klaczkafiglaczka
17.01.09, 20:38
Westchnęłam jadąc zapełnionym autobusem. I tak mi się smutno zrobiło... Nie jestem w wieku podeszłym, a pamiętam inne podejście młodych ludzi (zwłaszcza facetów) do innych pasażerów. Ustępowali miejsca, pomagali wsiąść, wysiąść. Rzadko widziało się pojazd zapełniony siedzącą młodzieżą i stojącymi starszymi. Miejsca są zajęte przez młodych i krzepkich (pewnie na siłownię chadzają), kompletnie nie zauważających starszych i chorych, objuczonych zakupami ludzi. Młode dziewczyny też przysysają zadki do siedzeń, słuchawki w uszach lub komórka przy uchu, ot, taka izolacja od zewnętrznego świata...
Nie trzeba zbytniego wychowania, ale pomyślunek. czy z nim aż tak źle?... A może pokolenie 15-25 latków generalnie jest zdania, że starsi i chorzy powinni w domu siedzieć albo wymrzeć? Tylko co z ich rodzicami i dziadkami, oni też?