Dodaj do ulubionych

Wolność od i do palenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 09:49
Autor z tego co można wywnioskować zatrzymał się w rozwoju na poziomie 12-latka.

Tak, samochody szkodzą. Szkodzą też noże, leki, broń termojądrowa, heroina, interwencje medyczne czy zdrowa żywność. Autor w swoim chorym i pozbawionym logiki felietonie próbuję zapomieć o prostym fakcie.

Samochody umożliwiają poruszanie się. Dzisiejszy świat nie mógłby istnieć bez samochodów gdyby nagle znikły. Podobnie z nożami - mimo zabójstw, ataków i gróźb, czym kroilibyśmy chleb? Tak, przedmioty użyteczne są niebezpieczne.

Natomiast papierosy? Gdzie jest wartość użytkowa smażenia paczki dziennie? Jakie korzyści, oprócz narkotycznego haju i zaspokojenia uzależnienia, przynosi wciąganie tej smoły do płuc? Czy poprawia koncentrację jak kawa? Nie sądzę - wystarczy dwie godziny w pracy bez możliwości aplikacji żeby głód był tak silny że aż widoczny na zewnątrz.

Jakie jeszcze mamy korzyści? Może podobnie jak samochód pomaga nam się przemieszczać? Czy może zwiększa naszą wydolność płuc tak, że zamiast wsiadać do samochodu żeby przejechać 1km idziemy sobie na piechotę? Nie wydaje mi się.

Denerwują mnie tacy którzy uważają że mają nadane przez Boga i konstytucję prawo trucia mnie swoimi efektami ubocznymi zażycia. Szczerze nie obchodzi mnie co biorą. Wolałbym żeby zamiast tytoniu brali heroinę, najlepiej dożylnie. Przyjemniejsze, nie truje nikogo wokół i szybciej wykańcza. A kiedy uzależnieni od tytoniu z trzęsącymi się rękoma narkomani będą krzyczeć, wrzeszczeć i domagać się kolejnej działki z kiosku ja pójdę sobie nad łąkę, wyjmę książkę i zjem domowej roboty zielone ciasteczko z marihuaną. Ot.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka