Dodaj do ulubionych

W Krakowie jest drogo i brudno

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 21:30
PO z Majchrem rządzą w Krakowie, będzie tylko gorzej. Zadne cuda nie
POmogą, PO intersuje tylko kręcenie lodów (vide POsłanka Sawicka
oraz prezydent Karnowski), mają w nosie Kraków i rozwój gospodarczy.
BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ ... swoim
Obserwuj wątek
    • Gość: Krakus W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:34
      Jacek Majchrowski myślał że całe miast może żyć z turysów, ale sie przeliczył. Ale głosujcie dalej na tego komucha... ciemnogordu będzie ciąg dalszy.
      • Gość: eeeee Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.wolfson.cam.ac.uk 18.08.08, 21:50
        jak dla mnie to p. Majchrowski nie jest taki zly - pobudowal wiecej
        niz poprzednicy, dlugi posplacal etc.

        po prostu koniunktura swiatowa sie odwrocila i ludzie teraz liczą
        sie z kazdym groszem
        • Gość: Pan Tofel Jakie długi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:15
          Jakie długi pospłacał Majchrowski?

          Majchrowski jest nieudolny dziod i tyle!

          Gdzie tramwaj na Mistrzejowice z Rakowickiej? Miał być w 2004!
        • Gość: fff Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.autocom.pl 19.08.08, 08:12
          > jak dla mnie to p. Majchrowski nie jest taki zly pobudowal wiecej

          przypomnij awanturę o rondo Mogilskie i Gurisa. Za to pobudowanie miasto
          wybuliło dużo więcej kasy.


          siedzisz w UK to wiesz mało albo wcale.
          • znajomy_jennifer_lopez Krakusie - centusie 25.08.08, 09:40
            Nie od dziś wiadomo że górole i krakusy z chytrości żeźrą swoje kupy - żeby sie nic nie zmarnowało i żeby niczego nie oddać.
            Po boomie sytuacja znormalniała ale krakusy musza najpierw zbankrutować zeby to zrozumieć i urealnic ceny.
            • krakuska.pl Re: Krakusie - centusie 26.08.08, 16:11
              A idze, idze bajoku! Przejedź się do jakiegokolwiek miasta,
              miasteczka, regionu , który żył zawsze i żyje z turystki.
              Niekoniecznie nawet w Polsce. I pokaż mi takie miejsce gdzie nie
              windują cen. Prosty przykład - Zakopane. Co, tam jest tanio?
        • Gość: Cambridge/USA Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.08.08, 10:17
          > jak dla mnie to p. Majchrowski nie jest taki zly - pobudowal wiecej
          > niz poprzednicy, dlugi posplacal etc.
          > po prostu koniunktura swiatowa sie odwrocila i ludzie teraz liczą
          > sie z kazdym groszem

          Dobra rada. JAK PISZESZ posty z OPINIAMI to sie naucz jak
          sie pisze bez robienia tego jak dziecko z podstawowki.
          Wolfson College at Cambridge Univ bedzie sie Ciebie WSTYDZIC
          ze PAKUJESZ imie uczelni w polityczne niesnaski WALAC posty
          z wolfson.cam.ac.uk jakby ludzie z Cambirdge byli niedouczonymi
          cwokami i nie wiedzieli jak wyslac post bez pisania z DOMENY UNIVERSYTETU. WSTYD
          MI ZE CIE MUSZE POUCZAC. Chcesz zeby ktos
          napisal do dziekana i ten cie zaprosil na rozmowe co jest STOSOWNE a CO NIE? Tym
          bardziej ze WIELE osob sie z Toba nie zgadza. Pozdrawiam- King's
          College/Cambridge University grad now in the US.
          • Gość: Srambridż Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.net-serwis.pl 25.08.08, 15:04
            Ćwoku z kompleksami, a co takiego złego przedpiśca napisał? Wracaj do budy gdzie
            twoje miejsce.
    • Gość: olo W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.gemini.net.pl 18.08.08, 21:45
      Jest brudno.... najlepsze są te konskie gowna na spacerowych alejach i nie tylko, ktorych wlasciciele dorożek nie sprzątają
      • zigzaur Re: W Krakowie jest drogo i brudno 18.08.08, 21:55
        Raz biesiadowałem u Hawełki w ogródku, przy zewnętrznym stoliku.
        Dorożkarski koń zlał się nieopodal.
      • Gość: brytyjka Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 78.150.135.* 18.08.08, 22:45
        silna zlotowka, drozyzna, brak poszanowania dla zwyklego turysty,
        klimat krakowski wyparty przez komercje (gdzie sa normalne dorozki?,
        zwykle kafejki, piwiarnie?) Tu nie chodzi o nawrot do komuny, tu
        chodzi o specyficzny klimat Krakowa. Jama Michalika - oto ostoja
        komuny z nadeta atmosfera i obrazonymi kelnerkami.
        • zigzaur Re: W Krakowie jest drogo i brudno 19.08.08, 09:13
          Brytyjko, byłaś w Jamie Michalika i widziałaś kelnerki ???

          Chodzi fama (nie wiem, nie sprawdzałem), że jest to lokal dla gejów.
          Niewykluczone, że te "kelnerki" to w rzeczywistości przebrane chłopaki.
          • Gość: brytyjka Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 78.150.135.* 19.08.08, 10:03
            no to idz i sprawdz
          • Gość: mm Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 16:12
            no tak mowia ze dla gejow.... Mozna tam zobaczyc kilku znanych .... gejow. Ale
            przeciez to nie ma noc do rzeczy.
            A kelnerki - no są wiecznie obrażone - niestety.
            A kabaret dalej działa - ale to juz nie to co kiedys.

            Brudno wszedzie - to fakt, tlumy ludzi (mimo wszystko) , natlok imprez na rynku
            ale czy zdajemy sobie sprawe tak na co dzien - w jakim my pieknym miescie
            mieszkamy?

            To jak ono wyglada - zalezy tylko od nas samych. I od naszego podworka
            powinnismy zaczac.

            Pozdrawiam,
            mm
            • Gość: akka Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:33
              Wasze miasto jest najpiękniejsze w Polsce, z niepowtarzalnym
              klimatem, ze świetnymi ludźmi...ale Wy juz sie do niego
              przyzwyczailiście i nie widzicie jego piekna a szkoda....
            • Gość: begbie Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 25.08.08, 09:12
              niedostepne kelnerki w Jamie Michalika mają swój plus - dzięki temu raz udało mi się stamtąd zwiać nie płacąc rachunku za kawę
      • Gość: Mac Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 57.66.197.* 19.08.08, 14:37
        Dodajmy jeszcze psie gowna i gowienka na kazdym chodniku rozmieszczone
        regularnie co 3 metry, czesciowo juz rozdeptane i rozmazane. Ostatnio gdzies
        czytalem o stworzeniu kilku malych pomnikow uwieczniajacych zjawiska
        charakterystyczne dla Krakowa. Moja propozycja jest pomnik psiego gowna i
        konskiego siura. Te dwie rzeczy mi sie aktualnie najbardziej kojarza z ulicami
        Krakowka.
    • tomasz-73 W Krakowie jest drogo i brudno 18.08.08, 21:50
      a gdzie jest teraz Leja ze swoja świetlana wizja, czy ratuje dupska kolegom
      restauratorom??!!!!!
      koniec układów zamykać, likwidować firmy skoro Polacy byli źli zdychać teraz
      fałszywcy
      • x_rex Praga? 25.08.08, 14:46
        Porównując ceny w restauracjach w Pradze i Krakowie mogę stwierdzić, że w tej
        pierwszej od dawna jest już znacznie taniej i smaczniej. A do tego piwo lepsze ;-)
    • Gość: mk W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 18.08.08, 21:54
      ten królewski smak życia grodu dla wybranych pozostał od stuleci. Jeżeli
      Kraków nie zrobi nic by koszty życia i mieszkań były mniejsze to nie będzie
      się rozwijał. Poprzestanie na rozwoju zachowa się na następne stulecia .Straci
      jednak piękną substancję powiewu zmian, emocji i inspiracji kreatywnych i
      ambitnych którzy uciekają do Wrocławia Warszawy, Gdańska... to samo z turystami
      • kotwtrampkach taki własnie klimat krakowa:-) 19.08.08, 16:00
        zawsze atmoswera była tu zatęchła i zaściankowa, od czasu do czasu zdarzało się coś, co "wietrzyło" tę stęchliznę (choćby jadwiga i odnowienie UJ :-) ) Renesans tu dotarł 200 lat po rozpoczęciu.
        Może dlatego tu tyle zabytków, ze Krakowianie nie lubili zmian? ;-)
        Ja lubię tam wracać, w Krakowie się urodziłam, ale mieszkac juz bym nie mogła..
        • Gość: behemot Re: taki własnie klimat krakowa:-) IP: *.autocom.pl 25.08.08, 17:58
          kotwtrampkach napisała:
          >Renesans tu dotarł 200 lat po rozpoczęciu.

          Kotuś, do szkółki na odświeżenie wiedzy z historii sztuki, bo wstyd sobie przynosisz.
        • krakuska.pl Re: taki własnie klimat krakowa:-) 26.08.08, 16:14
          No i chwała Ci Panie!
    • Gość: mak Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 77.116.186.* 18.08.08, 22:02
      podnoisic ceny bardziej panie i panowie, A POTEM :
      siedzieć i debatować o przyczynach, pisać całe felietony, artykuły i analizy,
      ba, zaraz trzeba będzie zlecić specjalistyczne badania !
      potem może i kogoś odwołać ?
      I tak będziemy zachodzić w głowę, bo w tym jesteśmy doskonali !
      • Gość: motylia pajęczak Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:19
        Kraków zawsze był prowincjonalny.

        Teraz jest prowincjonalny i drogi.

        Taka kombinacja to strzał w stopę bo za parę lat będzie
        prowincjonalny i biedny...

        A gada majchrowskiego trzeba potraktować ogniem i mieczem!

        • Gość: John Finn Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 213.180.137.* 19.08.08, 08:57
          Majchrowskiemu proponuję jednak podrzucić barana z siarką...
        • havokkk Re: W Krakowie jest drogo i brudno 25.08.08, 08:56
          > Kraków zawsze był prowincjonalny.

          Jak cała ta piękna mlekiem i miodem płynąca kraina między Odrą a Bugiem
    • Gość: borewicz mam nadzieje ze ta zla sytuacja jest IP: *.autocom.pl 18.08.08, 22:18
      tylko chwilowym spadkiem
      • Gość: -- Re: mam nadzieje ze ta zla sytuacja jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 01:57
        mam nadzieję, ze ta sytuacja jest początkiem długo oczekiwanej korekty. Kraków
        naprawdę nie zasługuje na swoją opinię i przespał te dobre ostatnie lata, czas
        wytrzeźwieć.
    • Gość: asd W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 22:21
      Bryloczek za 7 zl.... ciekawe czemu innych rzeczy nie chca kupowac. :)
    • Gość: gre HUTA W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:23
      A w Krakowie na Brackej pada....
      Cień Majchrowskiego gada

      A w kieszeni się człowiekowi otwiera szpada
      gdyna zebranie zbiera się miasta rada.
    • Gość: fakt Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w tym IP: 86.34.76.* 18.08.08, 22:33
      roku Krakow pod wzgledem ilosci turystow. Anglicy sa w Transylwanii -
      Rumunia oferuje tansze piwo, lepszy klimat, ciekawsze knajpy, mit
      Drakuli, koncerty i piekne dziewczyny lepiej od naszych mowiace po
      angielsku. I coraz wiecej tanich linii lotniczych latajacych do
      Rumunii, na Wegry, do Serbii. Z Krakowa zas wycofuja sie, jedni po
      drugich, tani operatorzy lotniczy. Coz ...Krakow.....ani tu hal
      koncertowych ani muzeum sztuki wspolczesnej ani zadnej koncepcji na
      wolny czas. I ta pogoda....Rynek ....i co dalej.....? Ten kryzys
      wisial w powietrzu.
      • Gość: brytyjka Re: Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w IP: 78.150.135.* 18.08.08, 22:48
        no i czyste, darmowe toalety - gdzie sa?????
      • Gość: Anastazy Re: Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w IP: *.2-0.pl 18.08.08, 22:58
        ja myślę, że problem jest w kursie walut przede wszystkim - Kraków
        się podoba, ale wzrost cen (dla zagranicznych - podwójny, bo
        spowodowany wzmacniającą się złotówką) robi swoje - faktycznie do
        Rumunii fajnie, tyle że tam też jest syf (Sibiu, przeurocze miasto,
        jest jeszcze bardziej brudne od Krakowa - nie licząc najściślejszego
        centrum, jedyny w Rumunii wyjątek to Braszów, który jest faktycznie
        bardziej zadbany od Krakowa, a ma podobny klimat), a turystów
        przyciąga tam egzotyka (tego samego typu, co do Polski tuż po
        wejściu do UE) i ceny (jeszcze niższe, ale z tego, co rozmawiałem z
        prowadzącą hostel Rumunką, gwałtownie rosnące). Jak złotówka się
        trochę osłabi, turyści znów do nas będą w większej liczbie
        przyjeżdżać. No, chyba że wszystkie tanie linie się z Balic
        wyniosą...
        • Gość: hi Re: Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w IP: 86.34.76.* 18.08.08, 23:06
          wiesz Rumunia ma w sobie MEGA potencjal i jakis luz, jakis element
          romanski, bez nadecia, naturalny, wesoly. My jestesmy sztywniacy. No
          i klimat - od maja do pazdziernika praktycznie non stop slonce.
          "Rumunia" na Zachodzie brzmi atrakcyjnie - tylko my w Polsce nadal
          uwazamy ze jestesmy od Rumunow lepsi - a tak naprawde nic o nich nie
          wiemy...
          • Gość: Bob - Boston Re: Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w IP: *.korbut.pl 19.08.08, 07:46

            Kiedys w na dyskotece w Krk spotkałem Finow wracali z podrózy po
            Europie, powiedzieli mi, ze ludzie Krakowie są wyluzowani i w ogole
            jest fajny klimat. Wiec z tym sztywniactwem bym nie przesadzal....
          • Gość: Anastazy Re: Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w IP: 83.238.175.* 19.08.08, 12:59
            myślę, że u nas też jest dużo luzu, tak jak i tam sztywniactwa.
            Fakt, że Rumunia jest ciekawa i taka jeszcze dziewicza (krowy na
            drodze, barany przy ruchliwej przelotówce itd:-) ). A że o Rumunii
            niewiele wiemy, to fakt - jak tam jechałem, byłem nastawiony na
            żebrzących Cyganów na każdym kroku, podczas gdy się okazało, że w
            czasie tygodniowego intensywnego pobytu (dużo łażenia i jeżdżenia po
            miastach) 2 razy Cyganie tylko o kasę prosili, a na ulicy mało ich w
            ogołe było widać. Patrzę później do danych statystycznych i się
            okazauje, że tam zaledwie 5% społeczności to Cyganie. A ile z tego
            żebrze, to już nie powiem. Ale takie mamy postrzeganie, tak samo jak
            wielu na Zachodzie postrzega Polskę jako kraj, gdzie dominującym
            środkiem lokomocji jest kuń z bryką
      • Gość: realizm Re: Sibiu, Braszow, Sopron, Belgrad - przebily w IP: *.bredband.skanova.com 19.08.08, 03:59
        za to oferuje wspomnienia o JPII, znanym i podziwianym na calym
        swiecie, zwanym Polska... to byla zlosliwosc, jednak prawdziwa.
        Komus marza sie sale koncertowe, a na Wawelu ma powstac kolejny
        pomnik JPII, turystow to raczej nie zainteresuje...
        A teraz do rzeczy. ludzie maja mniej pieniedzy i jada tam, gdzie
        jest cieplej i przede wszystkim taniej. pazerne krakusy powinny
        obnizyc ceny w restauracjach, kawiarniach i hotelach. Jeszcze inna
        spraw, kasowi turysci sa na wschodzie, czego przecietny Polak nie
        moze strawic.
    • jarroo1 Narzeszcie!!!!! 18.08.08, 22:33
      Otwórzcie oczy krakowscy centusie zrobiło sie wielkie halo i
      braeloczki po 7 piwo po 15..itp..rodowici mieszkańcy maja rynek
      daleko w dupie ..a tak zwani turysci tez sie wypieli ..pytam kto
      pozwoli sobie na posiadówke w knajpie na rynku w weekend?/jak to
      bywało za dawnych dobrych czaów + tax do domu to majjatek panie.a na
      dodatek ta plastickowa tandeta ,lansówka na kazimierzu motorki
      itp.co jest grane ..sie pytam czy sa jakies normale miejsa w tym
      niby magicznym mieście????
      • kotwtrampkach Re:magiczne miejsca 19.08.08, 16:09
        poczekaj do grudnia, poczekaj do godz19-20, poplątaj się bez celu po przyległych do rynku uliczkach (najlepiej, jak akurat pada śnieg) Magia jest w Krakowie ciągle, tylko dla wielu niedostrzegalna :-) Trzeba umieć wyłączyć węch, ściszyć hałas, dostrzec cos pomiędzy kramami i kramiarzami..
        :-D
      • havokkk Re: Narzeszcie!!!!! 25.08.08, 08:58
        Ja nie wiem gdzie wy na to piwo chodzicie w sobote piłem Paulanera za 10zl przy
        Brackiej a potem jakies inne za 7 przy pl. Nowym
    • substance widziane z oddali - Krakow niestety na nie 18.08.08, 22:36
      witam
      mieszkam obecnie zagranica i jedno co widze po Krakowie to hucpiarstwo,brak rozwoju,brak promocji,nieudacznicy u wladzy.przyklad port lotniczego jest dobitny - szkodnik pod nazwa PPPL czy jaki to ma skrot byl "rzadzony" przez gowniarza z brodka,ktory ledwie cos tam skonczyl...ile on mial lat?27?makabra.czlowieczek z nadania politycznego.gdzie byl rozwoj portu?ludzie uciekali zagranice za lepszym zycie to i ruc sie zwiekszyl samoistnie a nie dzieki promocji i jakims zamierzonym dzialaniom wladz Portu.i jestem zwolennikiem megaostrel linii Ryanair bo oplaty na krakowskiej plycie sa takie jakbymsy byli nie wiadomo jakimi cudem.zgroza.i co teraz wlodarze?pokazcie jak rzadzicie,
      CENY NA RYNKU - dzis rozmawiam zbratem i on mi mowi ze w niektorych miejscach za piwo krzycza po 15 zl...czyli drozej niz tutaj w Dublinie a przecierz to jedno z drozszych miast...dziekuje slicznie za taki grajdol.mialem przyjechac na wakcje i wydac troche w Krakowie bo kocham to miasto ale po co?jest tle lepszych i TANSZYCH miejsc.
      znam tez OKRADANIE turystow w tym krolewskim miescie bo pracowalem w turystyce okolo 7 lat wiec wiem do czego centusie sa zdolne...dziekuje bardzo za takie uslugi.moze tylko "gorole" sa bardziej pazerni ale nie sadze.
      Krakow nie rozwija sie a stoi w miejscu.pare inwestycji w stylu mogoslkiego i niedokonczonego trwamwaju to za ponzo i za malo.dziwadla w stylu galerii pod dworcem jako punktu w centrum takiego miasta nie wyobraqzam sobie w normalnym panstwie...ale coz...Krakow jest taki znany na swiecie ...hehe
      • Gość: sda Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 01:31
        tyle sie produkowales a to zwykly belkot; na drugi raz przeczytaj to, co
        napiszesz bo poki co to nie da sie tego czytac.
        • Gość: substance Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 19.08.08, 15:40
          moze skonczylem wiecej szkol niz Ty i dlatego nic nie rozumiesz?pomilam bledy tzw literowki ale nie to jest nawjazniejsze.najwazniejsze jest to ze wyszlo szydlo z worka i okazalo sie ze Krakow to dno..."rozwoj" zawdzeicza emigracji i tanim liniom ktore to generowaly a teraz uciekaja...no i macie ta promocje miasta.
          • ar.co Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 19.08.08, 16:22
            "przecierz" to też literówka? Może lepiej skończyłbyś jedną szkołę,
            a porządną, a nie "więcej", bo jak na razie to produkujesz wyłącznie
            bełkot kompletnie nie do czytania.
            • Gość: rafal Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 19.08.08, 18:53
              bełkot to produkuja takie krakowskie inteligenty jak ty...widac wlasnie jak przepisy <poprawnie grmatycznie a jakze> ulatwiaja zycie i zachecaja do ogledzicn tej oszczanej prowincji...
              a ze nie pisze belkotu cwierglowku to wiem chociarzby i z twojej wypowiedzi.przyczepiles sie do sprawy drugorzednej a nie skrytykowales tego co napisalem....moze czas na podstawowke.
              a gwoli scisloscie to od lat paru porozumiewam sie w innymi jezyki a polskiej mowy na obczyznie sie wstydze
              • Gość: d Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.blich.krakow.pl 19.08.08, 22:15
                chociarzbys sprawdzanie pisowni sobie włącz
                A skoro polskiej mowy się wstydzisz, to nie wart jesteś rozmowy.
                • Gość: rafal Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: 83.147.166.* 19.08.08, 23:44
                  no wlasnie kolejny z argumentami...
                  nie wart to jest krakow odwiedzania...i dlatego nie wydaje juz tam tych tysiaczkow.lepiej jechac gdzie indziej niz dac sie oskubac wlasnym....compris?
                  • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 24.08.08, 18:22
                    Przepraszam, że się mieszam do dyskusji, ale nie mogę spokojnie patrzeć jak ktoś, komu się wydaję, że świat leży u jego stóp bo znalazł się w Irlandii i jak domniemuję zapycha na budowie obraża moje miasto. Posłuchaj-nie wiem jak Ci tam-nie przyjeżdżaj do Krakowa nigdy w życiu. Nie potrzabujemy tu takich jak Ty. Wydaje Ci się, że jak zarobiłeś kilka euro to Kraków Ci padnie do stóp? Kraków to nie panienka nieciężkich obyczajów, która za Twoje dudki zrobi Ci dobrze. Znałem takich wielu. Wyjechał za granicę pomył dwa tygodnie gary, giął kark przed jakimś Hindusem, ale kupił sobie ciuch w Primarku (najtańszy sklep-dla niewtajemniczonych) włożył kolczyk w ucho, postawił włosy na żelu i chodząc ulicami z piwem w ręku(!) i k... na ustach rżnął światowca. Spędziłem w Anglii kilka długich lat i wiele widziałem (zwłaszcza po wejściu Polski do UE i najeździe Polaków), lecz nigdy, ale to nigdy nie opowiadałem o Krakowie takich bredni. Zapytaj człowiecze na wyspach jakie znają miasta w polsce-większość odpowie Kraków. Uważają to miasto za bardzo piękne, ale co Ty możesz o tym wiedzieć dorobkiewiczu spod Kłaja. Byłem i jestem z tego dumny, że miałem szczęście się tu urodzić i mieszkać. No cóż, ale może ja miałem też szczęście pracować z ludźmi wykształconymi i na poziomie bo ci wyspiarze,którzy pracują na budowach myślą, że u nas biega się w opasce na biodrach z dzidą. Ale to prości ludzie.
                    I jeszcze jedno-będąc za granicą nigdy nie mieszałem się do spraw polski. Uważam, że jeśli ktoś zdecydował się na opuszczenie tego kraju nie ma prawa głosu w sprawach Polski i polskich miast.Szlag mnie trafia jak tacy jak Ty wymądrzają się z daleka. Co Ty k.... wiesz o Krakowie? Za kogo się uważasz? Przyjedź, pożyj tu troszkę i dopiero krytykuj.
                    P.S.
                    W Dublinie spędziłem kiedyś 3 miesiące i wcale nie myślę, aby tam było tak kolorowo, a teraz kiedy żyją tam tłumy takich jak Ty pewnie jest tragicznie.
                    P.S. 2
                    Spędziłem za granicą więcej czasu niż Ty, ale nigdy nie zapomniałem Polskiego języka, a Ty po prostu nigdy go nie znałeś. English pewnie też kaleczysz.

                    Żegnam ozięble.

                    P.S. 3
                    Do wszystkich, którzy tak zaciekle krytykują Kraków. Zapewniam Was, że nie ma powodu to tak zajadłej krytyki. Pomieszkajcie troszkę w innym mieście (może w Katowicach), a zapewniam, że pokochacie na nowo Kraków.

                    • Gość: bronek Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 23:08
                      To żyj sobie dalej w słodkim przeświadczeniu o własnej wielkości.
                      Masz prawo. Szkoda tylko, że tak wielu ludzi decydujących o sprawach
                      tego miasta myśli podobnie jak Ty. Bo przez takie podejście, czyli
                      brak realizmu i przede wszystkim brak pokory, mamy w Krakowie to, co
                      widzimy tu od kilku lat. Nie mówiąc o tym, że zyskujemy w całej
                      Polsce opinię nieefektywnych bufonów.
                      • Gość: Yans lajkonik6: Katowice? ale to taka sama mentalność IP: *.maxnet.net.pl 25.08.08, 08:51
                        POLSKA - odwiedź Istambuł: byłem tam w połowie stycznia: w każdy dzień tygodnia
                        ulice ŻYJĄ do 2 a nawet 3 rano - knajpy też. Tam się traktuje turystę jak
                        trzeba, tam lokalni restauratorzy, sprzedawcy, straganiarze nie mają
                        uprzedzenia, że 'może turysta się będzie wywyższać' - oni robią jedno: BIZNES.

                        Kraków jaki jest każdy widzi - to co robią restauratorzy, hotelarze, właściciele
                        knajp to podstawianie sobie nogi. Żeby wrócić do oczekiwanej ilości turystów
                        trzeba zmienić podejście i wizerunek a to kosztuje ... dziś ludzie mają
                        alternatywę.
                        WIększość moich znajomych wyleczyła się z turyzmu do Krakowa czy Zakopanego.
                        Taniej jest pojechać na narty do Austrii czy windsurfing do Hiszpani albo Egiptu
                        - do tego jeszcze ludzie zdecydowanie sympatyczniejsi.
                    • havokkk Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 09:04
                      Brawo, przynajmniej ja nie musze odpisywać temu szastającemu komunałami siurowi
                      ze zmywaka.
                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 09:57
                        Każdy ocenia według siebie.
                    • leszlong Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 09:06
                      @lajkonik6:
                      Mieszkam w Krakowie od ładnych lat czyli jestem jak to się mówi w prawdziwej
                      Galicji (bo dla mnie Kraków to taki dodatek do Galicji) "W Krakowie jestem
                      ptok". Kraków ma zabytki i wiele miejsc związanych z historią Polski, ale
                      mieszkańcy przyzwyczaili się niestety do panoszącego się brudu i smrodu.
                      Dodatkowo widoczny jest grzech polskich kierowców czyli niezauważanie pieszych i
                      rowerzystów. Plus gołębie gó.. wszędzie zalegające i dodatki psie na
                      trawnikach. A co do cen, to mieszkając w Augsburgu na rynku wydaje się na piwo
                      tyle samo w Krakowie, a jakoś lepsza piwa.
                      Potencjał Krakowa jest marnotrawiony przez zachłanność. Ceny są relatywnie
                      wyższe w porównaniu z cenami na Zachodzie, a jakość o wiele niższa. Chociażby
                      tzw. espresso podawane w kawiarniach krakowskich. Za 2euro to ja mam w Palermo
                      dwie filiżanki i bez fusów.

                      PS. Napisałeś "Spędziłem za granicą więcej czasu niż Ty, ale nigdy nie
                      zapomniałem Polskiego języka, a Ty po prostu nigdy go nie znałeś. English pewnie
                      też kaleczysz."
                      Niestety nie ustrzegłeś się dwóch błędów. Pisze się "potrzebujemy" a nie
                      "potrzabujemy" (jeśli to gwara krakowska, to niepotrzebnie zwracam uwagę) oraz
                      "dutki" mówią górale z Podhala, a nie "dudki".
                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 09:42
                        Jeśli zwykła literówka to dla Ciebie błąd ortograficzny to winszuję
                        poziomu.
                        • lajkonik6 P.S. 25.08.08, 09:56
                          I jeszcze jedno-nauczcie się czytać tekst ze zrozumieniem. Czy dla
                          Was "mądrzy ludzie" autorytetem, który wymądrza się w sprawach
                          Waszego miasta i Waszych spraw jest jakiś analfabeta z Dublina?
                          Poniżsi też się nie popisali. Daleko nam do innych krajów nie tylko
                          europejskich, ale tragedii nie ma. Dziwne, że mnie w Krakowie nikt
                          jakoś po chamsku nie traktuje. A może to Wy prowokujecie do tego
                          swoim zachowaniem?
                          Co do cen-jak się chce mieszkać w Sheratonie......
                    • Gość: Baarbarella Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.cable.casema.nl 25.08.08, 09:51
                      Katowice to tez piekne miasto, z tym ze rozwalone przez komune.
                      Zapewniam jednak, ze i tam znajdzie sie miejsca urokiwe i nie
                      pozbawione finezji. Lepiej nie wypowiadac sie na tematy malo zname,
                      lub "lizniete" jeno!!!
                      Zegnam ozieble
                      • swoboda_t Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 13:01
                        Gość portalu: Baarbarella napisał(a):

                        > Katowice to tez piekne miasto, z tym ze rozwalone przez komune.
                        > Zapewniam jednak, ze i tam znajdzie sie miejsca urokiwe i nie
                        > pozbawione finezji. Lepiej nie wypowiadac sie na tematy malo
                        zname,
                        > lub "lizniete" jeno!!!
                        > Zegnam ozieble

                        Przy tym mniej zanieczyszczone, bardziej zielone, zamożne i
                        przyjazne mieszkańcom niż Kraków :D Zapraszam do dłuuuugiego wątku z
                        mojej sygnaturki.
                        • Gość: rg Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:54
                          Ha ha ha...... Wymień mi choć jedno urokliwe miejsce w Katowicach. Obleci:Park Kościuszki, Muchowiec, gdyby nie zewsząd dobiegający hałas i co jeszcze??? Rynek? Rondo? Nowa Mariacka?
                          • Gość: rg Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:07
                            P.S. Piękne fotki. Tak zdjęty kurnik też będzie robił wrażenie. Widziałeś(aś) to z bliska i na żywo, bo ja to widzę codziennie i nie piszczę z zachwytu. Pomieszkaj trochę w Katowicach-pogadamy.
                            • swoboda_t Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:37
                              Miekszam w Katowicach i nie pieję z zachtywu, bo wiele rzeczy jest
                              do zrobienia. Ale nie mam też kompleksów, jak znaczna część
                              mieszkańców (w durzej mierze niestety przyjezdnych), którym syf na
                              dworcu zamyka oczy tak mocno, że nie chcą widzieć tego, co zobaczyć
                              warto. Fotki - w większości dobrej jakości - pokazują Katowice
                              takimi, jakie są. Czyli wygrzebujace się z postprlowskiego syfu.
                              Przez Uszoka powoli, ale jednak - tylko trzeba chcieć to dostrzec :D
                          • swoboda_t Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:32
                            To zależy jak ktośdefinuje urokliwość. Poza parkami (odsetek zieleni
                            w Katowicach jest największy ze wszystkich maist wojewódzkich poza
                            Wrockiem) dla mnie urokliwe jest całe południowe sródmieście -
                            rozległe kwartały secesyjnej i modernistycznej zbudowy. Goście widzą
                            zwykle dworzec PKP, okolice superjednostki i Rynek, a to akurat
                            najbrzydsze miejsca w śródmieściu. Wspaniałe miejskie wille przy
                            kameralnych uliczkach jak rejony Zajączka, Kilińskiego, czy Astrów.
                            Nawet blokowiska jak Tauzen, Paderewa czy Manhattan są zielone i
                            relatywnie przyjazne. Katowice to miasto młode i małe, więc siłą
                            rzeczy śródmieście nie będzie obfitować z zabytki jak np. w KRK, ale
                            jest tu mnósto pięknej architektury. również poza centrum.
                            Giszowiec - osiedle ogród. Zielona Ligota - też mnóstwo dobrej
                            architektury w przyjaznej skali. Z praktycznie każdego miejsca w
                            Kato jest rzut beretem do jakiegoś parku, lasu albo zalewu. Nad
                            WPKiW się nie rozwodzę, bo to już Chorzów, ale jest to jednak
                            miejsce niezwykłe w skali kraju. Miasto ma swoje problemy - niektóre
                            poważne, niektóre pozostają nierozwiązane tylko przez lenistwo
                            władz. Ale suma summarum żyje się tu wygodnie i przyjemnie. No i
                            piwo w najdroższych knajpach jest po 6 zeta, a na fajny obiad w
                            knajpce starczy 10-15 PLNów :D
                    • wilma.flintstone Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 11:50
                      lajkonik6 napisał:

                      No cóż, ale może ja miałem też szczęście pracować z ludźmi
                      wykształcon
                      > ymi i na poziomie bo ci wyspiarze,którzy pracują na budowach
                      myślą, że u nas biega się w opasce na biodrach z dzidą.

                      A ja mieszkam nie na Wyspach, ale na polwyspie, tym takim na polnoc
                      od Polski (majac nadzieje, ze Twa geografia lepsza jest niz
                      ortografia, interpretacje pozostawiam Tobie). I takze znam kilku
                      lokalsow, ktorzy mieli okazje Krakow odwiedzic. Pytani o opinie
                      mowia, ze "moze byc", ale bez fajerwerkow, bo smutna prawda jest
                      taka, jak napisano w artykule: Krakow, dla Polakow, jest jedyny,
                      piekny, magiczny, ma wartosc sentymentalna, no a poza tym wiekszosc
                      z nas wie jak wygladaja Kielce czy Zawiercie. Tyle ze zagraniczni
                      turysci (pomijajac przyjezdzajacych na tanie piwo Angoli) porownuja
                      Krakow moze nie tyle z Paryzem czy Barcelona, bo to nie te klimaty,
                      ale juz np. z Praga czy Budapesztem, no a ten kto byl wie, ze miedzy
                      tymi miastami a naszym grodem jest przepasc taka jak Row Marianski.
                      Dlatego tez ci, ktorzy chca zobaczyc i przezyc cos niepowtarzalnego
                      wybieraja inne miasta europejeskie, a bywalcow stag parties
                      odstrasza droga zlotowka i wysokie ceny. Taka jest sytuacja i Twoj
                      patriotyzm lokalny rozbuchany do granic mozliowsci niczego tu nie
                      zmieni. A ze przy okazji dales popis jakie to kulturne ludzie w tym
                      Krakowie zyja (bo ten szlam ktory Ci wyszedl spod klawiatury
                      bardziej sie wpisuje w klimaty Nowej Huty niz Krakowa), to juz inna
                      sprawa.

                      > I jeszcze jedno-będąc za granicą nigdy nie mieszałem się do spraw
                      polski. Uważa
                      > m, że jeśli ktoś zdecydował się na opuszczenie tego kraju nie ma
                      prawa głosu w
                      > sprawach Polski i polskich miast.

                      To jest Twoja opinia i Twoj wybor. Mnie, na przyklad, Polska
                      obchodzi i mam zamiar zabierac glos w jej sprawie, dopoty dopoki mi
                      konstytucyjnie nie zabronia glosowac i sie wypowiadac.
                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:01
                        Wybacz wilma, ale poziom Twojej wypowiedzi co najwyżej świadczy o tym, że jesteś rybakiem z Helu (to też taki półwysep jeśli nie wiesz).

                        • wojak.szwejk Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:19
                          Lajkonik, poziom twoich wypowiedzi sprawia, że wstyd mi za
                          wszystkich krakusów, zaś twoje nieustanne podejrzenia o to że
                          wszyscy twoi interlokutorzy szorują kible, robią na budowie lub sa
                          rybakami świadczy, żeś z w rzeczy samej jakiś nowohucki
                          lumpenproletariat, co to się sie wyksztalcil w Wyższej Szkole
                          Czytania i Pisania i udaje lepszego niz cała reszta. Tyle, że
                          kompleksy zawsze wyłażą, bo ktoś kto rzeczywiście jest kulturalny i
                          dobrze wykształcony nie potrzebuje tego obwieszczać dosłownie, bo to
                          widać, slychać i czuć. Bardzo zawstydzający głos w tej dyskusji.
                          • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:36
                            Ale mi dowaliłeś ho, ho. Przejąłem się. Z Hutą nie miałem nigdy nic wspólnego, ale to nie jest istotne. Przeczytaj od początku o co chodziło i do kogo kierowałem swą wypowiedź, przeczytaj też tamtą wypowiedź, oraz inne ataki na moją m.in. ortografię(nie taką najgorszą wydaje mi się-pomijając jakieś nic nie znaczące literówki),ale polonistą nie jestem. Później postaraj się to zrozumieć i dopiero napisz. Poziom starałem się dostosować do tych, którzy mnie zaatakowali.
                            P.S.
                            Zadziwiające, że nie odpisał mi ten do kogo kierowałem wypowiedź. Myślę, że on przewyższa poziomem pozostałych "adwokatów" w jego sprawie ignorując to. Mnie również.
                            Zatem zwracam honor.
                            • Gość: emigrantka Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: 78.150.135.* 25.08.08, 14:41
                              poziom mam zawsze jeden, ngdy nie wpadlabym na pomysl zeby poziom
                              mojej wypowiedzi zanizac do prostactwa, jesli mam do czynienia z
                              prostakami. dziwne doprawdy masz podejscie.
                            • wojak.szwejk Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 15:09
                              lajkonik6 napisał:

                              Przeczytaj od początku o co chodziło i do kogo kierowa
                              > łem swą wypowiedź, przeczytaj też tamtą wypowiedź,

                              Przeczytałem wszystko, wierz mi. Przeczytałem te pełną wyższosci
                              wypowiedz skierowaną do Polaka z Irlandii, to wierzganie nóżkami
                              jako reakcja na prawdę, która zawsze w oczy kole. Dobrze ci ktoś
                              napisał, że szkoda że Kraków jest pełen takich jak ty, żyjących w
                              przeświadczeniu o swojej własnej wielkości. A ja byłem w tym roku w
                              Kraku i potwierdzam, że źle się tam dzieje.

                              > Poziom starałem się dostosować do tych, którzy mnie zaatakowali.

                              Niepokojąco znajoma postawa. Tak zawsze mawiał Kaczyński: jestem
                              zły, ale popatrzcie na NICH - ONI są jeszcze gorsi! Ja jednak zawsze
                              optuję za pokazywaniem klasy buractwu. Tobie to nie wyszło.

                              > P.S.
                              > Zadziwiające, że nie odpisał mi ten do kogo kierowałem wypowiedź.
                              Myślę, że on
                              > przewyższa poziomem pozostałych "adwokatów"

                              Nie jestem niczyim adwokatem, włączylem sie do dyskusji tak samo jak
                              ty wcześniej. A że forum jest publiczne, to mam prawo zareaagować na
                              treść czyichś wypowiedzi, niezależnie czy byly one bezpośrednio
                              skierowane do mnie czy nie. Pierwszy raz jestes na forum
                              internetowym, że tak cię to dziwi? Czemu osoba, do której
                              skierowałeś wypowiedź ci nie odpisała to nie wiem, ale z własnego
                              doświadczenia mogę ci powiedzieć, że sam czasem też nie odpisuję bo
                              muszę zostawić dyskusję w necie i wrócic do pracy. Co chyba i tym
                              razem uczynię, zwłaszcza że się raczej nie dogadamy. Mimo to
                              pozdrawiam.
                              • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 16:49
                                A jednak nie przeczytałeś dokładnie, a jeśli nawet to nie zrozumiałeś i dalsza dyskusja jest bezsensowna. Żegnam.
                                P.S. Zadziwiająco dobrze znasz tok myślenia kaczyńskiego...???
                                • wojak.szwejk Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 17:37
                                  Zrozumiałem więcej niż ci się wydaje, bo przede wszystkim
                                  zrozumiałem fakt że jesteś zarozumialym, zapatrzonym w siebie bucem
                                  i nie daj mi Boże spotkać tobie podobnych ani w Krakowie ani
                                  gdziekolwiek indziej. Co do toku myslenia Kaczyńskiego, to zna
                                  każdy kto przez dwa lata przed ostatnimi wyborami śledził ze
                                  ZROZUMIENIEM jego poczynania i słuchał jego retoryki. I ty jesteś
                                  taki sam jak on – biedna, niczemu niewinna ofiara ataków
                                  forumowiczow (UKŁAD), która tylko się broni, co prawda prostacko i
                                  agresywnie, no ale to tylko dlatego, że ją do tego zmusili (UKŁAD).
                                  I jego też nikt nie rozumiał, kiepski prowokatorku. Na twoim miejscu
                                  już bym więcej nie zabierał głosu, bo skompromitowałes sie
                                  wystarczająco jak na jedną dyskusję, a poza tym, jak powiedzieł
                                  poeta, błogosławiony ten, który nie mając nic do powiedzenia, nie
                                  obleka tego faktu w słowa.
                                  • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 17:50
                                    No widzisz umknęło Ci to, że nie było mnie tu jakiś czas i nie znam
                                    kaczyńskiego, ale nie znoszę jak ktoś kala i zasrywa własne gniazdo,
                                    a Ty jeszcze stajesz w jego obronie. Co do wyzwisk z Twojej strony
                                    pod moim adresem to nie są w stanie mnie urazić słowa kogoś
                                    niezrównoważonego psychicznie. To tak, jakbym się obrażał na pieska,
                                    że na mnie szczeka. Jesteś żałosny i nic, ale to nic nie pojmujesz.
                                    Nie pisz już więcej. Szkoda klawiatury.
                                    • wojak.szwejk Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 18:22
                                      Jedyne o czym byłes łaskaw tu poinformować to trzy miesiące w
                                      spędzone w Dublinie. Zresztą ile i gdzie byś nie był, to co?
                                      Internetu tam nie mają, nie można poczytać? Albo na portalu Gazety
                                      pooglądać urywki z TV, nie mowiąc już o kanał satelitarnych? Co z
                                      ciebie za Polak? Za krytykę obsr...ych uliczek Krakowa oczy byś
                                      wydrapał, a ledwo wiesz co się dzieje w kraju, jak tylko z niego na
                                      chwilę wyjedziesz? Ty jestes po prostu chory, także z nienawiści. I
                                      nawet gdybyś rzeczywiście nie wiedział jaki jest Kaczyński, to ten
                                      twój tępy i bezsasadny szowinizm, to wymachiwanie wirtualną
                                      szabelką, to paranoiczne przekonanie o braku zrozumienia dla twoich
                                      czystych intencji sprawiają, że jesteś jego modelowym wyborcą. W
                                      związku z czym nie odpiszę już na żaden twój post, bo z byle
                                      barachłem nie gadam.
                                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 18:57
                                        Śmiesz mnie krytykować, a popatrz odrobinkę na siebie i na to co sam piszesz. Żal mi Cię. Nerwy Ci puszczają, ale nie będę dochodził z jakiego powodu. To Twój problem.
                                        Żegnaj PIENIACZU.
                      • Gość: behemot Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.autocom.pl 25.08.08, 17:50
                        majac nadzieje, ze Twa geografia lepsza jest niz
                        > ortografia, interpretacje pozostawiam Tobie.


                        A to ciekawe. Geografia lajkonika. Góry, wyżyny. Faktycznie mozna to interpretowac na rózne sposoby....
                        BTW> Ilu ludzi tyle opinii. Moja znajoma Austriaczka zachwycała się Krakowem. A czego jak czego, ale pięknych miast Austriacy mają więcej niż Skandynawowie...
                    • zuzkainc Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:31
                      lajkonik6 napisał:


                      > I jeszcze jedno-będąc za granicą nigdy nie mieszałem się do spraw
                      >polski. Uważam, że jeśli ktoś zdecydował się na opuszczenie tego
                      >kraju nie ma prawa głosu w sprawach Polski i polskich miast.Szlag
                      >mnie trafia jak tacy jak Ty wymądrzają się z daleka. Co Ty k....
                      >wiesz o Krakowie?


                      Poziom agresji wprost proporcjonalny do poziomu glupoty.
                      • Gość: emigrantka Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: 78.150.135.* 25.08.08, 14:39
                        nie musisz sie mieszac, nie musisz glosowac mieszkajac zagranica.
                        Ale wolno ci miec opinie na to, co sie w kraju czy danym miescie
                        dzieje. Opinie czesto moga ksztaltowac obraz rzeczywistosci, moga
                        miec wplyw na pewne decyzje.
                        • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 18:00
                          Zgadzam się z Tobą, ale wiem, że będąc daleko od kraju sprawy
                          Polskie wyglądają zupełnie inaczej. W ciągu kilku miesięcy sytuacja
                          może zmienić się diametralnie, a człowiek, który wyjechał pamięta
                          jak tu było przed wyjazdem. Z opowieści i doniesień mediów czasem
                          trudno wysnuć obiektywną opinię. I o tym cały czas piszę. Doprawdy
                          śmieszą mnie ludzie z USA, którzy tam wyjechali np. 30 lat temu i
                          próbują nam dawać dobre rady-wybacz, ale to jest delikatnie mówiąc
                          nieładne. Zauważyłaś, że emigranci głosują na tego, kto akurat
                          pierwszy do nich przyjedzie?
                          Pozdrawiam.
                    • Gość: adam Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.brnt.cable.ntl.com 25.08.08, 20:30
                      "Zapytaj człowiecze na wyspach jakie znają miasta w polsce-większość odpowie
                      Kraków" -no już bez jaj, zdecydowana większość kojarzy Warszawę, ostatnio moja
                      egzaminatorka chciała rozmawiać o Powstaniu Warszawskim ( i nie miała na myśli
                      powstania w Getcie).
                    • Gość: zirlandii Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 25.08.08, 20:36
                      odpowiem ci bo widze ze sie nasililes i na laske zaslugujes bobku
                      otoz w Krakowie spedzilem cale 30 lat swojego zycia...zapewne nie mam wiedzy na jego temat.co wiecej moim zawodem jest tzw turystyka z czego przepracowanych lat mam 8 - w krakowie wlasnie.zapewne tez nie wiem czym to sie je.oczywscie z budowa mam tyle wspolnego co ty ze zdrowym rozsadkiem czyli nic.ale taka jest opinia ze kazdy kto wyjechal za granice to albo budowlaniec albo zmywak.ani jedno ani drugie to nie ja.wladam 3 jezykami dla scislosci biegle tak ze jak spotykam naszych rodakow to ni w zab nie sa oni w stanie stwierdzic z jakiego jestem kraju.mowy polskiej sie nie tyle wstydze co boje bo jak sam zauwazyles najzezdzalo sie tutaj wiele elementu i wiadomo ze kto jak kto ale my przylozyc umiemy.i klotnie to tez nasza specjalnosc.po prostu dla spokoju.Irlandczyk to moj szef - w przeciwiesnstwie do Polakow normalny gosc,bez zawisci i nie stoi nade mna.aha mowisz ze w anglii spedziles czas - to dwa rozne kraje i akurat nie zamienilbym irlandii na uk.z uwagi na mentalnosc.
                      nie jestem dorobkiewiczem.moje sklepy to dunnes store,m&s,tesco ale akurat nie jadam fasolki bo nie lubie.
                      o krakowie moge sie wypowiadac kiedy i jak chce.myslalem nawet nad powrotem ale widze ze przeblysk sukcesu juz zbladl.po prostu turystyka w krakowie napedzala sie sama poki linie lotnicze hcialy tu latac.a teraz kiedy wam mowia wala to widac jakie to wielkie i wspaniale miasto.
                      krakow jest byl i bedzie prowincja turystyczna czy sie to kmus podoba czy nie.do tuzow turystycznych nie macie najmniejszych szans.zapytaj wogole angoli po co tu przyjezdzaja?bo polki to najtansze kobiety przy tym ladne.myslisz ze ich onchdzi wawel?wieliczka?oswiecim?nie.ich obchodzi pussy cat itp.plus tani i wszechobecny alkohol.i tutaj kolo sie zamyka.cwaniaki zwane restauratorami zweszyly interes i podniesli ceny do absurdalnych rozmiarow...no i efekt taki ze przyjada do was z zagranicy i mysla ze sa bogaci a tu ich okradaja na kazdym kroku.
                      co do dblina - ni podoba mi sie to miasto i ma mniej do zaoferowania niz krakow i z tym sie zgadzam.ale jakos w swiecie kazdy wie <no prawie> gdzie jest irlandia i dublin a ilu zna krakow i polske?jak papa zmarl to juz nic nam nie pomaga oprocz jatrzenia kaczki itp.
                      i nie uwazam ze mam swiat u stop...chyba cos zle rozumujesz.
                      i nie musze przyjezdzac i pozyc - mialem to kilkadziesiat lat.
                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 21:53
                        O jak to miło, że odpisał sam zainteresowany. Daj już spokój. Dobrze
                        wiesz jakich Polaków się widzi na wyspach i jak są postrzegani.
                        Wybacz agresywny ton mojej wypowiedzi, ale sam to sprowokowałeś.
                        Bądź choć trochę patriotą. Dobrze wiem jaki jest Kraków. Żyję tu
                        ponad 40 lat (z ponad 10-letnią przerwą). Tworzyłem w Anglii, a w
                        Dublinie miałem kilka wystaw swoich prac-stąd też spędziłem tam czas
                        jakiś i trochę poznałem to miasto. Jest piękne, ale też ma wiele wad
                        i uważam, że Kraków na tle innych miast europejskich (zważywszy, że
                        jesteśmy biednym krajem z kolejnym głupim rządem i bzdurnymi
                        przpisami) nie wypada tak źle. A co do ludzi...
                        Zwróć uwagę jak w obcym kraju zachowują się czesi, litwini, rosjanie
                        itd... trzymają się razem i pomagają sobie nawzajem. Nie pozwolą o
                        swoim kraju powiedzieć złego słowa, a my??? jesteśmy wrogami sami
                        dla siebie.Opluwamy własne gniazdo-POLACY-"wspaniały naród".
                        Między innymi dlatego wróciłem do Polski bo nie mogłem już patrzeć
                        na polski element przewalający się ulicami miast, od agencji do
                        agencji w poszukiwaniu roboty. Opinię też już mamy tam nie najlepszą.
                        No cóż-mimo wszystko zapraszam do Krakowa-może uda Ci się na nowo
                        odkryć to urokliwe (z wadami, ale niezwykłe) miasto.
                        Pozdrawiam
                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 21:56
                        P.S.
                        Zrobię Ci łaskę i nie obrażę się za Twoje wulgaryzmy pod moim
                        adresem. Zwróć uwagę, że ja się nie posługuję takim językiem. Mama
                        (Krakowianka) mnie tak wychowała.
                        Pozdrawiam jeszcze raz
                        • Gość: failte Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: 89.101.142.* 26.08.08, 07:56
                          nie pozdrawiaj i nie udawaj jaki to ty jestes wyksztalciuch po
                          krakowskiej uczelni..co zagranica okazalo sie ze nasze wyksztalcenie
                          jest gowno warte i sie musialo stanac przed lustrem i powiedziec ze
                          ci brudni i niedouczeni angole jednak sa lepsi bo oni maja
                          kase,kolego zasada w tym swiecie jest bardzo prosta - angielskim
                          owimy nie dlatego ze jest latwy tylko dlatego ze ludzie wladajacy
                          nim rzadza swiatem i maja pieniadze.
                          krakow nikomu laski nie robi ani tacy jak ty.ja przyjezdzam i place
                          i RZADAM.tego sie nauczylem tutaj w irlandii.klient nasz pan.a ty mi
                          probujesz udowodnic ze jest inaczej i ze jestes
                          lepszy...smieszne.moge sie wypowiadac na kazdy temat kiedy i jak
                          chce.zwlaszcza ze do wszystkiego sam doszedlem.akurat panstewko pt
                          Polska malo mi pomagalo.dziwne ze mam jeszcze sentyment.
                          a ty idz,kup ksiazke w miejsowym empiku i siadz przy stoliku z kawa
                          kupiona za ile tam?10 zl?i udawaj wazniaka.ja jade...hmm jeszcze nie
                          wiem gdzie,moze stany.jest tyle ciekawych miejsc.krakow napewno nim
                          przestal byc.co tam jest?rynek?kazek?bulwary nad wisla?plus
                          wszechobecne koscioly.nawet plyte runku i teraz grodzka
                          spierd....koncertowo.ale coz krakow ma takich wlodarzy na jakich
                          zaslozyl
                          • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 26.08.08, 08:26
                            A jednak jesteś prostakiem i niedoukiem, a to co napisałem za pierwszym razem pasuje do ciebie jak ulał. Gó.. masz nie kasę i wykształcenie bo jakbyś miał to byś się tym nie chwalił. Myślisz, że jak masz kilka euro w garści to każdy będzie ci się w pas kłaniał? Stać cię na 2-miesięczne wakacje na Florydzie? (ja się tam byczyłem z rodziną w tym roku i nie musiałem oszczędzać), masz dom w Polsce i w Anglii(ja mam) Stać mnie bo się dorobiłem za granicą i dalej dla nich i nie tylko pracuję bo mnie docenili i dobrze płacą (w przeciwieństwie do Polaków), ale się tym nie obnoszę na prawo i lewo, nie rżnę takiego buca jak ty i nie obrażam się na Polskę. Pracuję kiedy mam ochotę, żyję u siebie i jest mi dobrze.
                            Nie będę sobie więcej zawracał głowy tobą, bo szkoda mojego czasu. Zap... dalej i się chwal panie "nikt".
                            Żegnam.
                  • Gość: Luiza Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:42
                    Rafał, nikt Ciebie nie zmusza do przyjazdu i zwiedzania Krakowa.
                    Mieszkam w Szczecinie i staram sie raz na dwa lata odwiedzać Kraków,
                    bo uważam to miasto za wyjątkowo ciekawe. Nie interesują mnie ceny
                    piwa, tandetnych pamiatek, a wręcz zupełnie coś innego. I zawsze
                    bedzie mnie Kraków fascynował. I cieszę się, że wiecej zachlanych
                    Anglików nie spotkam w Krakowie.
                    • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 25.08.08, 14:03
                      Zapraszamy ponownie:)
                    • Gość: rafal Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie IP: 89.101.142.* 26.08.08, 01:12
                      mylisz sie.akurat zycie mnie zmusza.a tego tak latwo sie nie
                      zmieni.i zeby bylo jasne mnie chodzi o dobro krakowa.a to co sie
                      dzieje jest hucpa i tyle.po prostu krakow urosl dzieki emigraantom
                      takim jak ja a nie dzieki pieniaczom jak lajkonik.to mysmy
                      sprowadzili tani linie i to dzieki I WYLACZNIE nim krakow stanal
                      jako tako na nogi.promocja krakowa to fikcja.promocje robia
                      emigranci ale niestety ignorancja i tempota krakusow nie pozwala im
                      tego widziec.trzeba sobie jasno powiedziec kto tu komu robi laske
                      czy krakow turystom czy na odwrot.
                      pozdrawiam
                      • lajkonik6 Re: widziane z oddali - Krakow niestety na nie 26.08.08, 08:31
                        Taaaa ty uratowałeś kraków. Ale bzdury.
    • Gość: Al Saif Krakowianie zapomniani... IP: *.pools.arcor-ip.net 18.08.08, 22:43
      Restauratorzy i wladze Krakowa zapomnialy o Krakowianach. Ceny zostaly sztucznie wywindowane do poziomu, ktory byl akceptowalny dla Brytyjczykow czy Niemcow, ale nie dla Polakow. Moze teraz sobie przypomna, ze piwo na rynku moga pic tez Krakowianie. Z tym, ze nie za 12 zlotych...
    • Gość: zbr syf i zadufanie IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 23:19
      I dobrze tak krakowowi. Moze w koncu twardoglowi rusza glowami (ale szczerze
      watpie :)

      Mieszkam tu juz 4 lata i coz moge powiedziec - niby miasto a jak duza wies.
      Komunikacja tragiczna. Zadnej wizji rozwoju. Brod, smrod, wszystko robione na
      odwal. Ostatni, ktory tu cos zrobil z glowa to byl Kazimierz Wielki.

      I tak to sie krecilo, az przestalo :) I ja sie z tego ciesze, moze w koncu
      bedzie sie dalo spokojnie pochodzic po rynku - tak jak z przyjemnoscia sie
      chodzi po rynku wroclawskim :D
      • ar.co Re: syf i zadufanie 19.08.08, 16:25
        A może to przez "krakusów" z prowincji, co to lubią "spokojnie"
        pochodzić po rynku? Nie ma to jak w jakimś Pacanowie czy innym Nowym
        Targu - cisza, spokój, raz na godzinę autobus przejedzie... Tylko po
        co wyjeżdżać z tego raju i mieszkać w Krakowie?
      • kotwtrampkach Re: syf i zadufanie 19.08.08, 19:32
        o nie, po Kazimierzu był jeszcze np. Hitler, który Krakowa nie zburzył. I umożliwił mu to, czym jest teraz. Niestety, żeby Kraków zabłysnął potrzeba znowu wielkiego człowieka lub wielkiego pogromu..
    • Gość: Maniek z Krakowa "breloczek za 7 zł" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:48
      no właśnie, byle g***o pod turystów kosztuje w Krakowie bajońskie kwoty...
    • adrum1 napiszcie o tym jak jest brudno i że śmierdzi 18.08.08, 23:58
      W Krakowie nie jest jakoś katastrofalnie brudno (na tle innych miast w Europie)
      i turyści 1-2 dniowi nawet mówią, że w miarę czysto, ale po dłuższym pobycie
      można zmienić zdanie. Przytoczę tu kilka przykładów:

      1. Śmierdzące Planty. Problem ogromnych ptasich stad paskudzących na wszystko na
      Plantach ciągnie się od lat. Zafajdane są ławki i alejki. Bywało gorzej 10-15
      lat temu (wtedy przebiegałem na bezdechu z Siennej pod pocztę) ale teraz też
      śmierdzi w wielu miejscach wokół Plant.

      2. Brudne są prawie zawsze (a szczególnie w soboty i święta) okolice Teatru
      Bagatela i dalej Straszewskiego aż do Studenckiej. Przy przystanku tramwajowym
      często przepełniony jest śmietnik i śmieci zalegają wokoło, koniec ul.
      Krupniczej i Straszewskiego ciągle jest zaśmiecony i zabrudzony gołębimi
      odchodami pomieszanymi z ich piórami. Bardzo się dziwię prosperującym chyba
      nieźle w tej okolicy przedsiębiorcom (kebab, pub, restauracja, wiele sklepów,
      delikatesy, bank, apteka) że nie pomyślą o swoim interesie i nie wymagają od
      właścicieli (administratorów) właściwego utrzymania czystości. Narożna kamienica
      ostatnio została co prawda pomalowana na parterze, ale np. wejście do "Elefanta"
      jest odrażające (niektóre szyldy "reklamowe" wiszą udekorowane gołębimi
      odchodami od lat). Jest to problem, ale chyba nie niemożliwy do pokonania?

      3. Zabrudzone nowe bruki np. od Szewskiej przez Rynek aż do Galerii Krakowskiej.
      Zatłuszczone i zaśmiecone są wszystkie miejsca obok kebabów, innych fast-foodów
      i wystawionych stolików. Chyba ich właściciele powinni być zobowiązani do
      regularnego mycia bruku odpowiednimi środkami i wodą. :) A jeśli nie to niech to
      robi miasto, tylko skutecznie. Na ulicach (aż do przejścia podziemnego i Galerii
      Krakowskiej) jest pełno wyplutych gum do żucia. Przeważnie tworzą ciemne plamy,
      ale jak deszcz popada to są jasne. Do usuwania takich gum z bruku powinno się
      używać odpowiedniego sprzętu (słyszałem o urz. zamrażających i czyszczących
      gumy). Na Rynku, pod kościołem Mariackim, dokarmiane stadka gołębi cieszą
      dzieci, ale pozostawiają też niemało odchodów. Powinno się chyba albo zabronić
      dokarmiania (i to egzekwować), albo myć posadzkę placu parę razy dziennie.

      4. Widziałem w nocy wóz myjąco-czyszczący na Basztowej, Podwalu i
      Straszewskiego. Raczej nic nie czyścił, tylko robił szybki objazd "znacząc
      teren": skąpo polewając wodą ulicę.

      I tak można pisać jeszcze długo. Nie wiem co robi w tym względzie Straż Miejska
      (widziałem: dzielnie pilnuje magistratu), ale wydaje mi się, że przydałby się
      jej program "Zero Tolerancji dla Brudu w Krakowie".
    • Gość: były krakus W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 01:41
      Mieszkałem 7 lat w Krakowie, całe studia i pół liceum, wiązałem z miastem
      swoją przyszłość. skończyło się własnie w tym roku, kiedy mimo pracy w banku,
      nie stać mnie już na utrzymanie u Was tylko dla czystego szanu mieszkania w
      Krakowie. Mieszkania droższe niż w Oslo (podkreślam, stolicy). A trawniki są
      utrzymane perfekcyjne, nie to co planty
      • Gość: fighter Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 01:58
        wyprszam sobie "dla szpanu". mieszkam w krakowie z dziada pradziada, ale fakt, faktem ciśnienie się podnosi jak człowiek widzi co się dzieje w tym mieście.
        • Gość: były Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 02:27
          Szpanu, nie szpanu, może lepszym słowem byłby "sentyment," to tyle jeśli z mojej
          strony. Tylko sentyment tak naprawdę wobec czego? Wyzbyłem się tego. Nie
          oszukujmy się gdzie jest Kraków cywilizacyjnie. No, na pewno, cenowo, daleko.
    • Gość: GG Zlikwidujcie żebraków! IP: *.kolornet.pl 19.08.08, 01:46
      przejść przez miasto bez zaczepki trudno.
    • Gość: KRK W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 06:06
      CENTRUM KONFERENCYJNE - TO KONIECZNOŚĆ! BYLE SZYBKO!
      WDRAPAĆ SIĘ NA WYŻSZĄ PÓŁKĘ!!!
      krakow-www.blog.onet.pl/
    • Gość: katfaith Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 195.150.18.* 19.08.08, 07:57
      nie wiem o co wam chodzi przy cenie browaru ok 10 pln i cenie za 1
      euro 3 pln w wiedniu jest taniej
    • Gość: ji Podnoście dalej ceny a juz nigdy sie nie nachapiec IP: *.chello.pl 19.08.08, 07:58
      hehehe
    • kapitan.kirk W Krakowie jest drogo i brudno 19.08.08, 08:19
      Niewiele jest sytuacji śmieszniejszych niż restaurator z rynku
      narzekający, że w innych miastach na rynku piwo jest tańsze :-D
      Pzdr
    • Gość: or W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 08:37
      Zastanawiam sie co pan Romanowski ma z pisania tyh tendencyjnych artykulow.
      Oszczedz wstydu i koncz juz Pan to dziennikarzenie.
    • wawel1942 W Krakowie jest drogo i brudno 19.08.08, 08:55
      Od lat zajmuje sie promocja Krakowa i przyjezdzam z goscmi z
      zagranicy na wizyty studyjne. Oto moje komentarze:

      1. Brud
      • Gość: Leppiej Ceny IP: *.markom.krakow.pl 19.08.08, 10:27
        > 4. Co do cen, nie mam problemow
        • Gość: Tomasz Trystuła Re: Ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:12
          Chyba dawno w Barcelonie nie byłeś. Za 2 euro to dostaniesz piwo 0.25 a nie 0.5.
          • buj_w_chucie Re: Ceny 19.08.08, 11:24
            > Chyba dawno w Barcelonie nie byłeś. Za 2 euro to dostaniesz piwo
            0.25 a nie 0.5

            Pod koniec czerwca... :). A wczesniej przez rok mieszkalem. Fajnie
            bylo...
            • Gość: selekta to nie to samo, znasz miasto.. IP: 212.120.157.* 25.08.08, 13:33
              ..i wiesz, gdzie jest taniej. Ktoś, kto przyjeżdża na kilka dni nie znajdzie w
              centrum takich cen.
      • Gość: gosc Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: 217.147.104.* 20.08.08, 16:19
        Z brudem to bym nie przesadzal. Takiego syfu jak w np. w Lizbonie,
        Porto, Barcelonie czy dowolnym wiekszym miescie Grecji nie widzialem
        w Krakowie nigdy. Nawet w glebokiej komunie w szczurolandzie t.j. na
        Kazimierzu.
        • Gość: życzliwy Re: W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.Red-217-125-232.dynamicIP.rima-tde.net 25.08.08, 07:49
          Wow, gdzie Ty widziałeś syf w Lizbonie? I w Barcelonie (poza Barri Gotic
          przeładowanym w lato turystami i usprawiedliwionym z innych względów El Raval)?
          Porównaj śródmieścia Krakowa i tych dwóch miast - jeśli chodzi o zadbanie
          przestrzeni publicznej, to jednak Kraków gra o dwie ligi niżej.
        • Gość: doktor lizbone i porto to ty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 10:38
          chyba widziales przez szpary w portowym kontenerze, brudasie
    • Gość: Grzegorz W Krakowie jest drogo i brudno IP: *.cyf-kr.edu.pl 19.08.08, 09:07
      W Krakowie jest drogo. To prawda ale jest popyt i podaż. Mało kupują, to może
      jakaś obniżka cen? Breloczek za 7 zł, a może powinien kosztować 3? W stosunkowo
      drogich Włoszech można kupić "pamiątkę" i za 1 euro.

      Mało imprez bo nie ma sali kongresowej, ale jednocześnie GW jak lew walczy o
      mniej imprez na Rynku. No to zdecydujcie się co popieracie. Na równie pięknym
      Marienplatz w Monachium są i występy artystów i targi bożonarodzeniowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka