Dodaj do ulubionych

Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja?

31.07.08, 15:47
Postanowiłam napisać swoją opinie na temat Straży Miejskiej w Krakowie, aby dać Wam możliwość wypowiedzenia się, może wreszcie ktoś to zauważy!!

Ponieważ nie chce być gołosłowna napisze jakie ostatnie wydarzenie skłoniło mnie do takiej opinii na ich temat.

Na ul. Sławkowskiej w Krakowie, zaraz za skrzyżowaniem z ul. Basztową, idąc prawą strona ulicy (w stronę rynku) w odległości 4-6 metrów za skrzyżowaniem można znaleźć budkę telefoniczna TPSA. Budka od kilku dni stanowi w mojej opinii zagrożenie dla idących wąskim chodnikiem krakowian i tłumów turystów. Konstrukcja budki uległa zmianie. Ustawiona frontem do chodnika, jest ona teraz po bokach osłonięta przeźroczystymi skrzydłami. Jest na nich jedynie znaczek TPSA. Każdy kto idzie chodnikiem bliżej jego krawędzi, i nie wie, ze tam jest przeszkoda, nie zauważy przeźroczystej ściany, i dostanie nią w twarz! Osłonki budki wiszą nad chodnikiem – ściślej mówiąc w poprzek trasy.
No cóż, przyznam otwarcie, nie jest to katastrofa, ale zagrożenie. Postanowiłam jednak poinformować o tym fakcie Straż Miejską. Uznałam, że są oni organem, który może zgłosić to w odpowiednie miejsce.
Zadzwoniłam pod numer 12/4110045 (30-07-08 godz. 19:35). Odebrał oficer dyżurny. Opisałam dokładnie sprawę budki, prosząc o pomoc – zrobienie czegokolwiek, żeby budka nie była już zagrożeniem. Nawet naklejenie czegokolwiek na skrzydle rozwiązało by problem. Budka była by widoczna! Oficer dyżurny przyjął zlecenie.
Kilka minut później (30-07-08 godz. 19:41) oddzwonił do mnie ktoś ze SM. Nie przedstawił się, powiedział tylko, ze dzwoni w spawie budki telefonicznej. Przez pierwszą co najmniej minutę nie dał mi dojść do głosu, dwukrotnie musiałam stanowczo przerywać, aby móc coś powiedzieć. Usłyszałam, ze nie posiadam kompetencji, żeby oceniać czy budka stoi dobrze, czy źle. SM się tą sprawą nie zajmie. Usłyszałam również, ze gdybym tą budkę zdewastowała, wtedy by się tym zajęli. Osoba oddzwaniająca zapytała czy uszkodzone są drzwi budki – samo to pytanie świadczyło o kompletnym _niezrozumieniu_ problemu. Zapytałam więc – w końcu dopuszczona do głosu – kto jest nadzorcą takiej budki? Kto kontroluje czy ona stoi poprawnie. W efekcie dowiedziałam się, ze powinnam się skontaktować z Zarządem Dróg i Transportu w Krakowie pod całodobowym numerem telefonu.
Podziękowałam za informacje, której uzyskanie wymagało wysłuchania ok. 4-5 minut krzyczenia na mnie. Całą rozmowę musiałam się bronić jak przestępca, który śmiał zgłosić cokolwiek do SM.
Zadzwoniłam, zgłosiłam, Pan powiedział, ze zrobi co może, nic nie obiecuje. I ja nie wymagam, żeby ludzie rzucili się jak dzicy, bo budka źle stoi.

Jeśli ktoś potrzebuje więcej szczegółów – wiem z kim rozmawiałam, musiałam zadzwonić tam jeszcze raz i zapytać kto był tak miły żeby na mnie krzyczeć przez 5 minut.
Uważam cała sprawę za żenadę! Po co oni są, wlepiać mandaty za to, ze pieski robią kupki. Sprawa bezpieczeństwa NAS – to dotyczy NAS – już ich nie interesuje. A co gorsza, nie wydaje mi się, żeby nawet debilna zgłoszona sprawa na SM powinna powodować możliwość wyładowania się funkcjonariusza na człowieku, który naprawdę chciał tylko, żeby w jego mieście było bezpiecznie.
A oto ich obowiązki – nie pomyliłam się zgłaszając to do SM:
UCHWAŁA NR CXIV/1165/06 Rady Miasta Krakowa z dnia 5 lipca 2006 r. w sprawie nadania Regulaminu Straży Miejskiej Miasta Krakowa paragraf 6:
„1. Do zadań Straży, poza określonymi ustawą o strażach gminnych, należy w szczególności: (…)
3/ podejmowanie działań dla ograniczenia zjawiska niszczenia mienia publicznego,(…)
5/ informowanie właściwych służb o stwierdzonych nieprawidłowościach stanu nawierzchni jezdni i ciągów pieszych (…)
17/ przeprowadzanie doraźnych kontroli tematycznych wynikających ze skarg i wniosków mieszkańców Miasta Krakowa,(…)
2. Straż jest zobowiązana m.in. do(…)
4/ zawiadamiania właściwych służb o innych zagrożeniach dla życia i zdrowia, bądź mienia,(…)”

Obserwuj wątek
    • emplo Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 31.07.08, 16:00
      SM to najbardziej niepotrzebna instytucja mundurowa w Polsce.

      Przynajmniej nikt inny kto moglby ze Straza Miejska wygrac mi do glowy nie
      przychodzi :-)
      • dobry_obserwator Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 31.07.08, 16:03
        > SM to najbardziej niepotrzebna instytucja mundurowa w Polsce.

        Wiesz, myślałam, że właśnie do takich spraw się powinni nadawać. Uprawnień za
        wiele nie mają - ale najbardziej to im brakuje: CHĘCI POMOCY - a są przecież do
        tego powołani!

        Pozdrawiam,
        • klaczkafiglaczka Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 31.07.08, 18:46
          Na forum nieraz opisywaliśmy jak fatalnie funkcjonuje SM i nic nam z tego nie przychodzi. Pytanie - co trzeba zrobić, by te służby wreszcie zaczęły pracować jak dzieje się to w wielu innych miastach? Sądzę, że pewna liczba osób powinna podać sprawę w formie pisma do Prezydenta Miasta. Można też zainteresować nią gazety czy TV. Ja sama swego czasu pisałam do Komendanta SM gdy funkcjonariusze przegięli pałę. I nic. SM przyjmuje zgłoszenia i niby wysyła patrole, ale jak dotąd ani ja, ani znajomi zgłaszający nie doczekali się interwencji (dyżurni strażnicy nie są więc chyba rozliczani ze swej pracy).Znajoma dziennikarka napisała o funkcjonowaniu SM do tegoż Komendanta i w nawet dostała jakąś oklepaną dopowiedź meilem, ale nadal nic się nie zmienia. Zwłaszcza w kwestii prewencji. Pijaki szczą gdzie popadnie, bezdomni kradną co się da z ulic, budki tel. i śmietniki zagrażają zdrowiu, psy i ludzie wpadają do studzienek, z których znikają pokrywy, wandale mażą po ścianach i przystankach, zwierzaki kupkają na chodnikach i placach zabaw... Kto chce ujrzeć SM w Krakowie, powinien udać się przed Urząd Miejski na Grodzkiej; tam są ze swymi autami funkcjonariusze. Zawsze kilku plus pojazdy... Można też zawiesić na latarni ogłoszenie, to przylecą do ciebie natychmiast, żeby pociągnąć cię do odpowiedzialności karnej; albo wyprowadź na skwerek pekińczyka czy mopsa bez kagańca, zaraz się znajdą gotowi do akcji (fakt ciekawszy tym bardziej, że pieski tej rasy nie noszą kagańców nawet w USA czy Niemczech, bo na co to założyć?). Możesz człowieku zaparkować gdzieś na chwilę w okolicach Plantów i też się pojawią z blokadą kół i bloczkiem mandatowym. Tak więc imają się wyłącznie dochodowej a lekkiej i niekłopotliwej interwencji. I tak działają radośni, bo nikt ich nie mobilizuje do właściwej pracy.
          • emplo Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 31.07.08, 19:26
            Zainspirowany tym watkiem na forum wyslalem dzisiaj do SM maila z kilkoma
            pytaniami, odnosnie pracy funkcjonariuszy. Glownie chodzi mi o bardzo wybiorcze
            zakladanie blokad na kola samochodow w okolicy Lubicz/Rakowickiej.

            Upatrzyli sobie skurczybyki dwa/trzy miejsca, reszte olewaja. Nie wazne, ze
            kobieta z wozkiem nie ma jak przejsc chodnikiem, albo auto zaparkowane na
            pasach/skrzyzowaniu.

            Ciekawe co odpisza...
            • dobry_obserwator Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 01.08.08, 10:21
              Dziękuje Wam bardzo za wszelkie opinie.
              Wszystkich którzy mają inne spostrzeżenia czy uwagi na temat Straży Miejskiej w
              Krakowie i jej działania zachęcam do opisania konkretnych sytuacji. Może ktoś
              wreszcie to zauważy!!!! Potrzebujemy zdecydowanych konkretów, to, że źle
              działają wiemy - dajcie przykłady!

              Nie umiem obiecać, ze to się na coś zda, albo, ze to coś zmieni, ale wysłanie
              posta nie jest trudne, a może uda się to sprawą kogoś zainteresować.

              Pozdrawiam, dzięki wielkie, miłego dzionka :)
              • amii2 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 01.08.08, 12:15
                W lipcu w ciągu jednego dnia na tel. SM dzwoniłam ja, mieszkanka bloku obok, mój szef (dwa razy). Chodziło o pijaków i ich chamskie wyczyny przed oknami. Za każdym razem przyjmowano zgłoszenie i NIKT się nie pojawiał. Pijaki oszczali skwerek, zostawili porozbijane butelki i inne atrakcje; siedzieli, zaczepiali przechodniów i chlali przez dwie godziny...
                Tak w ogóle, to zacytuję pismo "gotowca", który Straż przysyła jako odpowiedzi do obywateli:
                "Informuję, że Straż Miejska prowadzi stałe działania interwencyjne w rejonie opisywanym(...). Niestety na chwilę obecną rejon powyższy nie jest obsadzony strażnikiem rejonowym lecz poruszone kwestie zostaną wpisane do zadań strażników rejonowych z rejonów ościennych co pozwoli na znaczące zwiększenie liczby patroli w rejonie. Pragnę również zwrócić uwagę, iż w przypadku jakichkolwiek zachowań naruszających normy prawne można interweniować całodobowo pod numerem alarmowym Straży Miejskiej tel. 986 (...)".
                I - jak powiadał Jan Tadeusz Stanisławski, satyryk - to by było na tyle, do widzenia Państwu.
                • marwika63 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 02.08.08, 16:14
                  Straż Miejska nie chce przyjmować takich zgłoszeń. Oni twierdzą,że
                  do takich zdarzeń jak głośne zachowanie, burdy, niszczenie mienia
                  itp. ma przyjeżdżać policja. Że to policja jest od załatwiania
                  takich spraw. Gdy interweniowałam (dawno to było) w Strazy Miejskiej
                  w sprawie głośnego zachowania się w środku nocy sąsiadów (studenciki
                  jak zwykle) , to Straż odesłała mnie do Policji.
                  No i chyba lepiej , bo panowie z Policji przyjechali i zrobili
                  porządek z rozbawionym towarzystwem. Wlepili im mandat i to
                  poskutkowało. Mnie się wydaje ,że jednak przed policyjnym mundurem
                  ludzie czują większy respekt , niż przed Strazy Miejskiej, której
                  niestety nie traktuje się poważnie.
          • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 03.08.08, 20:45
            Zostały tylko wspomnienia po tym jak można działać. Komendant Adam
            był tylko pół roku a wszyscy widzieli jak Straż Miejska
            działa.Mimo ,ze było dwa razy mniej strazników i samochodów byli
            widoczni.I to wtedy gdy byli potrzebni,prawie co weekend wzmocnione
            patrole strażników patrolowały okolice dyskotek w centrum oraz
            osiedlowe alejki,placyki i uliczki. W ciągu miesiąca powstał
            specjalnie wyszkolony referat który tylko tym się zajmował.A nikt
            nie biegał za babcią z pieskiem bo zapomniała smycz zapiąć albo za
            studentką z ulotką. Wtedy wszyscy rozumieli po co są. Teraz po dwa i
            pół roku tyko wspomnienia po tym zostały,nikt nie słyszał o
            wzmożonych działaniach w soboty. Zamiast hucznie zapowiadanej grupy
            szybkiego reagowania jest referat d/s ulotek, iście piorunujące
            priorytety. A sukcesem staje się skontrolowanie dworca kolejowego.
            Od dwóch lat dziennikarze pisza o brudzie na dworcach i wreszcie
            obudzili sie i UJAWNILI WIELE NIEPRAWIDŁOWOSCI(komunikat ze strony
            int.)Zarządca został poczony ze ma sprzątać!!!!Co za fantastyczna
            skutecznośc po dwóch latach, medal komuś się za to należy.
            Myślałem,że to sen a to jawa ,śpiący Królewicze i Królewny jednak są
            i powiadają na okrętkę jak to się pocą co by tu zrobić. Trzeba się
            mocno natrudzić aby wymyslić że Straż jest tylko od wykroczeń.Trzeba
            naprawdę wyjątkowo nie czuć tej pracy aby tego nie widzieć co
            wszyscy widzą. Wczoraj wieczorem ze świeczką nie mogłem znaleźć
            strażników bo przecież wolna sobota i ludzie niech siedzą w domach a
            nie plątaja sie po mieście. Ale w stałym miejscu był patrol i niech
            ktoś zgadnie czym się zajmował,pytanie za 100 pkt.
            Przykładów setki można by mnozyć ale odpowiedź bedzie jedna że
            wszystko jest idealnie bo przecież Nieomylny nie może przyznać się
            do błędów.A wiadomo,że myslenie jest ciężkie więc po co sobie tym
            zaprzątać głowę?
            • liv52 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 03.08.08, 21:58
              Straż miejska jest od pilnowania porządku i czystości w mieście a
              nie od kontroli dyskotek w Krakowie. Bezpieczeństwo zostawmy
              Policji. Do tego została powołana. I bardzo dobrze że straż coraz
              bardziej aktywnie zwalcza ulotkarzy i "walczy" z właścicielami psów
              które to tonami zanieczyszczają odchodami miasto. Kraków to nie słup
              ogłoszeń ani wychodek dla zwierząt. A nowa rzecznik sm jest bardzo
              miła. Wie co mówi, nie to co poprzedniczka.
              • klaczkafiglaczka Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 03.08.08, 23:56
                Liv52... pomyśl! (chyba że jesteś ze SM to zwalnia cię funkcjonariuszu z myślenia sądząc po wielu strażnikach) Jest wiele tańszych metod na zwalczanie psich kup i ulotkarzy. Ludzie piszą tu nie jakieś science fiction, ale mówią o realiach, sprawach, które trzeba szybko i sprawnie przeanalizować by miasto było czyste i bezpieczne. No i w wypowiedzi powyżej nie chodzi o kontrolowanie dyskotek a o pilnowanie porządku w pobliżu, żeby mordobicia i dewastacji nie było.
                • liv52 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 04.08.08, 07:18
                  klaczkafiglaczka napisała:

                  > No i w wypowiedzi powyżej nie chodzi o kontrolowanie dyskotek a
                  > o pilnowanie porządku w pobliżu, żeby mordobicia i dewastacji nie
                  było.

                  Od pilnowania porządku na dyskotekach aby uniknąć mordobicia i
                  dewastacji jest POLICJA. Nie wiem dlaczego o tym zapominasz. Ty
                  naprawdę nie wiesz do czego powołana została SM dlatego te dziwne
                  żale i niezrozumienie. Od zwalczania chuliganerii jest POLICJA.

                  Piszesz również ze jest wiele tańszych metod na zwalczanie psich kup
                  i ulotkarzy. Podaj zatem parę. Z ciekawością nie tylko ja je poznam.
                  Opatentujemy je nie tylko w Krakowie ale i na terenie całego kraju.
                  Niech SM zajmie się tym do czego powołana została tj dbaniem o
                  czystość i porządek a policja niech zajmie sie bezpieczeństwem w
                  mieście a lekarze leczeniem ludzi.
              • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 04.08.08, 19:51
                Chyba jasno było napisane ,kontrole w okolicach dyskotek. To nie tylko prawo ale i obowiązek Straży. Chyba że ktoś znów zapomniał do czego jest powołany "OCHRONA SPOKOJU I PORZĄDKU W MIEJSCACH PUBLICZNYCH" oraz "ZAPOBIEGANIE POPEŁNIANIU PRZESTEPSTW I WYKROCZEŃ" ustawa o strażach gminnych,szkoda że nie znana kierownictwu Straży.
                Prościej oczywiście zatrzymywać samochody na ul.Anny,niż pilnowac porządku na ul. Szewskiej gdzie krzyki,picie alkoholu,używanie słów wulgarnych,zakłocanie ciszy nocnej i porządku jest na porządku dziennym a właściwie nocnym. A toć ponoć wykroczenia więc mówienie iż zostawmy bezpieczeńtwo Policji jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem, świadczącym o braku profesjonalizmu i pomyleniu zawodu.
                Co do wypowiedzi przedstawicielki Straży kilka słow z prasy bieżącej.
                "Można by ten fakt uznać za wielki sukces, tyle tylko że stwierdzony przez strażników miejskich stan na dworcach nie jest żadną nowością, a ze śmieciami i dewastacją pasażerowie borykają się od lat". "I miejmy nadzieję,ze nie trzeba bedzie czekać na tę rekontrolę tak długo jak na samą kontrolę".Coś poźno ktoś się budził z letargu. A liv52 moze wyjaśni, skoro Straż jest od pilnowania czystości dlaczego przez ostatni rok nie zauważyła tego brudu.
                Można odnieść wrażenie że ktoś zrobił kupkę bawiąc się ulotkami,tylko ze smród z tego idzie na całą Polskę.

    • sajaka Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 01.08.08, 12:53
      hehehe... SM tak ma... Co prawda jestem b. młoda, ale widziało się co nie co.
      Kiedyś wiedziałam jak SM zwiało na widok dresów w parku niedaleko mojego bloku,
      a jak już ktoś szedł z pieskiem bez smyczy, czy kagańca to jest zawierucha w ich
      wydaniu. Między moimi znajomymi nie raz się wspominało, że z policja łatwiej
      dogadać się (,czyli nakłonić do upomnienia), niż ze Strażą Miejską, a mieszkam w
      Nowej Hucie, gdzie podobno niebezpiecznie... po prostu trzeba umieć poruszać się
      i rozmawiać.
    • ketni Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 01.08.08, 18:29
      Przykład zwykle idzie z góry. Co tu się dziwić, obecne nieudolne kierownictwo
      nie potrafi nic zrobić dla mieszkańców.Pomyliło im się w głowach że są po to by
      karać mieszkańców a nie im pomagać.Zamiast łapać złodziei szukają ulotki,
      zamiast pacyfikować szalejącą młodzież na osiedlach szukają drobnych
      pijaczków.Zamiast pilnować porządku zakładają blokady. Dość tego wyrzucania
      pieniędzy w błoto.Wywalić natychmiast odpowiedzialnych za takie działania na
      szkodę Miasta.
    • janusz.wiaterek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 01.08.08, 22:22
      Witam Państwa. Z uwagą zapoznałem się z Państwa opiniami na temat
      funkcjonowania Straży Miejskiej Miasta Krakowa. Opisane
      nieprawidłowości będą przedmiotem postępowania wyjaśniającego i
      jeżeli zostaną potwierdzone,strażnikom zwrócona zostanie uwaga na
      niewłaściwe wykonywanie obowiązków służbowych. Chciałbym zapewnić,
      iż przywiązuję ogromną wagę do jakości realizowanych i podejmowanych
      interwencji przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej, dlatego też
      uprzejmie Państwa proszę o tego typu krytyczne sygnały i
      spostrzeżenia. Będę za nie ogromnie wdzięczny i obiecuję, że każda
      ze spraw przez Państwa zgłoszonych nie pozostanie bez echa. Straż
      Miejska ma służyć mieszkańcom Krakowa,służyć właściwie i w sposób
      oczekiwany przez społeczeństwo. Działać zdecydowanie i konsekwentnie
      dbać o porządek publiczny w mieście w oparciu o obowiązujące
      przepisy prawa,w ścisłej współpracy z mieszkańcami Królewskiego
      Miasta Krakowa.
      Zapraszam tym samym "dobrego_obserwatora" i innych odwiedzających
      to forum do dzielenia się swoimi uwagami bądź bezpośrednio na mój
      adres mailowy komendant@strazmiejska.krakow.pl bądź też o
      dokonanie wpisu w Księdze Gości na naszej stronie internetowej
      www.strazmiejska.krakow.pl Na wszystkie poruszane wątki i tematy z
      zakresu działań Straży Miejskiej oraz poprawy porządku publicznego w
      Krakowie odpowiem osobiście. Służę również Państwu swoją osobą,w
      siedzibie Komendy przy ul.Dobrego Pasterza 116 we wszystkie dni
      robocze, po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu godziny spotkania.
      Wierzę,iż z Państwa pomocą i na skutek Państwa spostrzeżeń nasza
      krakowska Straż Miejska funkcjonować będzie sprawniej i co
      najważniejsze-skuteczniej rozwiązywać problemy naszych mieszkańców.
      Wszystkim nam przecież zależy na poprawie porządku i bezpieczeństwa
      w naszym pięknym Mieście–co do tego nie mam wątpliwości.
      Pozdrawiam wszystkich i raz jeszcze zachęcam do współpracy.

      Janusz Wiaterek
      Komendant Straży Miejskiej Miasta Krakowa
      • klaczkafiglaczka Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 02.08.08, 13:22
        Mam nadzieję, że Pan Komendant przejrzał także archiwum tego forum, bo sporo uwag i żali jest nadal aktualna.
        Dorzucę jeszcze jedno: w ostatnich latach problemem w mieście są przyjezdni (latem zwłaszcza) bezdomni, którzy koczują na przystankach i w parkach. Piją, sikają gdzie popadnie, słodko lulają na ławkach i w krzakach, kradną i żebrzą gdzie się da. Sama widziałam kilka dni temu jak SM przeszła koło Galerii Krakowskiej obojętnie tuż obok zasikanego, śmierdzącego lumpa i spokojnie poszła dalej. Ludzie nie korzystali z przystanku, na którym drzemał; trzymali się z dala, ktoś nawet zwrócił strażnikom uwagę, ale nawet się nie obejrzeli...
        SM w Krakowie często nie przybywa z odsieczą, bo - "nie ma wolnego samochodu patrolowego". No pewnie, bo część aut stoi w różnych miejscach. Wewnątrz zaś posilają się strażnicy, niczym w amerykańskich filmach o gliniarzach... a, no i stoją te auta pod UM. :D Po co do interwencji auta i dlaczego w innych miastach widzi się patrole piesze a nawet rowerowe? Jak się SM wrzuci na rowerki, będzie to zdrowsze dla nich samych a i test na kondycję jak się patrzy! Mieszkańcy miasta i przyjezdni mają powoli dość i SM straciła swe dobre imię w Krakowie. Szkoda, bo znam miasta, w których cieszy się zaufaniem publicznym. Mam nadzieję, że da się je odbudować w naszym pięknym mieście, czego Panu i Wszystkim Mieszkańcom życzę.
      • ketni Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 02.08.08, 14:15
        Sprawność jak pisze prasa jest porażająca albo przerażajaca.
        Niedawny przykład:"Marta Cieśla podkreśla też że kradzież to przestępstwo,wiec powinno być zgłaszane policji, a nie straży miejskiej, która interweniuje przy wykroczeniach". Dla przypomnienia chodziło o pobicie i okradzenie na Plantach.Nic dodać, nic ująć postawa i tłumacznie godne podziwu,już mieszkańcy wiedzą na kogo mogą liczyć.
        • marwika63 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 02.08.08, 16:21
          A może by tak w końcu sprezyzować jakie obowiązki ma Straz Miejska.
          Konkretnie. Ma sie zajmować tym i tym. Żeby nie było niedomówień. Bo
          teraz większość interwencji jest cedowana na Policję.
          • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 11.08.08, 22:35
            marwika63 napisała:

            > A może by tak w końcu sprezyzować jakie obowiązki ma Straz Miejska.

            "W końcu"??? Ustawa o strażach gminnych ma 11 lat a o Policji jest jeszcze
            starsza.
        • kailinka.czerwona Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 02.08.08, 22:01
          Panie Komendancie, czy to prawda że przedstawicielka Straży tak sie wypowiedziała? Jeżeli tak czy Pan zgadza sie z tym czy też nie? Mam nadzieję,że zależy Panu na porządku oraz dobru Krakowa i wyjaśni to Pan.
        • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 11.08.08, 22:34
          Kradzież (z pobiciem) nie jest przestępstwem?
          DO ścigania sprawców przestępstw nie jest powołana Policja?
          Więc co KONKRETNIE nie podoba Ci się w tej wypowiedzi?
          • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 14.08.08, 16:21
            spokojny.zenek konkretnie to nie wiesz co mówisz.
            zobacz na stronę Straży np:08.08.2008 strażnicy zatrzymali sprawcę
            kradzieży,22.07.2008 strażnicy zatrzymali sprawce kradzieży itp itd.
            To co bredzisz, że od ścigania sprawców przestępstw jest Policja?to raz mogą a
            raz nie mogą? A zapytaj kto w Straży bardzo opowiadał, że konieczna jest zmiana
            profilu działania i zwiększenie roli Straży w zakresie poprawy
            bezpieczeństwa?Pewnie nawet nie wiesz bo skąd, że istnieje Uchwała Bezpieczny
            Kraków i konkretne segmenty zostały wpisane w zadania Straży Miejskiej.Ale kto
            to pamięta co obiecywał jak woli teraz nagradzać za ukaranie opiekuna psa, który
            zrobił kupkę.Ciekawe czy ukarzą także tego co zrobił kupkę tłumacząc, że Straż
            jest tylko od wykroczeń a od łapania złodziei jest tylko Policja.
            • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 14.08.08, 17:31
              obserwator.trzy napisał:

              > spokojny.zenek konkretnie to nie wiesz co mówisz.
              > zobacz na stronę Straży np:08.08.2008 strażnicy zatrzymali sprawcę
              > kradzieży,22.07.2008 strażnicy zatrzymali sprawce kradzieży itp itd.
              > To co bredzisz, że od ścigania sprawców przestępstw jest Policja?

              Nie bredzę, lecz stwierdzam niesporny fakt.
              To, że przy wykonywaniu swoich obowiązków strażnicy miejscy (nie tylko w
              Krakowie) dokonują także ujęcia sprawców przestępstw jest także faktem
              powszechnie znanym - z corocznych sprawozdań możesz się dowiedzieć, ile jest
              takich przypadków. Nie zmienia to jednak faktu, że ściganie sprawców przestęstw
              ustawowo należy do Policji, nie do straży gminnej (miejskiej).

              > A zapytaj kto w Straży bardzo opowiadał, że konieczna jest zmiana
              > profilu działania i zwiększenie roli Straży w zakresie poprawy
              > bezpieczeństwa?

              Na ten temat dyskutuje się odkąd straże w ogóle istnieją. Jest o jednak materia
              ustawowa.

              > Ciekawe czy ukarzą także tego co zrobił kupkę tłumacząc, że Straż
              > jest tylko od wykroczeń a od łapania złodziei jest tylko Policja.

              To, że straż jest od wykroczeń to kwestia decyzji ustawodawcy podjętej w 1994 a
              podtrzymanej w 1997 i przy nowelizacja ustawy. Jeżeli ci się to nie podoba -
              zwróć się do swojego posła. Nie miej jednak pretensji do kogoś, kto próbuje
              takich jak ty poinformować o obowiązującym stanie prawnym.
              • nardic Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 14.08.08, 18:54
                Martusia,weź nie pitol.Pracuję w Straży ponad 10 lat i takich głupot jeszcze nie
                słyszałem.Czekamy aż ktoś zadzwoni i zgłosi że doszło np do kradzieży bo mamy
                potem świetny wynik.A Ty pleciesz że My nie od tego.Przez Ciebie śmieją się z
                Nas na mieście albo Nas rozwiążą. Wiemy ze lubisz być gwiazdą ale miej litość bo
                na wszystkich idzie opinia.To ze jesteś ulubienicą Długiego już wystarczy.
                Mielenie jęzorem i robienie się na rudo aby przypodobać się byłoby komiczne
                gdyby nie to że jest żałosne.Daj spokój bo już mamy tego dość i za chwilę
                zrobimy strajk włoski aby pokazać co o tym sądzimy.
                Długi ps liv51 weź się wreszcie do roboty a nie siedź na laptoku.Twój jedyny
                sukces to ze 30 telefonów do dyżurnego że masz świetny wynik ,ulotkę wiszącą na
                słupie.Puknij się w głowę,kto normalny dzwoni o 1 w nocy zgłosić ulotke, można w
                dzień znaleźć ich tysiące na każdej ulicy a Ty udajesz bohatera.
                • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 14.08.08, 21:35
                  To było do mnie? Ale ja nie mam na imię Martusia, nie robię się na rudo i nie
                  znam żadnego Długiego. Choć się domyślam, o kogo może chodzić :))))))))))
              • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 17.08.08, 20:31
                spokojny.zenek
                Tłumaczysz jak zwykle nie na temat.A w czym problem aby jak zwykle podnieśc słuchawke telefonu i wysłać patrol w celu ujęcia sprawcy kradzieży?Tłumaczenie,że ściganie w takim przypadku sprawców przestepstw nalezy do Policji zasługuje na nominację do absurdu roku!
                Trzeba sie nieźle napocić aby to wymyślić,gratulacje:-)
                Weź w koncu do ręki ustawę o stażach gminnych, gdzie tam pisze że Straż jest od wykroczeń?A jak wół stoi natomiast iż powinna pełnić służebną rolę wobec społeczności lokalnej.A tłumaczenie iż winne sa temu są przepisy nazywa się popularnie nieudolnością.
                • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 22.08.08, 19:22
                  obserwator.trzy napisał:

                  > Tłumaczenie,że
                  > ściganie w takim przypadku sprawców przestepstw nalezy do Policji zasługuje na
                  > nominację do absurdu roku!

                  Skieruj swe żale do Sejmu. SM prawa nie tworzy. Obowiązujące przepisy są jasne.
                  Skontaktuj się ze swym posłem.

      • elfiefigle Niech Pan Komendant przyjrzy się temu... 02.08.08, 18:16
        że zgłoszenia są przyjmowane, po czym nikt nie robi niczego. Nie chodzi zaraz o jakiś wydział kontroli wewnętrznej, ale najwyraźniej Strażnicy nie są rozliczani z tego, co i jak robią. Warto sprawdzić, jak FAKTYCZNIE interweniowali w sprawach, których sie podjęli - czy to są osoby na właściwym miejscu. To ma być instytucja zaufania publicznego, zatrudniająca odpowiedzialnych ludzi. Nie każdy najwyraźniej nadaje się na Strażnika Miejskiego.
      • ketni Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 05.08.08, 21:58
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5558447,Lapowka_albo_mandat_za_zle_parkowanie.html
        I znów sukces, przez kilkanaście lat nic a teraz aż dwa wyniki na raz.A Shrek to był ulubieniec kogoś na górze na wierchuszce to i pokazał co potrafi. Dość już tego skompromitowanego kierownictwa.
      • free.helmut Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 06.08.08, 18:35
        ciekawe skąd często słychać powiedzenie ze rudy jest fałszywy a ryży
        zawsze?jasne,pisać tylko na mila bo odpiszą ble ble ble.obłuda,nieudolność i
        łapówkarstwo wszystko do pary.gdyby ktoś honor miał dawno by sam odszedł dla
        dobra tej instytucji.
      • kailinka.czerwona Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 07.08.08, 17:11
        Smutne ,zadałam Komendantowi tylko jedno krótkie pytanko i nie doczekałam się odpowiedzi.Piękne słowa o służeniu swoją osobą rozbiły się o jakżesz prostą sprawę.Łatwo rzucać słowa na wiatr ale trudniej coś zrobić. Już w tej chwili nie mam wątpliwości kto w tej dyskusji ma rację i dlaczego jest tak źle jak jest.
    • dobry_obserwator dziękuje za wszystkie opinie :) 04.08.08, 10:35
      Dziękuje serdecznie wszystkim, którzy znaleźli chwilę, i postanowili napisać
      swoją opinie. Mam nadzieje, ze w jakiś sposób poczuliśmy wszyscy, ze mówienie:
      "to nic nie da", i "tak nikt nie zareaguje" robi nam samym krzywdę. Jeśli
      myślimy tak wszyscy, nic wokół nas nie zmieni się na pewno!
      Proponuje opisanie spraw, na tyle dokładnie jak się da i przesłanie ich - może
      coś się stanie ??
      Osobiście, nie do końca w to wierze - ale heloooo - nie uwierzymy jak się nie
      przekonamy!

      Panie Komendancie - prośba do Pana - może nie zawsze trzeba czekać na oficjalną
      skargę. Może warto kontrolować pracę funkcjonariuszy.
      Rozmowy telefoniczne są nagrywane - może warto posłuchać paru wyrywkowo???
      Może to Pan powinien nas zapytać, czy jesteśmy z usług SM zadowoleni. My
      Krakowianie jesteśmy Waszym klientem, a o klienta się dba!

      W krajach europy służby porządkowe działają sprawnie, lepiej niż u nas. Ale czy
      by tak było gdyby się od nich tego nie wymagało ?? Kto ma wymagać jak nie MY,
      to My im płacimy: "Pan płaci, Pani płaci". To dla nas je powołano!
      Ja wiem jedno, będę wymagać, i nie będę się biernie przyglądać jak wszyscy
      mówią: tak zawsze było, tego się zmienić nie da, zostaw to, oni tak działają.
      Oczywiste, ze krucjaty nie wytoczę, ale nie chcę się biernie przyglądać jak
      ludzie powołani do bycia "strażnikami miasta" błędnie pojmują regulamin swojej
      pracy.
      To naturalne, ze na co dzień czasu wiele nie mamy, ale apel: nie pozwalajcie się
      strażnikom zbywać, macie swoje prawa, żądajcie uzasadnienia pisemnego odmówienia
      pomocy, pokażcie im, ze nie tak łatwo się Was pozbyć. Jeśli Wam nie mogą pomoc,
      powinni skierować Was do odpowiednich służb – ba, sami powinni inne służby
      poinformować:
      „2. Straż jest zobowiązana m.in. do(…)
      4/ zawiadamiania właściwych służb o innych zagrożeniach dla życia i zdrowia,
      bądź mienia,(…)”

      Dziękuje jeszcze raz. Pozdrawiam wszystkich. Pozostałych zachęcam do wypowiedzi,
      jeśli chcecie w tym wątku, jeśli nie jest to problem, piszcie do Komendanta.

      Panie Komendancie, dziękuje za wypowiedź i słowa, które mam nadzieje zwiastują
      jakiś pozytywny proces poprawy.
      Jeśli chodzi o sprawę opisaną przeze mnie - wszelkie potrzebne informacje, żeby
      ją zbadać są w poście.

      Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich,

      Agnieszka



      • obserwator.trzy Re: dziękuje za wszystkie opinie :) 04.08.08, 20:21
        Problem tylko jest czasami jak ktoś wyznaje zasadę"Żaden klient właściwie nie wie co chce" a tak niestety bywa.Smutne jak można zapomnieć po co się jest i komu się służy.Dziwne,że ktoś nie zna pojęcia nadzoru, przecież rozmowy z mieszkańcami właśnie są nagrywane a odpowiedzi podpisuje Komendant albo ktoś z upoważnienia.To też nie da się zrobić przynajmniej poprawnie a nie opowiadać bajek i składać deklaracje bez pokrycia?
        Czy to normalne że o tych sprawach wiedzą wszyscy na forum tylko nie zauważa tego czynnik decyzyjny?
        Może jednak warto wytoczyć krucjatę pod hasłem NORMALNOŚCI aby to co jest standartem w Europie oraz innych miastach stało się chlebem powszechnym w Krakowie. Nie stójmy bezczynnie tylko piszmy o takich wszystkich przykładach.
        • henio56 a mnie jest żal strażników miejskich 05.08.08, 08:47
          jeżeli nowo zatrudniony funkcjonarusz dostaje umowę na czas
          określony, a jego kompetencje są oceniane po ilości nałożonych
          mandatów karnych oraz wnioskach do Sądów Grodzkich, to czego można
          spodziewać się po takich ludziach ? taki nowicjusz musi się wykazać
          za wszelka cenę, bo inaczej nie przedłużą mu umowy o pracę,
          natomiast starszy stażem t6ez musi karać bo inaczej nie dostanie
          premii. Denerwują mnie interwencje SM udających Policję
          zatrzymujacych kierowców z lotu ptaka tzw. lizakami . Natomiast brak
          jakiegokolwiek zangażowania i wniosków SM co do zmian organizacji
          ruchu, chodników zagrażających życiu i zdrowiu, usytuowania np.
          miejsc postojowych, ustawiania znaków drogowych, braku koszy na
          śmieci na ulicach i przy sklepach, interwencji w sprawie brudu na
          chodnikach ulic nie sprzątanych przez dozorców kamienic, czy też
          odpadających tynków i zaniedbanych fasad kamienic.
          Szczególnie polecem zwrócenie uwagi na lokalizację przejść dla
          pieszych, bezpośrednio na linii zatrzymania pojazdów na
          skrzyżowaniach. np. ul Śląska / aleje Słowackiego , Batalionu Skała
          AK / Krowoderskich Zuchów itp.

    • lucky333 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 06.08.08, 22:58
      Witam wszystkich, którzy zabrali głos na temat SM, szczególnie te
      osoby, które wypowiadając się mają chęć poprawy funkcjonowania tej
      instytucji.
      Dla mnie osobiście najstotniejszą kwestią jest problem nacisków
      mandatowych. Uważam, iż nie jest to wykładnik wzrostu poczucia
      bezpieczeństwa mieszkańców Krakowa, ani wykładnik wzrostu zaufania
      do tej instytucji. Niestety kwestia "punktów" czyni ze strazników
      osoby "niepełnosprawne w swoich działaniach", niewykorzystujace
      swoje możliwości i czas spędzony na służbie.
      Moim zdaniem Straż Miejska Krakowa nie potrafi wykorzystać swoich
      możliwości i zapewne wielu atutów, tj.: duży kontakt ze
      społecznością lokalną - co powinno budować relację: instytucja -
      mieszkaniec. Oczywiście, po to strażnik miejski ma możlwość w
      przypadku wykroczeń nakładania mandatów aby osoba popełniająca
      wykroczenie UśWIADOMIŁA SOBIE, ZDAŁA SOBIE SPRAWE, z popełnionego
      czynu. Niestety, najcześciej podczas interwencji, nawet tej
      mandatowej, nie dochodzi do uświadomienia osobie, któa popełniła
      wykroczenie, że jej zachowanie np.: może przeszkadzać sąsiadom, że
      postój pojazdem w tym miejscu niesie za sobą konsekwencje w postaci
      możliwości potrącenia pieszego, który musi przejść jezdnią. Tych
      argumentów najczęściej brak podczas interwencji. Prawdą jest
      opisywanie przez osoby na forum o pewnym "mechanicznym, roboczym
      podejściu" do sprawcy wykroczenia. Większość pracowników, myśląc
      sobie, że przecież to jednorazowa interwencja, nie zdaje sobie
      sprawy z tego, że dla sprawcy wykroczenia jest to "wyjątkowe
      spotkanie". Strażnik na co dzień ma kontakt z wieloma osobami, co
      przysłania mu podjęcie refleksji, że każde następne wykroczenie
      popełnia ktoś inny.
      Kolejnym problemem są statystyki, które ogarnęły już chyba wszystkie
      nasze dziedziny życia. Wszedzie posługujem się procentami i liczbami
      i niestety to na ludzi działa. Pokazywanie ile czego, a przecież
      możnabyłoby podejść nie ilosciowo do sprawy ale jakościowo.
      Ważniejszym byłoby, jak piszą forumowicze zajecie się
      stałymi "wykroczeniowcami" - osobami bez stałego meldunku,
      bezdomnymi którzy często są bardziej nastręczającym probleme dla
      mieszkańca, niż przypadkowy przechodzień, który popełnia wykroczenie
      porządkowe (oczywiście nie uważam że powinno się tego nie zauważać).
      Kolejną kwestią jest uswiadomienie sobie, że instytucje, które w
      swoich zadania powołane są do ochrony spokoju i porządku publicznego
      nie powinny liczyć na zyski. Zyskiem jest bezpieczniejsze miasto,
      zadowolenie mieszkańców, wzrost poczucia bezpieczeństwa oraz pełne
      zaufanie do takich instytucji. Nie da się zarobić na takich
      instytucjach. Niestety zawsze trzeba dokładać, gdyż tak jest
      zbudowany system.
      Chyba te ostatnie zdanie jest głównym hamulcem w rozwoju tak ważnej
      istytucji lokalnej jaką jest Straż Miejska.
      Rozpisałem się trochę jednak podchodząc odpowiedzialnie do swojej
      pracy, przykro mi jest, że tak niewiele dzieli tę instutucję od
      zmiany. Wystarczy podzcas szkolenia i rekrutacji zwrócić uwagę na
      słowo "dojrzałość człowieka, wartość, cel pracy".
      Pozdrawiam i oczekuję na kilka zdań. Moze kogoś z osób funkcyjnych
      SM.

      • dobry_obserwator Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 08.08.08, 12:10
        Do lucky333: nie wydaje mi się, żeby powielanie tych samych tematów miało sens.
        Dzielenie wątków sprawi, ze nie wszyscy trafią w odpowiednie miejsce.

        Jeśli ktoś chce się wypowiedzieć na temat Straży Miejskiej, ma sugestie które
        mogą jej prace usprawnić, oczekuje od SM jakiejś konkretnej pomocy - piszcie
        śmiało!!

        Jak widać, jest to widoczne, może nie zawsze ktoś Wam odpisze, ale może się
        zastanowi, pochyli nad tym.

        Zachęcam wszystkich do mówienia o SM, jeśli każdy pomyśli, ze to nic nie da i
        nic nie zrobi - nic się nie stanie. A tak przynajmniej będzie wiadomo, ze nie
        jest to przypadek odrębny, ze po prostu jest wiele argumentów i spraw które
        krzyczą o usprawnienie funkcjonowania SM.

        Pozdrawiam,

        Agnieszka
    • dobry_obserwator SM - działają - przeczytajcie!!! 08.08.08, 14:41
      Witam wszystkich którzy się tu wypowiedzieli, tych którzy śledzą wątek, i
      każdego kto tu zagląda :)

      Zakładając ten post, nie miałam wiele wiary w to, ze cokolwiek pozytywnego się
      stanie. myślę ze bardziej liczyłam na wyżalenie się.
      Wątek ten został zauważony przez Pana Komendanta Straży Miejskiej. Napisał on na
      w jednym z postów, ze obiecuje się zająć wyjaśnieniem sprawy.

      Dziś otrzymałam telefon, on samego Komendanta, z wyjaśnieniami dotyczącymi
      opisanej szczegółowo w pierwszym poście mojej sprawy.
      Moje zgłoszenie zostanie rozpatrzone. Przeproszono mnie również za niesłuszne
      zachowanie funkcjonariusza.
      Dziękuje Serdecznie, i pozdrawiam Pana Komendanta.

      Apel do wszystkich: nie pozostawiajcie spraw, które Waszym zdaniem są nie
      odpowiednio podjęte, piszcie na stronę SM lub bezpośrednio do Komendanta (tak
      prosił w poście napisanym przez siebie). Ja chce wierzyć, ze to coś może zmienić.
      Jeśli im nie pomożemy wyeliminować niedociągnięć - sami zrobią to wolniej, lub w
      ogóle nie zrobią - nie będą wiedzieć, ze coś nie działa poprawnie.


      Jeszcze raz wszystkim dziękuje, pozdrawiam,

      Agnieszka




      • felix_macierewicz Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 08.08.08, 19:18
        przeprosili Cię na odczepnego aby nie ciagnąć tematu. Dlaczego swoje
        spostrzeżenia musimy zgłaszać bezpośrednio panu Komendantowi ?
        Rzecznik prasowy zapewne czyta to forum, zobaczyby czy zareagują
        odnośnie złego usytuowania przejść dla pieszych w rejonie skrzyżowań.
        • liv52 Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 08.08.08, 19:27
          Po to straż miejska ma stronę internetową aby za pośrednictwem
          strony internauci mogli zgłaszać swoje uwagi i spostrzeżenia. To
          chyba nie budzi wątpliwości. Trudno też wymagać aby rzecznik prasowy
          przesiadywał przed monitorem kompa i szukał po wszelkich możliwych
          forach informacji i spostrzeżeń dot porządku i bezpieczeństwa.
          • klaczkafiglaczka Re: Jak komuś zależy na należytym pełnieniu służby 08.08.08, 19:50
            to powinien się interesować opiniami i sygnałami obywateli. Funkcjonariusz, komendant, rzecznik prasowy i inni - mają obowiązek dowiadywania się o potrzebach, wnioskach i skargach mieszkańców, także za pośrednictwem mediów! I właściwego reagowania. Ten wątek i posty pokazują, że SM niewłaściwie pełni służbę w Krakowie. I ci, którzy tu się wypowiadają, chcą wpłynąć na poprawę działania SM. Rzecznik prasowy KAŻDEJ instytucji ma obowiązek śledzić doniesienia medialne dotyczące tejże instytucji, której interesy reprezentuje.
            Prawo prasowe. (Dziennik Ustaw z 7 lutego 1984 r.) Rozdział 1 Przepisy ogólne. Art. 1.i dalsze.
            • liv52 Re: Jak komuś zależy na należytym pełnieniu służb 08.08.08, 21:27
              Masz rację. Ale też jej nie masz. Doniesienia medialne to nie
              wypowiedzi internautów na forach internetowych. Choć wypowiedź pana
              komendanta wykazuje że jednak śledzi się to co się wypisuje. I
              najważniejsze. Reaguje się.
      • obserwator.trzy Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 08.08.08, 23:12
        Jeśli czujesz się świetnie,nie martw się to minie-Prawo Bolingsa.
        To tylko pozory które nic nie zmieniają bo problemów jest setki a na to już nikt nie ma czasu.Chyba osoby na dole rozumieją pewne prawidła znacznie lepiej niż na górze.Bo ktoś stworzył zły system który nie może działac prawidłowo.Ktoś jest zaślepiony cyferkami,sprawozdaniami,raportami,bezsensowną biurokracją a nie skutecznym i uczciwym działaniem.Mozna z uznaniem czytać słowa np Lucky333 który jak widać czuje powołanie do tego zawodu.Ale betonowa czapa nie pozwoli na wykorzystanie takich mysli bo wstyd się przyznac że na dole są znacznie lepsi.Daremne wysiłki nielicznych chcących poprawić obraz społeczny i medialny Strazy, przez złe zarządzanie wszystko jest niweczone.A codziennie obraz rzeczywistości jest coraz smutniejszy. "Turystów witają libacje i śpiący na ławkach. Latem Planty zamieniają się w knajpę i sypialnię pod chmurką.W ciepłe dni grupki osób z butelkami z winem,wódką lub piwem gromadzą się na ławkach przy alejkach. Pijacy często zaczepiają przechodniów prosząc o pieniądze które zbierają na alkohol.Miasto powinno zabać o swój wizerunek. Turystów nie mogą witac takie widoki"-przekonuje Przewodniczący Komisji Praworządnosci Rady Miasta Krakowa.Dziennik Polski 6.08.
        Dla każdego to widoczne tylko nie dla zaspanego kierownictwa Straży.
        Oczywiście łatwiej dostrzec samochód przyjezdnego który zaparkował samochód w miejscu zabronionym i załozyć blokadę niż użerać się z nietrzeźwymi.Dumny Rzecznik chwali się nawet ze załozono o 128% blokad wiecej niż w ubiegłym roku.A tylko cicho pominieto o ile procent spadła ilośc interwencji wobec pijących. Ale co tam manipulacja jest na porządku dziennym wiec czym sie przejmowac,papier wszystko przyjmie.
        • liv52 Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 09.08.08, 13:13
          Beton na szczęście został juz przez nowe kierownictwo rozwalony. A
          statystyczki i raporty to były ulubionym narzędziem byłego zastepcy
          Pawła D. Dziś jako główny specjalista ds krzaków jest obiektem
          śmichów chichów przez strażników. Ten to dopiero był beton. Albo ten
          cwaniak Jerzy M. Prywatny folwark sobie urządzili ze Straży. Takiego
          bałaganu i chaosu jaki po sobie zostawili nie ma w żadnej innej
          jednostce. Mistrzostwa świata w niekompetencji. Do dziś wyprowadza
          się jeszcze liczne nieprawidłowości i uchybienia. Szczęście całe że
          ze straży zniknęli opóźniacze rozwoju tej straży. Dostali kopa w
          cztery litery. Szkoda tylko że o parę lat za późno. Byłoby mniej
          strat. Dziś przesiadują na forum i piszą bzdury na temat swojej
          byłej jednostki, szkalując ją gdzie się tylko da i angażując w
          przeszłości w to zaprzyjaźnionych dziennikarzy. Co rusz próbowano
          pisać i narzekać o pseudoaferach w SM a statystyki 1,5 roku temu
          były powaznym argumentem miały wykazywać "jak to jest źle w
          jednostce". Dziś w straży zapanował porządek, są procedury, są
          przepisy, są i też wyniki działań SM i normalna atmosfera pracy.
          Dziś już te statystyki nie są w smak ? Wszystko to pokazuje że SM
          zaczyna działać lepiej i skuteczniej choć na pewno całkowicie nowe
          kierownictwo musi jeszcze popracować np nad tymi uchybieniami które
          zgłaszają mieszkańcy chociażby na tym forum. Paronastoletnich
          nieprawidłowości w pracy strażników nie da sie usunąć w parę
          miesięcy. Ktoś piszący bardzo dziś nie lubi statystyk. Krytykuje je,
          bowiem widać na ich przykładzie doskonale że SM wzięła się wreszcie
          do roboty. Chociaż ze strony internetowej SM Kraków można wyczytać
          dane za lipiec:
          Ogółem strażnicy miejscy w miesiącu lipcu 2008 r. ujawnili 13 868
          wykroczeń, co daje wzrost o 34,5 % do analogicznego okresu ubiegłego
          roku, pouczyli 8 748 osób, skierowali 542 wnioski o ukaranie do
          sądu, natomiast wobec 4 578 osób zastosowali postępowania mandatowe,
          w trakcie których nałożyli grzywny na łączną kwotę 456 422 zł.
          Największy wzrost podejmowanych interwencji nastąpił w kategoriach
          dotyczących obyczajności publicznej (o 53,1 %), wykroczeń przeciwko
          urządzeniom publicznym (o 41,3 %), bezpieczeństwu w komunikacji (o
          29,2 %) oraz porządkowi i spokojowi publicznemu (o 24,4 %). Ponadto
          znacznie wzrosła ilość wystawionych wezwań i informacji dla
          kierowców nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów (o 75,2 %) oraz
          założonych blokad na koła pojazdów zaparkowanych w sposób niezgodny
          z przepisami ruchu drogowego (o 51,8 %). W dużym stopniu zwiększyła
          się liczba osób odwiezionych do izby wytrzeźwień, bo o 82,4 %.
          W miesiącu lipcu liczba ujawnionych wykroczeń w poszczególnych
          kategoriach kształtowała się następująco:
          art. 51 kw - zakłócanie spokoju i porządku publicznego - 523 (wzrost
          o 38,4 %),
          art. 88 kw - prowadzenie na drodze publicznej lub w strefie
          zamieszkania pojazdu bez wymaganych przepisami świateł - 98 (wzrost
          o 104,2 %),
          art. 92§1 kw - niestosowanie się znaków i sygnałów drogowych - 3943
          (wzrost o 27,8 %),
          art. 97 kw - inne wykroczenia drogowe - 1788 (wzrost o 32,8 %),
          art. 99§1 kw - zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia - 259 (wzrost o
          78,6 %),
          art. 141 kw - używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym -
          656 (wzrost o 54 %),
          art. 143 kw - utrudnianie korzystania z urządzeń przeznaczonych do
          użytku publicznego - 139
          (wzrost o 71,6 %),
          art. 144 kw - niszczenie roślinności - 181 (wzrost o 43,7 %),
          art. 145 - zaśmiecanie miejsc dostępnych dla publiczności - 1714
          (wzrost o 39 %),
          niedopełnienie przez właścicieli nieruchomości obowiązków utrzymania
          czystości i porządku wynikających z ustawy i uchwały - 284 (wzrost o
          20,9 %).

          A za okres I półrocza :
          Straż Miejska Miasta Krakowa dokonała podsumowania działalności w I
          półroczu br. W opisanym okresie wykonano łącznie 28 494 służby
          patrolowe, z czego 1867 wykonanych zostało wspólnie z Policją. W
          porównaniu z analogicznym okresem roku 2007 liczba wykonanych służb
          wzrosła o 23%. Jak wyjaśnia Komendant Janusz Wiaterek, jest to
          bezpośrednim efektem podjętych działań, w dziedzinie polityki
          kadrowej i płacowej, które doprowadziły do zahamowania
          niekorzystnego zjawiska odchodzenia ze służby pracowników straży.
          W tym okresie strażnicy Straży Miejskiej Miasta Krakowa ujawnili
          łącznie 74 563 wykroczenia. W porównaniu do analogicznego okresu
          roku 2007 oznacza to wyraźny wzrost (o 40,6%). 23 177 sprawców
          ukarano mandatami karnymi, wobec 2193 skierowano wnioski o ukaranie
          do Sądu, udzielono 49 193 pouczenia. Wzrost ujawnionych wykroczeń
          wynika nie tylko z większej liczby wykonanych służb, lecz przede
          wszystkim z rosnącej efektywności pracy strażników i wykazywanej
          przez nich inicjatywy. Do priorytetowych zadań straży należą
          działania związane z wykrywaniem, reagowaniem i zapobieganiem
          wykroczeniom związanym z zakłócaniem spokoju i porządku publicznego,
          nieprzestrzeganiem zakazu spożywania napojów alkoholowych,
          niszczeniem urządzeń użytku publicznego, naruszaniem obyczajności
          publicznej, zagrożeniem bezpieczeństwa osób i mienia. Ogólna liczba
          ujawnionych naruszeń w powyższym zakresie w okresie I półrocza 2008
          r. wyniosła 28 306. W porównaniu do I półrocza roku 2007 oznacza to
          wzrost o 26%. Straż Miejska Miasta Krakowa w okresie I półrocza 2008
          r. otrzymała łącznie 28 577 zgłoszeń interwencyjnych. W porównaniu
          do analogicznego okresu roku 2007 oznacza to wzrost ilości
          otrzymanych zgłoszeń interwencyjnych o 11,3%. Komendant pozytywnie
          ocenia tą tendencję. Świadczy ona o rosnącym zaufaniu mieszkańców
          wobec instytucji Straży Miejskiej. Wśród otrzymanych zgłoszeń,
          dominują zgłoszenia dotyczące wykroczeń przeciwko:
          - bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji - 9409, tj. 32% całości,
          - porządkowi i spokojowi publicznemu - 3037, tj. 11% całości,
          - przepisom o utrzymaniu czystości i porządku - 2807, tj. 10%
          całości,
          - urządzeniom użytku publicznego - 2049, tj. 7% całości,
          - bezpieczeństwu osób i mienia - 1034, tj. 3,6% całości.
          cd - www.strazmiejska.krakow.pl/index.php?site=newsid&id=320

          Statystki należy umieć czytać. Wykazują one min aktywność i
          zaangażowanie strażników i nowego kierownictwa. Nie jest to w smak
          byłym pracownikom kierownictwa tej jednostki którzy brednie wypisuja
          na tym forum, podczepiając się pod mieszkańców i podgrzewając
          temat.
          • don.pedroo Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 09.08.08, 14:32
            karamba
            ale komuś puściły nerwy,dopiero w spodniach musi mieć narobione.
            Cyferkami by zabił jakby mógł ale póki co to się ośmiesza.
            • liv52 Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 09.08.08, 15:23
              Ingarden powiedział kiedyś, że ktoś całkowicie głupi nie może
              realizować świata wartości. Głupi ludzie za to nie cierpią
              psychicznie przez swoją głupotę. Słowa współczucia don.pedroo.
              • don.pedroo Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 09.08.08, 16:02
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=80688771&v=2&s=0

                parę opinii ziomali w sam raz do tematu
          • amii2 Re: No ubaw jak za dawnych lat... 09.08.08, 18:52
            "W tym roku obsiano w naszym PGR 72 hektary kapustą a więc o 14 hektarów więcej niż w ubiegłem roku (...) przy owocnej współpracy z POM zużyto na ten cel o 11,8 % paliw płynnych mniej".
            Analizując wszystkie wątki jak ni ma właściwej interwencji patroli tak ni ma. A lumpy jak są w centrum tak są. A śmieci jak śmierdzą, tak śmierdzą. A SM jak była zadowolona tak jest.
            Co do umiejętności pracy ze statystyką, to brak w wywodzie tzw. łącznika krytycznego, czyli np. ilości patroli miejskich działających w danym miesiącu a procentowej wartości interwencji (np.w tym pouczeń i wystawionych mandatów) bo same cyferki g.... mówią zwykłym zjadaczom chleba.
          • obserwator.trzy Re: SM - działają - przeczytajcie!!! 10.08.08, 19:04
            Oj,boli prawda i trzeba znaleźć winnych choćby i to były krasnoludki.
            To może parę przykładów,ciekawe czyja znów będzie to wina?
            "Policjanci zamiast strażników. Dzielnica wykupi dodatkowe patrole policji w
            miejscach zagrożeń, gdzie potrzeba wzmożonej opieki. Nie byliśmy zadowoleni z
            dotychczasowych patroli Straży Miejskiej i zamiast jej chcemy teraz powierzyć to
            zadanie policji" komentuje Przewodnicząca Dzielnicy.Dziennik Polski.
            Jak widać dobre samopoczucie ma tylko kierownictwo Straży Miejskiej.Kto za to
            odpowiada,jeden z błyskotliwych zastępców komendanta czy znów Radni
            Dzielnic,Radni Miasta,dziennikarze, poprzednicy i następcy?
            Odkąd Straż istnieje nie było takiej kompromitacji.Ale sukcesy tego geniusza są
            bardzo liczne. Może pochwalić się także rekordzistą w łapówkach,prawie setka
            łapówek jego podwładnego to fantastyczny wynik, nie do pobicia. Strażnika
            łapówkarza przecież osobiście głaskał po głowie,nawet jak pijany przyszedł do
            pracy to dobrotliwie pogłaskał go po głowie żeby sie mu krzywda nie stała.Ma
            jeszcze parę podobnych sukcesów ale ze jest dobrym kumplem kogo trzeba to
            wszystko mu wisi ale do czasu!!
            Widać ciężkie zaślepienie statystyką, czym gorzej tym lepiej. Niech se rosną
            tylko słupeczki, choć czasem ktoryś się przewróci i pacnie w zacną głowę.Czym
            więcej jest wandalizmu,picia,wrzasków,chamstwa i wulgaryzmów to tym lepiej bo
            słupeczki ładnie wyglądają.A`że to wbrew logice i teoriom kryminologii to
            niestotne, czym sie przejmować.Wszyscy się pukają w głowę pytając kto wymyślił
            system że strażnicy rejonowi mają przynosić coraz więcej interwencji. A co tam
            że piszą iż strażnicy są po to aby pomagać, jak wykroczenia mają być i
            koniec.Niech się żaden nie warzy zaprowadzić porządek bo nie będzie interwencji
            i problem.Cóz jakby to rozdwojenie jaźni,papier sobie, życie sobie.A kto by się
            przejmował np Panami w stanie wskazującym pracujących od rana do nocy na
            parkingach i pobierających haracze od mieszkańców za parkowanie w płatnej i
            pilnowanej strefie, np na Podzamczu,Asnyka, itp.A kto by sie przejmował młodymi
            agresywnymi brysiami wychodzącym z dyskotek jak łatwiej za rogiem zatrzymać
            samochód i mieć szybki wynik? A kto by pracował w nocy jak trzeba chodzić za
            pudelkiem a jak zrobi kupkę to mandacik dla dziadziusia i będzie premia.
            Myslałem,że wszystko to zły sen ale to sama przykra prawda, szkoda że dla
            niektórych niewidoczna.
    • zaholec Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 10.08.08, 16:37
      Witam

      miałem, jak większość tu obecnych, złe zdanie o Straży Miejskiej.
      Jeszcze kilka lat temu byłem gorącym orędownikiem zlikwidowania tej
      służby.
      Minęło kilka lat, podrosłem, zdobyłem wiedzę. Teraz już inaczej
      oceniam pracę Strażniczek i Strażników Miejskich. Poznałem lepiej
      zares ich kompetencji, możliwości kadrowe, sprzętowe oraz priorytety
      wyznaczone tej służbie.
      Narzekacie Państwo na brak patroli; jest za mało strażników w
      porównaniu do zapotrzebowania. Stan osobowy jest, niestety, mocno
      ograniczony. Jednym z powodów jest wynagrodzenie strażnika....
      Narzekacie Państwo na brak reakcji wobec chuliganerii na Szewskiej.
      Widzałem nie jeden raz taką reakcję, temu służą patrole mieszane
      (między inymi).
      Narzekacie na zakładane blokady (nie patrzą, że nie da się przejść).
      Odholowanie auta może mieć miejsce wyłącznie w przypadku zagrożenia
      życia. Straż Miejska nie może ot tak sobie odholować auta
      zaparkowanego nieprawidłowo. Niestety (kolejne... )

      Kto z Was zauważył zlikwidowane wysypisko śmieci w Lesie Wolskim?
      Kto z Was policzył pijaczków, obsranych i obrzyganych, odwożonych do
      izby wytrzeźwień?
      Kto z Was znajduje czas by wezwać Strażników?
      Kto z Was zadał sobie trud dokładnego i wnikliwego zaznajomienia się
      z problemami kadrowymi, sprzętowymi, finansowymi SM?

      Jak większość dyskusji ta również pozbawiona jest woli obiektywnej,
      merytorycznej rozmowy. Opieracie swoje opinie na zdarzeniach
      jednostkowych. Szkoda.
      Straż Miejska może być bardzo pomocna, wystarczy poznać jej
      kompetencje i wymagać tego co się da zrobić. Trzeba zadać sobie trud
      poznania możliwości SM.


      Od jakiegoś czasu korzystam z pomocy Strażników, odkąd wiem co im
      wolno, jestem bardzo zadowolony.


      pozdrawiam


      Żaholec
      Radny Dzielnicy III Miasta Krakowa
      • lucky333 Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 10.08.08, 21:46
        Witam
        Szanowny Panie Zaholcu
        Popieram pewne Pana spostrzeżenia i do kilku się odniosę:

        (...)Narzekacie Państwo na brak patroli; jest za mało strażników w
        porównaniu do zapotrzebowania. Stan osobowy jest, niestety, mocno
        ograniczony. Jednym z powodów jest wynagrodzenie strażnika....
        To prawda, jest nas zdecydowanie za mało i przenosi się to pośrednio
        na możliwości podejmowania interwencji. Otóż, jeżeli widzę grupę
        klku wyrostków to dbając o własne zdrowie i rozsądek nie podejmę
        interwencji gdyż wcześniejsze zawołąnie wsparcia liczyłoby się z
        potzrebą zciągnięcia patrolu nawet z innej dzielnicy. Gorzej, gdy
        okaże się że np z takiego zamieszania, interwencji, straznicy nie
        uzyskaliby zadnych punktów tylko np skutecznie zareagowali
        doprowadzając do rozejścia się zgrupy. Byłoby mnóstwo pretensji,
        poco, nie warto, przecież tyle jest emerytów, następnym razem
        zastanów się jak chcesz coś wezwać itd, itp. W tym momencie zamiast
        opisywanych głośno statystyk należałoby opisywać takie interwencjie
        i przypuszczam, ze wiekszosc strazników byłaby bardziej zadowolona z
        wykonywanych zadań niz bieganie za emerytami.

        Narzekacie na zakładane blokady (nie patrzą, że nie da się przejść).
        Prawda, ale przecież, można np. postarać sie o postawienie w tym
        miejscu słupków np. Lubicz. I pieszy byłby bezpieczniejszy i starz
        mogłaby w tym czasie podejmowac ważniejsze interwencjie. Autka z
        pewnościa nie stanęłyby za słupkami, jeśli tak to wtedy surowa kara.

        Odholowanie auta może mieć miejsce wyłącznie w przypadku zagrożenia
        życia. Straż Miejska nie może ot tak sobie odholować auta
        zaparkowanego nieprawidłowo. Niestety (kolejne... )

        Niestety z tym zagrozeniem życia to przesada.

        Kto z Was zauważył zlikwidowane wysypisko śmieci w Lesie Wolskim?
        Zlikwidowane wysypisko należy do obowiązku miasta (jesli to teren
        miasta), wysłanie informacji do zarządcy to nie jest wielka sztuka.
        Nie popadajmy w skrajny samozachwyt.
        Kto z Was policzył pijaczków, obsranych i obrzyganych, odwożonych do
        izby wytrzeźwień? Prawda, robi się z tym porządek na co dzień, jest
        ich mnóstwo. Izba nie daje rady;)

        Kto z Was znajduje czas by wezwać Strażników?
        Prawda, często widać setki okien dookoła ale nikomu nie chce sie
        poinformowac straz i popełnianych wykroczeniach porządkowych.

        Kto z Was zadał sobie trud dokładnego i wnikliwego zaznajomienia się
        z problemami kadrowymi, sprzętowymi, finansowymi SM?
        Z tymi problemami to bez przesady, jeszcze raz podreślam, omińmy
        etap statystyk. Problemy fifansowe jak najbardziej, wynagrodzenie
        zdecydowanie za małe dla kogoś sumiennego, zdecydowanie da duże dla
        kogoś punktowego.

        We wcześniejszych postach, i za to dzieki, zwrócono uwagę jeszcze
        raz na te chore procenty, statystyki, pomyślcie państwo ile czasu
        pracy zajmuje to komuś ...
        pozdrawiam
        P.S. Szkoda, że na tematy statystyk nie chciałby się wypowiedzieć
        ktoś, kto tego wymaga od unstytucji Straży Miejskiej, czyli po
        prostu Radni Krakowa, bo to nie jest wymysł tej instytucji, tylko
        tego, kto decyduje i istnieniu Straży Miejskiej.
        • zaholec Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 11.08.08, 07:23
          lucky333 napisał:

          > Prawda, ale przecież, można np. postarać sie o postawienie w tym
          > miejscu słupków np. Lubicz.

          Słupki są mocno, rzekłbym, upierdliwe :) Słupek należy stawiać w
          odległości 0,5 metra od krawężnika. Często, po prostu, szkoda
          przestrzeni chodnika.... różnie to bywa z tymi słupkami.

          > Kto z Was zauważył zlikwidowane wysypisko śmieci w Lesie Wolskim?
          > Zlikwidowane wysypisko należy do obowiązku miasta (jesli to teren
          > miasta), wysłanie informacji do zarządcy to nie jest wielka sztuka.
          > Nie popadajmy w skrajny samozachwyt.

          Wcześniej trzeba przeleźć parę metrów (kilometrów?) po lasach i
          krzakach, znaleźć zarządcę (co przy obecnym bałaganie w stanie
          prawnym nieruchomości jest często niełatwe) i skutecznie
          poinformować. Niby nic, a jednak jest czyściej :) Dla mnie to ważny
          aspekt pracy SM.


          pozdrawiam


          Żaholec
      • ketni Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 10.08.08, 22:36
        Szanowny Panie Żaholec
        Jesteś Pan Radnym dzielnicy III Krakowa czy Zabrza, bo na liście Radnych dz III w Krakowie Pana nie ma a chyba mandat i nazwisko Radnego nie jest utajnione?
        Lasek Wolski to też nie w tej dzielnicy a jak zauważono to teren miasta wiec sukces jest co najmniej niesmaczny.
        O problemach finansowych ,kadrowych sprzetowych Straży to już Pan lepiej nie pisz bo wiemy kto ciągle tylko narzeka i płacze że nic się nie da zrobić ,bo złe prawo a mało pieniędzy.
        • zaholec Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 11.08.08, 07:17
          Jestem radnym Dzielnicy III.
          Moje uwagi dotyczące innych rejonów Krakowa świadczą, w kontekście
          tej rozmowy, o tym, że mam świadomość, iż Kraków to nie tylko moja
          ulica.


          pozdrawiam


          Żaholec
          • klaczkafiglaczka Re: Szanowny Panie Radny 11.08.08, 13:11
            "nie pytaj, czy świat jest dumny z czynów władzy, zapytaj, co możesz jeszcze zrobić" te słowa Cycerona kieruję do Pana ku rozwadze. Ten mędrzec zaś był prawnikiem w Rzymie, który w jego czasach był miastem pełnym włóczęgów, zbrodni, rzezimieszków i prostytucji.
            Ten wątek ma pokazać, że jest jeszcze wiele do zrobienia. W kwestii wyposażenia SM to często się uśmiecham, bo jako osoba, która widziała spory kawał świata, w tym miasta polskie od Bałtyku po Tatry, widzę, że tylko w Krakowie strażnicy wożą tyłki autami jako patrole interwencyjne. Na ogół większość SM (Gdańsk, Olsztyn, Szczecin itd) zasuwa pieszo, tylko w razie potrzeby wzywajac patrolówkę (litry paliwa kosztują miasto!!!). Funkcjonowanie SM w Polsce znam także z innej strony, mieszkając czasowo poza Krakowem po kilka lat w różnych miastach i widząc czy korzystając z ich pomocy.
            Mieszkańcy nie bredzą i nie narzekają bez powodu. Między innymi Radni właśnie powinni mieć odpowiedzialny i poważny stosunek do wypowiedzi mieszkańców swojego miasta. Chcemy żyć w porządnym grodzie, nie na Dzikim Zachodzie. Po to płacimy podatki, na Straż Miejską i na diety radnych też.
          • ketni Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 11.08.08, 18:57
            Dziwny obyczaj że Radni podpisują się nie swoim nazwiskiem,zwyczaje jakby nowe.A zauważył Pan kilkadziesiąt wysypisk w Dzielnicy III w Krakowie ,prawie pod nosem Strazy Miejskiej? Ciekawe ile Pan zgłosił do Straży zamiast narzekania jak to trudno ustalic właściciela?pozdrawiam.
            • zaholec Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 11.08.08, 19:37
              Witam

              nie narzekam, zwracam tylko uwagę na to, że nie zawsze ustalenie
              zarządcy terenu jest łatwe. Zgłoszeń dokonywałem nie jeden raz.
              Dotyczyły wysypisk, źle parkujących samochodów, samochodów
              nieprawnie zajmujących miejsca dla osób niepełnosprawnych etc.
              Podpisuję się pod dokumentami, pismami. W necie korzystam z
              przysługującego mi prawa pewnej anonimowości. Tu nazywam się
              Żaholec, co nie zmienia faktu, że jestem Radnym Dzielnicy III. :)



              pozdrawiam


              Żaholec
              • obserwator.trzy Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 14.08.08, 16:39
                Panie Zaholec.
                To może warto zaglądnąć do Straży bo mają tam dostęp np do MSIPu a więc map i
                wypisów z rejestru gruntów. Czy kliknięcie myszką to tak wielki problem że "nie
                jest łatwe ustalenia zarządcy terenu"?Przez lata nie było problemu choć
                korzystało się mozolnego wyszukiwania na mapach danej działki, teraz jest
                problem bo wszystko jest w komputerze. Widąc nowe tzn "NIC SIE NIE DA ZROBIĆ",
                same problemy,to problem z ustaleniem,to problem z interwencją ale największy
                problem to z myśleniem!
                • spokojny.zenek Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 14.08.08, 17:32
                  obserwator.trzy napisał:

                  > Panie Zaholec.
                  > To może warto zaglądnąć do Straży bo mają tam dostęp np do MSIPu a więc map i
                  > wypisów z rejestru gruntów.

                  Ty byłeś kiedyś w Krakowie? A zastanawiałeś sie kiedyś nad strukturą
                  własnościową nieruchomości w Krakowie?
                  Zgaduję, że pierwsze tak, ale drugie nie.

                • zaholec Re: Jak se wezwiesz tak se zadziała :) 15.08.08, 09:39
                  obserwator.trzy napisał:

                  > same problemy,to problem z ustaleniem,to problem z interwencją ale
                  największy problem to z myśleniem!

                  Nie pisałem, że problem z ustaleniem zarządcy uniemożliwia pracę SM.
                  Faktem jest, że niektóre bazy danych, mapy itp. zawierają
                  nieaktualne dane. Czasami nie można skontaktować się z właścicielem
                  (emigracja, śmierć). W co najmniej kilku przypadkach toczy się
                  postępowanie spadkowe, a, jak wiemy, nie ma szansy na
                  odpowiedzialność zbiorową.
                  Strażnicy myślą ale dopóki nie będzie dobrego kursu jasnowidzenia
                  nie poradzą sobie z absolutnie wszystkimi sprawami :)


                  pozdrawiam

                  Żaholec
    • primum_non Re: dziękuję za aktywność 11.08.08, 22:25
      Na filmach zamieszczonych w internecie widać,że duża liczba osób nie utrzymuje
      uwagi przez 100% czasu.Jest to !typowe!,poza tym może być spowodowane
      przeszkodami,rozglądaniem się,śpieszeniem do tramwaju czy
      przeżyciami.Statystycznie wypadek po pewnym czasie może się zdarzyć
      każdemu.Takie konstrukcje są bezpośrednim zagrożeniem zdrowia i życia i powinny
      być usuwane.Sam zauważyłem wystające skrzynki metalowe na ścianach,które powinny
      być przynajmniej malowane w jaskrawych kolorach.Tablice drogowe i reklamy nie
      powinny wchodzić na chodnik i powinny być powyżej głowy spotykanych ludzi.Na
      przezroczystych elementach(drzwiach,szybach,lustrach) można umieszczać
      ostrzegawcze nalepki.
    • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 13.08.08, 19:43
      Bezpieczeństwo poprawi organizacja ruchu.Gazeta Krakowska
      :Rzecznik prasowy krakowskiej Straży Miejskiej zapytany o możliwość takiego
      oznakowania deptaka, mówi że w tej sprawie nic nie może zrobić"(słynne słowa
      ostatnio). "Potrzebne są przy Błoniach pewne ułatwienia, ale powinny się tym
      zająć odpowiednie służby. Straż miejska nie ma takich kompetencji".
      Fakt, brak kompetencji jest widoczny,więc może warto poczytać że do zadań nalezy
      m.in:
      UCHWAŁA NR CXIV/1165/06 Rady Miasta Krakowa z dnia 5 lipca 2006 r. w sprawie
      nadania Regulaminu Straży Miejskiej Miasta Krakowa
      paragraf 6:
      „1. Do zadań Straży, poza określonymi ustawą o strażach gminnych, należy w
      szczególności: (…)
      5/ informowanie właściwych służb o stwierdzonych nieprawidłowościach stanu
      nawierzchni jezdni i ciągów pieszych,stanu oznakowania (…)
      17/ przeprowadzanie doraźnych kontroli tematycznych wynikających ze skarg i
      wniosków mieszkańców Miasta Krakowa
      2. Straż jest zobowiązana m.in. do(…)
      4/ zawiadamiania właściwych służb o innych zagrożeniach dla życia i zdrowia,
      bądź mienia,(…)”
      I tak pomagają i działają,codziennie nowe fakty są szeroko opisywane.
      • lucky333 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 14.08.08, 14:02
        Witam, cóż, Rzecznik Prasowy to za wiele powiedziane ...
        Na razie to uczeń, po prostu mówi co mu karzą, bo przecież wyrażanie
        obiektywnych, rzetelnych oraz profesjonalnych myśli w tej
        instytucji wiąże się z tym, że następnym razem przydzielą Ci
        bezsensowne "inne" obowiązki wmawiając Ci, że TO MA SENS ;)
        p.s. OSOBIŚCIE SZKODA MI PANA NA TYM STANOWISKU ... MARNUJE SIĘ PAN
        TUTAJ
        • nardic Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 14.08.08, 19:06
          No mamy nawet trzech Rzeczników i efekt widać.Pani Rzecznik oddelegowana na
          Halicką( do szczególnych zadań), Nadrzecznik Martusia i Nowy Rzecznik którego
          jeszcze nie znamy a już współczujemy.Ciekawe czy to znów kumpel kogoś
          ważnego?Tyle nam Komendant naopowiadał że awansuje fachowców a Naczelnikiem
          zrobił Nam Zabrzanina.Kiero mówi że to świństwo ale co ma zrobić jak coś powie
          to wezmą Mu premię.Nowy Rzecznik nie ma pojęcia o Straży a jak słucha Martusi,
          która najlepiej podsłuchuje po drzwiami to na tym tak wychodzi.
    • liv25 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 15.08.08, 15:20
      Pawda jest taka, że Wiater przyszedł rozwalic poprzednią klikę.
      Udało mu się to w pełni. Ale zamiast zając się robotą od podstaw,
      stworzył nową gorszą klikę. Otacza się znajomymi - najpierw Raszpla
      teraz emeryt Buliński, resztę po prostu kupuje... (Pokuta, Gądek,
      Ulman, Cieśla, Gruber) zresztą na różne sposoby.
      Na Majchrowskiego sadzą się z każdej strony więc po wyborach nowy
      prezydent wy-jebie tę ekipę i znowu będzie jazda. A komendantem
      zostanie Ulman bo on zawsze spada na cztery łapy.
      Odnośnie łapówkarstwa to było zawsze i w SM i w Policji. Ale taki
      numer jaki odpierdo.lili ze Shrekiem dając mu upomnienie jak
      przyszedł na bani pomimo wniosku kiera o dyscyplinarkę to są sami
      sobie winni. A zwalanie winy na Janasa za brak nadzoru to jakaś
      paranoja!
      Ze strażniczym pozdrowieniem Ahuj!
    • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 17.08.08, 20:20
      "Kto powinien usunąc uciązliwy wrak" Gazeta wyborcza
      "Opuszczony samochód na osiedlu Kurdwanów stoi już ponad dwa lata, ale dotąd żadne odpowiedzialne służby jeszcze się nim nie zajęły.
      - Dziesiątki razy zgłaszaliśmy, że ten wrak tam stoi, zarówno do straży miejskiej, jak i spółdzielni mieszkaniowej.
      Opuszczone auto to audi na krakowskich rejestracjach. Ma wybitą szybę, jest uszkodzone.Jesteśmy bezradni. Teren, na którym znajduje się samochód, należy do spółdzielni mieszkaniowej. Właśnie ona ma obowiązek usunąć samochód. Jeżeli właściciel jest nieznany i nie da się wyegzekwować pieniędzy za jego usuniecie, spółdzielnia powinna zrobić to na własny koszt - mówi Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej. Dodaje, że jeśli spółdzielnia poprosi o skierowanie pisma do właściciela, miejscy strażnicy z pewnością pomogą"
      Jak zwykle "JESTESMY BEZRADNI" to jest standartowa odpowiedź a tu wystarczy tylko chcieć.Prawo o ruchu drogowym:
      Art. 50a. 1. Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub Policję na koszt właściciela lub posiadacza.
      Art. 1 ust.2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
      Jest rzeczą oczywistą że pojazd otwarty, z robitą szybą jest zagrożeniem bezpieczeństwa, szczególnie dla dzieci bawiacych sie w pobliżu. Ale tego nie potrafi zrozumieć kierownictwo Strazy które zamiast pomagać mieszkańcom biadoli,ze nic się nie da zrobić i odsyła do Spółdzielni,która może!!!sic
    • dobry_obserwator kampania SM - hasło: Straż Miejska - Święty spokój 22.08.08, 11:17
      Witajcie,

      Wczoraj usłyszałam o nowej kampanii reklamowej Straży Miejskiej. Ma ona poprawić
      wizerunek SM.
      Ciekawa jestem jak zareagują ludzie widząc plakat strażników z aureolą nad
      głową. Plakaty mają się pojawić w środkach komunikacji miejskiej.

      Wszystkim, którzy trafią na taki plakat ... miłych wrażeń :)


      Aga
      • klaczkafiglaczka Re: kampania SM - hasło: Straż Miejska - Święty s 22.08.08, 14:51
        No proszę, krytyka Straży dała efekty. Tylko nie takie, o jakie chodziło. Ciekawe, ileż to kosztować będzie ta kampania?
        • lucky333 Re: kampania SM - hasło: Straż Miejska - Święty s 27.08.08, 01:21
          Witam
          Szkoda, że niektóre osoby piszą tutaj dla wyładowania frustracji ...
          Co do kampanii SM, to powtórzę się. Dobry plakat czyli mówiąc w
          przenośni "piękne pudełko" nie jest w stanie zastąpić prezentu.
          Drodzy Twórcy tej kampanii, plakaty, choćby tworzone przez
          nalepszych, nie zmienią pracy strażnika. Powinny być one dodatkiem,
          potwierdzeniem zmian. Jednak w codziennej pracy tego nie widać,
          wciąż ważne są punkty. Niestety, hasło: "Straż Miejska i święty
          spokój" nie spowodowało jakiegoś zrywu w podejści do naszej
          codziennej pracy. Nie pociąga również za sobą zmian w codziennej
          służbie. Reasumując, wszystko pozostaje bez zmian. Nadmieniam, że z
          pewnoscią na co dzień więcej mieszkańców nie ma świętego spokoju
          przez SM niż ma ten święty spokój. Hasło nie trafione ...
          P.S. Być może ktoś z pomysłodawców usłyszał kiedyś komentarz
          skierowany do strażnika: "a dajże mi Pan święty spokój, czepiacie
          sie byle czego" i nieszcześnik zrozumiał go dosłownie;)
          Zmieniając temat ... Czy praca strażnika ma polegać na ciągłym
          informowaniu służb miejskich o śmieciach??? Napiszcie coś na ten
          temat. Osobiście uważam, że skoro właściciel prywatnej posesji grabi
          sobie liście jesienią w ogrodzie i pamięta o tym, to dlaczego SM ma
          przypominać o fakcie posprzątania terenów miejskich określonym
          służbom non stop. Przecież oni o tym doskonale wiedzą, tylko mam
          wrażenie, że jest taka polityka. Jeden mandat dla prezesa i problem
          byłby z głowy. Za to wiele głów posypałoby się. "Skoro SM nie
          informuje to my nie sprzątamy."
          A mielibyśmy z nimi w końcu swięty spokój.
          pozdrawiam
        • amii2 Re: kampania SM - hasło: Straż Miejska - Święty s 28.08.08, 17:37
          Ło matko!!!!!! Na przystankach przy Al. Pokoju widziałam dziś plakaty Straży Miejskiej. No wypas, panie dzieju, pełny wypas... heheheheheeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Na jednym z przystanków pańcia paliła papieroska przyglądając się owemu dziełu propagandy, na innym kilku młodych ludzi chichrało się z tego do rozpuku. Czyli - efekty jakieś są. ;)))))
          A teraz poważnie: na dole owego plakatu wyczytałam, że SM ma mieć pieczę nad pasażerami. Znaczy - komunikacja miejska jest na specjalnych łaskach, bo przecież SM - cytuję fragment rozmowy z dyżurnym 986, gdy prosiliśmy o pogonienie z pasażu handlowego meneli - "nie zajmuje się bezpieczeństwem firm".
    • swincuch_niemily Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 17:14
      Zastanawiam się, czy jako mieszkańcy Krakowa - mamy jakikolwiek wpływ na działalność Straży Miejskiej. Po paru latach obserwacji doszedłem do wniosku , że jest to przede wszystkim idealne miejsce dla przeróżnych synekur. Oni po prostu robią nie wiadomo dokładnie co, a ostatnio zamierzają wydać nasze podatki na poprawę swojego wizerunku (wiadomość oficjalna na stronie SM). Nasłuchałem się też od panów taksówkarzy wiele ciekawych wątków n.t. tzw Straży Miejskiej i traktowania ich jak świętych krów przez zarząd m.Krakowa. Nie wiem kompletnie do czego ta Straż jest potrzebna. Ich aktywność widzę jedynie przy wypisywaniu mandatów za parkowanie, lub (wyższy stopień aktywności) zakładanie blokad na samochody. Kilka razy zwróciłem się do tzw strażników o pomoc w uciszeniu kompletnie zapijaczonych i chamsko się zachowujących młodzieńców świeżo wypuszczonych z wojska. Było to w centrum Krakowa, w obecności turystów (ul.Floriańska). Za każdym razem słyszałem, że to nie należy do ich kompetencji. Co więc należy do ich kompetencji ? Tego dokładnie nikt nie wie. Płacimy na utrzymanie spacerujących sobie ulicami, dobrze odżywionych strażników, uzbrojonych w krótkofalówki i sprzęt bojowy. Byłem świadkiem, jak użyli go do zatrzymania i wypisania mandatu babci sprzedającej kwiatki. Podliczmy koszty... (oczywiście z nazych podatków) : samochody, etaty, pomieszczenia służbowe i efekt w postaci nękania mieszkańców za złe zaparkowanie. Po co nam ta żaba ? Dlaczego nie ma policji municypalnej, tak jak to jest w innych, cywilizowanych krajach ? Pewnym szokiem było dla mnie obejrzenie reportażu z Londynu, gdzie jeden pan policjant zna wszystkich ze swojego rewiru, codziennie robi obchód, rozmawia z mieszkańcami, wręcz przyjaźni się z nimi, i dokładnie wie czy dzieje się coś co mogłoby im zagrażać. Wie, że żyje z ich podatków....Nauczył się trochę mówić po polsku, bo mieszka tam sporo Polaków. Szok ? Nie, normalna sprawa w Anglii. Tylko u nas kultywuje się komunistyczne zachowanie władzy. Prawie 20 lat po upadku komunizmu obywatel nadal ma się bać "wadzy", która mnoży dla siebie etaty.
      • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 17:52
        swincuch_niemily napisał:

        > Zastanawiam się, czy jako mieszkańcy Krakowa - mamy jakikolwiek wpływ na
        działalność Straży Miejskiej.

        Mniej więcej taki, jak każdej innej służby miejskiej.

        > Nie wiem kompletnie do czego ta Straż jest potrzebna.

        To widać

        > Ich aktywność widzę jedynie przy wypisywaniu mandatów
        > za parkowanie, lub (wyższy stopień aktywności) zakładanie blokad na samochody.

        Jaki odsetek aktywnści straży stanowi to o łaskawie widzisz"? Dla ułatwiena
        dodam że w krakowskij straży tym się zajmuje bodaj 7 osób....

        > Co więc należy do ich kompe
        > tencji ? Tego dokładnie nikt nie wie.

        Co ty nie powiesz? Nikt nie zadał sobie trudu sięgnięcia do przepisów? Przez 11
        lat, odkąd obowiązują? Jeśli ty nie wiesz, to nikt nie wie?

        > Po co nam ta żaba ? Dlaczego nie ma policji municypalnej, tak j
        > ak to jest w innych, cywilizowanych krajach ?

        Choćby dlatego, że tacy jak ty uporczywie blokują przekształcenie straży
        miejskiej w policję municyplaną, choć odpowiednie projekty były formułowane juz
        w latach 90.

        > Pewnym szokiem było dla mnie obej
        > rzenie reportażu z Londynu, gdzie jeden pan policjant zna wszystkich ze swojego
        > rewiru, codziennie robi obchód, rozmawia z mieszkańcami, wręcz przyjaźni się z
        > nimi, i dokładnie wie czy dzieje się coś co mogłoby im zagrażać.

        O policjantach i strażnikach dzielnicowych oczywiście nic nie słyszałeś? I
        chwalisz się tym?

        • swincuch_niemily Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 19:08
          Kolega spokojny.zenek widzę, że się bardzo zdenerwował, skoro w argumentacji stosuje tzw "wycieczki osobiste".
          Po kolei :

          > > Zastanawiam się, czy jako mieszkańcy Krakowa - mamy jakikolwiek wpływ na
          > działalność Straży Miejskiej.
          >
          > Mniej więcej taki, jak każdej innej służby miejskiej.

          Czyli czysto teoretyczny, podałem przykład z awanturujacymi się chuliganami na floriańskiej i brak reakcji straży. nie zareagowali z własnej inicjatywy, nie zareagowali gdy zwróciłem im na to uwagę.

          > > Nie wiem kompletnie do czego ta Straż jest potrzebna.
          >
          > To widać

          Hm, kolego "spokojny", straż ma służyć obywatelom i być widoczna, skoro przez lata działalności nadal nie jest jasne po co są, to chyba ja nie muszę się wysilać żeby się tego domyślać, tylko oni powinni to udowodnić. "To widać" - co to za argument ?

          > > Ich aktywność widzę jedynie przy wypisywaniu mandatów
          > > za parkowanie, lub (wyższy stopień aktywności) zakładanie blokad na samo
          > chody.
          >
          > Jaki odsetek aktywnści straży stanowi to o łaskawie widzisz"? Dla ułatwiena dodam że w krakowskij straży tym się zajmuje bodaj 7 osób....

          Widzę, że masz doskonałe informacje o pracy straży. nasuwa mi to przypuszczenie, że może się dobrze znacie ?
          Panie starszy inspektorze !
          Na forum wypowiadają się mieszkańcy krakowa o codziennych sprawach. proszę o wypowiedzi przedstawicieli S.M. w waszych oficjalnych biuletynach.
          Coż, nie moja wina, ze was najbardziej widać przy sprawdzaniu samochodów.

          > > Co więc należy do ich kompetencji ? Tego dokładnie nikt nie wie.
          >
          > Co ty nie powiesz? Nikt nie zadał sobie trudu sięgnięcia do przepisów? Przez 11 lat, odkąd obowiązują? Jeśli ty nie wiesz, to nikt nie wie?

          Ja mam się czuć bezpiecznie w moim mieście, a nie studiować waszych przepisów.
          Strażnicy których prosiłem o interwencję odpowiedzieli mi że to nie należy do ich kompetencji.
          A co należy ?
          Tego mi nie wyjaśnili.
          Mam wrażenie, że stanowią odrębny byt, sam dla siebie, a nie służą ludziom.

          > > Po co nam ta żaba ? Dlaczego nie ma policji municypalnej, tak j
          > > ak to jest w innych, cywilizowanych krajach ?
          >
          > Choćby dlatego, że tacy jak ty uporczywie blokują przekształcenie straży

          Oooo... ciekawy wątek. nazwałem go "wycieczką osobistą".
          A co znaczy : "tacy jak ty" ?
          co ty o mnie wiesz, kolego ? Skąd wiesz co ja blokuję, a co nie ?
          Posunąłeś się trochę za daleko .

          > miejskiej w policję municyplaną, choć odpowiednie projekty były formułowane juz
          > w latach 90.
          >
          > > Pewnym szokiem było dla mnie obej
          > > rzenie reportażu z Londynu, gdzie jeden pan policjant zna wszystkich ze s
          > wojego
          > > rewiru, codziennie robi obchód, rozmawia z mieszkańcami, wręcz przyjaźni
          > się z
          > > nimi, i dokładnie wie czy dzieje się coś co mogłoby im zagrażać.
          >
          > O policjantach i strażnikach dzielnicowych oczywiście nic nie słyszałeś? I
          > chwalisz się tym?

          Posługuję się praktyką, a nie teorią.
          Słyszałem, ale co z tego, skoro nie ma ich tam gdzie powinni być. tymczasem jeden "bobby" z Londynu widoczny i znany jest przez wszystkich mieszkańców rejonu. nie ma się czym chwalić, jest mi wstyd, że polscy strażnicy są niemrawi i pasywni.
          • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 20:29
            swincuch_niemily napisał:

            > > > Zastanawiam się, czy jako mieszkańcy Krakowa - mamy jakikolwiek wpł
            > yw na
            > > działalność Straży Miejskiej.
            > >
            > > Mniej więcej taki, jak każdej innej służby miejskiej.
            >
            > Czyli czysto teoretyczny, podałem przykład z awanturujacymi się chuliganami na
            > floriańskiej i brak reakcji straży. nie zareagowali z własnej inicjatywy

            Skąd to przypuszczenie?

            > Hm, kolego "spokojny", straż ma służyć obywatelom i być widoczna, skoro przez l
            > ata działalności nadal nie jest jasne po co są

            Jak wyżej. To, że dla ciebie nie jest jasne, nie oznacza jeszcze, że
            rzeczywiście nie jest jasne. Jest jak najbardziej jasne.

            > > Jaki odsetek aktywnści straży stanowi to o łaskawie widzisz"? Dla ułatwie
            > na dodam że w krakowskij straży tym się zajmuje bodaj 7 osób....
            >
            > Widzę, że masz doskonałe informacje o pracy straży. nasuwa mi to przypuszczenie
            > , że może się dobrze znacie ?

            Przypuszczenie częściowo trafne. Interesuję się SM nie od wczoraj.

            > Panie starszy inspektorze !

            A tu akurat pomyłka. Nie tylko nie jestem starszym inspektorem, ale w ogóle nie
            jestem strażnikiem. Co gorsza, nigdy nie byłem i raczej juz nigdy nie będę.

            > > Co ty nie powiesz? Nikt nie zadał sobie trudu sięgnięcia do przepisów? Pr
            > zez 11 lat, odkąd obowiązują? Jeśli ty nie wiesz, to nikt nie wie?
            >
            > Ja mam się czuć bezpiecznie w moim mieście, a nie studiować waszych przepisów.

            No ale wypada chyba sie orientować, czym się zajmuje Sm, zwłaszcza gdy chcesz
            zabierać głos na forum i nie kompromitować się przy tym.

            > > O policjantach i strażnikach dzielnicowych oczywiście nic nie słyszałeś?
            > I
            > > chwalisz się tym?
            >
            > Posługuję się praktyką, a nie teorią.

            NO właśnie. Praktyka to dla ciebie reportaż z Anglii, przy kompletnym braku
            orientacji na własnym podwórku... Co tu koemntować?

            > jest mi wstyd, że polscy strażnicy są niemrawi i pasywni.

            No patrz pan! Równocześnie są nadaktywni i czepiają sie nie wiadomo o co a
            zarazem niemrawi. Jest ich za dużo i za mało, kompetencje mają za szerokie i za
            wąskie równocześnie...
            • mama_ewelina Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 20:45

              No patrz pan! Równocześnie są nadaktywni i czepiają sie nie wiadomo o co a
              zarazem niemrawi. Jest ich za dużo i za mało, kompetencje mają za szerokie i za
              wąskie równocześnie...

              No właśnie tak jest, panie strażniku straży miejskiej. Pozdrawiam:-)
              • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 21:58
                Ewelinko, zadaj sobie trud przeczytania mojego postu, na który odpowiadasz. Nie
                składa się on tylko z ostatniego (jakże trafnego) akapitu :)))
                • mama_ewelina Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 08:32
                  Zenku niespokojny!
                  Gdybym powiedziała cokolwiek więcej z mojej inicjatywy zaraz zostałoby to przez Ciebie zacytowane i podważone. Lepiej więc zacytować Ciebie i w jedynej rzeczy, z jaką się zgadzam,przyznać Ci rację. Jest to właśnie łostatni akapit. Kuniec. Peace!
                  • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 08:41
                    OK, ale jednak czytaj całość :))
            • lucky333 Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 27.08.08, 23:29
              Panie Zenku, wasza dyskusja jest lekko zakręcona, do czego chcecie
              dojść w swoim dialogu ze swincuchem.
              Po prostu sprawa jest prosta, pisałem to we wcześniejszych moich
              postach. Strażnik rejonowy to chwyt, ma przynosić mandaty a nie
              nawiązywać kontaktu ze społecznością.
              Prawda jest jedna i odnajdźmy ją, nie spierajmy się o racje. SM ma
              przynieść jakiś zysk dla miasta, nadrobić poniesione koszty i tyle.
              Rzeczywiście jesteśmy od wszystkiego i niczego. A wystarczyłoby
              przeczytać dokładnie jakie są zadania Straży Gminnych (Miejskich).
              Niestety my zadania mamy jasno określone. Przynieść mandat,
              reszta ... jest nieistotna. Pozory, pozory, pozory ... ciekawe ile
              to jeszcze bedzie trwało. Moim zdaniem przysłowie "ryba psuje się od
              głowy" jest trafne. Nie myśle tu o Komendancie SM bo go nie znam, a
              szkoda. należy pamiętać, TO RADA MIASTA POWOŁUJE SM - PROSTE, na
              resztę pytań odpowiedzcie sobie sami.

              • swincuch_niemily Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 08:38
                Wszystko cacy, tylko po co nam instytucja służąca głównie do wystawiania mandatów za parkowanie ? Dlaczego mam utrzymywać z podatków ludzi spacerujących sobie po Krakowie i w karzących mnie za 5 min postój mandatem 100 zł (gdzie jak wiadomo, znalezienie miejsce do chwilowego zatrzymania sie graniczy niemal z cudem). Przypomina mi się zdanie Lenina, chętnie przyjmującego datki z Zachodu : "Kapitaliści dają nam sznurek na którym ich powiesimy".
                • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 08:42
                  swincuch_niemily napisał:

                  > Wszystko cacy, tylko po co nam instytucja służąca głównie do wystawiania mandat
                  > ów za parkowanie ?

                  A jest takowa? Bo jeśli u straży to jest 2 albo 3% aktywności, to jak mówić, że
                  "głównie"? :))


                  • mama_ewelina Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 09:07
                    Oj, Zenku, wyciągnij nogi i zrelaksuj się...wszystkim nam zależy, byś nie dostał zawału....Peace!
                    • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 09:44
                      Miałbym dostać zawału, bo mnie uważasz za strażnika? Nie ma takiego
                      niebezpieczeństwa. Dopiero co w innym wątku dowiedziałem sie od Krzychuta, że
                      jestem na pewno komornikiem, zaś na forum ogólnopolskim - że muszę być sędzią.
                      Byłem też adwokatem, prokuratorem, policjantem, księdzem, notariuszem... Z
                      Ciebie mogę sie co najwyżej pośmiać....
            • swincuch_niemily Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 08:49
              Szalenie ciekawa dyskusja !
              Kolego Zenek, zastanów się najpierw co piszesz, a potem to dosyłaj na forum.
              Stwierdzenia typu "To, że dla ciebie nie jest jasne, nie oznacza jeszcze, że
              rzeczywiście nie jest jasne. Jest jak najbardziej jasne." są zwykłym "masłem
              maślanym", a nie argumetacją... Jeszcze raz przeczytaj mój przykład (pisałem to
              już 2 razy) z chuliganami i strachliwymi strażnikami bojącymi się zwrócić im
              uwagę, zanim napiszesz, że nie wiesz skąd to przypuszczenie, że nie mamy wpływu
              (moja próba interwencji) na to co robią. Podałem zresztą więcej przykładów, a ty
              cały czas o teorii i o tym jacy są cacy. To nie jest dyskusja, tylko lukrowanie
              rzeczywistości.

              Cytuję :

              swincuch_niemily napisał:

              > > > Zastanawiam się, czy jako mieszkańcy Krakowa - mamy jakikolwiek wpł
              > yw na
              > > działalność Straży Miejskiej.
              > >
              > > Mniej więcej taki, jak każdej innej służby miejskiej.
              >
              > Czyli czysto teoretyczny, podałem przykład z awanturujacymi się chuliganami na
              > floriańskiej i brak reakcji straży. nie zareagowali z własnej inicjatywy

              Skąd to przypuszczenie?

              > Hm, kolego "spokojny", straż ma służyć obywatelom i być widoczna, skoro przez l
              > ata działalności nadal nie jest jasne po co są

              Jak wyżej. To, że dla ciebie nie jest jasne, nie oznacza jeszcze, że
              rzeczywiście nie jest jasne. Jest jak najbardziej jasne.
              • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 09:42
                swincuch_niemily napisał:

                > Szalenie ciekawa dyskusja !
                > Kolego Zenek, zastanów się najpierw co piszesz, a potem to dosyłaj na forum.
                > Stwierdzenia typu "To, że dla ciebie nie jest jasne, nie oznacza jeszcze, że
                > rzeczywiście nie jest jasne. Jest jak najbardziej jasne." są zwykłym "masłem
                > maślanym"

                Wytknięcie ci, że mylnie przypisujesz swoją niewiedzę ogółowi to "masło
                maślane"??? :)))

                > > Czyli czysto teoretyczny, podałem przykład z awanturujacymi się chuligana
                > mi na floriańskiej i brak reakcji straży

                W tym wypadku reakcja powinna byłą polegać na zawiadomieniu ŻW lub Policji. Skąd
                wiesz, że tego nie zrobili? Jasnowidz jaki, czy co? :)))
                • swincuch_niemily Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 28.08.08, 10:14
                  1.Przyczepiłeś się jak rzep... itd, a nie czytasz dokładnie moich odpowiedzi.
                  Jasne, jasne, ... i w końcu ciemne, tak zgmatwałeś z tą jasnością. To raczej
                  pomroczność jasna.
                  2. Nadal nie dociera do ciebie, że byłem przy strażnikach, którzy po prostu
                  zrobili w tył zwrot na widok chuliganów, wcześniej mnie pouczając, że to nie są
                  ich kompetencje. NIE ZAWIADOMILI nikogo, nie podeszli nawet do tych gości, tylko
                  mnie zbesztali, że im zwracam uwagę. To jest według ciebie OK ? Sądzać z twoich
                  reakcji na żale ludzi na S.M. to powinniśmy im dziękować na każdym kroku, że
                  istnieją. Weżze się zastanów co piszesz, a przede wszystkim życzę ci bardziej
                  krytycznego podejścia do rzeczywistości na linii władza-obywatel. I nie broń jak
                  niepodległości przegranej sprawy, przeczytaj co ludzie o nich sądzą.

                  spokojny.zenek napisał:

                  > swincuch_niemily napisał:
                  >
                  > > Szalenie ciekawa dyskusja !
                  > > Kolego Zenek, zastanów się najpierw co piszesz, a potem to dosyłaj na for
                  > um.
                  > > Stwierdzenia typu "To, że dla ciebie nie jest jasne, nie oznacza jeszcze,
                  > że
                  > > rzeczywiście nie jest jasne. Jest jak najbardziej jasne." są zwykłym "mas
                  > łem
                  > > maślanym"
                  >
                  > Wytknięcie ci, że mylnie przypisujesz swoją niewiedzę ogółowi to "masło
                  > maślane"??? :)))
                  >
                  > > > Czyli czysto teoretyczny, podałem przykład z awanturujacymi się chu
                  > ligana
                  > > mi na floriańskiej i brak reakcji straży
                  >
                  > W tym wypadku reakcja powinna byłą polegać na zawiadomieniu ŻW lub Policji. Ską
                  > d
                  > wiesz, że tego nie zrobili? Jasnowidz jaki, czy co? :)))
                  • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 29.08.08, 18:08
                    "Po krótkiej rozmowie ze strażnikami przyznał również, że nie może wykazać stałego lub tymczasowego zameldowania w Polsce. Amerykański "przewodnik", na podstawie artykułu 60 Kodeksu Wykroczeń, został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł", informuje Rzecznik na stronie Straży.
                    Panie Rzeczniku polecam przeczytanie przepisów, aby się Pan nie przemęczał szukaniem podaję je:
                    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 17 listopada 2003 r.w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego:"Strażnicy są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenia określone w art. 51 § 1, art. 54, art. 55, art. 63a § 1, art. 64, art. 67 § 2, art. 72" i itd. Nie ma więc możliwości nałożenia mandatu karnego z art. 60 kodeksu wykroczeń.
                    Nałożenie mandatu karnego w przypadku braku takich uprawnień jest popularnie nazywane przekroczeniem uprawnień a chwalenie się tym na stronie Straży mającej przestrzegac prawa jest określane zwyczajnie jako brak kompetencji.Ciekawe że tego nie zauważył nikt w Straży, gdzie jest nadzór merytoryczny? Zadziwiająca odmiana, jak mają uprawnienia to narzekają że nic nie mogą, a jak nie mogą to się chcą wykazać a się ośmieszają.Czy ktoś jeszcze nad czymkolwiek panuje?

                    • spokojny.zenek ale się wygłupiłeś :))))))) 29.08.08, 22:48
                      "Wczoraj po południu funkcjonariusze Straży Miejskiej razem z przedstawicielami
                      Urzędu Marszałkowskiego uprawnionymi do kontroli przewodników turystycznych
                      podjęli interwencję w stosunku do młodego amerykanina, który oprowadzał po
                      krakowskim Kazimierzu grupę rowerzystów."

                      No i jak wyglądasz? Wstyd Ci przynajmniej? :)))

                      PS1: Powinno być "Amerykanina", chyba, że chodzi o ziemniak.
                      PS2: Pewnie się znowu dowiem, że jestem strażnikiem :))))
                      • swincuch_niemily Re: ale się wygłupiłeś :))))))) 30.08.08, 07:46
                        Zenek , trafiłeś kulą w płot. Kolega "obserwator" skopiował komunikat ze strony
                        Straży :

                        www.strazmiejska.krakow.pl/index.php?site=newsid&id=339
                        gdzie słowo "Amerykanin" napisane jest z małej litery.
                        Smieszno i straszno, że nasi dzielni strażnicy nawet nie znają języka polskiego.
                        A Ty zacznij się zastanawiać zanim coś napiszesz.
                        • spokojny.zenek następny :))) 30.08.08, 08:30
                          swincuch_niemily napisał:

                          > Zenek , trafiłeś kulą w płot. Kolega "obserwator" skopiował komunikat ze
                          strony Straży :

                          A ja skąd skopiowałem? :)))))
                          Wybacz, ale gdy to przeczytałem, było dla mnie zupełnie oczywiste, że mandat był
                          wystawiony przez podmiot do tego uprawniony. Myślałem tylko, że przez
                          policjanta, ale wszedłem sobie na stronę straży i odczytałem, że przez
                          pracownika Urzędu Marszałkowskiego.
                          Tak tak kochani - przed wklejeniem trzeba przeczytać :))) Uniknie się
                          kompromitacji :)))

                    • swincuch_niemily Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 30.08.08, 07:41
                      Pięknie ! Zatem dodatkowo chwalą się tym, że łamią prawo. Ośmieszają się na potęgę i ośmieszają nasze miasto w oczach cudzoziemców. Paranoja...
                      • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 30.08.08, 08:25
                        spokojny zenek
                        Zobacz sam co jest na stronie internetowej Straży Miejskiej.A jeśli czytałeś, to komentarz chyba jest do Rzecznika, Naczelnika pewnego Wydziału i Zastępcy Komendanta nadzorującego ten pion, gratuluje samokrytycyzmu:-)
                        Zobacz ile odkryć jest jeszcze tam np "Co prawda tegoroczne lato powoli się kończy", wreszcie ktoś to zauważył,dobrze że nie w listopadzie:-)A dla ściłości strażnicy miejscy nie tylko nie mają prawa nakładac mandatów w tym zakresie ale także kompetencje do kontroli ma zupelnie inny organ patrz Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (ze zmianami)
                        Art. 29. 1. Osoby wykonujące zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek podlegają kontroli. 3. Kontroli, o której mowa w ust. 1 i 2, dokonują osoby imiennie upoważnione przez marszałków województwa.
                        • spokojny.zenek Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 30.08.08, 08:28
                          obserwator.trzy napisał:

                          > spokojny zenek
                          > Zobacz sam co jest na stronie internetowej Straży Miejskiej.

                          Już wczoraj to wkleiłem :))))

                          • spokojny.zenek Chyba będziesz musiał zmienić nick :)))) 30.08.08, 09:03
                            Chyba będziesz musiał ze wstydu znowu zmienić nick :)))) Ale wtopa....
                          • mama_ewelina Zenek przynudzasz... 30.08.08, 09:56
                            Zenku niespokojny,
                            zdaje mi się, że zapętliłeś się już w swoim braku argumentacji, w kółko pleciesz
                            o tym samym, cytujesz forumowiczów i poprawiasz. Zajrzałam na stronę strazy
                            miejskiej i jestem oburzona propagandą tam panującą. Cytuję Aktualności ze
                            strony s.m.:

                            "Funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Krakowa dokonali sprawdzenia porządku i
                            czystości na terenie Dworca Kolejowego oraz Autobusowego. Ujawnili niestety
                            wiele nieprawidłowości w tym zakresie. Stwierdzili, między innymi, że niesprawne
                            są windy na terenie Dworca Kolejowego, ściany pokryte są grafitti, zdewastowane
                            są niektóre pomieszczenia na peronach, dużo śmieci w mniej widocznych miejscach.
                            Taki wygląd Dworca nie przynosi chluby naszemu miastu."
                            No tak, widzę, że s.m. jest strasznie dumna ze swoich zasług w tym zakresie.
                            Niestety, nie trzeba było ich ogledzin, by wiedzieć, że dworzec jest zaśmiecony
                            i śmierdzi moczem. Szkoda, że delegacja funkcjonariuszy nie zauważyła tam
                            rzeszy mętów spod ciemnej gwiazdy, pijanych jak bela. No, ale to na pewno nie
                            należy do ich kompetencji...

                            A oto następny cytat z 'aktualności', dotyczący przeciwdziałania pijactwu na
                            Plantach:

                            "Strażnicy zwracają szczególną uwagę na osoby spożywające alkohol, zakłócające
                            spokój oraz bezdomnych śpiących na ławkach. To oczywiste, że osoby nietrzeźwe
                            wzbudzają niesmak, a bardzo często strach. Dlatego przeciwdziałanie
                            alkoholizmowi oraz zagrożeniom ze strony osób pijących w miejscach zabronionych
                            jest jednym z priorytetowych zadań Straży Miejskiej."
                            A to ciekawe jest...Widzę, że niestety s.m. nie radzi sobie z tym zadaniem, bo
                            pijacy nadal tam straszą, czasami przysypiają na ławkach. Wiem, bo ostatnio
                            byłam tam. Może gdyby byli tam też strażnicy, sytuacja wyglądałaby nieco inaczej.

                            "Wczoraj po południu funkcjonariusze Straży Miejskiej razem z przedstawicielami
                            Urzędu Marszałkowskiego uprawnionymi do kontroli przewodników turystycznych
                            podjęli interwencję w stosunku do młodego amerykanina, który oprowadzał po
                            krakowskim Kazimierzu grupę rowerzystów." Amerykanin został ukarany mandatem 500 zł.
                            No tak, jak widać, osoby obsługujące stronę krakowskiej s.m. nie znają dobrze
                            polskiego, a podając newsy do wiadomości publicznej powinni zwracać uwagę na
                            pisownię (mam na myśli słowo amerykanin) . A jeśli chodzi o sam fakt
                            wystawienia mandatu, to mam wielkie watpliwości, czy mieli co do tego
                            uprawnienia, i pewnie nie tylko ja.
                            Rozporządzenie, o którym mówił obserwator.trzy , jasno wskazuje zakres
                            odpowiedzialności strażników co do wystawiania mandatów. Zgodnie z
                            ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 17 listopada
                            2003 r.w sprawie wykroczeń, nakładanie madatów przez S.M. nie obejmuje artykułu
                            60,który dotyczy nielegalnej działalności przewodników.
                            Masz jakieś wnioski? O moich już mówię: Straz miejska przekroczyła swoje
                            uprawnienia, bo nie miała prawa wystawić Amerykaninowi mandatu. I jeszcze
                            szczyci się tym na swojej stronie internetowej. Paranoja! Okazuje się, że straż
                            miejska panoszy się zupełnie jak to było za komuny, gdzie władza miała zawsze
                            rację i trzeba było siedzieć cicho, by nie oberwać po grzbiecie. Mogliby
                            powypędzać tych mętów spod Empiku, bo kiedy tam byłam ostatnio (niedziela),
                            stało paru takich zachlanych jak bela, ledwo trzymających się na nogach,
                            brudnych i śmierdzących...a wokół turyści.

                            Inna sprawa to propaganda, jeśli chodzi o posty na stronie krakowsiej s.m. Jak
                            się okazuje, 99% Krakowian jest zadowolonych z pracy s.m. Jedyny niepochlebny
                            post, dopuszczony przez administratora, spotkał się z odpowiedzią, a mianowicie
                            polecono mu psychiatrę. No, znów kłania się komuna- władza ma zawsze rację.
                            Chcesz zamieścić tam swój komentarz? Uważaj, bo "Twój wpis ukaże się na stronie
                            po zaakceptowaniu przez Administratora.
                            Wpisy z błędami ortograficznymi są automatycznie odrzucane."

                            Szkoda słów...
                            • swincuch_niemily Re: Zenek przynudzasz... 30.08.08, 10:04
                              Mamo Ewelina, trzeba być optymistą. Na krakowskim forum kasują posty po opublikowaniu, a na stronie Straży Miejskiej admin zapowiada że ewentualnie dopuści po przeczytaniu. Czyli cenzura prewencyjna, rzeczywiście, stare sprawdzone metody komuny. Cieszmy się że na na forum możemy przynajmniej zamieścić posty o naszych bolączkach, co się z nimi staje później, to inna sprawa.
                              • spokojny.zenek Re: Zenek przynudzasz... 30.08.08, 10:33
                                Może zostawiane są te pochodzące od osób, które potrafią prosty tekst przeczytać
                                ze zrozumieniem?

                                PS: Wymyślić Ci jeszcze kilka nicków?
                                • mama_ewelina Re: Zenek przynudzasz... 30.08.08, 20:03
                                  To znaczy, do czego piszesz z tymi nickami? Zaczynasz się już gubić, tracisz
                                  głowę, bo brak ci argumentów. Myślę, że wszyscy tutaj, a szczególnie świncuch i
                                  Kalinka mają rację, a Ty, broniąc s.m. tak zaciekle, mimo że są dowody na ich
                                  nieudolność, budzisz we mnie podejrzenia...może jesteś jakimś rzecznikiem s.m.?
                                  A zanim zarzucisz komuś chowanie się za kilkoma nickami, zdobądź najpierw
                                  jakieś dowody.
                                  Mam swoje zdanie, szanuję zdanie innych, nawet tych, których nie popieram, a
                                  nick mam jeden i dobrze mi z nim. Zresztą, nie muszę ci sie tłumaczyć.
                                  Współczuję Ci, że zostałeś u sam ze swoimi poglądami, ale niestety nie mogę Cię
                                  w nich poprzeć. Peace!
                                  • spokojny.zenek Re: Zenek przynudzasz... 30.08.08, 20:13
                                    mama_ewelina napisała:

                                    > To znaczy, do czego piszesz z tymi nickami?

                                    Do tego, że używasz co najmniej czterech nicków :))
                                    Groteskowa jest twoja nieumiejętność zrozumienia, dlaczego sie wczoraj tak
                                    ciężko skompromitowałeś. Całego dnia i nie wystarczyło na przeczytanie ze
                                    zrozumieniem fragmentu, który sam wkleiłeś. :)))

                            • spokojny.zenek nie pogrążaj się w kompromitacji :))) 30.08.08, 10:32
                              mama_ewelina napisała:

                              > Zenku niespokojny,
                              > zdaje mi się, że zapętliłeś się już w swoim braku argumentacji, w kółko pleciesz
                              > o tym samym, cytujesz forumowiczów i poprawiasz.

                              No ale od czasu do czasu zdarzy mi się kogoś przyłapać na katastrofalnej wpadce
                              - Jak Ciebie (co prawda pod innym nickiem) wczoraj :)))))


                              > "Wczoraj po południu funkcjonariusze Straży Miejskiej razem z przedstawicielami
                              > Urzędu Marszałkowskiego uprawnionymi do kontroli przewodników turystycznych
                              > podjęli interwencję w stosunku do młodego amerykanina, który oprowadzał po
                              > krakowskim Kazimierzu grupę rowerzystów." Amerykanin został ukarany mandatem
                              500 zł.
                              > A jeśli chodzi o sam fakt
                              > wystawienia mandatu, to mam wielkie watpliwości, czy mieli co do tego
                              > uprawnienia, i pewnie nie tylko ja.

                              To strażnicy wystawili mandat? Nadal masz problemy ze zrozumieniem prostego
                              tekstu???

                              > Rozporządzenie, o którym mówił obserwator.trzy , jasno wskazuje zakres
                              > odpowiedzialności strażników co do wystawiania mandatów.

                              I dotyczy również innych podmiotów uprawnionych do nakładania grzywien w drodze
                              mandatu? Od kiedy? :)))))


                              > Masz jakieś wnioski? O moich już mówię: Straz miejska przekroczyła swoje
                              > uprawnienia, bo nie miała prawa wystawić Amerykaninowi mandatu.

                              A wystawiła?
                              Może przeczytaj raz jeszcze - powoli i ze zrozumieniem? Nie będziesz się
                              pogrążać w kompromitacji :)))))))

                              > Szkoda słów...

                              No ale pośmiać się z Ciebie chyba można? Nawet trzeba...


                              • obserwator.trzy Tak teraz działają 25.11.08, 18:45
                                miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5987440,Krakow_pochowa_Pilsudskiego_zamiast_Sikorskiego.html
        • klaczkafiglaczka !!! 27.08.08, 19:18
          Dzielnicowy z policji ma tyle papierków dol wypełnienia, że nie ma czasu wylatywać zza biurka. Patroli policyjnych jest za mało. A Straż Miejska to inaczej policja municypalna lub straż prezydencka, więc w zasadzie jest. Tylko NIE DZIAŁA JAK NALEŻY i nie będzie działać, póki ktoś nie zrobi tam gruntownego porządku i nie wywali tych, którzy mają chore zajawki w stylu plakatów i patroli w samochodach. Co do hasła ze świętym spokojem, to nadal ów spokój mają wszystkie krakowskie męty a nie poczciwi obywatele!
          • swincuch_niemily Re: !!! 28.08.08, 08:40
            Wszystko cacy, tylko po co nam instytucja służąca głównie do wystawiania
            mandatów za parkowanie ? Dlaczego mam utrzymywać z podatków ludzi spacerujących
            sobie po Krakowie i w karzących mnie za 5 min postój mandatem 100 zł (gdzie jak
            wiadomo, znalezienie miejsce do chwilowego zatrzymania sie graniczy niemal z
            cudem). Przypomina mi się zdanie Lenina, chętnie przyjmującego datki z Zachodu :
            "Kapitaliści dają nam sznurek na którym ich powiesimy".
            • spokojny.zenek Re: !!! 28.08.08, 08:45
              To tak, jakby napisać, że straż pożarna zajmuje się głownie ściąganiem rudych
              kotów z drzew.
              • swincuch_niemily Re: !!! 28.08.08, 08:50
                Oj zdenerwowałeś się, a myślałem, że spokojny jesteś zgodnie z nickiem, a tu
                zaczynasz się emocjonować, zamiast skupić się i skoncentrować na argumentach.
                • mama_ewelina Dobrali się w kojcu maku... 28.08.08, 10:27
                  A nie można po prostu wyrazić opinni, nie będąc przez nikogo cytowanym i poprawianym? Jak macie jakieś swoje zdanie, to po prostu powiedzcie w swoich postach co sądzicie na temat, a nie cytujcie się i przekonujcie na siłe do swoich racji. Wygląda na to, że niespokojny Zenek chce nam na siłę wbić do głów swój pogląd. Ja ostatnio spotkałam dwóch strażników miejskich przy wejsciu do sukiennic. Dwai obficie zbudowani panowie na służbie stali, podpierając mury, gawędzili, parskali smiechem. Musiałam ich głośno przepraszać , by pozwolili mi przejść. Z pewnością nigdy o nic się do nich nie zwrócę i nie chcę mieć z nimi do czynienia. To moje zdanie i nie zamienie go na inne Zenku!! Peace!
                  • spokojny.zenek Re: Dobrali się w kojcu maku... 28.08.08, 11:13
                    mama_ewelina napisała:

                    > A nie można po prostu wyrazić opinni, nie będąc przez nikogo cytowanym i
                    poprawianym?

                    A tu chodziło o "wyrażenie opinii"? Do jakiejś Twojej opinii sie odniosłem?
                    Chyba nie... :)))

                    • mama_ewelina Re: Dobrali się w kojcu maku... 28.08.08, 12:15
                      gdzież bym śmiała jakąś wyrazić w obecności Waszej Wysokości?
                      • spokojny.zenek Re: Dobrali się w kojcu maku... 28.08.08, 12:48
                        A możesz się w takim razie wreszcie na coś zdecydować? Wyrażasz opinię i ktoś Ci
                        w tym przeszkadza (podobna ja)? Czy nie wyrażasz?

                        Mnie chodzi tylko o jedno - dla siebie żądasz prawa do posiadania własnego
                        zdania i jego wyrażania, choć nikt ci tego prawa nie odbiera. Za to mnie
                        odmawiasz tego prawa, uporczywie twierdząc, że widocznie jestem strażnikiem,
                        skoro miałem w ręku ustawę i roczne sprawozdanie straży (jedno i drugie zresztą
                        jawne). Do tego nazywasz to uparcie "opinią", a gdy Cię proszę, byś przestała -
                        złośliwisz się.
                        A na pytanie co to takiego ten "kojec maku" - nie odpowiedziałaś. Szkoda,
                        myślałem, że sie czegoś od Ciebie dowiem... :))


                        • mama_ewelina Re: Dobrali się w kojcu maku... 30.08.08, 20:06
                          Zenku, moją odpowiedz na twoje argumenty znajdziesz kilka postów wcześniej. nie
                          jest prawdą, że złoszczę sie o Twoje odmienne zdanie, tylko o Twój atak i ,
                          niestety, coraz ostrzejsze personalne docinki. Pozdrawiam
                          • spokojny.zenek co z tym "kojcem maku"? :))) 30.08.08, 20:14
                  • spokojny.zenek co to takiego ten "kojec maku"? :))) 28.08.08, 11:14
                    Przechowujesz mak w kojcu? :))
                    • mama_ewelina Re: co to takiego ten "kojec maku"? :))) 28.08.08, 12:22
                      Zenku niespokojny, jeśli nie pojąłeś, to wytłumaczę jeszcze raz:
                      Otóż przyjrzałam się tej dyskusji i widzę, że jesteś wiernym strażnikiem straży miejskiej, a to , co najczęściej robisz w tym wątku, to cytowanie poglądów innych i podważanie ich własnego stosunku do S.M. Dla mnie to pasożyty, przechadzające się leniwie po mieście, omijające pijaków i awanturników. Nie mam zamiaru się rozwlekać. To moje krótkie zdanie na ten temat. Mam prawo je mieć ?
                      • spokojny.zenek Re: co to takiego ten "kojec maku"? :))) 28.08.08, 12:45
                        mama_ewelina napisała:

                        > Zenku niespokojny, jeśli nie pojąłeś, to wytłumaczę jeszcze raz:
                        > Otóż przyjrzałam się tej dyskusji i widzę, że jesteś wiernym strażnikiem straży
                        > miejskiej

                        I źle widzisz, co ci próbuję spokojnie wytłumaczyć.

                        • mama_ewelina oj Zenku... 28.08.08, 12:51
                          Wzruszyłeś mnie, naprawdę, okazałeś ludzką twarz....Dziękuję! Więc przejdz do
                          rzeczy. Zacznij od tego, czym Tobie się zasłużyli, że jesteś dla nich taki
                          wyrozumiały. Peace!
                          • spokojny.zenek oj ewelinko 28.08.08, 13:45
                            Oj ewelinko, niczym sie nie zasłużyli. Po prostu zadałem sobie kiedyś trud
                            zapoznania się z ich zadaniami i z danymi o ich realizacji. Po prostu. I nie
                            mylę ich z policjantami. To - jak widać - wystaczy, by być wyzywanym od
                            strażników. Tak samo jak zabranie głosu na temat egzekucji komorniczej dało
                            asumpt do stwierdzenia, że widocznie jestem komornikiem. Albo na temat sądów -
                            że na pewno jestem sędzią. A tłumaczenie, że lwia częśc pieniędzy zostawianych u
                            notariusza to podatek a tylko niewielka częśc - jego honorarium (za które zresza
                            mu utrzymać kancelarię, opłacić personel itd.) - że na pewno jestem notariuszem.
                            Zaś Tobie mogę tylko pogratulować. Nie wiesz, jakie są zadania straży, nie
                            wiesz, jak sie z nich wywiązuje, wiedzieć nie chcesz, ale oczywiście masz
                            "własne zdanie". wyrobione na podstawie obserwacji "przechadzających się"
                            strażników. Ja bym tak niestety nie umiał.:(((

                            • obserwator.trzy Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 12:12
                              Gazeta Krakowska
                              "Straż Miejska to nie proszek do prania, żeby ją reklamowac-kpi Paweł Sularz,radny miasta(PO).-Serca mieszkańców można zdobyć konkretnymi działaniami, a nie widokiem uśmiechających się z plakatów strażników-dodaje. Nie mniej zdziwiony pomysłem promocji straży miejskiej jest Mirosław Gilarski,radny PIS." Cóż jak widać tylko świetlane kierownictwo Straży jest zadowolone z siebie.

                              spokojny.zenek
                              Jak widać masz wielkie pojęcie o zadaniach straży,szkoda że tylko tak mgliste.Lepiej moze nie zadawaj sobie tyle trudu bo jak wreszcie dojrzysz wszystkie fakty to zaniemówisz z wrażenia.
                              "Inteligentny wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje."
                              Heinrich Heine
                              • spokojny.zenek Jeszcze sie nie zapadłeś pod ziemię? 30.08.08, 17:47
                                Jeszcze sie nie zapadłeś pod ziemię po wczorajszo-dzisiejszym wyjściu na pajaca
                                - analfabetę funkcjonalnego??? :))))))))))
                              • swincuch_niemily Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 18:49
                                Drogi obserwatorze, mamy tu na forum jakiegoś fanatycznego zwolennika Straży
                                Miejskiej (niejaki Zenek), który wbrew oczywistym faktom i dowodom klepie swoje
                                paciorki o tych pasożytach. Myślę, że polemika z tym gościem jest czystą stratą
                                czasu. Najlepiej, jakby wybudował komendantowi S.M. pomnik ku czci. Sprawia
                                wrażenie dzieciaka, który cieszy się z prowokowania innych. No cóż, co kto lubi.
                                Myślę, że udowodniony fakt łamania prawa przez strażników (sprawa "amerykanina"
                                - jak piszą o nim sami strażnicy) oraz przypadki tchórzliwego zachowania tych
                                pożal się Boże "stróżów prawa" powiniem dać coś komuś do myślenia. Ale jak
                                widać, nie można wymagać za dużo od innych....
                                • spokojny.zenek nie błaznuj 30.08.08, 19:29
                                  swincuch_niemily napisał:

                                  > Myślę, że udowodniony fakt łamania prawa przez strażników (sprawa "amerykanina"
                                  > - jak piszą o nim sami strażnicy)

                                  Na czym miało polegac to "łamanie prawa"?
                                  Jeszce nie zrozumiełeś, dlaczego się ośmieszyłeś? Nadal nie potrafisz przeczytać
                                  jednego akapitu tekstu ze zrozumieniem? :))))))
                                • kailinka.czerwona Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 19:31
                                  Obserwowałam dyskusję i teraz mam juz swoje wnioski.Przypomnę słowa Komendanta ktore tu padły "Chciałbym zapewnić,
                                  iż przywiązuję ogromną wagę do jakości realizowanych i podejmowanych
                                  interwencji przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej, dlatego też
                                  uprzejmie Państwa proszę o tego typu krytyczne sygnały i
                                  spostrzeżenia. Będę za nie ogromnie wdzięczny i obiecuję, że każda
                                  ze spraw przez Państwa zgłoszonych nie pozostanie bez echa. Straż
                                  Miejska ma służyć mieszkańcom Krakowa,służyć właściwie i w sposób
                                  oczekiwany przez społeczeństwo. Działać zdecydowanie i konsekwentnie
                                  dbać o porządek publiczny w mieście w oparciu o obowiązujące
                                  przepisy prawa,w ścisłej współpracy z mieszkańcami Królewskiego
                                  Miasta Krakowa."
                                  Tyle,że to puste słowa co sama sie przekonałam zadając pytanie, na ktore Komendantowi nie chciało sie odpowiedzieć mimo zapewnień, że czeka na wszelkie pytania i uwagi.Jak Rzecznik opowiada o tym że strażnik łamie prawo i to wobec obcokrajowca to już Komendant nie reaguje. Widać inne prawo wobec strażnika ktory źle przyjął zgłoszenie a inne wobec osób na szczycie.
                                  Wszystkie wątki pokazują fatalne zarządzanie w tej formacji, nikt tam nad niczym nie panuje, co ruch to wpadka.A to znów tworzy błedne koło i dalsze jeszcze wieksze błedy. Wynika z tego nikt nie ma żadnego planu i pomysłu a jedynie gadanie w kółko bajek o niczym.Ale tak można gadać w przedszkolu. Słuchajcie pozbierajmy to wszystko i wyślijmy do Urzędu, nie wiem komu Straż podlega aby to wyjaśnił.Może wreszcie zapanuje prawo i profesjonalizm a nie ślepe tłumaczenie wszystkiego jak to robi np spokojny.zenek. Mimo twardych faktów klepie na okrągło swe smieszne wywody,jak jest strażnikiem to jeszcze gorzej bo to wstyd dla całej formacji.
                                  • swincuch_niemily Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 19:53
                                    No właśnie, Kalinko - święta racja. Myślałem o konkretnym rozwiązaniu tego problemu, żeby zebrać i przedstawić ten cały wątek na w którejś z telewizji, mają różne programy interwencyjne. Za skandaliczne uważam wydawanie naszych pieniędzy przez S.M. na reklamę swojego wizerunku. Popiskiwania niejakiego "Zenka" to zabawa albo zwykła prowokacja. Zamierzam coś z tym zrobić już w najbliższym czasie. Byłoby miło gdyby działania zostały podjęte również przez inne osoby z tego forum, bo przelała się już czara goryczy. Pozdrowienia.
                                    • spokojny.zenek Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 20:09


                                      "Wczoraj po południu funkcjonariusze Straży Miejskiej razem z przedstawicielami
                                      Urzędu Marszałkowskiego uprawnionymi do kontroli przewodników turystycznych
                                      podjęli interwencję w stosunku do młodego amerykanina, który oprowadzał po
                                      krakowskim Kazimierzu grupę rowerzystów."

                                      Spróbuj to przeczytać ze zrozumieniem. Jeśli sie nie uda, spróbuj drugi raz.
                                      Potem trzeci i do skutku. Może wreszcie do ciebie dotrze, jakiego błazna z
                                      siebie robisz.
                                    • mama_ewelina Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 20:20
                                      No, Kailinko i Świncuchu, absolutnie Was popieram. Cała Polska powinna wiedzieć,
                                      jak swawoli krakowska s.m. Kiedy zrobi się głośno, na pewno wyjdą na jaw
                                      sekreciki jej pracy. A co do Zenka, to znamy już jego zdanie na ten temat, a że
                                      stał się napastliwy i zaczął obrażać forumowiczów, którzy mają odmienne zdanie,
                                      powinniśmy zaprzestać przekrzykiwania się z nim. Moim zdaniem facet, prowokując
                                      do zachowań niezgodnych z netykietą, dąży do wywalenia wątku z forum.
                                      • spokojny.zenek Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 20:34
                                        mama_ewelina napisała:

                                        > No, Kailinko i Świncuchu, absolutnie Was popieram.

                                        Wymyślić ci jeszcze cztery nicki, złośliwy trollu? :)))
                                        Przeczytałeś już ze zrozumieniem swoją wczorajszą wklejkę?

                                        • mama_ewelina Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 20:45
                                          Kailinka, Świncuch i ja to 3 różne osoby- dla wiadomości wszystkich. Jak się
                                          zacznę zgadzać z peteenem, to się okaże, że mam już 4 nicki. Niektórym się
                                          calkiem porąbało.... Pozdrawiam Kailinkę i Świncucha!!!! Peace! Fajni jesteście!
                                          • spokojny.zenek Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 21:01
                                            mama_ewelina napisała:

                                            > Kailinka, Świncuch i ja to 3 różne osoby

                                            zaś obserwator - czwarta :))) Jak ja wam współczuję, że macie jeden komputer... :))
                                            I nikt z was nie potrafi pojąć, że rozporządzenie mandatowe straży dotyczy tylko
                                            straży a nie innych organów mandatowych? Takie zaraźliwe zaćmienie?


                                            • obserwator.trzy Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 31.08.08, 09:47
                                              spokojy.zenek napisał "I nikt z was nie potrafi pojąć, że rozporządzenie mandatowe straży dotyczy tylko straży a nie innych organów mandatowych?"
                                              Ale olśnienie, napisz jeszcze geniuszu jakie to rozporządzenie i dla jakich organów mandatowych.
                                              Widać że już niczym się nie można pochwalić skoro pisze sie komunały jak :"turyści zwiedzają nasz miasto indywidualnie albo w grupach" bardzo cenna informacja dla mieszkańców i turystów. A swoją drogą jak interwencję mogą podjąć funkcjonariusze Straży Miejskiej wraz z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego " w stosunku do młodego amerykanina"?To w kilku legitymowali jednego biednego przewodnika?
                                              Ale po co ten jeszcze stosunek? Czy tak trudno po polsku coś napisac?
                                              Wybaczcie wszyscy forumowicze że odnoszę się do słów spojnego.zenka ale takiego kabaretu jeszcze nie widziałem więc mam z tego niezły ubaw. I prośba nie piszcie na całą Straż tylko o pojedyńczych błyskotliwych osobowościach tam pracujących.W normalnych warunkach mogą byc bardzo pomocni mieszkańcom i turystom tylko że jak ktoś z kierownictwa tego nie rozumie to czas najwyższy mu to wyjaśnić.
                                              • mama_ewelina Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 31.08.08, 10:04
                                                Drogi Obserwatorze.trzy, szczerze mówiąc, mnie już nie bawi cała ta dyskusja z zenkiem niespokojnym, z biegiem czasu traci ona na wartosci. Nie wnosi nic nowego poza atakiem ze strony tego osobnika. Jedyne, co w tym pozytywnego to fakt, iż problem jest zauważany przez mieszkanców miasta. Myślę, że niczyim celem jest wrzucanie do jednego kotła wszystkich pracowników s.m., ale jeżeli nawet część z nich kompromituje tę instytucję, to należałoby coś z tym zrobić (najlepiej gruntowne porządki i usunięcie szkodników). Wszystkim nam zależy na tym, by s.m. działała sprawnie, w końcu środki na jej działalnośc pochodzą z naszych portfeli. Ale w nawiasie Ci powiem, Obserwatorze, że nie wierzę w cudowne uzdrowienie s.m., podejrzewam, że cała ta instytucja jest zepsuta, a bezprawne działania tolerowane. Pozdrawiam Cię. Peace!
                                                • lucky333 krótkie podsumowanie niektórych komentarzy. 09.09.08, 00:34
                                                  Witam, przez dłuższy czas czytam napisane komentarze, jednak im
                                                  głębiej w las tym dyskusja "spada na psy". Niech każdy, kto pisze
                                                  tutaj teksty typu "dyskusja polityków w telewizji" zastanowi się
                                                  jaki ma to cel.
                                                  Ewelina (mama) napisała, że nie wierzy w cudowne uzdrowienie. Ja też
                                                  w cudowne uzdrowienie nie wierzę, ale wierzę w naprawę rozsądną
                                                  zmianę. Problemy SM Kraków ciągną się od lat i pewne jest, że z dnia
                                                  na dzień nie da się ich wyleczyć. Ewentualnie ostrą terapią jak w
                                                  przypadku leczenia raka, gdzie alebo będzie nawrót albo osłabiony
                                                  organizm powróci do normalności. Ta przenośnia dobrze oddaje
                                                  działanie tej instytucji.
                                                  Podpiszę się pod słowami, że "bezprawne działania tolerowane". W
                                                  jaki sposób? ktoś mógły zapytać. Po prostu przez bierność.
                                                  Kierownictwo widzi to, co chcieliby zobaczyć wyżsi przełożeni i tak
                                                  dalej aż do samej góry. bardzo prosty mechanizm. Jednym słowem,
                                                  należałoby rozpocząć zmianę od określenia po co jesteśmy w Krakowie.
                                                  Dla samego funkcjonowania i fikcyjnego dawania poczucia
                                                  bezpieczeństwa. Dla określania comiesięcznych statystyk, liczb,
                                                  rozliczeń. Dla chwalenia się na stronie internetowej jakimś
                                                  pojedynczym sukcesem w formie np. opisywanej głośno sprawy
                                                  przewodnika.
                                                  Z pewnością cała górna półka pracowników SM zapomniałą o
                                                  podstawowocyh zadaniach Straży Gminnych (Miejskich).
                                                  O wiele bardziej zaskakujące byłyby słowa samych mieszkańców, ktorzy
                                                  wyrażaliby swoje zadowolenie. Tylko podreślam, że jeżeli strażnik w
                                                  swojej codziennej pracy wsiadając do auta pierwsze co robi, to
                                                  zastanawia się "gdzie pojechać aby znaleźć łatwy punkt (czytaj dać
                                                  mandat)", to nie liczmy, że np. zajmie się jak opisywane w jakimś
                                                  poście - pijakiem leżącym na trawniku.
                                                  Przykre ale na zjazd do Komendy usłyszałby od swojego Kierownika
                                                  reprymendę dot. jego "WYNIKÓW" pracy. Podreślam słowo WYNIKÓW gdyż
                                                  dla SM wynikiem pracy strażnika jest sucha liczba w karcie pracy na
                                                  koniec dnia. Albo coś przyniesiesz albo 10 odbierasz ironiczny
                                                  uśmiech, że moze w przyszłym miesiącu ... itd, itp,
                                                  pozdrawiam
                                                  • nardic Re: krótkie podsumowanie niektórych komentarzy. 23.09.08, 16:01
                                                    lucky333
                                                    masz rację,wszyscy potrzebujemy normalnośći.Kiero udaje że coś robi
                                                    aby tylko nie podpaść,Naczelnik siedzi cicho bo wie co zrobili z
                                                    niepokornymi, którzy widzieli ta głupotę,niekomptencję i mówili o
                                                    tym.A strażnicy szukają łatwego wyniku byle tylko zadowolić
                                                    najwyższe kierownictwo,po co sie brać za ciężką robotę jak liczą sie
                                                    tylko wykroczenia.Kiedy w koncu bedzie w Straży normalnie?
                                              • spokojny.zenek Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 31.08.08, 11:02
                                                obserwator.trzy napisał:

                                                > spokojy.zenek napisał "I nikt z was nie potrafi pojąć, że rozporządzenie mandat
                                                > owe straży dotyczy tylko straży a nie innych organów mandatowych?"
                                                > Ale olśnienie, napisz jeszcze geniuszu jakie to rozporządzenie i dla jakich org
                                                > anów mandatowych.

                                                Nie wkleiłeś przedwczoraj?
                                                Nie zbłaźniłeś się?


                                              • spokojny.zenek Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 31.08.08, 11:09
                                                obserwator.trzy napisał:

                                                > A swoją drogą jak interwencję mogą podjąć funkcjon
                                                > ariusze Straży Miejskiej wraz z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego " w s
                                                > tosunku do młodego amerykanina"?

                                                Na przykład taką, do jakiej się przyczepiłeś. I ośmieszyłeś się nieumiejętności
                                                zrozumienia prostej informacji w języku polskim. Co każdy sobie może przeczytać
                                                i pośmiać się z twojego analfabetyzmu funkcjonalnego :))


                                                • obserwator.trzy Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 01.09.08, 18:12
                                                  Nie dyskuję juz ze spokojnym.zenkiem ale dla wszystkich forumowiczów informacja prawna a nie opowiadanie bajek jak to robi zenek. Widać brakuje mu wiedzy i umiejętności więc reaguje złością i obrażaniem innych.
                                                  Art. 95. § 1.kpow "Postępowanie mandatowe prowadzi Policja, a inne organy, gdy przepis szczególny tak stanowi". Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego nie są wogóle uprawnieni do nakładania jakiegokolwiek mandatu karnego, gdyż ani w ustawie ani w rozporządzeniu nie dano im takich uprawnień!!!
                                                  Wygląda więc na to, iż razem ze strażnikami i przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego były jeszcze krasnoludki które na podstawie upoważnienia sierotki Marysi nałożyły te mandat.TYLKO NIE ROZUMIEM JEDNEGO,DLACZEGO STRAŻ SIĘ TYM CHWALI?
                                          • kailinka.czerwona Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 21:49
                                            Wiecie co nie dyskutujcie już ze spokojnym.zenkiem bo facet ma obsesje i mu się troi. I tak nigdy sie nie przyzna że głupoty gada więc szkoda naszego czasu i obnizania poziomu dyskusji.Porąbało się mocno gościowi i plecie co mu slina na język przyniesie.Po prostu trzeba go olać a piszmy tutaj wszystko co widzimy złego w zarządzaniu tą formacją i potem wyslijmy to tam gdzie ktoś powaznie traktuje petenta.
                                            • swincuch_niemily Re: Szef Straży Miejskiej znów płaci za plakaty 30.08.08, 22:21
                                              Tak, ja go już olałem, bo zamiast dyskutować , tylko obraża ludzi. No, coż,
                                              niektórzy w ten sposób odreagowują swoje kompleksy. Popieram Cię, bo sprawa
                                              pasożytnictwa i samozadowolenia krakowskiej S.M. leży mi na sercu. Sztandary
                                              sobie fundują, zachwycają się sami sobą (popatrz na ich oficjalną stronę), a
                                              obywateli mają serdecznie gdzieś. Poruszę ten problem oficjalnie.
    • karmelick Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 31.08.08, 12:42
      Przejeżdżałem kilka dni temu przez ulicę Rzemieslniczą do
      Zakopianki. Długa, prosta ulica, tylko samochody, zero pieszych. Po
      lewej stronie na chodniku przed domem z tablicą Biuro rachunkowe
      stoi samochód.
      Jeden jedyny na całej ulicy.
      Owszem, lekko tarasuje chodnik niezostawiając przepisowych
      odległości. Właściciel domu zapewne wezwał straż miejską (blokada
      widoku z okna), strażnik i strażniczka (w pełnym rynsztunku, czapki,
      mundury itd.) dyskutują z kierowcą, zapewne mandat.

      Na ulicy nie ma żadnego ruchu pieszych, nikt nie idzie. Samochód
      absolutnie nikomu nie przeszkadza, ewentualny pieszy przejdzie nawet
      z wózkiem dziecięcym obok auta i miejsce ma.

      Trochę dalej przy szynach tramwajowych leży pijak w trawie, SM
      przejeżdzając do wezwania na 100% go widziała. Ich auto stało od
      strony Zakopianki, więc obok niego przejeżdzali.

      Ale szeryf z szeryfową nie podeszli do pijaka , bo po co użerać się
      się z brudasem, lepiej z czystym kierowcą.

      To auto nikomu nie przeszkadzało, w niczym, oprócz zapewne
      właściciela domu.


      P.S.
      Od razu informuje Pania Popiołkową (pozdrówka), że to nie było moje
      auto i byłem tylko widzem.




      • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 31.08.08, 21:08
        Przykłady działania z prasy-Dziennik Polski
        "Jednym z głównych problemów jest hałasująca młodzież,która przesiaduje -czasami całą noc-na ławkach pod blokami"I odpowiedź
        "Jak podkreśla Marta Cieśla ze Straży Miejskiej, w przypadku zakłocania spokoju konieczne jest aby osoba, która powiadomiła służby,zgodziła się być świadkiem zdarzenia.Według przepisów strażnikowi spokoju zakłocać nie można, dlatego musi wystąpić tutaj pokrzywdzony".
        No i znów przy Rondzie Barei jest jak w Misiu:-)nic nie można nic sie nie da,brak przepisów.!W takim razie do rana może nikt nie spać jak nie będzie świadkiem. No cóż ,złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek spódnicy.A ktoś pomylił sobie pojęcia i zamiast obowiązku pełnienia służebnej roli wobec mieszkańców, służbowo narzeka i lamentuje zamiast zabrać się do roboty.
        • spokojny.zenek Znowu się popisujesz analfabetyzmem? 31.08.08, 21:44
          Znowu się popisujesz swoim analfabetyzmem funkcjonalnym?
          Gdzie wyczytałeś, że "brak przepisów"? Przepisy są i do skazania wymagają
          świadka, pokrzywdzonego wybrykiem. Czego tu nie rozumiesz? Musisz wszystko
          dostawać w postaci komiksu? Inaczej nie zrozumiesz prostego tekstu w języku
          polskim?
          • mama_ewelina Re: Znowu się popisujesz analfabetyzmem? 01.09.08, 07:57
            chłopaki, niestety pewien osobnik nie ma już argumentów i ratuje się atakiemm

            A nawiązując do pijaka leżacego w trawie, to ja widziałam podobny przypadek, tyle że mężczyźni, których widziałm, słaniali się na nogach przy wejściu do Empiku na Rynku. Śmierdziało od nich na kilometr , straszyli dzieci swym odrażającym wyglądem. Straż miejska nie reagowała, mimo że funkcjonariusze spacerują dość licznie w tamtym rejonie.
          • obserwator.trzy Re: Znowu się popisujesz analfabetyzmem? 01.09.08, 18:33
            I wszystko jasne dlaczego jest tak źle,czytać przepisów się nie chciało.
            Art. 11 ust.1 ustawy o strażach gminnych ,"Do zadań straży należy w szczególności: ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych"
            Opowieści o koniecznym świadku w przypadku zakłócania porządku są kolejną bajką pseudofachowców. Ustawowe zadanie można przecież przerzucić na mieszkanców, zamiast uruchomić szare komórki aby coś zrobić, czyni się wszysto aby nic nie zrobić i lamentować. I dziwić że w całym Krakowie krąży opinia,że zamiast pomagać piętrzą problemy
            • mama_ewelina Re: Znowu się popisujesz analfabetyzmem? 01.09.08, 19:07
              Obserwatorze.trzy, nasz oponent na tym wątku twierdzi, że ja i Ty to jedna
              osoba! Może powinniśmy zawrzeć jakąś znajomość, skoro uważają nas za bliźnięta
              syjamskie:-)
              • obserwator.trzy Re: Znowu się popisujesz analfabetyzmem? 02.09.08, 20:18
                mama_ewelina;-)
                Myślę,że kiedyś możemy wyskoczyć na piwo i porozmawiać:-)skoro jesteśmy bliźniakami to nawet wypada:-)a na urojenia niektórych sflustrowanych osobników jest tylko jedno lekarstwo ,pewnie wiesz jakie:-)
            • spokojny.zenek Re: Znowu się popisujesz analfabetyzmem? 02.09.08, 06:43
              obserwator.trzy napisał:

              > Opowieści o koniecznym świadku w przypadku zakłócania porządku są kolejną bajką
              > pseudofachowców.

              Sięgnij sobie do dowlnego komentarza do k.w. albo podręczniak prawa wykroczeń,
              "fachowcu"... Albo może nie sięgaj, bo jak zwykle i tak nie zrozumiesz, co tam
              jest napisane...

              • spokojny.zenek tu fragment z komentarza do k.w. 02.09.08, 07:05
                Tu fragment z komentarza (Tadeusz Bojarski(red), Aneta Michalska-Warias, Joanna
                Piórkowska-Flieger, Maciej Szwarczyk):

                "Każde z tych zachowań ma powodować skutki wymienione w przepisie, tj.
                zakłócenie spokoju publicznego lub spoczynku nocnego, zakłócenie porządku
                publicznego lub zgorszenie w miejscu publicznym. Skutki te mogą wystąpić łącznie
                lub samodzielnie, np. może dojść tylko do zakłócenia porządku publicznego.
                Skutek w postaci zakłócenia spokoju publicznego oznacza zakłócenie stanu
                równowagi psychicznej ludzi, a przynajmniej jednej osoby, z możliwością
                oddziaływania na innych ludzi.
                Zakłócenie spoczynku nocnego stanowi szczególny przypadek zakłócenia spokoju
                publicznego. Zakłócenie spoczynku może prowadzić do zakłócenia spokoju większej
                grupy osób, a nie tylko jednej osoby. Spoczynek nocny obejmuje czas od godziny
                22 do 6 rano, w którym ludzie mogą bez zakłóceń ze strony innych osób
                odpoczywać. Nie znaczy to, że w tym czasie osoba, której spoczynek zakłócono,
                musi znajdować się w stanie snu. Jest to czas spoczynku nocnego, ale to, jak
                odpoczywają poszczególne osoby lub grupy osób, jest sprawą ich wyboru. Obojętne
                więc będzie, czy w tym czasie osoba lub osoby znajdowały się w stanie snu
                lub odpoczywały w innej wybranej przez siebie formie, np. oddając się lekturze,
                słuchając muzyki lub słuchowiska. Zakłócenie spoczynku nocnego może objąć jedną
                osobę lub całą rodzinę.
                Zakłócenie porządku publicznego polega na naruszeniu norm, reguł określających
                zachowania ludzi w zbiorowości. Porządek publiczny opiera się na stabilności
                reguł funkcjonujących w danym środowisku, a czyn sprawcy stanowi ich naruszenie.
                Przepis obejmuje również fakt wywołania zgorszenia w miejscu publicznym, przez
                co należy rozumieć przyjęcie w pewnych okolicznościach postawy nieobyczajnej,
                jak wulgarne gesty, obnażanie się. Zgorszenie mogą wywoływać zachowania
                odbiegające od powszechnie przyjętych norm postępowania człowieka w
                okolicznościach, w których się on znajduje. Zgorszenie może stanowić zarazem
                zakłócenie spokoju lub porządku publicznego.
                Przepis wymienia formy zachowania (krzyk, hałas, alarm, inny wybryk) i łączy z
                nimi określone następstwa. Te następstwa to właśnie zakłócenie spokoju, porządku
                publicznego, spoczynku nocnego albo wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym.
                Wskazane w przepisie formy zachowań muszą mieć następstwo w postaci wymienionych
                skutków — bez powiązania z tymi skutkami nie stanowią one podstawy
                odpowiedzialności."

                I tak nie zrozumiesz, ale to dla osób postronnych, które czytają ten wątek.

                PS.: Gdzie zniknęli nagle ci wszyscy ludzie ze straży miejskiej? Sam się mam
                użerać z tym trollem? Może mi będziecie płacić? :)))
                • liv52 Re: tu fragment z komentarza do k.w. 02.09.08, 19:58
                  "spokojny.zenek" to jak widać normalny i obczytany gość. Zna się na
                  prawie a nie na plotach. A co do reszty to trole. Jeden z nich -
                  zgadnijcie kto - pracował w SMMK i wyleciał z hukiem za przekręty.
                  I marzy o powrocie hahahahaha. Naiwniak.
                  • mama_ewelina Re: tu fragment z komentarza do k.w. 02.09.08, 20:54
                    Zeniu, to Ty pod innym nickiem czy Twój koleś z s.m.? Ja i mój brat bliźniak
                    jesteśmy pod wrażeniem! Acha, pisze się oczytany, a nie "obczytany". To co,
                    znaczy, że my nie mówiliśmy o faktach?
                    Co Ty masz z tymi trollami?
                    • obserwator.trzy Re: tu fragment z komentarza do k.w. 02.09.08, 21:23
                      mama_ewelina, już Cię lubię:-)
                      a wiesz na ślasku to mówią obczytany więc wybacz ale to wina szkoły a nie nerwowego.zenka:-)a w pewnych stanach trole to normalność, szczególnie jak się to robi na okrągło a innych podejrzewa:-)
                      • mama_ewelina Do obserwatora 02.09.08, 21:45
                        Wiesz, obserwatorze, powiem Ci szczerze, że gdyby nie Twoje rzeczowe wywody na
                        temat s.m., no może także Świncucha, nie zaglądałabym do tego wątka. Oczywiście
                        oponenci muszą być, wtedy tworzy się dyskusja, ale te ciągłe ataki ze strony
                        pewnego osobnika i przenoszenie jego własnych kompleksów na wszystkich z nim się
                        nie zgadzających, to niestety męczące. Myślę, że wszystko już zostało
                        powiedziane, a z dobrych źródeł wiem, że sprawa została zgłoszona do mediów.
                        Myślę, że wiadomość ta Cię ucieszy. Co będzie dalej, zależy od innych.
                        ps:też Cię lubię. W końcu w naszych żyłach płynie ta sama krew..:-))
                        • obserwator.trzy Re: Do obserwatora 02.09.08, 22:27
                          Wiesz mamo_ewelino ja tam się nie przejmuję zagrywkami pewnych osobników, którzy zostali na etapie zabawy w piaskownicy.
                          I będę walczył aż prawda zwycięży obłudę, możesz być pewna że będzie jeszcze o tym głośno a Straż Miejska będzie w końcu pomocna dla mieszkańców.A jak ktoś nie potrafi zrozumieć że petent to Pan niech się już pakuje, bo to nie folwark.
                          • mama_ewelina Re: Do obserwatora 02.09.08, 23:12
                            Pewnie wszyscy nie związani z s.m. byśmy chcieli , by ta klasa pasożytnicza
                            zaczęła działać zgodnie ze swoim powołaniem. Tego sobie i Tobie życzę
                • obserwator.trzy Straż Miejska ,mają pomagać mieszkańcom a...... 02.09.08, 20:13
                  Potrzeba dużo złej woli i wyjątkowego niezrozumienia roli Straży aby szukać uzasadnienia że czegoś się nie chce zrobić zamiast coś zrobić!
                  Przykład:
                  Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1992 r.
                  "Zakłócanie porządku bulicznego to wywołanie stanu,który w danym miejscu,czasie i okolicznościach,zgodnie z przyjetymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami,uważa się za nienormalny i który, w obiektywnych odbiorze,odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienia powszechnie akceptowanego sposobu zachowania się w MIEJSCACH DOSTEPNYCH DLA BLIŻEJ NIEOKREŚLONEJ LICZBY OSÓB".
                  Mówiąc wprost zasłanianie się koniecznoscią zeznań świadka w przypadku zakłócania porządku publicznego do ochrony którego powołana jest Straż Miejska jest kolejnych przykładem nieudolności działania obecnego kierownictwa. Dowody w postaci setek wniosków o ukaranie (bez świadka z art. 51 kw) leżą w Straży Miejskiej, tak samo jak setki nakazów karnych i orzeczeń Sądu Grodzkiego w takich sprawach. Tylko że zamiast zapoznać sie z tym, łatwiej pisac bajki.
                  Ciekawe co tym razem zrobią za strażników krasnoludki?Skoro mandat na przewodnika nie nałożył strażnik a pracownicy Urzędu Marszałkowskiego nie mają wogóle prawa nakładać mandatów pewnie pochwalą się ze nastepny mandat nałożył Jaś Fasola. Tylko że jak Jaś czegoś sie nie nauczył w systemie eksternistyczno-zaocznym tego Jan umieć nie będzie.I bedzie opowiadał ile to trudności wali mu się pod nogi a on nic nie może zrobić. ZGROZA.
                  • amii2 Re: Jest kilka sposobów na krakowską SM 09.09.08, 15:42
                    Krakowską Straż można zreformować w sprawnie działający organ.

                    Przejrzałam przepisy i zapisy, wszelkie „legis” mi dostępne i refleksje poniżej:
                    Prezydent Miasta odpowiada za działania SM i może dokonać istotnych zmian dot. tegoż organu. A zatem chociażby:
                    1. Przeanalizować działalność i przepisy określające prawa i obowiązki SM.
                    2. Doinformować się w terenie (wnioski, skargi społeczne).
                    3. Pociągnąć do odpowiedzialności tych ze SM co trzeba.
                    4. Wywalić z roboty tych, co nie mają pojęcia o zakresie i sposobie wykonywania obowiązków zawodowych.
                    5. Powołać na służbę właściwych ludzi – wyszkolonych i odpowiedzialnych.
                    6. Powołać, zorganizować odpowiednią kontrolę działalności służb miejskich.
                    7. Złożyć raport publiczny w kwestiach 1-6.
                    Może coś na krakowskie bolączki prezydencko-strażomiejskie poradzą wyższe organa, np. NIK?
                    • obserwator.trzy mają pomagac mieszkańcom a ....... 09.09.08, 19:44
                      znów się popisali działaniem na szkodę mieszkańców.Widać uznali ze bardziej trzeba sie troszczyć o podpitych żebraków niż pracowitych mieszkańców.
                      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5673609,Zebranie__Sposob_na_zycie_w_turystycznym_miescie.html
                      • nardic Re: mają pomagac mieszkańcom a ....... 23.09.08, 15:47
                        Znów rude szukają kozła ofiarnego.Tym razem to kierownicy są winni,
                        porobili więc zamieszanie aby zatuszować własne błędy.Jak Krzysztof
                        R. wszystko spaprał to najlepiej zwalić winę na kierowników. Tyle że
                        to szczyt głupoty mieszać dla mieszania,wszyscy już mam dość.Mój
                        nowy kiero wogóle nie zna rejonu, jesł zły jak cholera że zmienili
                        mu Oddział.Nas też nie zna, uczy sie roboty a wyniki mają
                        byc,paranoja.Nasz pupilek Krzysztof vel. Długi tylko podjudza i
                        skłoca ludzi, co za esbeckie metody.Sam se zrobił mieszkanie w
                        komendzie i nic nie płaci.Kto mu pozwolił na darmowy hotel?Czas w
                        koncu aby Biuro Konroli tym sie zajęło!
    • duskj Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 24.09.08, 08:19
      zadzwon do Wyborczej i opisz sprawe - zadziala; o ile juz ktos tego nie przeczytal
      • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 24.09.08, 21:44
        Jeżeli coś udoskonalasz dostatecznie długo ,napewno to zepsujesz -Prawa Murphego.
        I to sie stało jak widać wyżej,zmiana dla zmiany zmianą pogania,tylko ze stopień niekompetencji też rośnie.A zaćma na oczach jest wszechobecna,to co mieszkańcy widzą kierownictwo Straży nie dostrzega.Przykładów jest setki podam kilka.
        "Na Brackiej" Leszek Długosz Dziennik Polski
        "Jednak najgorsze są rozmaitego autoramentu towarzystwa,które na koncu zabawy nocnej,albo kończącej się o świcie -wypluwają na zewnątrz okoliczne lokale.Cały sciek nocny, tutejszy i walący z Rynku,szukając komunikacji tu się wtłacza.I one własnie te różnej maści wrzeszczące gardła w różnych językach, z tą samą niepochamowaną wulgarnością i siłą,urządzają tu sobie dalszy ciąg libacji,rozstań,porachunków"
        Tylko ,ze to nikogo nie obchodzi,o nocnych patrolach przypominają sobie w jesieni,a poza tym jak zwykle bez świadka nic sie nie da zrobic,nic tylko ręce opadają!A co tam Szanowni mieszkańcy,jak marazm i ślepota jest powszechna.Inne przykłady wkrótce
        • kailinka.czerwona Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 04.10.08, 21:49
          Rozmawiałam dzisiaj z koleżanką dziennikarką.I jak twierdzi Straż Miejska teraz wogóle nie spełnia swojej roli.Niedługo mają się tym więc zająć aby te wszystkie nieprawidłowości wyjasnić.Wszyscy wiec niech tu piszą o tych niedorzecznosciach bo ktoś to w koncu rozliczy.
    • dobry_obserwator Policja - jak nam jeszcze daleko do normalności 24.09.08, 11:13
      Witajcie,

      Jeszcze raz dziękuje wszystkim za wypowiedzi związane ze Strażą Miejską. Małe
      podsumowanie:
      W kwestii mojej sprawy dot. budki telefonicznej:
      Pan Komendant telefonicznie obiecał zająć się tą sprawą - nic się nie stało, nie
      dostałam żadnej informacji. Co gorsza zauważyłam, ze na terenie całego miasta
      takich budek, które "nie widzialne" zagrażają zamyślonym przechodniom jest
      wiele. W niektórych miejscach np. na przeciwko głównego wejścia na Cmentarz
      Rakowicki ludzie po prostu oklejają taśma kolorową obrabowanie tej budki - wtedy
      jest widoczna. Na ul. Czarnowiejskiej, na przeciwko AGH budka stoi na samym
      środku chodnika, i przechodnie nie muszą ani trochę się starać, żeby dostać w
      twarz skrzydłem budki.
      Jeszcze poczekam - może za wiele wymagam - będę Was informowała jeśli będzie
      jakiś postęp.

      W kwestii zmiany reakcji na skargi:
      Nie wiem czy coś się zmieniło - piszecie do Pana Komendanta SM - odpowiada??

      Dziś natomiast chciałabym opisać sprawę która znów mi się przytrafiła.
      Rejon ten sam dokładnie co pisana budka, dziś rano wracam z psem ze spaceru.
      Staje na światłach, czekam. Przechodzę na drugą stronę ulicy. Czekam tam na mnie
      dwóch funkcjonariuszy policji, i nagle jeden z nich po prostu wydziera się, ze
      przeszłam na czerwonym świetle, że jestem ślepa, i że 250 zł mandatu, a jak mi
      się nie podoba to sąd grodzki.
      Zaczęłam się bronić, mówiąc, że przechodziłam na zielonym, jak inni ludzie, że
      na pewno było czerwone dla aut, że przecież nie stworzyłam żadnego zagrożenia -
      i że w ogóle nie wiem o co Panom chodzi.
      Całkiem szczerze - to istnieje możliwość, że postawiłam nogę na ulicy jak było
      czerwone, ale nie wiem - wątpię. Przechodzę te światła codziennie!
      Policjant nie przestając wykrzykiwać oskarżeń - jakbym co najmniej właśnie kogoś
      pobiła, okradła lub zabiła zażądał dowodu osobistego - nie miałam - na spacerze
      z psem? (Tak przy okazji muszę mieć ?)
      Że dowodu nie miałam stwierdził - i to nie było coś w stylu: proszę uważać, to
      będzie pouczenie - tylko wykrzyczał żebym uważała, bo 250 zł mi wlepią i odszedł
      - z kumplem rzecz jasna, który się nie odzywał w ogóle.

      Moja opinia: jak lazłam na czerwonym - jestem w stanie zapłacić kare - no
      problem, 250zł to mnie nie zabije - ale z tego co wiem - nie jest to tak duży
      wymiar kary, byłam na pasach itp.
      Po drugie skoro miał ochotę mnie pouczyć - to czemu nie można grzecznie?
      Wtedy zatęskniłam za Anglią - tam jak wsiadłam nieopatrznie w zły pociąg i
      miałam inny niż potrzeba bilet - konduktor sprawdził nie bilet - ale jak mi
      pomoc- a nawet odprowadził na postój taksówek. Może przykład nie taki sam - ale
      chodzi o wymiar ludzkiego podejścia.

      -----------------------------------------------------------------
      TO JAK W POLSCE TRAKTUJĄ LUDZI SŁUŻBY STWORZONE DO POMAGANIA CZY CHRONIENIA TO
      SKANDAL !!!!!
      -----------------------------------------------------------------

      Co gorsza, jak Policjant z kumplem coś poświadczą w sądzie - masz przechlapane
      choćby udało Ci się znaleźć świadków. Ja byłam w niezłej kropce, ludzie co ze
      mną stali na światłach - poszli sobie a Pan od precelków co nielegalnie tam
      sobie pracuje - na czarno - nie wkopie się w bycie świadkiem.

      Kolejne moje spotkanie z tymi co są powołani do pilnowania, pomagania itp - no
      porażka.

      Jak sobie pomyśle ile kasy płacę co miesiąc i kupując każdą rzecz żebym była
      bezpieczna w moim państwie - to mnie kur... bierze.
      Za tą kasę to ja mogę sobie prywatnego ochroniarza wynająć!!!

      Pozdrawiam,

      Agnieszka
      • obserwator.trzy Tak właśnie teraz działają 25.11.08, 18:47
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5987440,Krakow_pochowa_Pilsudskiego_zamiast_Sikorskiego.html
    • obserwator.trzy Re: Straż Miejska-mają pomagać- jak działaja? 17.01.09, 13:13
      przykłady jak działają

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=89584138
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=87727951
      • zaholec Stronniczy bełkot 17.01.09, 17:01
        i nic więcej, a szkoda
        • boston43 Re: Stronniczy bełkot 18.01.09, 11:55
          Wolałbyś pewnie pochwalne pieśni na temat tej instytucji ? To wejdż
          na strone SM tam to piszą jacy są wspaniali
          • obserwator.trzy Straż Miejska,mają pomagac jak działają. 20.04.09, 21:27
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=93819056&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka