Dodaj do ulubionych

Zagrałbym w zespole...

26.09.03, 10:45
co ma w składzie Włodka, Robcia i Olę...
trudny
Obserwuj wątek
    • gph Re: Zagrałbym w zespole... 26.09.03, 10:54
      trudny2002 napisał:

      > co ma w składzie Włodka, Robcia i Olę...

      o tak. na przykład słynny weselny standart "biały lew"
      na jakimś miłym weselu. koniecznie na klarnecie.
      • trudny2002 Re: Zagrałbym w zespole... 26.09.03, 10:57
        Klarnet to jakoś mi klezmersko brzmi, a nie wprowadzałbym elementów
        sugerujących aż tak wprost, że ma to związek z określoną wybraną grupą...
        przepraszam :gronem
        trudny
        • woczekiwaniufiaska Re: Zagrałbym w zespole... 26.09.03, 11:02
          goście będą jacy będą, jesli jeszcze będą.
          no ale nie dla gości wesele sie robi

          młodzi jak to młodzi, panna się urżnęła i na miejsca chce się mieniać
          • trudny2002 Re: Zagrałbym w zespole... 26.09.03, 11:03
            Ale na pochyłe drzewo takiej pannie lżej...nie?
            trudny
            • woczekiwaniufiaska Re: Zagrałbym w zespole... 26.09.03, 11:05
              takiej pannie to wyjątkowo łatwo


              z pochyłego drzewa
              • trudny2002 Z pochyłego, to i 26.09.03, 11:07
                Salomon nalać potrafi. Nawet bywa że z pianą...na uściech
                trudny
                • woczekiwaniufiaska Z pochyłego w każda stronę 26.09.03, 11:26
                  trudny2002 napisał:

                  > Salomon nalać potrafi.

                  prosto do celu

                  nie krzywo
                  • trudny2002 Re: Z pochyłego w każda stronę 26.09.03, 11:28
                    z pełnego to i nie krzywo. Bo i po co.
                    trudny
                    • woczekiwaniufiaska Re: Z pochyłego w każda stronę 26.09.03, 11:33
                      z pełnego to można na wszystko

                      aliści
                      to nihiliści
                      • trudny2002 szu, szu, szu... 26.09.03, 11:40
                        jesiennie tak alisci i wkoło tyle liści,
                        że nawet adwentyści,
                        a z nimi baby tyż Ci
                        szuraja jakby radzi
                        i licza kto posadzi
                        drzew nowych jeszcze kupę
                        i niech całują w czoło ,
                        a będzie nam wesoło...
                        trudny
        • Gość: Hetero Sapiens Re: Zagrałbym w zespole... IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.09.03, 11:30
          Jesli tylko klarnet zaczyna brzmiec klezmersko - natychmiast wymienic go na
          saksofon sopranowy.
          • trudny2002 Re: Zagrałbym w zespole... 26.09.03, 11:32
            Bo jak wiadomo wśród klezmerów soprany nie występują. No chyba , że Soprano
            Izaak...
            trudny
            • Gość: Hetero Sapiens Re: Zagrałbym w zespole... IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.09.03, 11:37
              A Jan Garbarek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka