Gość: x.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.07, 23:42
Drogi Wojtku: a czy nie stac Cie choc na tyle, aby w zaistnialej
sytuacji przyznac sie do bledu? Nie jestem zlosliwy i nie szukam
ukojenia kosztem Twej krzywdy. Ale przeciez, Twe wpieranie,
ze "czarne jest biale, a biale jest czarne" musi draznic kazdego,
kto wie jak jest...prawda? To nawet nie chodzi o komputery FAU (o
tym, ile ich bylo i jaka byla ich klasa moze zaswiadczyc kazdy, kto
je choc raz widzial...a wiec, na Twym miejscu bym uwazal), ani nawet
nie o to, w jaki sposob traktujesz kobiety (kazdy kto Cie zna,
pamieta tamte wydarzenia...ludzie nie maja amnezji, mimo, iz
wierzysz w ich zbiorowa niepamiec). To raczej kwestia tego, ze
jestes kolejnym karierowiczem - nie rozniacym sie niczym od Kazia
czy Jurka. Oni tez wierzyli w zbiorowa amnezje, i oni tez sie na tym
przejechali. Polityka chamstwa, prostactwa i obludy to domena
obecnego prezydenta Krakowa; pamietaj, ze on tez zaczyna juz placic
za swe bledy. A Twoj tupet jest, po prostu, oburzajacy.
Czy nie prosciej zatem, abys sklonil glowe, i - przynajmniej - nie
klamal? Tacy jak Ty stanowia dla lewicy zagrozenie: nie dlatego, ze
cokolwiek zmieniaja na lepsze, ale dlatego, ze dobre standardy
zastepuja zlymi. Wojtku, jestes zlym standardem.
P.S. A to, ze wycierasz swoja twarz imieniem Andrzeja, jest chyba
najgorsze. To nawet nie kwestia Twego braku kultury osobistej, ale
czegos - co zwalo sie niegdys - brakiem honoru. Nie masz honoru,
Wojtku. Ani za grosz.