Dodaj do ulubionych

Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza

IP: *.zax.pl 11.09.07, 22:08
Nie rozumiem właściciela budynku, przecież teraz będzie pośmiewiskiem całego
miasta. Rzadko się zdarza takie bezguście. PRECZ Z PRZESTĘPSTWAMI PRZECIWKO
ESTETYCE MIASTA.
Obserwuj wątek
    • Gość: nes Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.07, 22:14
      Z rok temu GW pisala o pomalowanym na rozowo parterze przy Krakowskiej i co i
      nic? Na sasiednim budynku przy Miodowej znajduje sie fragmenty murow obronnych
      Kazimierza, przykryte reklamami restauracji Polakowski, o tymtez chyba kiedy
      bylo i co i nic?
      A swoja droga czy w tym budynku faktycznie znajdowaly sie wspomniane
      pracownie, czy tylko od kilku lat znajduja sie te marne atrapy. Nie wiem,
      ciekawe czy ktos wie?
      • Gość: pitek Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:42
        Zasłonięty mur? Wystarczy troszkę spostrzegawczości na poziomie
        szympansa aby widzieć że mur nie jest zasłonięty. Nędzne atrapy?
        Najczęściej fotografowane miejsce na Kazimierzu. Skąd w tobie tyle
        jadu?
    • Gość: WG Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.ghnet.pl 11.09.07, 22:15
      fakt, trzeba być niezłym prostakiem, żeby kamienicę (i to na Kazimierzu(
      ocieplać styropianem. żenada...
      • o13y noale 11.09.07, 22:43
        czym właściciel miał ocieplić?
        Może być styropian lub wełna mineralna. Jeśli już o ociepleniu mowa.
        Rzecz w tym, że ta elewacja nie była ceglana -posiadam zeszłoroczne zdjęcia.
        Wyraźnie widoczne są tynki, a raczej ich resztki. Zniknęły natomiast liczne
        boniowania. A to był ten właśnie detal, który decydował o charakterze budynku.
        Bedzie teraz w sam raz pasować do apartamentowców przy Remuh budowanych przez
        Holding Liwa, a projektowanych i nadzorowanych przez słynny tandem
        projektancko-nadzorowy z Szerokiej
        • Gość: szamot Re: noale IP: *.centertel.pl 11.09.07, 22:51
          własciciel moze sobie malowac budynek na kolor jaki mu się podoba. I
          tak powinno zostac :) bedzie weselej a nie tylko szary i szary
          Więcej usmiechu :)
          • Gość: akodo litości... IP: *.chello.pl 11.09.07, 22:59
            błagam, powiedz że to żart... dobry gust to domena ponuraków...
            • Gość: szamot Re: litości... IP: *.centertel.pl 11.09.07, 23:09
              no nie widzialem tego bo jestem sobie nad morzem :) az takie
              brzydkie????
              zobacze po powrocie
              • poszeklu A mogl okleic lusterkami albo dac sidng z PCV 12.09.07, 17:25
                To jeszcze nie koniec mozliwosci.
                Zawsze moze by "lepiej"
            • 100lec Proste, pozbawione ironii pytanie... 12.09.07, 11:28
              Jaki - zdaniem P. Krytyków - kolor powinien zostać użyty?
              • poszeklu Re: Proste, pozbawione ironii pytanie... 12.09.07, 17:27
                100lec napisał:

                > Jaki - zdaniem P. Krytyków - kolor powinien zostać użyty?

                Intensywny fiolet. Dobrze zagra z pomaranczem.
                Alternatywnie, fluoryzujacy zielony.
                • ada_adecka Re: Proste, pozbawione ironii pytanie... 12.09.07, 19:53
                  Fioletowy już mamy (koło Nowego Kleparza).
      • malylasek Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza 12.09.07, 13:20
        prepraszam a czym ma ocieplić ?
      • Gość: krakus Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 12:20
        Co tam Kazimierz, zapraszam na Senacka. Witryna starego miasta w miescie
        niemocy. Stoi koszmar z podhalanskimi oknami poddasza oklejony styropianem i tak
        juz straszy od ponad roku, gdy stanela budowa tego pasztetu. I nic sie nie da.
    • Gość: TM Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 22:47
      MOŻE TO JESZCZE PRAEMALUJE - NIE ŻEBY BRZYDKO BYŁO ALE PO PROSTU TO
      TAM NIE PASUJE ZA BARDZO OSTRE :(
      • lucusia3 Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza 12.09.07, 08:40
        Nie wiem jak to jest, ale w innych miastach można wydać zarządzenie, które obowiązuje wszystkich włascicieli posesji na jakims terenie - że nie można budowac czy nadbudowywać budynków powyżej jakiegoś tam metra, że musi sie wpisywac w estetyke, linie zabudowy itp. A w Krakowie nic.
        Takie dośc dyskusyjnie inteligentne włascicielki i własciciele posesji zabierają nam i miastu pieniądze. Nikt nie będzie chciał przyjeżdżac do zbiorowiska paskudztw w estetyce, czy ja wiem... Skarżyska czy Tarnobrzega, albo bardziej nowobogacko Grójca.
        Ale może tu nie chodzi o dochody paru setek tysięcy ludzi, ale tych kilku z magistratu?
    • Gość: kama Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: 212.203.138.* 11.09.07, 22:57
      Właściciel budynku pokazał całkowity brak gustu widać pieniądze to nie wszystko
      lata komunizmu zniszczyły w ludziach poczucie estetyki, potrzeba jeszcze kilku
      pokoleń aby nabrali poczucia piękna. Brak słów ŻENADA
    • Gość: AAAAAA Dajcie spokój IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 23:39
      Ładnie wygląda, pasuje jak ulał to tego całego bałaganu, który tam
      panuje. Bardziej mnie martwi dlaczego państwowe instytucje dostają
      budynki w takich kamieniczkach-budynkach-domkach w tak atrakcyjnych
      miejscach jak choćby NFZ na Kazimierzu, oddać to ludziom!!
      No i co z tymi autami?!?!? Znajomi z za granicy pytają mnie o
      zabytkowy Parking Kazimierz i nowoczesną Galerie Kazimierz
    • krakus24a To cała reszta jest brzydka 11.09.07, 23:44
      ta kamienica się wyróżnia na plus.
      • Gość: piotrek Re: To cała reszta jest brzydka IP: *.ap.krakow.pl 12.09.07, 08:35
        zgadzm się z tobą mieszkałem na kazimierzu 33 lata i wszystko tam było szare i
        brzydkie ta kamienica także teraz przynajmniej się wyróżnia
        • Gość: knedle Re: To cała reszta jest brzydka IP: *.2-0.pl 12.09.07, 10:01
          Cóż za idiotyzm!
          Jak można pisać, czy mówić, że budynek powinien być szary, bo wszystkie inne są szare. Doskonale pamiętam czasy, kiedy na rynku, czy na Karmelickiej większość kamienic była szara i co? Teraz wszystkie są kolorowe, dawno dawno temu też były kolorowe i nikomu to nie przeszkadzało. Więc o co chodzi?
          Wymienianie w artykule jakie sklepy się tam mieściły, chyba też nie ma większego sensu no i ta informacja o tym, że kamienica miała ceglaną elewację. Kompletne pomieszanie faktów i fikcja mająca przyciągnąć uwagę.
          • Gość: sqv Re: To cała reszta jest brzydka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 11:35
            Ale elewacja to nie tylko kolor ścian. To także okna i inne ozdoby na tynu. Na
            Rynku są pięknie wykończone elewacje, odpowiednie okna i do tego jeszcze
            ilumimacja świetlna.
            Ten kolor w połączeniu ze stolarką pcv okien daje efekt ultra paskudny. Na Boga!
            To nie Ruczaj czy jakaś inna Kuźnica Kołłątajowska. Wygląda beznadziejnie. Dla
            mnie to murowany kandydat do Archiszopy w nastepnej edycji. Chodzę tamtędy
            codziennie bo pracuje na Kazimierzu i codziennie krew mnie zalewa jak to widzę...
          • ziutap1 Re: To cała reszta jest brzydka 12.09.07, 14:30
            Może są kolorowe, ale kolory też mogą być dopasowane lub nie. Ważne
            jest otoczenie. Poza tym miłość do obrzydliwych (przynajmniej na
            ścianach budynków) odcieni koloru żółtego święci ostatnio triumfy
            nie tylko na zabytkowych ulicach. Hitem podmiejskich domkowisk są
            takie wściekle żółte lub żółtopomarańczowe ściany plus blaszany dach
            bordo. Sam smak.
    • Gość: bx Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: 195.94.208.* 11.09.07, 23:53
      "Wszystko jest legalne i za prywatne pieniądze" - z chamem nie ma dyskusji:/
      • Gość: Hrabia Max Shreck Klasa kamieniczników - drobnomieszczaństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 01:01
        Niestety w wyniku naturalnych procesów rozradzania się,
        dziedziczenia, wżeniania kamienice prywatne trafiają w ręce coraz
        bardziej przypadkowych ludzi. Zwłaszcza te budowane w okresie
        wielkiego rozwoju Krakowa na przełomie XIX/XX w. przez profesorów
        uczelni, lekarzy, adwokatów, kupców, bankierów i szlachtę, po trzech-
        czterech pokoleniach trafiają często w ręce najzwyklejszego
        drobnomieszczaństwa, wychowanego na estetyce makatki z jeleniem,
        kryształów w meblościance i z jakąś piekielną mieszanką pretensji,
        kultu nowoczesności i "europejskości" w łbach. A będzie z tym coraz
        gorzej...
        • lucusia3 Re: Klasa kamieniczników - drobnomieszczaństwo 12.09.07, 08:44
          No bo profesorów teraz za nic nie stać na mieszkanie w okolicach centrum, inaczej niż za czasów zaborów.
          • Gość: zwierzyniecki i nie bedzie stac IP: *.crowley.pl 12.09.07, 10:23
            taki lajf, taki swiat.
            w nowych jorkach super apartamenty tez nie naleza raczej do
            profesorow.
            no i co z tego.. jakies kompleksy przez Ciebie przemawiaja?
            • Gość: Hrabia Max Shreck Re: i nie bedzie stac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 18:11
              Nie o kompleksy tu chodzi. Chodzi o to, że żeby zostać właścicielem
              kamienicy w spadku po pradziadku z czasów nieboszczki Austrii, nie
              trzeba właściwie nic umieć ani nic sobą nie reprezentować. Żeby
              dostać prawo jazdy musisz zdać egzamin. A tu możesz być zerem
              finansowym, intelektualnym, prymitywem, nekrofilem, niedojdą i
              Ferdkiem Kiepskim - i nagle bum! i spada na ciebie 1/25 kamienicy po
              prababci. A że udziały w prywatnych kamienicach się mnożą w postępie
              geometrycznym rozradzania się spadkobierców, takich przypadkowych
              osób będzie coraz więcej.
      • Gość: zwierzyniecki freedom IP: *.crowley.pl 12.09.07, 10:29
        taka cene trzeba zaplacic za wolnosc i poszanowanie wlasnosci, trudno
    • gregry To samo dzieje się w NH! Koszmar bo.. 12.09.07, 00:30
      To jest jakiś koszmar. Wpisuje się do rejestru zabytków układy
      urbanistyczne bez wpisania na ich listę poszczególnych budynków i
      mówi się, że trzeba liczyć na dobrą wolę właściciela.

      Czyli, jeśli właściciel takiej woli nie będzie miał i każdy z nich
      przebuduje Kazimierz (i np. Nową Hutę) wg. własnego widzimisie lub w
      ogóle wyburzy wszystkie budynki tudzież zrobi z nich 30 piętrowe
      wieżowce, to układ urbanistyczny pozostanie ten sam - a co z
      zawartością tego cennego układu?

      Z tym wpisywaniem jest zupełnie jak z potrawami. Czy kurczak w sosie
      własnym z ziemniakami (układ urbanistyczny) będzie wciąż kurczakiem
      w sosie własnym z ziemniakami, jeśli przebudujemy sos na
      pieczarkowy, a ziemniaki zastąpimy kaszą?

      Ten przepis (wpisywanie układów urbanistycznych) jest zupełnie
      bezużyteczny i równie dobrze mogłoby go w ogóle nie być (bo co z
      tego, że chroni się układ, skoro to już nie jest układ tych samych
      elementów?). Co z tego, że sos i kaszę poleję/ułożę tak samo?


      Ręce opadają.

      A tutaj przypominam znów o takich samych perypetiach w Nowej Hucie
      gregry.w.interia.pl/nh.html
      Tyle że tam nie ma problemu z jedną kamienicą tylko już z wieloma, i
      w tym tempie szybko będziemy mieć jeden, wielki plastikowy grajdołek.


      Całkowity brak sensowności docieplania starych budynków i bloków (ze
      względu na fizykę budowli i używanego do ociepleń materiału -
      nieoddychającego styropianu) udowodniłem, myślę, w tym poście:
      www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=15269352&postcount=131
    • Gość: gość Wydziwianie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 02:27
      Nie widziałem na żywo, na zdjęciu kamienica jest raczej jasnożółta.
      Sukiennice też.

      Przez lata kamienica straszyła pozbawionymi tynku wykuszami z
      dziwnie wymurowanej cegły dziurawki (z olbrzymimi poziomymi!!!
      dziurami). Raczej nie mogli zastosować niczego innego niż styropian,
      bo pod ciężarem tynku wykusze runęłyby. Jest to ewidentnie
      postmodernistyczna architektura lat XXX, żaden zabytek. Parę metrów
      dalej jest szkoła z przeszkleniem z lat 70-tych.

      Dlaczego akurat szary kolor miałby być lepszy? Szlachetne tynki z
      lat XXX miały kolor piaskowca, po latach wybrudziły się i
      ściemniały, ale niekoniecznie jest to ideał.
      • Gość: zwierzyniecki Re: Wydziwianie IP: *.crowley.pl 12.09.07, 10:28
        rozsadna wypowiedz, slusznie.
        Ale: postmodernistyczna architektura lat XXX to ZADEN ZABYTEK? alez
        to jest zabytek, to cos co nalezy zachowac i eksponowac. ta arch
        jest (byla) piekna.
      • Gość: behemot Re: postmodernizma w latach 30-tych? IP: 149.156.166.* 12.09.07, 14:03
        A to ci dopieroro...
    • Gość: Marek Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 07:42
      Jeśli Miasto uważa, że powinna być zastosowana jakaś inna koncepcja, droższa, to
      za różnicę powinno zapłacić. Prywatni właściciele zachowują się racjonalnie -
      korzyść z taniego ocieplenia jest większa niż ta wynikająca z estetyki. Za
      chwilę pojawi się więcej takich budynkow na innych ulicach. Powinien pwstać
      sysyem wspierania modernizacji elewacji, taki, żeby właściciele mieli motywację
      do szybkiej modernizaacji, oraz żeby miasto miało wpływ na jej przebieg.
      • Gość: Oburzony Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.eranet.pl 12.09.07, 08:26
        - Rozmowy z inwestorem były trudne i toczyły się bardzo długo -
        przyznaje Wojciech Filek z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w
        Krakowie. - Początkowo właściciel chciał ocieplić całą elewację.
        Udało nam się jednak uratować parter. Odpadające płaty tynku i
        uszkodzony detal budynku wymagały modernizacji. Inwestor naciskał,
        że ocieplenie ma być wykonane przy użyciu płyt styropianowych.
        Mieliśmy uwiązane ręce.

        Jeżeli było dość czasu, to należało wystąpić o wpis do rejestru
        zabytków, zawiesić postępowanie o pozwolenie na budowę do czasu
        ostatecznego zakończenia postępowanuia o wpis do rejestru zabytków
        (jako predjudycjalnego, to jest rozstrzygającego istotne zagadnienie
        wstępne czy budynek nie jest zabytkiem), a wówczas pozwolenie na
        budowę musiałoby zostać poprzedzone pozwoleniem konserwatorskim.

        SKORO TAK NIE ZROBIONO TO MAMY DO CZYNIENIA PO PROSTU Z
        NIEDOPEŁNIENIEM OBOWIĄZKÓW PRZEZ SŁUŻBY KONSERWATORSKIE MIEJSKIE I
        WOJEWÓDZKIE, O KTÓRYM KTOŚ POWINIEN ZAWIADOMIĆ PROKURATURĘ!
    • o90 prywatne znaczy swiete 12.09.07, 08:15
      jezeli miastu tak zalezy na konserwowaniu syfu i szarosci
      niech miasto sobie zalozy fundacje prywatna
      zbierze pieniadze od podobnych sobie oszolomow
      wykupi kamienice
      i niech bedzie szara

      kamienice na kazimierzu nie sa szare one sa BRUDNE
      Sukiennice sa zolte i nikomu to nie przeszkadza
      wreszcie kazimierz ma budynek ktory wyglada na zamieszkany

      prywatne znaczy swiete

      niech gmina zydowska remontuje swoje kamienice
      a nie zajmuje sie remontami kamienic prywatnych
    • Gość: w Barcelona IP: *.234.217.87.dynamic.jazztel.es 12.09.07, 09:26
      jestem tereaz w Barcelonie i tu duzo kamienic duzo ładniejszych i to
      zabytków jest taka , wyglada super i jest ok. Pragne zwrócic uwagę
      ze GW w Krakowie i tzw. Archiszopa to zacofani ludzi kótrzy swiata
      nie widzieli i wszystko krytukuja - nieh pojeżdzą po swiecie zobacza
      co sie teraz robi z budynkami , jAK ODNAQWIA - a nie wszystko
      zachowawczo krytykują - wg. nich Kraków najlepiwj qygladał w latach
      80 - smutno i ponuro Poaptrzcie na kamienice w Niemczevh , Szwecji ,
      ruszcie dupy z ciasnego Krakowa a potem piszczcie artykuły .
    • aka_ya Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza 12.09.07, 09:27
      Kraków ma niesłychanego pecha dotyczącego Konserwacji Zabytków - króluje
      bezguście i żenująca samowola architektoniczna. Ulice są upstrzone potworna
      ilością beznadziejnych reklam i szyldów- gdzie są plastycy miejscy, którzy
      mieli doradzać w tej sprawie ?! Co robią architekci i konserwatorzy?! Jakim
      cudem Konserwator Wojewódzki nie wiedział o owym remoncie ? - przecież wszyscy
      doskonale wiedzą, że w rejonie Starego Miasta i Kazimierza, nie ma możliwości
      wykonania NICZEGO bez jego wiedzy - jest to bowiem obszar Całkowitej Ochrony
      Konserwatorskiej i walczy on jak lew o jakąkolwiek ingerencję w budynkach w tym
      rejonie - od malowania elewacji do remontów wewnątrz mieszkań. Skąd więc jego
      niewiedza w tym przypadku?! Jak może mówić ,że nie było ciekawych detali?!

      Czy wszyscy zapomnieli o opinii Pana J. o toczącym sie w tej chwili sporze o
      nadbudowę kamienicy, zaledwie kilka metrów dalej , na Szerokiej? Dla Niego,
      nadbudowa trzech pięter była oczywista i słuszna.
      Panie Janczykowski - sprawowana przez Pana funkcja Konserwatora
      Wojewódzkiego,nic nie wnosi w ład Krakowa. Konserwatorem jest ktoś kto dba o
      swoje miasto. Mam nieodparte wrażenie, że obserwuję specyficzne "rozdwojenie" i
      czasem myli Pan swoje Urzędowe stanowisko z własnym gdzie, jako Architekt
      współpracuje Pan z właścicielami kamienic, zwłaszcza w centrum miasta. Może
      należałoby rozdzielić te stanowiska bo łączenie obu - działa na niekorzyść
      estetyczną tak pięknego (jeszcze) miasta, jakim jest Kraków.
    • Gość: oko Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.promech.info.pl 12.09.07, 10:10
      Zgadzam sie z opinia aka_ya. bylem w krakowie w sobote. niestety na
      rynku tez nie jest najlepiej z kolorami. jedne kamienice maja ostry
      razacy kolor tynku (np. ta na poczatku florianskiej na rogu rynku
      obok kosciola mariackiego), inne kolory sa wyblakle, a na innych od
      lat wisza płachty i nic sie nie dzieje z remontami. pelno tez
      pstrokatych reklam, zanieczyszczone chodniki (czarne placki),
      niezbyt gustowne lampy wokol Adasia, jakas buda pelna golebi
      maskujaca wentylacje podziemi pod rynkiem... wszystko to nie robi
      dobrego wrazenia. krakow pelen jest artystow, madrych ludzi,
      profesorow...dlaczego zatem nikt nie dba o estetyke miasta.
    • Gość: DALTONISTA przeciez ta kamienica jest ZOLTA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 10:15
      przeciez ta kamienica jest ZOLTA, a nie pomaranczowa!!!
      i wcale nie jest to oczoj.bny zolty, tylko calkiem normalny, troche jak
      sukiennice, co juz ktos wyzej zreszta zauwazyl
    • Gość: ania Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 10:28
      Czy trochę nie przesadzacie? Czy całe miasto musi być szare i przygnębiające.
      Ludzie zastanówcie się! Przechodzę często obok tej kamienicy i wcale nie wygląda
      tak tragicznie. W porównaniu do odpadających szarych tynków wygląda o niebo
      lepiej. A kolor? Pewnie mógłby być inny ale napewno nie szary. Wystarczy nam
      chyba powodów do przygnębienia w tym kraju, co?
      • Gość: szalony architekt Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 16:13
        A ja jestem zwolennikiem sidingu. I zeby byl w jakims wesolym kolorze.
    • Gość: p. Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.chello.pl 12.09.07, 11:11
      Nalepiej niech bedzie wykonczona jak ruina przy pl. Bawol i Wawrzynca, przy
      ktorej ciezko przejsc bo odor jest taki ze trudno powstrzymac wymioty.

      Jak lubie to miasto to jest jednak maly, zapyzialy galicyjski grajdolek, wciaz
      przekonany od swojej swietnosci z XVI wieku. Ktos zapominal tylko ze mamy wiek
      XXI...
    • Gość: tak 3maj Nareszcie coś odnowiono na zapyziałym Kazimierzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 13:10
      Czego się czepiacie ? Ładny kolor ,dobre wykończenie.Nie można
      wszystkiego krytykować.
    • Gość: pk Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 13:10
      totalny niewypal...
    • Gość: macius - historyk Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.range86-143.btcentralplus.com 12.09.07, 13:26
      Dajcierz spokoj - naprawde.
      Czy ten d... Janczykowski (a propos: jak tam sprawa karne za
      Szeroka?) uwaza, ze Kazimierz musi byc BRUDNY? - tak wynika z jego
      wypowiedzi!
      Lepszy czysty pomarancz niz syfiasty liszaj przedwojennego tynku!
    • Gość: fan onetu wpisujcie ulice, które popierają zmianę koloru :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 14:07
      a tak na poważnie, to dajcie ludzie na luz
    • Gość: behemot Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: 149.156.166.* 12.09.07, 14:23
      O czym w ogole jest ten artykul i ta dyskusja? O kolorze?? Przeciez to zupelnie nie o kolor chodzi, tylko o to ze zniszczona zostala modernistyczna elewacja kamienicy. Znikl jakikolwiek detal. Wczesniej w miejscu gdzie dzis mamy pamaranczowy pasek do niedawna znajdowal sie wykonany w tynku fryz, a fasada tego obiektu nie byla "ceglana". Albo gazeta przekreca wypowiedz konserwatora, albo ow nie wie w ogole o jaka kamienice chodzi.
      Ponadto obiekt ten znajdiuje sie nie tylko na terenie chronionym jako uklad urbanistyczny, ale takze na terenie Pomnika Historii. Konserwator wnioskowal oststnio o wlaczenie do Pomnika tak "cennych" architektonicznie terenow jak Zablocie i Debniki z Osiedlem Podwawelskim. Po co, skoro nie radzi sobie nawet z czescia objeta ochrona UNESCO.

      • Gość: gość Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 02:36
        Być może kamienica nie została szczególnie pięknie odnowiona,
        rzeczywiście zniknął detal. Nie widziałem na żywo. Co prawda ten
        detal, to zaczął znikać kilkanaście lat temu, kiedy stopniowo
        odsłaniały się cegły. Przed remontem to tynku już tam niewiele
        zostało. Zwróciłem na to uwagę, bo zaszokował mnie układ cegieł na
        wykuszach - komory powietrzne były otwarte. Nie dziwię się, że
        właściciel naciskał na zastosowanie styropianu, zwłaszcza jeżeli tam
        mieszkał. W srodku musiało być starsznie zimno.

        Przy remoncie zastosowano współczesną stosunkowo niedrogą
        technologię (100 zł/m2) Może wyszło drożej, bo styropianu nie było
        do czego przyczepić. Niestety takie są realia. Tynku imitującego
        kamień w stylu lat XXX teraz prawie nikt nie wykona. Łatwiej i
        taniej byłoby zrobić fasadę z piaskowca na ruszcie. Powiedziałbym,
        że nawet nie da się obecnie uzyskać prostego i niepękającego tynku
        tradycyjnego.

        Oczywiście, można było przykleić fryzy ze styropianu. Byłoby to
        zapewne droższe i bardziej kłopotliwe. Efekt też dyskusyjny, trochę
        jak stylowy mebel z płyty MDF. Poza tym, bez dobrze dobranej
        blacharki, okapników, itp. na wszelkich wystających elementach po
        jakimś czasie pojawiają się brzydkie zacieki.

        Panie Behemocie, poprawił mnie Pan wcześniej, że kamienica nie
        postmodernistyczna. Oczywiście modernistyczna.

        Niewątpliwie, konserwator powinien wypracować zalecenia jak tego
        typu fasady remontować. Stopniowo będziemy obserwowali remonty na
        Alejach. Zobaczymy (już widzimy) gresy polerowane z mosiężnymi
        literami, farby akrylowe, tynki na styropianie, okna PCV ze
        zmienionym podziałem. Wszystko wygląda inaczej niż oryginał. Być
        może gorzej. Jest też druga strona medalu, inwestor ma swoje cele:
        chce zapewnić komfort termiczny mieszkań, ciszę we wnętrzach, ma
        jakieś upodobania estetyczne i niestety ograniczone środki. Jeśli
        napotka zbyt wiele przeszkód, zwłaszcza barierę finansową - po
        prostu zrezygnuje z remontu. Przyznaję, na ogół lepsza kamienica
        odnowiona niż nie odnowiona, ale wolę nieodnowioną niż pomalowaną na
        fioletowo (jak przy Nowym Kleparzu).

        • Gość: behemot Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: 149.156.166.* 13.09.07, 15:48
          Dobrze, ale dlaczego kamienice z XIX wieku, w duzej czesci budowane wg powtarzalnych wzorow (bida-klasycyzm) traktowac z nabozna czcia, a czesto znacznie ciekawsze kamienice z XX-lecia niszczyc i zamieniac w mase bloczkow, niewiele rozniacych sie od wspolczesnej tandety z Ruczaju. Jesli konserwator mowi ze modernistyczna kamienica miala "nieciekawy detal" (a ktora kamienica na Szerokiej ma "ciekawy"?) wiec mozna ja zniszczyc, a jednoczesnie chce miec wplyw (czasem z nienajlepszym skutkiem) na kazda nowa inwestycje na terenie objetym ochrona, to jest to jakies grube nieporozumienie. Nie chodzi to o w 100% wierne odtwarzanie stanu pierwotnego, ale przynajmniej oi zachowanie koncepcji, detalu, podzialow, kolorystyki. Czyli traktowanie kamnienic modernistycznych tak, jak XIX wiecznych, w ktorych czesto rowniez stosuje sie wspolczesne materialy. W przeciwnym razie wielkie obszary srodmiescia Krakowa zamienia sie w toporne blokowisko.
    • Gość: crac.87 nie dziwota! oto nasza kultura! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 14:26
      ta kamienica tworzy niebezpieczny precedens. chodzi o remont
      kamienic międzywojennych. prawie każdy uważa, że to ''bloki'' i w
      ociepleniu styropianem nie widzi nic rażącego. takie kamienice mają
      specyficzn ą chropowatą fasadę, z dodatkiem kamyczkó i miki.
      styropian niszczy fasadę. po ociepleniu kamienica przypomina
      rzeczywiście blok a nie kamienicę.
      • Gość: behemot Re: nie dziwota! oto nasza kultura! IP: 149.156.166.* 12.09.07, 16:00
        Dokladnie. Problemem nie jest kolor (nota bene niespecjalnie agresywny) ale zniszczenie architektury kamienicy.
    • Gość: new krk Re: Pomarańczowy tynk w centrum Kazimierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 15:17
      bardzo dobrze, jest przynajmniej jasno i kolorowo. dlaczego
      kazimierz ma byc w trupich kolorach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka