Gość: prawnik IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 23:07 taki proceder trwa już przeciez kilka dobrych lat!!!! mało mam znajomych którzy przeszli przez cywila za 1 razem-to jest horror!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Arti23 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 08.11.03, 02:21 ...ale dzieki temu absolwenci UJ są najlepszymi cywilistami w Rzeczypospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 07:24 Gość portalu: Arti23 napisał(a): > ...ale dzieki temu absolwenci UJ są najlepszymi cywilistami w > Rzeczypospolitej. pracujac jako taksowkarze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student IFA Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 07:27 To jest proceder ktory dotyczy rowniez Wydzialu Filologii Angielskiej. Od lat zaniza sie tam srednia studentow po to, zeby nie wyplacac im naleznych stypendiow naukowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.11.03, 10:05 W całej Polsce znaczny odsetek studentów oblewa egzaminy z prawa cywilnego. Widzocznie jednak nigdzie nie ma tylu, którzy ten egzamin "muszą" zdać, bo miejsce na aplikacji już czeka i szoda czas tracić na formalność pt. studia Stąd całe zamieszanie. Podnoszenie hipotezy, że tak wielu się oblewa z powodów finansowych świadczy o skrajnej bezmyślności i głupocie. Fama o ciężkich studiach odstrasza zaocznych i oznacza wymierne straty dla wydziału. Stąd zresztą znany i komentowany konflikt Dziekana z cywilistami na te jego żądania obniżenia wymagań, na które cywiliści się nie godzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capik CHORE!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 11:50 Ktoś tu zwariował! Pisać skargi na ezaminatorów? Chore!!! Kończyłem studia na szacownym wydziale prawa i administracji UJ w 1990 roku, kiedy wszystko za wyjątkiem postępowania karnego i międzynarodowego publicznego zdawało się ustnie. W tamtym czasie też były przedmioty, które z zasady trudno było zdać "od ręki" i wiele zależało od szczęścia. We wspominanej katedrze prawa cywilnego było kilku egzaminatorów wzajemnie się wykluczających w prezentowanych poglądach i można było "przylać" będąc przygotowanym: wszystko zależało od tego kto w danym dniu egzaminował, a zapisy na terminy bywały wcześniej. Podobnie było z karnym, gdzie dwaj panowie toczyli boje. W innych katedrach czasami były przypadki "ulewania" dla zasady lub w celach dydaktycznych. Wielkim ryzykiem było iść na drugi termin z rolnego z absencją w pierszym terminie: "co?! student taki pewny, ze jeden termin mu wystarczy?!". Niedobrze, gdy na "rzym" (wtedy osobny, obowiązkowy egzamin) przyszło na raz za dużo chętnych. Ówczesny prodziekan, który nie lubił tłumów, "kosił do zera" kilka pierwszych grup zdających (wchodziło się trójkami) i od razu na korytarzu w IHP-ie było luźno: popłoch! Były katedry, gdzie oprócz obiektywnej trudności i obszerności materiału do egzaminu, komplikacją był swoisty rytuał i często przerost formy nad treścią. Dotyczyło to też asystentów. Ale nikt nie robił z tego tragedii i sprawy dla rzecznika praw obywatelskich! To należało do specyfiki studiów na tym wydziale i było raczej tematem legend i anegdot. Jestem zaskoczony i zdziwiony. (Pomimo, że major T. ze studium wojskowego na Piastowskiej [który przedstawiał się: "nazywam się major T. i jestem majorem"] oduczył mnie dziwienia się czemukolwiek stwierdzeniem: "Studenci! Nie jesteście mnie w stanie zaskoczyć, gdyż na niejednym UJ-ocie już wykładałem!" Pozdrawiam absolwentów i całą szanowną resztę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: CHORE!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.11.03, 15:18 Gość portalu: capik napisał(a): > Ktoś tu zwariował! Pisać skargi na ezaminatorów? Chore!!! Wreszcie ktoś przytomny... > Kończyłem studia na szacownym wydziale prawa i administracji UJ > w 1990 roku, kiedy wszystko za wyjątkiem postępowania karnego i > międzynarodowego publicznego zdawało się ustnie. W tamtym czasie > też były przedmioty, które z zasady trudno było zdać "od ręki" i > wiele zależało od szczęścia. We wspominanej katedrze prawa > cywilnego było kilku egzaminatorów wzajemnie się wykluczających > w prezentowanych poglądach i można było "przylać" będąc > przygotowanym: wszystko zależało od tego kto w danym dniu > egzaminował, a zapisy na terminy bywały wcześniej. Nie całkiem tak Były DWIE katedry, prowadzące dany rocznik na zmianę. Jedna uchodziła za "łatwą", druga za "trudną" W "trudnej" odsetek oblanych był taki sam jak dziś (przy bez wątpienia wyższych wówczas wymaganiach egzaminacyjnych). > Podobnie było > z karnym, gdzie dwaj panowie toczyli boje. Jeszcze prawo pracy - też trzeba bylo się uczyć "pod" konkretnego egzaminatora > W innych katedrach > czasami były przypadki "ulewania" dla zasady lub w celach > dydaktycznych. Wielkim ryzykiem było iść na drugi termin z > rolnego z absencją w pierszym terminie: "co?! student taki > pewny, ze jeden termin mu wystarczy?!". Niedobrze, gdy na "rzym" > (wtedy osobny, obowiązkowy egzamin) Nadal osobny, od tego roku po raz pierwszy nieobowiązkowy. przyszło na raz za dużo > chętnych. Ówczesny prodziekan, który nie lubił tłumów, "kosił do > zera" kilka pierwszych grup zdających (wchodziło się trójkami) i > od razu na korytarzu w IHP-ie było luźno: popłoch! Było tak, było... A z korony? > Były katedry, > gdzie oprócz obiektywnej trudności i obszerności materiału do > egzaminu, komplikacją był swoisty rytuał i często przerost formy > nad treścią. Dotyczyło to też asystentów. Ale nikt nie robił z > tego tragedii i sprawy dla rzecznika praw obywatelskich! To > należało do specyfiki studiów na tym wydziale i było raczej > tematem legend i anegdot. Jestem zaskoczony i zdziwiony. > (Pomimo, że major T. ze studium wojskowego na Piastowskiej > [który przedstawiał się: "nazywam się major T. i jestem > majorem"] oduczył mnie dziwienia się czemukolwiek > stwierdzeniem: "Studenci! Nie jesteście mnie w stanie zaskoczyć, > gdyż na niejednym UJ-ocie już wykładałem!" Pozdrawiam > absolwentów i całą szanowną resztę. .. a rzeczywistosć jest po prostu fantastyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capik Re: CHORE!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 17:01 Artykuł w GW zaczyna się słowami: "Miesiąc temu student prawa UJ przesłał anonimowy list do Ministerstwa Edukacji, NSA, Rzecznika Praw Obywatelskich, rektora UJ, dziekana Wydziału Prawa UJ..." ANONIMOWY list!!! Nikt z Was na to nie zwrócił uwagii??! Facet nawet się nie podpisał!!! Dobrze, że przylał to cywilne... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo ciężko chore IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.11.03, 18:36 Gość portalu: capik napisał(a): > Artykuł w GW zaczyna się słowami: "Miesiąc temu student prawa UJ przesłał > anonimowy list do Ministerstwa Edukacji, NSA, Rzecznika Praw Obywatelskich, > rektora UJ, dziekana Wydziału Prawa UJ..." > > ANONIMOWY list!!! Nikt z Was na to nie zwrócił uwagii??! Facet nawet się nie > podpisał!!! Dobrze, że przylał to cywilne... > Pozdrawiam. Takie teraz obyczaje... Kiedy żurnalistki GW podawały na łamach różne absurdalne i fałszywe dane (np. liczbę oblanych - rzekomo 900 - sic!!!), albo krzewiły teorię spisku dziekana z cywilistami to przynajmniej podpisywały to własnym nazwiskiem. Koleś napisał paszkwil i brakło mu nawet odwagi, żeby się podpisać. Ja też tak potrafię, ale tak przynajmniej nie robię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKARGA - AUTOR OCZYWIŚCIE IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 15:48 A może tak: Imię Nazwisko i z dopiskiem: "Proszę o uwalenie mnie w najbliższym możliwym terminie" :) Jakbym był miał równorzęną pozycję przetargową to na pewno bym anonimów nie pisał!!! Swoją drogą nie macie mnie co straszyć, w razie czego skończę studia gdzie indziej - jest wiele fakultetów prawa w tym kraju. Oczywiście uważam, że ten jest jednym z lepszych. Najbogatrze tradycje, wielu znakomitych profesorów, wysoki poziom nauczania. TYLKO: kilka osób w kilku katedrach powoduje, że studia stają się nieznośne, to one psują dobre imię wydziału i... trzeba to w końcu zmienić!!! Chwała dziekanowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik2 Re: OCZYWIŚCIE IP: 81.21.202.* 14.11.03, 09:01 Innymi słowy: pisanie plugawych anonimów uważasz za godne studenta prawa? Podawanie w tych anonimach absurdalnie fałszywych danych (900 oblanych!?) też uwazasz za słuszne, zapewne w myśl zasady "cel uświęca środki". O rażącej nieporadności stylistycznej tego anonimu (student prawa tak pisze!?) nawet nie wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOLA Re: CHORE!!! IP: *.client.attbi.com 15.11.03, 04:54 ocena na egzaminie powinna zalezec od wiedzy studenta, a nie od humoru profesora. Poza tym caly system ksztalcenia w Polsce jest do ... Wszystko polega na bezmyslnym wkuwaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik patrzcie jakie nieuctwo ma siłę przebicia.... IP: *.chello.pl 08.11.03, 14:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.ceu.hu 08.11.03, 15:10 Przeczytajcie sobie druk sejmowy nr 1694 - stanowisko Rzadu do proponowanych zmian ustaw o adwokatach, radcach i notariuszach, ktore "otworzylyby" dostep do tych zawodow. NOZ SIE W KIESZENI OTWIERA!!! orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/0/D51569E3BD42AC3AC1256D9D0024A2F6/$file/1694-x.pdf Jak sie okazuje adwokatow wcale nie ma za malo i generalnie problem w ocenie towarzysza Millera nie istnieje... No coz, tak myslalem, ze projekt PiSu nie ma wiekszych szans w Sejmie. Zobaczymy tylko jak nasza palestra poradzi sobie z konkurencja ze strony prawnikow unijnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capik Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 16:44 Gość portalu: Tom napisał(a): > Przeczytajcie sobie druk sejmowy nr 1694 - stanowisko Rzadu do > proponowanych zmian ustaw o adwokatach, radcach i notariuszach, > ktore "otworzylyby" dostep do tych zawodow. NOZ SIE W KIESZENI > OTWIERA!!! > orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/0/D51569E3BD42AC3AC1256D9D0024A2F6/$file/1694- x.pdf > > Jak sie okazuje adwokatow wcale nie ma za malo i generalnie > problem w ocenie towarzysza Millera nie istnieje... No coz, tak > myslalem, ze projekt PiSu nie ma wiekszych szans w Sejmie. > Zobaczymy tylko jak nasza palestra poradzi sobie z konkurencja > ze strony prawnikow unijnych... Na szczęście PO, dzięki JM Rokicie w wysokiej komisji, jest już pierwsza. Wiem, że jest nieformalne (na razie) porozumienie z PiS-em a'propos wzajemnego poparcia po przyszłych wyborach. Jest więc duża szansa, że wywołany wyżej projekt PiS-u będzie zrealizowany. Oby, bo jak na razie w samym Hamburgu jest więcej prawników jurydycznych niż w całej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arti23 Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 08.11.03, 18:10 No panowie, tyle tylko że tam : 1. Ludzie chcą chodzić do prawników a Polacy nie chcą, tak samo jak do mycia okien nie chcą zatrudniać sprzątaczek tylko sami wolą to zrobić. I nikt mi nie powie że to też dlatego że ceny są wysokie. PO PROSTU U NAS NIE MA KULTURY KORZYSTANIA Z USŁUG (JESZCZE) 2. Przed nadchodzącym świętem narodowym chciałem też Kolegom, znającym chyba historię, przypomnieć, że u nas wymordowano setki adwokatów, a po wojnie ten zawód tłamszono, więc skąd u nas ma się wziąć z dnia na dzień 100 tys. dobrych adwokatów ??? z poważaniem i gratulacjami za zdane ustne egzaminy :) Ja miałem raz, na dzień dobry komisa z prawoznawstwa ale przeżyłem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik-pamietając Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 08.11.03, 22:19 . Przed nadchodzącym świętem narodowym chciałem też Kolegom, > znającym chyba historię, przypomnieć, że u nas wymordowano > setki adwokatów, a po wojnie ten zawód tłamszono, więc skąd u > nas ma się wziąć z dnia na dzień 100 tys. dobrych adwokatów ??? > z poważaniem i gratulacjami za zdane ustne egzaminy :) Ja > miałem raz, na dzień dobry komisa z prawoznawstwa ale > przeżyłem :)) Niestety mimo wysiłków niektórzy przetrwali-zwłaszcza te "tłamszenia". Tak biedactwa cierpiały... nie można było drzec z klientów ile wlazło? Nie tak sobie przypominam tłamszenia z lat 1945-89. O ile wiem to ci których tłamszono naprawdę, końzcyli życie w więzieniach, a adwokaci - poza kilkoma heroicznymi wyjątkami - stanowili podpore reżimu. Trudno teraz strugać dziewice. Jeżeli ktoś był tłamszony to robotnicy zakłądający wolne związki bo ryzykowali swoim życiem, a nie adwokaci, ktorych gadanie nic nie kosztowało - zwłaszcza że bezpiecznie się chowali za pancerzem korporacji. A ilu z nich zamiast bronic wspólpracowało z bezpieką? Jak na kogos tłamszonego mieli jednak dużo energii by przywracać średniowieczny system cechowy, zeby jednak robić z siebie heroicznych bojowników o wolność? Widac jak zawsze w czasach spokoju odwga tanieje a rozum drożeje-zwłaszcza u mecenasów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: 213.25.29.* 09.11.03, 08:48 Gość portalu: prawnik-pamietając napisał(a): > . Przed nadchodzącym świętem narodowym chciałem też Kolegom, > > znającym chyba historię, przypomnieć, że u nas wymordowano > > setki adwokatów, a po wojnie ten zawód tłamszono, więc skąd u > > nas ma się wziąć z dnia na dzień 100 tys. dobrych adwokatów ??? > > z poważaniem i gratulacjami za zdane ustne egzaminy :) Ja > > miałem raz, na dzień dobry komisa z prawoznawstwa ale > > przeżyłem :)) > > Niestety mimo wysiłków niektórzy przetrwali-zwłaszcza te "tłamszenia". Tak > biedactwa cierpiały... nie można było drzec z klientów ile wlazło? Nie tak > sobie przypominam tłamszenia z lat 1945-89. O ile wiem to ci których tłamszono > naprawdę, końzcyli życie w więzieniach, a adwokaci - poza kilkoma heroicznymi > wyjątkami - stanowili podpore reżimu. Trudno teraz strugać dziewice. Jeżeli > ktoś był tłamszony to robotnicy zakłądający wolne związki bo ryzykowali swoim > życiem, a nie adwokaci, ktorych gadanie nic nie kosztowało - zwłaszcza że > bezpiecznie się chowali za pancerzem korporacji. A ilu z nich zamiast bronic > wspólpracowało z bezpieką? Jak na kogos tłamszonego mieli jednak dużo energii > by przywracać średniowieczny system cechowy, zeby jednak robić z siebie > heroicznych bojowników o wolność? Widac jak zawsze w czasach spokoju odwga > tanieje a rozum drożeje-zwłaszcza u mecenasów! A jaki to ma związek z poziomem trudności egzaminów z prawa cywilnego i anonimem u Rzecznika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik-pamietając Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 09.11.03, 14:52 A no nic ale łotrostwo trzeba tępić. Patologie odbywające się na egzaminie z cywilnego to fragment zawodowego świata prawników. To inna twarz systemu upzrywilejowanych korporacji którego częścią są profesorowie tego wydziału - w większosci radcy, notariusze lub adwokaci oraz dzieci, a takze dzieci adwoaktów studiujace na tym wydziale na które już czekaja gotwe miejsca na aplikacjach. To nic innego jak przenoszenie i mnozenie barier korporacyjnych w dostępie do zawodu juz na etap studiów. Ja ktos tego nie widzi jest chyba ślepy. Ciekawe czy dzieci adwokatów lub radców też mają kłopoty z cywilnym? bo śmiem wątpić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: 213.25.29.* 09.11.03, 16:55 Gość portalu: prawnik-pamietając napisał(a): > A no nic ale łotrostwo trzeba tępić. Patologie odbywające się na egzaminie z > cywilnego to fragment zawodowego świata prawników. To inna twarz systemu > upzrywilejowanych korporacji którego częścią są profesorowie tego wydziału - w > większosci radcy, notariusze lub adwokaci oraz dzieci, a takze dzieci adwoaktów > studiujace na tym wydziale na które już czekaja gotwe miejsca na aplikacjach. No właśnie - miejsce czeka, a tu przez trzy lata nie można przejść przez cywilne. Naprawdę tego nie zauważyłeś??? To się chwile zastanów. > To nic innego jak przenoszenie i mnozenie barier korporacyjnych w dostępie do > zawodu juz na etap studiów. Ja ktos tego nie widzi jest chyba ślepy. Na razie to Ty masz wyraźny kłopot z prawidłowym zinterporetowaniem dość prostych faktów. Nie ty zresztą jeden. > Ciekawe > czy dzieci adwokatów lub radców też mają kłopoty z cywilnym? bo śmiem wątpić No to się dowiedz, a wtedy jasno pojmiesz o co naprawdę w tym wszystkim chodzi - to znaczy że jest mniej więcej odwrotnie niż Ci się w tej chwili wydaje :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arti23 Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 09.11.03, 18:29 Masz rację "Realisto". Natomiast "Prawnikowi" powiem tylko tyle, że w jego słowach jest tyle jadu, że aż się boję co by było gdyby był w palestrze. To tacy ludzie (?) jak on źle stusują zasady koroporacjonizmu ( które nie są takie złe - zanim się je zacznie krytykować trzeba je poznać). To tacy jak on zatrudniają w kancelarii dobrego absolwenta i mu płacą 400 czy 600 zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik-pamietając Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 11.11.03, 23:59 Jestem dorgi kolego Arti jestem i mogę spokojnie ten korporacjonizm krytykować korzystając jednoczesnie z przywilejów, które mi daje. Są one wprawdzie niesprawiedliwe ale drogi miłośniku korporacjonizmu bardzo, ale to bardzo przyjemne w stosowaniu (zwłaszca finansowo). Nie pozbawia mnie to krytycznego poglądu na moją włąsną korporację ale jeżeli ja jestem krytczny wobec swoich a ty uważasz że jestem ok. to cóż krowie dobijającej się do rzeźni nie dzieje się krzywda. i PS. Być może drogi kolego to właśnie u mnie hakujesz za grosze, ale nie licz, ze Ci wiecej zapłacę bo na kwestiach finansowych mój krytyczny stosunek do korporacji kończy się. A płacenie 400 PLN prawnikowi po studiach w mojej kancelarii i tak uważam za zbytek łaski. I tak musisz u mnie pracować, bo jaki masz kolego wybór jezeli chcesz dostać się na rynek usług - nawet bez aplikacji? Twoi koledzy są wdziczni ze mogą u mnie robić praktykę za darmo :- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKARGA - AUTOR OCZYWISCIE IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 15:55 Zgadzam się całkowicie - to powiązanie jest jasne jak słońce. No bo kto w regionie później stara się o przyjęcie na aplikacje? - przede wszystkim absolwenci Prawa UJ!!! No bo jak inaczej zinterpretować dane, które zamieściłem w jednej ze swoich wypowiedzi. Zresztą sam Pan studiował to Pan wie co tam jest grane. Apropos mojej osoby - z pierwszą częścią cywilnego nie miałem większych problemów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Wszystko jasne!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 14.11.03, 21:18 Gość portalu: SKARGA - AUTOR napisał(a): > Zgadzam się całkowicie - to powiązanie jest jasne jak słońce. No bo kto w > regionie później stara się o przyjęcie na aplikacje? - przede wszystkim > absolwenci Prawa UJ!!! Tak - teraz już wszystko jasne! Śmiertelnym zagrożeniem dla pracowników wydziału prawa są studenci, którzy nie załapują się nawet do pierwszej 300 na swoim roku a studia kończą ze średnią 3,0. A świstak siedzi i zawija te sreberka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.11.03, 18:24 > Na szczęście PO, dzięki JM Rokicie w wysokiej komisji, jest już pierwsza. Wiem, > że jest nieformalne (na razie) porozumienie z PiS-em a'propos wzajemnego > poparcia po przyszłych wyborach. Jest więc duża szansa, że wywołany wyżej > projekt PiS-u będzie zrealizowany. Ty chyba na oczy tego projektu nie widziałeś, jeśli go popierasz. Chyba że jesteś zwoelnnikiem leczenia kiły cholerą. > Oby, bo jak na razie w samym Hamburgu jest > więcej prawników jurydycznych niż w całej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Zapomniełaeś dodac że 1/3 uprawnionych adwokatów w Niemczech nie pracuje w zawodzie a następna 1/3 - w luźnym związku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thommas Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.ceu.hu 11.11.03, 16:28 Czytalem projekt i uwazam, ze nie jest zly. W kazdym razie jest lepszy niz to, co mamy teraz i moze stanowic podstawe do dobrej ustawy. Ludzie, z ktorymi bedziesz w przyszlosci konkurowal nie moga miec decydujacego glosu w sprawie tego, czy cie do tej konkurencji dopuscic, czy nie. Argumenty wysuwane przez Rzad sa beznadziejne i nie maja zadnej podstawy w faktach. - Doktorzy nie maja praktyki. A doktorzy po habilitacji maja? (a moga wykonywac zawod), - osoby po egz, sedziowskim nie moga wykonywac zawodu, bo to spowoduje odplyw sedziow z sadow. Niekoniecznie - juz dzisiaj sedziowie maja taka mozliwosc, ale jakos rzadko z niej korzystaja. Poza tym argument, ze trzeba bedzie szkolic dodatkowych aplikantow do mnie nie przemawia, bo obecnie tylko ulamek z nich dostaje propozycje pracy w sadzie. Mozna zreszta wprowadzic klauzule, ze jezeli apl. sadowy dostanie propozycje pracy w sadzie, ale odmowi, to bedzie musial zwrocic koszty aplikacji. Ze wzgledu na brak etatow wiekszosc aplikantow to aplikanci pozaetatowi, ktorzy pracuja w kancelariach i maja praktyke. Poza tym tajemnica poliszynela jest, ze aplikacja sadowa jest najtrudniejsza aplikacja i dajaca najlepsze przygotowanie prawnicze. Moim zdaniem powinnismy wprowadzic system, jaki panuje w pozostalych panstwach europejskich, w tym takze w bylych socjalistycznych (Czechy, Wegry, Bulgaria, Chorwacja, Serbia). Po ukonczeniu studiow prawniczych trzeba odbyc praktyke w kancelarii, firmie prawniczej lub sadzie. Okres praktyki to 3 lata i de facto jest to normalna praca, czyli dostepna dla kazdego. W tym czasie korporacja zawodowa organizuje szkolenia, ktore sa obowiazkowe i odplatne. Czasami sa bezplatne, co wynika z faktu, ze w tym okresie praktyki przyszly adwokat/ sedzia/ notariusz zarabia niewielkie pieniadze. Po 3 latach przystepuje sie do egzaminu panstwowego, organizowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwosci (najczesciej). Pozytywny wynik egzaminu stanowi podstawe do wpisu na liste i wykonywania zawodu. A dalej niech rynek decyduje, kto jest lepszy. Obecnie sytuacja jest chora, bo 1 adwokat zatrudnia 7 absolwentow, placac im grosze i to oni wykonuja cala robote, a on zgarnia cala kase!!! PATOLOGIA!!! Poza tym warto zwrocic uwage na jedna rzecz - POLSKA DYSKRYMINUJE WLASNYCH OBYWATELI! Dzieje sie tak dlatego, ze w zwiazku ze swoboda wykonywania zawodu kazdy prawnik z innego panstwa moze zostac adwokatem czy radca w Polsca bez jakiejkolwiek aplikacji, zdajac tylko egzamin. Tym samym Czesi, Wegrzy, Niemcy itp. ze znajomoscia jezyka polskiego moga wykonywac w Polsce zawody prawnicze bez aplikacji, chociaz w swoich krajach aplikacji tez nie mieli! Jednym slowem: DYSKRYMINACJA. A jezeli uwazasz, ze ten projekt jest taki zly, to powiedz mi co jest w nim takie zle? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKARGA - AUTOR Re: Dostep do zawodu - stanowisko Rzadu IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 16:02 "Zapomniełaeś dodac że 1/3 uprawnionych adwokatów w Niemczech nie pracuje w zawodzie a następna 1/3 - w luźnym związku." W porządku ale to ich własny wybór lub też się nie sprawdzili i to konkurencja zrobiła z nimi porządek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKARGA - AUTOR Re: a moze nie umieja na 3? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 16:05 Niektórzy na pewno. To trudny ale ciekawy przedmiot. Abstrachuję oczywiście od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: a moze nie umieja na 3? IP: *.zdv.Uni-Mainz.DE 13.11.03, 01:04 Gość portalu: SKARGA - AUTOR napisał(a): > Niektórzy na pewno. To trudny ale ciekawy przedmiot. > > Abstrachuję oczywiście od siebie. jesli jestes rownie dobry z cywila jak z ortografii, to teraz juz rozumiem dlaczego sie az u RPO musiales skarzyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student prawa UJ Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 21:56 Troszkę te komentarze są jednostronne.. Nie twierdzę, że nikt nie powinnien odpadać na cywilu, ale chyba jakaś patologia z tym egzaminem jest. Nie można powiedzieć, że jakość wykładu nie ma wpływu na wyniki egzaminów studentów. Zgadzam się, że reakcja mediów na ten problem była zbyt histeryczna. Uważam również, że egzaminatorzy powinni mieć pewną dozę niezawisłości w podejmowanych decyzjach. Ale czy na pewno ze sposobem wykładania i egzamiowania cywila na UJ jest wszystko ok? Ja zdałem szczęśliwie w czerwcu, ale kilku moich znajomych, pomimo tego, że byli nie gorzej ode mnie przygotowani, nie.. Wielu z nich poległo także we wrześniu.. Zdaję sobie sprawę, że "nie każdy musi być prawnikiem" /jak raczył kiedyś wspomnieć na wykładzie prof. Sondel/, ale czy kryteria tego cywilno- darwinowskiego doboru są fair? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arti23 Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 08.11.03, 22:03 Ja też mam kolegów którzy polegli na tym egzminie. Niektórzy na dobre, inni otrzepali sie z popiołów i rok później "nadrobili". Inna sprawa że nie wszyscy z nich przykładali się do nauki jak trzeba. Ja sam się dorobiłem przed "dwójką" paru siwych włosów i załamania nerwowego. Ale pewne zmiany są konieczne. Np. ujednolicenie programu ćwiczeń. Niech ten egzamin będzie trudny, ale niech zasady zdania będą czytelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: 213.25.29.* 09.11.03, 08:50 W świetle tego, co mi o sprawie wiadomo - ująłeś to trafnie. Nie powinni chyba dalej obniżać wymagań egzaminacyjnych, powinni natomiast poprawić jakość swojej dydaktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.11.03, 21:03 Gość portalu: Realista napisał(a): > > W świetle tego, co mi o sprawie wiadomo - ująłeś to trafnie. Nie powinni chyba > dalej obniżać wymagań egzaminacyjnych, powinni natomiast poprawić jakość swojej > dydaktyki. Z tego co wiem, problemem jest niski poziom dydaktyki w Katedrze Prawa Cywilnego. Ten wątek przewija się dośc często, choć nie tak często, jak przeróżne teorie spiskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 22:50 Interweniował Rzecznik, którego syn jest profesorem na tym skażonym Wydziale. I co do kurwy nędzy nie wiedział wcześniej/. czy rżnął głupa/. Ja już sam nie wiem. I potoczyło się wszystko jak za czasów triumfującej "komuny". jak" nie zebrało się plonów, to zbierało się Plenum KC" i wszystko wracało do normy. I tak jest na Wydziale Prawa, który powinien zostać rozwiązany i zaorany, przynajmniej na kilka lat. Ale Rektor Ziejka nie widzi problemu, ta belka w jego oku to pryszcz, w porównaniu ze źdźbłem w postaći drugich etatów. Tutaj jest moralnie pryncypialny. Tylko JM Rektorze czemu tak wybiórczo?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Wykluczyc prawo z uniwersytetow IP: *.geol.uni-heidelberg.de 09.11.03, 11:45 Przezytkiem sredniowiecznym jest obecnosc prawa na uniwersytetach. Z nauka to bowiem nie ma nic wspolnego. Brak bowiem kryterium obiektywnosci - warunku sine qua non nauki. Mozna ich wydzielic - jako odrebne szkoly. N.B. Polska rzada prawnicy (60% Sejmu to prawnicy)- efekty jakie sa widac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista nie kłam!! IP: 213.25.29.* 09.11.03, 12:08 Gość portalu: as napisał(a): > Przezytkiem sredniowiecznym jest obecnosc prawa na > uniwersytetach. Z nauka to bowiem nie ma nic wspolnego. Brak > bowiem kryterium obiektywnosci - warunku sine qua non nauki. > Mozna ich wydzielic - jako odrebne szkoly. Hahaha! Co ty nie powiesz!? O naukach prawnych nigdy nie słyszałeś? A może wydaje ci się, że studia prawnicze polegają na bezrefleksyjnej nauce prawa pozytywnego? > N.B. Polska rzada prawnicy (60% Sejmu to prawnicy)- efekty jakie > sa widac. Ładnie to tak kłamać? Problemem Polski jest właśnie znikomy udział osób o przygotowaniu prawniczym w pracach parlamentu. Wszędzie w krajach cywilizowanych większość (często zdecydowaną) parlamentarzystów stanowią osoby o wykształceniu prawniczym. W Polsce tylko kilkunastu posłów i senatorów jest prawnikami, co zresztą bardzo łatwo sprawdzić na stronach Sejmu i Senatu, więc twoje kłamstwo ma bardzo krótkie nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naukowiec To ty nie kłam!! IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 09.11.03, 14:44 Jaka to niby nauka? Od kiedy nauki prawne to jakakolwiek nauka. A kowalstwo pewnie również. Nie koniecznie z każdego zawodu od razu tzreba tworzyć studia uniwersyteckie. Jedynym powodem ich utworzenia była potzreba dodania splendoru adwikatom i sędziom - istnieje obawa, ze na żadnych innych większość z nich mogłaby sobie nie poradzić. Naukowa to moze jest filozofia i teoria prawa, no ewentualnie historia, ale prawo cywilne? Z której strony? Od czasu glosatorówśredniowieczu w nic nowego nie wymyslili, tylko nowe pokolenia przepisują stare teksty i odkrywają prawdy dawno odkryte. To typowa pozostałość średniowiecznej scholastyki (poodbnie jak korporacje są prostą kontynuacją średniwiecznych cechów - źródłem wszelkich do cechów poodbnych patologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: To ty nie kłam!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.11.03, 21:00 Gość portalu: naukowiec napisał(a): > Jaka to niby nauka? Od kiedy nauki prawne to jakakolwiek nauka. A kowalstwo > pewnie również. Nie koniecznie z każdego zawodu od razu tzreba tworzyć studia > uniwersyteckie. Jedynym powodem ich utworzenia była potzreba dodania splendoru > adwikatom i sędziom - istnieje obawa, ze na żadnych innych większość z nich > mogłaby sobie nie poradzić. Naukowa to moze jest filozofia i teoria prawa, no > ewentualnie historia, ale prawo cywilne? Aha, czyi z łaski na uciechę byłbyś skłonny pryznac naukowość teorii prawa i historii prawa. No popatrz, popatrz.. Obejdzie się bez twej łaski - ich naukowość wątpliwości nie budzi. Nie raczyłeś pamiętać o takich stosowanych naukach społecznych jak choćby kryminoogia, wiktymologia czy penitencjarystyka. Gdyby się więc dobrze przyjrzeć "obiektywności" brakuje wyłącznie dogmatyce prawa. No ale kto dziś uprawia jeszcze "czystą" dogmatykę? Może najwyżej cywiliści właśnie, bo karniści już dawno nie. Nie sądzisz, że coś niewiele Ci zostalo do tego wyrzucania? Może Cię to zdziwi, ale twoje poglądy były już kiedyś prezentowane - w latach piećdziesiątych. Żałuj, że nie urodziłeś się dwa pokolenia wcześniej, tym bardziej, że miałbyś wtedy szansę na zrobienie furory. Nawet bowiem w latach stalinowskich, gdy np nauki medyczne i rolne administracyjnie wyrzucano z Uniwersytetów nikt nie wpadl na pomysł usunięcia z nich prawa. Nie licząc pomysłu takich jak Ty - założenia tzw. Szkół Duracza, które jednak nigdy nie zdążyły na dobre zadziałać. Miałbyś pole do popisu. A tak serio - wydział prawa jest najstarszym wydziałem UJ i w honorowej hierarchii wydziałów był, jest i zawsze będzie pierwszy. Różne rzeczy można z uniwersytetu usunąć (na przykład geologię - phi - coż to za "nauka"), ale prawo i filozofia zawsze na uniwersytecie pozostaną, bo to rdzeń uniwersytetu, jaki znamy w naszej cywilizacji. Ale Ty tego i tak nie pojmiesz - nie pozwala Ci na to nadmiar grilowanego mięcha przepijanego tanim piwskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tommy powiedział lolo z namaszczeniem, i pierdnął IP: *.chello.pl 10.11.03, 19:04 z zadowoleniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jovan Re: Wykluczyc prawo z uniwersytetow IP: *.krypton.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.03, 23:31 Niestety mylisz się. Wśród posłów jet tylko ok. 10 % prawników. W polskim Sejmie. W Bundestagu jest ich więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawniczek Re: Wykluczyc prawo z uniwersytetow IP: *.ghnet.pl / 192.168.3.* 11.11.03, 21:46 zastanawiam się co to za bałwan napisał o zbędności studiów prawa na uniwersytetach, zapewne jakiś student bibliotekoznawstwa, któremu do życia potrzebna tylko drabina. Koleś, a pomyślałeś ty co będzie jak kiedyś spadniesz z tej drabiny szukając książki na górnej półce? Do kogo pójdziesz żądając odszkodowania za wady fabryczne? Hę??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Jeżeli nie ma sprawiedliwości na Wydziale Prawa... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.11.03, 10:56 Jeżeli nie ma sprawiedliwości na Wydziale Prawa, to jak jej szukac w sądzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Jeżeli nie ma sprawiedliwości na Wydziale Pra IP: 213.25.29.* 09.11.03, 12:10 Gość portalu: Adam napisał(a): > Jeżeli nie ma sprawiedliwości na Wydziale Prawa, to jak jej szukac w sądzie? Dlaczego uważasz, że nie ma sprawiedliwości? A kiedy by była? Gdyby wszyscy zdawali? Zajrzyj sobie do słownika i ustal znaczenie słowa "sprawiedliwość". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKARGA-AUTOR co do sprawiedliwości... IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 16:09 Nie nie wszyscy. Ale studia prawnicze są 5cio letnie i przeciętny student powienie je skończyć w przeciągu pięciu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Tak jest!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 14.11.03, 21:21 Gość portalu: SKARGA-AUTOR napisał(a): > Nie nie wszyscy. Ale studia prawnicze są 5cio letnie i przeciętny student > powienie je skończyć w przeciągu pięciu lat. ... jest to jego prawem podmiotowym, w ogóle wynika to z Prawa Natury i kazdy, kto sprzeciwa się ukończeniu studiów w tym czasie występuje przeciwko naturalnemu porządkowi świata. Czytając twoje wynurzenia dochodzę do wniosku, że egzamin wstępny na prawo powinien zostać uzupełniony o badanie zdrowia psychicznego kandydatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: 213.17.239.* 09.11.03, 23:11 Zoll bał się narazić kolegom z wydziału prawa UJ i do czarnej roboty wrobił swego zastępcę.Szkoda. Trochę odwagi profesorze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 10.11.03, 11:16 Gość portalu: Bolo napisał(a): > Zoll bał się narazić kolegom z wydziału prawa UJ i do czarnej > roboty wrobił swego zastępcę.Szkoda. Trochę odwagi profesorze! Nigdy Ci się - mądralo - nie obiła o uszy taka zasada "nemo iudex in causa sua"? Gdzieś Ty się uchował? :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abslowent Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: PROXYES:* 10.11.03, 11:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 10.11.03, 12:02 co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: PROXYES:* 10.11.03, 12:12 Studia skońćzyłem ponad 4 lata temu, zawsze zostawiałem sobie jakieś egzaminy na wrzesień, cywilne zdałem na 4,5 i 5, oczywiście kosztem naukowego sierpnia, inni mieli wakacje i często oblany egzamin. Ja z kumplem cały rok mieliśmy luz, ale w końcu trzeba było się brać do roboty. Oczywiście ktoś miał problemy, ale jak teraz widzę co robią ci którzy mieli problemy to wiem że się an te studia nie nadawali, ale realizowali ambicje rodziny. Mówiąc krótko, jak się chce skończyć te studia to trzeba się uczyć a nie narzekać. Oczywiście były też patologie, kilkukrotne zdawanie przez niektórych, interwencje rodziny, ale one zawsze będą. Nie łudźcie się że jakiś projekt PiS - miernych populistów coś zmieni.Zawsze ktoś będzie miał kogoś w odpowiednich sferach. Po tym co ujawniła afera Rywina widać, na co możemy liczyć, kiedy państwo zabierze się za reformowanie aplikacji. Spośród osób, które znam jest kilka, ale z pewnością niewiele, które dostały się na aplikację dzięki koneksjom. Ale przeważająca większość (bez prawniczych tradycji w rodzinie) dostała się bo była dobra. Zatem bierzcie się do pracy zamiast marudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SKARGA - AUTOR PROSZĘ O DOBRĄ INTERPRETACJĘ IP: *.crowley.pl 12.11.03, 15:33 Główną tezą mojej skargi jest to, że w okresie wielu ostatnich lat większość studentów powtarza rok, studiuje ponad 5 lat lub w ogóle studiów nie kończy. Główną tego przyczyną jest sposób egzaminowania studentów z prawa cywilnego. Studia prawnicze mają być wg prawa o szkolnictwie wyższym oraz regulaminu studiów 5cio letnie. Jeżeli w przeciągu ostatnich lat przeciętny student studiuje ponad 5 lat lub powtarza rok to jest to wg mnie łamanie prawa o szkolnictwie wyższym oraz regulaminu studiów - a nie utrzymywanie wysokiego poziomu nauczania! Świadczą o tym oficjalne wyniki np wyniki tegorocznej sesji opublikowane w miesięczniku studentów UJ - WUJ (na podstawie oficjalnej informacji dziekanatu): Na 1 rok studiów przyjmowanych jest 500 osób na studia stacjonarne i 500 na dzienne z czego: - na stacjonarnych byłoby na 4 roku co najwyżej 189 osób (tyle zdało w normalnym trybie cywilne) - na zaocznych 44 osoby !!! (a niektórzy z nich nie mogli uwalić także inne "specjały") z 1000 osób przyjętych na 1 rok !!! Jak to według kogoś świadczy o wysokim poziomie nauczania to gratulacje. Apropos ja taże uważam, że na dobrym wydziale powinno się wymagać. Pozdrawiam wszystkich obiektywnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Re: PROSZĘ O DOBRĄ INTERPRETACJĘ IP: *.crowley.pl 13.11.03, 11:53 Jak w dobrym skeczu Monty Pythona -Czym się pani zajmuje? -Wykładam prawo cywilne na znanym wydziale prawa UJ. -Syszałem, słyszałem. Przyjmujecie każdego roku 1000 studentów. -Tak, tak. Na studium zaocznym z 500 osób w terminie ukończyły studia 44. Dbamy o wysoki poziom nauczania i poziom merytoryczny przyszłych prawników. Istna parodia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: PROSZĘ O DOBRĄ INTERPRETACJĘ IP: *.MZ1.srv.t-online.de 13.11.03, 15:58 Gość portalu: prawnik napisał(a): > Jak w dobrym skeczu Monty Pythona > -Czym się pani zajmuje? > -Wykładam prawo cywilne na znanym wydziale prawa UJ. > -Syszałem, słyszałem. Przyjmujecie każdego roku 1000 studentów. > -Tak, tak. Na studium zaocznym z 500 osób w terminie ukończyły > studia 44. Dbamy o wysoki poziom nauczania i poziom merytoryczny > przyszłych prawników. Istna parodia. Kolega prosi o dobra interpretacje. Nie wydaje mi sie, aby takowe w ogole istnialy. Co najwyzej "wlasciwa" interpretacja, ale tutaj tez kazdy uwaza swoje za wlasciwe. Dlatego powiem swoje. Parodia jest tylko to, ze na studia zaoczne dostaje sie kazdy kto chce i nie ma zadnej weryfikacji, czy ktokolwiek sie na te studia nadaje. I nie widze w tym nic dziwnego, gdy z 500 zrobi sie 44! Inni sobie po prostu nie daja rady i juz. Podobnie jest na studiach dziennych, tam jednak odpada mniej ludzi, bo sa to juz ludzie czesciowo zweryfikowani przez egzaminy wstepne. Po prostu ludzie zdolniejsi. Zweryfikowani sa jednak tylko czesciowo, bo egzaminy wstepne nie sa w stanie sprawdzic na 100 %, ze ktos sie na te studia nadaje i da sobie w przyszlosci rade. Niestety, ale znaczna czesc ludzi wielokrotnie oblewajacych najtrudniejsze przedmioty to osoby, ktore powinny byly studiowac cos innego. Kolejna czesc to lenie, ktorzy sie nie nauczyli wystarczajaco dobrze (na kazdym egzaminie sa tacy i niekt mi nie wmowi, ze na egzaminy z cywila na UJ _wszyscy_ sie perfekcyjnie przygotowali). Na ostatnim miejscu umiescilbym osoby, ktore naprawde mialy "pecha". Mozna miec pecha raz czy dwa razy, ale jesli ktos oblewa egzamin piec razy, to juz sie powinien raczej nad soba zastanowic a nie nad prawem cywilnym. Niektorzy nie potrafia myslec, ucza sie bez sensu i pozniej bez sensu odpowiadaja na pytania, sensownie oblewaja i bezsensownie sie skarza na caly swiat, jaki to jest niesprawiedliwy. We wczesniejszej dyskusji - przy okazji zlozenia skargi u rzecznika - pojawil sie jeden glos, ktory jest swietna ilustracja tego, co powiedzialem. Jakis student opowiedzial, jak to dokladnie wyklepal Drozdowi odpowiedz na pytanie powtarzajac slowo slowo to, co jest w Radwanskim i prawie ze podal nawet numer strony, na ktorej jest o tym mowa. I co? I dostal pale! Slusznie, bo na egzaminie sie odpowiada a nie recytuje podrecznik. Problem polega na tym, ze recytowac umie kazde dziecko juz w pierwszej klasie, myslec i sensownie odpowiadac jednak tylko czesc studiujacych tak trudny kierunek jak prawo. pozdrawiam pp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik2 Re: PROSZĘ O DOBRĄ INTERPRETACJĘ IP: 81.21.202.* 14.11.03, 08:55 Gość portalu: SKARGA - AUTOR napisał(a): > Studia prawnicze mają być wg prawa o szkolnictwie wyższym oraz > regulaminu studiów 5cio letnie. > > Jeżeli w przeciągu ostatnich lat przeciętny student studiuje > ponad 5 lat lub powtarza rok to jest to wg mnie łamanie prawa o > szkolnictwie wyższym oraz regulaminu studiów - a nie > utrzymywanie wysokiego poziomu nauczania! Innymi słowy - jeśli ustawa stanowi, że studia trwają 5 lat, to kazdy, kto się na studia dostanie ma roszczenie o to, żeby te studia rzeczywiście w 5 lat ukończyć? Wiesz co: jeśli twój poziom myślenia tak wygląda, to nie powinieneś tych studiów w ogóle nigdy ukończyć. > Pozdrawiam wszystkich obiektywnych. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssszzzz Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.ny325.east.verizon.net 17.11.03, 14:11 ja jakos zdalem za 1 razem bez problemow...jak sie czlowiek normalnie uczy i rozumie o co w tym chodzi to zda... patrzac czasem na poziom polskiego prawa to chyba nie 60 a 85% powinni oblewac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssszzz NIBY TAK NIBY NIE............. IP: *.ny325.east.verizon.net 17.11.03, 14:13 ja jakos zdalem za 1 razem bez problemow...jak sie czlowiek normalnie uczy i rozumie o co w tym chodzi to zda... patrzac czasem na poziom polskiego prawa to chyba nie 60 a 85% powinni oblewac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gataa Dziekanat IP: *.kim.pl / 10.0.5.* 17.11.03, 18:47 Cóż mogę dodać. Jestem na piątym roku prawa na UJ i przeżyłam kilka egzaminów z prawa cywilnego 2. Przyznaję, ze oblanie pierwszego terminu było na własne życzenie ale po tej porażce ostro zabrałam się za naukę... i w końcu się udało! Myślę, ze mogę się pogodzić z ciężką pracą wkładaną w naukę ale nie z tym, ze płacąc za studia (4400pln) nie mogę sie dostać do dziekanatu przez dwa tygodnie z powodu dzikich tłumów. Przez tyle lat nikt nie pomyślał, aby potraktować nas jak ludzi a nie petentów zdanych na łaskę i niełaskę pani sekretarki. Wystarczyłoby zatrudnić na dwa miesiące w okolicach terminów sesji dwie osoby do załatwiania zwykłych, najprostszych czynności zwiazanych z funkcjonowaniem dziekanatu( ja nie mogłam dostać druku wpłaty :). Dodam,że pracuję na pełny etat i nie mam czasu na bezowocne czekanie aż p.Jabłońska czy p.Jagielska dopiją kawę i łaskawie (delikatne słowo) wysłuchają pojedyńczego studenta... Każdy z moich studiów przyzna mi rację.. Może zapodamy temat np. dla "Super Wizjera"? ...Tytuł: "Szkoła przetrwania".. może nam jeszcze zapłacą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student prawa uj Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.11.03, 23:04 jestem studentem prawa uj, 4 rok. niestety dziekan Wos i cala reszta nie maja racji, sprawa jest taka, ze ludzie sie po prostu nie ucza. Czesc sie w ogole nie nadaje na te studia, i idzie na zaoczne dlatego ze rodzice kazali. Nie jestem wybitnie uzdolniony (no moze troche ;) ), ale wiekszych problemow z cywilem nie mialem, tak jak i wiekszosc moich znajomych z 4 obecnie roku studiow dziennych. jak ktos nie wierzy jakie glupoty pisza studenci na egzaminie, to najlepszym przykladem niech bedzie to, ze na jednym z kazusow okazalo sie, ze wiekszosc zdajacych nie rozumie ze 169 nie stosuje sie do nieruchomosci!!! jesli ktos ma problemy z takimi podstawowymi zagadnieniami, to absolutnie nie powinnien miec pretensji ze oblal egzamin. Studenci chyba niestety zapominaja, ze studiowanie to nie jest cos co im sie nalezy, i nie zdaje sie egzaminow (tych najciezszych) na piekne oczy. Tu trzeba siasc, przez miesiac sie uczyc, i MYSLEC. A nie zwalac wine na niski poziom nauczania. Jakos nie bylo u mnie problemu ze zdaniem egzaminu, a na 3 roku nie pojawilem sie na zadnym wykladzie i na ani jednych cwiczeniach. Da sie zdac ten egzamin bez tego, i to na wysokie oceny. W 100% popieram profesora Gawlika, profesor Traple, doktora Pisulinskiego i reszte pracownikow Katedry Prawa Cywilnego. Student 4 roku prawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w s IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.03, 11:47 Tak. Szczególnie Ci, którym nie sprawdzono prac. Oni na pewno się nie nauczyli. Pracownicy Katedry tak telepatycznie wiedzieli kto to. Weź pod uwagę, że 30% najlepszych studentów stypendia naukowe dostaje bo są ponadprzeciętni (ty pewnie też wśród nich jesteś). Czyli uważasz, że jak ktoś nie ma stypendium za wyniki w nauce to już od razu się na studenta prawa nie nadaje? Odpowiedz Link Zgłoś