08.10.03, 13:31
piekne słowa, nie mówie, że niesłuszne ale od czegoś tzreba zacząć, prawda?
aco z ludźmi którzy nie mają nic?
Obserwuj wątek
    • sabbina Re: sabbina 08.10.03, 13:44
      Odpowiadam w punktach.
      1. Nie wiem, czy nie masz nic, bo Cię nie znam. Jeżeli natomiast nic nie masz,
      to proces dojścia do czegoś trwa (kilka miesięcy, lat). A ty na pewno coś
      masz ! świadczy o tym ,że masz- jak pisałam kompa, i internet, to bardzo dużo.
      Po za tym chyba masz jakieś wykształcenie, jakąś wiedzę, jakieś
      zainteresowania - trzeba iść w tym kierunku.
      2. nie wiem jaki masz charakter - niektórzy z góry zakładają, że muszą pracować
      na umowę o pracę, inni że tylko samodzielnie.

      Ja znam gościa, co skończył prestiżowy kierunek na AE, a teraz prowadzi ...
      (sieć kiosków ruchu + jakieś bary = nawet na terenie AE prowadzi, a kupują u
      Niego jego byli wykładowcy). Spotyka się On z kumplami co skończyli bankowość
      pracują w bankach zarabiają 6- 8 tys. (to w końcu młodzi ludzie koło 30 -
      stki), a On ma z tych swoich kiosków więcej, cały czas się rozwija, jest
      niezależny, uśmiechnięty, ma świadomość,że pracuje na siebie...

      3. Więc musisz spokojnie przeanalizować swoje zdolności, mozliwości i
      predyspozycje - najgorzej jest NIC nie robić, bo wtedy gnuśniejesz...

      4. I należy pamietać taką zasadę -pracuję, żeby mieć pieniądze (bo z samej
      satysfakcji, zadowolenia się nie wyżyje, nie opłaci czynszu, prądu, jedzenia
      itp.). Trzeba jednak dążyć do takiej sytuacji, żeby to w końcu pieniądze
      zaczęły pracować dla Ciebie, a nie Ty dla nich...
      • gph Re: sabbina 08.10.03, 13:49
        sabbina napisała:
        > 4. I należy pamietać taką zasadę -pracuję, żeby mieć pieniądze (bo z samej
        > satysfakcji, zadowolenia się nie wyżyje, nie opłaci czynszu, prądu, jedzenia
        > itp.). Trzeba jednak dążyć do takiej sytuacji, żeby to w końcu pieniądze
        > zaczęły pracować dla Ciebie, a nie Ty dla nich...

        każ sobie tą zasadę na grobie wyryć. bo zaiste głęboka niezmiernie...
        • papuc1 Re: sabbina 08.10.03, 13:51
          piękne słowa, tylko dlaczego zawsze padają z ust osób które nie zaczynały "od
          zera"?...
        • sabbina Re: sabbina 08.10.03, 14:20
          > każ sobie tą zasadę na grobie wyryć. bo zaiste głęboka niezmiernie...

          Nie zamierzam, ja to po prostu .... wdrażam w życie.

          Natomiast w tym co napisałeś są dwie istotne rzeczy.
          1. na rynku następuje przepływ pieniędzy od ludzi głupich do ludzi mądrych, to
          oczywiste, i całe szczęście, że tak następuje, bo dzięki temu społeczeństwo się
          rozwija (eliminacja słabszych jednostek).
          [uwaga piszę o normalnej kapitalistycznej, gospodarce].
          2. na ludziach - np. takich jak ja - którzy już nie muszą pracować, bo żyją z
          kapitału, ciąży szczególny obowiązek, żeby być wzorcem dla innych, a więc dalej
          pracować (albo udawać, że się pracuje... i np. pisywać non - stop na różnych
          forach), a nie wywalać cała kasę np. na wycieczki, auta itp. , bo to kreuje zły
          wizerunek dla pracowników.
          • peteen Re: sabbina 08.10.03, 14:24
            sabbin, jak na rentiera, to jeździsz bardzo kiepskim samochodem (tańszym nawet
            od mojego, a mój to typowy średniak)i ubezpieczasz się w najtańszym, niepewnym
            towarzystwie...
            musisz chyba nieco więcej ważyć swoje posty, bo mogą się zwarzyć...
            ;c)
            • sabbina Re: sabbina 08.10.03, 14:44
              peteen napisał:

              1. cieszę sie, że czytasz forum warszawskie.
              2. oczywiście na samochody nie masz sie co licytować - gdyż ja jako osoba
              fizyczna nie mam żadnego samochodu :), tylko na firmę
              3. ubezpieczenie OC, to jeden z największych bandytyzmów służacych dojenia
              naiwnych ubezpieczonych przez Ubezpieczycieli, ale niestety trzeba go płacić
              dlatego wszystkich zachęcam do płacenia jak najniższego takie podobno
              obowiązuje w LINK 4,
              4. Podobnie jest z ZUS-em, ja np. płacę KRUS :))))))))
              4. Jak będziesz miał kiedyś czas poczytaj sobie dane jakimi jeżdżą samochodami
              przeciętni milionerzy w USA, a jakimi "ichże" średnia klasa.
              Zazwyczaj średnia klasy chce się odreagować kupując nowe samochody, często
              na kredyt, natomiast przeciętny amerykański milioner jeździ 6 - 8 letnim
              samochodem, po prostu żal marnować na to kasę !

              Przeciętny dobry samochód w Polsce kosztuje około 100 tys. zł. A jego wartość w
              czasie spada. Dokładnie za tą kwote można kupić mieszkanie, którego wartość
              rośnie, a można mieć dochody z wynajmu...

              Oczywiscie w Polsce jest taki system prawny, że jak firma ma zysk, to
              lepiej "przejeść" ten zysk np. wywalając na dobry samochód niż płacić podatek
              od zysku...

              Mimo wszystko jeśli chcesz możemy się założyć, kto jeżdzi lepszym samochodem i
              np. spotkać się na wyznaczoną godziną na parkingu pod CRACOVIĄ ...


          • sabbina Re: do papucia1 08.10.03, 14:31
            Opowiem ci ciekawy kazus, kumpla zatrudnionego na uczelni jako "pracownik
            naukowy" z pensją około 1200 netto.
            Miał odłożone (zeszły rok) jakieś 10 tys. zł na koncie (zostało mu z róznych
            stypendiów zagranicznych wyjazdów itp.).
            Powyrabiał sobie konta w różnych bankach i na podstawie zaświadczenia o pracę
            uzyskał w róznych bankach różne limity debetowe.
            Z debetów uzyskał około 40 tys. gotówki - kredytowej.
            W zeszłym roku kupił - garsonierę, około 25 m. za 50 tys. zł.
            Nie bawił się w żadne kredyty hipoteczne.
            Garsonierę od razu wynajął za 450 zł - akurat starczało na odsetki od tych
            kredytów ROR - owskich.
            Dostał takiego bodźca, żeby spłacić te kredyty, zaczął udzielać lekcje,
            tłumaczyć teksty z angielskiego itp.
            Jak tak dalej pódzie to na wiosnę spłaci wszelkei debety, a zostanie mu
            garsoniera, której wartosć teraz zaczyna rosnąć + stały dochód z wynajmu...
            A on już planuje, że jak spłaci debety, "chwilę" odpocznie, znowu "ponowi
            operację" być może weźmie hipotekę pod obecnę garsonierę, kupi dodatkowe
            mieszkanie, a wszystko będzie spłacał z dwóch wynajmów + dokładał z pracy "na
            uczelni" + korki + tłumaczenia...
            • papuc1 Do Sabbina 08.10.03, 14:54
              Piszesz słusznie i zgadzam się z Tobą. Powiedz mi tylko jedno - może mi w jakis
              sposób pomożesz. Mam podobne zapatrywania na kwestię pieniędzy, chciałbym
              założyć własną firmę. Tylko czymam jakiekolwiek szanse na to? Bo chyba to, że
              myślę o tym i nie boję się podjąć ryzyka to chyba trochę za mało, nieprawdaż?
              Mam 25 , żśuciłem uj, przeniosłem się na agh. Mam 2 ręce, dużo chęci i wolnego
              czasu. Jakieś sugestie?
              • jottka paaa 08.10.03, 14:57
                puc, ty może zacznij od zasady ograniczonej ufności - w życiu i w biznesie :)

                sabcio, sądząc z licznych wypowiedzi na forumie, jest młodsze od ciebie, a tzw.
                realia zna z opowieści rodziców i studiowania gazet portalowych
                • peteen wie też... 08.10.03, 15:00
                  że można pożyczyć auto i udawać, że się takie ma...
                  ale sabbin jest - od maja bodaj - folklorem tego forum i póki nie przegnie,
                  dalej będzie te swoje opowieści dziwnej treści tworzyć...
              • sabbina Re: Do Sabbina 08.10.03, 15:05
                Wiesz, kiedyś zainwestowałam w nieruchomości, które teraz wynajmuję, tam są
                prowadzone rózne biznesy, praktycznie bez nakladowe - podaję ci przykłady:
                1. Pośrednictwo kredytowe (współpracujesz z bankiem, do gościa, któremu
                podnajmuję lokal, przychodzi średnio dziennie 30 osób, średni wychodzi
                podpisanych około 20 omów. Od jednej ma prowizję około 50, zł. Jego koszty to
                wynajęcie biura 600,00 zł, ZUS, 670,zł, telefon, prąd 200,00 zł, ogłoszenie
                gasetowe 150 zł). Policz ile zarabia na miesiąc.

                2. Inna osoba prowadzi biuro matrymonialne (ale to raczej dla kobiety -
                psychologa), ma około 10 - 15 dziennie, ale tam się "więcej płaci".

                3. Jeden gościu co wynajmuje ode mnie, prowadzi przedstawicielstwo austriackiej
                firmy, osuszajacej mury. Siedzi przed kompem, ma łącznosć z austriakami, i tu z
                klientami (działalność bezinwestycyjna, ale zna niemiecki i to wymyślił).

                4. Jeden gościu prowadzi pośrednictwo tłumaczeniowe. Zna jako - tako angielski,
                wysłał swoje oferty tłumaczeniowe do róznych pośrednictw w USA, i po wstępnych
                testach, ma stamtąd stałe zlecenia. Tu w Krakowie oczywiście, podzleca
                tłumaczenia zawodowym tłumaczom. Im tu płaci 30 -40 zł za ztronę, a jemu
                amerykanie płacą dwa razy tyle.


                To tyle - to wszystko działalność praktycznie beznakładowa.
                • jottka komentując 08.10.03, 15:12
                  tylko ostatnią koncepcję, sabcio sie wyraźnie nie dopytał o fakty na rynku
                  tłumaczeniowym :)



                  wizja 'amerykanskiej agencji' płacącej 'za strone' ok.80zł jest rozczulająca

                  po pierwsze - stawki w usa są zupełnie inne i nie płaci sie za stronę, bo inny
                  jest przelicznik

                  po drugie - tępota tych 'zawodowych tłumaczy' byłaby bezmierna, ale
                  głupota 'agencji', która skorzystałaby z pierwszej lepszej oferty, nie
                  weryfikując rynku w poszukiwaniu dobrej, a tańszej propozycji byłaby jeszcze
                  bardziej zdumiewająca


                  • peteen kredytowe omy... 08.10.03, 15:15
                    20 omów dziennie ?
                    czyli lepsi niż pko bp i pekao sa razem wzięte...
                    sabbin, jajcarz numer jeden tego forum...
                    :c)
                    • sabbina Re: kredytowe omy... 08.10.03, 15:33
                      no cóż pettenie. Ten bank nazywa się GE Capital, siedziba bodajże w Gdańsku,
                      masz znajomych, sprawdź czy mają agenta w Krakowie, który średnio podpisuje
                      około 350 - 400 umów miesięcznie. Uwaga obsługa idzie na cała Małopolskę.

                      • peteen juz sprawdziłem... 08.10.03, 15:34
                        bredzisz...
                  • sabbina Re: komentując 08.10.03, 15:30
                    Tak, tak tu masz rację, płaci się chyba od słowa, czy jakoś tak, ale tyle
                    wychodzi za stronę.
                    Oczywiście płatne jest w dolarach przelewem na BPH - PBK, a ten bank, przelicza
                    na złotóweczki...
                    • peteen kłamiesz... 08.10.03, 15:38
                      bank niczego nie przelicza, jesli nie ma takiej dyspozycji...
                      • gph ona nie kłamie!!! 08.10.03, 15:39
                        taką ma wizyjkę świata
                        wyklutą w swoim tym.., no...
                        mózgu ?? ;))))))))
                      • jottka Re: kłamiesz... 08.10.03, 15:41
                        ale sabcio sie w ogóle nie orientuje, na czym polega działalność na tym rynku,
                        to co mu sie znajomości procedur bankowych czepiasz :)
                        • peteen bardzo was, moi drodzy, przepraszam... 08.10.03, 15:46
                          fakt, nie powinienem robić sobie jaj z chorego sabbina...
                          papuc, otwieraj biznes, jak ci radzi sabbin, wal pan smiało szmal i wracaj, jak
                          juz zarobisz pierwszy milion...
                          ;c)
                          • gph Re: bardzo was, moi drodzy, przepraszam... 08.10.03, 15:48
                            peteen napisał:

                            > fakt, nie powinienem robić sobie jaj z chorego sabbina...
                            > papuc, otwieraj biznes, jak ci radzi sabbin, wal pan smiało szmal i wracaj,
                            jak
                            >
                            > juz zarobisz pierwszy milion...

                            tylko broń boże, nie nowym samochodem..
                            milionerowi nie przystoi.
                            jak wiadomo w Hameryce milionery jeżdżą gratami, bo wszystie takie eksentryczne
                            panie..
                            • peteen Re: bardzo was, moi drodzy, przepraszam... 08.10.03, 15:50
                              i autko musi być na firmę i koniecznie w link 4 ubezpieczone...

                              ps. nie odczuwasz nieodparcie, że jednak troche za mocno traktujemy nasze
                              młodszego kolegę forumowego ? jeszcze sobie krzywde zrobi...
                              • gph Re: bardzo was, moi drodzy, przepraszam... 08.10.03, 15:52
                                peteen napisał:

                                > i autko musi być na firmę i koniecznie w link 4 ubezpieczone...
                                >
                                > ps. nie odczuwasz nieodparcie, że jednak troche za mocno traktujemy nasze
                                > młodszego kolegę forumowego ? jeszcze sobie krzywde zrobi...

                                że tak strawestuję powiedzenie jednego śp. dziadka

                                "na forum nie wchodzi się bezkarnie"
                    • sabbina Do papucia1 08.10.03, 15:41
                      Uwaga, jak weźmiesz się za jakiś biznes, musisz liczyść się z wieloma rzeczami.

                      1. zawsze znajdą się stękacze, mówiące, nie , źle itp.
                      2. rozmawiaj i dyskutuj z nimi (oczywiście pod warunkiem,że nie będzie to
                      wwpływało to ujemnie na twój biznes), jak najwięcej, gdyż będzie cię to uczyć
                      cierpliwośći, która w biznesie jest strasznie potrzebna.
                      Podobnie możesz ćwiczyć sobie taką cierpliwosć jeżdżąc, a raczej stojąc
                      samochodem w korkach...

                      Pamiętaj ni echcesz skończyć jak Peteen, bierz się do roboty :)))
                      • kapitan.kirk Nic na tym świecie lekko nie przychodzi... 08.10.03, 15:55
                        ... jak mawiają ślimaki do developerów.
                        Całuski
                        • sabbina Ale, ale , my tu gadu, gadu, a ja znów zarobiłam 08.10.03, 15:58
                          :))))))))

                          FW20H4 15:30 1 667,00 +60,00 +3,73%
                          FW20Z3 15:29 1 661,00 +57,00 +3,55%
                          FMIDZ3 15:27 1 266,00 +19,00 +1,52%

                          kto mnie posłuchał, jak pisałam trzy godziny temu, ten przy inwestycji rzędu 10
                          tys. zarobił n akontraktach tyle ile jotka zarobi - jak będzie mieć szczęście i
                          dostanie pracę - po 1 - ym miesiącu pracy :))))))))
                          • peteen na niepogodę - sabbin !!! 08.10.03, 16:01
                            nikt tak humoru nie poprawi...
                            ścisłe nawiązanie do stylu monty pythona...
                            obśmiałem sie jak norka ...
                            :c)
                            • znak_yrden Re: na niepogodę - sabbin !!! 08.10.03, 17:28
                              o doradztwie kredytowym to w tamtym tygodniu był program FIRMA w TVN24 i
                              własnie takie koszta podawali jak sabbinka. Obawiam się, zę ta inwestorka
                              intensywnie ogląda programy biznesowe i tyle.

                              I ciekawam, jakąz to nieruchomośc wynajęła?
                              Może bym jej kratki przecwpożarowe zainstalowała, albo chociaz jakis słup
                              uziemiający, to by była bezpieczna od burzy i ognia?????
            • niegruby Re: do papucia1 09.10.03, 12:35
              sabbina napisała:
              > W zeszłym roku kupił - garsonierę, około 25 m. za 50 tys. zł.
              to straszny farciaż, albo kupił ruinę.

              > Garsonierę od razu wynajął za 450 zł - akurat starczało na odsetki od tych
              > kredytów ROR - owskich.
              Jeżeli dostał 450 za garsonierę ponad wszelkie opłaty to jest niezły.

              > Dostał takiego bodźca, żeby spłacić te kredyty, zaczął udzielać lekcje,
              > tłumaczyć teksty z angielskiego itp.
              No ja rozumiem. Bo w drugim banku złożył FAŁSZYWE oświadczenie, że
              nie posiada innych kredytów. Inaczej za cholerę nie dostałby z pensji
              1200 drugiego debetu na 20 tys. zł.

              • sabbina Re: do papucia1 09.10.03, 13:19
                Mylisz się !
                zdolność do wyrobienia kredytu na rachunku bieżącym określa się W CHWILI
                składania wniosku. Nie ma żadnej przeszkody, żeby w jednym okresie uzyskać
                limity kredytowe na ROR w różnych bankach.
                Fałszerstwem jest deklaracja, że się nie korzysta z kredytu, podczas, gdy tak
                nie jest.
                Natomiast jak się w jednej chwili skorzysta z wszystkich debetów to mozna
                wygenerować dużą dźwignię finansową, a banki interesuje tylko czy są płacone
                odsetki ! A jak bank przy tym widzi, że równoczesnie następuje zmniejszenie
                kredytu, to nawet czasami - widząc,że to dobry klient - zwiększa dopuszczalny
                debet.

                xxxxxxxxxxxxxxxxx
                powyższe nie dotyczy bezrobotnych, bezrobotnych studentów,
                pozostających na utrzymaniu mamy i taty
                • niegruby Re: do papucia1 09.10.03, 13:27
                  Nie do końca, Sabciu.
                  Limitu debetowego, bądź kredytu ROR w takiej wysokości
                  jak pisałaś (20 tysięcy) NIGDY nie dostaniesz od ręki.
                  Chyba że ROR przenososz z inengo banku.
                  A jeśli ror jakiś czas posiadasz, to wnosząc o limit
                  z pewnością wypełniasz nowy wniosek z rubryczkami w stylu
                  "korzystam z usług w innym bvanku" itp.
                  No i najważniejsze. Zapisy o zadłużeniu w innych bankach
                  powiela także umowa (lub zawsze będący jej elementem regulamin
                  kredytowania). Umowa musi być podpisana bo prowadzenie
                  rachnku i kredyt to inne czynności bankowe. No i gdzieś tą
                  umowę podpiszesz najpierw, a gdzies potem. Czyli w jednej
                  skłamiesz.
                  • sabbina Re: w sprawie kredytu . 09.10.03, 13:38
                    Ja pisałam skrótowo, bo nie będę tu opisywać epopei.
                    przyznam,że nie pamiętam, czy naisałam, że dostał w jednym banku 20 tys. -
                    podaj który wątek
                    Kredyty miał w kilku bankach;
                    poniżej podaję ci to co ja wiem :
                    1. Debet do 5 tys. zł w BPH-PBK, na to konto miał wpływu od 6 - 6 lat, czasami
                    wyjeżdzał na zagraniczne stypenida, i miał na to przelewane stypendia. Tak więc
                    bank przyznał mu taki debet (a dodatkowo w BPH-PBK), miał tą lokatę na 10 tys.

                    2. W GE Capital kupował kiedyś 3- 4 lata temu sprzęt na raty. Najpierw TV,
                    potem AGD, potem komputer itp. Dostał kredyt gotówkowy do 5,6 zł. Od ręki.
                    Wypełniał jakieś dokumenty, ale tam pytano go tylko o zobowiązaniach, a nie
                    przyznanych limitach.

                    3. CITIBANK - wydana karta z limitem do 10 tys. na podstawie, historii w BPH-
                    PBK, + zaświadczenie o pracy + jakieś oświadczenie o BRAKU KREDYTÓW, a nie
                    zdolności kredytowej.

                    Wiem, że na pewno miał jeszcze na podstawie zaświadczeń o pracę w Millenium, i
                    BOŚ.

                    • peteen Re: w sprawie kredytu . 09.10.03, 13:42
                      kredyt w bepehu od 66 lat ? niemozliwe
                      5,6 zł gotówki od ge ? bardzo mozliwe
                      dycha na karcie od citi ? tak, na złotej przy identycznych zarobkach, nic
                      mniej, bo wtedy srebrna i tylko 4 tysiące...

                      zwowu konfabulujesz...
                    • niegruby Re: w sprawie kredytu . 09.10.03, 13:55
                      sabbina napisała:

                      > Ja pisałam skrótowo, bo nie będę tu opisywać epopei.
                      > przyznam,że nie pamiętam, czy naisałam, że dostał w jednym banku 20 tys. -
                      > podaj który wątek
                      Komentuję cały czas ten właśnie watek. Twój post jest drugi
                      po założeniu wątku 08.10.2003 g.13.44.

                      > Kredyty miał w kilku bankach;
                      > poniżej podaję ci to co ja wiem :
                      > 1. Debet do 5 tys. zł w BPH-PBK, na to konto miał wpływu od 6 - 6 lat,
                      > czasami wyjeżdzał na zagraniczne stypenida, i miał na to przelewane
                      > stypendia. Tak więc bank przyznał mu taki debet (a dodatkowo w BPH-PBK),
                      > miał tą lokatę na 10 tys.
                      > 2. W GE Capital kupował kiedyś 3- 4 lata temu sprzęt na raty. Najpierw TV,
                      > potem AGD, potem komputer itp. Dostał kredyt gotówkowy do 5,6 zł. Od ręki.
                      > Wypełniał jakieś dokumenty, ale tam pytano go tylko o zobowiązaniach, a nie
                      > przyznanych limitach.
                      > 3. CITIBANK - wydana karta z limitem do 10 tys. na podstawie, historii w BPH-
                      > PBK, + zaświadczenie o pracy + jakieś oświadczenie o BRAKU KREDYTÓW, a nie
                      > zdolności kredytowej.
                      > Wiem, że na pewno miał jeszcze na podstawie zaświadczeń o pracę w Millenium,
                      > i BOŚ.

                      Więc już nie dwa tylko pięć banków?
                      No tak, to już lepiej. Tyle że teraz wywala się teoria, że z owych 450
                      złotych dawała radę opłacić odsetki bo:
                      1. aby przy zadłużeniu 40 tyś miesięczne odsetki wynosiły 450 zł, to
                      oprocentowanie musiałoby wynosić ok 13% p.a.
                      2.Żaden wymienuiony bank nie oferuje tak niskiej stopy. (15% do 18%)
                      3.Oprocentowanie zadłużenia kartowego jest znacznie wyższe (ok 30% p.a.)
                      4.Jeśli wziął w GE kredyt gotówkowy, to musiał spłacać także ratę kapitałową.
                      Podsumowując: zakąłdając że jest bardziej cwany niż banki (hehehe)
                      i tak nie dałby rady obsłużyć za owe 450 nawet odsetek od tego zadłużenia.

                      • peteen Re: w sprawie kredytu . 09.10.03, 13:58
                        oprocentowanie karty citi wynosi 40% w skali roku...
                        • niegruby Re: w sprawie kredytu . 09.10.03, 14:19
                          peteen napisał:

                          > oprocentowanie karty citi wynosi 40% w skali roku...

                          No włąśnie.Dzięki. Wiedziałem, że pow. 30% ale nie chciałem
                          przesadzać.
                          Od 10 tys. to daje 333,33 zł odsetek miesięcznie.
                          Jak ja kocham mitomanię.....
                          • gph sabin, daj odpór!!! 09.10.03, 14:20
                            niegruby napisał:

                            > peteen napisał:
                            >
                            > > oprocentowanie karty citi wynosi 40% w skali roku...
                            >
                            > No włąśnie.Dzięki. Wiedziałem, że pow. 30% ale nie chciałem
                            > przesadzać.
                            > Od 10 tys. to daje 333,33 zł odsetek miesięcznie.
                            > Jak ja kocham mitomanię.....

                            powiedz, gdzie mówili, że jest inaczej...
              • sabbina Re:niegruby 09.10.03, 13:28
                niegruby napisał:


                > to straszny farciaż, albo kupił ruinę.

                > Jeżeli dostał 450 za garsonierę ponad wszelkie opłaty to jest niezły.

                To było wtedy, teraz rok akademicki cena wynosi 500 zł + opłaty

                cóz, zachęcam, do przejrzenia www.dziennik.krakow.pl i ogłoszeń o cenach
                nieruchomości w Krakowie.
                Ponadto zeszły rok był najlepszycm do zakupu nieruchomości w Krakowie (teraz
                ceny trochę ruszyły w górę.

                • niegruby Re:niegruby 09.10.03, 13:40
                  sabbina napisała:

                  > niegruby napisał:
                  >
                  >
                  > > to straszny farciaż, albo kupił ruinę.
                  >
                  > > Jeżeli dostał 450 za garsonierę ponad wszelkie opłaty to jest niezły.
                  >
                  > To było wtedy, teraz rok akademicki cena wynosi 500 zł + opłaty
                  >
                  > cóz, zachęcam, do przejrzenia www.dziennik.krakow.pl i ogłoszeń o cenach
                  > nieruchomości w Krakowie.
                  > Ponadto zeszły rok był najlepszycm do zakupu nieruchomości w Krakowie (teraz
                  > ceny trochę ruszyły w górę.

                  No przejrzałem. A oto wszystkie ogłoszenia z wczoraj, które
                  zawierały cenę. STRASZNIE te mieszkania poszły w górę od
                  zeszłego roku, Sabciu.
                  Na otarcie mitomańskich łez mogę tylko dodac że nie ma tu cen
                  garsonier w Nowej Hucie. Ale tam można dostać 150 zł a nie 450 zł.

                  DĄBROWSKIEGO, Podgórze, 20-metrowa, 68.000,-. "Bałuckiego 12". /012/267-41-06.
                  FILARECKA 20,5-metrowe, parter, 80.000 Fredleina 25 m2 po remoncie 90.000.
                  Modom 012/427-00-60, 0600-221-602.
                  GRZEGÓRZKI 22 m2, 80.000 PLN OberHaus. 0502-10-50-40.
                  ŁOBZOWSKA, 20 m2, 88.000 PLN OberHaus. 0502-10-50-70.
                  NA Błonie 25-metrowe 90.000, Celna 21-metrowe 52.000, Nowosądecka 20-metrowa
                  65.000. Fidus, 012/431-06-88.
                  OK. Plant, wyremontowane, 79.000,-. 012/429-24-65 Credo.
                  PAWLIKOWSKIEGO, 27 m2, 91.000 zł. 012/626-47-97, 0501-393-112.
                  PAWLIKOWSKIEGO, 27-metrowa, 92.000. 012/431-29-30, 012/431-29-31.
                  SMOLEŃSK 93.000, Filipa 80.000. "Drążkiewicz", 012/413-11-44.
                  SMOLEŃSK, 23-metrowe, 93.000. Fidus. 012/429-20-67.
                  • sabbina Re:niegruby 09.10.03, 14:24
                    Ceny to sobie oczywiście te pośrednictwa mogą wymyślać jakie chcą !
                    A już przoduje w tym ober - hause

                    Jak się dowiesz, że ktoś kupił garsonierę płacąć więcej niż 2,200 za metr to
                    daj znać.

                    Ach przy okazji, ja mam do zbycia trzy garsoniery

                    26 m za 115 tys.
                    23 za 95 tys.
                    28 za 125 tys.

                    cchesz zarobić ? od kazdej ze sprzedanej po tej cenie dostaniesz 5 tys. zł !
                    Lokalizacja ? w zalezności jakie będą w innych posrednictwach.

                    • niegruby Re:niegruby 09.10.03, 14:29
                      O rany, nie denerwuj się na te wstrętne pośrednictwa.
                      Była tam jedna na Celnej za 52 patyki (to taka ciemna
                      przecznica od Kalwaryjskiej).
                      Cóż, zrobiłe tak jak mi poleciłaś. Zanim mnie odesłałaś
                      do Dziennika Polskiego trzeba było tam samej zajrzeć.

                      Podkreślam, że na razie argumenty rzeczowe są po mojej
                      stronie.
                      "Hihi Haha....daj znac.... dam Ci prowizję"
                      odpada jako argument w dyskusji.
                      • papuc1 Re:niegruby 09.10.03, 15:04
                        chyba rozpętałem małą wojnę...
                        • niegruby Re:niegruby 09.10.03, 15:49
                          Ja tam lubię wojenki a nie lubię pisania demagogii-
                          czyli, przypominam, czegoś co brzmi słusznie ale
                          takie nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka