Gość: waldi
IP: *.chello.pl
16.01.02, 22:36
Ciekawi mnie Wasza opinia na temat sposobu prowodzenia przez kierowców
tzw "Busików".
Jechałem dzisiaj rano ulica Wielicką (ci co nie muszą ją jeździć mogą uchodzić
za szczęśliwców)i na wysokości stacji paliwowej grupa trzech busików wykonała
dośc osobliwy manewr polegający na przejechaniu kawałka ulicy dojazdem do
stacji paliw a następnie wcisnęły się dość brutalnie w kolejkę potulnie
stojących samochodów. W godzinach popołudniowych na przejściu dla pieszych na
Placu Centralnym z kolei busik jadąc środkowym pasem wjechał na przejście dla
pieszych (mając czerwone światło) i zawinoł na pas do skrętu w lewo, przed
stojące samochody, tarasując jednocześnie przejście dla pieszych. Nie wiem jak
Wy ale ja nieznosze cwaniactwa. Rozumiem że "buisnes is buisnes" a "czas to
pieniądz" ale są chyba jakieś granice?