bzyyk1
10.11.03, 23:01
Przerwa w podróży
W sobotę, 18 października, wracałam z Rabki do Krakowa busem. Wyjeżdżał z
Rabki o godz. 12.40. Byłam chora, miałam ciężką torbę. Mam ponad 50 lat. W
czasie jazdy bus się zepsuł. Kierowca zatrzymał pojazd i kazał nam wysiąść.
Był to przystanek Lubań Mały. W okolicy tylko restauracja, przystanek na
zakręcie z podwójną ciągłą linią. Sądziłam, że zostanie to zgłoszone i
będzie podstawiony inny pojazd. Niestety. Bezskutecznie przez godzinę
zatrzymywaliśmy autobusy, mikrobusy, busiki. Po godzinie zabrał nas autobus,
który się zatrzymał na nasze rozpaczliwe machanie. W trakcie czekania
wysłałam wiadomość na komórkę firmy przewozowej z zapytaniem, czy coś po nas
podjedzie. Otrzymałam - znacznie później, bo wieczorem "dowcipną"
odpowiedź: - No to sobie jeszcze poczekacie. Miłego dnia!
Jest to skandal i lekceważenie ludzi, których się przewozi.
E.W.