Gość: OLO I Re: Czy zielone smoki i czaszki to sztuka ludowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 22:50 Wróciłem z wycieczki po Irlandii (naprawde tylko zwiedzanie :)) i znalazłem coś czego brakuje w natłoku badziewia i tzw sztuki ludowej i pamiątkarskiej - sieć sklepów ktore sprzedają praktycznie wszystko co może byc pamiątką z IE - po wejsciu mialem zielono-czarny obłed w oczach. Wszystko - od majtek po biżuterię w kolorze zielonym lub z motywami irlandzkimi - niesamowite miejsce. Dzleczego jeszce nikt na to nie wpadl w Krk? tutaj link do ich strony: www.buy4now.ie/carrolls/home.aspx?loc=H Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieobojętny Che Guevara!?, a może Hitler?!?! IP: *.ghnet.pl 21.08.07, 23:09 Dzieci sobie naszyją Che, albo Hitlera, a może innego zbrodniarza?!?! Będą cool!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SMocur Cepelia - niech będzie - ale prawdziwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:13 Niech turyści oglądają twórców ludowych jak robią mniej lub bardziej ładne rzeczy - niech sobie je sprzedają. Piękna sprawa. Ale niech znikają handlarze badziewia i pośrednicy, którzy ze sztuką mają tyle wspólnego, że umieją artystycznie wykiwać wszystkich w koło, żeby móc handlować na Rynku w szczycie sezonu turystycznego... Pod szylde Cepelii i Sztuki Ludowej oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Krakow nie ma charakteru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 01:00 Smutkiem napawa fakt, ze stoleczno krolewskie miasto Krakow, usiluje sie promowac poprzez imprezy w rodzaju Cepeliady. Krakowowi nie przystoi (po prostu) organizowanie dozynek, ani innych - rownie koszmarnych - "swiat" (np.: zupy, pierogow, etc.). Nie maja one nic wspolnego z Krakowem, za to odbieraja temu miastu resztki tozsamosci. "Swieto zupy" w Krakowie? Zespoly ludowe na plycie rynku? To nie zarty. To codziennosc. Jaki efekt? Banalny: imprezy w rodzaju "swieta pierogow" otrzymuja n'krotnosc takiego dofinansowania, jakie maja imprezy kulturalne w tym miescie. Krakowowi nie zalezy na Mozarcie, za to zalezy na pluszowych smokach z wiadomym napisem na literke F... Z lotu ptaka: Krakow wyglada koszmarnie tandetnie, nic do niczego nie pasuje (vide: klockowaty stolec w charakterze muzeum przed Palacem Wielopolskich), nikt nie panuje nad tym co i kto pokazuje w tym rejonie. Stad i trio akordeonowe, i wata cukrowa, i cyganie, i omnibus, i banda jakichs popaprancow z piszczalkami, i brzuchomowca, i lalkarz udajacy presley'a, i kapela czarnochowicka, i...tak mozna w nieskonczonosc. Jesli ktos sie szybko nie obudzi, Krakow bedzie otoczony odorem naprawde prostackiej i tandetnej wsi. Ale, z drugiej strony, czego spodziewac sie po tych wladzach? Na wszystkich prezydentow Krakowa po 1989, tylko JEDEN byl z Krakowa. A mister Majchrowski bardziej dba o wiadome sprawy, nizli o interes miejski. Ale to juz powszechnie wiadomo. Zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Czy zielone smoki i czaszki to sztuka ludowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 08:11 Dziwnym trafem nikt nie był łaskawy wspomnieć, iż na ww stoisku- jako jedynym na targach- znaleźć było można bransoletki z muszelkami --> patrz: góralskie kapelusze. Poza tym, ww stoisko znajduje się między Ratuszem a Sukiennicami, w dużym oddaleniu od pozostałych stoisk, dzięki czemu większość zwiedzających na nie najzwyczajniej w świecie nie trafi. Hitlera tam nie widziałam, ale przesada i wyolbrzymianie problemów to Nasze, Polaków, cechy narodowe. Czasem warto zapoznać się osobiście z przedmiotem sporu, a dopiero potem zabierać głos w 'dyskusji'. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_q Re: Czy zielone smoki i czaszki to sztuka ludowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 11:35 > Hitlera tam nie widziałam A czym się różni Che Guevara czy inny Lenin od Adolfa Hitlera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hex Czy zielone smoki i czaszki to sztuka ludowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 10:55 Tak, to jest sprawa dla CBA. Bez dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Glowa Mitoraja! 22.08.07, 15:20 Glowa Mitoraja co tam robi? Czy to tez folkor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Glowa Mitoraja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 20:36 oczywiście wszyscy są dogłębnie zbulwersowani tym, że TAM znajdują się naszywki z Che Guevarą, jakieś czaszki i inne "Mansony".. i co z tego ? impreza bezsensowna jak Dzień Pierogów, Zupy, Klusek, Kiełbasek i tego wszystkiego ! nie wiem, co to wszystko ma do Krakowa - chyba nic.. wiem, że przyciągnięcie turystów jest teraz priorytetem w naszym mieście, ale wyluzujmy. te naszywki są sprzedawane i w Pasażu Hetmańskim.. i we wszystkich innych zakamarkach z naszywkami, badzikami, chustami, rastafariańskimi beretami. powinniśmy się raczej zastanowić, co zrobić CIEKAWEGO w mieście, a nie jak odstraszać ludzi bezsensownymi artykułami o tym złych i niepasujących klimatowo naszywkach.. Odpowiedz Link Zgłoś