Dodaj do ulubionych

Amerykanie o bajglach spod Wawelu

17.11.08, 04:48
"4-wiekowa tradycja?"
20-30 lat temu "bajgli" w Krakowie nie bylo!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: X Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.237.spine.pl 17.11.08, 09:10
      Od razu widać, że Wyborcza to żydowska gazeta. Nie bajgle tylko obwarzanki
      ewentualnie precle!!!
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.08, 09:26
        Obwarzanek to nie bajgel, a precel to nie obwarzanek ! ;) Przeczytaj sobie
        ostatnie zdanie artykułu...

        P.S. Te amerykańskie bajgle, podobnie zresztą jak całe ich pieczywo, są
        koszmarne... ;-(
        • Gość: zwierzyniec a u mnie w domu mówiło się bajgle lub precle - IP: *.blast.pl 17.11.08, 10:10
          nigdy obwarzanki,
          • Gość: greg0,75 Re: a u mnie w domu mówiło się bajgle lub precle IP: *.net.autocom.pl 17.11.08, 18:45
            ... co w niczym nie zmienia faktu, że są to trzy zupełnie nie podobne rodzaje pieczywa.
    • Gość: x Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.geod.agh.edu.pl 17.11.08, 10:31
      To chyba Ciebie wtedy w Krakowie nie było, "dr_pitcher"! W mojej
      szkole podstawowej (nr 38, na Żółkiewskiego) w latach 50-tych i 60-
      tych (za dyrektorowania niezapomnianej, wspaniałej Franciszki Chrż -
      nosiła czeskie nazwisko) spółdzielnia uczniowska zarabiała na
      imprezy szkolne i letnie obozy sprzedając na przerwach BAJGLE
      właśnie. Cena hurtowa wynosiła 40 gr, a sprzedawane były po 1 zł,
      jak w całym mieście (więc były relatywnie tańsze niż
      dziś!!!). "Poprawna" nazwa "obwarzanek" funkcjonowała, ale jakoś tak
      na uboczu, niezauważalnie. Za to "precle" (precelki, pyszne i
      niezrównanie kruche) były tylko od Gurgula, z Jarosławia ...
    • Gość: Otis Tarda Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: 213.134.176.* 17.11.08, 10:55
      Obejrzyj sobie "Zmienników". W odcinku "Safari" pojawia się nazwa bajgiel.
      Choć, fakt, ja w dzieciństwie znałem tylko nazwę precel lub obwarzanek.
      • Gość: Tylko H-K-S <------------------------- IP: *.geol.agh.edu.pl 17.11.08, 11:12
        Ale "Zmiennicy" to WARSZAWA. Mieszkam w Krk od urodzenia, na początku lat 80
        tych na Kazimierzu mówiono wyłącznie PRECEL!

        To jest BAJGIEL: klikaj.bubb.pl
        • Gość: Otis Tarda Re: <------------------------- IP: 213.134.176.* 17.11.08, 11:21
          Owszem, co nie zmienia jednak faktu, że ta nazwa funkcjonuje w języku Polskim. A
          regionalizmy są dziwne: do czasu, gdy sprowadziłem się do Krakowa na dobre, nie
          miałem pojęcia, że małe, fioletowe owoce na krzaczkach to "borówki".
          • tymon99 Re: <------------------------- 17.11.08, 11:41
            każda inna nazwa borówki czarnej inna niż borówka to regionalizm, ale co w tym
            dziwnego?
      • tymon99 Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu 17.11.08, 11:40
        bajgiel to pierścień
        precel jest zapleciony w kształt węzła
    • Gość: rolf obwarzanki nie są już takie dobre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.08, 11:51
      spulchnione monstra, gorzkie i gumowate juz po południu - to nie to, co kiedyś
    • Gość: mnich Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.betanet.pl 17.11.08, 12:45
      20-30 lat temu wielu rzeczy nie było w Krakowie... był za to jedyny słuszny ustrój, decydujący o tym co jest słuszne i postępowe (czyli robotniczo-chłopskie), zaś co reakcyjne... być może bajgle były reliktem szlachecko- drobnomieszczańskiej I i II RP, i stąd nie miały racji bytu w światłym PRL...;)
      • Gość: teramy Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.08, 13:04
        No tak się składa, że z własnego doświadczenia wiem, że i 20-30 lat
        temu i nawet 40 w Krakowie precle były. Z przykrością muszę nawet
        stwierdzić, że dużo lepsze niż dzisiaj. Podobnie z ówczesną szynką
        konserwową (wiem, że od wielkiego dzwonu dotępna była) czy kiełbasą
        krakowską nie mówiąc już o niegdysiejszej zwyczajnej...
        A tak ogólniej. Można napieprzać na PRL, że wszelkiemu złu winien,
        ale zważ na skutki. Jeśli jesteś zbyt młody, żeby zabierać głos to
        lepiej zamilcz i słuchaj starszych, ty co widzieli, żeby sie czegoś
        nauczyć dla dobra przyszłych pokoleń. Wielu się teraz takich
        bezkomrpomisowych "kombatantów" objawia, co to 13 grudnia 80' nosili
        w zębach majtki i płakali mamie, dlaczego teleranka nie ma...
        Śmieszni są.
        A jak nienawidzisz komuny, bo rzeczywiście dała Ci kość, to sobie
        uświadom, że takim głupim gadaniem, kiedy nierzetelność,
        nieścisłość, czy wręcz kłamstwo jest widoczne gołym okiem,
        kompromitujesz siebie i swoje poglądy. I sprawiasz, że w
        istotniejszej sprawie ktoś Ci nie uwierzy.
        • Gość: matt Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.ksknet.pl 17.11.08, 13:15
          za komuny wszystko bylo lepsze - bajgle byly swiezsze,szynka smaczniejsza,papierosy mocniejsze,wodka szla do glowy lepiej a dziewczyny kochaly jak szalone......
          • Gość: Otis Tarda Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: 213.134.176.* 17.11.08, 14:21
            I internet szybszy ;).
    • Gość: ann Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.08, 15:44
      Mieszkam w Krawowie od urodzenia. 20-30 lat temu moja wiedza na
      temat tego pieczywa była:
      1. Nazwa najczęściej używana "obwarzanek" lub "obarzanek"
      2. można było w ostateczności mówic "precel" każdy wiedział o co
      chodzi, ale "precel właściwy" jest pieczywem o kszłtałcie
      3. Bajgiel to był rzadko używany synonim, najczęciej przez starsze
      osoby. Często w opowieściach jak to przed wojna słyszało się
      okrzyk "bajgełe" od sprzedawców.

      • dr_pitcher Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu 17.11.08, 17:48
        2--30 lat temu w Krakowie byly precle - obwarzanki. Bajgli NIE BYLO, nawet na
        Kazimierzu, na ktorym mieszkalem. A roznica pomiedzy preclem, obwarzankiem i
        bajglem jest zasadnicza. Obwarzanki byly lepsze - bo byly swiezsze i ciensze
    • Gość: krakus Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 20:29
      Wyczekuje dnia kiedy ktos otworzy w Krakowie sklepik sprzedajacy amerykanskie
      bajgle nadziewane bialym serkiem, lososiem, salami, etc etc. Pewniak rynkowy,
      migiem wytnie hamburgery i kebaby.
      • Gość: gniewko_syn_ryba A kto ci broni ? Podpisz kontrakt z IP: *.autocom.pl 17.11.08, 20:37
        Wal-Martem i do dzieła, kowboju... ;-PPP
      • Gość: teramy Re: Amerykanie o bajglach spod Wawelu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:49
        Na Kazimierzu, przy Brzozowej (lub Miodowej), w każdym razie za
        znajdująca się tam bożnicą jakiś Amerykanin otworzył parę lat temu
        mała knajpkę z bajglami, takimi jak piszesz. On miał dość często
        zamkniete i nie miałem okazji degustować. Może w dalszym ciagu tam
        istnieje. Dawno tamtedy nie szedłem to nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka