Dodaj do ulubionych

Rekrutacja via AG TEST Human Resources...

IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 04.08.03, 15:24
Chcilabym napisac kilka słow odnosnie sposobu rekrutacji i traktowania osob
szukajacych pracy w kraju o wysokiej stopie bezrobocia jakim jest
niewatpliwie Polska.
Odpowiadajac na ogloszenie zamieszczone przez agencje AG TEST HR w internecia
na portalu Onet.pl otrzymalem po pewnym czasie telefon gdzie "panienka" milym
głosikiem powiedziala, iz jest zainteresowana moja oferta z tym, ze jeszcze
chcilala uzupelnic informacje dlatego zada mi kilka pytan. Zgodzilem sie
odpowiadac przez telefon i to chyba byl moj bład z jednej strony a perfidia
owej panienki podajacej sie za konsultantke z drugiej strony. Nastepnie
zaproponowano mi rozmowe po agielsku TEZ PRZEZ TELEFON...

Otóż pytano o wysokosc wynagrodzenia, o paszport, o to dlaczego złożyłem
dokumenty - i wiecej o to co szczegolnego zainteresowalo mnie w ich ofercie.
To ostanie przyznam szczerze bylo dosc kłopotliwe szczegolnie gdy zglasza sie
pracodawca dopiero po dwoch miesiacach od chwili umieszczenia ogloszenia.
Wowczas pozostaje albo dobrze grac i udawac, ze sie anons pamieta albo
poprostu powiedziec prawde. Zreszta sam profil stanowiska nie jest mi obcy -
po finansach wiem dokladnie czego sie moge spodziewac na stanowisku
ksiegowego i owa panienka, zajmujaca sie rekrutacja doskonale mogla sie
spodziwec odpowiedzi jaka uzyskala przez TELEFON !!!!!!!!!!
Nie chce sie wypowiadac o jakosci merytorycznej tej rozmowy, bo było to tzw.
pusta rozmowa niewnoszaca nic konkretnego natomiast zdziwlo mnie to, ze byla
ona przeprowadzana przez telefon. Nie wnikam w kompetencje psychologiczne
owej pani ale na podstawie kiluminutowej rozmowy, gdzie nie widac rozmówcy
wyciągnela wnioski. Oczywiscie obiecala sie odezwac telefonicznie i zaprosic
na rozmowe lecz niestety dzis w skrzynce znalazłem koperte a w niej pismo, iz
dziekuje mi ale nie jest zainteresowana moja oferta..
Tak mi sie skromnie wydaje, że jesli skontaktowano sie ze mna przez telefon
to rowniez nalezalo odmowoc przez telefon. W ten sposob czuje sie
zlekcewazony tym bardziej, ze nie wiem w jakim celu byl wykonany ten
telefon... no coz w dzisiejszych czasch ludzi traktuje sie jak bydło
pociagowe. Po co sie z kims liczyc skoro jest w czym wybierac... ale mam
nadzieje, ze jeszcze troche - od czasu kiedy bedzie niz wchodzil na rynek
pracy - agencje w ten sposob traktujace czlowieka nie beda mialy racji bytu.
Czekam kiedy na moment kiedy pracodawca bedzie chodzil za pracownikiem aby
mogl pracowac.. a takie czasy zaczynaja nadchodzic... w UE juz widac ich
pierwsze symptomy..
Na zakonczenie chce powiedziec, ze tak szanujaca sie agencja powinna miec
inne metody rekrutacji a jesli chodzi o kompetencje jej konsultantow i sposob
rekrutowania przez nich takze nalezaloby sie temu bardziej przyjzec...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbigniew Tak poza tematem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 15:31
      Pracujesz może w gze?
      W jakim mieście?
    • peteen Re: Rekrutacja via AG TEST Human Resources... 04.08.03, 15:32
      tos mnie zaskoczył maksymalnie...
      jak długo żyję, nie słyszałem o rekrutacji przez telefon, o umawianiu spotkań -
      tak, o rozmowie kwalifikacyjnej - w życiu...
      totalna bzdura, powinni sie zakopać w ziemi ze wstydu i nie wychodzić, póki nie
      zmądrzeją...
      • Gość: Foxy Re: Rekrutacja via AG TEST Human Resources... IP: proxy.NANDU.net:* / 192.168.1.* 04.08.03, 19:56
        Moja znajoma miala tam "praktyke" oczywiscie bezplatna.Faktem sa rozmowy
        telefoniczne, ponoc chodzi o sprawdzenie poziomu wymaganego jezyka.Firma ta
        swoja droga to kuriozum nie majce nic wspolnego z profesjonalizmem,ale na
        krakowskim bezrybiu i rak to firma HR.Powszechne w tej firmie
        jest "przerabianie" kandydatow po rozmowie na szerszym gronie pan konsultantek,
        nasmiewanie sie z pomylem spowodowanych stresem, nerwowych tikow, wysokosci
        zadanych zarobkow jest codzienoscia, tak samo jak nadawanie osobom po spotkaniu
        nickow "Anoreksja" bo panna byla szczupla ale to i tak lagodne byly tez
        bardziej finezyjne - wiesniak, mul,Rambo, tluscioch.Wlos sie jezy.A sam tez tam
        kiedys wysylalem:(
        • Gość: Marcin Re: Rekrutacja via AG TEST Human Resources... IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 04.08.03, 23:41
          Widze, ze nie tylko ja mam niezłe wrazenia po kontakcie z owa agencja. No a co
          do sprawdzenia jezyka przez telefon.. no coz.. ta panienka mowila tak
          standardowym jezykiem angielskim ze uszy bolaly słuchac a swoja droga jej
          pytania nie byly zbytnio wyrafinowane.. ot podrecznikowe przyklady.. coz za
          inteligencja...
    • Gość: hi Re: Rekrutacja via AG TEST Human Resources... IP: proxy.NANDU.net:* / 192.168.1.* 06.08.03, 20:05
    • zsz Re: Rekrutacja via AG TEST Human Resources... 07.08.03, 07:53
      Ja odpowidając na ogłoszenie TESTu podałam telefon do pracy. Uważałam,
      że bez większych problemów, w miarę dyskretnie, można się umówić na spotkanie
      w ten sposób. Niestety, również w pewnym momencie panienka przeszła na
      angielski i w tym momencie (nie mówiąc o tym, że piekielnie się zdenerwowałam,
      że się wyda, że szukam innej pracy) zrobiło się mało dyskretnie.
      Brak wyobraźni, jakiego należałoby się spodziewać u ludzi "profesjonalnie"
      zajmujących się rekrutacją.
    • Gość: Dz.Kadr Re: Rekrutacja via AG TEST Human Resources... IP: 106.0.16.* 07.08.03, 11:20
      Chcielismy zlecic im rekrutacje.Panna ktora sie u nas zjawila chyba z zamiarem
      oczarowania zaczela z pamieci cytowac podrecznik do ZZL wydanie gdzies 1985-7
      bez poprawek i uzupelnien. Usmialismy sie razem z tej indolecji i pozegnali.
      A firma istnieje - chyba pralnia, bo ekonomicznie na rynku bez szans?
    • Gość: Pele POTWIERDZAM NIESTETY TA NIEPROFESJONALNA CH_JNIE IP: 206.120.225.* 11.08.03, 14:14
      heja Marcin i wszyscy zebrani :=)

      a propo rekrutacji to rowniez mialem przyjemnosc skorzystac z uslug tej firmy
      jaka jest AG HR. bylo u mnie podobnie jak u Marcina,ktory zapoczatkowal ten
      watek. Roznica polegala tylko na tym ze mila pani zadzwonila do mnie kiedy
      bylem w glebokiej drzemce wiec moje odpowiedzi nie byly za bardzo elokwentne,
      biorac pod uwage moja ospalosc psychofizyczna :D:D:D:D tez byly pytania o
      paszport i takie tam... rozmowa trwala generalnie z 10 minut-ale najbardziej
      mnie wlasnie rozwalilo pytanie o wysokosc pensji bo zawsze mi sie wydawalo ze
      to pytanie pada zawsze na koncu interview face-to-face :D:D ale widocznie firma
      HR AG posteouje inaczej.. no comment

      Generalnie po kilku minutach rozmowy mialem juz dosc przesluchania i gdyby sie
      mnie zapytala czy mam hodowle burakow cukrowych lub kontakty z al-kaida to
      pewnie bym jej skwapliwie potwierdzil :D:D:D:D:D

      GENERALNIE NO COMMENTS

      AG HR SUCKSSS!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka