Dodaj do ulubionych

Dłubanie przy taksówkach

IP: 77.253.234.* 08.10.08, 23:48
1. Jak nie mają zarabiać, to z czego mają żyć? Co, taksówkarz, to nie człowiek? Ma pracować za darmo?
Jakaś dziwna demagogia kieruje tym (p)osłem.
2. A z drugiej strony, w Warszawie jeżdżą nawet za 1.6 zł/km i jakoś mogą wyżyć. W Krakowie się ewidentnie dogadali. Szkoda, że to tak ciężko wykazać.
Obserwuj wątek
    • Gość: sammi Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.telnet.krakow.pl 09.10.08, 01:02
      kiedys za taryfe do domu placilam 11-13 zl, a teraz 19-21zl, czy to troszke nie
      za bardzo poszlo w gore ?
    • Gość: kr Różnie to z tymi strefami bywa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 09:05
      Mieszkam w miejscu które teoretycznie położone jest jakieś 3 kilometry od
      granicy strefy. Albo 1 - zależy czy jechać główną drogą (3km) czy przedzierać
      się bocznymi uliczkami (1). Kilka razy jechałem z i do taksówką (z korporacji z
      której najczęściej korzystam) - przejazdy zawsze liczone były jak podstawowa
      strefa mimo, że teoretycznie w tej korporacji jest to już strefa II. Jest więc
      zapewne tak, że ta kwestia stref bardziej jest potrzebna jako prawo do wyższą
      ceną wtedy, gdy rzeczywiście jest to długa wyprawa na skraj miasta niż kasowanie
      za samo jej przekroczenie.
    • Gość: ZX Jak nie kosztem mieszkańców to czyim? IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:02
      Jak nie kosztem mieszkańców to czyim? PiS, wzorem właściwych, słusznych i w
      sposób oczywisty oczywistych rozwiązań radzieckich tworzy nową ekonomię, gdzie
      wszyscy będą mieli równo i tak samo. To se ne wrati.
    • Gość: MP Wolny rynek NIE DZIAŁA! IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 12:11
      Do wolnego rynku nie wystarcza samo uwolnienie cen - potrzebna jest jeszcze
      konkurencja, czyli uwolnienie dostępu do zawodu. Teraz w krakowskich taksówkach
      mamy najzwyklejszy kartel, czyli zalegalizowane przez władze miasta ograbianie
      klientów - ceny są wolne, a liczba licencji dalej ograniczona. Panie i Panowie
      Radni, obudźcie się! Licencję taksówkową powinien dostać automatycznie każdy kto
      ma prawo jazdy, zaświadczenie o niekaralności i zda egzamin z topografii miasta.

      Obecna sytuacja zresztą samym taksówkarzom idzie w plecy. Kiedyś sporo jeździłem
      taksówkami (jak kosztowały 5 zł za trzaśnięcie + 1,80 za km). Teraz unikam tego
      jak ognia - jak mam zapłacić 100 zł na lotnisko, to jadę pociągiem.
      • Gość: ZX Re: Wolny rynek NIE DZIAŁA! IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:34
        "Teraz unikam tego jak ognia - jak mam zapłacić 100 zł na lotnisko, to jadę
        pociągiem."

        No i to jest dowód, że wolny rynek *działa*.
        • Gość: MP Re: Wolny rynek NIE DZIAŁA! IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 13:14
          nie, bo gdyby była konkurencja, to spokojnie znalazłby się chętny na zawiezienie
          mnie za 50 zł. Ale się nie znajdzie, bo nie ma licencji.
          • Gość: PeO Re: Wolny rynek NIE DZIAŁA! IP: *.chello.pl 09.10.08, 13:49
            Jeśli nie ma licencji, to nie jest to wina taksówkarzy ani
            korporacji. A tym bardziej cen, które widnieją na cennikach.. coś
            bredzisz..
            • Gość: MP Re: Wolny rynek NIE DZIAŁA! IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 14:09
              ależ ja piszę, że to jest wina władz miasta, które powinny znieść ograniczenia w
              dostępie do licencji
              • Gość: mintsay Re: Wolny rynek NIE DZIAŁA! co wy p.. IP: *.krakow.pl 09.10.08, 15:44
                jak to ku... nie ma licenji? gó... wiecie co sie dzieje w
                listopadzie 2007 dołożono 600 licencji i tylko 150 jest
                wykorzystanych. czyli jest jeszcze 450 miejsc plus 400 które wejdą
                od listopada 2008. a swoją drogą cenniki są na szybach i trzeba
                patrzeć dokładnie powtarzam dokładnie 2,30 - 3,20 km czasówka 28-
                100zł za godzine i trzaśnięcie 7-10zł. taksówka na 1 taryfie z pl.
                szczepańskiegop na Balice 55-57zł tylko trzeba patrzeć na cennik a
                nie na marke samochodu jak sie wsiada
                • Gość: PeO Re: Wolny rynek NIE DZIAŁA! co wy p.. IP: *.chello.pl 09.10.08, 20:53
                  To jeszcze tylko dodam - na drugiej taryfie i czwartej (zgodnie z
                  cennikiem jednej z większych korporacji) - spod Radissona na
                  Straszewskiego na Balice - 70 złotych.
    • Gość: PeO Nie kosztem mieszkańców? IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:15
      To ja podsunę radnemu pomysł - niech z własnej kieszeni płaci za
      taksówki dla mieszkańców, wtedy nie będą "wykorzystywani".
      Jak idę do sklepu i kupuję coraz droższy chleb, cukier czy cokolwiek
      innego, to nikt nie podnosi krzyku. Kiedyś taksówki były tańsze, ale
      ich utrzymanie również. Wystarczyłoby się chwilkę zastanowić dlaczego
      teraz za 'trzaśnięcie drzwami' płaci się więcej niż kiedyś - głównym
      wydatkiem dla każdego taksówkarza jest paliwo - skoro ono drożeje, to
      taksówkarz również będzie podnosił ceny, bo inaczej nie będzie mu się
      opłacało jeździć.
      Prosta sprawa - jeśli dla kogoś taksówki są za drogie, to niech nimi
      nie jeździ. A jeśli ma narzekać, a jeździć dalej, to niech sobie
      jeszcze ponarzeka (albo niech zajmie się tym radny Bator), że Ferrari
      są takie drogie.. bo ja bym takie chciał, a nie mogę, bo jak kupię to
      się zrujnuję..
      Może lepiej byłoby się zastanowić nad tym, że ludzie jeżdżący
      własnymi samochodami muszą na paliwo wydawać wielokrotnie wyższe
      pieniądze niż mogliby, gdyby inwestycje drogowe przebiegały o wiele
      szybciej?
      Pozwól chłopie zarobić ludziom, bo taksówkarz to również człowiek,
      który zarabia tak samo jak inni - wykonując dla kogoś określoną
      usługę. Cenę tej usługi zna każdy, który się tym zainteresuje. Jak
      idę do sklepu to nie wypycham koszyka do pełna, płacę, a dopiero na
      koniec udaję zszokowanego, że tak drogo. Najpierw sprawdzam ceny, a
      później wybieram najbardziej dla siebie korzystną opcję.
      Poza tym w Krakowie się nikt nie dogadywał. Jedna z największych
      (najbardziej liczna) korporacja ustaliła swoje ceny - żeby inne nie
      traciły klientów również ustaliły je na tym samym poziomie. Wolno tak
      zrobić każdemu..
      • Gość: MP Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 12:21
        to wytłumacz mi - jak to możliwe, że w Warszawie, przy takiej samej cenie paliwa
        i wyższych kosztach utrzymania taksówkarze jeżdżą za 1,60/km i jakoś im się
        opłaca, a w Krakowie za minimalnie 2,30 i jeszcze jęczą, że za mało zarabiają?
        • Gość: daria Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.su.krakow.pl 09.10.08, 13:01
          to nie taksówkarze jęczą,że mało zarabiają ale pasażrowie,że za dużo
          płacą,pasażerowie,którzy czasem bywają niegrzeczni,wulgarni a i
          niebezpieczni też /przecież nie raz i nie dwa napadano na
          taksówkarzy/
          • Gość: MP Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 13:12
            "niegrzeczni,wulgarni a i
            > niebezpieczni też"

            to po co ich wozicie? nie lepiej zostać w domu i siedzieć przed TV?
            • Gość: PeO Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.chello.pl 09.10.08, 13:47
              Taksówkarz wozi klientów po to, żeby zarobić na życie i utrzymać
              rodzinę. Nie wiem jak sytuacja wygląda w Warszawie, ale w Krakowie
              jest tak, że taksówkarzom wolno ustalić sobie takie ceny jakie chcą i
              jest to zdrowe rozwiązanie o tyle, że korporacje a tym bardziej
              niezrzeszeni kierowcy nie są instytucjami Państwowymi, żeby z góry
              musieli mieć narzucone ceny za swoje usługi. Każdy ma prawo do
              podnoszenia komfortu życia? Więc taksówkarze również. I jeździć nie
              przestaną tylko dlatego, że ktoś raz czy dwa będzie wulgarny i
              niemiły, bo to jest ich praca i źródło utrzymania. Być może takimi
              "wysokimi" cenami bronią się przed tym, żeby nie musieć wozić
              klientów, którym brak oprócz pieniędzy również kultury osobistej?
              Jeśli dalej nie rozumiesz dlaczego ceny są takie, a nie inne to
              zsumuj sobie proszę koszty utrzymania samochodu (paliwo, mycie,
              odkurzanie, naprawy, wymiany podzespołów), koszty podatkowe (US,
              ZUS). Każda profesja polega na tym, żeby wychodzić na swoje, a nie
              dokładać do nich - więc każdy chce zarobić jak najwięcej. I
              tłumaczenie tutaj, że odbywa się to "kosztem mieszkańców" jest
              wielkim nadużyciem - bo nie tylko taksówkarze zarabiają na innych,
              lecz również ci wszyscy inni w swojej pracy zarabiają na jeszcze
              innych - również mieszkańcach, także taksówkarzach.
              Głupotą byłoby oczekiwać, żeby taksówki jeździły 'po kosztach'
              paliwa. Ustalanie cen (jak wszędzie) opiera się na rachunku
              ekonomicznym, który pozwala każdemu ocenić czy opłaca mu się robić
              coś za określoną kwotę. Należy (w odniesieniu do taxi) pamiętać
              również, że narzędzie pracy każdego taksówkarza się zużywa (przebieg
              samochodu), więc trza również planować zakup nowego, bardziej
              komfortowego - wszystko w celu poprawienia jakości swoich usług. Więc
              nie odbywa się to wszystko kosztem, lecz dla klienta - mieszkańca.
              Koniec końców, uważam, że dyskusja tutaj się odbywająca będzie
              bezcelowa dopóki będą padały pytania typu: "To po co pracujecie?".
              Zastanów się proszę lepiej, po co ludzie jeżdżą tymi taksówkami skoro
              są takie drogie.. jeśli rzeczywiście byłoby tak źle, to taksówkarze
              nie mieliby dla kogo pracować z takimi cenami i sami by je obniżali.
              Jest wysoki popyt, są wysokie ceny..
              • Gość: MP Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 14:16
                Nie wytłumaczyłeś mi, dlaczego w Warszawie opłaca się za 1,60, a u nas ledwie
                się opłaca za 2,30 zł/km? Przecież te koszty, które wyliczasz, w Warszawie są
                takie same, albo i wyższe niż w Krakowie.

                Nie oczekuję, żeby taksówkarze dopłacali do swojej działalności. Oczekuję tylko
                uczciwej konkurencji na rynku. Obecnie jest ograniczona liczba licencji - co
                oznacza, że mamy sztucznie zaniżoną podaż, a to sztucznie winduje ceny. Jak
                szanowna Rada Miasta wprowadzi nieograniczony dostęp do licencji, to ceny spadną
                do warszawskiego poziomu. I wtedy klient będzie miał rzeczywisty wybór pomiędzy
                taksówkami, a nie wybór między drogą taksówką i powolnym tramwajem.
                • Gość: MP Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 14:18
                  PS. W Warszawie też w praktyce taksówkarze mogą sobie sami ustalić ceny - cena
                  maksymalna wynosi 3 zł/km. Jak wychodzę z dworca, to oglądam kilka taksówek i
                  biorę tą poniżej 2 zł/km.
                  • Gość: grzegorz do MP IP: *.chello.pl 09.10.08, 15:09
                    Warszawa jest trzy razy wieksza niz Krakow tam za kurs z jedej
                    strony wawy na druga kosztuje kolo 130zl a u nas z jaedej na druga
                    kosztuje 60zl proste jak barszcz a jadac z okolic dworca na lotnisko
                    kurs wychodzi 50zl nie 100 zl tak jak piszesz
                    • Gość: MP Re: do MP IP: *.ghnet.pl 09.10.08, 16:43
                      ode mnie z domu niestety wychodzi 100 zł, a jeszcze nie tak dawno płaciłem ok. 60 zł
                • Gość: wezyr Re: Nie kosztem mieszkańców? czego oczekujesz IP: *.krakow.pl 09.10.08, 15:50
                  konkurencja jest taka że mimo moich niskich cen ludzie wsiadają do
                  taksówki obok i nie patrzą na cennik a potem płaczą że drogo,
                  drożeje prąd zmieniam dostawce energi
                  drożeje telefon zmienaim operatora
                  drożeje taxi wsiadam do innej
                  tylko musze ruszyc dupe i porównać cenniki
                • Gość: PeO Re: Nie kosztem mieszkańców? IP: *.chello.pl 09.10.08, 20:51
                  Nie wytłumaczyłem Ci dlaczego w Warszawie jest jak jest, bo nie wiem
                  jak tam jest. Mogę tylko powiedzieć tyle, że jeśli nie opłaca się
                  jeździć krakowskimi taksówkami, to nikt nie broni przesiąść się do
                  warszawskich..
                  Natomiast liczba licencji w Krakowie nie jest niczym ograniczona. Z
                  początkiem roku 2008 Rada Miasta przyznała 600 nowych licencji. Do
                  końca lipca zużytych zostało ok. 50.. więc prosty rachunek pozwala
                  policzyć ile zostaje wolnych licencji. A nie spodziewam się, żeby od
                  lipca do teraz te pozostałe zniknęły.
                  I jeszcze tylko jedna sprawa - jeśli korporacje obniżą ceny, to
                  chętnych na taksówki będzie więcej. Siłą rzeczy - trudniej będzie
                  znaleźć jakąś dla siebie. Wtedy pewnie pozostanie wybór między wolnym
                  tramwajem, a szybkim spacerkiem.
                  • pendrek_wyrzutek Re: Nie kosztem mieszkańców? 10.10.08, 05:18
                    Gość portalu: PeO napisał(a):

                    > początkiem roku 2008 Rada Miasta przyznała 600 nowych licencji. Do
                    > końca lipca zużytych zostało ok. 50.. więc prosty rachunek pozwala
                    > policzyć ile zostaje wolnych licencji. A nie spodziewam się, żeby
                    od
                    > lipca do teraz te pozostałe zniknęły.
                    > I jeszcze tylko jedna sprawa - jeśli korporacje obniżą ceny, to
                    > chętnych na taksówki będzie więcej. Siłą rzeczy - trudniej będzie
                    > znaleźć jakąś dla siebie. Wtedy pewnie pozostanie wybór między
                    wolnym > tramwajem, a szybkim spacerkiem.

                    No i jak sie obnizy ceny to ubedzie taksowkarzy, bedzie wiecej
                    licencji niewykorzystanych.
        • pendrek_wyrzutek Warszawa to nie Krakow 09.10.08, 15:15
          Gość portalu: MP napisał(a):

          > to wytłumacz mi - jak to możliwe,
          > że w Warszawie, przy takiej samej cenie paliw
          > a
          > i wyższych kosztach utrzymania taksówkarze jeżdżą za
          > 1,60/km i jakoś im się
          > opłaca, a w Krakowie za minimalnie 2,30 i jeszcze jęczą,
          > że za mało zarabiają?

          Zalezy do od rodzaju ulic, wielkosci miasta, i ilosci
          pasazerow. Jak sie pomalu przeciska przez waskie uliczki
          na krotki dystans, a potem szuka sie z trudem miejsca/pasazera
          to cena MUSI byc wyzsza.
    • pendrek_wyrzutek Poprosic Unie Europejska! 09.10.08, 15:10
      Jesli taksowkarze "Taksówkarze nie mogą zarabiać kosztem mieszkańców"
      to moze Unia zaplaci?
    • Gość: grzegorz wzgorza sa w pierwszej strefie IP: *.chello.pl 09.10.08, 15:16
      kto takie glupoty mowi ze wzgorza sa w drugiej strefie zawszy byly i
      sa w pierwszej druga strefa to tyniec mydlniki swoszowice nie
      wprowadzajcie ludzi w blad ten radny to chyba nie wie w czym rzecz
      najpierw uwolnili ceny ateraz po pol roku juz im nie pasuje moze
      niech ustala ile moja kosztowac jajka i ziemniaki kto chce to jedzie
      kto nie chce jedzie tramwajem i tyle
    • Gość: krakós Opłacalność przewozów IP: *.carrefour.ro 09.10.08, 16:31
      Przewozy taksówkami będą opłacalne dla taksówkarzy już na poziomie ok 1,8 zł / km i 2 zł na wstępie.
      • pendrek_wyrzutek Re: Opłacalność przewozów 09.10.08, 17:08
        Gość portalu: krakós napisał(a):

        > Przewozy taksówkami będą opłacalne dla taksówkarzy
        > już na poziomie ok 1,8 zł / km i 2 zł na wstępie.

        Prosze podac wyliczenie.
    • Gość: krakuska.pl Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 09.10.08, 16:50
      Parę dni temu jechałam taksówką , tej korporacji co zawsze.
      Rozmowa kierowcy z kolegą przez radio:
      "Ty,(np.) Bronek masz dobrze, 200 zł razy kilka kursów dziennie...."
      -" Jak bym miał mniej , to nie bawiłbym sie w taksówkę!"

      Te 200 zł za kurs to pewnie jakieś z umowy lub cos w tym rodzaju.
      Poważcie mi przeciętnego Kowalskiego, który zarabia dziennie np.
      1000 zł. Nawet jak na wszelkie opłaty poszłaby połowa, to i tak
      jest nieźle.
      Alez ci taryfiarze maja źle . Bidulki jedne.
      Oni zawsze twierdzą , jak rolnicy, że biznes ktory prowadzą im się
      nie opłaca.
      • Gość: gosc:) Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.chello.pl 09.10.08, 19:00
        ale napisalas wypociny dramat
      • Gość: PeO Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.chello.pl 09.10.08, 21:01
        Pokaż mi proszę taksówkarza, ktory zarabia 1000 złotych dziennie..
      • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:05
        Puknij ty się w globus i jak jesteś taka mądra to sama wsiadaj za kierownicę.
        • Gość: krakuska.pl Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 09.10.08, 22:09
          Co? Prawda w oczy kole?
          • Gość: PeO Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.chello.pl 09.10.08, 23:10
            Jaka prawda? Że taksówkarze zarabiają 1000 złotych dziennie?
    • Gość: cthulhu Dłubanie przy taksówkach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.08, 20:32
      Panowie, przecież to jasne. Strefa jest wprowadzona dlatego, że taksówkarzom nie
      chciało się jeździć dalej niż w okolice centrum, tam tylko dworzec, rynek,
      hotele, 7-10 zł za drzwi, 5 minut jazdy, 25-30 zł rachunek i jedziemy dalej. A
      odleglejsze miejsca? Trzeba jechać po tego klienta, nie wiadomo jaką trasę sobie
      zażyczy, a nóż za 11 zł a do tego w międzyczasie kolega z drugiej taxi może już
      kilku turystów przewiózł. Przecież tym "panom taksówkarzom" nie chce się nawet
      dojechać na Bobrzyńskiego, olbrzymie nowe osiedle na Ruczaju, "bardzo mi przykro
      ale nie mam taksówki w tamtym rejonie, proszę spróbować inną sieć", i tak w
      kółko większość sieci. A czy przypadkiem posiadanie licencji nie obliguje ich do
      obsługiwania mieszkańców CAŁEGO miasta? W związku z tym wprowadziło się podział
      mieszkańców i jak tylko niesfornemu klientowi spoza centrum przyjdzie chęć
      skorzystania z taxi, bardzo szybko cennikiem strefowym wybija mu się to z głowy...
      • Gość: PeO Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.chello.pl 09.10.08, 20:58
        Na Ruczaju bardzo często brakuje taksówek w piątki, soboty wieczór.
        Powód jest prozaiczny - jest tak tanio, że wszyscy wolą taksówki niż
        autobusy. Oczywiście z przymróżeniem oka piszę 'tanio'.. chociaż sam
        uważam, że za drogo nie jest.
        Natomiast od razu zapewniam, że Ruczaj uchodzi za jedną z bardziej
        interesujących dla taksówkarzy stref. I nigdy nikt stamtąd nie
        odjeżdża bez klienta.
      • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:11
        Czemu nie jeżdżą w okolicę Ruczaju a zwłaszcza na nowe osiedla?
        (A Bobrzyńskiego to już leży na końcu świata)(policz sobie dojazd i czas dojazdu
        z centrum miasta lub np. z Huty.Jak masz taki problem to sam zatrudnij się na
        taryfie będziesz miał klientów od razu spod domu.Milioner za dychę cudzym
        kosztem byś się dorabiał,
        • Gość: Cthulhu Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.08, 21:50
          Hehe, i wszystko jasne :) Dzięki za potwierdzenie wszystkiego co napisałem.
          Wiem, wam pasowałby strefa za pierwszą obwodnicą. A teraz słuchaj: jak masz
          problem z dowożeniem ludzi na miejsce ich zamieszkania to rzuć szoferkę w diabły
          i się weź za hodowlę buraków cukrowych a nie zaśmiecaj ulice swoją obecnością.
          Bobrzyńskiego na końcu świata, chłopie od Wawelu 3 zakręty...
          • Gość: krakuska Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 09.10.08, 22:29
            Brawo kolego!
            Korzystam , niestety z taxi, bo akurat mieszkam w takim miesjcu w
            Krakowie gdzie do przystanku autobusowego trzeba kawałek dojść.
            A moja niepełnosprawność ruchowa , zmusza mnie do korzystania
            czasami (średnio raz w tygodniu) z usług taxi.
            Nie mam najlepszego zdania o taksówkarzach. Ostatnio , jachałam do
            lekarza,musiałam być na daną godzinę. To był poniedziałek , więc
            korki większe niż w inny dzień. Gościu bezmyślnie stał w tym ogonie
            samochodów .... 20 minut! Ja już podenerwowana,że nie zdążę na
            czas, zasugerowałam,że może skręci w bok (podałam mu nazwę ulicy),że
            może bedzie kapkę dalej, ale szybciej.
            Taksówkarz pojechał i.... za 10 minut byliśmy na miejscu.
            Okazało sie ,że są pewne skróty, którymi mógł od razu jechać i moja
            podróż nie trwałaby 30 min, a 10-12 !!! I zamiast zapłacić jakieś
            20 zł , zapłaciłam 35! Myślałam ,że mnie normalnie trafi!
            Przecież taksówkarz oprócz znajomości budowy rury wydechowej,
            powinien chyba czasami troche myśleć.
            Ale im to zwisa! Bo jak stoi w korku , to mu licznik i tak bije.
            A klient niech płaci! To nie zmartwienie taksówkarza.
            I jeszcze jedno. Czasami, rzadko, jadę krótką trasę. I wiadomo, co
            zrobi taksówkarz. Pojedzie ..... "przez Zakopane".
            Nie powiem ,że wszyscy są tacy sami, ale niestety coraz częściej
            spotykam się z bezmyslnością lub poprostu bezczelnym cwaniactwem i
            naciaganiem ze strony panów kierowców taksówek.
            • Gość: PeO Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.chello.pl 09.10.08, 23:21
              Każdy taksówkarz ma OBOWIĄZEK wieźć klienta NAJKRÓTSZĄ możliwą trasą.
              Jeśli nie podoba się komuś stanie w korkach, to wystarczy poprosić
              kierowcę, żeby postarał się ominąć kolumnę pojazdów i pojechał jakimś
              objazdem. To naprawdę nie jest w interesie taksówkarza, żebyście jak
              najmniej zapłacili - i bynajmniej nie ma się co dziwić, bo życie jest
              takie, że nikt nikomu prezentów robił nie będzie.
              Sam pytam zazwyczaj którędy sobie klient życzy jechać, bo tu i tu
              widziałem korki. Najczęściej odpowiedź brzmi: "Wszystko jedno" albo:
              "Niech Pan wybierze". Więc jeśli macie Państwo takie podejście do
              sprawy, to później się nie powinniście dziwić (a tym bardziej mieć
              pretensji), że płacicie więcej niż byście chcieli.
              Niestety trafiają się również tacy klienci, którzy na siłę starają
              się udowodnić, że to wina kierowcy, że stoją w korku.. że licznik
              bije, a się nie posuwają do przodu - chociaż wcześniej sami
              zaproponowali taką, a nie inną trasę. To już jest skrajny przypadek,
              ale niestety się takie zdarzają..
              Wystarczy zapamiętać, że możecie w dowolny sposób wpływać na trasę
              przejazdu. Jeśli nie chcecie spod Jubilata pod AGH jechać alejami
              Trzech Wieszczy, to wystarczy powiedzieć kierowcy, że wolicie
              oglądnąć po drodze bramę HTS niż stać w korkach.

              Co do tego nieszczęsnego Ruczaju - zapewniam, że 99,9% taksówkarzy
              woli pojechać spod Wawelu na ten 'koniec świata' (Europejskie) niż
              mieć kurs spod Wawelu na pl. Wszystkich Świętych.
              Niezorientowanym proponuję najpierw się zorientować, a potem pisać
              bzdury. Brak taksówek na Bobrzyńskiego tłumaczyłem już wcześniej..
              wystarczy przeczytać.
              • Gość: krakuska Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 09.10.08, 23:53
                W opisanym przypadku nie mówiłam kierowcy żeby jechał tą ,a nie inną
                trasą. Akurat to miejsce w Krakowie jest dobrze znane z korków.
                A jadąc już po mojej wyraźnej interwencji inną trasą,
                skrótami,prawie bez zatrzymywania się, potwierdził to,że znał jednak
                inną trasę - KRÓTSZĄ i bez stania w korkach ! Czy widząc z daleka
                korek, nie mógł tą KRÓTSZĄ trasą pojechać od razu?! Wg mnie mógł,
                ale zabrakło minimum dobrej woli.
                Ja nie muszę i nie znam wszystkich skrótów drogowych w Krakowie. To
                ma wiedzieć taksówkarz! I tak jak Pan pisze, zaproponować lepszą
                trasę.
                Mam nadzieje,że należy Pan do tej grupy taksówkarzy bardziej
                przychylnych swoim klientom. Pozdrawiam. KRAKUSKA
                • Gość: PeO Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.chello.pl 10.10.08, 10:26
                  Jeśli krótsza była bez korków to nie przyznaję rację. Ale z
                  poprzedniego postu wywnioskowałem, że jechał (przykładowo) al.
                  Krasińskiego, a po Pani interwencji pojechał Piłsudskiego,
                  Straszewskiego, Zwierzyniecką.. i było szybciej, bo bez kolejek..

                  Usługa taksówkarzy polega przede wszystkim na przewiezieniu klienta z
                  miejsca na miejsce. Wymaga ona często idealnej znajomości topografii
                  miasta, ale nie można sobie wyobrażać, że każdy kierowca (zwłaszcza
                  młody i niedoświadczony) będzie znał każdy zakamarek miasta i w
                  dodatku wiedział jak podjechać pod konkretny numer na każdej
                  krakowskiej ulicy.
                  Podpowiedź ze strony klienta nie wymaga chyba zbyt wiele - a pozwoli
                  często zaoszczędzić czas, pieniądze i nerwy. Dbajcie o siebie,
                  klienci.

                  Moje podejście do klienta zależy tylko i wyłącznie od jego podejścia
                  do mnie. Pzdr..
                  • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 10:36
                    Eh ostatnio jedna baba zażądała,żeby zawieźć ją z Tomickiego na
                    Podbipięty,skrótem przez działki bo będzie szybciej,ręce opadają
                    • Gość: krakuska Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 10.10.08, 16:23
                      "....jedna baba...."
                      No to już sobie wyobrażam co Wy mówicie o swoich klientach, jak z
                      taksówki wysiądą. Bo ta "baba" to przypuszczam,że najdelikatniejsze
                      określenie.
                      Może się mylę ;)
          • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 09:49
            Ty cwaniaku wozić dupsko za przeproszeniem chciałbyś darmo cudzym
            kosztem.Nasłuchałeś się bajek o tym jak to dobrze mają
            taksówkarze.Zapraszam...licencji zostało ...zobaczysz jak to różowo.Tak nam
            zazdrościsz... czemu nie weźmiesz sprawy w swoje ręce.Całe twoje osiedle
            skorzysta,będziesz miał forsy jak lodu,kursów od groma z samego Bobrzyńskiego
            dorobisz się w mig.
            Harujemy po 12 godzin,wożąc właśnie takich buraków,królów jednej nocy co to w
            jeden dzień baluje cały miesiąc żebrze,nawrzeszczy na kasjerkę w
            supermarkecie,żeby pokazać jaki z niego pan,zamówi kurs dwie przecznice
            dalej,żeby pod piwiarnię podjechać z fasonem,aby zyskać podziw kumpli i
            panienki,który odbębni sobie swoje osiem godzin przy komputerku w biurze w
            ciepełku kłapiąc dziobem i pisząc swoje wypociny na forum w godzinach
            pracy(ciekawe czy to jest etyczne i w porządku,że wykorzystujecie komputery
            pracodawcy w taki właśnie sposób).Myślisz,że my mamy wszystko za darmo.Nikt ci
            nie każe jeździć taksówką,kup sobie helikopter.Mam stałych klientów po których
            jeżdżę z przyjemnością w środku nocy nawet na drugi koniec miasta,ale są to
            ludzie do których tobie brakuje sporo co najmniej lata świetlne.Nikt Ci nie
            broni zamówić sobie taryfy z radia z pewnym wyprzedzeniem.Ale ty chyba należysz
            do "tych wielkich panów" którzy chcą mieć wszystko natychmiast.Może lepiej kup
            sobie rower jak się napocisz i wypedałujesz to ci złość przejdzie.A co do
            Bobrzyńskiego i Wawelu to idąc tokiem twojego myślenia Zakopane też leży trzy
            zakręty od Centrum.Spacerkiem sobie dojdziesz
            • Gość: Cthulhu Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:22
              Jesteś żałosny chłopie. Z rozmowami o taxi mieszasz jakieś bajki o komputerach w
              pracy, ciepełku, królach nocy, masz jakieś kompleksy czy co? Jeśli masz problemy
              ze zrozumieniem co piszę, to jeszcze raz, czytaj na spokojnie. Mnie nie
              interesuje czy masz dobrze czy źle (oby jak najlepiej), wcale ci nie zazdroszczę
              ale wcale również mi cię nie jest szkoda bo nie robisz za taksówkarza z czyjegoś
              przymusu. Mnie również nie chodzi o wożenie dupska za darmo, wręcz przeciwnie,
              mam ochotę za to wożenie dupska zapłacić, szkoda, że do tego potrzebna jest
              wielka łaska "panów taksówkarzów" takich jak ty bo im się nie chce jechać na
              "koniec świata" po klienta. I nie jest to już tylko moje subiektywne zdanie ale
              fakt potwierdzony prze ciebie kilka postów wcześniej jak i teraz bełkocząc o
              Zakopanym. Jak widzisz ten wspomniany "koniec świata" to pojęcie względne bo
              twój kolega po fachu PeO prezentuje inny pogląd, no ale dla ciebie to
              porównywalne odległości z Zakopanym, kompromituj się dalej. Swoją drogą
              powinieneś się od niego uczyć kultury i szacunku do pracy i klienta bo to
              człowiek z zupełnie innej niż ty bajki. Mam nadzieję, że to ty jesteś wyjątkiem
              w waszym gronie a nie on. Pozdrawiam rzetelnych taksówkarzy.
              PS. Nie krzyczę na kasjerki, nie chcę mieć wszystkiego natychmiast, nie żebrzę
              cały miesiąc, jak baluje to tydzień a nie dzień i nawet odpisuję na posty
              sfrustrowanym krzykaczom, także w niczym nie trafiłeś. I być może wozisz
              persony, do których mi brakuje lata świetlne, gratulacje, ale tobie z pewnością
              brakuje do nich, żeby użyć zbliżonej to twojej wiejskiej mentalności
              terminologii, hektary.
              PS2. Z góry przepraszam za tych klientów, którzy będą potrzebowali pojechać
              tylko dwie przecznice.
              • Gość: gosc Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:32
                potraktowałem cie tak jak na to zasłużyłeś
                • Gość: Cthulhu Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 11:56
                  Jest dla mnie kompletnie obojętne na co według ciebie zasługuję. Szkoda, że
                  ponownie nie odniosłeś się do istoty dyskusji. Chociaż, szczerze? Nie liczyłem
                  na to, po jazgocie jaki u ciebie wywołałem, wiem, że to kompromitujące dla
                  ciebie sprawy.
                  • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:34
                    >Nie liczyłem
                    > na to, po jazgocie jaki u ciebie wywołałem, wiem, że to >kompromitujące dla
                    > ciebie sprawy.

                    Tak...kompromituje mnie samo to,ze odpisuję na twoje posty
              • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:29
                cytuje:
                Przecież tym "panom taksówkarzom" nie chce się nawet
                dojechać na Bobrzyńskiego, olbrzymie nowe osiedle na Ruczaju, "bardzo mi przykro
                ale nie mam taksówki w tamtym rejonie, proszę spróbować inną sieć", i tak w
                kółko większość sieci.

                Czytam spokojnie i ze zrozumieniem...Uważasz,że jesteśmy panami,bo sieć nie chce
                przysłać po ciebie taryfy z drugiego końca miasta...Uważasz,że jest nas tyle,i
                mamy tak dobrze,że powinniśmy się ustawiać i czekać cierpliwie w okolicy Ruczaju
                na klienta.Ciekawe czy ty jesteś w stanie zrozumieć,ze sieć odmawia przyjęcia
                zlecenia bo,nie ma w okolicy nikogo a przejazd przez całe miasto wiąże się z
                tym,ze na taryfę będziesz musiał czekać nie 10 minut ale godzinę.(Potem wielce
                obrażony europejczyk złoży skargę)Poza tym kto ci broni zamówić sobie taryfę
                odpowiednio wcześniej.Nie masz telefonu?

                >nie również nie chodzi o wożenie dupska za darmo, wręcz przeciwnie,
                > mam ochotę za to wożenie dupska zapłacić, szkoda, że do tego potrzebna jest
                > wielka łaska "panów taksówkarzów" takich jak ty bo im się nie chce jechać na
                > "koniec świata" po klienta.

                I bardzo dobrze,że chcesz płacić cieszę się z tego.To jest moja praca ,szanuję
                klienta tak jak on mnie.I powiem Ci,że często jeżdżę na drugi koniec miasta po
                umówionego wcześniej klienta w jeszcze większe przysłowiowe dziury niż osławione
                osiedle Europejskie.Europejskie któremu daleko do Europy,a gdzie zdarzyło mi się
                zawozić już paru cwanych klientów,którym "zawiozłem dupsko" a którzy nie chcieli
                mi zapłacić,mówiąc mam przy sobie tylko 20 złotych,czy mogę zapłacić kartą.Nie o
                to może pan do mnie przyjedzie jutro...fajnie nie.
                Mam nadzieję,że nie należysz do tych "wyjątkowych" klientów.

                Jak widzisz ten wspomniany "koniec świata" to pojęcie względne bo
                > twój kolega po fachu PeO prezentuje inny pogląd, no ale dla ciebie to
                > porównywalne odległości z Zakopanym, kompromituj się dalej.
                Dla mnie akurat to jest koniec świata.

                A co do Zakopanego to nie porównywałem odległości tylko "wspomniane przez ciebie
                wcześniej zakręty"

                Swoją drogą
                > powinieneś się od niego uczyć kultury i szacunku do pracy i klienta bo to
                > człowiek z zupełnie innej niż ty bajki.

                z każdej bajki płynie inny morał...a szacunek mój jest wprost proporcjonalny do
                tego z jakim ty szanujesz "Wielkich panów taksówkarzy.

                >Nie krzyczę na kasjerki, nie chcę mieć wszystkiego natychmiast, nie >żebrzę
                > cały miesiąc, jak baluje to tydzień a nie dzień i nawet odpisuję na posty
                > sfrustrowanym krzykaczom, także w niczym nie trafiłeś. I być może wozisz
                > persony, do których mi brakuje lata świetlne, gratulacje, ale tobie z pewnością
                > brakuje do nich, żeby użyć zbliżonej to twojej wiejskiej mentalności
                > terminologii, hektary.
                Gratuluję kasjerkom i innym, wszystkim których kopnął niewątpliwy zaszczyt
                przebywania w towarzystwie takiego europejczyka takiego jak ty.
                Co do wiejskiej mentalności wolę mieć taką niż mentalność europejskiego cwaniaka.
                • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:03
                  żegnam ozięble z domieszką ironii,bo muszę jak to ty opisujesz ruszyć swoje
                  wielkopańskie dupsko z głową o wiejskiej mentalności udać się do mojego
                  luksusowego miejsca pracy,gdzie od razu po wyjeździe z parkingu w odległości 10
                  metrów czeka na mnie uśmiechnięty i uprzejmy młody europejczyk ,który w łapie
                  trzyma plik kasy za kurs,z szalonym entuzjazmem odnosi się do propozycji jazdy
                  dłuższą trasą,gdzie nie będzie korków,ba nawet sam sugeruje trasę przejazdu.Po
                  zakończonym kursie,płaci,nawet mówi dziękuję i do widzenia.Od razu za
                  wysiadającym europejczykiem do taryfy wskoczy mi następny klient równie uprzejmy
                  jak poprzedni,i tak będę sobie jeździć i tak dalej i tak dalej.Po skończonym
                  dniu przeliczę kasę,zacierając ręce jak arabski szejk na polu naftowym,bo
                  przecież moje auto jeździ na powietrze i uprzejmość klientów,nigdy się nie
                  psuje,samo się sprząta i myje,a moje ubezpieczenia,ubezpieczenie
                  samochodu,autocasco i podatki płacą się same.Jazda autem przez 12 godzin i
                  uprzejma pogawędka z klientem to sam relaks,nie muszę uważać na
                  skrzyżowaniach,bo mam przywileje lepsze niż karetka i policja razem
                  wzięte.Mieszkam w willi z basenem,mam kupę kasy na koncie i cholera wie po co to
                  robię.;)


                  Czasami lepiej świnie wozić niż ludzi
                  • Gość: Cthulhu Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:34
                    "gdzie od razu po wyjeździe z parkingu w odległości 10 METRÓW czeka na mnie
                    uśmiechnięty i uprzejmy młody europejczyk" - bo gdzieżby cham z prowincji śmiał
                    zamarzyć o taxi
                    "przecież moje auto jeździ na powietrze i uprzejmość klientów,nigdy się nie
                    psuje,samo się sprząta i myje,a moje bezpieczenia,ubezpieczenie
                    samochodu,autocasco i podatki płacą się same" - to podobnie jak i nasze!
                    O przywilejach na drodze się nie wypowiadaj, śliski temat...
                    "Czasami lepiej świnie wozić niż ludzi" - zdecydowanie do tego bardziej byś się
                    nadawał!
                • Gość: Cthulhu Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:28
                  Nie rozśmieszaj mnie, nie denerwuje mnie to, że muszę poczekać na taksówkę tylko
                  to, że nikt nie ma ochoty przyjechać. I nie w jednej sieci ale 5 z rzędu to
                  samo. Co wy w czterech jeździcie po tym Krakowie??? Przecież sam powiedziałeś,
                  że nie chce ci się jechać w przysłowiowe dziury. Dwie przecznice też nie
                  będziesz jeździł i woził paniska!!! O to się rozchodzi!!! Czy ty chłopie sam
                  siebie słyszysz? To jest twój prawdziwy stosunek do klienta, dociera do
                  ciebie??? Każdego traktujesz jak potencjalnego cwaniaka, chama podczas kiedy sam
                  nim jesteś. Mam gdzieś, że dla Ciebie Europejskie to koniec świata, masz
                  licencje na Kraków i masz w nim całym jeździć a nie dookoła plant. Mnie akurat
                  Bobrzyńskiego, Europejskie ani żadne inne w tym rejonie nie rusza bo tam nie
                  mieszkam, miałem tylko przyjemność stamtąd zamawiać taksówkę ale podobne klimaty
                  zdarzają się w też w innych częściach miasta!
                  Porównujesz trasy po ilości zakrętów, mówiłem o 3 do Bobrzyńskiego, ty w trzy
                  zakręty do Zakopca chcesz dojechać. Absurd! Zaraz piszesz, że nie o odległości
                  Ci chodzi tylko o wspomniane przeze mnie zakręty. Człowieku, co ty licznik w
                  taksówce masz na zakręty czy na kilometry??? Poza tym jeśli te 3 zakręty od
                  Wawelu są dla ciebie zbyt skomplikowaną figurą geometryczną żeby ogarnąć trasę
                  to powiem Ci, że to jest 5,5 km. 5,5 km człowieku!!!
                  Dodatkowo nie wszystkie rzeczy da się zaplanować godzinę wcześniej, wybacz, że
                  nie zgłosiłem ci chęci jazdy taksówką godzinę wcześniej.
                  Co do mentalności, rozczaruję Cię, nie mnie z tobą stawać w konkury, bo masz
                  najgorszą kombinację z możliwych: wiejskiego cwaniaka!
                  • Gość: kropka do gość portalu: Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:39
                    > Nie rozśmieszaj mnie, nie denerwuje mnie to, że muszę poczekać na taksówkę tylk
                    > o
                    > to, że nikt nie ma ochoty przyjechać. I nie w jednej sieci ale 5 z rzędu to
                    > samo.

                    Zdradzę Ci tajemnicę...jesteś tak miły,ze w radio taksi przed każdą z operatorek
                    wisi twoje zdjęcie z dokładnym opisem, z adresem zamieszkania,numerami
                    telefonów,itp ,itd z wielkim czerwonym podpisem "TEGO PCHAMA NIE OBSŁUGUJEMY"
                    • Gość: Cthulhu Re: do gość portalu: Cthulhu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:48
                      No w końcu się jakoś podpisałeś! Kropka lepsze niż gość!
                      • Gość: kropka Re: do gość portalu: Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:56
                        kropka to kropka a ty widać masz ochote sie po prostu kłócić a nie wymieniać
                        poglady.Jesteś cholernie nadety uważaj bo pekniesz
                      • Gość: kropka Re: do gość portalu: Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 14:09
                        Jakbyś ty był taki pan jak o sobie piszesz to nie zaczynałbyś dyskusji od
                        wyzywania kogokolwiek a już na pewno nie nazywałbyś kogoś wieśniakiem.A i
                        miałbyś choc troche poczucia humoru.Coż Bozia nierówno dzieli.Ale najciemniej
                        pod latarnia a największymi przeciwnikami wsi są ci co niedawno z niej
                        wyszli.Gość jest przynajmniej jak go nazwałeś cwanym wieśniakiem a ty jesteś po
                        prostu żałosny.Wiem,że odpiszesz w sposób jak najbardziej chamski ale cóż tylko
                        tego po tobie można sie spodziewac.Są tacy ludzie, nie maja racji ale muszą mieć
                        ostatnie słowo.
                        • Gość: Cthulhu Re: do gość portalu: Cthulhu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 14:22
                          Ech, człowieku, człowieku. Sam zacząłeś, o milionerach za dychę, cwaniakach
                          wożących dupsko, burakach, "wielkich panach" a teraz płaczesz jak ktoś odpowie
                          celniej... Przeczytaj mój pierwszy post, potem odpowiedź swoją, kolegi PeO i
                          wyciągnij wnioski. Nawet teraz oburzając się obrażasz innych. Nie mam się za
                          pana, cenię poczucie humoru, dziękuję Bozi za to co czym mnie obdzieliła. Ok,
                          kończę tą dyskusję. Wybacz, że dałem się sprowokować do personalnych przytyków,
                          nic osobistego. Pozdrawiam i miłej pracy!
                          • Gość: kropka Re: do gość portalu: Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 14:49
                            tak tak uderz w stół a nożyce się odezwą.
                  • pendrek_wyrzutek Pytanie do pana Cthulhu 10.10.08, 14:44
                    Gość portalu: Cthulhu napisał(a):

                    > Nie rozśmieszaj mnie, nie denerwuje mnie to,
                    > że muszę poczekać na taksówkę tylko
                    > to, że nikt nie ma ochoty przyjechać.
                    > I nie w jednej sieci ale 5 z rzędu to samo.

                    Bardzo mnie ciekawi, co naprawde mysli, DLACZEGO nie
                    maja ochoty przyjechac? Czy dlatego, ze nie chca
                    zarobic, czy dlatego ze sa po prostu zli i niedobrzy?

                    Ma Pan jakies podejrzenia?
                    • Gość: kropka Re: Pytanie do pana Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 14:46
                      spisek panie spisek po prostu
                    • Gość: Cthulhu Re: Pytanie do pana Cthulhu IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.08, 18:48
                      Podejrzenia to ja miałem na początku tej dyskusji, teraz mam pewność. Otóż:
                      "Czemu nie jeżdżą w okolicę Ruczaju a zwłaszcza na nowe osiedla?
                      (A Bobrzyńskiego to już leży na końcu świata)(policz sobie dojazd i czas dojazdu
                      z centrum miasta lub np. z Huty" - to chyba wszystko wyjaśnia. A zarobić chcą i
                      owszem, ale w centrum można łatwiej i szybciej. No i mniejsze
                      prawdopodobieństwo, że na chama z 20 zł się trafi :) Chociaż kolega PeO
                      twierdzi, że na Ruczaj dobrze się jeździ, cóż ja musiałem trafić nie na jego
                      zmianę :) Pozdrawiam!
                      • pendrek_wyrzutek Podejrzenia pana Cthulhu 11.10.08, 05:14
                        Gość portalu: Cthulhu napisał(a):

                        > Podejrzenia to ja miałem na początku tej dyskusji,
                        > teraz mam pewność.

                        [...]

                        > A zarobić chcą i
                        > owszem, ale w centrum można łatwiej i szybciej.

                        No to sprawa wyjasniona, chciwi taksowkarze kieruja
                        sie nikczemna zadza zysku! Chca jak najwiecej zarobic.
                        • Gość: awizo Re: Podejrzenia pana Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 09:06
                          gość portalu: CthulhuIP: *.internetdsl.tpnet.pl
                          Ciekawe skąd biedny studencina piszący z kampusu ma tyle kasy na taryfy;)))
                          Chyba jeszcze lepiej kreci niż złotówy;)))
                        • Gość: Cthulhu Re: Podejrzenia pana Cthulhu IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.08, 09:15
                          Odpowiedziałem Ci, wyśmiałeś. No ale cóż pozostaje poza szyderstwem kiedy
                          argumentów brak... No chyba tylko żenująca jeszcze próba dyskredytowania kogoś
                          poprzez jego IP... Macie klasę, panowie. Pozdrawiam!
                          • Gość: awizo Re: Podejrzenia pana Cthulhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 10:25
                            Wow...no,no tylko mnie nie pobij,...czemu miałbym z Ciebie szydzić i
                            dyskredytować?Nie było to moim zamiarem...jeśli poczułeś się obrażony to sorry
                            facet.A swoją drogą jak czytam to wszystko,Ty chyba rzeczywiście masz jakąś
                            osobistą urazę do tych panów;)))No cóż twoja sprawa.Trzymaj się ciepło :)))
                  • Gość: gość Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 06:15
                    Tobie to chyba taksówkarz w pipidówce z której pochodzisz rogi przyprawił,bo
                    traktujesz to zbyt osobiście ;)
                    > Nie rozśmieszaj mnie, nie denerwuje mnie to, że muszę poczekać na taksówkę tylk
                    > o
                    > to, że nikt nie ma ochoty przyjechać. I nie w jednej sieci ale 5 z rzędu to
                    > samo.

                    Jakbyś się tym nie denerwował to byś nikogo od wielkich panów taksówkarzy nie
                    wyzywał jak to zrobiłeś kilka postów wyżej zaczynając wylewanie swojego jadu i
                    od razu strzykając żółcią.

                    Może masz coś w głosie...Może zamawiasz taryfę w dziwnych godzinach albo w
                    dziwne dni.Może sam dziwny jesteś.Jakieś fluidy wydzielasz czy coś.
                    A może nie ma odpowiedniego pojazdu w którym zmieścił byś się ty i twoje
                    przerośnięte ego.Patelnie na taryfie nie chodzą

                    > Co do mentalności, rozczaruję Cię, nie mnie z tobą stawać w konkury, bo masz
                    > najgorszą kombinację z możliwych: wiejskiego cwaniaka!

                    Miejże choć trochę litości nad sobą i nie ośmieszaj się tak do reszty.Wolę mieć
                    mentalność wiejskiego cwaniaka niż twoją kombinację psa ogrodnika z kimś kto
                    wyżej sra niż dupę ma a słoma mu za koszuli wystaje.Z tobą w konkurach to nawet
                    kura by wygrała bo ma jeden zwój mózgu więcej od ciebie.


                    >Mam gdzieś, że dla Ciebie Europejskie to koniec świata, masz
                    > licencje na Kraków i masz w nim całym jeździć a nie dookoła plant. Mnie akurat
                    > Bobrzyńskiego, Europejskie ani żadne inne w tym rejonie nie rusza bo tam nie
                    > mieszkam, miałem tylko przyjemność stamtąd zamawiać taksówkę

                    Licencja to nie cyrograf,daje uprawnienia a nie obowiązki,żyjemy w wolnym
                    kraju.I nie mam obowiązku wozić każdego łachmyty,a
                    ja mam gdzieś,że ty amebo o chorych ambicjach i wielkim mniemaniu o sobie,masz
                    gdzieś...dla mnie to jest zadupie i będzie.I daruj sobie bajeczki w stylu... ja
                    nie mieszkam tam gdzie mieszkam...sprowadził się małomiasteczkowy "ktoś" do
                    europejskiego wmówili mu ,ze to centrum a tam asfalt o 22 zwijają i szlag go
                    trafia.Anioł z Otwocka na warszawskich salonach.
                    Może jeszcze powiesz,że na życzenie klienta mam obowiązek jeździć po polnych
                    drogach,przecinką przez las,na przełaj przez łąki,po placach budowy,bo też leżą
                    na terenie miasta,a klientowi krócej.

                    Dla mnie z Huty lub Bronowic zawsze będzie daleko do Europejskiego.
                    A do twojej wiadomości to Dąbie i Czyżyny leżą bliżej do Wawelu niż twoje
                    europejskie bo tylko 4,5 km.Wiesz ile to jest 4,5 kilometra
                    hm...człowieku!!!Choć w wątpię byś wiedział nawet w jakim to kierunku.
                    A czy będą strefy czy nie to i tak nie będę jeździć w pewne rejony i koniec.I
                    nie muszę się z tego tłumaczyć byle łachmycie.

                    >Czy ty chłopie sam
                    > siebie słyszysz? To jest twój prawdziwy stosunek do klienta, dociera do
                    > ciebie??? Każdego traktujesz jak potencjalnego cwaniaka, chama podczas kiedy sa
                    > m
                    > nim jesteś.

                    Nie odwijaj kota ogonem i nie rób z siebie biednej sierotki Marysi.
                    Nigdy z góry nie traktuję nikogo w przeciwieństwie do ciebie.To ty z góry
                    założyłeś,że jesteśmy wielkie paniska,za dobrze nam się powodzi,jesteśmy chamami
                    i złodziejami którzy każdego z was biednych klientów chcą naciągnąć na kasę
                    specjalnie wożąc was po korkach i do tego dłuższą trasą.I nie chce nam się
                    ruszyć dupska z nowej huty po jaśnie pana na europejskie.
                    Jeszcze raz może do ciebie dotrze.Jeśli się mieszka lub jest na zadupiu to
                    trzeba mieć świadomość tego,że to jest zadupie.
                    Jak nie umiesz planować z wyprzedzeniem,to już twój problem.
                    Masz pretensje do innych ,że jesteś chaotyczny i niezorganizowany?

                    Nie rozumiem dlaczego mam wchodzić ci do dupy za sam fakt,że jeżdżę
                    taksówką.Czy ty sam siebie czytasz,chcesz,żebym się kajał i przepraszał cię za
                    fakt,że dla mnie Europejskie to peryferia.Tam nawet w zimie mróz jest większy,a
                    wiatr to na durch przelatuje.Ja jestem chamem dlatego,że nie przyjmuje z pokora
                    twoich obelg.Dobre sobie.Jeśli nazwanie mnie chamem i wiejskim cwaniakiem
                    spowoduje,że poczujesz się lepiej i choć w minimalnym stopniu pozbędziesz się
                    kompleksów z powodu swojego pochodzenia...to proszę bardzo ulżyj sobie.
                    Mam większe zmartwienia i problemy niż przejmowanie się opinią
                    pierwotniaka.Masz prawo do swojego zdania a jeśli jest ono inne niż moje trudno
                    ja to przeżyję.Dla mnie Kobierzyn i Babińskiego są większym centrum niż twoje
                    zasypane europejskie i to twój problem nie mój.A ciebie traktuję tak jak sobie
                    na to zasłużyłeś.Jaki klient taka usługa,jesteś do mnie chamski naskakujesz z
                    ryjem ,nie mam zamiaru ci być dłużny,nie jesteśmy niewolnikami tak jak ty byś to
                    chciał.Ja zarabiam na życie i to jest normalne i ludzkie,ze chce zarobić i nie
                    jeżdżę sobie po Krakowie dla przyjemności podwiezienia takich jak ty albo dla
                    idei tak jak ty byś to chciał.Jak radny, miasto i tobie podobne ameby weźmiecie
                    mnie na stała pensję,dacie mi auto,serwisowane w miejskich warsztatach,i stałą
                    pensję 15oo zł na rękę,będę robić tylko 8 godzin a potem fajrant i do domu, to z
                    chęcią przyjadę po takiego prosto z pod HTSU. Taksówka nie autobus,czy tramwaj i
                    nie jeździ po stałej trasie.Zresztą tacy jak ty to i do motorniczych i
                    kierowców MPK macie stale o wszystko pretensje,bo "ku... płacicie za
                    bilet".Jakbyście mogli to do pokoju na kanapę kazalibyście się im zawozić

                    A na koniec to co piszę cały czas.Jak Ci się tak rozchodzi,i żal ci tyłek ściska
                    to dołącz do wielkich panów zobaczysz jak to jest.
                    • Gość: Cthulhu Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.08, 10:07
                      Ej, kolego, kłócimy się, ok. Ale miejże trochę honoru i nie wmawiaj mi słów,
                      których nie powiedziałem.
                      Przecież ja ani razu nie wspominałem o tym jak wam się powodzi, że tak wam
                      dobrze, że jesteście naciągacze, że celowo stoicie w korkach.

                      Albo ci się coś pomyliło albo zwyczajnie kłamiesz.

                      Dyskusje zacząłem od postu, który można streścić do tego, że nie chce wam się
                      jeździć poza centrum miasta. Co śmieszniejsze całkowicie się z tym zgadzasz! No
                      ale zaczęło się, od milionerów za dychę, panisk wożących dupsko, burakach,
                      chamach. Zdziwiony jesteś, że jak kogoś obrażasz to ten odpowiada tym samym?

                      Naprawdę nie chce mi się już odpisywać po raz kolejny na to samo bo to wciąż
                      tylko wyzwiska z twojej strony, tym razem wzbogacone o pogardę do miejsca
                      zamieszkania, co do meritum w zasadzie się zgadzamy.

                      I dodam tylko, że naprawdę Ci tego nie życzę, ale jak ty będziesz potrzebował
                      zawieść kogoś na pogotowie, będziesz miał łatwiej. Będziesz wiedział godzinę
                      wcześniej a twój głos nie będzie wydzielał żadnych dziwnych fluidów.

                      W związku z z niemożliwością zbliżenia naszych stanowisk w trakcie dyskusji
                      uważam ją za zakończoną z mojej strony.
                      Pozdrawiam!
                      • pendrek_wyrzutek Zrodlo nieporozumienia 11.10.08, 15:48
                        Gość portalu: Cthulhu napisał(a):

                        > Dyskusje zacząłem od postu, który można streścić do tego,
                        > że nie chce wam się jeździć poza centrum miasta.

                        Pan nie rozumie, ze tu nie chodzi o to co sie
                        taksowkarzom chce. Calkiem prawdopodobne, ze oni by
                        CHCIELI pojechac sobie za miasto albo pojsc na piwo
                        z pasazerem.

                        Tylko, ze oni musza zarobic na siebie i swoja rodzine
                        i dlatego jezdza tam gdzie zarobek jest lepszy.
              • Gość: krakuska Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 10.10.08, 16:28
                Ale masz chłopie gadane. Aż Ci zazdroszczę ;)
    • Gość: kropka Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 14:45
      Korzystam z taksówek dość często i jakoś nie udało mi się trafić na jakiegoś
      cwaniaka ktory usiłuje zarobić na mnie na siłę.Wiadomo,że jak mi zalezy na
      czasie to sama prosze o to by wybrać trasę dłuzszą ale nie stać w
      korkach,wiem,że cena za przejazd będzie wyższa ale to mój wybór.Kilkakrotnie na
      Nowohuckiej stałam w korku w taksówce i nie zauważyłam jakiegoś specjalnego
      zadowolenia u taksówkarza z tego powodu.Jeżdżę czasami w takie miejsca i na
      takie ulice gdzie starzy stażem taksówkarze mgliście wiedzą gdzie to jest i
      nigdy tam nie byli.Co dopiero wymagać od młodych.Czasami sama wskazuje jakiś
      skrót i od tego jeszcze korona z głowy mi nie spadła.Taksówkarz też człowiek ma
      prawo czegoś nie wiedzieć,tym bardziej,że po Krakowie trudno jest jeździć w tym
      remontowym bałaganie i wszechobecnych korkach.Może radny lepiej zajął by się tym
      problemem.
      • Gość: aagata Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:33
        A co powiecie na "skrót" z lotniska na Olszę przez obwodnicę? Może
        mi ktoś wyjaśnić jakim cudem tamtędy jest bliżej?Zapytałam dlaczego
        jedziemy w innym kierunku i poprosiłam grzecznie o trasę
        ul.Radzikowskiego i Opolską. Mało mnie nie zabił spojrzeniem.
        Usłyszł obcojęzycznych pasażerów i myślał, że wszyscy mało
        zorientowani?
        • Gość: taktak Re: Dłubanie przy taksówkach IP: *.236.spine.pl 11.10.08, 18:41
          To i tak masz szczęście ,że nie chciał jechać prZez Zakopane:)
    • Gość: lajkonik Radny: wróćmy do jednej strefy taksówkarskiej IP: 195.8.217.* 04.12.08, 07:49
      ci radni ktorzy byli przeciw likiwidacji stref powinni wiedziec,ze
      mieszkancy byli podzieleni na lepszych i gorszych.zrobiono swoiste
      getto za drugą strefą, stworzono obywateli pierwszej kategorii
      (mieszkających bliżej centrum) i drugiej kategorii. co ciekawe jak
      ktos mieszkał 5 km w strone Toń od centrum to miał juz II strefe,a
      jak ktos mieszkał 10 km od centrum w strone Huty czy Rybitw to
      takiej strefy nie miał. To miało być sprawiedliwe???
      a ugrupowania radnych, którzy byli za podtrzymaniem stref nie popre
      w najblizych wyborach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka