Dodaj do ulubionych

Cracow Screen Festival jak drugie Wianki?

IP: *.autocom.pl 31.01.08, 22:22
Skoro (podobno za stówe) moglismy cierpiec na sylwestrowym
wypłakiwaniu kowerów przez E. Górniak czemu nie zaprosic innej
dawno zeszłej gwiady na Screen Festival
Obserwuj wątek
    • Gość: w Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 22:50
      nie wiem co jest z tym miastem źle, ze nawet profesjonaliści posiadający budżet
      tracą dobre pomysły i produkują badziew, widać talent organizacyjny nie
      wystarczy, trzeba jeszcze mieć wizje, a to wbrew pozorom nie każdemu się przytrafia,
      niestety to co proponuje festiwal nijak sie ma do kultury, ściągnąć takie
      "gwiazdy" to nie jest wielki wysiłek,
      może niech sobie dadzą spokój w tym roku i przygotują coś ciekawego w przyszłym
      roku?
      • Gość: ar Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.chello.pl 01.02.08, 13:36
        Raczej zaproponuj dziennikarzowi, żeby napisał recezję z imprezy w maju, gdy już będzie wiadomo jak wypadł ten festiwal.
        Ostatecznie, niechby się wstrzymał do ujawnienia pełnej listy wykonawców. A tak mam wrażenie jakbym czytał inżyniea Koźlika wynurzenia o muzyce. Tyle, że przyciężkawe.
        • Gość: przejazdem kolejny festyn spod znaku grillowanej kaszanki IP: *.stjo.dyn.salzburg-online.at 01.02.08, 18:42
        • Gość: Niesmak Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.02.08, 15:36
          Czytajac Redaktora KOźlika, raz kolejny ze zdumieniem odkrywam, że nie tak
          daleko Wyborczej do Faktu: niby inny target, inny jezyk, ale ta sama mentalnosc.
          Jak mozna zblocic cos, czego jeszcze nie ma. Niedawno pisaliscie, ze potrzeba
          czegos swiezego, z pomyslem - Towarzyszu Koźlik? Ja jednak z ocena CSF poczekam
          do Festiwlau. Na razie poznajemy kolejne odslony, zanim poloze na tym krzyzyk
          poznam. (Ile w tej redakcji Wyborczej brudnej polityki..)
    • Gość: WG Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.ghnet.pl 31.01.08, 23:56
      Panie Kozik, Pan to jest dziwny... O.K., może sie redaktorowi wielkiemu nie
      podobać, ale żeby od razu do wora z Shakin'Stevens'em wrzucać i od obciachu
      wyzywać? wartość merytoryczna tych jadowitych wypocin jest na takim właśnie
      poziomie.

      BTW. cirKus to dla p. Kozika faktycznie może być zbyt ambitny...albo nie dość
      kojący prowincjonalne kompleksy...
      • Gość: ar Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.chello.pl 01.02.08, 13:46
        Nie wchodź w buty kaowcom z Wyborczej, bo tylko oni mogą orzekać o świeżości odgrzewanych kotletów.
        Do świezych odgrzewanych kotletów zaliczają się: Massive Attack, Chemical Brothers, Prodigy, Pidżama Porno i Kool Kids of Death. Nieświeże odgrzewane kotlety to Neneh Cherry i Lou Bega. Bez wnikania w charakter imprezy, na jakiej występują.
        • Gość: tch Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 16:55
          Gość portalu: ar napisał(a):

          > Nie wchodź w buty kaowcom z Wyborczej, bo tylko oni mogą orzekać o świeżości od
          > grzewanych kotletów.
          > Do świezych odgrzewanych kotletów zaliczają się: Massive Attack, Chemical Broth
          > ers, Prodigy, Pidżama Porno i Kool Kids of Death. Nieświeże odgrzewane kotlety
          > to Neneh Cherry i Lou Bega. Bez wnikania w charakter imprezy, na jakiej występu
          > ją.

          Nie no, ja tam trochę nie kumam tych Waszych komentarzy, ale wszystkie zespoły,
          które wymieniłeś w pierwszym rzucie, jednak jakiś wpływ na muzykę rozrywkową
          miały i zapisały się w jej historii grubymi literami. Co więcej - cały czas
          grają muzykę (no może już bez tej nieszczęsnej Pidżamy Porno), nie schodzą
          poniżej pewnego poziomu, media z zainteresowaniem śledzą ich kolejne wydawnictwa.

          A Neneh Cherry? Jakiś wkład? Osiągnięcie prócz jednego w kółko wałkowanego od
          kilkunastu lat przeboju? Może jej program kulinarny? Haha.
    • Gość: Music Expert "4 Non Blondes powaliły "What's Up"..." -bzdura! IP: *.77.classcom.pl 01.02.08, 06:20
      Boże, ale bzdura - 4 Non Blondes"What's Up" to ordynarny plagiat "Don't worry,
      be happy" Bobby McFerrina który równie szybko zniknął, jak się pojawił - nie
      wiem czy pan autor artykułu gokiedykolwiek słyszał - osobiście, nie sądzę... A
      Linda Perry najbardziej "powliła", kiedy na rozdaniu jakiś nagród
      puściła...głośnego bąka! Sprostowanie panie autorze - zespół nie "powalający", a
      "powalony"!
    • Gość: kran Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 07:51
      No cóż. Jak można porównywać imprezę o tak szerokim targecie jak Wianki i Sylwester do imprezy, która z założenia ma być "niszowa" i do tego w odróżnieniu od tamtych imprez BILETOWANA!!!!!! Przecież każdy kto zajmuje się organizacją eventów wie jaka to różnica, a tak naprawdę to nic nie dorówna obciachowi zaproszenia Dody jako głównej gwiazdy we Wrocławiu.

      Pozdro!
      • Gość: marmolada Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 11:50
        Skoro twierdzisz,że znasz sie na eventach to biletowany koncert
        Neneh Cherry będzie dopiero porażką,chyba że bilety będą po
        przysłowiowej piątce.Place,na których planuje się koncerty są
        malutkie. 10 tysięcy na Pl.Szczepańskim? Nie ma takiej fizycznej
        możliwości,chyba ktos nie wie jak wygladaja poważne koncerty skoro
        wybrał tę lokalizację.Ale może szumne zapowiedziskończą się takimi
        pokazami jak w ubiegłym roku,gdzie nawet Mały Rynek by wystarczył.
        Co do pani artystki - w sumie fajna muzyka,ale mooocno
        nieświeża.Kozik trochę wulgaryzuje wrzucając ją do wora z Gazebo czy
        innymi wynalazkami made for wianki,ale nie zmienia do faktu,że
        honorarium NC zapewne nie przekracza 20-25 tysi GP.Cóż czas robi
        swoje,przykre natomiast jest to,iz zapraszamy kogoś kto ostatni raz
        nagrał muzykę 12 (sic!) lat temu. Zapewne nie próbujemy schylić się
        po wykonawców prawdziwie "offowych" i zarazem czynnych artystycznie
        jak Feist,Martha Wainwright czy Joanna Newsom by tylko na
        śpiewających kobitach poprzestać. Ale może szanowni organizatorzy o
        nich nie słyszeli;-)
    • Gość: krakusoff Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.eranet.pl 01.02.08, 09:12
      Szczerze mówiąc, chyba na miejscu Pana redaktora trochę bym się
      wstrzymał z ostatecznymi opiniami na temat czegokolwiek. Ja
      rozumiem, że jeśli chodzi o nasze miasto to poprzeczka musi byc
      postawiona wysoko, ale w momencie kiedy nie wszystkie karty zostały
      odsłonięte byłbym bardziej wstrzemięźliwy. Jeśli pisanie artykułów
      ma się wiązać z rzucaniem błota gdziekolwiek się ono przylepi to ja
      dziękuję za takie dziennikarstwo...I jeszcze jedno dajmy tym ludziom
      zorganizować ten festiwal... Ja od razu mogę powiedzieć, że nie
      oczekuję "szału", ale może ten "Pierwszy raz" potraktujemy jako
      praktyczne przygotowanie do kolejnych edycji, które z roku na rok
      będą coraz lepsze. Panu też chyba nie udało się od razu napisać
      najlepszego artykułu.
    • Gość: gollum Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: 212.160.172.* 01.02.08, 11:40
      "Wczoraj organizatorzy ogłosili jednak nazwisko pierwszej
      zagranicznej gwiazdy festiwalu i... odetchnąłem. Wielbiciele Neneh
      Cherry, znanej w Polsce przede wszystkim z przeboju "Seven Seconds"
      sprzed kilkunastu lat[...]"

      ten utwor zostal wykonany owszem w 1994 ale autor zmysla piszac ze
      znanej przed wszystkim z "Seven Seconds"...
      a co z plyta z 1989 "Raw Like Sushi" ?!? - na niej to byly Buffalo
      Stance czy Manchild (plus kilka innych calkiem spoko kawalkow) -
      Buffalo Stance i Manchild byly hitami jakby na to nie spojrzec i
      nawet dzic niezle brzmia ;)
      w 1992 kolejna plyta Homebrew (podobno nie byla juz tak popularna
      jak poprzednia).
      no i w koncu 1996 plyta Man na ktorej byl hit Woman - IMO lepszy niz
      Seven Seconds....
      co do jej utworow AFAIR rowniez popularne byly I've Got You Under My
      Skin oraz Money Love...
      To tak pobieznie to co mi do glowy przychodzi jeżeli chodzi o
      kawalki – wszystkich jej brzmien nie pamiętam niestety ;)

      I to ze autor nie kojarzy jej tworczosc przed Seven Seconds oraz
      fakt ze od dluzszego czasu jej osoba i tworczosc nie byla
      eksploatowana w stacja MTV czy VIVA niekoniecznie zle świadczą o
      artyście… ;)

      „że może zawita pod Wawel "ktoś w stylu The Cure lub Underworld".
      Jakoś trudno mi uwierzyć, że miał wówczas na myśli Neneh Cherry”.
      Jeśli tak, to spieszę z kilkoma kolejnymi propozycjami. Klucz doboru
      był prosty: ci wykonawcy też mieli kiedyś w Polsce po jednym
      przeboju (znaleźli się nawet na wydanej niedawno składance "Raz a
      dobrze"). Kenny Loggins porwał nas przed laty do tańca
      piosenką "Footloose", Sam Brown zachwyciła utworem "Stop", Berlin
      wyśpiewał "Take My Breath Away", Black wzruszył "Wonderful Life", a
      4 Non Blondes powaliły "What's Up"...
      Roznica tylko jest taka ze Robert Smith (wokalista The Cure)
      schanbil się udzialem w kilku megakomercyjnych przedsięwzięciach
      muzycznych – mam na mysli udzial i spiewanie w przerobkach jego
      utworow zrobione przez zachodnie odpowiedniki grajkow typu
      Kalwi&Remi (niestety nie pamiętam dokladnie kto to robil w każdym
      razie nurt dicho dla mas).
      Jeżeli chodzi o Neneh Cherry jakos nie kojarze żeby brala w czym
      takim udzial ?!?

      Autor piszac „Rynku Głównym królowali Boney M original Maizie
      Williams, Shakin' Stevens i Lou Bega (choć uczciwie przyznać trzeba,
      że ta ostatnia trójka ma na koncie zdecydowanie więcej przebojów niż
      jeden).”
      Pil do Neneh Cherry?!?
      Jeżeli tak to w takim razie bredzil okrutnie gdyz NCh również miala
      wiecej niż jeden przeboj –pisalem o tym na samym początku …
      Sam autor najprawdopodobniej ma chyba ledwo 20 lat skoro pominął
      wczesniejsze osiagniecia Neneh...

      BTW idac tym tokiem rozumowania nalezaloby uznac ze Bobby Macferrin
      i jego Dont worry be happy bylo jedynym jego sukcesem...
      ale AFAIK to jest on bardziej artysta jazzowym (podobno
      przynajmniej) i w tym swiatku znacznie czesciej o nim sie slyszy...
      Ale po co sie wglebic w temat jak mozna zrobic cos pobieznie i tez
      bedzie news ?!? ;)))
      • Gość: Ryszard Kozik Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.krakow.agora.pl 01.02.08, 13:21
        Widzę, że fana piosenkarki uraziłem. Nie mam żadnych wątpliwości, że
        nagrała więcej niż jeden utwór. Niestety, wśród swoich znajomych i
        kolegów redakcyjnych nie znalazłem nikogo, kto choć jedną jej inną
        piosenkę by pamiętał, a i z przypomnieniem sobie „Seven Seconds”
        wiele osób miało problem. Sonda była co prawda niewielka ale chyba
        dość reprezentatywna.
        Naprawdę, nawet przy dużej dozie tolerancji, trudno Neneh Cherry
        uznać za gwiazdę. Mam jednak nadzieję (co zresztą w tekście
        napisałem), że kolejni wykonawcy Cracow Screen Festival na to miano
        będą zasługiwali.
        z wyrazami
        Ryszard Kozik
        PS. Bobby'ego McFerrina kojarzy jednak zdecydowanie więcej
        osób:)
        • mixtie rzucanie blotem 01.02.08, 14:12
          a jednak, a jednak...
          moze jednak panowie redaktorzy poczytaja powyzsze komentarze i
          troche sie zastanowia, i dostrzega pewna zmiane nastroju:

          czytelnicy juz nie oczekuja, ze zawsze, natychmiast i z rozmachem
          bedziecie rzucac blotem, pluc i wydymac wargi. nawet zanim sie
          cokolwiek wydarzy. tak, jak slyszymy czesto np. o wroclawiu, chcemy
          slyszec i o naszym miescie cos dobrego. a tu - co otworzymy gazete -
          wszystko jest be, nie dziala, siem nie moze udac. nastawienie do
          rzeczywistosci jak rodem z - na szczescie minionej - dekady malych
          zawistnych ludzikow kaczynskopodobnych.

          oczekujemy od was odrobiny zyczliwosci i nie przekreslania z gory
          dzialan i inicjatyw, ktore nawet jeszcze nie mialy miejsca.

          drapiezne dziennikarstwo przeradza sie we wlasna karykature...


          ------------------------------------
          Żeby poznać swą lepszość, trzeba wynaleźć sobie kogoś gorszego.
          (Gombrowicz, Iwona, księżniczka Burgunda)
          • Gość: tch Re: rzucanie blotem IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 16:33
            mixtie napisała:
            > oczekujemy od was odrobiny zyczliwosci i nie przekreslania z gory
            > dzialan i inicjatyw, ktore nawet jeszcze nie mialy miejsca.
            >
            > drapiezne dziennikarstwo przeradza sie we wlasna karykature...

            nie, nie. nie rozumiesz. ostateczny wydźwięk tekstu jest taki, że jednak autor
            imprezie kibicuje i ma nadzieję, że będzie lepiej. a rolą gazety jest jednak
            piętnowanie inicjatyw śmiesznych, a na razie na taką CSF się zapowiada.
            organizatorzy obiecali alternatywny festiwal z gwiazdami, wybrali zapomnianą i
            nieświeżą juz gwiazdkę nieco bardziej ambitnego popu. to festiwal dla młodych,
            problem w tym, że oni już o niej nie pamiętają, bo niczego dobrego od 10 lat nie
            nagrała ;) sam w pierwszej chwili się zastanawiałem o kogo chodzi i czy to ona
            jest gwiazdą, czy ten zespół. a na Wikipedii już znajdziesz hasło, że (cytuję)
            Cherry "W maju 2008 wystąpi na festiwalu Cracow Screen Festival wraz z grupą
            cirKus jako największa gwiazda." haha. to jakie będą następne gwiazdy? strach
            się bać.

            lepiej napisać to teraz, niż po fakcie, kiedy sobie wszyscy uświadomią, że kasa
            poszła w błoto.
            • Gość: WG Re: rzucanie blotem IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 16:50
              wykonawców zagranicznych ma być sześciu. jasne więc, że zaczęli od najmniejszej
              "gwiazdy". zgadzam sie też z opinią jednego z przedmówców, że może wypadałoby
              dać trochę na luz i potraktować PIERWSZĄ edycję imprezy ulgowo, nawet jeśli
              koniec końców wykonawcy nie okażą się z samego szczytu. bo takie wyszydzanie i
              niemerytoryczne gnojenie przez 95% tekstu kogoś kto w końcu chce coś zrobić w
              tym mieście jest cokolwiek nie fair. nie mówiąc już o tym, że popularność nie
              jest najlepszym miernikiem jakości...
              • Gość: tch Re: rzucanie blotem IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 17:10
                tu nie chodzi o wyszydzanie samej imprezy, chęci czy czegoś tam jeszcze. dalej
                uważam, że autor tekstu trzyma kciuki za Cracow Screen Festival. problem w tym,
                że panowie organizatorzy zapowiadali festiwal nowoczesny, z klasą i dla młodych.
                wspominali o jakichś zespołach, których ich target by przyciągnął. póki co
                jednak rozminęli się z gustami swoich odbiorców. to wszystko.

                Coke Live też z początku nie rokował jakoś specjalnie wystrzałowo. różnica
                polega na tym, że od samego początku był anonsowany jako impreza rozrywkowa. co
                więcej: Alter Art zaprosił artystów modnych, czyli takich, których ich target
                słucha.

                a biadolenie o tym, który artysta jest lepszy (Massive, Neneh czy Lou B.) mija
                się z celem. nie chodzi wcale o gusta czy gatunek muzyki, który ma się na CSF
                pojawić, tylko o profesjonalne i konsekwentne podejście do sprawy. ja go tutaj -
                póki co - nie widzę.
                • Gość: ar Re: rzucanie blotem IP: *.chello.pl 01.02.08, 19:19
                  Gość portalu: tch napisał(a):
                  > a biadolenie o tym, który artysta jest lepszy (Massive, Neneh czy > Lou B.) mija się z celem.

                  Miałem odpowiedzieć wyżej, ale chyba mogę tu?

                  Przecież to nie ja biadolę i licytuję jakość wykonawców tylko dziennikarze Wyborczej. Ja się z tego biadolenia próbuję nabijać.
                  Śmieszy mnie snobizm redaktorów na przełomowe płyty w muzyce rozrywkowej. Że co? Przełomy? W muzyce pop?
                  Muzyka rozrywkowa to tylko biznes. Gust redaktora Wyborczej nie jest bardziej wysublimowany od uczestnika Wianków - jedynie trafili z okresem młodości na różne mody.

                  Do Polski będą przyjeżdżać artyści przebrzmiali (nie widzę różnicy czy 10 czy 15 lat temu), bo jesteśmy europejską biedotą.
                  Ale ocenianie imprezy zanim pozna się pełną listę wykonawców to zwykłe pieniactwo. Od dziś będę omijał artykuły z pytajnikiem w tytule. Szkoda czasu.
                  • Gość: tch Re: rzucanie blotem IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 20:10
                    Gość portalu: ar napisał(a):
                    > Do Polski będą przyjeżdżać artyści przebrzmiali (nie widzę różnicy czy 10 czy 1
                    > 5 lat temu), bo jesteśmy europejską biedotą.

                    No nie do końca, bo jednak społeczeństwo się nam bogaci i mamy już w Polsce
                    przynajmniej dwa festiwale, które spokojnie mogą konkurować z ich europejskimi
                    odpowiednikami - Open'er i Coke Live Music Festival. Pierwszy alternatywny,
                    drugi rozrywkowy. Kwestia pomysłu, organizacji i bogatego sponsora.
              • Gość: w Re: rzucanie blotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 00:50
                potraktować ulgowo??
                ludzie 4mln złotych to sporo pieniędzy nawet jak na "próbny odcinek" festiwalu,
                jest wiele instytucji w których nieprawidłowe wykorzystanie 1/645736 tej sumy
                grozi grubymi konsekwencjami
                • Gość: zenon Re: rzucanie blotem IP: *.chello.pl 02.02.08, 01:04
                  jasne w ogóle od razu wsadźmy ich do więzienia
        • Gość: gaga Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.chello.pl 01.02.08, 23:55
          Uwielbiam takie dziennikarstwo - pytanie jako tytuł. Zdaje się, że Lepper to
          zapoczątkował w Sejmie. Pan Kozik z troską pyta. Właściwie totalnie krytykując
          pomysł cały czas twierdzi, że kibicuje i jest pełen troski. A ja myślę, że
          załatwia jakieś swoje personalne interesy. Może ma coś do organizatorów. Na
          razie z wyjątkiem jednego nazwiska nic nie wiemy o programie ale Pan Kozik już
          wie. Już ocenia. Dlatego tak trudno coś w naszym Krakowie zrobić i wszyscy z
          niego wieją. A ja bym chciała żeby wreszcie coś takiego się wydarzyło w
          Krakowie. Żeby było inaczej. Brawo Panie Kozik. Zrób Pan jakiś festiwal to
          pooceniamy.
        • Gość: Alek Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.02.08, 15:50
          Panie Redaktorze, Nie tylko Fana Pan obrazil. Obrazil Pan w istotny sposob to,
          co sie nazywa etyka w mediach.. Spore naduzycie. Nie identyfikuje sie z
          masówkami w rodzaju Wianki, Sylwester, pierogi i zupy. Ale spodziewalbym sie
          wiekszego wyczucia od redaktora dzialu kulturalnego jednej z poczytniejszych gazet.
        • Gość: gollum Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: 212.160.172.* 05.02.08, 13:43
          > Widzę, że fana piosenkarki uraziłem.

          Panie Ryszardzie nie jestem fanem NCh - to ze znam jej utwory i
          kilka z nich mi sie podobalo nie znaczy ze jestem jej fanem ...
          IMHO "inteligencja" muzyczna wrecz nakazuje zeby znac innych
          wykonawcow niz tylko tych ktorych jestesmy fanami...
          Jestem fanem muzyki elektronicznej... co nie zmienia faktu ze znam
          zarowno Philla Colinsa, Genesis, Stinga, The Police, Pink Floyd czy
          The Rolling Stones...
          mimo tego ze nie jestem wcale zadnym ich fanem ale w nawiazaniu
          do "inteligencji" muzycznej uwazam ze po prostu pewnych wykonawcow
          nalezy znac i cokolwiek wiedziec na ich temat - nawet jezeli
          sa "dinozaurami" i niekoniecznie graja to co nam sie podoba.

          > Nie mam żadnych wątpliwości, że
          > nagrała więcej niż jeden utwór. Niestety, wśród swoich znajomych i
          > kolegów redakcyjnych nie znalazłem nikogo, kto choć jedną jej inną
          > piosenkę by pamiętał, a i z przypomnieniem sobie „Seven Seconds”
          > wiele osób miało problem. Sonda była co prawda niewielka ale chyba
          > dość reprezentatywna.
          Bez urazy Panie Ryszardzie ale albo Panscy znajomi maja po 15 lat
          albo sa ignorantami w kwestii zagadnien zwiazanych z muzyka ...

          > Naprawdę, nawet przy dużej dozie tolerancji, trudno Neneh Cherry
          > uznać za gwiazdę. Mam jednak nadzieję (co zresztą w tekście
          > napisałem), że kolejni wykonawcy Cracow Screen Festival na to
          > miano będą zasługiwali.
          A nie przyszlo Panu do glowy ze to moze nie NCh ma byc w tym
          przypadku gwiazda tylko cirKus with Neneh Cherry & Burt Ford ?!?

          Moglbym Panu podac kilka przypadkow ludzi badz formacji
          tworzacych/grajacych muzyke elektroniczna (znam ich osobiscie),
          ktore mimo tego ze sa z Polski i w Polsce tworza od kilku czy nawet
          kilkunastu lat sa znani o wiele lepiej na swiecie niz w naszym
          kraju - tam tez zdobywaja np nagrody czy wydaja swoje vinyle...
          a to ze nie mowi sie o nich w polskich mediach tak jak o Angelo
          Mike'u czy Carla Roca wcale nie znaczy ze robia gorsza muzyke od
          nich - a wrecz przeciwnie O NIEBO LEPSZA :)

          > PS. Bobby'ego McFerrina kojarzy jednak zdecydowanie więcej
          > osób:)
          no widzi Pan a dla mnie to wlasnie Bobby jest bardziej gwiazda
          jednego hitu niz NCh :)))

          pozdrawiam
    • Gość: Roman K. [...] IP: *.net.autocom.pl 01.02.08, 15:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ja Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 17:03

        ja chcę
        • Gość: Ciacho Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:46
          Hola hola! Prosze panstwa! Chcialbym zauwazyc kilka istotnych faktow. 1) Gwiazda
          bedzie nie tyle Neneh Cherry, co grupa cirKus w ktorej jest wokalistka, i to nie
          glowna, a poboczna.
          2) cirKus jest gwiazda sceny alternatywnej, a dokladniej trip-hopowej.
          Najwieksza popularnoscia cieszy sie wsrod osob od lat (pi razy oko) 18-30, a
          wiec wpisuje sie w docelowa publike.
          3) Neneh Cherry jest artystka, ktora sprzedala ponad 10 milionow egzemplarzy
          plyt. Wylansowala wiele przebojow, lecz w pozniejszych latach kariery zeszla do
          kompletnego undergroundu, stad cisza medialna. Plyty nie wydala od 12 lat ze
          wzgledu na konflikt z wytwornia Virgin Records, ktory utrudnia jej wydanie plyty
          do dzis. Aby jednak kompletnie sluch o niej nie zaginal, udzielala sie w wielu
          duetach, a ostatnio wlasnie z cirKusem.
          4) Fakt, ze cirKus i Neneh nie sa obecnie wielkimi gwiazdami nie swiadczy o ich
          marnym poziomie. Prosze zapoznac sie z ich tworczoscia - jest jej troche na
          Wrzucie, a takze cale mnostwo na YouTube i Daily Motion.
          5) I na koniec pragnalbym autora o przesluchanie ich tworczosci, i zastanowienie
          sie, czy napewno sa to odgrzewane kotlety... Moim zdaniem brzmia nadzwyczaj swiezo!

          Pozdrawiam serdecznie :)
          • Gość: tch Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 19:45
            Gość portalu: Ciacho napisał(a):
            > Hola hola! Prosze panstwa! Chcialbym zauwazyc kilka istotnych faktow.

            niby masz rację, ale od początku i wyraźnie organizatorzy wabili informacją, że
            to Neneh Cherry przyjedzie do Krakowa i stąd pojawiło się sporo wątpliwości. ona
            głos ma niezły, jej stare solowe płyty też są do posłuchania i tego nikt nie
            kwestionuje. ale w newsletterze o gwieździe festiwalu znalazła się obszerna nota
            o Cherry i o jej programie kulinarnym. no chyba nie tak się reklamuje imprezę
            muzyczną.

            a po drugie nazywanie ciRkus zespołem międzynarodowego formatu jest lekką
            przesadą (a tak ją reklamuje CSF). to nie jest zła muzyka, ale też nie jakaś
            specjalnie odkrywcza. ich pierwsza i na razie jedyna płyta nie wzbudziła
            jakiegoś wielkiego zamieszania, siedzą w niszy i podpierają się głośnym
            nazwiskiem wokalistki.

            mnie najbardziej w tym wszystkim razi niezrozumiała promocja festiwalu. wszystko
            wygląda tak, jakby był robiony w trzy miesiące, na wariata. w poprzednim tekście
            GW panowie zamiast sypać konkretami, na głos się zastanawiali kogo by chcieli
            zaprosić. i zamiast powiedzieć - zapraszamy alternatywny zespół z nietuzinkową
            muzą (dzięki za linki), mówili, że zapraszają wielką Neneh. stąd to zamieszanie.
            • Gość: Ciacho Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 20:10
              Plyta wzbudzila zamieszanie i to spore we Francji i Niemczech, gdzie sie
              ukazala. W Polsce niestety nikt nie zajal sie jej dystrybucja, stad nikle
              zainteresowanie. Siedzenie w niszy wydaje mi sie byc celowe - od poczatku bowiem
              zapowiadali ze nie interesuje ich pchanie sie na szeroka scene, chca natomiast
              grac muzyke i czerpac z tego przyjemnosc, stad ich obecnosc na wielu
              festiwalach. Dziwi mnie tylko powszechne narzekanie wypowiadajacych sie tutaj -
              cirKus wystepowal chocby na TIM FESTIVAL w Brazylii (odpowiednik naszego
              Openera), hiszpanskiej Jazzaldii, i chyba wszystkich mozliwych we Francji, i
              wszyscy byli zachwyceni. Mam nadzieje, ze my, Polacy, rowniez ich docenimy, choc
              moze to sie stac dopiero juz po koncercie.

              Mysle, ze caly festiwal powinien konkurowac bardziej z myslowickim Off
              Festivalem, niz z Heinekenem - bo pod wzgledem popularnosci gwiazd przy tym
              drugim z pewnoscia wypadna blado.
              • Gość: tch Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 20:23
                Gość portalu: Ciacho napisał(a):
                >Mam nadzieje, ze my, Polacy, rowniez ich docenimy, choc
                > moze to sie stac dopiero juz po koncercie.
                >
                > Mysle, ze caly festiwal powinien konkurowac bardziej z myslowickim Off
                > Festivalem, niz z Heinekenem - bo pod wzgledem popularnosci gwiazd przy tym
                > drugim z pewnoscia wypadna blado.

                Ja też mam taką nadzieję i ciekawi mnie ten występ. I też myślę, że powinien
                konkurować z Off Festivalem. Jednak od razu widać różnicę - Rojek od Offu od
                razu mówił, że chce zapraszać alternatywnych, niekoniecznie w Polsce znanych,
                ale za to ciekawych wykonawców. I być może w przyszłości - jak się impreza
                rozwinie - ściągnie na Off jakiegoś popularnego artystę. Od razu było wiadomo
                jaki profil ma impreza.

                Przy okazji Cracow Screen tego mi brakuje. Najpierw mowa o Smashing Pumpkins,
                The Cure czy Jamiroqaiu (swoją drogą też byłyby to jakieś niespecjalnie
                odkrywcze wydarzenia), a potem nagle wielka sensacja, bo ciRkus z
                rozdmuchiwaniem nazwiska Cherry.
                • Gość: Ciacho Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 20:33
                  A najgorsze, ze potem my, fani, musimy wysluchiwac zgryzliwych docinkow o
                  odgrzewanych kotletach, co naprawde mija sie z prawda ;PP
    • Gość: Ciacho Tworczosc cirKusa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:14
      Zapewne tak naprawde nikt nie sprawdzi ponizszych linkow, ale zaryzykuje :P Oto
      i Wasze odgrzewane kotlety, naprawde brzmia niezwykle archaicznie i przestarzale
      ;] PS. Chcialbym zaznaczyc ze pic w utworach cirKusa polega na stopniowym
      rozwijaniu sie :P
      www.wrzuta.pl/film/h4Fh52zB8x/ - Starved
      www.wrzuta.pl/audio/gCkrcTXzNI/cirkus_feat._neneh_cherry_-_is_what_it_is
      - Is What It Is
      www.wrzuta.pl/audio/wenUgJihir/ - Ruff Turf
      www.wrzuta.pl/audio/nQDAko6LnR/ - Fuc All The Doh
      www.youtube.com/watch?v=E3LZBa4-mrQ - Is What It Is (remix)
      clayde.wrzuta.pl/audio/rlVaLJf6FF/cirkus_feat._neneh_cherry_-_youre_such_an...
      - You're Such An Asshole
      • Gość: asasello Re: Tworczosc cirKusa... IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 18:32
        jak to nikt. dzięki;-)
        • Gość: Ciacho Re: Tworczosc cirKusa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:39
          Mam nadzieje, ze choc troche rozwialem obawy odnosnie swiezosci proponowanej
          grupy ;P
          • Gość: asasello Re: Tworczosc cirKusa... IP: *.ghnet.pl 02.02.08, 21:45
            bardzo mi przypasowali. na razie Fuck All The Doh chyba najbardziej. pięknie się
            rozwija;-)
          • Gość: gollum Re: Tworczosc cirKusa... IP: 212.160.172.* 05.02.08, 14:01
            > Mam nadzieje, ze choc troche rozwialem obawy odnosnie swiezosci
            > proponowanej grupy ;P
            abstrahujac troche od watku tejze dyskusji i NCh- nie zawsze tez
            swiezy znaczy dobry ;)))
            • Gość: Ciacho Re: Tworczosc cirKusa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 22:23
              No tak, zgadza sie, tylko ze tutaj wszyscy byli oburzeni wlasnie cala ta
              swiezoscia, albo raczej jej rzekomym brakiem [z czym sie wcale nie zgadzam :P] ;]
      • Gość: marmolada Re: Tworczosc cirKusa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 19:26
        Niestety brzmią bardzo archaicznie. Nawet w dobie apogeum
        popularności trip hopu -czyli jakieś 10 lat temu - byliby II-
        ligowcami.Dzis to co najwyżej III-ligowcy,nawet w tym raczej
        pseudoalternatywnym światku muzycznym, w którym się poruszają.Ale
        degustibus - oczywiście i co tam jeszcze.Natomiast - moim skromnym -
        jaki jest sens zaparszać tego typu formacje na fetiwal w rolki
        gwiazdy? Jako wypełniacz,support (jeden z wielu) prosze
        bardzo,natomiast jako gwiazda? Kompromitacja.
        • Gość: Ciacho Re: Tworczosc cirKusa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 20:22
          Hmm... szczerze mowiac nie znam zadnego innego zespolu, ktory tak sprawnie
          laczylby w swojej tworczosci trip-hop, rock, indie i soul, a miejscami i inne
          gatunki. Moim zdaniem jest to dosc nowatorskie podejscie.
      • Gość: gollum Re: Tworczosc cirKusa... IP: 212.160.172.* 05.02.08, 13:59
        > Zapewne tak naprawde nikt nie sprawdzi ponizszych linkow, ale
        zaryzykuje :P

        jak to nikt?!?
        wypraszam sobie ;)
    • Gość: kg Odpowiedź organizatorów na artykul IP: *.eranet.pl 03.02.08, 21:05
      Sprostowanie

      Otóż nie jestem szefem ani dyrektorem Cracow Screen Festival. Co nie znaczy, że
      nie uczestniczę w jego realizacji. Pan Kozik nie spytał kto jest dyrektorem na
      pierwszej konferencji prasowej w grudniu. Pan Kozik cytuje mnie z tejże
      konferencji co jest dziwne bo nikogo z Gazety Wyborczej w Krakowie tedy tam nie
      było.
      Nie „napomykałem” też wtedy ani nigdy, że pod Wawel zawita ktoś w stylu The
      Cure lub Underwold. Co nie znaczy, że nie zawita ale na pewno nie z powodu
      mojego nienapomykania.
      Buńczuczne teksty, które przypisuje mi Pan Kozik, pewnie też z tej samej
      konferencji też nie do końca zgadzają się z tym co mówiłem. Choć jak się
      zastanowić to nie ma w tym nic buńczucznego. Chyba, że Gazeta Wyborcza w
      Krakowie ma tej sprawie odmienne zdanie i każdą taką inicjatywę nazwie buńczuczną.
      Nie ogłosiliśmy jako pierwszą gwiazdę Neneh Cherry tylko projekt również z jej
      udziałem czyli Cirkus with Neneh Cherry & Burt Ford. Nie pisaliśmy też, że jest
      to główna gwiazda festiwalu.
      Rozumiem, że Pan Kozik nie wie nic o Cirkus, ale że nie wie kto to jest Burt
      Ford nie jest żadnym powodem do dumy. Pan redaktor „napomyka” też, że nikt w
      redakcji nie wiedział. To straszne ale budujące przyznanie do ignorancji całej
      redakcji.

      Na razie ogłosiliśmy 1/21 programu. Pan redaktor już zdążył ocenić cały festiwal
      jako obciach. Moje szczere gratulacje! Ja też mógłbym napisać tekst z tytułem:
      Pan Redaktor Kozik Najobciachowszym Redaktorem 2008?
      I potem: gdy wiele osób ostrzegało, że pan redaktor nie da rady napisać
      porządnego, rzetelnego obiektywnego tekstu, redakcja uspokajała, że Pan Kozik
      jest przygotowany, że umie korzystać z youtube, komputera, internetu i spinacza.
      Mam szczerą nadzieję, że tak będzie i Pan Redaktor Kozik nie będzie kontynuował
      walki o powyższy tytuł w 2008 roku.

      Biorąc pod uwagę tak personalnie ukierunkowany tekst odnoszę wrażenie, że Pan
      redaktor Kozik postanowił za coś na mnie się zemścić. Za coś czego ja już nie
      pamiętam ponieważ nie było mnie w Krakowie od paru ładnych lat. Może nastąpiłem
      mu na odcisk w tramwaju? Może jestem wyższy?
      Dlatego pokornie przepraszam Pana redaktora za wszystko co zrobiłem i błagam
      Pana Panie Kozik o litość. Jak Pan tak napisał po pierwszym artyście to co Pan
      napisze po dziesiątym?
      Niech mnie Pan oszczędzi. Niech mi Pan da jeszcze szansę w Krakowie.

      Z poważaniem

      Krzysztof Głuchowski
      • Gość: wujo Re: Odpowiedź organizatorów na artykul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:25
        Może i pan dziennikarz z Wyborczej nieco przesadził, ale trochę racji miał.
        Świadczy o tym choćby ogłoszona dzisiaj druga "gwiazda". Pierwszą jest wykonawca
        co najwyżej czwartoligowy, teraz mamy się zachwycać trzecioligowcem czyli
        Mattafixem. Podobno festiwal ma jakieś ambicje, a tymczasem zaprasza się
        zwycięzcę jakże ambitnego Sopot Festiwalu.

        Najlepszy jest jednak opis Mattafix umieszczony na stronie festiwalu. Boki można
        zrywać. "Idole młodego pokolenia", "rewelacyjne trasy koncertowe wyprzedają się
        na długo przed występami" i tym podobne brednie, nie mające nic wspólnego z
        rzeczywistością, a dodatkowo przypominające do złudzenia slogany reklamujące
        wspomniany festiwal w Sopocie.

        Mam przy okazji do organizatora pytanie, na jakich danych oparto się informując
        (a raczej dezinformując) ludzi o tym, że Mattafix sprzedało 9 milionów
        egzemplarzy swojej najnowszej, wydanej dwa miesiące temu płyty. W dzisiejszych
        czasach taką sprzedaż mają jedynie największe światowe gwiazdy jak U2 lub Justin
        Timberlake. Skąd więc zespół, który jest kompletnie nieznany w USA, nie jest
        gwiazdą w UK, a na europejskiej liście sprzedaży płyt zawędrował aż na 92
        miejsce, sprzedaje 9 mln płyt w dwa miesiące? Może chodziło o 9 tys, bo taka
        liczba jest bardziej prawdopodobna.

        Jeżeli organizatorzy są tacy chętni do polemik to myślę, że na pewno rozwieją
        moje wątpliwości.
        • Gość: Ciacho Re: Odpowiedź organizatorów na artykul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 16:23
          Zapowiada sie niezwykle rodzinny festiwal, bowiem wokalista i lider Mattafixa
          (Marlon Roudette) to syn Camerona McVey, czyli Burta Forda z cirKusa ;-))))
    • Gość: Zigi Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.crowley.pl 05.02.08, 08:43
      Po co w tym mieście obciachowe imprezy z żenującymi podstarzałymi ex-
      pop-idolami? Ta muzyka ma to do siebie że się szybko starzeje.
      Ludzie nie róbcie z tego miasta wiochy!
      Natomiast jak najbardziej jestem za biletowaniem - wtedy elegancko
      wychodzi czy dana impreza ma publiczność.
    • Gość: ja Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 21:16
      autor chyba ma nikłe pojęcie o muzyce, a nawet samej Cherry :/
      Na zachodzie jest kojarzona z więcej niż jednym przebojem...
      Zresztą, gdzie tutaj przemawia jakakolwiek ambicja?
      Autor nawet nie wie, kto wystąpi... bo cirKus to nie tylko Neneh Cherry!
      To jest świetny zespół i na pewno ściągnie wielu fanów trip-hopu i muzyki
      nowoczesnej.
    • Gość: wujo Re: Cracow Screen Festival jak drugie Wianki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 16:02
      No i czy autor nie miał racji krytykując organizatorów?

      Sposób w jaki robi się ten festiwal woła o pomstę do nieba. Dzisiaj powinni
      zostać ujawnieni kolejni wykonawcy. Na stronie internetowej festiwalu znajduje
      się nawet stosowny licznik, odliczający godziny do podania informacji o kolejnej
      "gwieździe". Wybija godzina zero i licznik informuje nas, że jednak wielka
      chwila nastąpi za dwa dni. Podobnie było w zeszłym tygodniu.

      Do rozpoczęcia imprezy są niewiele ponad dwa miesiące. Na dzisiaj nie wiemy kto
      zagra, ile będą kosztowały bilety oraz gdzie i kiedy będzie można je kupić. Siłą
      rzeczy impreza nie ma żadnej promocji i w zasadzie nikt nie wie, że ma się
      odbyć. Podsumowując, jeden wielki wstyd i żenada. Można już teraz z dużym
      prawdopodobieństwem założyć, że będzie to pierwsza i ostatnia edycja tego
      festiwalu. Może i nie byłoby nad czym rozlewać łez, ale sama idea jest dobra
      lecz klęska może zniechęcić na przyszłość prawdziwych profesjonalistów do
      organizacji czegoś takiego w naszym mieście.
    • Gość: ola fajne relacje dawał marcin manka z roxy fm IP: *.chello.pl 09.05.08, 01:02
      nie wiem czy to kolejne wianki, ale w roxy mowili ze impra super i
      jeszcze marcinos i aga sielańczyk byli na miejscu i relacjonowali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka