Gość: AB
IP: *.sk5.am.poznan.pl
17.01.08, 08:02
Cały Kraków... Gdy zaczyna coś ktoś, kogo się nie lubi, startuje wyścig w opluwaniu. Było tak w Krakowie w XIX wieku, było w XX - jest i w XXI. A może lepiej poczekać z tym zbożnym dziełem do czasu ukazania sie choćby kilku numerów i dopiero wtedy wystartować z recenzją? Dla jasności: nie jestem ani krakusem, ani z Krakowa, w żadnym układzie, ni w żadnej koterii...