Dodaj do ulubionych

Nawet jeżeli....

02.08.07, 09:18
Jeżeli nawet Powstanie nie było potrzebne...
Jeżeli nawet generałowie i politycy cynicznie wykorzystali młodzież....
Jeżeli nawet ....

To ile patriotyzmu, miłości ojczyzny, honoru było w sercach tych Młodych
Dziewczyn, Chłopaków, którzy z butelką z benzyną szli na czołgi - bo uważali,
że tak trzeba.
Że to Ich Ojczyźnie się należy.

Oni nie kalkulowali, Oni oddali życie.

I za to!!!!
Za to ICH oddane życie, Im się należy ta minuta, to zatrzymanie, ta zaduma.
A kto tego nie rozumie... to trudno, niech nie rozumie.


Przeczytałem różne wątki, i tu, i tam.
I zastanawiam się czy w obecnej Polsce istnieją jeszcze jakieś autorytety,
moralne, naukowe, historyczne, polityczne?
Czy ubłocono już wszystko, czy obrzydzono już wszystko i wszystkich?
Czy Powstańcy z Powstań tych starych: Kościuszkowskiego, Listopadowego,
Styczniowego, czy Tego Warszawskiego, czy nawet bohaterowie zrywu lat 80...
zostali już skutecznie opluci??
Czy jeszcze jakiś szkolny, prawdziwy WYCHOWAWCA potrafi pokazać młodzieży,
naszym dzieciom, że patriotyzm, honor, Ojczyzna to COŚ ważnego, że byli
LUDZIE, których warto czcić i naśladować.

Czy straszny czas komunizmu wyprał z Polaków resztki honoru, zasad?
A dla dzisiejszej młodzieży ważnym jest tylko kasa, piwo, zabawa...

:-(((skks


www.skarga.org/
Obserwuj wątek
    • stefan26 Re: Nawet jeżeli.... 02.08.07, 09:47
      > Czy ubłocono już wszystko, czy obrzydzono już wszystko i wszystkich?

      to jest konsensus sprawy. cyniczny i dwulicowy aparat panstwowy pochyla sie z
      medialnym patosem nad przeszloscia, dajac pokaz "ludzkiej" postawy, w
      miedzyczasie prowadzac walke ze wszystkimi i na wszystkich liniach. takie
      stanowisko budzi prosty sprzeciw.

      gdyby to bylo plynace prosto z serca, nie programowane pod wyborcow klucza
      narodowo-patriotycznego, nie budzilo by tak sprzecznych emocji, jakie maja
      miejsce akurat teraz.

      > Czy straszny czas komunizmu wyprał z Polaków resztki honoru, zasad?
      > A dla dzisiejszej młodzieży ważnym jest tylko kasa, piwo, zabawa...

      mysle, ze mlodziez zarowno dzisiejsza jak i uwczesna ma taki sam, niezbywalny
      potencjal. nie ma co mowic o upadku autorytetow, autorytet sie zawsze znajdzie,
      co prawda ne zawsze najwyzszej proby.

      spokojnie, bez bicia w tarabany

      ;)
    • peteen Re: Nawet jeżeli.... 02.08.07, 10:13
      baczyński, gajcy - oni rwali się do walki, nie siedzieli ja te wcześniejsze
      mickiewicze i słowackie na dupie za granicą

      lokajski - jeden z najlepszych oszczepników świata nie uciekł z warszawy, gdy
      zaczęło zanosić się na powstanie

      a 18 tysięcy tych mniej popularnych, ale jakże odważnych i walecznych?

      a 100 tysięcy rozstrzelanych, zakatowanych i spalonych na woli?

      a tysiące, wywiezione do oświęcimia za to tylko, że byli mieszkańcami warszawy?

      nie deliberowali czy powstanie ma sens, nie ulegli kunktatorstwu - wykonali
      rozkaz dowódców, na pewno zgdony z ich imperatywem moralnym

      to dzięki ich postawie można było z podniesionym czołem trwać w usyfionej
      komunie przez dziesiątki lat z nadzieję, że skoro oni mogli, to może i my,
      kiedyś...

      przed powstańcami pochylali głowy politycy z różnych opcji, teraz padło na
      kaczoró, mam im tego zabronić? a jakim niby prawem?
      • skks Re: Nawet jeżeli.... 02.08.07, 10:37
        peteen napisał:


        > przed powstańcami pochylali głowy politycy z różnych opcji, teraz padło na
        > kaczorów, mam im tego zabronić? a jakim niby prawem?

        A gdzie, kto, jakim prawem miałby Kaczystom odmawiać prawa do składania w
        imieniu min. moim, hołdu tym Walecznym?
        Kaczyńscy są DEMOKRATYCZNIE wybranymi Prezydentem i Premierem....
        Czy się to komuś podoba czy nie.
        Nigdzie nie znalazłem takiego stwierdzenia.... ale może źle szukałem.

        Natomiast NIKT, NIGDZIE i ŻADNYM prawem nie zezwolił Kaczystom na błocenie
        autorytetów - co robią nad wyraz skutecznie w imię potrzeby chwili, w imię
        oszalałej walki z "układem", w imię niszczenia wszystkiego co nie jest im
        przydatne do zdobywania - zawłaszczania elementów Państwa.
        Niszczą Sądy, Dziennikarzy, Administrację Państwową, lekarzy - wszystkich,
        których w swojej małej, chorej, zawistnej osobowości uważają za wrogów.

        :-(((skks
        • peteen nie zmieniajmy temtu rozmowy... 02.08.07, 11:00

          nie dyskutujemy tu o poliyce kaczkinsów, jeno o hołdzie powstaniu i jego
          uczestnikom - a to, jako prezydent i premier zrobili i robią (nie pierwszy juz
          raz) należycie...

          teamtem tej dyskusji jest imperatyw moralny, by walczyć o wolność, nawet wbrew
          zdrowemu rtozsądkowi!
          • rita100 Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 20:39
            Oj, widzę , ze stara wiara zaczyna romantycznie podchodzić do sprawy. Tak
            pięknych wypowiedzi nie czytałam nigdzie i kurcze, bardzo się cieszę że są one
            na tym starym Krakforum, tam gdzie przemawiają.... i te duchy przeszłości.
            Królewski Kraków, niezwykłe miasto, serce polskości, miasto gdzie oczy ludzi z
            całej Polski zawsze były zwrócone ku niemu i czczone jako świętość do dziś. Ale
            nad Warszawą trzeba pochylić głowę. Oceniając powstanie nie zapomnijmy o tej
            bohaterskiej walce.
            Żadnej polityki... nie, nie, nie:) Ale też można dopiero teraz zauważyć, że za
            panowania Kaczki telewizja przygotowała specjalny dzień i poświęciła dużo czasu
            temu zagadnieniu. Reklama Powstania Waraszawskiego też dobrze była propagowana.
            Ruszyła serca, zachęciła do oglądania i dzięki temu można było bardziej poznać
            to, czego na lekcjach historii nie uczono. Najczęściej milczano. Albo czasu
            zabrakło. To jest nasza prawda historyczna, to jest Dzień Pamięci Narodowej.
            • rita100 Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 20:44
              Piszecie, ze dziś już nie ma tych prawdziwych nauczycieli historii, nie ma
              takich zrywów i nie ma autorytetów. Mamy za to komputeryzacje i korupcje i
              afery. To jest nasza rzeczywistość, dlatego tak ważny jest ten piękny wpis
              Skks-a. Dlatego tak ważne jest dać znać, ze nie jest się w tej ocenie
              osamotnionym. Bo czy ktoś jeszcze potrafi myśleć sercem ?
              Czy komuś jest żal tych Młodych Dziewczyn i Chłopaków, którzy zginęli walcząc o
              Polskę. Za to oceniających powstanie, rozważanie czy warto było czy nie warto,
              tego jest aż nadto. Po prostu powstanie było i wiemy co było !

              A pamiętacie piosenke o Pałacyku Michla ?

              1. Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,
              bronią jej chłopcy od "Parasola",
              choć na Tygrysy mają visy,
              to Warszawiaki, same urwisy są.

              Refren: Czuwaj wiara i wytężaj słuch,
              pręż swój młody duch, pracując za dwóch.
              Czuwaj wiara i wytężaj słuch,
              pręż swój młody duch jak stal.

              Jednym z powstańców warszawskim był Władysław Bartoszewski. Ostatnio wyszła jego
              nowa książka i opisuje powstanie, wyjaśnia - a kto jak kto, Władysław
              Bartoszewski może być jednym z autorytetów.
              • rita100 Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 20:47
                A oto urywek o powstaniu Warszawskim napisany przez Bartoszewskiego.

                "Widzi pan, gdy 7 października 1944 roku opuszczałem Warszawę, wyposażeni w
                miotacze ognia żołnierze niemieccy podpalili opustoszałe domy na Śródmieściu. Po
                latach zapoznałem się z tekstem przemówienia wygłoszonego przez Jana
                Nowaka-Jeziorańskiego w brytyjskim Ministerstwie Informacji 23 stycznia 1945
                roku. Jeziorański dopiero co przedostał się do Anglii, był pierwszym
                uczestnikiem powstania, jaki pojawił się w Londynie. Mówił o daremnych próbach
                nawiązania łącznosci ze sztabem sowieckim, o tym, że Komorowski "Bor" powiadomił
                Rokossowskiego, ze będzie musiał poddać się Niemcom, jeśli odsiecz nie nadejdzie
                w ciągu dwudziestu czterech godzin, odpowiedzą zaś było głuche milczenie, mówił
                o dowódcach i żołnierzach Armii Krajowej we Lwowie i Wilnie, którzy wierni
                rozkazom z Londynu i z Warszawy wspierali Armię Czerwoną, a później przez tę
                samą Armię Czerwoną zostali rozbrojeni, uwięzieni i deportowani w głąb Rosji.
                Innymi słowy: Jan Nowak-Jeziorański, wypowiedział prawdę naszego doświadczenia.
                ... Potem w PRL, nieraz słyszało się o antysowieckim charakterze powstania. Otóż
                byliśmy antysowieccy w tej dokładnie mierze, w jakiej Stalin zagrażał
                suwerenności i niepodległosci Rzeczypospolitej. Niektórzy historycy mówią, ze w
                rezultacie powstania zabrakło tysięcy ludzi, którzy mogliby budować nową Polskę.
                Czyli że gdyby powstanie nie wybuchło, to Stalin zmieniłby swe założenia
                strategiczne ? A niby z jakiego powodu ?
                Przypominam, ze na kresach żołnierze AK byli więzieni, deportowani, zabijani
                jeszcze przed wybuchem powstania. Że między latem 1944 roku i latem 1945 roku
                wywieziono ze wschodniej Polski do Rosji kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a część z
                nich już nie wróciła do kraju. To była wypróbowana stalinowska metoda, której
                powtórzenie w Warszawie nie wymagałoby większego wysiłku. Jeśli można deportować
                50 tysięcy, to równie dobrze można deportować 100 tysięcy, albo i dwa razy
                więcej. A czy to nie wskutek powstania inna była polityka sowiecka wobec Litwy
                czy Łotwy, inna zaś wobec Polski ? Nie, nie wiem, co by było, gdyby powstanie
                nie wybuchło. Nikt nie wie.
                Jałowe rozważania! Wiem, co było!"

                Władysław Bartoszewski

                • czesiekkk Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 20:56
                  Nie można mieć pretensji do Stalina, że nie pomógł, gdyż dla Stalina AK była
                  wrogiem, co ciekawe w czasie Powstania Warszawskiego był podobno taki "zbieg
                  okoliczności", że jak niemieckie samoloty atakowały pozycje powstańców to gdzieś
                  znikały samoloty radzieckie, oczywiście przez przypadek.
                  • rita100 Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 21:10
                    Czesiekkk, wchodzisz tu w szczegóły. Nie oceniasz samych powstańców walczących i
                    ich heroizm wobec tak beznadziejnej sytuacji. To oni są bohaterami. W czasie
                    walk nikt nie rozmyślał co by było gdyby było. To był jeden ogień walki. Oni
                    szli w bój.

                    Tu nie chodzi o ocenę powstania, to chodzi o pokazanie tego bohaterstwa, tego
                    zrywu młodych serc, ludzi którzy zostali w taki patriotyczny sposób wychowani.
                    To im się należy największy hołd i pamięć.
                    • czesiekkk Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 21:22
                      To było marnotrastwo ludzkich zasobów plus wydanie ludności cywilnej na pastwę
                      niemieckich, rosyjskich i ukraińskich bandytów w mundurach.
                      Tak to już jest jak starsi nie potrafią młodzieży w ryzach utrzymać, zawsze z
                      tego jest nieszczęście.
                      • rita100 Re: Nawet jeżeli...... 02.08.07, 21:47
                        Masz i racje. Właśnie czytam artykuł JKM i tak pisze:

                        "Piję, oczywiście, do rocznicy nieszczęsnego powstania warszawskiego. Uważam, że
                        jeśli w ogóle mamy obchodzić rocznice jakichs powstań, to już lepiej np.
                        wielkopolskiego. Ale zanim się cokolwiek zacznie czcić trzeba się zastanowić:
                        czy warto? I kogo warto?

                        Powstańcy to byli dzielni ludzie – i to prawie wszyscy, ponieważ wszyscy
                        powstańcy byli ochotnikami. Każdego, kto dobrowolnie gotów jest ryzykować życiem
                        w walce z wrogiem należy poważać i czcić. I to jest oczywiste."

                        • off_nick Dziękuję Ci Rita n/t 02.08.07, 21:57
                          rita100 napisała:

                          > Masz i racje. Właśnie czytam artykuł JKM i tak pisze:
                          >
                          > "Piję, oczywiście, do rocznicy nieszczęsnego powstania warszawskiego. Uważam,
                          ż
                          > e
                          > jeśli w ogóle mamy obchodzić rocznice jakichs powstań, to już lepiej np.
                          > wielkopolskiego. Ale zanim się cokolwiek zacznie czcić trzeba się zastanowić:
                          > czy warto? I kogo warto?
                          >
                          > Powstańcy to byli dzielni ludzie – i to prawie wszyscy, ponieważ wszyscy
                          > powstańcy byli ochotnikami. Każdego, kto dobrowolnie gotów jest ryzykować
                          życie
                          > m
                          > w walce z wrogiem należy poważać i czcić. I to jest oczywiste."

                          ================================================================================
                          • rita100 Re: Biały Krzyż 02.08.07, 22:35
                            media.putfile.com/Bialy-krziz
                            Gdy zapłonął nagle świat,
                            Bezdrożami szli
                            Przez śpiący las.
                            Równym rytmem młodych serc
                            Niespokojne dni
                            Odmierzał czas.

                            Gdzieś pozostał ognisk dym,
                            Dróg przebytych kurz,
                            Cień siwej mgły ...
                            Tylko w polu biały krzyż
                            Nie pamięta już,
                            Kto pod nim śpi ...
                            Jak myśl sprzed lat,
                            Jak wspomnień ślad
                            Wraca dziś
                            Pamięć o tych, których nie ma.
                            Żegnał ich wieczorny mrok,
                            Gdy ruszali w bój,7
                            Gdy cichła pieśń.
                            Szli, by walczyć i twój dom
                            Wśród zielonych pól -
                            O nowy dzień.
                            Jak myśl sprzed lat,
                            Jak wspomnień ślad
                            Wraca dziś
                            Pamięć o tych, których nie ma.
                            Bo nie wszystkim pomógł los
                            Wrócić z leśnych dróg,
                            Gdy kwitły bzy.
                            W szczerym polu biały krzyż
                            Nie pamięta już,
                            Kto pod nim śpi ...
                            • zielonki Re: Z głową na karabinie. 02.08.07, 23:17
                              Noca słyszę, jak coraz bliżej
                              drżąc i grając krąg się zaciska.
                              A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
                              wychuśtała mnie chmur kołyska.
                              ...
                              bo to była życia nieśmiałość
                              a odwaga - gdy śmiercią niosło
                              Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
                              wielkie sprawy głupią miłością.
      • helenka17 W tej sprawie 03.08.07, 13:44
        ...będziemy się różnili. Moja kreska za Stefanem.

        H.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka