Dodaj do ulubionych

BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;(

10.12.07, 18:41
Jestem Zła!
Właśnie kupiłam płytę z "Kolędami polskimi" za 20 zł od Pana który
mówił, iż pieniądze są przeznaczone na cele charytatywne. Pokazywał
upoważnienie i legitymację, zbierał podpisy jako potwierdzenie
wydania płyty i przypominał, że rok temu też je u nas rozprowadzali.
Jakoś tego nie pamiętałam, a takie upoważnienie to sama bym sobie
napisała, ale jak ta głupia gęś kupiłam. Tknięta jednak niejasnym
przeczuciem spisałam sobie nazwę NIP i REGON. Teraz szukam czegoś na
internecie i ni widu ni słychu. Firma nazywa się BEMAR, ul. Lea 116,
Kraków NIP 674 123 23 33, REGON 331270223. Jedyne co znalazłam, to
przestrogi, że to oszuści, że zaztrudniają ludzi na jeden dzień żeby
wciskać innym płyty. Znalazłam jeszcze informacje o identycznie
działającej firmie Wigor z Poznania sprzedającej te same płyty, też
w ramach niby akcji charytatywnej. No ale mnie to wkurza. Głupia
jestem, bo znam sprawdzoną wiarygodną fundację, Koliber, która
wspiera chore dzieciaczki w Prokocimu i działają tam fantastyczne
osoby, to zamiast im wpłacić na konto wsparłam oszustów.
Przestrzegam zatem, może ktoś to przeczyta i nie popełni mojego
błędu.
Obserwuj wątek
    • mrok2 Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 14.12.07, 12:41
      zbiera mi sie na wymioty, że ktoś wykorzystuje szczytny cel, aby zarobic. Byli u
      mnie ... wygladali podejrzanie, więc niczego nie kupiłem, ale zadzwoniłem na
      policje Teraz dopiero przeczytałem i upewniłem się, że to nie był błąd ... Dla
      widmości pozostałych .. mają czarne torby, młodzi i głupi (powiedzieli mi, że
      jak nie mam pieniędzy w gotówce, to mogę ze mną pojsc do bankomatu, albo moge im
      dac karte z numerem PIN to oni za mnie pójdą !!!! - załosne)
    • lilipop Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 15.12.07, 16:02
      A mi jeszcze wciskali kit, ze oni to na zaliczenie jakis zajec robia. I
    • pwlc Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 19.12.07, 23:11
      hej Dagunia,
      U mnie też byli, ale firma istnieje -policjanci mi powiedzieli. Przyslij mi
      prosze namiar na Ciebie, to dam znac do prasy i niebawem napisze o tym gazeta.
      Moj mail to pwlc@tlen.pl
      Pozdrawiam!
      • tutunia Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 24.01.08, 17:16
        Właśnie przed chwilką był u mnie chłopek z tej firmy, przeczuwałam,
        ze to naciąganie, więc chłopek nie dostał ode mnie pieniędzy.
        Oferował płytę z bajką. Chciał żebym mu podała swoje dane i podpis,
        żeby miał jakies tam punkty. Pokazał mi listę, na której niby
        podpisali się moi sąsiedzi wspierającyc ich akcję. Nazwiska
        oczywiście nie były moich sąsiadów. Firmy też w internecie nie
        znalazłam. Działają już poza Krakowem. Ja mieszkam koło Mikołowa.
        Lepiej być ostrożnym!
      • adanel Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 14.02.08, 14:52
        U mnie byli przed chwilą, W GLIWICACH...
        Wzbudzają zaufanie, więc nieprzyjemnie mi się zrobiło po przeczytaniu tych
        wszystkich informacji.
    • agataar Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 25.01.08, 19:21
      Wedlug mnie warto sie tym zajac! Prosze o kontakt wszystkich ktorzy mieli kontakt z firma BEMAR (zostali odwiedzeni przez jej "pracownikow" lub dla niej pracowali!
      • opolanka2007 Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 01.02.08, 18:21
        Witam, mnie dzisiaj odwiedzili, plyty nie kupiłam, a najważniejsze mieszkam w
        opolu, a firma w krakowie....
        • kowaliska Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 14.02.08, 15:00
          A ciekawa jestem po co im te podpisy?
          Kurde.... Ciekawe kogo/co niechcący poparłam?
      • kurka-1 Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 09.06.08, 09:07
        rozwalmy e tap dawny bemar
      • don_grigori02 Re: BEMAR akcja z płytami w chołdzie ojcu śwWstyd! 16.07.08, 16:53
        no miałem przyjemność hmmm żle powiedziane po prostu miałem kontakt z tymi osobami i dlatego też sie odzywam ponieważ osoby idące tam w celu zatrudnienia niech sie bardzo pożądnie zastanowi czy chce zarabiać 2zł za sprzedaż jednej płyty z tym ze na samym początku kierownik grupy oferuje 5zł póżniej mówi ze podczas 6 dni próbnych cena za 1 sprzedaną płytę wynosi 4zł co sie okazuje ze po 1 dniu próbnym jest test caly ten grupowy mowi co bedzie na tescie i ze wieczorem bedzie dzwonil no coz zadzwoni bo jest tania sila robocza super okazja i nastepny dzien do pracy na 8.00 o 9.00 wychodza w teren jada gdziekolwiek na wioski dziela sie na grupy po calym dniu wracaja do firmy i rozliczaja sie i co najważniejszego sie okazuje ze nie zarobiliscie za płyte 5zł nie 4zł ale tylko 2zł !!! grupowy mówi ze mu sie zapomniało i miał powiedzieć ze to bedzie 2zł ale to juz po fakcie sprzedacie 10płyt w ciagu calego dnia to jest sukces i zarobicie 20zł za cały dzien za 12-13godz a jesli ktos powie grupowemu ze czytal te komentarze to on zazwyczaj mowi ze tam ktos z kim sie pokłócił i pisza na firme negatywy to jest na fakcie tak jak chodzenie i zbieranie pukntow do dyplomow czy czegos takiego i ze zbieraja na dzieci z porażeniem mózgowym sami oszusci wciskaja płyty za 20zł mowia ze to w chołdzie ojcu św. od ksieży misjonarzy z krakowa lub bajki dla *szkrabów* same oszustwo nie dajcie sie zrobic w bambuko!!!!!!!!!!
        • ptys899 Re: BEMAR akcja z płytami w chołdzie ojcu śwWstyd 21.07.08, 21:45
          To wsystkiego nie wiesz... Ja pracowałem tam kilka dni to wiem że gdy sprzedasz 19 płyt to masz 2 złote za każda a gdy dwudziesta to dostajesz 5 złotych za jedna potem za każdą płytę kolejną sprzedaną masz jakąś premię....... Z tej pracy zrezygnowałem, gdy trochę węcej sie o tej firme dowiedziałem..... Teraz mi głupio na myśl że oszukiwałem ludzi...
      • don_grigori02 Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 16.07.08, 16:57
        MOżNA TO ZGłOSIć DO PRASY!!!!!!!!!!!!!!!!!! JESTEM ZAAA!!!!!!!
        • dalia11051904 Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 16.07.08, 20:02
          don_grigori02 napisał:

          > MOżNA TO ZGłOSIć DO PRASY!!!!!!!!!!!!!!!!!! JESTEM ZAAA!!!!!!!

          Pracuję w DzP, zajmę się tematem. Wszystkich poszkodowanych proszę o
          kontakt!! nieposzkodowanych poinformowanych także..
      • kwiatek20nh Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 09.11.08, 17:53
        Witam.
        Pisze ponieważ miałam styczność z tą ich niby firmą. A zaczeło się tak, że odpowiedziałam na ogłoszenie w sprawie pracy jako hostessa, umówiłam się na spotkanie i z radością na nie poszłam bo bardzo mi zależało na zarobieniu pieniędzy gdyż nie miałam na opłacenie rachunków za wynajem mieszkania. PO pierwszym spotkaniu zrobili na mnie pozytywne wrażenie z radością przyjełam informacje że dostałam się dalej i mam przyjść na szkolenie (wtedy jeszcze głupia myślałam że szkolenie odbędzie się na hostesse tak jak mówili) Ale szybko się przekonałam że to wszystko lipa. Kiedy przyszłam na kolejne spotkanie (czyli szkolenie) miałam wrażenie że nie rozmawiam jóż z tymi poważnymi ludżmi co dzień wcześniej. Śmiali się, gadali o dziewczynach i o tym jakie to fajniutkie kobietki będą szkolić i to na dodatek przy mnie, co za nie takt... jóż wtedy powinnam była z tamtąd poprostu odejść, ale byłam w kropce i nie chaciałam wylądować na bruku. Najgorsze okazało się jednak że to szkolenie to poprostu szmira. Wyprowdzili mnie na koniec Krakowa i kazali chodzić po ludziach zbierać pieniądze niby to na cele charytatywne Zgłupiałam, zapytałam się z koleżanką która też przyszła co to ma wspólnego z pracą hostessy a oni odpowiedzieli że hostessa musi być elastyczna i dostosować się do każdej sytułacji. Byłyśmy wstrząśnięte, oczywiście nie poszłyśmy tylko przypatrywałyśmy się jak nasz ''szkoleniowiec'' pokazuje nam tajniki pracy. To poprostu jedna wielka ściema!!! Nie dawajcie im pieniędzy!!! Na koniec dnia powiedzieli że jak napiszemy test to się dostaniemy. No i zostałyśmy przyjęte jednak nie przyszłyśmy, widze że są jednak ludzie którzy dalej dają się nabierać, ja przeżyłam to 2 lata temu i uwierzcie mi, wszystko co mówią to kłamstwo. Oni mają z tego niezłą kasę i bez żadnych oporów wykorzystują ludzi, biorą ich na litość, zabierają staruszką ich i tak malutkie dochody i wożą się super brykami. Jestem zła na siebie że dałam się tak omamić!!!
    • lindsay27 BEMAR - oszuści 29.03.08, 16:33
      Witam,
      dziś byli u mnie, chłopak najpierw mnie wkurzył bo po ujrzeniu mnie
      w drzwiach stwierdził, że chce rozmawiać z kimś dorosłym (mam 28
      lat), kiedy mu to uświadomiłam tak mnie zagadał, że pracuje w
      wolontariacie i w ramach jakiegos zaliczenia zbiera pieniadze na
      chore dzieci, że podpisałam się na jakiejś liście, na której już
      były ponać podpisy moich sąsiadów (ale nawet nie sprawdziłam czy to
      faktycznie ich nazwiska) dopytywałam się co to za firma wiec chlopak
      wyciągnął jakiś certyfikat z danymi firmy i potwierdzeniem ich
      dzialalnosci, juz bym mu dala 20 zl ale okazalo sie ze mam 100,
      stwierdzi ze nie ma pieniedzy ale wroci po 15 min z drobnymi - nie
      wrocil, a ja w miedzyczasie poczytalam w internecie ze to oszusi,
      zadzwonilam na policje i opisalam cala sytuację, niestety zrobilam
      to po kilku godzinach a trzeba bylo od razu - nie dajcie sie oszukac!
      • ptys899 Re: BEMAR - patologia 19.11.09, 19:33
        Mimo że dobrze ci się z nimi pracowało i są życzliwi, gdy odejdziesz od razu stajesz się wrogiem!!
    • bluevelvettt Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 07.04.08, 17:29
      Ja bardzo chętnie pomogę zniszczyć bemar. Pracowałam tam jakiś czas i wiem że
      oszukani ludzie są sfrustrowani ale mogę Was zapewnić że to co przeżywają młodzi
      ludzie którzy tam pracują jest gorsze od straconych 20zł. Ta firma jest jak
      sekta- mnie do dzisiaj śni się po nocach (a minął już prawie rok odkąd tam
      pracowałam).Ona zastępuje im całe życie,oddalają się od rodziny i przyjaciół i
      mają robioną wodę z mózgu dlatego nawet nie zwracają uwagi na to że oszukują-
      oto druga strona tzw. juicemeńskich firm... Powtarzam: firma działa na zasadach
      sekty dlatego trzeba coś z nią zrobić żeby nie okradali ludzi i żeby nie
      niszczyli więcej psychiki młodym ludziom którzy po prostu chcą dorobić do
      kieszonkowego...
      • havi1 Re: a kiedyś Progress cz-wa 07.04.08, 20:16
        2 lata temu była akcja z firmą progress z częstochowy, której pracownicy sprzedawali gąbki w kształcie wiewiórki, w cenie 10 zł, przed wykryciem afery , znajoma szukając pracy natknęła sie na ich ogłoszenie i okazało sie że
        "trzeba zbierać datki na chore dzieci w wys.10zł, a prezentem jest ta gąbka, wynagrodzenie to prowizja od sprzedaży- 5 zł od sztuki".

        Jak ona mi to opowiedziała, to zdałem sobie sprawę z tego komu zapłaciłem za gąbkę która już nie leży w łazience...
        • ste-fka zniszczmy ich 09.04.08, 19:03
          Trzeba sie za to zabrac bo wszyscy tylko piszemy jacy oni zli a
          sprawa i tymi ludzmi z lea 116 powinna zajac sie policja i to szybko.
          • ptys899 Re: zniszczmy ich 14.07.08, 11:52
            W jaki sposób chcecie zniszczyć legalną firmę?? To raczej niemożliwe
      • shockfatal Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 25.04.08, 12:57
        zgadzam sie calkowicie,to jest jakas cholerna sekta,ktora wykorzystuje slabe umysly.ja tam bylam tylko 2 dni i to rzucilam!nie bede pisac o wszystkim,ale moge powiedziec tyle,ze moja kolezanka byla tam pol roku i cale jej zycie zamienilo sie w sprzedawanie plyt."menedzezy"stwarzaja tam ludziom sztuczne poczucie wspolnoty jakies wspolne przywitania "dżusy",zbieranie sie w koleczko i wyglupianie,smieszne i oklepane teksty dla nowo przyjetych.tak naprawde to jest jeden wielki test ze znajomosci ludzkiej psychiki np.zostawiaja gdzies reklamowke z plytami i sprawdzaja czy bedziesz jej pilnowac za nich itp itd zwyzywalam ich tam i wyszlam.to sa jakies oszolomy,nie wiem jak komus moze to imponowac.przychodza tam na 8 rano i koncza o 21.30,zatrudniaja nawet niepelnoletnich,po calym dniu pracy zostaja jeszcze ze soba na herbatke,jezdza nawet z sosnowca do zakopanego na "akcje",maja jakies kodeksy jak maja traktowac ludzi,jak sprzedawac itp.np.nie wolno im poza praca rozmawiac z kims nizej ustwionym w firmie i mowic cokolwiek na temat pracy postronnym osobą.podpisy na liscie sa po to,aby klient odczul zazdrosc,ze sasiad wzial dwie plyty i on tez musi,wzbudza to rowniez zaufanie.wiecie jak sie skonczyla kariera kolezanki w tej firmie?wyladowala w szpitalu z wycienczenia,problemy z sercem i omdlenia...ale to nie koniec bo chlopaka ma oczywiscie z tej "firmy".pozostawiam to wszystko co napisalam bez komentarza bo brak mi slow(ps.policja nic nie zrobi,bo firma dziala legalnie,a to ze maja falszywe zaswiadczenia to nic nie znaczy najwidoczniej)
        • bluevelvettt Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 25.04.08, 22:20
          shockfatal wiem o kim mówisz... Znam tą Twoją koleżankę.Szczerze mówiąc jej mi
          tam było chyba najbardziej żal:(
      • ooeltoonoo [...] 18.07.08, 15:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kurka-1 Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 09.06.08, 09:05
      teraz firma nazywa się e-tap jest w katowicach przy rolnej w krakowie i
      poznaniu jest sciemniona na maksa najerzdzają na dzieci a potem menadzerowie
      jezdzą wypasionymi autami i mają od bardzo duzo pieniędzy pracowałem tam i wiem
      wszystko o jej działalnosci jezeli by ktos mniał jakis pomysł na zrobienie im
      przypału zniszczenie tej legalnej bandy napiszcie m
    • suskind Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 22.06.08, 07:18
      Wczoraj byli u mojej mamy. Niestety przyjechalem juz po fakcie. Dogonilem
      goscia. Faktycznie, czarna reklamowka, notes z podpisami. Poprosilem o
      przedstawienie jakichs dokumentow (powinno byc pozwolenie i pieczatka z urzedu
      miasta). Zapamietalem dane : E-TAP, Katowice Rolna, Wojciech ... . Sprawdzilem w
      necie i natrafilem na to forum. Zaraz wzialem plyty i polecialem do goscia.
      Akurat trafilem na moment kiedy poslugujac sie podpisami naciagal kolejne
      ofiary. Wtracilem sie mowiac ze to oszustwo, a ten wchodzac mi w zdanie mowi ze
      moja mama jest chora i ze nie wie co robi! Myslalem ze zaraz pekne i mu poprostu
      przywale. Wolalem jednak najpierw odwrocic blad. Oddalem mu plyty, a ten jakby
      nigdy nic zaczal isc w druga strone. Dopiero jak zrobilem "evil face" to oddal
      pieniadze. Potem zadzwonilem na policje , ale powiedzieli ze maja jeszcze 2
      interwencje i dopiero potem przyjada. Zaluje ze ich nie posledzilem do czasu
      przyjazdu policji, ale bylem tak zdenerwowany ze musialem sie pojsc wyciszyc.
    • buraque uwaga znowu się pojawili 18.10.08, 18:26
      przed chwilą była u mnie laska z listą z podpisami, identyfikatorem i napisem
      BEMAR (osiedle Oświecenia). Wygoniłem ją, ale to znaczy, że ci oszuści działają
      dalej.
      • klaczkafiglaczka Re: uwaga znowu się pojawili 20.10.08, 19:47
        Poszczuć psami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • krakuska.pl Uwaga - to się nasila przed świętami! 09.11.08, 19:44
      U nas w bloku (oś. Górka Narodowa) też chodzą co roku tacy
      przebierańcy, co pod płaszczykiem akcji charytatywnej wciskają
      ludziom prawie na siłę różne gadżety. Ostatnio byli w zeszłym roku.
      Mlody facet chciał mi wcisnąć jakąś płytę, nawet nie pamiętam co to
      było. Coś tam gadał : ble, ble, ble, nawet nie słuchałam do końca,
      tylko grzecznie podziękowałam. A ten dalej swoje, żebym kupiła tę
      płytę. Prawie, że do mieszkania mi sie wepchał, dobrze,że w
      mieszkaniu nie byłam sama.
      Mówię facetowi, że nie mam pieniędzy. A on się dziwi "co, nie ma
      Pani 20 zł?!" . Jak zobaczył tę drugą osobę ( wyszła zobaczyć, z kim
      tak długo rozmawiam), to zaproponował..... że możemy się złożyć po
      10 zł !!! No myślałam, że padnę z wrażenia, na taką beszczelność!

      Zauważyłam, i to pewnie nie tylko ja, że takie akcje nasilają się
      przed świętami. Szczególnie przed Bożym Narodzeniem.

      Kochani, nie dajmy się nabijać w butlę! Uważajcie na takich typków.
      Najlepiej nie otwierać im drzwi, albo od razu , bez wdawania się w
      dyskusje, zamykać przed nosem.
      Przecież jeżeli chcę komuś pomóc, to sama wiem gdzie się udać.
    • general.fox Re: BEMAR - akcja charytatywna wrrrr..... ;( 18.02.09, 22:06
      Powiedz sąsiadowi i sąsiadce
      że ta firma to kanciarze

      Witam wszystkich. Firma "Bemar" dalej działa i ma się dobrze ludzie w tej firmie
      nic sobie nie robią z waszych wypowiedzi. Osobiście miałem krótką przygodę z tą
      firmą. Do czego zmierzam już piszę Poszukiwałem pracy i kupiłem sobie dziennik
      polski w nadziei że znajdę pracę oczywiście było takie ogłoszenie które mi się
      rzuciło w oczy 15zł/h. Zadzwoniłem tam i mi pani z miłym głosem powiedziała że
      to jest promocja RTV/AGD na terenie Krakowa i że to się jeździ po Marketach
      Tesco i Carrefur, a wynagrodzenie 15złh na rączkę i praca 10 godzin. Pani z
      drugiej strony zapytała się mnie czy jestem zainteresowany to odpowiedziałem że
      nie. Następnego dnia powiedziałem o tym koledze i że takie wynagrodzenie to
      stwierdził że się można przejść. Jeszcze raz przejrzeliśmy gazetę ale tym razem
      kolega wypatrzył jeszcze jedno ogłoszenie 500 zł na tydz. i ten sam nr. tel.
      Tutaj już mieliśmy podejrzenia. Dzwoniąc ponownie wypytaliśmy się wszystko o
      której godzinie gdzie jechać i jak dojść.

      Doszliśmy na miejsce i przyszły 4 osoby. Łaskawie nas przyjęli z pół godziny po
      czasie umówionym. Cv kazali dać i normalna rozmowa wstępna. Pan nam powiedział
      to samo co pani przez telefon z tym że to już od 12 do 15zł h i też praca 10
      godzin czyli już mi coś tutaj brzydko zapachniało ale stwierdziłem że zobaczę
      jak to wygląda. Pan nas umówił na następny dzień na godzinę 9:00. Następnego
      dnia z nowymi perspektywami zjawiłem się w biurze Firmy. Tam też się zjawili
      "moi przyszli koledzy" z pracy poinformowali mnie że gdzieś jedziemy ale gdzie
      to nie powiedzieli i tu kolejny minus. Po drodze na busa ze 4 albo 5 razy
      zmieniali mi osobę która miała i wszystko tłumaczyć. I co chwile gadali między
      sobą coś na boku. Po tym jak się dogadali. Pani (imienia tutaj nie będę
      wymieniać) zapytała się z jakiego ogłoszenia jestem na co ja odpowiedziałem że z
      dziennika polskiego i 15zł/g

      przy okazji oczywiście rozmawialiśmy o wszystkim i niczym. ze 2 godziny
      jechaliśmy busem na miejsce pracy którym się okazało Jaworzno. Byłem trochę
      rozczarowany tą całą sytuacją. I znowu jakieś 30 min gadali między sobą. Po
      zajściu do pierwszej klatki kazali przeczytać jakąś tam kartkę. No i się
      zaczęło. Dzwonek w drzwi i wykuta regułka.
      Dzień dobry jestem (imię i międzyczasie pokazuje kartkę gdzie jest napisane że
      zbierają po 20 zł pieczątki firmy i jakieś paragrafy z ustawy) jesteśmy grupą na
      praktykach zbieramy dla głodnych dzieci mam dwie płyty pokazuje (z piosenkami
      dla dzieci i ku hołdzie J.P. II) Lokator/Lokatorka biorą płytę i dają kasę.
      Gdzie nie gdzie zdarzyło się że dali np. 10 zł na co zbierająca/cy ale ja nie
      mogę przyjąć ponieważ jest to kwestowanie (czy jakoś tak) i że to jest
      nielegalne z prawem mogę przyjąć tylko 20 zł ponieważ jesteśmy rozliczani.

      Ja już zirytowany i oszukany tą cała sytuacją pytam się tej laski
      - te płyty to RTV/AGD i czy ten blok to Market
      na co ona mi odpowiedziała.
      - my idziemy tam gdzie mamy zlecenie.
      ja
      - w takim układzie jesteście akwizytorami
      ona
      my się tak nie nazywamy jesteśmy przedstawicielami handlowymi
      (co za debilizm żeby tak o sobie myśleć)
      ja
      - a co z policją
      ona
      -menadżer dzwoni do oddziału policji w danej miejscowości że będzie akcja
      zbierania kasy dla dzieciaków i nie maja prawa nas zgarnąć.

      Między czasie laska mnie przygotowywała do jakiegoś chorego testu na który i tak
      chyba nie patrzą ponieważ i tak się po mnie nie rozczytali. Laska do mnie
      powiedziała że musi jeszcze mnie zarekomendować u menadżera i jak się uda to
      będę mieć prace. Po całej akcji (jak już widzieli że jestem totalnie wkurw....)
      dali mi kasę na powrót wytłumaczyli jak dojść na busa i tyle.

      Ok godziny 19 usłyszałem dzwonek w telefonie laska dzwoni i mówi
      - jesteś przyjęty
      ja się pytam
      - jak jestem przyjęty skoro nie podpisałem papierów
      ona
      - przyjedź jutro na 8 godzinę to podpiszesz.
      ja
      - ale zanim podpiszę to chcę jeszcze pogadać z kimś wyżej żeby mi to wyjaśnił
      ona
      - ale ja ci mogę wyjaśnić
      ja
      - przyjadę ale i tak jeszcze się dopytam

      Zajechawszy na Lea 116 zapytali czy chcę herbatki odpowiedziałem że nie.
      Rozejrzałem się po biurze i jedynie co mi się rzuciło w oczy to tablica z
      rozkładami jazdy busów do różnych miejscowości w Małopolsce i przylegających do
      małopolski. Między czasie dali jakiś kwestionariusz osobowy (trzeba było tam
      wpisać dane personalne potrzebne do podpisania umowy) i ta laska co mnie
      prowadziła powtórzyła że jestem zatrudniony i że mam wypełnić. Po tym jak
      wypełniłem laska wzięła mnie na bok i się zapytała o co mi chodzi na co ja
      odpowiedziałem
      - miała być promocja RTV/AGD 15/h i na terenie Krakowa a nie gdzieś po za
      małopolską gdzie się jedzie 2 godziny.
      Na co ona odpowiedziała.
      - wolę tak bo mam więcej kasy a niżeli w markecie.
      Tutaj mi coś dość konkretnie nie spasowało ponieważ 15x10x20 co daje 3.000 złotych.
      - A ile miałaś kasy jak zaczynałaś.
      ona.
      - nie moge ci powiedzieć podpiszesz umowę to ci powiem na koniec dnia.
      ja.
      - a dojazdy sami sobie opłacacie czy firma wam opłaca.
      ona.
      - sami sobie.
      Po chwili za stanowienia powiedziałem.
      - najpierw mówicie że 15zł/h potem 12-15/h potem że od sprzedaży płyt
      a teraz mi nie chcesz powiedzieć ile wychodzisz i w ten sposób nabijacie ludzi w
      butelkę.
      ona.
      -jak ci nie pasuje to nie musisz pracować.
      ja.
      no to żegnam.
      I tak z czystym sumieniem i uśmiechem na twarzy opuściłem firmę Bemar.

      Żeby rozbić takie firmy to trzeba poinformować sąsiadów żeby od nikogo nic nie
      kupować nawet jeśli zbierają na szczytne cele.

      Napisałem to żeby przestrzec ludzi z jednej jak i z drugiej strony.

      Ci którzy chcą się zatrudnić niech tam nie idą. Lepiej w markecie za 1500 tyrać
      niż mieć wyprany mózg ,nie mieć życia prywatnego i żerować na bogu ducha winnych
      ludziach zresztą ta firma oszukuje od początku tych którzy chcą się zatrudnić.

      Natomiast ci którzy chcą wspomóc fundacje to moim zdaniem jak ktoś chce dać te
      20 zł na szczytny cel. To pójdzie do banku i przeleje na konto. Trwa ok 5 min
      taka operacja i jest się pewnym że kasa którą się daje to doszła tam gdzie miała
      trafić.

      Nie wiem jak to jest z ich charytatywnością. Powiedzieli mi tylko tyle że
      wspierają fundacje charytatywne i na to się powołują.
      Może mają tam jakieś podpisane umowy z fundacjami i na to są paragrafy z kodeksu
      więc prawdopodobnie działają legalnie.

      Żeby rozbić takie firmy to trzeba poinformować sąsiadów żeby od nikogo nic nie
      kupować nawet jeśli zbierają na szczytne cele.




    • btn22 i sprostowanie :) 11.03.09, 10:33
      Witam wszystkich Panstwo ktorzy czuja negatywne emocje odnosnie firmy Bemar, oraz jej odzialow. Bylem pracownikiem dosc dlugo, dlatego chcialem sprostowac panstwu pare rzeczy. Poniewaz wypowiedz bedzie dluzsza to bede pisal w podpunktach:
      1. Prasa: jesli chcielibyscie podac ten przypadek do prasy to po prostu powtorzyli byscie sytuacje sprzed paru lat, sprawa byla naglosniona publicznie, ale jak widzicie nic sie nie wydazylo, wiec zdaje mi sie ze nie warto;
      2. Oszusci, oszustwo: moze niektorzy z was zauwazyli ze osoba ktora przychodzi do was pod drzwi stara sie byc mila, usmiechnieta i entuzjastyczna, wszystko po to by panstwo nie mysleli o wydawaniu pieniedzy. czesto poslugiwalismy sie zaswiadczeniem dopowiadajac swoimi slowami o chodzi, a na zaswiadczeniu jest napisane czarno na bialym o co chodzi wiec nie jest w jakikolwiek sposob oszuswo, po prostu panstwa latwowiernosc.
      3. Zbieranie pieniedzy na chore dzieci: szczerze watpie ze takie slowa faktycznie ktos z was uslyszal od przedstawiciela bemaru, co prawda padaja slowa akcja na dzieci, ale na pewno nie zebractwo, ponadto czesciowy dochod z kazdej sprzedanej plyty jest swiadczony celą statutowym, wiec nie jest popelniane zadne przestepstwo.
      4. Policja: wzywanie policji na przedstawiciela bemaru to w zasadzie zadna przeszkoda dla pracownika, pracuje legalnie dlatego standardowa kontrola policji w moim przypadku nie trwala dluzej niz 10minut. Raz zdazylo mi sie trafic na komende na przesluchanie, poniewaz tamttejsze wladze nigdy nie mialy stycznosci z akwizycja i mogly uwierzyc ze ktos sprzedaje cos po domach.
      5. Podpisy: w swietle prawa parawka do niczego nie zobowiazuje , panstwa adresy tez nie sa spisywane, lista jest imblanko, pozniej niszczona. ta lista sluzy jedynie dzialaniom marketingowym wykonywanych przez pracownikow, po prostu latwiej sprzedac plyte jesli ktos widzi ze duzo osob kupilo.
      6. Sekta: mozna w internecie znalezc okreslenie sekta ekonomiczna, ja tej firmy bym tak nie okreslil, co prawda wplywa na ludzka psychike lecz najpierw nalezy byc podatnym, a to juz zalezy od ludzi.
      odnosnie spiewow i tancow ... moze zenada ale bylo zabawnie. dzieki
      • di1985 Re: i sprostowanie :) 16.05.09, 15:53
        popieram bnt22 :)
        Ja rowniez pracowalam w tej firmir ponad poltora roku i naprawde ludzie nie ma
        sensu probowac jak to mowicie zniszcyc ta firme poniewaz i tak wam sie to nie uda :)
        Jak sie ma takie uklady i tyle kasy co managerowie tej firmy nie ma co robic
        zamieszania bo oni i tak wygraja :) z czego jestem bardzo dumna jak rowniez i z
        tego, ze tam pracowalam... nauczono mnie tam pewnosci siebie za co jestem
        wdzieczna mojemu wspanialemu trenerowi :)
        JUICE dla ekipy z Krakowa, Poznania, oraz mojego trenera <obecnie managera>
        ANDRZEJA R. oraz MAKSYMA SZ. !!!
        • buraque Re: i sprostowanie :) 17.05.09, 11:28
          di1985 napisała:

          > Jak sie ma takie uklady i tyle kasy co managerowie tej firmy nie ma co robic
          > zamieszania bo oni i tak wygraja :)

          straszne skutki prania mózgu, dziecko idź szybko do psychologa
    • kwakwarakwa we Wrocławiu też 17.05.09, 22:01
      i wreszcie przydało się na coś trąbienie z ambony:

      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6616263,Komunikat_parafialny_pomogl_schwytac_oszustow.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka