chorobę
                            Alzheimera, a do tego jakieś schorzenie układu moczowego - w każdym razie
                            oddawała mocz przez cewnik. Trafiła do szpitala z powodu jakiejś niezbyt
                            groźnej choroby (ale wiadomo jak to się trzęsą o ludzi starych). Pomimo tego,
                            iż w karcie było wszystko zapisane, wszyscy "zapomnieli" o cewniku...
                            przypomnieli im dopiero moi rodzice dwa dni później... ale było już ZA późno...
                            po siedmiu dniach moja babka umarła w wyniku zatrucia moczem.

                            I drugi przykład (z końca ubiegłego roku) - kumpelę potrącił samochód, gdy
                            wysiadała z autobiustu na Kurdwanowie. Jej szczęście, że miała glany na nogach,
                            bo ze stopy zostałaby jej jedna miazga. Ale i tak doznała wieloodłamowego
                            złamania kości podudzia. I co zrobili lekarze? Ano poskładali jej operacyjnie
                            tylko piszczel, kość strzałkową zostawiając rozwaloną w drobny mak, po czym
                            stwierdzili, że szpital nie ma kasy na śruby, a można przecież chodzić na
                            jednej kości... ano można - ale efekt jest taki, że dziewczyna musi już do
                            końca życia cholernie uważać, bo ta jedna kość będzie musiała znieść podwójne
                            obciążenie i dużo łatwiej ją szlag trafi.

                            Przykład trzeci (również z końca ubiegłego roku). Kumpel wylądował w szpitalu z
                            żółtaczką. Konsekwentnie, pomimo starego wzrostu poziomu bilirubiny i braku
                            innych charakterystycznych objawów, leczono go na mononukleozę zakaźną. Efekt -
                            chłopak, gdy przewożono go na Kopernika, miał bilirubinę powyżej granicy
                            śpiączki. Dopiero przytomnośc tamtejszych lekarzy i natychmiastowa transfuzja
                            otocza uratowały mu życie. Najzabawniejsze jest to, że do tej pory nie wiedzą,
                            co mu było...

                            Zwłaszcza te dwa ostatnie przykłady, które wydarzyły się moim dobrym znajomym i
                            to w ciągu zaledwie jednego miesiąca utwierdzają mnie w przeświadzczeniu, że
                            polska służba zdrowia jest do dupy... a polscy lekarze... ehh...

                            Pominę już motyw, jak lekarka z przychodni leczyła u mnie zapalenie płuc
                            rutinoscorbinem, a lekarz z pogotowia wykrył zapalenie opon mózgowych, gdy
                            miałem grypę...

                            Pozdrawiam...

                            Mouset... sorry Winnetou... ty pracujesz z tego co wiem u prywaciarzy... ale
                            twoi koledzy po fachu z państwowej służby zdrowia to rutyniarze i skończone
                            kutasy...
                            • Gość: mouset Mi też jest smutno mówić IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 26.06.03, 11:48
                              Wiem Loki, nie jest to generalny podział prywatni-państwowi, bo sugerowałby że
                              za lepsze pieniądze lekarze sie przykładają do chorych, najgorsza rzeczą w
                              naszym środowisku jest tchórzostwo przed przyznaniem się do braku kompetencji
                              (analogicznie jak w MPK), tez mam w rodzinie ofiary błedów medycznych, i
                              podobnie jak w wielu sprawach wymaga to reglacji chorych i patologicznych praw.
                              Kasa ma znaczenie ale w drugim rzedzie, w pierwszym są ludzie, którzy niestety
                              nie wszyscy nadają się do danego zawodu
                              • Gość: Locutus Re: Mi też jest smutno mówić IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 28.06.03, 23:55
                                Tia? A mnie się zawsze wydawało, że lekarz też człowiek i - tak jak w innych
                                zawodach - pracuje tak, jak mu płacą...
                                • Gość: mouset Re: Mi też jest smutno mówić IP: 62.233.183.* 29.06.03, 08:46
                                  Oj to bardzo źle byłoby z ludźmi, prywatna służba zdrowia jest mądra jeśli
                                  chodzi o porady w przychodniach, w prawdziwym nieszczęściu pomoże tylko
                                  państwowa, źle opłacana, i to jest właśnie patologia
                                  • Gość: Locutus Re: Mi też jest smutno mówić IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 00:04
                                    Pomoże albo... dobije...
                          • Gość: mouset To o Tobie Loki IP: 62.233.183.* 27.06.03, 02:39
                            Gość portalu: Misiek K napisał(a):

                            ale coz widac dostrajasz sie do kolegi.


                            • Gość: Locutus Re: To o Tobie Loki IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 28.06.03, 23:54
                              Zauważyłem. I olewam ciepłym moczem, bo cóż innego mógłbym zrobić... czasami -
                              w beznadziejnych przypadkach - jakakolwiek polemika nie ma sensu...
                              • Gość: mouset No tak IP: 62.233.183.* 05.07.03, 22:52
                                Najłatwiej kogoś opluć w nierzeczowej dyskusji, a teraz się udaje obrażonego
                                • Gość: Locutus Re: No tak IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 07.07.03, 04:28
                                  Mouset... dlaczego to napisałeś pod MOIM postem???

                                  :-P ROTFL
                                  • Gość: mouset Re: No tak IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 07.07.03, 11:44
                                    A tak mi się kliknęło

                                    (to przez tych okropnych lekarzy)
                  • Gość: ADAŚ Re: Poślizgi 203 IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 21:36
                    pavlack napisał:

                    > A skąd Ty to wiesz???
                    > Tak się składa, że ja jednak częściej bywam na zajezdniach i w MPK i wiem jak
                    > tam się pracuje. Faktycznie, może jest kilka wyjątków, ale większość osób
                    > pracuje tak jak się należy i przykłada się do swojego zajęcia.


                    W hali to na pewno tak, ludzie najmniej uposażeni starają się wykonywać dobrze
                    swoją pracę, aby jej nie utracić.
                    A byłeś w biurach? Zapewne zobaczyłbyś panie plotkujące o ostatnim odcinku
                    Esmeraldy czy Niewolnicy Filomenie albo przeglądające najnowsze strony Naj i
                    Claudii (zasponsorowanej przez niedawnego reklamodawcę).
                    Tak zapewne jest.
                    Ale i tak dalej będziesz bronić MPK, z wiadomych przyczyn, które ja doskonale
                    rozumiem wbrew pozorom.
                    • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:39
                      Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

                      > A byłeś w biurach? Zapewne zobaczyłbyś panie plotkujące o ostatnim odcinku
                      > Esmeraldy czy Niewolnicy Filomenie albo przeglądające najnowsze strony Naj i
                      > Claudii (zasponsorowanej przez niedawnego reklamodawcę).
                      Daj spokój. Nawet jak był to nie widział, panie szybko starają sie schować
                      gdzieś ten szajs, choć z czasem zauważam coraz ambitniejsze tytuły, hihihi

                    • pavlack Re: Poślizgi 203 25.06.03, 21:40
                      Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

                      > A byłeś w biurach?

                      Tak się składa, że byłem. I to parę razy. I nie widziałem tego co tu opisujesz
                      poniżej.
                      A Ty byłeś w biurach MPK, żeby tak twierdzić?
                      • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:43
                        Adaś , Ty biurowcu! Przyznaj się!
                      • Gość: ADAŚ Re: Poślizgi 203 IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 21:44
                        pavlack napisał:

                        > Tak się składa, że byłem. I to parę razy. I nie widziałem tego co tu
                        opisujesz poniżej.

                        Zdziwiłbym sie jakbyś napisał inaczej, bo komuś byś podpadł i pewnie nie
                        pozwoliłby Ci wejść do zajezdni - za duże ryzyko.

                        > A Ty byłeś w biurach MPK, żeby tak twierdzić?

                        Tak się składa, że byłem kiedyś na korytarzu w sprawie biletu miesięcznego
                        (chciałem go zdeponować na czas wakacji). Byłem świadkiem jak dwie Panie
                        rajfurzyły co to za spódniczkę sobie jedna nie kupiła.
                        "Haaaniu, ona kosztowala tylko 50 złotych a jest z tak fajnego materiału" -
                        teksty coś w tym stylu
                        • Gość: mouset Re: Poślizgi 203 IP: 62.233.183.* 25.06.03, 21:47
                          A nie pytały jak tam piesek/kwiatki/synalek/zięć (niepotrzebne skreślić)
                          jedna drugiej?
    • Gość: ADAŚ Dyskusja nie ma sensu IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 21:59
      Tak stwierdzam, bo i tak nawet jak będzie jakaś ewidentna wina MPK to i tak Ci,
      których osobiście pomimo różnicy poglądów lubię i cenię , będą krzyczeć "MPK
      CACY", bo mają za dużo jak dla nich do stracenia. I nikt oraz nic tego nie
      zmieni. Więc daję sobie siana.

      A żeby nie było, że dąsam się jedynie na MPK to powiem, że te "chujnie" (Naj +
      Claudia) są wszędzie - poczta, urzędy skarbowe, banki itd. Taki świat. A ja
      czasem śniadania zjeść w pracy nie mogę, bo muszę tyrać na nowe autko synalka
      prezesa. Ale mam inne wyjście ??? - wiadomo jak jest z pracą. Więc klnbę, ale
      kurwa robię i jestem z tego dumny. Kiedyś o mało co z powodu głupiej daty na
      papierze (znów ta biurwokracja) nie pracowałbym trzy miesiące za darmo, bo z
      powodu utraty zwolnienia z cła musiałbym pokryć koszt swojego błędu. O tym, że
      zarobiłem wcześniej stokroć więcej dla firmy, szef raptem zapomniał !!!
      A za błędy pojawiające się w komunikacji płaci kto - my WSZYSCY !!! O podatkach
      jakie na to idą nie wspomnę.
      I nieraz są to błędy właśnie samego MPK. Dla przykładu łatwą ręką zgodzili się
      na zachciankę Majchra co do soboty referendalnej. Mogli powiedzieć NIE i
      RZECZOWO TO UZASADNIĆ. No, ale po co.
      To tyle ode mnie, wyłączam się z wątku z wiadomych przyczyn.
      • pavlack Re: Dyskusja nie ma sensu 25.06.03, 22:05
        Ja też się już więcej nie wypowiadam, każdy z nas wie swoje, Ty może faktycznie
        widziałeś plotkujące panie, ja nie.

        Dla mnie koniec tematu.
        • Gość: mouset Podsumowanie dyskusji bez sensu IP: 62.233.183.* 25.06.03, 22:15
          Podsumowujac każdy z nas jeszcze silniej obstawiać będzie swoje zdanie, ale to
          dobrze kraje najbardziej rozwinięte w demokracji posiadają dwie partie żywo
          dyskutujące
        • Gość: Locutus Re: Dyskusja nie ma sensu IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.06.03, 23:05
          Nie mogłeś ich widzieć. I wszyscy wiemy, dlaczego...
          • Gość: mouset Re: Dyskusja nie ma sensu IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 26.06.03, 11:48
            Dlaczego?
      • Gość: mouset Re: Dyskusja nie ma sensu IP: 62.233.183.* 25.06.03, 22:09
        Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

        > Tak stwierdzam, bo i tak nawet jak będzie jakaś ewidentna wina MPK to i tak
        Ci, których osobiście pomimo różnicy poglądów lubię i cenię , będą
        krzyczeć "MPK
        > CACY", bo mają za dużo jak dla nich do stracenia. I nikt oraz nic tego nie
        > zmieni. Więc daję sobie siana.

        jedyne co można doradzić MPK, oprócz 12 hihiih, to żeby zrezygnowali z
        adwokatów, bo tutaj są dwa razy lepsi, będą bronić do ostatniej kropli oleju


        > A żeby nie było, że dąsam się jedynie na MPK to powiem, że te "chujnie" (Naj
        +
        > Claudia) są wszędzie - poczta, urzędy skarbowe, banki itd. Taki świat.
        Nie taki świat, tylko taka Polska zakichana, na szczęscie jeszcze 5-6 lat tylko
        i gdzieś trzeba będzie poszukać miejsca na starość.

        > A za błędy pojawiające się w komunikacji płaci kto - my WSZYSCY !!! O
        podatkach jakie na to idą nie wspomnę.
        > I nieraz są to błędy właśnie samego MPK.
        Ale to jest temat tabu, nawet gdyby MPK się samorozwiązało, zagorzali fani
        staną murem

        Dla przykładu łatwą ręką zgodzili się na zachciankę Majchra co do soboty
        referendalnej. Mogli powiedzieć NIE i
        > RZECZOWO TO UZASADNIĆ. No, ale po co.
        Łatwiej ciemnocie uzasadnić że nie ma taboru, albo że 502 nie zatrzyma się pod
        Geantem, bo sa korki na Robotniczej
        • mouset Re: Dyskusja nie ma sensu 03.01.04, 00:17
          Ten wątek też fajny, jeszcze polecam z archiwum: Widziane 26.01.03
    • mtq Racja!!! SKASOWAĆ!!! :-D 03.01.04, 01:04
    • Gość: J-23 Fascynująca dyskusja !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 16:50
      Zaczęło się od wpadania w poślizg przy ruszaniu...a skończyło na debacie o
      etyce lekarskiej.Trzeba się dobrze skoncentrować aby Was pojąć.
      Oczywiście nie zabrakło Lokiego, który jak zawsze wkłada swój kij w mrowisko.
      Podziwiam wielowątkowość dyskusji.
      J-23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka