archias
14.11.07, 09:28
Wczoraj w radiu usłyszałem wypowiedź zakopiańskiego prokuratora w
sprawie postępowania dotyczącego zabicia niedźwiadka. Pan prokurator
wyjaśnił mniej więcej:
"najpier biegły musi ustalić jaki uszczerbek w populacji spowodowała
śmierć jednego osobnika, a potem będziemy mogli mówić o zarzutach".
A ja się zastanawiam: gdybym zatłukł jednego z tych "poszkodowanych"
turystów, to jaki uszczerbek w populacji ludzkiej by to
spowodowało?? A jednocześnie, czy pan prokurator długo zastanawiałby
się nad sformułowaniem zarzutów pod moim adresem??!! W tym kraju
zwierzęta zawsze traktowano jak rzeczy. I najwyraźniej - niestety -
tak jest nadal. Nawet w ocenie strażników prawa:(