Dodaj do ulubionych

Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski

    • Gość: deeboo Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.chello.pl 23.02.08, 10:52
      Hehe ale głupota. Przecież tłumaczenia słów magister i licencjat są
      ogólnie znane.

      Bachelor - licencjat
      Master - miagister

      Przykład.
      B.Sc. - Bachelor in Science
      B.A. - Bachelor in Arts

      Master analogicznie.
      • Gość: Amerykanin Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.gdynia.mm.pl 23.02.08, 11:16
        deeboo napisał(a):

        > Hehe ale głupota. Przecież tłumaczenia słów magister i licencjat są
        > ogólnie znane.
        >
        > Bachelor - licencjat
        > Master - miagister


        Bachelor to tytuł akademicki (nie naukowy czy zawodowy)

        licencjat to tytuł zawodowy!

        > Master - miagister

        Miau, Miau ...

        A moze Miaugister?

        > Przykład.
        > B.Sc. - Bachelor in Science
        > B.A. - Bachelor in Arts


        JAK PISZESZ MONDRALO TO PISZ poprawnie!

        Master of Science
        Bachelor of Science a nie "in science"!
        • Gość: autor Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.chello.pl 23.02.08, 11:38
          > MONDRALO

          No to żeś pokozoł...
    • Gość: PhD Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:01
      22 letnia absolwentka studiów wieczorowych dziennikarstwa na UJOCIE
      powinna oddać swój dyplom. Nie ma zielonego pojecia co znaczy
      słowo "hucpa" ale go używa i chce być dyplomowaną
      dziennikarką ?????????
      Nigdy i nigdzie niekompetencji i nieudolności nie nazywa
      sie "hucpą" !!!!!!!
      A Gazeta zamiast pouczyć swą rozmówczynię, bezmyślnie za nią
      powtarza. WSTYD !!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: 66 Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:01
      Jestem zafasynowany dyskusja nt. tlumaczenia dyplomow UJ.
      Okazalo sie, ze uczestnicy forum rozwiazali problem odpowiednioscitytulow w
      poszczegolnych krajach.

      Niestety rozwiazanie to zdaje sie byc znane jedynie uczestnikom wzmiankowanego
      forum, dlatego tez w wiekszosci krajow pozostaje sie przy nietlumaczonych
      nazwach. Zamiast tego stosuje sie tzw. suplement w ktorym wyszczegolnione sa
      wszystkie przedmioty zaliczone w trakcie studiow.

      Poza tym jak w samym artykule autor (celowo nie pisze dziennikarz) zauwaza, nie
      jest to blad Uniwersytetu. Jesli juz to ministerstwa.

      Na marginesie, 9 kwietnia maja byc (jesli dobrze pamietam) wybory rektora, jak
      widac GW zainaugurowala kampanie wyborcza w prasie.
      • joanekjoanek Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski 23.02.08, 11:11
        uczestnicy forum nie tylko świetnie znają rozwiązanie problemu, ale też i potrafią stosownie zbesztać "gupich kaowcuw" z gupiego uniwersytetu.

        ciekawe, czy jeden z drugim mądrala jak sobie każe przetłumaczyć swój certyfikat MBA, to też się chwali, że jest Mistrzem Administracji Działalności Gospodarczej, hehe. Nie? No to nie rozumiem, dlaczego swoim licencjatem chciałby chwalić się za granicą jako Bachelorem.

        ludzie są kompletnie bezkrytyczni wobec tego, co przeczytają.
    • Gość: hjkh Dlatego ja ide na POU IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.08, 11:07
      dyplom angielski gratis
      • damianbsc Re: Dlatego ja ide na POU 23.02.08, 11:13
        licencjaty:
        BA- Bachelor of Arts - humanistyczne
        BArch - Architektura
        BDes - design
        BS - Science - kierunki techniczne
        BSc - jak powyzej

        podobnie jezeli chodzi o magisterki tylko z M na poczatku zamiast B
        • damianbsc Re: Dlatego ja ide na POU 23.02.08, 11:17
          przy nostryfikacji polskiego dyplomu w Irlandii dostaje sie kartke
          potwierdzajaca, ze ma sie Bachelora z Honors'ami lum Masters' a wiec skonczcie
          cpac i mowic, ze sie NIE DA przetlumaczyc - skoro zrobilem i sie da!!
        • Gość: fucktoid Dlatego ja ide na POU IP: *.gdynia.mm.pl 23.02.08, 11:26
          damianbsc napisał:

          > licencjaty:
          > BA- Bachelor of Arts - humanistyczne
          > BArch - Architektura
          > BDes - design
          > BS - Science - kierunki techniczne
          > BSc - jak powyzej
          >
          > podobnie jezeli chodzi o magisterki tylko z M na poczatku zamiast B

          Licencjaty? Nie bredź!

          en.wikipedia.org/wiki/Master%27s_degree_in_Europe
          humanistyczne:
          BA- Bachelor of Arts
          Bachelor of Letters

          Po prostu Bachelor of Arts and Science albo Bachelor of Arts albo Fine Arts

          en.wikipedia.org/wiki/Bachelor%27s_degree
          en.wikipedia.org/wiki/Master%27s_degree_in_North_America
          en.wikipedia.org/wiki/Master%27s_degree_in_Europe
          en.wikipedia.org/wiki/Master%27s_degree_non-Euroamerican
          > BSc - jak powyzej
    • Gość: Amerykanin beznadziejne tłumaczenia zawodowych nieuków w PL IP: *.gdynia.mm.pl 23.02.08, 11:11
      "Licencjat" i "magister" - takie polskie słowa znalazły się na eksponowanym
      miejscu w angielskich wersjach dyplomów wydawanych przez Uniwersytet Jagielloński.

      www.angool.com/search/index.php?query=licencjat

      podobno Licencjat to: "....tytuł zawodowy nadawany absolwentom studiów I
      stopnia...."

      "Po angielsku oznacza to tyle, co nic
      "(...) was granted the degree of LICENCJAT" - tak brzmi oficjalna, anglojęzyczna
      informacja o tytule zdobytym przez studenta, jaką za 30 zł wydaje w formie
      dyplomu ukończenia studiów prowadzący je Uniwersytet Jagielloński."

      W języku Angielskim NIE ma słowa LICENCJAT!

      Jakzwykle mamy doczynienia z głabami które uzywajż obcego języka nie rozumiejac go !
      "Słowo "licencjat" kłuje w oczy każdego, kto ma cokolwiek wspólnego z językiem
      angielskim. - Znaczy to tyle, co nic. Żaden nie władający polskim pracodawca w
      świecie nie wie, jakie tak naprawdę mam wykształcenie. To hucpa, że najstarsza w
      Polsce uczelnia pozwala sobie na takie traktowanie studentów, których podobno
      chce wypuszczać w szeroki świat - komentuje Katarzyna Wieczorkiewicz, 22-letnia
      absolwentka wieczorowego dziennikarstwa na UJ, która tytuł licencjata zdobyła
      kilka miesięcy temu. Pokazuje egzemplarz swojego dyplomu, gdzie w eksponowanym
      miejscu widnieje feralne słowo."

      Nasze uniwersytety to wymarzone miejsce dla komunistycznych pseudo-naukowych
      leni i nierobów, takich jak - najlepszy przykład Joanna Senyszyn!

      "Co drugi absolwentów chce dyplom po angielsku"

      To niech goprzetłumaczy u tłumacza przysiegłego.
      Dyplom który jest tłumaczony w taki sposb na uczelni nie bedzie mógł byc
      nostryfikowany.

      A tak na prawde to wiele osób powinno wiedziec ze DYPLOMY w zachodnich
      krajach sie nie licza, licza się tylko UMIEJETNOSCI!

      "O problemie ze słowem "licencjat" alarmowali "Gazetę" nie tylko posiadacze
      tytułu licencjata, którzy zdecydowali się na odpis dyplomu w języku angielskim.
      - Dotyczy to również magistrów, z tym że określenie "magister" jest jakoś tam
      bardziej rozpoznawalne w świecie. "


      Magister NIE jest zrozumiałe, nawet głupole wiedza że używa sie zawsze
      Master of Science!

      "Problemów mają mniej, ale i tak w wielu miejscach takie dyplomy budzą
      zdziwienie - słyszymy od wykładowców Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji
      Społecznej UJ. Podają przykłady wręcz hurtowego wydawania dyplomów z błędem nie
      tylko na dziennikarstwie, ale także na ukrainoznawstwie czy amerykanistyce."

      To nie jest bład!
      Bład to nieswiadoma pomyłka, natomiast oni po prostu celowo wprowadzaja
      ludzi w bład za pobrane pieniadze.

      W dodatku uczelnia nie powinna pobierac pieniedzy za wydanie dyplomu nawet
      po angielsku, to NIC nie kosztuje!

      "Aby uzyskać uznawany w świecie dyplom w języku angielskim, student musi
      samodzielnie przetłumaczyć streszczenie swej pracy oraz zapłacić 30 zł (polski
      dyplom jest droższy - kosztuje 50 zł). O odpisy po angielsku prosi uczelnię
      średnio połowa absolwentów. Na suplement już się nie czeka."

      Aby uzyskać uznawany w świecie dyplom w języku angielskim trzeba go
      znostryfikować! Inne dyplomy nie są nigdzie uznawane!

      "O problemach z dyplomami UJ w wersji angielskiej pisaliśmy w "Gazecie" już
      kilkakrotnie. Opisywaliśmy gehennę kilkuset studentów, którzy czekali na
      upragniony odpis aż półtora roku, bo uczelnia nie była w stanie przetłumaczyć
      suplementów. - Czekać osiemnaście miesięcy na kilka kartek papieru to po prostu
      paranoja - denerwowali się wówczas absolwenci amerykanistyki na Wydziale Studiów
      Międzynarodowych i Politycznych. - Otrzymaliśmy kilka tysięcy zgłoszeń od
      absolwentów, chcących mieć dyplomy w angielskiej wersji. Zespół tłumaczący
      suplementy pracuje pełną parą. Wydajemy odpisy tak szybko, jak to możliwe -
      deklarowała Katarzyna Pilitowska, rzeczniczka prasowa uczelni. Tłumaczyła też,
      że opóźnienia wynikają z fatalnych szablonów, przygotowanych przez nieobeznanych
      z polskim systemem edukacji native speakerów, wynajętych przez Ministerstwo
      Edukacji Narodowej i Sportu jeszcze za rządów SLD. Według tej wersji tytuł
      "pielęgniarka położna" przetłumaczono jako "wiejska babka do odbierania porodów
      w polu". Z naszych informacji wynika, że problem został już rozwiązany."

      Nic NOWEGO!

      Polscy tłumacze nie potrafia tłumaczyc, a natywni nie rozumieja systemu, a
      profesorowie to juz kompletna ciemna masa!

      "UJ będzie interweniował

      Teraz rzeczniczka UJ tłumaczy problem z "licencjatem": - Zdajemy sobie sprawę,
      że dla wielu osób to sformułowanie jest niezrozumiałe. Zwróciliśmy się jednak z
      prośbą o opinię do ministerstwa, a konkretnie do Biura Uznawalności
      Wykształcenia i Wymian Międzynarodowych, które uznało, że polskie uczelnie nie
      będą tłumaczyć ani tytułu "licencjat" ani "magister" - rozkłada ręce Pilitowska.
      Dodaje też, że choć anglojęzyczni pracodawcy osłupieją na widok słowa
      "licencjat", ci władający francuskim zrozumieją to nawet na korzyść absolwenta.
      - Jest wiele terminów określających stopień wykształcenia. W wielu przypadkach
      polski "licencjat" może oznaczać znacznie więcej niż jego francuski odpowiednik.
      Co nie oznacza, że nasza uczelnia nie dostrzega problemu z tłumaczeniami.
      Dostrzega i na pewno będziemy w tej sprawie nadal interweniować - obiecuje
      Katarzyna Pilitowska."

      Tu nie ma co tłumaczyc tu trzeba uzywac przyjetego zawodowego słownictwa !

      beznadziejne tłumaczenia zawodowych nieuków w Polsce:

      WIEKSZOSC KSIAZEK TłUMACZONYCH Z ANGIELSKIEGO, FRANCUSKIEGO,I NIEMIECKIEGO
      jest po prostu marna interpretacja tłumacza któremu sie wydaje że zna jezyk
      zawodowy, i wychodzą kompletne nonsensy z takich amatorskich tłumaczeń
      ludziktórzy mysla ze znaja jezyk!

      W Warszawie jest pani tłumac, która dla wojska na zywo tłumaczy na angielski
      "lekture" pana kapitana przy pomniku nieznanego zołnierza.

      Niestety ta pani (zapewne profesor), w czarnych bucikach i plaszczu z ruda
      fryzura o ile w miare płynnie sie wypowiada po angielsku z "płynnym
      akcentem", niestety nie potrafi tłumaczyc uzywajac odpowiedniego słownictwa.

      Np. znicz tłumaczy jalo "Fire".
      Fire to jest albo w kominku albo jak sie pali dom czy las!
      To jest kompromitacja, bo własnie tacy ludzie mają "władze" w Polsce na
      polskich uczelniach!
      Spedziłem 40 lat w strefie anglojezycznej, i jestem zaskoczony
      ze takie własnie nadęte BUFONY nie władajace poprawnym jezykiem, są uzywane
      do oficjalnych tłumaczeń.


      Teologia: "...licencjat to stopień pośredni między magistrem a doktorem...."

      A może po prostu przyznac sie że :

      Nasz uniwersytet to wymarzone miejsce dla pseudo-naukowych nierobów!

      www.gazetawyborcza.pl/1,88225,4919348.html
      • Gość: dr nauk Re: beznadziejne tłumaczenia zawodowych nieuków w IP: *.cust-adsl.tiscali.it 23.02.08, 11:38
        Zamiast przeklejac caly artykul moze poczytalbys opinie powyzej.
        Nawet jesli licencjat jest Z GRUBSZA odpowiednikiem Bachelora to w majacym moc
        prawna dokumencie jakim jest dyplom nie mozna umieszczac przyblizonych
        tlumaczen. Najprostszym rozwiazaniem jest rzeczywiscie suplement z opisem
        wymagan jakie musza byc spelnione dla uzyskania tytulu.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: beznadziejne tłumaczenia nieuków - czyzby??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.02.08, 17:08
        "Dyplom który jest tłumaczony w taki sposb na uczelni nie bedzie mógł byc
        nostryfikowany."
        ---------------------------------------------------------------------
        Bajki piszesz "Amerykaninie"... Mnie jakos udalo sie "nostryfikowac"
        polski dyplom w USA (wydany ponad dwadziescia lat temu i ani slowa
        nie bylo tam po angielsku). A amerykanskiej firmie zajmujacej sie "evaluation"
        wystarczylo moje wlasne tlumaczenie...

        P.S. Uspokoj sie nieco, nie obrazaj niepotrzebnie ludzi.
        Przeczytaj tez inne posty, zobacz jakie sa wytyczne
        Unii Europejskiej, itd. Wszystko wskazuje na to, iz
        (jednak) to pani "wieczorowa dziennikarka" laczy hucpe
        ze spora doza ignorancji!
    • Gość: onka Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.lodz.msk.pl 23.02.08, 11:16
      To wstyd, że UJ nie potrafi przetłumaczyć tak prostej rzeczy jak
      suplement dyplomu, z którym pewnie poradziłby sobie średnio
      inteligentny student I roku anglistyki
    • Gość: smoook Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:19
      O ile pamiętam to spece z anglistyki np. Bałuk-Ulatowska produkują
      takie tłumaczenia. Brawo Bałukowa! Pełny profesjonalizm!
    • dzakarta Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski 23.02.08, 11:24
      Dupy wołowe a nie naukowcy!
      • Gość: kaczoland atakuje Re:Mam nadzieje "dzakarto" iz nie jestes naukowcem IP: *.dhcp.embarqhsd.net 23.02.08, 17:12
        dzakarta napisał: Dupy wołowe a nie naukowcy!
        ------------------------------------------------------------------
        Czyzby "dzakarta" to kolejny przyklad (na tym forum) kogos kto
        nie rozumie zlozonosci problemu ale... woli slinic sie,
        obrazac i pluc zolcia!
    • Gość: pawel Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.idealan.pl 23.02.08, 11:25
      ale to nic nowego, chyba, że celem artykułu jest zwrócenia uwagi na renomowaną
      uczelnię. Ukonczywszy polit. bialostocka na zażyczonym dyplomie w wersji
      anglojęzycznej uzyskałem tytuł "inzynier" (the professional title of inzynier).
      Jeszcze do 'europy' nam brakuje. Do świaodmego poczucia własnej narodowości
      chyba także. Pozdrawiam
      • Gość: Amerykanin Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.gdynia.mm.pl 23.02.08, 11:36
        pawel napisał(a):

        > ale to nic nowego, chyba, że celem artykułu jest zwrócenia uwagi na >
        renomowaną uczelnię.

        > Ukonczywszy polit. bialostocka na zażyczonym dyplomie w
        > wersji anglojęzycznej uzyskałem tytuł "inzynier" (the professional > title of
        inzynier).

        Mylisz sie!
        tytuł AKADEMICKI "inzynier" to nie jest the professional title of inzynier.

        W USA aby miec tytuł the professional (inzynier ?) musisz zdac egzanin na
        PE (Professional Engineer) .

        Aby byc dopuszczonym do egazminu na PE musisz miec albo skonczone studia
        albo iles lat praktyki w zwodzie.

        Tytuł PE upowaznia ciebie do samodzielnej pracy jako inzynier, a tytuł
        akademicki moze do zatrudnienia jako inzynier, albo na uczelniach albo dla PE.

        Nie musisz miec dyplomu inzyniera aby dla kogoś pracowac jako inzynier!

        Po prostu musisz wiedziec co robisz! :)

        > Jeszcze do 'europy' nam brakuje. Do świaodmego poczucia własnej narodowości
        > chyba także. Pozdrawiam
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.08, 03:00
        Zauwaz, ze uczelnie w krajach anglosaskich nie wydaja dyplomow "inzynierskich".
        Tam "inzynierem" moze byc ktos kto ukonczyl studia na jednem z kierunkow
        "inzynierskich", otrzymal dyplom "B.Eng.", a potem zaliczyl odpowiednie egzaminy
        zawodowe i otrzymal odpowiednie uprawnienia (licencje zawodowa)...
    • Gość: wojthek UJ - "okret flagowy" edukacji na zmywakach w UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:28
      I dlatego wlasnie tak traktuja swoich absolwentow ukochane "okrety
      flagowe" polskiej edukacji. Absolwenci "degree of licencjat" moga co
      najwyzej zmywac gary za granica, co jednak na pewno nie psuje
      dobrego humoru szanownego grona akademickiego UJ. Tylko po co tyle
      mowic jaka to miedzynarodowa uczelnia. Inne polskie uczelnie
      zinterpretowaly tytul zgodnie z logika, czyli "bachelor's degree"
      oraz "master's degree", nie wchodza w niuanse. W koncu uczelnia ma
      ulatwiac zycie swoim absolwentom, a nie stwarzac sztuczne problemy.
      Ale promujmy dalej socjalistyczne "okrety flagowe" na wzor
      Harvardu,heh.
    • Gość: Socjolog SWPS IP: *.tktelekom.pl 23.02.08, 11:28
      Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie również w swoich tłumaczeniach używa polskich tytułów. Obciach straszny :/
      • Gość: gex Re: SWPS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:39
        po SGGW rowniez otrzymuje sie taki felerny dyplom, a jeszcze trzeba za niego
        doplacac 40 zeta, przynajmniej 2 lata temu tyle sobie zyczyli. pieniadze w bloto :/
      • Gość: michał Re: SWPS IP: *.sferanet.pl 23.02.08, 11:40
        Ludzie, czy Wy pisaliście egzamin gimnazjalny? Bo z rozumieniem
        czytanego tekstu macie problemy... W tekście jest napisane,że takie
        są wytyczne jakiejśtam komisji w ministerstwie. Więc UJ, UŚ, ŚUM,
        AM, SWPS czy nawet WSKSiM będzie takie dyplomy wydawało...
    • Gość: Irek Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.chello.pl 23.02.08, 11:29
      Trzeba wrócić do jednolitego systemu sprzed emancypacji Anglików, którzy wyzwalając się spod władzy Rzymu zaczęli proces odsuwania łaciny. Niby jej uczono, ale już nie była jedynym boskim - czyli międzynarodowym - językiem. Do tego powstały Stany Zj., Australia i cała Brytyjska Wspólnota z emigrantów, które dochodami z uprawy ziemi, szczególnie zaś z hodowli bydła czy owiec zakasowały mnichów klepiących po łacinie. Teraz dobili Starą Europę szejkowie i mamy wieżę Babel.
      A to takie proste. Podaję za darmo, zastrzegając sobie patent:
      1) schola materna (przedszkole),
      2) schola primaria (tych dwu nazw używają Francuzi),
      3) gymnasium,
      4) lyceum (testimonium maturitatis),
      5) schola semisuperior - seu primi gradus (baccalaureatus),
      6) schola superior – seu universitas (magistri gradus),
      7) studia post diploma primi gradus,
      8) studia doctoralia (doctor laureatus).
      I to wystarczy (sufficit, basta). Reszta to stanowiska, podług łaski rządu czy fundatora. Też mógłbym co nieco doradzić, ale na tym szczeblu nie potrzebują – jak widać – niczyjej rady. Mają jej na tyle. Vide: Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymian Międzynarodowych.
      • Gość: Kasia Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 12:00
        Autor artykułu powienien sobie najpierw poczytać przepisy dotyczące
        wydawania suplementów, może wtedy wiedziałby, że dyplomy nie zostały
        błędnie przetłumaczone, lecz zgodnie z obowiązyjącymi wytycznymi.

        www.buwiwm.edu.pl/publ/supl/index.htm
        3.7. Tłumaczenie tytułów zawodowych i stopni naukowych oraz nazw
        szkół wyższych

        W suplemencie do dyplomu powiedziane jest wyraźnie, że tytuł
        zawodowy (stopień naukowy) określający wykształcenie, nazwa
        instytucji, która go nadała i system nadawania tytułów zawodowych
        oraz stopni i tytułów naukowych powinny być podane w języku danego
        kraju. Podstawą tego zalecenia jest fakt, że tłumaczenie tych nazw
        prawie zawsze wiąże się z dokonywaniem oceny danego wykształcenia i
        określaniem jego równoważności. Suplement został opracowany tak, by
        mógł stanowić obiektywny dokument wolny od wszelkich sądów
        wartościujących i stwierdzeń o równoważności. Suplement do dyplomu
        sam w sobie powinien zawierać wystarczającą ilość informacji na
        temat dyplomu, tak aby tłumaczenie (zawierające sądy wartościujące,
        które mogą wprowadzić w błąd) nie było potrzebne. Powinien także
        pozwalać czytającej go osobie na wyrobienie sobie własnej opinii
        dotyczącej opisanego w nim wykształcenia. Jednakże zarówno projekt
        pilotażowy jak i końcowe spotkanie oceniające wykazały, że opinie co
        do tłumaczenia tytułów zawodowych i nazw instytucji są podzielone.

        Niektórzy uczestnicy projektu sugerowali, że powinna istnieć
        możliwość zamieszczania tłumaczeń tytułów i nazw. Jednakże większość
        członków grupy roboczej i uczestników projektu pilotażowego
        zdecydowanie nie zgodziła się na taką propozycję. Jest ona także
        sprzeczna z Konwencją o uznaniu kwalifikacji przyjętą przez Radę
        Europy i UNESCO. W efekcie ostateczny wzór suplementu do dyplomu nie
        zawiera możliwości tłumaczenia tytułów.

        Może to i wygląda trochę dziwnie, że nagle pojawia się słowo w j.
        polskim "licencjat" lub "magister", co więcej - zdarzyło mi się na
        początku mojej pracy (jestem również tłumaczem przysięgłym), że
        musiałam poprawiać tłumaczenie dyplomu, bo nie było na nim tytułu w
        j. polskim.

        Dla zagranicznych pracodawców można sobie po prostu przetłumaczyć
        dyplom, gdzie w odróżnieniu od suplementu, tłumacz mógłby podać
        oprócz tytułu w oryginale odpowiednik w języku docelowym, chociaż
        jest to zawsze trochę ryzykowne, np. w przypadku licencjata...

        Poza tym do suplementu są dołączone informacje o systemie
        szkolnictwa wyższego, więc potencjalny pracodawca może się wysilić
        na doczytanie sobie, że pani XY uzyskała tytuł licencjata po 3,-3,5
        studiów.

        Dokładny wzór suplementu można znaleźć tutaj:
        www.buwiwm.edu.pl/sdd/index.htm

        Autor napisał, że słowo "licencjat" kłuje każdego w ocy, kto ma
        cokolwiek wspólnego z językiem angielskim.
        Ja mam od kilkunastu lat wiele wspólnego językiem niemieckim, i
        prawdę powiedziawszy mało już mnie w oczy kłuje, pewnie jak
        większość tłumaczy ;-))
        Chyba kłuje tych, którzy mają niewiele wspólnego i wiele rzeczy
        jeszcze ich dziwi...
    • Gość: ms na AM w Warszawie jest tak samo! IP: *.aster.pl 23.02.08, 11:34
      mało tego, jest napisane "majoring in: electroradiology" (niby tłumaczenie
      elektroradiologia, szkoda tylko, że w żadnym słowniku takie słowo nie występuje,
      ani nikt w anglojęzycznych krajach takiego słowa na określenie tego zawodu nie
      używa!)
    • Gość: mmm Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:38
      Ja im moge za darmo pomóc w przetłumaczeniu skoro maja tyle pracy: bachelor i master :) Myślę, że teraz wydawanie dyplomów pójdzie szybciej xD
    • Gość: Karolek Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:41
      Te dyplomy ukazują poziom umysłowy Minister Kudryckiej oraz Rektora
      UJ. Gratulacje - ośmieswzajcie się dalej daragije tawariszczi!!!
      • Gość: kaczoland atakuje Re: "Karolek" czyli kolejny opluwacz na forum... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.08, 03:06
        "Karolek" to kolejny przyklad (wyksztalconego?) internauty, ktory nie rozumie
        zlozonosci problemu ale nie przeszkadza mu to, by slinic sie i opluwac innych na
        forum "GW"!
    • Gość: ewka Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.pete.cable.ntl.com 23.02.08, 11:46
      licecjat po anglielsku to Bachelor ( of arts or science), a
      magister - Master (moze byc of Arts - MA, Science - MS) i
      zalatwione. wielki problem :/
      • Gość: Ja Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.pppoe-dynamic.nl.aliant.net 23.02.08, 17:20
        Nieprawda. To nie to samo. Honors to bardziej odpowiednik polskiej magisterki. W
        Kanadzie Master's degree jest wysokim tytulem naukowym i kwalifikuje cie do
        wykladania na uniwerku.
    • zielka Polozna 23.02.08, 11:56
      Mnie ciekawi bardzo rozwiazanie dot. pielegniarek poloznych: jak jest ta
      "wiejska babka"? W glowie mi sie nie miesci, ze mogli napisac "midwife", wiec
      prosze podac oryginal.

      Acha, czasem cos, co brzmi zupelnie przestarzale po amerykansku, brzmi swietnie
      po angielsku, i na odwrot. Wiec dajcie oryginal wiejskiej babki !
    • teacher Przestancie sie oburzac, przeczytajcie uwaznie! 23.02.08, 12:02
      Racje maja UCZELNIE!!! Zapoznajcie sie Panstwo z wytycznymi unijnymi
      ec.europa.eu/education/policies/rec_qual/recognition/ds_en.pdf
      "Great care should be taken with translations and terminology as many problems
      exist in this area. In order to overcome these, it is essential that the
      original language is used where indicated in the supplement." Oraz np. punkt
      2.1: "INFORMATION IDENTIFYING THE QUALIFICATION
      2.1 Name of qualification and (if applicable) title conferred (in original
      language):". Dobrze jest, jesli tlumacz w przypisie poda odpowiednik tytulu
      (Bachelor), ale wymogi sa wymogami i uczelnie sie do nich stosuja. Nie
      sugerujcie juz, ze na UJ ludzie nie wiedza, ze licencjat to bachelor a magister
      - master - bo to smieszne!!!
      • Gość: wiceoremier burak Re: Przestancie sie oburzac, przeczytajcie uwazni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 15:19
        1. Licencjat nie jest terminem trudnym do przetlumaczenia.
        2. Degree a title to nie to samo.
        • Gość: adamg Re: Przestancie sie oburzac, przeczytajcie uwazni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:22
          W tym przypadku autorzy zalecenia mieli to samo na mysli - zajrzyj do: OUTLINE
          STRUCTURE FOR THE DIPLOMA SUPPLEMENT
          (ec.europa.eu/education/policies/rec_qual/recognition/ds_en.pdf)
    • Gość: gm na PG jest tak samo IP: *.gdynia.mm.pl 23.02.08, 12:08
      Kilka dni temu odebrałem dyplom na PG. Bardzo ździwiło mnie, że w wersji ang. również napisane jest "magister inżynier"
    • Gość: l źle kierujesz pretensje IP: *.gemini.net.pl 23.02.08, 12:12
      Gość portalu: przyłapany napisał(a):

      > Haha, to już teraz się nie dziwię, że dostając mandat od Straży Miejskiej za
      > złe parkowanie w ubiegłym roku (tu biję się w piersi) zacząłem ze zdumieniem
      > czytać tekst po niemiecku informujący o wykroczeniu. "Kali jeść Kali pić" -
      > Sie haben falsche Platz aufgeladen itp kwiatki, musiałbym poszukać kopii bo
      > sobie zachowałem. Zaproponowałem że przetłumaczę im to poprawnie w zamian za
      > anulację mandatu, ale się nie zgodzili :))
      >
      > Mi się przypomina Straż Miejska.

      Tylko dlaczego masz pretensje do straży miejskiej, skoro treść tego pouczenia
      jest ustalona centralnie?
    • Gość: kasiatek Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.chello.pl 23.02.08, 12:14
      Trzy lata temu poprosiłam o suplement w języku angielskim.
      Studiowałam na studiach międzywydziałowych. Panie w dziekanacie od
      razu mi powiedziały, że będzie problem. Rzeczywiście, dostałam zwrot
      pieniędzy po miesiącu, bo "nie jesteśmy w stanie przetłumaczyć nazw
      wszystkich zajęć". Np. historia kultury XVIII w. albo kultura języka
      polskiego, semiotyka logiczna, itd., itp. A studia niby super-ekstra-
      indywidualne-elytarne-niewiadomoco. Po prostu żałosne. Teraz
      suplementu po angielsku nie dostanę. Niestety.
      • Gość: Kasia Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 12:17
        Przecież można po prostu zlecić na własną rękę tłumaczenie
        otrzymanego suplementu w j. polskim- i nie muszą tego robić panie w
        dziekanacie ;-)
    • Gość: KAsia Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 12:14
      Autor artykułu powienien sobie najpierw poczytać przepisy dotyczące
      wydawania suplementów, może wtedy wiedziałby, że dyplomy nie zostały
      błędnie przetłumaczone, lecz zgodnie z obowiązyjącymi wytycznymi.

      www.buwiwm.edu.pl/publ/supl/index.htm
      3.7. Tłumaczenie tytułów zawodowych i stopni naukowych oraz nazw
      szkół wyższych

      W suplemencie do dyplomu powiedziane jest wyraźnie, że tytuł
      zawodowy (stopień naukowy) określający wykształcenie, nazwa
      instytucji, która go nadała i system nadawania tytułów zawodowych
      oraz stopni i tytułów naukowych powinny być podane w języku danego
      kraju. Podstawą tego zalecenia jest fakt, że tłumaczenie tych nazw
      prawie zawsze wiąże się z dokonywaniem oceny danego wykształcenia i
      określaniem jego równoważności. Suplement został opracowany tak, by
      mógł stanowić obiektywny dokument wolny od wszelkich sądów
      wartościujących i stwierdzeń o równoważności. Suplement do dyplomu
      sam w sobie powinien zawierać wystarczającą ilość informacji na
      temat dyplomu, tak aby tłumaczenie (zawierające sądy wartościujące,
      które mogą wprowadzić w błąd) nie było potrzebne. Powinien także
      pozwalać czytającej go osobie na wyrobienie sobie własnej opinii
      dotyczącej opisanego w nim wykształcenia. Jednakże zarówno projekt
      pilotażowy jak i końcowe spotkanie oceniające wykazały, że opinie co
      do tłumaczenia tytułów zawodowych i nazw instytucji są podzielone.

      Niektórzy uczestnicy projektu sugerowali, że powinna istnieć
      możliwość zamieszczania tłumaczeń tytułów i nazw. Jednakże większość
      członków grupy roboczej i uczestników projektu pilotażowego
      zdecydowanie nie zgodziła się na taką propozycję. Jest ona także
      sprzeczna z Konwencją o uznaniu kwalifikacji przyjętą przez Radę
      Europy i UNESCO. W efekcie ostateczny wzór suplementu do dyplomu nie
      zawiera możliwości tłumaczenia tytułów.

      Może to i wygląda trochę dziwnie, że nagle pojawia się słowo w j.
      polskim "licencjat" lub "magister", co więcej - zdarzyło mi się na
      początku mojej pracy (jestem również tłumaczem przysięgłym), że
      musiałam poprawiać tłumaczenie dyplomu, bo nie było na nim tytułu w
      j. polskim.

      Dla zagranicznych pracodawców można sobie po prostu przetłumaczyć
      dyplom, gdzie w odróżnieniu od suplementu, tłumacz mógłby podać
      oprócz tytułu w oryginale odpowiednik w języku docelowym, chociaż
      jest to zawsze trochę ryzykowne, np. w przypadku licencjata...

      Poza tym do suplementu są dołączone informacje o systemie
      szkolnictwa wyższego, więc potencjalny pracodawca może się wysilić
      na doczytanie sobie, że pani XY uzyskała tytuł licencjata po 3,-3,5
      studiów.

      Dokładny wzór suplementu można znaleźć tutaj:
      www.buwiwm.edu.pl/sdd/index.htm

      Autor napisał, że słowo "licencjat" kłuje każdego w ocy, kto ma
      cokolwiek wspólnego z językiem angielskim.
      Ja mam od kilkunastu lat wiele wspólnego językiem niemieckim, i
      prawdę powiedziawszy mało już mnie w oczy kłuje, pewnie jak
      większość tłumaczy ;-))
      Chyba kłuje tych, którzy mają niewiele wspólnego i wiele rzeczy
      jeszcze ich dziwi...


      • Gość: l Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.gemini.net.pl 23.02.08, 12:16
        Gość portalu: KAsia napisał(a):

        > Autor artykułu powienien sobie najpierw poczytać przepisy dotyczące
        > wydawania suplementów, może wtedy wiedziałby, że dyplomy nie zostały
        > błędnie przetłumaczone, lecz zgodnie z obowiązyjącymi wytycznymi.

        Autor to z pewnoscią wie, ale wtedy nie dałoby sie po raz kolejny dokopać ujotowi.
        :))
        • Gość: oliwka Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: 80.50.235.* 23.02.08, 17:12
          Zgadzam się w zupełności, rzetelnie czy nie, byle po trupach.
          Najlepiej jeszcze żeby znów sprowokować że to jak zwykle Panie w
          Dziekanacie są winne wszystkim nieszczęścia na kuli ziemskiej i to
          że to wymóg ministerialny to nie ważne, to że to zarządzenie Rektora
          też nie. Ważne że znów sekretarką się oberwie, bo nawet dyplomu po
          angielsku nie potrafią wystawić.
    • s0ber Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski 23.02.08, 12:26
      licencja|t
      m pers. graduate with a bachelor's degree
      m inanim. (G licencjatu) (stopień) bachelor's degree; licencjat nauk
      humanistycznych Bachelor of Arts; licencjat nauk ścisłych Bachelor of Science;
      mieć licencjat z fizyki to have a bachelor's degree in Physics

      Słownik PWN.

      Więc ja nie wiem w czym problem.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.08, 03:20
        Zauwazmy, ze w krajach anglosaskich sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana
        albowiem mozna ukonczyc studia z tzw. "major" i "minor". Ktos moze wiec, np.
        ukonczyc studia z "Major in Physics" i "Minor in Psychology"!
    • omcrew buaaahahaha renomowana uczelnia 23.02.08, 12:30
      co za wiocha
      • Gość: l następny analfabeta... IP: *.gemini.net.pl 23.02.08, 12:32
        Gdzie tu widzisz winę uczelni?
        • Gość: ?? a kto wystawia dyplom? IP: *.dbsch1.nb.home.nl 23.02.08, 13:16
          moze pani na bazarze?
          • Gość: l a co to ma do rzeczy? IP: *.gemini.net.pl 23.02.08, 13:18
            Wystawia uczelnia, na podstawie obowiazujących przepisów. A te są jasne: nazwa
            tytułu/stopnia ma być w języku narodowym. Koniec kropka.
            • annajustyna Re: a co to ma do rzeczy? 23.02.08, 13:25
              Dokladnie. I nie sa to przepisy polskie, ale miedzynarodowe. Uzywajac polskiego
              magistra (badz inny tytul) za granica powinno sie podawac nazwe polska + w
              nawiasie POlen, Pland (odpowiednio).
    • Gość: momo Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.bb.online.no 23.02.08, 12:32
      Nie wiem jak to dokladnie jest na UJ, ale na UWr tez nie
      przetlumaczono "magistra" na angielski, z tym ze istnieje cos
      takiego jak czesc B dyplomu (tez po angielsku)w ktorej opisany jest
      system szkolnictwa w Polsce, wlacznie z tym czym co sie wiaze z
      poszczegolnymi tytulami naukowymi i jaka jest kolejnosc ich
      zdobywania... wiec gdzie jest problem???
      • Gość: l Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.gemini.net.pl 23.02.08, 12:33
        Nigdzie nie przetłumaczono, bo jest to ustalone centralnie, że się nie tłumaczy.
        Nie jest to winą uczelni.
        • Gość: momo Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.bb.online.no 23.02.08, 12:49
          Nie twierdze przeciez ze to wina uczelni. Zastanawiam sie tylko
          dlaczego zrobiono z tego taki problem. Co to za tytul ten "magister"
          mozna sie dowiedziec z czesci B dyplomu (tak jak napisalem wyzej)
          wiec niech pracodawca sobie przeczyta.. o ile zna angielski.
          • Gość: l Re: Dyplomy UJ błędnie tłumaczone na angielski IP: *.gemini.net.pl 23.02.08, 13:06
            Gość portalu: momo napisał(a):

            > Nie twierdze przeciez ze to wina uczelni. Zastanawiam sie tylko
            > dlaczego zrobiono z tego taki problem.

            Dlatego, że od kilku lat krakowski dodatek Wyborczej szuka każdej okazji, żeby
            przywalić UJ. A że ludzie są w większości analfabetami funkcjonalnymi, więc
            wystarczy taki tekst jak ten, żeby wieszali psy na uczelni, choć gdzie indziej
            jest tak samo, bo wszystkie uczelnie muszą zamieszczać polską nazwę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka