Dodaj do ulubionych

Odzyskana twarz Sojuszu

02.06.08, 20:25
Gdyby lewica spojrzala realnie na polskie spoleczenstwo od 1989 roku, to dzisiaj miala by wladze wystarczajaca do zmian w Konstytucji i nie tylko. Lewica manipulowala i bujala w oblokach (urojenia), tak jak czyni to prawica.
Widze jednak szanse dla lewicy, gdy realnie spojrzy na rzeczywistosc.
W Polsce oplaca sie być na "socjalnym", poniewaz placa minimalna jest na poziomie pogwalcenia godnosci ludzkiej. Niech prawicowcy dowioda, jak można przezyc za 800 zl. netto miesiecznie, majac na utrzymaniu dwoje dzieci. Oczywiście, ze lepiej sie oplaca być zarejestrowany jako bezrobotny i pobierac zasilek socjalny i do tego wystarczy jeden dzien gdzies na lewo przepracowac i ma sie tyle ile najnizszy wynosi zarobek. Ci najbiedniejsi to nie idioci, jak czasami sie o nich mowi.
Jeżeli lewica wyjdzie z propozycja realna do grupy biednych, to ma jak w banku wybory wygrane.
Do tej pory, lewica wychodzila do grupy ludzi z ukladu i kombinatorow.
Czas przyszedl skonczyc z obskurantyzmem, ktory tak sie rozwinal w tym kraju.
Obserwuj wątek
    • Gość: Miroslaw Re: Odzyskana twarz Sojuszu IP: *.client.mscd.edu 02.06.08, 21:35
      Nie, nie
      • andrzej369 Lewica dla rownowagi ! 02.06.08, 21:56
        Lewica musi istniec dla spolecznej rownowagi, nie ta z ukladow i malowana, a ta realna i rzeczywista.
        Nie będzie rownowagi, będą rewolucje i wojny.
        Ja tego nie chce, Ty Miroslawie, tak.
        • Gość: Miroslaw Re: Lewica dla rownowagi ! IP: *.client.mscd.edu 02.06.08, 22:54
          No to zacznijcie ja budowac, ale radze sie oprzec na mlodych,
          uczciwych ideowcach, bo starzy komunisci to bandyci i zlodzieje.
          Tylko nie czekajcie na socjalny garnuszek panstwa, a raczej
          wykombinujcie jak zapewnic miejsca pracy (tylko blagam
    • psotka06 Odzyskana twarz Sojuszu 03.06.08, 00:11
      Ciekawe, wszyscy powtarzaja ze mamy wysyp lewicowych mysli i
      myslicieli, ale ja jakos tego nie widze. Wciaz nie widze, dlaczego
      blairyzm sie niby skompromitowal. Nie rozumiem, jaka jest roznica
      miedzy Zapatero a Blairem, skoro obaj w gruncie rzeczy robia to samo
      (tj lewicowo-liberalny swiatopoglad, w gospodarce raczej liberalizm
      niz lewicowosc). Nie rozumiem, czemu akurat teraz wszystkich naszlo
      w Polsce na uzalanie sie nad wykluczonymi, skoro jest ich dzisiaj
      mniej, niz kiedykolwiek wczesniej. Czemu wlasnie dzisiaj wszyscy tak
      ochoczo bija sie w piersi (lub oskarzaja) za rzekome neoliberalne
      wypaczenia III rzeczypospolitej, skoro wlasnie dzisiaj polityka lat
      90 zaczyna przynosic widoczne pozytywne skutki? Przezylismy male
      trzesienie ziemi pre lat temu, "wykluczonych" wykorzystala prawica
      (po co sierakowski pisze o tym, skoro powtarzaja to wszystkie
      przedszkolanki i operatorzy dzwigow, moze ma zainstalowane w
      edytorze takie samouzupelniajace sie zdania, zeby szybciej plodzic
      swoje race intelektu), ale teraz jestesmy w troche innej
      rzeczywistosci.
      Liberalna globalizacja zyskuje uczonych krytykow, chociaz dzieki
      niej wiele narodow (i wielu ludzi) podnosi
      sie z nedzy. Obroncy ucisnionych zarliwie wystepuja przeciw
      delokalizacji przedsiebiorstw, skazujac w ten sposob nieszczesnych
      mieszkncow trzeciego swiata na wieczne uzaleznienie od pomocy
      Zachodu. Bronia w ten sposob poziomu konsumpcji i gnusnego stylu
      zycia zachodnich robotnkow i klasy sredniej.

      Nie dokonca rozumiem, czemu akurat teraz lewica mialaby swiecic
      moralne i intelektualne triumy. Ale pewnie cos mi umyka.

      A na temat artykulu: nie dostrzegam w nim szczegolnie blyskotliwej
      analizy. Powiedziec, ze przyczyna kleski Sojuszu byl koniec logiki
      postkomunistycznej z lat 90 to tak, jakby powiedziec ze SLD
      przegralo, bo stracilo wyborcow. moze jakas analiza dlaczego tak sie
      stalo? dlaczego powrocily do lask obskuranckie idee konserwatywne i
      dlaczego akurat wtedy (u progu ozywienia gospodarczego i po
      wstapieniu do UE) "wykluczeni" zbuntowali sie przeciw "elitom"? Bylo
      juz wiele ciekawych teorii na ten temat, intelektualny guru lewicy
      nie moze sie zadowalac stwierdzeniem, ze tak sie stalo i koniec.
      Mniej bonmotow i napuszenia (szpikowanie pracy cytatami jest dobre w
      licealnych wypracowaniach), wiecej ambicji.

      Oczywiscie ja jestem na pewno duzo mniej oczytany i utalentowany
      etc., ale naprawde mysle, ze autor powinien sie zastanowic, czy to
      co pisze nie jest przypadkiem wtorne i czy nie powinien sie troche
      bardziej przylozyc, zeby uniknac oskarzen, ze jest jak rak na
      bezrybiu.


      • Gość: seth Omo czy Wyborcza? IP: *.ntlworld.ie 03.06.08, 00:44
        psotka, jesteś typowym przykładem wypranego w neoliberalnej propagandzie
        polskiego móżdżku po Balcerowiczowsku. Nie chce się odpowiadać na głupie
        pytania, więc w skrócie: to, że Blair się skompromitował i lewicę takoż,
        dostrzegli sami Brytyjczycy. Różnic między nim a Zapatero jest bez liku, choćby
        dbanie (przez tego ostatniego) o przyzwoity poziom płacy minimalnej.
        Pan Sierakowski jak zwykle pisze mądrze i przekonywająco, ale moim zdaniem
        uprawia myślenie życzeniowe, upojony "lewicowością" bawidamków z wielkich miast
        oraz dzieci w wieku szkolnym. Polska jeszcze długo lewicy mieć nie będzie,
        zresztą niby z jakim programem - wyzwolenia gejów?
        I w kwestii formalnej: w Irlandii istnieje zarówno odpowiednik SLD (nazywa się
        Labour Party) jak i polskiej lewicy pozaparlamentarnej (nazywa się Socialist
        Party i namawia do głosowania przeciwko traktatowi lizbońskiemu w zbliżającym
        się referendum). W obszarze tzw. demokracji liberalnej (czytaj: rządów
        kapitalizmu), wszędzie aktorzy tzw. sceny politycznej są mniej więcej podobni.
        Tyle, że w Irlandii wyzysk ciągle jeszcze jest mniejszy. Ale już niedługo -
        polscy dorobkiewicze są niestrudzeni w edukacji irlandzkich "pracodawców", że
        można prawie wszystko i że Polak to, jak to mówią, połączenie k...wy z mułem -
        ociężałe umysłowo, trudne do zaj...ania.
        • psotka06 Re: Omo czy Wyborcza? 03.06.08, 01:36
          Zaiste, w duzym skrocie;-)
    • Gość: bezportel Liberalizm na miejscu lewicy IP: *.access.ntelos.net 03.06.08, 00:46
      Anachroniczna, zacofana lewica ciemnych mas odchodzi tam gdzie
      ciemne masy - w niebyt. We wszystkich krajach Zachodu lewa strona
      polityki staje sie domena liberalizmu, tak ochoczo wyklinanego przez
      zabobonne dewotki eselde, zacietrzewionych sekretarzy i pijane tlumy
      bezroboli na Torwarze. Proletariat fabryczno-folwarczny przegral z
      postepem technicznym. Religie proletariatu: socjalizm, faszyzm i
      komunizm sa juz tylko martwym balastem, niczym trup lenina w
      formalinie. Czas zakopac te brudy, niech nie psuja powietrza.
    • gustaw.3 Odzyskana twarz Sojuszu 03.06.08, 09:44
      Zasadnicze warunki zapewniajace przyszlosc lewicy
      Jasny program zapewnienia rownosci szans zwlaszcza w dziedzinie
      zdrowia i oswiaty (gwarancja optymalnego leczenia i ksztalcenia
      niezaleznie od stanu kieszeni).
      Rzetelna i uczciwa krytyka neoliberalnej i neoendeckiej ideologii.
      Rzetelna i uczciwa analiza historii Polski w latach 1918-2007
    • grek.grek Odzyskana twarz Sojuszu 03.06.08, 13:23
      MOżna miec najbardziej zayebiste pomysły i wizje Salvadora Dali,ale
      jak się nie ma sposobu,żeby z nimi dotrzeć do wyborcy,to się
      jest w dopie.Trzeba szukać przekaziorów,a nie się mądrować na
      trzy strony,bo każdy wie,co lewica powinna, a co nie. Są przykłady
      w całej Europie,jest potencjał lewicowy w Polsce (dzisiaj przyklejony do PO i częściowo do PiSu) - trzeba więc odwagi,konsekwencji,determinacji. Napieralski wygląda,w tym świetle,na lepszy wybór niż Olejniczak; wazne dla niego będzie znalezienie odpowiednych współpracowników - jego idol Zapatero robi za twarz i głos lewicy,ale scenariusze piszą jego doradcy,na czele z panią De La Vega. Kto miałby podpowiadać N. w SLD ? Jego rzecz w tym,by znaleźć mądrych ludzi,zaangażować jak najwięcej środkowisk lewicowych spoza Parlamentu,ustalić plan działania i program,
      który będzie do zaakceptowania dla wszystkich stron.Dobre wzorce daje też rząd Sarkozy'ego, wprawdzie nie lewicowy,ale za to z różnymi osobowościami niekoniecznie spod sztancy czy to etnicznej,czy jakiejkolwiek innej (np.pani minister sprawiedliwości,zdaje się).
      Do tego think tank - zespół fachowców zajmujący się opracowaniem programu.Na nawet najfajniejszej chęci i idei się daleko nie zajedzie,
      a raczej poozstanie się na poziomie Sierkakowskich,którzy świetnie
      analizują i dyskutują po akademicku,a zdają się marginalizować fakt,że
      ich lewicowe idee mają sens tylko wtedy,kiedy uda się do nich
      przekonać wyborców,a więc mieć całe zaplecze i działać czasami
      po chamsku populistycznie,że trzeba zadowolić aparat partyjny,bo
      inaczej nie będzie struktur chętnych realizoswać określone plany i pozostanie pier#dolenie w Szparce,czy innym klubiku dla mędrków,plus że łatwo krytykować rządy lewicowe,a trudniej zrozumieć,że rządząc się
      za coś odpowiada, po głupkach z prawicy trzeba zwykle sprzątnąć gnój,
      że istnieje coś takiego,jak materia rządzenia,z którą się wszyscy
      zderzają i która ogranicza nawet najbardziej rozbuchany i szczytny idealizm. Łatwo go uprawiać w opozycji,albo w klubie dyskusyjnym.
      TYle,że klub dyskusyjny,to przedszkole,przy poważnej polityce i
      decydowaniu o losach całego państwa,konfronatacji z całym spektrum
      problemów i interesów,między którymi trzeba się poruszac i balansować
      mając władzę.
      Problem jest w tym,że lewicy już dorobiono gębę,zmarginalizowano,wykreowano
      sztuczny spór prawicowy i nawet najlepsze pomysły lewicowych
      partii są albo lekceważone,albo ośmieszane z samej racji,że
      to z lewej nogi się wyrwało.
      Dr.Markowski pisał jakiś czas temu (w Polityce), że rozmaite
      badania wykazuję,że gros Polaków wiedzę o polityce bierze z
      mediów,sondaży i opinii znajomych,którzy biorą je z mediów,
      sondaży,opinii swoich znajomych,ktorzy biorą je...
      Media nie sprzyjają lewicy,mówiąc oględnie.Te lewicowe są
      niszą.I są krytyczne,starają się być obiektywne.Te prawicowe,
      a nawet centrowe,robią swoje,uprawiają żenujące prostackie
      uwalanki i nagonki,kreują świat według najgłupszych stereotypów
      i odwołując się do najprostszych skojarzeń.Tak uyebano lewicę
      za Millera (przy wszystkich swoich grzechach był to lepszy rząd
      od każdej prawicy po 89,a poza tym - afery Orlenu i Rywina
      to takie szycie,że aż ręce opadają,nawet sądy pod rządami
      prawicy nie miały dośc cynizmu,żeby uznać jakąś winę kogokolwiek
      z lewicy; mniejsze afery pomijam, bo prawica ma lepsze numery
      na swoim koncie,a polityka bez afer nie istnieje i dziwić się
      nie ma czemu,trzeba po prostu wyłapywać i rozliczać),tak się
      ją ciągle utożsamia z Jaruzelskim i czołgami rozjeżdzającymi
      górników. Lewica nie proponuje dobrych ustaw,bo programowo,
      według mediów niemal wszystkich,są one do niczego,albo się je
      przemilcza,żeby później powiedziec,że lewica nic nie robi.
      Prawica zaś robi - codziennie się kłóci o Cookie Monstera,
      albo reklamuje kolejny gniot ew. agenta, lub też kiwa łapką
      z Peru,czasami Kurski się zetrze z Palikotem,a Niesioł z
      Brudzińskim. Na normalną politykę i dyskusję, a TYLKO SLD
      to potrafi w tej kadencji i ma najlpszych ludzi, nie ma już
      miejsca. Nie chcę naśladować Kaczorów,ale mają rację,kiedy
      mówią,że media nie wypełniają swojej roli.Są bazarem i maglem,
      czasami plutonem egzekucyjnym,który najpierw rozstrzeliwuje
      delikwenta,a potem drobnym drukiem,na ostatniej stronie
      informuje,że jednak był on niewinny.Kreują świat z Matriksa,
      w którym wszystko stoi na głowie,a problemy zastępcze są najważniejsze,
      bo to można sprzedać,a powaznej dyskusji nie.
      Takie są realia i z nimi też się SLD musi liczyć.Recepta :
      wyrazistość i konfrontacyjność.MOżna uprawiać szlachetną szermierkę,ale
      w przerwach trzeba pójść na aferę - tylko ostrymi,ale kulturalnymi,
      hasłami (wraz z propozycjami ustawowych rozwiązań) można przyciągnąc
      elektorat.Olejniczak najpierw krzyczał,a potem się chował,a reszta
      razem z nim.Albo SLD będzie miał swoje trademarks, ale go nie będzie.
      PO lewej stronie jest cały pas do zagospodarowania - kwestie
      obyczajowe,światpoglądowe,wolnościowe to wielka szansa.Prawica już
      robi w gacie,bo wie,że jak SLD to na dobre ruszy,to może pociągnąć
      za sobą sporo ludzi (tak jak zapatero w Hiszp,tam też mówiono,że
      status quo jest nienaruszalny,a się okazało,że ludzie tylko czekali
      na kogoś,kto zaproponuje zmiany,na które sami mieli ogromną ochotę),
      PO będzie musiała się określić,a nie rżnąc głupa i chować po kątach,a
      PIs jeszcze bardziej pójśc w prawo,obok zrestaurowanej LPR,ew.partii
      Jurka,która może wyleźć jako przeciwwaga w sporze dla lewicy i zyskać
      niebagatelne poparcie.Wśrodku znajdzie się Rokita z Marciniekiewczem,
      którzy zaproponują siebie jako alternatywę dla niezdecydowanej PO,która zaczbnie się miotać i dzielić.Wyrazista lewica,to kłopot i chaos
      na prawicy.Dlatego PO i PiS zalezy na słabym SLD,dlatego woleli
      grzecznego i piz#dowatego Wojtusia, bo mieli błogi spokój i luzik,
      status quo dające system dwupartyjny i ograniczające spór polityczny
      do ich waśni, które w gruncie rzeczy były,są i będą szukaniem
      na chama pól konmfliktu,żeby Polak się nie kapnął,że to dwa skrzydła
      jednego ugrupowania, tyle że sztucznie rozpołowionego.szkoda,że media
      w Polsce nikomu tego nie próbują uświadomić,a pasjonują się
      kłótniami na pokaz,róznicami dla picu,nie dostzegając,że przecież
      PO popierała od początku wszelkie rozwiązania ustrojowe PiSu,
      samodzielnie dostarczając nawet do nich inspiracji.
      SLD przez ten medialny qrwidołek musi się przebić i tu jest ważne
      zadanie dla nowego kierownictwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka