Dodaj do ulubionych

zajebista mamy policje..

IP: *.one.pl 21.08.03, 15:06
Witam!

Niedawno wrocilem z Niemiec, troche nabylem tam innych zwyczajow, jak
reagowac, to reagowac. Ale oto co mi sie pierwsze przytrafilo w moim
rodzinnym miescie.
Czekalem na przystanku Dworzec Glowny na jakis tramwaj w kierunku NH. W
pewnym momencie widze kolesia, ktory przechodzi z drugiej strony ulicy, we
krwi umazany, pijany, wyzywa samochody, trawmaje, i nawet probuje jeden
przejezdzajacy obok wolno samochod kopnac;) No nic mysle, standard polski.
Koles przeszedl na moja strone, i lata jak poj.. po calym placu, wszystkich
wyzywa, i probuje szturchac i zaczepiac, ludzie sie poodsuwali. W pewnym
momencie zobaczyl jakiegos Chinczyka, podszedl do niego i chcial mu dac z
bani, a pozniej z otwartej, ale Chinczyk sie usunal i zaczal uciekac, on
pobiegl za nim. Patrze na ludzi, nadal zadnej reakcji, wszyscy tylko udaja,
ze nikt tego nie widzi. Wrocil i nadal podskakuje do ludzi, szuka zaczepki i
co chwile probuje kogos uderzyc, a ludzie uciekaja. No delikatnie mowiac
zachowuje sie agresywnie, we krwi, z dziarami, z nieobecnym, blednym
wzrokiem, i z grymasem zlosci nie wygladal bezpiecznie.. Nadal jednak nie
bylo zadnej reakcji, a jak to zwykle bywa, zadnego patrolu ani policji, ani
Strazy Miejskiej w poblizu nie widac.. No to wzialem, wyciagnalem telefon i
wykrecilem 112. Akurat w tym momencie podjechala 5-tka, wiec wsiadajac
rozmawialem juz z przyjmujacym zgloszenia policjantem. Pan byl bardzo mily, o
wszystko sie wypytal, imie i nazwisko tez mu podalem, przyjal zgloszenie i
obiecal wyslac tam patrol. W momencie jak podziekowalem i odlozylem
sluchawke, pani w tramwaju obok mnie wyciagnela swoj telefon i uslyszalem
- (tutaj nazwisko - nie pamietam) - nie przyjmuj tego zgloszenia...(chwila
ciszy)... on jest jakis nawiedzony.
no nie wytrzymalem:
- przepraszam, o mnie pani mowi ?
- tak, przeciez tam nic sie nie dzialo.
- jak to nic?!? koles wszystkich zaczepia, a Chinczyka probuje pobic i nic..
super, po prostu sliczna wizytowka Krakowa!
- tak, sliczna. ja jestem z policji prosze pana, my mamy co innego do roboty.

no tutaj juz nie wytrzymalem! wkurzylem sie i mi sie wyrwalo:

- taaa, jakby to pani ten gosc wpierdolil, to wtedy moze byscie wyslali
patrol, co??
- co pan mowi? niech pan uwaza, bo ja na pana znajde paragraf! chce pan
kolegium?!

i tak mi jeszcze troche pogrozila, jeszcze sie troche posprzeczalismy, ale z
nia nie bylo gadki. Super postawa, o czcigodny Krakowie! Pewnie najblizszy
patrol spisywal jakis zle zaparkowany samochod, albo molestowal staruszke
sprzedajaca nielegalnie oscypki, dlatego nasza policja ma tyle do roboty..

pozostawiam to do dyskusji.

pozdrawiam

Jaracz
Obserwuj wątek
    • Gość: tomCrac takie sa fakty: IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 15:38
      Godzina 0:20, rejon pomiedzy rondem Grzegorzeckim a Mogilskim, 3 dresow napada na przechodnia, zabieraja mu pieniadze, komorke, zegarek, a pozniej dotkliwie bija. Godzina 0:23 poszkodowany podchodzi do dwoch policjantow, streszcza zajscie i pokazuje odchodzacych sprawcow. Policjanci stwierdzaja, ze aby w ogole mogli interweniowac musza wezwac PATROL. Po 10 minutach zjawia sie PATROL, a sprawcy smacznie spia juz w swoich lozeczkach i snia o kolejnym przestepstwie, ktore nigdy nie zostanie wykryte...
      • Gość: mikolaj Re: takie sa fakty: IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 16:17
        ten poszkodowany to chyba nie ty ... ?
        • Gość: tomCrac Re: takie sa fakty: IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 20:52
          nie, ale rownie dobrze to moglem byc ja, Ty, czy setki innych, a policja nic :(
          • Gość: seven Re: takie sa fakty: IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 21:25
            mojego kumpla spotkalo kiedys cos podobnego, wiec takie
            historie mnie juz nawet nie dziwia
    • rzaba_klik Re: zajebista mamy policje.. 21.08.03, 18:35
      To, ze jedna kobieta pracujaca dla policji, tak sie zachowala, nie oznacza, ze
      caly system nalezy potepiac. Tacy ludzie zdarzaja sie rowniez wsrod lekarzy,
      adwokatow, kominiarzy i w kazdym innym zawodzie. Ludzie sa ludzmi i w tym
      przypadku, nie widze powodu by sie oburzac.
      • jottka askarge 21.08.03, 21:13
        złożyłeś? przestrzeganie prawa polega równiez i na tym, żeby tępić łamiących
        prawo urzędników

        oficjalny list z imieniem i nazwiskiem do kilku gazet też nigdy nie zawadzi
      • Gość: Nike Re: zajebista mamy policje.. IP: 62.181.178.* 24.08.03, 12:04
        "Nie widzę powodu"??!! Ta kobieta, powinna już kible szorować! Gość spełniał
        swój, tzw. obywatelski obowiązek, być może ratując komuś zdrowie, albo i życie,
        a ona, jako STRÓŻ PRAWA(!), storpedowała jego zawiadomienie? I ty "nie widzisz
        powodu"? Szkoda, że na ciebie nie trafił...
    • zaholec Re: zajebista mamy policje.. 22.08.03, 07:35
      Gość portalu: Jaracz napisał(a):

      ....... Super postawa, o czcigodny Krakowie! >
      pozostawiam to do dyskusji.
      pozdrawiam
      Jaracz



      Nie mieszaj, proszę, Krakowa i nieudolności niekompetentnej, aroganckiej
      Policji. To dwie całkowicie różne sprawy...

      Pozdrawiam.
      • Gość: Jaracz Re: zajebista mamy policje.. IP: *.one.pl 23.08.03, 16:32
        zaholec napisał:

        > Nie mieszaj, proszę, Krakowa i nieudolności niekompetentnej, aroganckiej
        > Policji. To dwie całkowicie różne sprawy...
        w koncu to policja z Krakowa, i wielka pani grajaca "szefa" tez z Krakowa;)

        a, ze w Krakowie jak wszedzie panuje wielka znieczulica, to o tym chyba nie
        musze przekonywac..

        pozdrawiam

        Jaracz
        • Gość: Nike Re: zajebista mamy policje.. IP: 62.181.178.* 24.08.03, 12:07
          To nie jest znieczulica. To obawa, że gdy zainterweniuje zwykły obywatel, będą
          go potem ciągać po sądach i nawet on poniesie karę, a bandyta nie.
    • Gość: :-) Re: zajebista mamy policje.. IP: *.shawcable-ca.net 22.08.03, 13:20
      Trzeba bylo zazadac od niej podania, jak sie wabi i jaki ma numer, po czym
      przynajmniej tutaj to podac, a najlepiej w skardze (wyslanej *najpierw* do
      mediow, zeby nie poszla do kosza)... AFAICR, jesli nie byla po sluzbie (a to
      bylo w godzinach pracy) albo undercover :-P, to *musi* to podac.
      • Gość: Jaracz Re: zajebista mamy policje.. IP: *.one.pl 23.08.03, 16:35
        Gość portalu: :-) napisał(a):

        > Trzeba bylo zazadac od niej podania, jak sie wabi i jaki ma numer, po czym
        > przynajmniej tutaj to podac, a najlepiej w skardze (wyslanej *najpierw* do
        > mediow, zeby nie poszla do kosza)... AFAICR, jesli nie byla po sluzbie (a to
        > bylo w godzinach pracy) albo undercover :-P, to *musi* to podac.
        takiej aragoanckiej osoby dawno nie spotkalem, a byla zapewne po sluzbie, gdyz
        nie byla umundorawana, wiec szanse na wyciagnienie od niej numeru, w momencie
        gdy grozila mi "paragrafami" byly raczej marne;)

        nie wiem, kim ona byla, ale zachowywala sie jak jakas "szycha".. ;)

        pozdr

        Jaracz
        • jottka tzn 23.08.03, 19:33
          nie wiesz, kto to był, pozwoliłeś drzeć sie na siebie nie-wiadomo-komu i teraz
          wypisujesz anonimowe żale na forum???

          w takiej sytuacji lecimy do mediów i pod nazwiskiem opisujemy zdarzenie,
          przynajmniej po to, by sie dowiedzieć, jakież to procedury obowiązują w policji
          naszej
          • Gość: Jaracz Re: tzn IP: *.one.pl 23.08.03, 20:19
            jottka napisała:

            > nie wiesz, kto to był, pozwoliłeś drzeć sie na siebie nie-wiadomo-komu
            po pierwsze, zadnego darcia nie bylo. po prostu z ta pania nie bylo dyskusji,
            bo ona "wie lepiej i jest z policji".

            po drugie, zmus taka zadufana babe do przedstawienia sie.

            > i teraz
            > wypisujesz anonimowe żale na forum???
            moge sie przedstawic, jesli o to chodzi.
            a podzielilem sie na forum tym "zalem", bo chyba zaczynam rozumiec ogolna
            znieczulice, skoro nawet jak czlowiek chce cos zrobic, zeby bylo lepiej, to mu
            sie klody pod nogi ciska.. zreszta z tego co slyszalem, to nie pierwszy tego
            typu przypadek z policja..

            > w takiej sytuacji lecimy do mediów i pod nazwiskiem opisujemy zdarzenie,
            > przynajmniej po to, by sie dowiedzieć, jakież to procedury obowiązują w
            > policji naszej
            wyjezdzalem za godzine (jak moglas zauwazyc, nie bylo mnie 2 dni).
            po za tym wydaje mi sie, ze i tak zrobilem wiecej niz setka krakowian, ktora
            stala i przygladala sie wszystkiemu z boku. a ze policja ma "co innego do
            roboty" to ja na to chyba nic nie poradze;)

            pozdrawiam

            Jaracz
            • jottka Re: tzn 23.08.03, 20:30
              Gość portalu: Jaracz napisał(a):

              > po drugie, zmus taka zadufana babe do przedstawienia sie.

              my jej nie zmuszamy, my sie z łagodnym zdziwieniem dopytujemy, co też pani
              takiego wyczynia, po czym informujemy, że udajemy sie prosto do kilku redakcji
              krakowskich oraz składamy skargę na funkcjonowanie funkcjonariuszki, która sie
              nawet przedstawić nie raczy



              > moge sie przedstawic, jesli o to chodzi.

              nie, chodzi o to, że nawet jeśli opiszesz tu rzeczy niebywale wstrząsające i
              podpiszesz jako prof zoll, to to jest forum czyli hajd park, szczekać może
              każdy i brak możności weryfikacji go kryje

              a nie takie rzeczy ludzie potrafią wypisywać :)

              dlatego skarga złożona osobiście tu i ówdzie ma inną wagę, choc oczywiście
              poinformowac potem na forumie nie zawadzi



              > a ze policja ma "co innego do roboty" to ja na to chyba nic nie poradze;)

              powiedzmy, że zatrzymałeś sie w pół drogi, choć przyznaje, że żmudna ona
            • Gość: Nike Re: tzn IP: 62.181.178.* 24.08.03, 12:10
              Jeśli pamiętasz dokładną datę i godzinę tego zdarzenia, złóż oficjalne
              zażalenie do Komendanta. Po billingach, dotrą która to "szycha" dzwoniła do
              dyżurnego. Nie pozostawiłabym tej sprawy bez echa!
          • forward Re: Straszne bajki opowiadacie 23.08.03, 20:23
            Widzę że za dużo seriali kryminalnych naoglądaliście się w telewizji, tych
            wszystkich Sfor i Strażników Teksasu, i teraz dziwicie się że bajki nie
            zdarzają się w rzeczywistości, to naprawdę infantylne. Policja w Polsce nie
            działa ani lepiej ani gorzej od innych organów administracji państwowej.
            Zresztą co ci policjanci o tej godzinie 0:20 mieli zrobić?, interweniować i
            spałować gnoi, przecież zaraz ich mamy poleciałaby do telewizji i opowiedziały
            historię o biednych skatowanych przez policję synkch, i za to też podziękujcie
            mediom.


            Forward
            • jottka Re: Straszne bajki opowiadacie 23.08.03, 20:32
              od dziecka uwielbialiśmy opowieści o dobrych policjantach i tak nam zostało, a
              metoda kropli drąży skałe
              • forward Re: Straszne bajki opowiadacie 23.08.03, 20:45
                Tylko że w życiu wszystko jest szare i nie bajeczne, ale tragikomiczne, ja po
                zobaczeniu w jakich warunkach pracuje się w zwyczajnym komisariacie, nie mam
                już żadnych wymagań co do pracy policji.
                Wymagać to ja mogę od jakiejś pindzi z jakiegoś nikomu niepotrzebnego urzędu,
                żeby krzywo na mnie nie patrzyła, bo wiem ile zarabia i jak się przez cały
                dzień obija.


                Forward
                • jottka Re: Straszne bajki opowiadacie 23.08.03, 21:15
                  spłakawszy sie ze wzruszenia nad tak pięknym pouczeniem, nadmieniam, że nie
                  istnieje przymus pracy w policji

                  a głupota nie maleje z wzrostem uposażenia i wyposażenia
                  • Gość: mikolaj Re: Straszne bajki opowiadacie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 22:02
                    jottka napisała:

                    > spłakawszy sie ze wzruszenia nad tak pięknym pouczeniem, nadmieniam, że nie
                    > istnieje przymus pracy w policji
                    >
                    > a głupota nie maleje z wzrostem uposażenia i wyposażenia
                    jak juz otarlas lzy to powiedz mi co z tym obrazkiem
                    logicznym:))) a jak noga ?? mam nadzieje, ze nie jest w
                    gipsie!
                  • forward Re: Straszne bajki opowiadacie 24.08.03, 07:29
                    Podobnie jak i policjanci olewają twoją i twoich kolegów netową krucjatę
                    przeciwko policji. Amen.





                    Forward
        • Gość: Jasio Re: zajebista mamy policje.. IP: *.proxy.aol.com 24.08.03, 03:49
          Gość portalu: Jaracz napisał(a):

          > Gość portalu: :-) napisał(a):
          >
          > > Trzeba bylo zazadac od niej podania, jak sie wabi i jaki ma numer, po czym
          >
          > > przynajmniej tutaj to podac, a najlepiej w skardze (wyslanej *najpierw* do
          >
          > > mediow, zeby nie poszla do kosza)... AFAICR, jesli nie byla po sluzbie (a
          > to
          > > bylo w godzinach pracy) albo undercover :-P, to *musi* to podac.
          > takiej aragoanckiej osoby dawno nie spotkalem, a byla zapewne po sluzbie,
          gdyz
          > nie byla umundorawana, wiec szanse na wyciagnienie od niej numeru, w momencie
          > gdy grozila mi "paragrafami" byly raczej marne;)
          >
          > nie wiem, kim ona byla, ale zachowywala sie jak jakas "szycha".. ;)
          >
          > pozdr
          >
          > Jaracz chuj z taka szycha moze i jej kiedys ktos wpierdoli to moze nabierze
          troche oleju do lba ale czy ten leb nie bedzie dziurawy??
    • Gość: dziki Re: Przeczytajcie to. IP: *.chello.pl 23.08.03, 21:32
      Artykułu z Tygodnika Siedleckiego nr.34, po meczu Orlęta Łuków-Avia Świdnik:

      PAŁKĄ PO KIBICU... Jak wytrzymasz pięć pałek to odwieziemy cię do Siedlec pod
      samego "Jacka" - usłyszał 14letni siedlczanin na komendzie policji w Łukowie.
      Obdukcja lekarska ze szpitalnego Oddziału Ratunkowego potwierdziła ślady
      pobicia, a lekarz przestrzegł przed możliwymi komplikacjami po udarzeniach.
      Były one niewątpliwie silne: krwawe podbiegnięcia na pośladkach mają długość ok
      10-15 cm. Czternastolatek jest jeszcze w szoku: bał się ponownego spotkania z
      policjantami tak bardzo (na prośbę matki, by wskazał, który policjant go
      pobił), że z płaczem prosił, żeby nigdy mu go nie pokazywać. Czy łukowska
      policja nadużywa siły?

      MECZ
      Czternastoletni Piotrek pojechał tydzień temu ze swym o rok młodszym kolegą na
      mecz Orląt w Łukowie. - Odwiozłam ich na sam stadion i umówiliśmy sie, że po
      meczu przyjadę po nich - mówi mama kolegi.
      Piotek kocha piłkę nożną i był to już czwarty mecz, na który pojechał jako
      kibic. Nie jest kibicem fanatycznym: nie nosi szalika, nie przynależy do grupy,
      która oprócz oglądania rozgrywek na boisku lubi także widowiska poza stadionem.
      Do tej pory wszystkie mecze przebiegały spokojnie, więc Piotrek nie czuł
      jeszcze atmosfery strachu i adrenaliny, gdy rozgrywkom towarzyszą zamieszki.
      Ale w Łukowie było inaczej.
      - Przed meczem było zamieszanie. Bili się kibice, tacy starsi. Interweniowała
      policja. Wyglądało to strasznie ale sam mecz odbywał się już spokojnie -
      opowiada Piotrek.
      Po meczu chłopcy opuścili razem ze wszystkimi stadion. Nie dane im jednak było
      spokojnie odejść.
      - Podjechały radiowozy. Chyba wyłapywali tych kibiców z Łukowa. Obok nas
      zatrzymał się radiowóz, wybiegło około pięciu, sześciu policjantów. Krzyknęli:
      łapać tych sk...synów i zaczęli biec w naszą stronę. Jakiś chłopak obok mnie
      zaczął uciekać, a oni go przewrócili i zaczęli kopać. Bałem się. Stanąłem i
      podniosłem ręcę. Policjant wykręcił mi rękę i wsadził do radiowozu.

      PAŁKA ZZA SZAFY
      Na komendzie spisano dane personalne Piotrka. Ale to nie był koniec wizyty na
      policji.
      - Wyciągnęli zza szafy pałkę, taką plastikową grubą rurkę. Kazali mi się
      pochylić. Policjant powiedział do mnie: Jak wytrzymasz pięć takich uderzeń, to
      zawieziemy cię pod samego "Jacka" do Siedlec. Śmiali się. Od jednego dostałęm
      cztery uderzenia, drugi wziął pałkę i powiedizał, że tamten policjant chyba za
      lekko bił... Potem zapytali mnie, czy trafię na stację PKP i mnie wypuścili.
      Gdy mama kolegi przyjechała po chłopców, Piotrek był jeszcze w szoku. Nie
      bardzo potrafił mówić o tym co się stało. To kolega powiadomił rodziców, że coś
      Piotrkowi policjanci zrobili
      - Szybko pojehcaliśmy do lekarza. Byłąm wstrząśnięta - opowiada mama Piotrka -
      Zadzwoniłam na policję, żeby dowiedzieć się kto obstawiał mecz: Łuków czy inna
      jednostka. Opowedizałam dyżurnemu, że pobito mi syna, że ma krwiaki na
      pośladkach... "Oni wiedzą, gdzie bić", usłyszałam.

      BĘDĄ WYJAŚNIAĆ
      Mama Piotrka złożyła skargę do komendanta łukowskiej policji.
      - Podczas meczu policja użyłą siły i środków bezpośredniego przymusu -
      potwierdza podinspektor Wiesław Słotwiński - Doszło do zamieszek. Jedni kibice
      utracili flagę i chcieli ją odzyskać, wziąść odwet. jest sporo zatrzymanych
      osób, przyznały się one do swoich czynów.
      Pytaliśmy o Piotrka: czy uczestniczył w bójce, czy są może jakieś matertiały,
      nagrania, potwierdzajace, że chłopak był agresywny i trzeba go
      byłp "spacyfikować"? - Wszystko to będziemy wyjaśniać - zapewnia komendant.
      Chcieliśmy też wiedzieć, czy to normalne postępowanie, gdy na komendzie bije
      się czternastoletniego chłopca i jakby nigdy nic, wypuszcza się go do domu. -
      Policjant, który ściga, często nie wie, czy uciekający ma 14, czy wiecej lat.
      No, ale pobicie na komendzie oczywiście jest niedopuszczalne, nie ma z
      czymdyskutować.
      Mama Piotrka nie kryje oburzenia. - Dziś pobito moje dziecko, jutro mogą pobić
      następne. Dlaczego policja tak postępuje? przecież w ten sposób tylko wyzwala
      agresję w młodych ludziach, zamiast ją tłumić, walczyć z nią. Gdy wsłuchuję sie
      dziś w swoje uczucia, po tym, co spotkało moje dziecko, nie dziwię się w
      relacjach kibiców i policji jest tyule złych emocji. Naprawdę, do tej pory nie
      wiem, co ci panowie chcieli osiągnąć bijąc i upokarzając młodego chłopca.
      Piotek powiedizał już rodzicom, że więcej na mecze piłki nożnej nie będzie
      jeżdził. Boi się tych, którzy mają dbać o bezpieczeństwo widzów. Boi się
      brutalności policji.
      Autorka: MARIOLA ZACZYŃSKA
      • Gość: ExZorro Re: Przeczytajcie to. IP: *.qc.sympatico.ca 23.08.03, 22:05
        No przeczytalem Dziki. I nie wiem czy plakac czy sie smiac. Czy ten dzieciak
        to naprawde taki niewinny, chodzaca dobroc ktory lubi mecze pilkarskie?
        Ja juz spotkalem 14-latka ktory mnie napadl z nozem w reku (syn sasiadki) i
        probowal ukrasc portfel. Niestety mial pecha, ze trafil na mnie bo go szybko
        zalatwilem i zaprowadzilem do matki. A kobieta na mnie z geba, ze synowi reke
        wykrecilem, ze chyba jestem pijany ze takie brednie na jej syna opowiadam i
        wogole to taki aniolek co sie dobrze uczy itd.

        I wiesz co? jeszcze mnie do sadu podala.
        Takze ja juz nie wierze w takie bajki.
        W Zorro to niech sie bawi ktos inny.
        • Gość: dziki Re: Przeczytajcie to. IP: *.chello.pl 24.08.03, 09:17
          Gość portalu: ExZorro napisał(a):

          > No przeczytalem Dziki. I nie wiem czy plakac czy sie smiac. Czy ten
          dzieciak
          > to naprawde taki niewinny, chodzaca dobroc ktory lubi mecze pilkarskie?
          > Ja juz spotkalem 14-latka ktory mnie napadl z nozem w reku (syn sasiadki) i
          > probowal ukrasc portfel. Niestety mial pecha, ze trafil na mnie bo go szybko
          > zalatwilem i zaprowadzilem do matki. A kobieta na mnie z geba, ze synowi
          reke
          > wykrecilem, ze chyba jestem pijany ze takie brednie na jej syna opowiadam i
          > wogole to taki aniolek co sie dobrze uczy itd.
          >
          > I wiesz co? jeszcze mnie do sadu podala.
          > Takze ja juz nie wierze w takie bajki.
          > W Zorro to niech sie bawi ktos inny.


          wiesz co ci powiem , ja też jeździłem za swym klubem po całej polsce od 12 roku
          życia/pierwsze lata z ojcem/ i to co wyprawia policja to jest dramat. Mógłbym
          takich incydentów opisać kilkanaście.ale co to da.

          Wiadomo jakie były lata komuny ale tamtejsza MILICJA była jakoś bardziej
          wyrozumiała dla Sympatyków piłki nożnej.A w teraźniejszych czasach naszym
          policjantom za bardzo odbija.
      • Gość: seven Re: Przeczytajcie to. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 22:05
        nie kce 3mac strony tych policjantow, ale kto normalny
        puszcza czternastolatkow samych na mecz ??? sorry, ale
        nie trudno zauwazyc, ze tym widowiskom czesto
        towarzysza zamieszki, a wtedy policjant naprawde nie
        bedzie sie zastanawial nad kazdym zlapanym kibicem ...
    • Gość: Bodzio Re: zajebista mamy policje.. IP: 195.150.162.* 24.08.03, 11:40
      Policja jest w Polsce odpowiednia do reszty zawartości kraju -
      systemu szkolnictwa, służby zdrowia, sądownictwa, PKP, politykow.... itd.

      W większości co budżetowe to kiepskie a co kiepskie to przeważnie budżetowe.
      P.Jaracz ma rację, że wymaga, bo płaci (każdy podatek, to opłata za ten syf).
      Jesteśmy wyszkoleni (intensywne szkolenie w latach 1945 - 1989, szkolące firmy-
      PPR, PZPR, szkolenia uzupełniające po 1989 - SLD, zwracam uwagę, że kadra
      szkoleniowcow została ta sama) aby pokornie znosić fanaberie ludzi z
      wymienionych na początku instytucji, a sami płacimy za to szmaciarstwo.
      W sklepie, na targu, u fryzjera wymagamy, w szkole, szpitalu...itd. na kolanach.
      Pytanie, jak długo trzeba bić Polaka w dupę, aby przejrzał?

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka