Dodaj do ulubionych

Chory na schizofrenię stracił pracę i mieszkanie

IP: *.chello.pl 09.11.03, 22:27
pani wiśniewska tworzy niezwykłe produkcyjniaki na banalne,
nikogo - za wyjątkiem osób opisywanych - nie interesujące
tematy....tez chcialbym miec taką pracę, móc robić byle co i
byle jak, np. formowac niezgrabne babki z piasku
Obserwuj wątek
    • Gość: King Re: Chory na schizofrenię stracił pracę i mieszka IP: *.Red-213-98-99.pooles.rima-tde.net 10.11.03, 00:27
      To ciekawe, Crimson, ze ty wszystko wiesz o swiecie, i o
      wszystkich ktorzy czytaja artykuly w tym portalu.
      Gratuluje

      King
      • Gość: Marek Re: Chory na schizofrenię stracił pracę i mieszka IP: *.eseenet.com 10.11.03, 00:55
        Patrzac na wyniki wyborow w Polsce i procent ludzi popierajacy
        niektorych politykow mozna by sadzis ze schizofrenia jest juz
        choroba bardzo pospolita i takie artykuuly sa jak najbardziej
        na czasie . Miejmy nadzieje ze wbrew temu co mowi na temat tej
        choroby swiat medyczny nasza odmiana zniknie po nastepnych
        wyborach . Miejmy nadzieje ....
      • Gość: crimson to się przyjacielu nazywa własne zdanie IP: *.chello.pl 10.11.03, 19:00
        życzę, bys i Ty kiedyś się tego dorobił..głowa do góry,
        początki bywają trudne
        • Gość: King trele morele kolego crimson IP: 5.5.* / 80.58.23.* 10.11.03, 20:35
          to bym bardziej gratuluje: jesli twoim pragnieniem jest nic nie robic i
          dostawac za to pieniadze, to nie mam pytan. rozumiem ze to jest wlasnie wlasne
          zdanie ktorego sie dopracowales.
          a to ze ignorujesz to ze dla kogos moze byc wazny temat zwiazany z praca z
          czlowiekiem ktory ma schizofrenie - po raz wtory pozostawiam bez komentarza.

          i caly czas abstrahuje od tego jak jest napisany artykul. stylistycznie
          marniutki, ale to ma malo do tematu rozmowy.

          K.
          • Gość: crimson kinguniu....by the way, czy to od imienia kinga? IP: *.chello.pl 11.11.03, 19:25
            jakże pozostawiasz cokolwiek bez komentarza....klapiesz w
            swoich postach non-stop paszczą z wyraźnym zadowoleniem....a że
            niewiele z nich wynika, i w tym sensie Twe wypowiedzi są
            wypowiedziami "bez komentarza" to inna sprawa....postaraj się
            jeść więcej śledzi, to podobno pomaga
            • Gość: King crimson zaskoczyles mnie IP: 5.5.* / 80.58.23.* 12.11.03, 00:23
              zaskoczyles, zalosnym poziomem wypowiedzi.
              Ty nawet nie wiesz biedaczku skad moja ksywka... to pewnie nie wiesz co a
              raczej kto to jest King Crimson.
              pewnie ze dla Ciebie niewiele wynika z tego co mowie. nic nie rozumiesz... :)

              ale kontynuuj ze sledziami, moze Ci sie poprawi. dodaj tez cebulki, to i z
              paszczy milszy zapach sie rozejdzie

              uklony
              k.
              • Gość: crimson oceniasz wszystkich po sobie, king_o...to smutne IP: *.chello.pl 12.11.03, 11:00
                oczywiście że nie wiem....in the court of the crimson king, in
                the wake of poseidon, lizard, islands, USA, starless and bible
                black, red.....itd, itd....aż mi żal że tej samej muzyki
                słuchamy....dlaczego ona Cię nie uszlachetniła?
                • Gość: king uszy do gory IP: 5.5.* / 80.58.23.* 12.11.03, 23:01
                  tak szczerze mowiac to Ty zaczales, a to ze zaczepnymi wypowiedziami dalem sie
                  sprowokowac do wypowiedzi cokolwiek sarkastycznej - to insza inszosc.

                  ale - warto choc dla dobrej muzyki zaniechac czasem uszczypliwosci.

                  a to ze temat kolegi w pracy chorego na schizofrenie akurat jest dla mnie teraz
                  dosc wazny - to fakt, z ktorym zderzyles sie cokolwiek cyniczna wypowiedzia

                  pozdrowienia
                  k
    • Gość: j Re: Chory na schizofrenię stracił pracę i mieszka IP: *.netinfo3.net.ubc.ca 10.11.03, 04:02
      Artykul jest slabo napisany, ale nie zgodzilbym sie z tym, ze
      temat jest malo interesujacy. Nasza sluzba zdrowia, prawodastwo
      itd w takich przypadkach jak opisywany dziala dosc
      beznadziejnie - wiem z wlasnych doswiadczen rodzinny. Nie
      wspomne juz o policji, ktora gdy tylko dowie sie ze zagrozenie
      jest stwarzane przez czlonka rodziny, traci zainteresowanie
      cala sprawa.

      J.
      • Gość: . Nie opowiadaj dyrdymalow, jakby w Kanadzie bylo IP: *.nott.cable.ntl.com 10.11.03, 07:51
        diametralnie inaczej: tu akurat wasze przepisy sa wiernym
        odpowiednikiem naszego Mental Act i przymusowa hospitalizacja
        nastepuje tylko wtedy, gdy chory jest smiertelnym zagrozeniem
        dla siebie i/lub innych (najlepiej: mozliwie widowiskowa proba
        samobojstwa czy bieganie po ulicy z siekiera). Chorego w takiej
        sytuacji do szpitala moze odstawic policjant, ale czy go tam
        zatrzymaja, to inna sprawa. Z hospitalizacja przymusowa bez
        ekscesow jeszcze gorzej: potrzebna opinia dwoch lekarzy
        konsultantow, w tym jednego psychiatry. Inna sprawa, ze w Anglii
        Krzysztof bylby zapewne na przymusowym leczeniu po niewatpliwie
        dwukrotnej probie utrupienia narzeczonej... Wystarczyloby, by
        dziewczyna sie zwrocila do lekarza rodzinnego czy na policje.
        Niemniej znow nie wiadomo, czy udaloby sie go w szpitalu
        utrzymac do zaleczenia choroby. Tragedia chorob psychicznych
        jest to, ze chorzy uwazaja sie za zdrowych, ze za szalony biora
        otaczajacy ich swiat. Wiadomo, ze pierwsza oznaka powrotu z
        szalenstwa jest uswiadamianie sobie wlasnych "wariacji"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka