Dodaj do ulubionych

WISŁA, najstarsze polskie słowo ma ponad 2000 lat

13.11.08, 22:33
Każdy, kogo interesują początki języka polskiego, powinien zaczynać od tego
wyrazu, który jest starszy od samej polszczyzny i trwa w niej nieustannie po
dziś dzień jako niemalże symbol narodowy ["Płynie Wisła, płynie po polskiej
krainie, póki ona płynie, Polska nie zaginie"].

Po raz pierwszy nazwa rzeki występuje u Agryppy [ zm. w 12 r. p.n.e.).

Wiemy o tym z parafrazy podanej przez Pliniusza : "Agryppa cały ten ciąg od
Histru (dolnego Dunaju) do Oceanu określił na dwieście setek mil długości i
czterysta mniej cztery szerokości od rzeki WISŁA...do stepów Sarmacji"

[Pliniusz, Historia naturalna, 1961, s. 89].

Następne źródło t Chronografia Pomponiusza Meli (43-4 r.) " Sarmacja wewnątrz
jest szersza niż przy morzu, oddzielona od następnych ludów rzeką WISŁA, ""

[ A. Krawczuk, Pomponiusz Mela, Słownik Starożytności słowiańskich, 1970, s. 227]

Kolejnym źródłem jest Historia naturalna Pliniusza, który pisał " Niektórzy
donoszą, że zamieszkane te strony, są aż do rzeki WISŁA, przez Sarmatów...."

[J. Rozwadowski, Nazwy Wisły..., s. 284]

--------------------------
?
Obserwuj wątek
    • latarnick WISŁA to wspolczesne tlumaczenie 14.11.08, 08:17
      nazwy rzeki ktora nazywala sie Vandal. A co, Wanda sie do niej niby
      tak z glupia frant rzucila?
      :)
    • latarnick Vistla 14.11.08, 08:37
      Agrippa totum eum tractum ab Histro ad oceanum bis ad decies
      centenum milium passuum in longitudinem, quattuor milibus minus CCCC
      in latitudinem, ad flumen Vistlam a desertis Sarmatiae prodidit.
      Scytharum nomen usquequaque transiit in Sarmatas atque Germanos.
      Historia Naturalis, IV, 81
    • latarnick a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:11
      Gwda, Wda, Brda, Skrwa, Wkra, Krzna, Biebrza, Drwęca, Bzura, Obra,
      San, Bug...?

      albo ryby?
      kleń, brzana, pstrąg, węgorz, sum...?
      • sabbina Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:20
        latarnick napisał:

        > Gwda, Wda, Brda, Skrwa, Wkra, Krzna, Biebrza, Drwęca, Bzura, Obra,
        > San, Bug...?
        >
        > albo ryby?
        > kleń, brzana, pstrąg, węgorz, sum...?
        >



        rzeki i ryby może i stare,
        ale nazwy mają po 200-300 lat MAKS...


        Wisła ma swoją nazwę od blisko 3000 lat,

        .
      • sabbina Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:38
        latarnick napisał:

        > Gwda, Wda, Brda, Skrwa, Wkra, Krzna, Biebrza, Drwęca, Bzura, Obra,
        > San, Bug...?
        >
        > albo ryby?
        > kleń, brzana, pstrąg, węgorz, sum...?
        >

        ---------------------------------------------------
        San,

        Nazwa rzeki ma etymologię prawdopodobnie pra-indoeuropejską, w znaczeniu
        "wartki, bystry strumień" (taki San właśnie jest na odcinku aż do Przemyśla). W
        języku Gallów san znaczyło "rzeka". Nazwy rzek Shannon (irl. Siannan), Saona,
        Seine i San mają wspólny źródłosłów. W źródłach nazwę rzeki podawano jako Sanъ,
        reku Sanъ, k Sanovi, nad Sanomъ (1152), Sanu (1287), San 1339, Szan 1406, Sanok
        1438, Saan 1439, Sayn 1445, San 1467, Szan 1517, Schan 1526. [1].


        czyli nazwa od 800 do ok 500 lat ma...
        • latarnick Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:42
          >Nazwa rzeki ma etymologię prawdopodobnie pra-indoeuropejską

          a wiec nie 800 ale 8000+
          • sabbina Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:44
            latarnick napisał:

            > >Nazwa rzeki ma etymologię prawdopodobnie pra-indoeuropejską
            >
            > a wiec nie 800 ale 8000+
            >


            koniecznie napisz na ten temat artykuł,
            Filologia Polska, a w szczególności ONOMASTYKA, zostanie zaszokowana twoim
            odkryciem....

            SAN - polskie słowo, mające 8000 lat

            :)))
      • sabbina Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:41
        latarnick napisał:


        > albo ryby?
        > kleń, brzana, pstrąg, węgorz, sum...?
        >


        weźmy PSTRĄGA...

        do Polski sprowadzony i rozpowszechniony w XIX wieku,
        nazwa maks. 3 wieki ma
        • latarnick Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:52
          >weźmy PSTRĄGA...do Polski sprowadzony i rozpowszechniony w XIX
          wieku,nazwa maks. 3 wieki ma

          smiesz zartowac!
          ;)

          Several species of trout were introduced to Australia and New
          Zealand by amateur fishing enthusiasts in the 19th century
          • sabbina Re: a jak stare sa inne rzeki 15.11.08, 09:56
            latarnick napisał:

            > >weźmy PSTRĄGA...do Polski sprowadzony i rozpowszechniony w XIX
            > wieku,nazwa maks. 3 wieki ma
            >
            > smiesz zartowac!
            > ;)
            >
            > Several species of trout were introduced to Australia and New
            > Zealand by amateur fishing enthusiasts in the 19th century
            >
            >

            cóż

            nascituris pro iam na to habetur qvodiens de commodis eiusagitur, nemo plus
            iuris in alium transferre potest qvam ipse habet...

            a po za tym

            rosa pulchra est

            !
            • doktor_hiszpan Kolego sympatyczny 15.11.08, 13:51
              oczywiście autowesołośc prowadzi się na własny rachunek.

              Niemniej jednak prosiłbym o odpowiedzenie sobie w zaciszu domowym na jedno tylko pytanie - nie za trudne - wiążące się z rewelacjami nt. najstarszego POLSKIEGO słowa, o którym tyle dobrego można tu było przeczytać przez ostatnie tygodnie.

              Uwaga - czytam pytanie:

              Czy nazwa rzeki "Wisła" była przed przybyciem Słowian nazwą miejscową?
              Czy przeciwnie - została nadana tej rzece przez Słowian? (c :

              W przypadku A. jest to zasymilowanie nazwy miejscowej do polszczyzny (z razu, przypomnijmy, mówionej, a dopiero wieki później - pisanej).
              I jako takie nie ma związku ze starszeństwem w polszczyźnie.
              Zjawisko asymilowania jest w językowo-sąsiedzkich (albo i nie-sąsiedzkich) stosunkach dość rozpowszechnione.
              Np mało znana nazwa miejscowa "Berolina" została zasymilowana do niemczyzny w postaci dość dziś rozpowszechnionej - a mało przy tem germańskiej.
              Nie została na tej drodze wyprzedzona ani zdeklasowana przez inne nazwy miejscowe, które się nieco były zgermanizowały, z czego do dziś jest dużo wesołości, a to: Szpandawa, Gliniki, Kopanica, Panków, Szczyglica, Trzeptów (Treptów?), Smokowica vel Szmukowica, etc etc...
              Mało tego - nie została także wyparta przez twory w rodzaju Charlottenburga.

              No i tak.
              • sabbina Re: Kolego sympatyczny 15.11.08, 14:31
                nie wyważaj wyważonych drzwi,

                zapoznaj się z ONOMASTYKĄ,
                poznaj co to za dziedzina naukowa,
                poczytaj trochę o polszczyźnie...,

                oczywiście zawsze możesz stworzyć nowe TEORYJE....

                i obalić Podstawowe Ustalenia szeroko rozumianej Filologii Polskiej
                .
              • sabbina Re: Kolego sympatyczny 15.11.08, 14:39
                doktor_hiszpan napisał:


                > Niemniej jednak prosiłbym o odpowiedzenie (...) wiążące się z rewelacjami nt.
                najstarszego POLSKIEGO słowa, o



                zapewniam, cię że to żadna REWELACJA,
                to wiedza jako posiadają studenci Polonistyki gdzieś na 2-3 r. studiów, mając
                zajęcia z ONOMASTYKI,

                rzecz kompleksowo i wielokrotnie opisana w literaturze,

                ot choćby
                ONOMASTYKA, XL, 1995,
                "Bohdan Strumiński" "Najstarszy wyraz polski - Wisła".

                ...
                • doktor_hiszpan No właśnie 15.11.08, 16:17
                  ...bardzo to wszystko ciekawe.
                  A teraz prosiłbym - jeśli łaska - o odpowiedź na dość w istocie proste pytanie, które zadałem już wcześniej.
                  Ono - proszę zważyć - nie dotyczyło źródeł.
                  Resztę zmuszony jestem uznać za próbę odwrócenia uwagi od treści pytania.
                  Oczywiście na przepychanki personalne proszę nie liczyć.
                  Zatem - do rzeczy:
                  • peteen czemy ty, dottore, z malinikaiem dyskutujesz? 15.11.08, 17:56
                    jak wiadomo najstarszego polskiego słowa użył facet w starożytnym rzymie
                    wiadomo też, że walczyliśmy z oddziałami cezara
                    już kadłubek o tym pisał...
                    • sabbina Re: czemy ty, dottore, z malinikaiem dyskutujesz? 15.11.08, 19:02
                      peteen napisał:

                      > jak wiadomo najstarszego polskiego słowa użył facet w starożytnym rzymie
                      > wiadomo też, że walczyliśmy z oddziałami cezara
                      > już kadłubek o tym pisał...

                      kolejny rewolucjonista,
                      zwalczający osiągnięcia naukowe Filologi Polskiej

                      :)

                      ---

                      ale styl masz lepszy od "doktora H",
                      przynajmniej wiadomo, o co ci chodzi...
                      • peteen tak, maliniaku, "filologi"... 16.11.08, 00:36
                        tego się "pod halą" nie da kupić...
                    • doktor_hiszpan Noo - przecież. Wicek, pamietam jak dziś... 16.11.08, 00:58
                      Dyskusja? No nie demonizowałbym (c:
                      Z dyskusją jak z tangiem.

                      DH
                  • sabbina Re: No właśnie 15.11.08, 19:01
                    doktor_hiszpan napisał:

                    > ...bardzo to wszystko ciekawe.
                    > A teraz prosiłbym - jeśli łaska - o odpowiedź na dość w istocie proste pytanie,

                    trudno odpowiedzieć, bo twe pytanie [jeśli jest nim w ogóle], jest chaotyczne,
                    po pracuj nad stylem,

                    na studiach filologicznych są takie ćwiczenia;

                    jest wypowiedź chaotyczna, składająca się z np. 100 słów,
                    a zadaniem studenta,
                    jest ujęcie tej wypowiedzi w 15- 20 słowach,

                    poćwicz,
                    • doktor_hiszpan Musiałeś być zajety czymś innym 16.11.08, 00:56
                      To się oczywiście zdarza.
                      I dlatego pewnie nie zauważyłeś, że osobiste wycieczki mnie nie interesują.
                      Interesuje mnie odpowiedź na pytanie, a nie uwagi dotyczące jego treści.
                      Z pewnych względów, które zostaną tu litościwie pominięte, nie chciałbym Cię obciążać kształtowaniem mojego niezdarnego stylu.

                      Na opisywanie dolnej strefy stanów średnich (którą próbujesz się posługiwać) ujętej przez Pana Artura już ok 1831 r. nie mam czasu.
                      Każdy korzysta z takiej rejterady, na jaką go stać.
                      Ctr/C - Ctr/V to nie jest wiedza.

                      CBDO

                      DH

                      PS: miałem o Tobie wyższe mniemanie.
                      I na tym wolałbym zakończyć.
                      • billy.the.kid Re: Musiałeś być zajety czymś innym 16.11.08, 19:52
                        w zamierzchłuch czasach w sklepach monopolowych byłą do nabycia półlitrowa
                        słodycz o nazwie VISTULA. łojezuniu,jak to poniewierało człowieka.
                        i stąd nazwa rzeki WISłA.
                        • kotgrzmot Re: Musiałeś być zajety czymś innym 17.11.08, 11:29
                          Wisz, my nowet godoli, co vistula kosi i młuci, każdygo przewróci;))
                          Dyć una nie było słodka;)))

                          --

                          Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki;)
                          • billy.the.kid Re: Musiałeś być zajety czymś innym 17.11.08, 17:43
                            nie była słodka- ale byłą SłODYCZą.
                            jak jednego dzionka człek się nawalił-3 dni trzymało.
                    • greges58 Re: No właśnie 17.11.08, 18:24
                      Sabbino, może piszę nie na temat,ale nie do końca...
                      Pierwsze słowo, pierwsze zdanie. Archeologia i Historia już - na
                      szczęście - " odpuściły sobie " wreszcie takie komiczne pojęcie jak
                      Prasłowianie. To było potrzebne dla polityki i propagandy. Czy możesz
                      mi odpowiedzieć, kiedy historycy języka , powiedzą : "Day at ja
                      pobrusze a ty pociway",uznawane za pierwsze po polsku napisane, jest
                      -tak naprawde, zdaniem czeskim? W którym, na miłośc boską, stuleciu
                      pojawiło się w polszczyznie słowo "niech" ? Przecież w Krakowie nie
                      muszę tłumaczyć , co znaczy " At zije Cisarz Pan ! " Daruj
                      uproszczoną pisownię, wszyscy wiemy o co chodzi. Prosze, odpowiedz...
                      Grześ.


                      • wampir-wampir Re: No właśnie 17.11.08, 18:26
                        Nie żartuj Grzesiu, Sabbin jest polskim patriotą, gdzież mu tam
                        rzewnie wspominać Najjaśniejszego Pana...;-)))
                      • krzychut Re: No właśnie 17.11.08, 18:52
                        Filologiczne dysputy z Sabbinem:-D
                        Z równie dobrym skutkiem mógłbyś dyskutować na przykład z Dodą, na
                        temat:
                        "Budowanie złożeń maszyn i urządzeń w module ASSEMBLY DESIGN.
                        Analiza kolizji CLASH, SECTIONING , symulacja ruchu MANIPULATION,
                        więzy kinematyczne CONSTRAINTS."
                        Życzę sukcesów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka