Gość: koniec świata
IP: *.238.spine.pl
24.11.08, 02:42
No tak... Kraków, stolica kultury, ma już dość ośrodków tejże. Jest przecież
cudowna, czerwona jak cegła (a jednak z plastiku) opera i niby marmurowa, a
jednak tandetna operetka. Jest festiwal chleba, pierogów, rzemiosła (swoją
drogą, ile wspólnego ma volkswagen eksponujący swoje auta z rzemiosłem
jakiegokolwiek miejsca poza Wolfsburgiem?!), pewnie niedługo będzie festiwal
informujący o festiwalach w Krakowie. Mieliby resztkę przyzwoitości i zamiast
fundowania miastu jarmarku w centrum, wydali pieniądze na ten budynek! Albo
nie - zniosę kolejny "festiwal" grochu z kapustą i flaków z olejem, jeśli
dochody z umieszczonych na rynku ekspozycji pójdą na projekt tego budynku.
Jeden krok mniej.
Ale dość już marzeń... nie ma to jak się zeźlić funkcjonowaniem tego miasta
przed snem.