Dodaj do ulubionych

Koci problem

13.10.07, 09:58
Apeluje do właścicieli kotów z naszego osiedla o większą uwagę dla
swoich pupili, a jeżeli nie są w stanie ich upilnowaćn to o oddanie
ich w lepsze ręce (np. na wsi).
Problem dotyczy wygrzewania się kotów na maskach samochodów.
Puszczone samopas koty z natury piecuchy szukają wygodnych miejsc do
wylegiwania sie a nie ma nic lepszego od ciepłej maski samochodu :(
a że maska jest śliska i opada pod kątem to koteszki ślizgając się,
przy okazji korzystają z pazurów !!!!!
Proponuje przyjżeć się autom, szczególnie tym jasnym i wyciągnąć
wnioski, ja już wyciągnąłem i zapowiadam, że jeżeli będzie się to
powtarzało to podejmę kroki w celu wyeliminowania kotów z osiedla.
Jeżeli właściciele psów nie mogą wypuszczać swoich podopiecznych na
terenie kwartału swobodnie to dlaczego nie dotyczy to kotów ???
Apeluję o uszanowanie cudzej własności, nie mam zamiaru malować
maski w samochodzie bo czyjść kot bezkarnie szaleje w miejscu dla
niego nie przeznaczonym.
Tak na marginesie blokowisko to nie miejsce dla kota!!!
Obserwuj wątek
    • xezaq Re: Koci problem 26.10.07, 09:40
      No i gdzie są teraz obrońcy praw sierściuchów?
      Zastanawia mnie czy paralizuje ich strach (że autor wątku spotkawszy
      ich kotka na masce swojego auta - rozszarpie go gołymi rękami), czy
      nie są w stanie dyskutować z siłą argumentów.
      P.S. Lubię zwierzęta ale nie każde miejsce jest dla nich właściwe.
      • paulusagain dyskryminacja na pastwisku (OE) 26.10.07, 18:10
        Tak się zaczyna...od kotów, a zaraz potem pojawią się teksty o zakazie
        wychodzenia z bloków rumunom i kibicom cracovii. Oburzające!
        • vaginaboy Re: dyskryminacja na pastwisku (OE) 26.10.07, 23:39
          od czasu do czasu wpada do mnie taki jeden jegomosc na balkon i mialczy pod oknem, na pewno domowy bo w ogole sie nie boi i jest zadbany, ogolnie bardzo towarzyski, byl przedwczoraj, zjadl tunczyka i poszedl
          • caliph Re: dyskryminacja na pastwisku (OE) 28.10.07, 21:25
            Grzeczne kotki - takie towarzyskie, miłe łasuchy kochające ciepło
            masek naszych samochodów. Jeszcze pare rys na masce mojego samochodu
            i jak je poczęstuje to zapewne będzie to ich ostatni tuńczyk w życiu.
            To co piszą niektórzy jest bezczelne - dlaczego koty niszczą moją
            własność a tu tylko pisze się o kochanych niewinnych kotkach -
            właściciel ponosi odpowiedzialność za poczynania swojego pupila i
            skoro nie potrafi go upilnować to chyba należy go uwolnić od
            odpowiedzialności.
            To co wyprawiają koty na osiedlu czyli:
            - załatwianie potrzeb w piaskownicy naszych dzieci
            - niszczenie samochodów
            wszystko to dowodzi, że blokowisko nie jest miejscem dla kota -
            indywidualisty potrzebującego przestrzeni, a nie zasranych 50m kw.i
            kawałka trawy przed blokiem. Lepiej uśpić te biedne zwierzaki niz
            dalej je męczyć i pozwalać na opisane powyżej sprawki.
            Na koniec ostrzegam, że moja cierpliwość się kończy i nie zalezy mi
            na wypowiadanych na tym forum opiniach pseudo miłośników kotów (a
            może to właśnie ich dręczycieli)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka