Gość: Ania
IP: *.93.classcom.pl
04.12.07, 16:13
Witam! Pod dlugim pobycie w Londynie szczesliwa dzis w poludnie wyladowalam na
lotnisku w Krakowie, ukochanej polskiej ziemi. Gdy wyszlam z terminala
pierwsze co rzucilo sie w oczy to ponura szara rzeczywistosc no ale coz,
pomyslalam taka pora roku. Aby dostac sie do centrum postanowilam skorzystac z
polaczenia kolejowego.Szybko wygodnie i tanio pomyslalam.Autobus jadacy do
peronu ( stacji Balice) niestety mi odejchal wiec postanowilam przejsc
pieszo...droga z lotniska do stacji odjazdow...co tu duzo mowic straszna!!!
oczywiscie nikt nie mysli o posprzataniu smieci uprzatnieciu mokrych lisci, o
podjazdach zamiast kraweznikow nie wspominajac...calosci dopelniaja biegajace
dookola bezpanskie psy.. Ciekawe jak musi sie czuc amerykanin z Nowego Jorku
przylatujacy do Krakowa ( najpiekniejszego polskiego miasta)
pomyslalam...Kiedy dotarlam na peron pociag juz stal.Piekny czysciutki
nowoczesny ... zapachnialo Europa jednak w Europie nie do pomyslenia jest aby
stopien do wagonu mial ponad pol metra wysokosci!!!! Z pomoca jakiegos milego
pana wtargalam torby do pociagu i usiadlam na nowitkim siedzonku przy oknie
otoczna walizkami ( ikt oczywiscie nie wpadl na to ze tym wagonem beda jezdzic
ludzie z bagazami i pasowaloby zrobic na nie polki)... Udalo sie!! Pociag
ruszyl (niewiadomo dlaczego 7 minut przed rozkladowym czasem)... bardzo mili
panowie konduktorzy oczywiscie z bujnym wasem szybko dali do zrozumienia w
jakim kraju jestesmy... z ciezkim trudem wyjasniali obcokrajowcom ile kosztuje
bilet oraz ze nie akceptuja kart platniczych a takze euro...Naprawde tak
trudno znalesc w Krakowie konduktora ktory potrafi choc troche mowic po
angielsku??Pociag jedzie szybko, raptem 15 minut... Pomysl swietny szczegolnie
w godzinach szczytu no i biorac pod uwage ceny taksowek ale krajobraz, ktory
towarzyszy nam przez cala droge hmmm jakies slumsy w Rumunii!!!! najpierw
podmokle pola, potem stare budy, kontenery i opuszczone budynki z wybitymi
szybami, mijamy rowniez skladowiska wegla a na sam koniec skald zlomu.. Mozna
sie naprawde przerazic...Czujemy sie troche lepiej gdy wiezdzamy na dworzec i
wita nas Galeria Krakowska.. jestesmy w centrum i po wyjsciu tym razem na za
wysoki co najmniej o pol metra peron mozemy delektowac sie centrum Krakowa bez
ruchomych schodow no i oczywiscie z uporczywymi kraweznikami...Wiekszosc z Was
pewnie pomysli taaa poprzewracalo sie w glowie przyjechala i narzeka..to nie
do konca tak!! Ja jestem do tego przyzwyczajona ale wstyd mi przed ludzmi z
zachodu ktorzy tu przyjezdzaja.. Naprawde aby naprawic te niedogodnosci nie
trzeba wiele, nawet nie tyle pieniedzy co dobrej checi i rozumu!!! Zorbienie
podjazdow dla inwalidow to chyba w dzisiejszych czasach oczywista
oczywistosc:) zatrudnienie konduktora znajacego jezyk obcy rowniez...Ciekawe
czy kotrys z panow radnych przejechal sie kiedys tym pociagiem? Dlaczego
miasto nie moze wyremontowac tych budynkow? albo ich zburzyc dlaczego nie moze
posiac ladnej trawy chociaz kolo lotniska? Panowie chcecie robic Euro?? Gdzie
??z czym?? stadiony to nie wszystko!! Do roboty jesli nie chcemy stac sie
posmiewiskiem Europy!!!
Pozdrawiam
Ania