Dodaj do ulubionych

Kraków przecenia swoje nieruchomości

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 23:17
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: eh Czyli wycenia zbyt drogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 12:16
      "mieszkania przecenione o 20 proc." czyli o 20 % za drogo?
      Bo gdyby były tańsze to trzebaby napisać "niedocenione".
      A może autor przecenił swoje możliwości?
      • znajomy_jennifer_lopez 20%? No to przetarg znowu skończy sie klapą 22.12.08, 23:47
        Na przetargu nie sprzedadzą nic lub dosłownie pare z wystawionych.
        Urzędnicy zawsze są o dwa kroki za rynkiem, ospali. A Krakusie-centusie szczególnie. Na dziś przecena o 30-40% dała by spodziewany efekt.
        Ale urzadnicy to załapią gdzieś w połowie roku - znów za pózno bo wtedy będzie trzeba zaproponowac cenę na poziomie 55%, no poza jakimiś autentycznie wyjątkowymi lokalizacjami.
        Tak to urzednicy pierdzą BEZPRODUKTYWNIE w stołki za naszą kasę.
        • lava71 Re: 20%? No to przetarg znowu skończy sie klapą 23.12.08, 00:03
          A tak ... za naszą kasę i jeszcze się z nas śmieją. A że bezproduktywnie to się
          nie zgodzę. Cały czas generują szum informacyjny, mający usprawiedliwić ich
          zarobki na obecnym poziomie. Ale co się mają wysilać, nie ponoszą żadnej
          odpowiedzialności ani finansowej ani lojalnościowej względem swoich wyborców.
          Urzędnicy po wyborach odlatują jak te zerwane ze sznurków baloniki.
    • allerune Ale ceny wynajmu pójdą w górę :-) 22.12.08, 12:33
      Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że bańka pękła?

      Pozostają tylko idioci, którzy twierdzą, że ceny wynajmu wzrosną. Ludzie budują
      domy, przeprowadzają się do nich, mieszkania wystawiają na sprzedaż, ale
      ponieważ nikt ich nie kupuje... wynajmują. Ciekawi mnie, kiedy tutaj zacznie się
      solidny zjazd w dół. Na razie Gazeta nagania na wzrost cen.
      • Gość: hanka kto kupi stara rudere -40m2za 400tys-jak moze .. IP: *.proxy.aol.com 22.12.08, 12:54
        kto normalny kupi stare mieszkanie o powierzchni 40m2 za 400 tys pln
        (po przecenie rozumie sie ,bo wczesniej kosztowalo 550 tys!!!),jak
        moze za te kwote elegancki domek np.200m2 wybudowac?(no moze nie w
        scislym centrum miasta ale tez ono nie musi byc) a ci "superbogaci"
        maja tyle kredytow i leasingow ,ze "nie zainwestuja" juz w
        nieruchomosci ,bo im nikt ...127-mego kredytu nie da -takie czasy.
        • Gość: miu Re: kto kupi stara rudere -40m2za 400tys-jak moze IP: *.fbx.proxad.net 22.12.08, 22:23
          Zgadzam sie, ze mieszkania sa przewartosciwoane. To prawda. Jednak
          przypominam, ze wielu ludzi nie lubi dojezdzac potorej godziny
          dziennie i jeszcze dowozic dzieci do szkoly, na zajecia, do kina. A
          zatem pewna grupa wybierze miasto i mieszkanie w bloku.
      • Gość: solo Re: Ale ceny wynajmu pójdą w górę :-) IP: 78.151.113.* 22.12.08, 13:21
        Cena najmu zależy od lokalizacjii człowieku. Centrum bedzie zawsze w cenie. A
        reszta w zależności od stsndardu wykończenia. ceny będą zróżnicowane i będą sie
        wahać ze względu na w/w czynniki.
        • allerune w dobrych lokalizacjach nie stanieje :-D 22.12.08, 21:15
          kolejne hasło, które się zaczęło czkawką odbijać przy cenach sprzedaży :-],
          ciekawe kiedy odbije się Tobie
      • Gość: bati Re: Ale ceny wynajmu pójdą w górę :-) IP: *.acn.waw.pl 22.12.08, 16:26
        > Na razie Gazeta nagania na wzrost cen.

        Bo do interesu który się sam z siebie kręci nie trzeba dokładać (płacić pismakom
        za artykuły). Dopiero jak rynek już puchnie i zaczyna być widać gołym okiem że
        koniec idylli już blisko - dopiero wtedy pojawiają się naiwne próby podtrzymania
        trendu, choćby i miesiąc dłużej.

        Ale ma to swoje dobre strony. Gazeta wyborcza to doskonały anty-wskaźnik.
        • allerune Re: Ale ceny wynajmu pójdą w górę :-) 22.12.08, 17:19
          > Ale ma to swoje dobre strony. Gazeta wyborcza to doskonały anty-wskaźnik.

          Pisałem "gazeta" i to miałem na myśli. Odrobina wiary mi pozostała i mam
          nadzieję, że GW nie przedrukowuje tych bzdur, ale nie miałem możliwości
          sprawdzić ostatnio, więc może masz rację.
      • Gość: czester Czyli niedlugo pojda w gore IP: *.eranet.pl 22.12.08, 19:24
        Deweleperzy pobankrutuja, przestana budowac. Banki beda musialy
        poluzowac polityke kredytowa, bo na czyms w koncu trzeba zarabiac a
        zle kredyty hipoteczne w Polsce to i tak ok. 1%. A mieszkan nadal na
        rynku brakuje. W duzych miastach jest mnostwo kamienic, ktore albo
        sie w ciagu 5 lat generalnie wyremontuje albo sie rozleca. Na sam
        remont czynszowek we Wrocku potrzeba 6 mld i nie da rady takich
        pieniedzy znalezc, bo to dwa budzety miasta.

        Wynajem poszedl w gore. Wiem, bo sam wynajmuje. Teraz spokojnie moge
        kasowac 2 tysie i chetnych jest duzo.

        Wroce do sprzedazy mieszkania za rok, dwa. Mam czas, nie spieszy mi
        sie.
    • Gość: xyz bankowiec IP: *.icpnet.pl 22.12.08, 12:58
      pytanie jest gdzie sie ten zjazd w dol zatrzyma?
      odpowiedz jest prosta: tak jak nikt nie przewidzial skali wzrostow w
      roku 2004-07 tak teraz nikt nie jest w stanie prognozowac skali
      spadkow. Za ok 3 lata bedziemy wiedziec czy sie on wyczerpal czy
      bedzie jak w Japonii, tudziez USA- gdzie szukanie dna bedzie sie
      wielokrotnie powtarzac.
      Zastoj na rynku nie jest spowodowany bankami ale chorymi cenami- juz
      w polowie roku 2007 byl zastoj nazywany przez pseduanalitykow rynku
      stabilizacja. Jak wyglada rynek gdzie banka pekla, przewartosciowane
      ceny leca w dol, a calosc na dokladke dostaje nokautujacego prawego
      sierpowego czyt. swiatowy kryzys na rynkach kredytowych , zapraszam
      do Anglii, Irlandii, Hiszpani, USA.
      Polska to nie irlandzka wyspa szczeliswosci zamiekszkana przez
      kaczorow donaldow wokol glow ktorych lataja rozspiewane w milosci
      ptaszki, ale czesc swiatowego systemu gospodarczego.
      Przygotujcie sie na ciezkie czasy, a zamiast kupowac mieszkania i
      grac na gieldzie wplaccie gotowke na 6% lokate- lepiej jest miec
      mniej niz nie miec nic za kilka lat, lub kredyt 100 % wartosci
      nieruchomosci ktora nie jest warta nawet 75% tej kwoty...
      pozdrawiam
      • allerune Re: bankowiec 22.12.08, 13:01
        kiedys kretynofil dał link do posta na blogu, gdzie był historyczny wykaz
        recesji na rynku nieruchomości w różnych krajach. Niemal za każdym razem
        recesja pochłaniała połowę poprzednich wzrostów.
        Pytanie od kiedy zaczynamy liczyć wzrosty ? ;)
        • Gość: CV* Re: bankowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 14:37
          Od przełomu 2003 i 2004 roku. Wcześniej od lat 90' nic się na rynku
          nie działo, powolny wzrost cen z grubsza odpowiadał inflacji. Było
          wtedy takie powiedzenie, że rynek nieruchomości jest równie
          nieruchomy jak one same... no, jeszcze w 2001 roku było małe
          tąpnięcie (-30%) gdy ludzie masowo potracili pracę na skutek
          genialnych rządów i wiekopomnych reform niezapomnianego tandemu
          Buzek-Balcerowicz, ale to szybko wróciło do normy.
          Natomiast kilkusetprocentowy wzrost w latach 2004-2007 był typową,
          sztucznie wywołaną (przez banki, instytucje finansowe, pośredników,
          tzw. deweloperów, no i last but not least - media!) bańką
          spekulacyjną nie mającą żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Bańka
          pękła, ale niestety skutki są i będą wieloletnie - miliony polskich
          gospodarstw domowych zostały sprytnie ograbione z lwiej cześci
          swoich dochodów jakie osiągną przez najbliższe kilkadziesiąt lat!
          Pieniądze trafiły do garstki żerujących na Polakach cwaniaków, a
          ucierpi cała gospodarka, przez wiele wiele lat.
          • Gość: 3 Re: bankowiec IP: *.nycmny.east.verizon.net 22.12.08, 16:42
            gospodarka na tym tylko zyska, wielu sumiennych i oddanych pracownikow ktorzy
            zrobia wszystko zeby tylko nie stracic stalego zrodla dochodu. efektywnosc pracy
            bedzie tylko rosla :)
            • Gość: CV* Re: bankowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 17:15
              Dodajmy, pracowników tak sumiennych i oddanych, że na pewno po
              podwyżkę nie pójdą. Będą wegetowac na skraju przeżycia, byle nie
              stracić roboty.
              Jaki to będzie miało wpływ na popyt wewnętrzny, te kilka milionów
              ludzi wyzbytych co miesiąc z połowy swojego dochodu (w dodatku
              uziemionych w jednym miejscu i bojących się zmian), nietrudno
              przewidzieć.
              PS. oczywiście widziałem emotikon i tylko na wszelki wypadek
              napisałem gdyby ktoś twoją wypowiedź chciał brać na poważnie ;)
          • xp17 Re: bankowiec 22.12.08, 22:20
            |no, jeszcze w 2001 roku było małe
            tąpnięcie (-30%) gdy ludzie masowo potracili pracę na skutek
            genialnych rządów i wiekopomnych reform niezapomnianego tandemu
            Buzek-Balcerowicz, ale to szybko wróciło do normy."

            Przypominam, ze Balcerowicz odszedl z rzadu, kiedy okazalo sie ,ze nie ma na nic wplywu. A kryzys 2000-1 byl swiatowy, to byl poczatek obecnego zalamania-Wtedy udalo sie zalac kasa rynki, Na 7 lat wystarczylo. W miedzyczasie napompowano pare balonow, m. in. w nieruchomosciach.

            A teraz przepros Pana Profesora!
          • Gość: gonzo600 Re: bankowiec IP: *.gprs.plus.pl 22.12.08, 23:41
            Wzrost cen wynikał tez z wzrostu wynagrodzen i ułatwien w dostepie do kredytu.
            Na swoje pierwsze mieszkanie brałem kredyt w 2002, zarabiałem 3 razy mniej niz
            teraz a bank łaske zrobił, ze zadowolil sie 15% wkłądem własnym (wiekszosc
            chciała 20%), marża 2,5% i prowizja od udzielenia 2%. Płaciłem 4 kafle za metr w
            bardzo fajnym nowym osiedlu na warszawskiej Ochocie. Rok temu wziąłem kredyt na
            wieksze na mokotowie za kredyt na 100%, marża 0,8%, zero prowizji, tylko, że nie
            za 4 ale za 10 kafli. I nadal było mnie stac...
    • gregsmile Ciekawe jakich nowych zabezpieczeń kredytów 22.12.08, 13:15
      będa teraz chciały banki na obniżoną o 20% wartość nieruchomości w
      porównaniu do wartości hipoteki na 100% kredytu z bazowej wartości
      nieruchomości.
    • Gość: roland Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 13:38
      w krakowie mieszkania sa tanie beda drozsze bo musimy dorownac do
      zachodu na lepiej jest kupic apartament 30 m2
      • Gość: 123 Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.chello.pl 22.12.08, 14:59
        Cena jest wynikiem popytu i podaży, hasła o wyrównywaniu cen w
        przypadku mieszkań to typowa retoryka napędzająca na kupowanie zbyt
        drogich mieszkań na kredyt. W Polsce mieszkania kupują głównie
        Polacy i na dłuższą metę to ich możliwości finasowe decydują o
        cenach mieszkań. Relacja cen w Polsce i na zachodzie wynika też z
        przelicznika walutowego, a z tym jak wiadomo bywa różnie.
    • Gość: PEWU Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 13:54
      Wszyscy zjeżdżają z ceny: deweloperzy, miasta. Tylko "mylionerzy" z rynku
      wtórnego liczą, że w Białymstoku czy Szczecinie dostaną po 6 tysięcy za metr
      kwadratowy, jak już za 1800 zł/m2 można sobie samemu dom wybudować.
      • Gość: do PEWU Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.08, 14:05
        "jak już za 1800 zł/m2 można sobie samemu dom wybudować"

        Bzdura.
        • Gość: aaaa Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: 62.111.245.* 22.12.08, 14:27
          prawda! można za tyle w stanie surowym.
          • ideefiks Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości 22.12.08, 14:30
            Gość portalu: aaaa napisał(a):

            > prawda! można za tyle w stanie surowym.

            Problem polega na tym że w stanie surowym dość mało komfortowo się
            mieszka...
            • Gość: lotr Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: 83.3.2.* 22.12.08, 15:21
              W stanie dev. raczej też nie zamieszkasz-standard wykończenia zależy
              od zasobności portfela
        • Gość: Wojtek Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 19:15
          > "jak już za 1800 zł/m2 można sobie samemu dom wybudować"
          >
          > Bzdura.

          Dom 160m2 w stanie surowym (wszystkie instalacje, piec, okna ,
          parapety, wytynkowany wew. i na zew. przykryty blachodachówką), z
          działką kosztował mnie ok.300tys. Faktem jest, że działkę kupiłem 8
          lat temu, a część materiałów w lecie i na jesieni 2005, a więc przed
          bumem cenowym. Wtedy też podpisałem umowę z murarzami na wybudowanie
          domu. Na wiosnę 2006 ceny poszły w górę o ok.30-40%, a potem jeszcze
          więcej, ale znaczną część materiałów i usług (instalacje,
          tynkowanie, dach, materiały wykończeniowe) kupowałem po bardzo
          wysokich cenach. Nie kierowałem się też jako kryterium wyboru
          wykonawcy tylko ceną. Myślę że budując dom sposobem bardziej
          ekonomicznym, spokojnie zaoszczędziłbym kilka-kilkanaście %. Z
          drugiej strony, gdy zaczynałem budowę, dewelopper po sąsiedzku
          sprzedawał mieszkania po 4,5-4,8tys. Jak łatwo wyliczyć, w moim
          przypadku m2 kosztował niespełna 1,9tys. (wliczając w to wyższe ceny
          z lat 2006-2007).
          Nikt mnie nie przekone, że wybudowanie m2 mieszkania przez
          dewelopera jest droższe niż w moim przypadku. Dodam tylko, że cena
          m2, w moim przypadku zawiera tylko część mieszkalną - nie wliczałem
          30-metrowego garażu, piwnic, pomieszczeń gospodarczych, czy prawie
          60-metrowego poddasza.
        • Gość: w-wiony na potęgę Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 19:23
          Zróbcie coś do k. nędzy z tym forum, żeby działało jak trzeba. chcąc
          być dokładny sprawdzałem faktury i drachunki, w związku z tym
          napisanie postu zajęło mi ok.30min. i co - i jajco. okazało się, że
          system mnie wylogował. Wysłałem więc posta bez logowania wpisałem
          tylko autore i wszystko h... strzelił. Nie ma nic. Gońcie się z
          takim forum.

          Ps. Wszystkim życzę Wesołych Świąt.
          • Gość: Grzesiek Re: Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.128.33.219.static.crowley.pl 22.12.08, 21:22
            ctrl A i ctrl C przed kliknieciem Wyslij.
    • Gość: wqeer Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.tvgawex.pl 22.12.08, 14:24
      a na rynku nadal mieszkania w kamienicy po 40 tys./m2
    • Gość: europa [...] IP: *.dsl.club-internet.fr 22.12.08, 15:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: anielka Wyprzedadzą wszystko! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 16:14
      Ani się spostrzeżemy!
    • anna-888 Krakow przec.nieruchomosci... 22.12.08, 16:17

      To dobrze z ta przecena !!

    • Gość: dzekson2 Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 20:45
      ciekawe czy wyszli już z rynku w krakowie z ubiegłorocznego
      sylwestra było 6 mln ludzi to kurde jest 1/7 całej polski
      s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
    • Gość: UWAGA Kraków przecenia swoje nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 21:59
      UWAGA !! TANIEJ JUŻ NA PEWNO NIE BĘDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      KUPUJCIE MIESZKANIA NA 100000000000 Lat na kredyt !!

      Kto nie weźmie KREDYTU PRZEGRA ŻYCIE !!

      SPIESZCIE SIĘ KTO 1 Ten LEPSZY !!
    • Gość: obiektywny Bo przeciez kto w slamsach bedzie mieszkal? IP: *.range86-152.btcentralplus.com 22.12.08, 23:01
      Nie maja wyjscia z cenami :-)
    • lava71 dziwne uczucie ... 22.12.08, 23:23
      Od pewnego czasu mam uczucie, że to co się stanie w przyszłym roku a może i w
      2010 roku, będzie zupełną nowością, nie mającą żadnego odniesienia w historii.
      Kryzys finansowy jaki ogarnia świat jest dużo poważniejszy niż się nam teraz to
      zdaje. Co gorsza proces "zapadania" się gospodarki światowej przyspiesza i na
      światło dzienny wychodzą coraz to nowe słabości, skrzętnie do tej pory ukrywane
      przed opinią publiczną. Jesteśmy jeszcze w bardzo początkowej fazie tego procesu
      ponieważ "zwykli" ludzie jeszcze nie uświadomili sobie co było główną przyczyną
      kryzysu. Kredyt ... tak, to on jest winien, przynajmniej ten rozdawany
      nieroztropnie i nieodpowiedzialnym ludziom. Do obiegu została wpuszczona masa
      wirtualnego pieniądza, który rozgrzał ostatnio gospodarki do białości pompując
      przy tym kilka baniek spekulacyjnych. Zdaje się, że im większa była dynamika
      ostatnich wzrostów i im wyższe pułapy osiągnęliśmy, tym upadek będzie teraz
      gwałtowniejszy i wyrządzi większe szkody. Ten okres przedświąteczny to
      widowiskowy koniec obecnego okresu konsumpcyjnego. Już teraz ludzie powoli
      zaczynają sobie uzmysławiać, że wiele z otaczających nas rzeczy jest bardzo
      przewartościowana i nie odpowiada realnym cenom mającym odbicie w zarobkach.
      Spadek konsumpcji już widać na przykładzie samochodów ... a jakie to ma skutki
      też widzimy. Ograniczenie wydatków na "życie" będzie kolejnym dodatkiem do
      sprzężenia zwrotnego, wpływającego na szybkość hamowania gospodarki. A hamująca
      gospodarka to poważne problemy: brak pieniędzy na życie, bezrobocie, aspekty
      psychologiczne a w skrajności zamieszki i "rewolucje". Tak już bywało i nic nie
      stoi na przeszkodzie aby się powtórzyło. Wszystko to tylko kwestia stopnia
      zdesperowania społeczeństwa.
      • znajomy_jennifer_lopez Re: dziwne uczucie ... 23.12.08, 00:04
        Jestem tego samego zdania!
        Od 3 miesięcy podjeliśmy decyzję o oszczędzaniu ale to co wyprawiają obecnie ludzie (szaleństwo zakupowe) jeszcze bardziej zniechęca mnie do zakupów, patrze na to jak na totalne zatracenie instynktu.
        Będąc ostatnio w Auchan (kupiłem 4 (cztery) produkty za 20zl) ukułem nawet tabelę:
        1/4 koszyka (tego duzego na kółkach) - klient kupuje sporo, sporo widać potrzebuje
        1/2 klient, niebezpiecznei zbliża sie do granicy kiedy zamiast kupowac co potrzebuje szaleje "bo jeszcze to jest po promocji, a tu dwa w cenie jednego, o, a to jakie ładne, wcale nie chciałem kupić ale za tyle? grzech nie wziąść"
        3/4 koszyka, klient szaleje, wiekszośc rzeczy nie potrzebuje część wyrzuci
        4/4 koszyka klient juz nie pamięta co ma na dnie koszyka, połowe wyrzuci
        5/4 koszyka, "właściciel" spodziewa sie wojny
        Kryzys który do nas zmierza jeszcze sie nie zdarzył po 89r, więc wiekszośc może (nie zdaje) sobie nawet sprawy z tego co to może być. Jedynie najstarsi pamiętający biedę międzywojnia (i nie tylko lata 29-33) Takiej nędzy jak wtedy oczywiście nie będzie ale takiego kryzysu jak teraz nie było w ostatnim 20leciu
        • lava71 Re: dziwne uczucie ... 23.12.08, 00:22
          W sumie to nikomu nie należy bronić robienia zakupów ... o ile robi je za własne
          a nie cudze pieniądze. Jeżeli nasze kochane "państwo" nie ingeruje w momencie
          udzielania kredytów to powinno także pozostać konsekwentne i nie interweniować
          gdy są problemy z ich spłacaniem. Uważam, że dorosłość mierzy się
          odpowiedzialnością za podejmowane decyzje. Jeżeli ktoś uważa, że nie dorósł do
          tej roli to powinien dobrowolnie zrzec się także i praw wyborczych.
          • znajomy_jennifer_lopez Re: dziwne uczucie ... 23.12.08, 07:56
            Oczywiście i się ciesze że ludzie mogą sobie kupić co chcą wreszcie.
            Tyle że - i myśle że nie tylko ja tam mam - to co obserwuje to już nie "zaspokajanie potrzeb" a szalony konsumpcjonizm, nowa religia.
            Ludzie kupują już nie bo potrzebują a żeby poczuć sie lepiej itp.
            I OK, ale czy doszło już do tego że jakiś Twoj klamot Twoim szczęsciem życiowym?
            Widząc te pędzące tłumy zniecheciłem sie do zakupów w tym roku dokumentnie - i stąd stojąc przymusowo przy kasie 30min ukułem powyższą skalę. Pozdrawiam i Wesołych Świąt (dla szalonych kupujących TEŻ;))
        • Gość: Tom Re: dziwne uczucie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 00:24
          niektórzy mają dzieci, wystarczy kilka opakowań pampersów i już jest 4/4 koszyka :)
          • znajomy_jennifer_lopez Re: dziwne uczucie ... 23.12.08, 08:00
            Sam wiesz jak to wygląda, ta skala jest troche żartobliwa, nie chodzi o sens stricto. Wiadomo że jak ktoś kupi pampersy, pare zgrzewek wody mineralnej i jakiegoś metrowego misia to ma wózek pełny.
            Chodziło o gorączkę, przed świętami ludzie rzucają do koszyka wszystko bez opamietania. Przy 200-300 produktach w koszyku wątpie że wiedza jeszcze co w nim mają. Pozdrowionka
          • Gość: CV* Re: dziwne uczucie ... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.12.08, 17:27
            Kilka opakowań? Serdecznie gratuluję! Trojaczki? :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka