Dodaj do ulubionych

Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze

    • Gość: bike_kiler A co z obowiązkowym oświetleniem roweru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:35
      Chyba ktoś zapomniał, że zgodnie z przepisami, rower powinien być
      wyposażony w oświtelenie (świecące lampy) z przodu i z tyłu.
      Dlaczego nikt nie egzekwuje tego przepisu od rowerzystów?
      Pani mówiącej o nieoświetlonych rowerach coś sie w główce
      pomieszało - nie egzekwuje istniejącego przepisu tylko proonuje
      kolejny.
      A czy ktoś egzekwuje zakaz palenia na przystankach w Krakowie - bo
      ja widzę palących a nie widzę Strazy Miejskiej! Ile Straż Miejska
      miała interwencji w tym temacie?
      Tak samo będzie z bzdurnymi kamizelkami.
      Już sobie wyobrażam, jak wiejska baba, jadąc rowerem po krowę na
      pastwisku będzi ubierała kask i kamizelkę :)
      Puknijcie się w czułko.
      • zigzaur Re: A co z obowiązkowym oświetleniem roweru? 28.01.09, 14:22
        Po przeciwnej stronie Bałtyku chodzi się z psami w kamizelkach odblaskowych i
        nikt się z tego nie śmieje.
        • tbarbasz widoczność 18.05.09, 16:47
          Wszystkich powinien obowiązywać rozsądek - z kaskami jest coraz lepiej, sporo
          rowerzystów (także starszych) zaczyna w nich jeździć. I bardzo dobrze.
          Z oświetleniem jest znacznie gorzej. I proszę nie gadać głupot o zabłoconych
          prądnicach, przepalających się żarówkach itp. bo wszyscy wiemy ile kosztują
          lampeczki na diody LED - białe i czerwone. A jak długo świecą na jednym
          komplecie baterii! Koszt prawie żaden.

          Skiba pisał kiedyś we "Wprost" o polskiej "rosyjskiej ruletce" zwanej "Night
          Rover". Ubieramy się na czarno, bierzemy rower bez świateł i w drogę. Trafią
          albo nie trafią...
          Dobrze byłoby, gdyby każdy rowerzysta przejechał się w nocy po drogach koło
          Balic, Kochanowa itp. samochodem jako kierowca. Już słyszę, jakby napier.... na
          swych kolegów! I nie byłoby już mowy o "dostosowaniu prędkości do zasięgu
          świateł". Wystarczy, że z przeciwka jedzie inne autko i... Lepiej nie myśleć.
          Policja powinna po prostu wycofywać rowery bez oświetlenia z ruchu (tak jak
          niesprawny samochód). Na pakę - i na parking strzeżony za 100 zł doba. Przecież
          to niesprawny w sensie kodeksu pojazd - a ulubionym argumentem rowerzystów jest
          powiedzenie - "my jesteśmy ruchem i przepisy są dla wszystkich". Kamizelka to
          chyba krzyk rozpaczy ustawodawcy. Kosztuje 10 zł i nie wymaga baterii.
          Nieoświetlone (lub oświetlone niewidocznymi kagankami) furmanki prawie zniknęły
          - czas aby "Night Rover" przestał być sportem narodowym!
      • Gość: wroclawjacek Re: A co z obowiązkowym oświetleniem roweru? IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:07
        > Chyba ktoś zapomniał, że zgodnie z przepisami, rower powinien być
        > wyposażony w oświtelenie (świecące lampy) z przodu i z tyłu.
        > Dlaczego nikt nie egzekwuje tego przepisu od rowerzystów?
        Alz egzekwuje tylko ze nie da siewyeliminowac tego problemu bowiem światełka
        rowerowe mają sto razy mniejsza trwałośc niż w autach.
        pradnice sie zacierją od błota, baterie sie wyładowują, żarówki przepalają lub
        wytrząsają.


        > Już sobie wyobrażam, jak wiejska baba, jadąc rowerem po krowę na
        > pastwisku będzi ubierała kask i kamizelkę :)
        > Puknijcie się w czułko.
        Z powrotrm musi ubrać krowę w stosowną do jej rozmiarów kamizelkę.
    • Gość: kt Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 13:37
      Ja uważam to za bardzo dobry pomysł. Policja powinna bardzo surowo to
      egzekwować. Jestem rowerzystą i kierowcą smochodu. Kask i kamizelkę noszę od
      bardzo dawna. Kask zawsze, kamizelkę (pomarańczowa plus 2 odblaskowe pasy) jak
      jadę szosą po zmroku. Jadąc autem wiem doskonale że rowerzysta nawet z
      prawidłowym oświetleniem jest kompletnie nie widoczny po zmroku w porównaniu do
      aut jadących z przeciwka. Kask no cóz ... Jak jakiś debil myśli że kask jest
      potzrebny tylko do downhillu to sie grubo myli, wystarczy wyciąć na drodze
      aswaltowej i uderzyć łbem w kraweżniki i już po tobie. Wasze wypowiedzi
      świadczą o kompletnym zgłupieniu . Dobry kask w dzień gorący CHRONI głowę przed
      przegrzaniem bo zawiera warstwę materiału izolującego w celu wytłumiienia
      udzerzenia. Kamizelka odblaskowa jest produkowana z bardzo przewiewnego
      materiału i jest bez rękawów ( a czasami jest to poprostu coś ala trójkąt z
      dziurą na szyję) i w dodatku jest ODBLLASKOWA więc odbija światło czyli też
      chroni przed przegrzaniem. Uważam że kask i kamzelkę odblaskową Każdy NORMALNY
      rowerzysta nosi bez żadnych nakazów bo WIE żę to zwiksza jego bezpieczeństwo.
      Niestety na rowerach jeździ mnóstwo kretynów którzy nie tylko mają przepisy w
      dup.ie ale również swoje bezpieczeństwo, a potem domagają się rent dla biednych
      inwalidów... I proszę mi nie mówić że to cich sprawa żę jak chcą się zabić to
      sprawa osobista. NIE bo jak ja wjadę w takiego debila po nocy , bo nie miał ani
      świateł ani odblasków ani kamizelki TO JA MAM sakramenckie kłopoty mimo że to
      wina kretyna który jedzie nie oświetlny i w dodatku ubrany jak cichociemny.
      • zigzaur Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 14:21
        Okazuje się, że nawet takie rzeczy trzeba tłumaczyć łopatą.
      • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:37
        > Ja uważam to za bardzo dobry pomysł. Policja powinna bardzo surowo to
        > egzekwować.
        Ponieważ siły policji są ograniczone musiałaby przestać łapać pijanych kierowców
        oraz bandytów.

        Kask i kamizelkę noszę od
        > bardzo dawna. Kask zawsze, kamizelkę (pomarańczowa plus 2 odblaskowe pasy) jak
        > jadę szosą po zmroku.
        Oj uważaj bo jakis durny przepis powie że pomarańczowe kamizelki sa niedozwolone.


        Jadąc autem wiem doskonale że rowerzysta nawet z
        > prawidłowym oświetleniem jest kompletnie nie widoczny po zmroku w porównaniu do
        > aut jadących z przeciwka.
        Ale ta policja jest głupia. Od ponad stu lat ta sytuacja trwa a policja nie
        wiedziała ze przepisy o oswietleniu rowerów sa idiotyczne bo cześć kierowców ma
        zaćmę i oświetlony rowerzysta jest dla nich zupełnie niewidoczny.
        Ktoś powinien beknąć że dotąd kamizelek nie wprowadzono.
        Ciekawe czy wpadasz na zaparkowane auta na jezdni bo przecież te to nawet
        świateł nei mają właczonych wieć sa gorzej widoczni niz oświetleni rowerzysci.

        Kask no cóz ... Jak jakiś debil myśli że kask jest
        > potzrebny tylko do downhillu to sie grubo myli, wystarczy wyciąć na drodze
        > aswaltowej i uderzyć łbem w kraweżniki i już po tobie
        Jakoś nie słyszałem o takich przypadkach.
        Mysle ze pieszy jak się potknie też moze łbem o krawężnik trzepnać.
        Moze skupmy sie na łataniu dziur przy krawęznikach bo tam musza jeździc
        rowerzysci a czasem po deszczu to nie wjadomo co pod wodą się znajduje a autka
        sie ocierają .

        Dobry kask w dzień gorący CHRONI głowę przed
        > przegrzaniem bo zawiera warstwę materiału izolującego w celu wytłumiienia
        > udzerzenia.
        Metal moze sie nagrzać do sporek temperatury na słońcu.Metal nie przpuszcza
        powietrz więc trudno aby skura na głowie odddychała.
        Dodatkowo kask wykonany jest ze styropiany więc zupełnie nie pozwala aby ciepło
        z głowy było wypromieniowane.


        >Kamizelka odblaskowa jest produkowana z bardzo przewiewnego
        > materiału
        Tak z poliestru. Kiedys nazywało się to stilon i produkowano z tego kozule.
        Ludzie się w tym dusili i mdleli.


        >i jest bez rękawów
        Własnie po to aby się w niej nie ugotowac po kwadransie oraz po to aby dało się
        ja włożyc na kurtkę .

        i w dodatku jest ODBLLASKOWA więc odbija światło czyli też
        > chroni przed przegrzaniem.
        Przegrzło cię ?
        To dowód że nie rozumiesz ze ciepło nie jest tylko od słońca ale ta odblaskowa
        koszulka odbija spowrotrm ciepło ciała w kierunku rowerzysty.
        Taka kamizelka blokuje ruchy jeśli ktoś jedzie w kurtce lub z plecakie, Taka
        kamizelka mze sznurkami zaczepić o gałąź .Są faktycznie rózne kamizelki te co
        pisałeś zakladane na głowę nie pozwalają sie rowerzyscie wentylować porzez
        rozpinanie z przodu a gdybys był rowerzysta to bys wiedział jakie to wazne i jak
        czesto trzeba przesuwac zamki blyskawiczne.


        Uważam że kask i kamzelkę odblaskową Każdy NORMALN
        > Y
        > rowerzysta nosi bez żadnych nakazów bo WIE żę to zwiksza jego bezpieczeństwo.
        No to po co przepis skoro nienormalni i tak go nie beda przestrzegać?

        > Niestety na rowerach jeździ mnóstwo kretynów którzy nie tylko mają przepisy w
        > dup.ie ale również swoje bezpieczeństwo,
        Zgadzam sie z toba zresztą nie jest to domena rowerzystów o czym świadczy ze
        wsrod kierowców odsetek kretynow jest większy czym swiadczza statystyki policyjne .

        a potem domagają się rent dla biednych
        > inwalidów...
        Jeli ktoś zawinil i potrącil rowerzystę to fakt nie posiadania przez niego
        kamizelki nie powinien sparwcy zwalniać od odpowiedzialności

        >NIE bo jak ja wjadę w takiego debila po nocy , bo nie miał ani
        > świateł ani odblasków ani kamizelki TO JA MAM sakramenckie kłopoty
        Podobne kłopoty mas jak rozjedziesz sarnę lub gałaż na drodze

        >mimo że to
        > wina kretyna który jedzie nie oświetlny i w dodatku ubrany jak cichociemny.
        To że tak bywa to nie świadczy ze tylko on jest winny.
        Moze po prostu zatrzymał się i jego dynamo nie pracuje.
        Co do ubrań to chyba nie różna sie od pieszych a kierowca ma obowiazek uważąc na
        wsztstkich na drodze.
        Jak ma słaby wzrok albo póxnione reakcje to albo rezygnuje z auta albo jedzie z
        prędkością bezpieczną.
        Wiesz w ogóle po co taki termin powstał ?
        Potem będzie przepis aby psy ubierać w kamizelki odblaskowe bo przeciez moze
        taki wskoczyć na jezdnie.
        A co z krowami i końmi ?
        Moze wyłapać sarny i pasy fosforyzująca farba im namalowac ku wygodzie kierowćów?
        KAmizelki powinny być wszechobecne w sklepach a nie na plecach.
        Powinny byc pasy odblaskowe produkowane, które łatwiej by sie nosilo w kieszeni
        i łatwiej ubierało.
        Nigdy nie widziałem kamizelki z rzepami ktorą mmozna by łatwo założyć bez
        ściągania plecaka.Nigdy nie widzialem sakiewki podsiodełkowej z kamizelką lub
        płachtą do zarzucania na plecak. Taka na stałe mocowana odblaskowa płachta ,
        najlepiej nieprzemakalna byłaby nie do ukradzenia i do zapomnienia.








    • Gość: Savon de Marseille Kaski rowerowe IP: *.dyn.iinet.net.au 28.01.09, 13:38

      A w Australii jakos WSZYSCY rowerzysci jezdza w kaskach, od 2-latkow
      na trzykolowych rowerkach po 80-latkow ze sportowym duchem.
      Ale to jest taki dziwny kraj, w ktorym samochody nie parkuja na
      chodnikach, kierowcy zatrzymuja sie przed przejsciem dla pieszych
      gdy widza, ze ktos sie do tegoz przejscia zbliza, gdy dwa pasy
      przechodza w jeden ruch idzie plynnie bo wszyscy jada na suwak,
      ograniczenia szybkosci sa przestrzegane, w autobusie stac moze max.
      16 osob, w kolejkach (jesli takowe sa) nikt sie nie pcha, a nawet
      wrecz przeciwnie, wszyscy zachwuja odstep przynajmniej metra,
      podanie o paszport sklada sie na poczcie i przysylany jest on do
      domu poczta, a co najwazniejsze - wladza ma tutaj do obywatela
      zaufanie i nie usiluje obywatelowi na kazdym kroku pokazac who is
      the boss.


      • zigzaur Re: Kaski rowerowe 28.01.09, 14:17
        Bo to jest kraj mało zatłoczony raczej i starający się ściągnąć imigrantów.
      • olecky Re: Kaski rowerowe 28.01.09, 15:33
        Gość portalu: Savon de Marseille napisał(a):
        > A w Australii jakos WSZYSCY rowerzysci jezdza w kaskach, od 2-latkow
        > na trzykolowych rowerkach po 80-latkow ze sportowym duchem.

        to akurat średni przykład, bo wpływ wprowadzenia prawa kaskowego w Australii
        zarówno liczbę rowerzystów, jak też na ich bezpieczeństwo był negatywny.

        pozdrawiam, olek
      • Gość: turysta Re: Kaski rowerowe IP: *.szczecin.mm.pl 28.01.09, 19:42
        W Australii jeżdżą w kaskach, bo takie są przepisy. Bynajmniej nie jest od tego bezpieczniej, a wręcz przeciwnie. Spadła liczba rowerzystów na drogach, a tym samym kierowcy częściej ich ignorują, jak już się pojawią.. Jeszcze jakieś rewelacje?
    • Gość: cx Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:52
      zupełnie o....li. ludzie niedlugo nie mozna bedzie wyjsc z domu bez
      kasku bo to tez zmniejsza ryzyko przy spotkaniu czolowym z
      samochodem. widac nasi w ministerstwie mieli takie spotkanie bo
      chcac wprowadzic ten przepis musieli sie niezle w glowe pier...nac.
      proponuje na rowery z ramą obowiazkowe ochraniacze na jaja. o jak ja
      sie kiedys walnąłem....
    • brickstone kamizelka :) 28.01.09, 13:58
      nie, no z pewnoscia mi pomoze jak bede chcial skrecic w lewo... z dzika
      radoscia bede sie pchal jasno oswietlony pod samochody. kogos pogielo :)
    • Gość: JAZON Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:59
      Jestem jak najbardziej za.
    • pastor a ABS? 28.01.09, 14:05
      proponuję ponadto obowiązkowe badanie techniczne rowerów, które
      winny być dodatkowo wyposażone w ABS, ASR, EBD i inne systemy
      bezpieczeństwa plus co najmniej poduszkę powietrzną dla kierowcy
      uzupełnioną o kurtyny boczne. Wtedy będzie bezpiecznie
      • Gość: kt Re: a ABS? IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 14:07
        A ogólnie na jakieś merytorzyczne argumenty przeciwko Cie stać czy potrafisz
        tylko głupio pieprzyć???
    • Gość: helmut Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.chello.pl 28.01.09, 14:22
      Przeprowadzam rower na przejsciu ale tylko jak nie mają sygnalizacji.A normalnie
      przejeżdzam jak duzo ludzi przechodzi to jade powoli za nimi.Po chodniku też
      jażdze zazwyczaj powoli bo nigdy nic nie wiadomo jakieś dziecko,pies babcia z
      siatką pełną ziemniaków.Ale ludzie też mogli by nie łazic po sciezkach
      rowerowych.Co do oswietlenia to mam jedno z przodu z tyłu i jedno przyczepione
      do plecaka.Kasku nie mam i kamizelki też nie.Swiateł odblaskowych w rowerze nie
      mam bo rower mam składany a nie kupiony w sklepie.Ale jakoś nie lubie oblasków w
      kołach.Ogólnie jestem rozsądnym rowerzystą a jezdzenie po ulicy w Gdańsku to
      troche strach miałem kilka nie przyjemnych sytuacji z samochodami.A kierowcy
      większośc nie ma co ukrywac to buractwo maksymalne.
      • zigzaur Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 14:24
        Rower ma mieć przednie i tylne światło (nie jakąś chińską nibydiodkę).
        Oczywiście, możesz się przeciwko temu buntować i akcentować swój "indywidualizm"
        ale prędzej czy później będą musieli zdrapywać cię z opon lub asfaltu.
        • Gość: helmut Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.chello.pl 28.01.09, 14:28
          z przodu mam lampe firmy Mactronic (bardzo dobra i polecana) a z tyłu Authora.Po
          jednej diodzie a nie kilka.
          • zigzaur Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 14:31
            Jak myślisz, z jakiej odległości jesteś widoczny?
            • abrahadabra z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... 28.01.09, 16:59
              zigzaur piszesz takie głupoty, że aż żal. Czy ty dużo jeździsz rowerem?

              Bo podstawa dla bezpieczeństwa to jest oświetlenie + dobre lusterko wsteczne. No
              i wyobraźnia.

              A jeździć trzeba środkiem pasa a nie przy krawędzi wtedy pajac w samochodzie
              musi mieć z przodu wolne a nie próbuje na styk mnie minąć.
              A jak będzie miał wątpliwości to mam gaz pieprzowy na psy i takich kozaków.
              • zigzaur Re: z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... 28.01.09, 17:54
                W ogóle nie jeżdżę rowerem, bo do jeżdżenia służy samochód.

                Pedał ma gaz, kierowca w samochodzie ma saperkę (na wypadek wjechania w piach
                czy śnieg).
                • Gość: Paul Re: z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... IP: *.fdk.airbites.pl 28.01.09, 22:05
                  Samochód służy do stania w korku :D
                  Chociaż to nie jest takie śmieszne. Narobić hałasu i nasmrodzić zdołacie :-/
                  • zigzaur Re: z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... 28.01.09, 22:13
                    Samochód służy INTELIGENTNYM ludziom do inteligentnej jazdy. Tak, aby jazda
                    trwała jak najkrócej i aby nie blokowała dróg.

                    Samochody coraz mniej hałasują i coraz mniej kopcą.
                    • Gość: Paul Re: z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... IP: *.fdk.airbites.pl 28.01.09, 22:16
                      No to przystosuj teraz swoją piękną teorię do krakowskich dróg...
                    • Gość: wroclawjacek Re: z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:51
                      > Samochód służy INTELIGENTNYM ludziom do inteligentnej jazdy.
                      Dokładnie po to został stworzony .
                      Służy wszystkim nie tylko inteligentnym.
                      Świadczy o tym korki .Skoro kierowcy skarżą się ze często 1-2 km jada godzinę to
                      trudno to nazwać inteligencja.
                      Tzn raz można utknąć w korku ale jeśli codziennie się korzysta z auto to głupota
                      Są kierowcy którzy nie rozumieją skąd się biorą korki.
                      Wielu myśli ze jak będzie często jeździć autkiem to doczekają się aż drogi będą
                      luźniejsze.


                      > Samochody coraz mniej hałasują i coraz mniej kopcą
                      To rzecz względna bo robią to dłużej :) więc w efekcie więcej chociaż mniej
                • abrahadabra Pedał ma jeszcze Kryptonite Chain New York Noose 29.01.09, 00:02
                  wyskocz z saperką to się przekonasz co to jest.
                  • zigzaur Re: Pedał ma jeszcze Kryptonite Chain New York No 29.01.09, 07:44
                    Nieraz wyskakiwałem na tzw. "parkingowych".
                • Gość: wroclawjacek Re: z minimum 1 km... zigzaur wyluzuj... IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 17:25
                  > W ogóle nie jeżdżę rowerem,
                  Nie musisz pisać wszak to widac po twych wypowiedziach.
                  Bierzesz pod uwagę tylko argumenty jednej ze stron nie liczac się z tym co o
                  tych kamizelkach a raczej o nakazie sądzą rowerzysci.
                  Najwięcej idotyzmow w prawie jest tam gdzie do poprawiania biora się ludzie nie
                  mający pojęcia o tym co zmieniają.


                  >bo do jeżdżenia służy samochód.
                  Jak zresztą nazwa sugeruje.
                  Samochód to przeciwieństwo głupojazda.


                  > Pedał ma gaz,
                  Co nas obchodzi z czym pedały chodzą

                  > kierowca w samochodzie ma saperkę (na wypadek wjechania w piach
                  > czy śnieg).
                  Chyba aby wykopać grób dla przypadkowo przejechanego pieszego.
                  A może samocóod i saperka to twoje narzędzia pracy ?
                  Duży masz bagażnik ?


            • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:45
              > Jak myślisz, z jakiej odległości jesteś widoczny?
              Światła rowerowe muszą spełnać normy. Poczytaj sobie przepisy albo zrób
              doświadczenie.
              Na pewne światło rowerowe jest widoczne z 10 razy większej odległości niż droga
              hamowania .
              Nie powinieneś jechać 7 metrów za poprzedzajacym autem to masz szanse zobaczyć
              rowerzystę jadącego przed tym autem.
        • Gość: wqroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:41
          > Rower ma mieć przednie i tylne światło (nie jakąś chińską nibydiodkę).
          A kiedy ty ostatnio przepisy miales w reku?
          Wiesz ze jako kierowca masz obowiązek śledzić wszystkie zmiany?

          > Oczywiście, możesz się przeciwko temu buntować i akcentować swój "indywidualizm
          > "
          Diodowki niejedno życie uratowały.
          Typowe światło rowerowe ( na dynamo) gaśnie jak rowerzysta zatrzymuje sie pod
          światłami na pasie do lewoskrętu.


          > ale prędzej czy później będą musieli zdrapywać cię z opon lub asfaltu.
          Tu mas z rację. Im więcej tak myślących jak ty tym szybciej to się stanie.

    • Gość: . A może zbudować porządne drogi? IP: *.kolornet.pl 28.01.09, 14:30
      czy debile z PO na to wpadną?
      • zigzaur Re: A może zbudować porządne drogi? 28.01.09, 22:15
        W poprzednim rządzie był wielki spec od dróg.

        Od blokowania dróg, rzecz jasna.
    • Gość: ja Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze - bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 14:32
      Po pierwsze na rowerze poza terenem zabudowanym prawie nikt na
      rowerze nie jeżdzi oprócz trenujących i pijaków.
      Nie widze możliwości zapieprzania na szosówce 35km/h w kamizelce w
      upał.
      Trzeba być niezłym idiotom abu costakiego wymyśleć.
      Moze by tak kierowcom raczej zrobic obowiązkowe badania wzroku,
      zakaz noszenia komórek i palenia w autach.
      To nie rowerzysta jest niewidovczny w dzień tylko kierowca gapi sie
      wszędzie tylko nie tam gdzie trzeba.
      Jakos jeżdzę autem i nie widze problemu z rowerami na drogach, bo
      patrze na droge a nie na "dupy" dookoł.

      W holandii gdzie rowerów jest w ducke nikt o takich debilnych
      przepisach nawet nie myśli .

      Ja proponuje wycofać z użytku auta w szarym kolorze bo ich nie
      widać, zabrać prawo jazdy palaczom, zakaz noszenia przez kierowcóe
      komórek i kobieto w ciąży rodzenia dzieci - dlaczego bo to też
      niebezpieczne.

      Więcej takich kretyńskich pomysłów powodzenia.

      Zamiast stworzyć odpowiednie warunki dla bezpieczeństwa rowerzystów
      to stwarza siewarunki dla kierowców, którzy i tak są slepi
      zazwyczaj, albo przemęczeni.
      A karać powinno sierowery bez oświetlenia itd.
      • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze - bzd IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:57
        > Ja proponuje wycofać z użytku auta w szarym kolorze bo ich nie
        > widać,
        Zbyt ostro.
        wystarczy namalowac na nich pasy farbą odblaskową.

        >zabrać prawo jazdy palaczom,
        Po wypadku proponuje ekipie śledczej szukac popiołu w aucie tak jak śladów
        narkotyków.
        Jeśli kierowca pali w aucie to znaczy ze robi to podczas jazdy bo na postoju
        mógłby wysiąść .
        A w nawigacjach powinna być blokada ze nie da się niczego na wyświetlaczu
        przestawić jak się auto nie zatrzyma.
        Mowę wam ze nawigacje niedługo będą podstawowa przyczyna wypadków , przy której
        grzebanie w schowku, przestawianie radia , odbieranie komórki to będzie pryszcz.



        zakaz noszenia przez kierowcóe
        > komórek i kobieto w ciąży rodzenia dzieci - dlaczego bo to też
        > niebezpieczne.
    • Gość: Gaśnica Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze+ gaśnica IP: *.220.121.26.dsl.dynamic.eranet.pl 28.01.09, 14:44

      Innowatorom przepisów i dobroczyńcom, doradzam wprowadzenie
      dodatkowego przepisu zmuszającego wręcz pod karą śmierci posiadanie
      przez rowerzystów oprócz kasku i kamizelki także gaśnicy. Jest
      niezbędne dla zwiększenia bezpieczeństwa, bo rowerzysta może się
      zapalić jak wpadnie do ogniska, albo na palący się już jakiś
      samochód. Także będzie mógł ugasić swój palący się tyłek podczas
      upadku przy ogromnej prędkości jadąc z góry, podczas bezpośredniego
      kontaktu z podłożem. Niezbędny jest także przepis posiadania przez
      rowerzystów poduszki powietrznej, bo jak rowerzysta najedzie na mur,
      lub innego rowerzystę to otwierająca się poduszka powietrzna
      zmniejszy skutki wypadku a nawet może uratować życie a przecież nie
      ma nic ważniejszego. Innowatorom tym doradzam również odwiedzenie
      lekarza od głowy( także okulisty), ze względu na widoczne trudności
      w ocenie przyczyn i skutków wypadków np. z powodu dziurawych dróg,
      braku poboczy, braku ścieżek rowerowych itd. Ze względu na dobro
      tych osób, ktoś się powinien Nimi zająć i pomóc w np. zmianie pracy,
      bo przecież nie można pozwolić, żeby nie mieli z czego żyć.
      • Gość: Bbo Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze+ gaśn IP: *.korbut.pl 28.01.09, 14:50
        No wiec malkontenice powiem ci jedno to że zabiję jakiegos rowrzystę
        jadocego w nocy w czasie deszczu z oswietlonego maleńką diodą to
        mały problem. Jeżdżę samochodem i rowerem i w...wia mnie nieziemsko
        masa matołów jeżdżąca bez oświtlenia a co dopiero kamizelek. Jedzie
        taki drogą i myśli, że go każdy widzi otóż nie widzi !!! Jak ktoś
        chce stracić życie to jego sprawa, ale niech nie marnuje życia
        innym. Pommijam fakt, iż najlepiej gdyby byly sciezki rowerowe itp.
        Tylko ostatnio na moscie Grunwaldzkim trafiłem na jakiegoś matoła,
        któremu ścieżka niepotrzebna pędził prawym pasem po czym wjechał na
        czerwonym na skrzyżowanie - oczywiście bez porządnych świateł itp..
        • Gość: doświadczony Ślepym odbierać prawa jazdy! IP: *.ists.pl 28.01.09, 16:46
          Jedzie taki jak szalony po mieście, często przekracza setkę na liczniku, często
          po piwie albo dwóch i jeszcze do tego ślepy. Potem gada albo pisze, że nie
          widział. Niechaj ślepi nie prowadzą pojazdów samobieżnych.

          A ponadto wprowadzić obowiązek fabrycznego ograniczenia prędkości samochodów do
          50 km/h !!! To faktycznie rozwiąże większość problemów.
          • zigzaur Re: Ślepym odbierać prawa jazdy! 28.01.09, 17:56
            Samochód służy do jazdy szybkiej.
            Do wolnej jazdy służą:
            - furmanka
            - traktor
            - maluch
            - rower
            - sanie
            • Gość: wroclawjacek Re: Ślepym odbierać prawa jazdy! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 15:18
              > Samochód służy do jazdy szybkiej.
              > Do wolnej jazdy służą:
              > - furmanka
              > - traktor
              > - maluch
              > - rower
              > - sanie

              To taki kretyniz że nie powinno się odpisywać ale dam jeszcze szansę bo moze
              jesteś kierowca teoretykiem.
              To co napisałeś ma zastosowanie do jazdy poza miastem.
              Czasem w mieście uda sie szybciej dojechać jesli jedzie sie do skranych dzielnic.
              Jazdy po miescie najcześciej mają 2-3 km a rower tu bije na glowę auta tak do
              5-6 km. nawet jeśli odliczyć czas na szukanie miejsca parkingowego.
              W korkach to nawet pieszy wygrywa z autem bo czesto auto jedzie 1-2 km przez
              30-60 minut.
              No ale każdy rowerzysta wie że kierowca jak będzie 3 godziny w aucie spędzał to
              i tak nie zrezygnuje tylko będzie wcześniej wyjeżdżaał.
              Auto uzależnia
          • Gość: Janek Re: Ślepym odbierać prawa jazdy! IP: *.i24.pl 28.01.09, 18:42
            Jest takie stare powiedzenie, że jak się wchodzi między wrony to należy krakać
            tak jak one. Bardzo lubię rowerzystów i sam jeżdżę na rowerze więc jestem za
            równym traktowaniem wszystkich użytkowników drogi. Samochód aby mógł poruszać
            się po drodze musi spełnić masę przepisów. To samo ale oczywiście
            proporcjonalnie powinno dotyczyć wszystkich użytkowników dróg. Rower musi być
            właściwie wyposażony i oznakowany. Większość rowerzystów uważa że ich to nie
            dotyczy i lansuje modę na latarki diodowe zamiast właściwych świateł. Tego nikt
            nie widzi. Baterie za drogo, dynamo nie bo wstyd. Rower stał się elementem lansu
            w mieście, bezmyślnego zachowania po wsiach. Dodatkowo tak jak kierowcy jeżdżą
            szybko po drogach to rowerzyści terroryzują pieszych i dzieci poza nimi. A
            przejeżdżanie po pasach zamiast przeprowadzanie. Jestem za zmianami i do tego
            należałoby dołożyć jeszcze obowiązkowe ubezpieczenie OC dla rowerzystów
            użytkowników dróg publicznych. Oni też powodują wypadki.
            • zigzaur Re: Ślepym odbierać prawa jazdy! 28.01.09, 22:16
              Gdy widzę rowerzystę na chodniku, to źle mu życzę.

              Mam taką posturę, że spotkanie rowerzysty ze mną skończyłoby się złomowaniem
              roweru i sekcją zwłok rowerzysty.
            • Gość: wroclawjacek Re: Ślepym odbierać prawa jazdy! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 15:25
              Bardzo lubię rowerzystów i sam jeżdżę na rowerze więc jestem za
              > równym traktowaniem wszystkich użytkowników drogi.
              Kierowców chroni blacha więc trudno tu mówić o równym traktowaniu.
              Zakazać kierowcom ABS , poduszek , pasów i stref zgniotu.
              Odnosiliby więcej ran ale zaczęliby się bać i uważać z korzyścią dla innych
              użytkowników drogi.
              Jak kierowce ubezpieczysz od OC jak wprowadzisz przepis że może zabić rowerzystę
              bez kamizelki i nie ponieść odpowiedzialności to kierowcy zupełnie przestaną myśleć.
            • Gość: wroclawjacek Re: Ślepym odbierać prawa jazdy! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 15:45
              >Samochód aby mógł poruszać
              > się po drodze musi spełnić masę przepisów.
              Nie spełnialby gdyby zlikwidowac przeglady okresowe.

              Rower musi być
              > właściwie wyposażony i oznakowany. Większość rowerzystów uważa że ich to nie
              > dotyczy
              Dotyczy ale oświetlenie rowerowe jest dużo bardziej awaryjne niż samochodowe,

              >i lansuje modę na latarki diodowe zamiast właściwych świateł.
              Akto ci mówil ze latraki diodowe nie spełniają wymagań jakie powinien spełniąc
              rower ?
              Chyba nie znasz nowelizacji przepisów a bierzesz się za pouczanie.
              To policja decyduje jakie rozwiazania techniczne powinny być ujete w
              przepisach.Fakt że kiedys Przepisy nic o diodówkach nie mówiły nie znaczy ze już
              tego blędu nie poprawiono.

              >..lansuje modę na latarki diodowe zamiast właściwych świateł. Tego >nikt nie widzi.
              Co ty pitolisz ja zawsze widzę.
              Diodówka dizął nawet jak rowerzysta się zatrzyma w przeciwieństwie do
              fabrycznego światła na dynamo.

              Diodówka zawsze swieci zbliżonym światłem nawet jak baterie są wyładowane w 95%
              wprzeciwieństwie do zarówek które gwałtownie przestają świecić gdy napięcie
              się zmniejszy.
              Juz niedługo innych lapek jak diodówki nie będzie sie produkowac wiec nie wiesz
              o czym mówisz.
              Nie będę tu wyliczał zalet diodówk bo są ich dziesiatki.
              A ze nei widzisz to nie dziwi.Jest wielelu kierowców kórzy wpadją na siebie
              mówiąc że auta nie widziało. Czasem dochodzi do karambolu na sto aut i też
              musieli sie nie widziec bo przeciez specjalnie by na siebie nie wpadli.
              Tak naprawdę to nie fakt niewidzenia jest powodem wypadku tylko zbyt szybka
              jazda lub zbyt bliska jazda samochodów .

              >Baterie za drogo
              Nie chodzi ze za drogo choc to też. Skoro bateria wytrzyma 2-3 godziny to trudno
              zawsze mieć światła sprawne. No chyba ze kilka kompletów baterii się wozi ale i
              wtedy żaroka moze sie spalić .

              >dynamo nie bo wstyd.
              Dynamo nie djaę pradu jak sie zatrzymasz na pasie do lewoskrętu pod sygnalizatorem
              Dymamo szybko się zaciera (okolo 400 km) .
              Ostanio kilka dynam (2) żona spaliła i to jeszcze na gwarancji roweru .

              Rower stał się elementem lans
              > u
              > w mieście, bezmyślnego zachowania po wsiach.
              Rower to ekonomiczny i szybki środek transportu. Daje zrowie i przyjemnośc z
              korzystania.
              Rower niczym się nie stał bo jest zawsze tym samym.


              Dodatkowo tak jak kierowcy jeżdżą
              > szybko po drogach to rowerzyści terroryzują pieszych i dzieci poza nimi.
              To raqcja ale wystarczy usunać nadmiar aut z jezdni a rowerzysci wrocą na nie.
              Trzeba widzieć przyczyny .

              A
              > przejeżdżanie po pasach zamiast przeprowadzanie.
              Kierowca wjeżdżą na pasy rozpedzajac pieszych , rowerzysta jedzie w kierunku w
              ktorym piesi się poruszja . To o wiele mniej kolizyjny tor poruszania się.
              Przepis art 2.18 pozwala przejeżdżać rowerem po pasach wiec albo jesteś
              niedouczony albo szukasz dziury w całym.


              > należałoby dołożyć jeszcze obowiązkowe ubezpieczenie OC dla rowerzystów
              > użytkowników dróg publicznych. Oni też powodują wypadki.
              Psy też powodują wypadki.
              Zapewniam cię ze OC dla rowerzystów nie zmniejszy ilosci wypadków.
              Powiej ostrzej.Gdyby zakazac się kierowcom ubezpieczać to ilośc wypadków by spadła.


        • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze+ gaśn IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 15:12
          >powiem ci jedno to że zabiję jakiegos rowrzystę
          > jadocego w nocy w czasie deszczu z oswietlonego maleńką diodą to
          > mały problem
          Zawsze mozesz uciec skoro to dla ciebie nie problem.
          Co diod one są małe bo nie potrzbuja odbłysnika gdyż mają soczewkę.
          Ta soczewka kieruje światło wąską wiązke 35-60 stopni przez co światlo jest do
          kilkudziesięciu razy jasniejsze niz z żarowki.
          Zapewniam cię ze diody duże zasilane tak samo nie dają więcej światła.
          Ty masz nie zwraca uwagi na wielkośc diody tylko na swiatło ktorego plamka w
          odległości 30-40 metrów ma ok 10 metrów średnicy więc trudno aby tego strumienia
          nie zauważyć.

          > Pommijam fakt, iż najlepiej gdyby byly sciezki rowerowe itp.
          A dlaczego pomijasz ?
          Chyba nie wjedziesz autem na plecy rowerzyscie jadącemu po ścieżce.
          No ale brak logiki u kierowców dawno przestał mnie dziwić.

          > Tylko ostatnio na moscie Grunwaldzkim trafiłem na jakiegoś matoła,
          > któremu ścieżka niepotrzebna pędził prawym pasem po czym wjechał na
          > czerwonym na skrzyżowanie - oczywiście bez porządnych świateł itp..
          Nie widziałeś nigdy matoła kierowcę który wjeżdża na czerwonym ?
          Matoł to matoł niezależnie czym jeździ.
          Ale matoł to też człowiek który uogólnia gdy widzi matoła na rowerze że wszyscy
          rowerzyści to matoły.
          Pojmij wreszcie ze nie można zabronić matołowi wsiąść na rower tak jak i do
          samochodu.
          Lepiej niech matoł jedzie rowerem niż samochodem.
          Myślę, ze nie jesteś takim matołem aby tego nie zrozumieć.
          Największymi matołami komunikacyjnymi sa babcie ale to nie powód aby je
          rozjeżdżać gdy popełnia błąd.
          Musisz wiedzieć czego się możesz spodziewać po babci jak i rowerzyście czy też
          po koniu.
          Jeśli nie rozumiesz warunków na jezdni to nie powinieneś zostać kierowca.
          Kierowca to nie ten co trzyma kierownice tylko osoba potrafiąca korzystać z
          samochodu z wyobraźnia tak aby nie uczynić nikomu krzywdy.
          Inaczej kierowca to zabójca coraz rzadziej potencjalny.




    • Gość: amen Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.ae.poznan.pl 28.01.09, 14:47
      Promować, to i owszem, ale bez przymusu. Prawdziwym celem urzędników i lobby
      (mafii) samochodowej jest wyeliminowanie rowerzystów i pieszych z ruchu.
      Proszę zobaczyć jak są poprowadzone ścieżki rowerowe w Poznaniu np. ul
      Piłsudskiego gdzie na środku ścieżki stoją latarnie i znaki drogowe; jak
      wygląda odseparowanie ścieżki rowerowej od chodnika dla pieszych - namalowaną
      linią, a piesi i tak korzystają z obu części. Po takich ścieżkach można
      bezpiecznie jeździć najwyżej 10 km/h. To jest dobre na spacer z dziećmi, a nie
      na dojeżdżanie rowerem do pracy czy szkoły. Kierowcy generalnie lekceważą
      rowerzystów. Ile razy spotkałem się przypadkami wyprzedzania na trzeciego,
      nawet na wąskich drogach (ze 120km/h w odległości 50 cm), a przecież nawet
      metr nie jest za dużo - rower jest bardziej wrażliwy na dziury w jezdni niż
      samochody, a przy krawędzi jezdni jest ich szczególnie dużo i często się
      zdarza, że trzeba nagle odbić w lewo o kilkanaście czy kilkadziesiąt centymetrów.
    • Gość: Buli Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.01.09, 14:50
      Kask Tak, Kamizelka NIE!
      Niech pieszy idący poboczem jezdni tez zakłada kamizelkę.

      Zapraszam na www.bikeoard.pl
      • Gość: kt Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 15:01
        Poza miastem w nocy gdy jest tylko pobocze bez chodnika jak najbardziej jestem
        ZA OBOWIAZKIEM NOSZENIA KAMIZELEK PRZE PIESZYCH. Jechałeś kiedyś w deszczową noc
        autem przez
        nieoświetlone wsie???? Piesi są wogóle niewidoczni. I nie chodzi mi o twój durny
        łeb ale o moj czas i np blache mojego auta bo ty OC nie masz i nie dość że jak
        przejadę takiego tumana i mam za to przechlapane to z własnej kieszeni place za
        szkody w moim aucie bo od niego wyegzekwować raczej ciężko
        • zbig-gniew Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 17:40
          > Jechałeś kiedyś w deszczową noc
          > autem przez
          > nieoświetlone wsie???? Piesi są wogóle niewidoczni.

          To jest ICH teren ICH wioska i oni MAJĄ PRAWO łazić jak chcą (zgodnie z
          przepisami oczywiście).
          A Ty jak ich nie widziałeś to znaczy, że albo jechałeś za szybko albo miałeś (co
          typowe w deszczową pogodę) zaparowane szyby albo w ogóle ślepak/pijany/niezdolny
          do kierowania jesteś.

          Skąd przekonanie, że po wsiach/miastach można jeździć nawet te biedne 50 km/h
          NIEZALEŻNIE OD WARUNKÓW?

          Nieoświetlona wieś w deszczową noc to właśnie są TAKIE WARUNKI w których trzeba
          jechać wolniej/ostrożniej/bardziej skupić uwagę.

          Sorry kierowcy nie do was świat należy.

          > przejadę takiego tumana

          Może i on tuman, ale takimi wypowiedziami równasz się z nim.

          Z., min. kierowca samochodu
          • zigzaur Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 17:58
            Pieszy we własnym interesie powinien dbać o swoje bezpieczeństwo i starać się
            polepszać swoją widoczność.
            Najlepiej byłoby, gdyby ruch samochodowy był oddzielony od ruchu pieszego i
            rowerowego.
            • zbig-gniew Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 18:03
              > Pieszy we własnym interesie powinien dbać o swoje bezpieczeństwo
              > i starać się polepszać swoją widoczność.

              Tak. Ma też prawo wymagać od innych by respektowali jego prawa. Np do poruszania
              się poboczem/drogą przechodzenia po pasach.

              > Najlepiej byłoby, gdyby ruch samochodowy był oddzielony od
              > ruchu pieszego i rowerowego.

              Gdyby babcia miała wąsy ...

              Samochody na księżyc! W końcu ziemia jest dla ludzi (i zwierzaków).

              Z.
              kierowca/rowerzysta
              • zigzaur Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 18:08
                Pieszy na pasach ma i prawa i obowiązki. Pieszy ma prawo pierwszeństwa na pasach
                ale jednocześnie musi przechodzić przez jezdnię płynnie i bez zbytecznych
                przerw, nie może wchodzić na przejście, gdy nadjeżdżający samochód ma trudności
                z zahamowaniem.

                Natomiast idący drogą pieszy ma OBOWIĄZEK ustępować pojazdom z drogi.

                Takie jest prawo.

                Samochody są dla ludzi. Drogi też. Gdyby nie było samochodów, nie budowano by
                dobrych dróg.
                • Gość: wtroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 18:06
                  >Pieszy ma prawo pierwszeństwa na pasac
                  > h
                  > ale jednocześnie musi przechodzić przez jezdnię płynnie i bez zbytecznych
                  > przerw,
                  Skoro płynnie to kaleka nie ma prawa przechodzić przez jezdnię ?
                  BEz bytecznych przerw to znaczy ze te przerwy gdy przepuszcza taranujące
                  samochody nie sa zbyteczne więc zakazane ?

                  > przerw, nie może wchodzić na przejście, gdy nadjeżdżający samochód ma trudności
                  > z zahamowaniem.
                  A moze do przeglądu z autkiem jak masz problemy z zachamowaniem przed przejściem ?
                  Gdyby przyjąc twoją chorą filozofię to jakby kierowca potrącił pieszego na
                  przejściu to zawsze mógłby powiedzieć że jego auto miało problemy z wyhamowaniem.

                  > Samochody są dla ludzi.
                  Czołgi i samoloty też. Tylko trzeba umieć z nich korzystać.
                  Jak nie ma miejsca na jazdę i zaparkowanie to nie można wpychać się autem tam
                  gdzie nie ma dla niego miejsca.


                  > Drogi też. Gdyby nie było samochodów, nie budowano by
                  > dobrych dróg.
                  Zapewniam cie zę jak bylo 10 razy mniej samochodów to drogi były lepsze.
                  Tylko idiot kierowca moze powiedzieć ze drogi budowane 130 lat temu z kostki
                  granitowej (ktora do dziś pięknie służy na większości ulic) byly budowane dla
                  samochodow skoro te pojawily się kilkadziesiat lat później.
                  Gdy te drogi budowano jeździły po nich rowery, tramwaje konne, dorożki, furmanki .
                  Tak naprawdę jednie w Polsce zostały zapchane autami kilkanaście lat temu.
                  Ale rzadko ktory kierowca ruszy mózgownicą że jest kres pojemności miast dla aut
                  . Już dziś na wielu osiedlach piesi chodzą z gwoździami bo istnieje wojna o
                  prawo do chodnika.
              • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 17:47
                > > Najlepiej byłoby, gdyby ruch samochodowy był oddzielony od
                > > ruchu pieszego i rowerowego.
                Zlikwidować pasy ?
                A może wyłączyć ruch samochodów z centrum?


                > Samochody na księżyc
                Najpierw po 12 latach na złom a ze złomu stal na statki kosmiczne i dopiero na
                księżyc.
      • Gość: Tom Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 15:16
        Niech autorzy przepisu założą kamizelki i sobie w nich trochę
        pochodzą. Może zorientują się jak bezsensowną rzecz wymyślili :-)
      • Gość: ambona Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.220.121.26.dsl.dynamic.eranet.pl 28.01.09, 15:30

        Gość portalu: Buli napisał(a):> Niech pieszy idący poboczem jezdni
        tez zakłada kamizelkę.

        A dlaczego tylko kamizelkę?, powinien również obowiązkowo nosić kask
        i swiatełka odblaskowe. Czy ktoś z wprowadzających te przepisy
        uważa, że życie i zdrowie pieszego poruszającego się poboczem jest
        mniej cenne i ważne niż rowerzysty?. Co będzie jak ksiądz idący
        poboczem, bez kamizelki, niewidoczny mimo aureoli zostanie
        potrącony?. Kto będzie odpowiadał?.
    • Gość: rowerzysta Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.cable.ubr04.harb.blueyonder.co.uk 28.01.09, 14:58
      Z tego co wiem i co rowniez sprawdzilem, to kaski sa obowiazkowe tylko w
      Szwecji i Finlandii. To jedyne kraje w Unii Europejskiej, ktore stawiaja taki
      wymog, a nie Wielka Brytania, czy 'wiele krajow Unii Europejskiej', jak
      utrzymuje autor artykulu.
    • turysta86 Kierowcy niech się nauczą wyprzedzać rowerzystów 28.01.09, 15:02
      Kierowcy niech się najpierw nauczą wyprzedzać rowerzystów. Dziś jazda po
      ruchliwej drodze to spore ryzyko, że wyląduje się w rowie, bo jakiś palant za
      kółkiem wyprzedza na centymetry!
      • Gość: wroclawjacek Re: Kierowcy niech się nauczą wyprzedzać rowerzys IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 18:10
        > Kierowcy niech się najpierw nauczą wyprzedzać rowerzystów. Dziś jazda po
        > ruchliwej drodze to spore ryzyko, że wyląduje się w rowie, bo jakiś palant za
        > kółkiem wyprzedza na centymetry!
        A jak kierowca ma odmierzyć ten metr skoro siedzi po drugiej stronie auta?
        Skoro pas drogowy ma od 3-3,5 metra a rowerzysta ma prawie metr szerokości i
        jedzie kilkadziesiąt centymetrów od krawężnika to nie jest możliwe legalne
        wyprzedzenie rowerzysty bez zmiany pasa.
        Zatem powinien być przepis zabraniajacy wyprzedzania rowerzysty jadącego tym
        samym pasem .
    • dersteuermann Kask tak, kamizelka nie 28.01.09, 15:09
      Jeżdżę kilka tysięcy kilometrów rocznie na rowerze, bez przerwy zimowej.
      1. Kask jest niezbędny. Prawdopodobieństwo ciężkiego urazu głowy w przypadku
      kolizji lub upadku maleje o ok. 80%, urazu śmiertelnego o ok. 85%- badania
      amerykańskie dla celów ubezpieczeń. Sam w ubiegłym roku miałem upadek, który
      byłby śmiertelny (uderzenie głową w kamień po przeleceniu przez kierownicę), a
      skończył się prostowaniem koła i dalszą jazdą. Z moich znajomych wszyscy
      przeżyli podobne zdarzenia.
      2. Kamizelka odblaskowa. Coraz więcej ludzi używa i bez przepisu. Wielu z nas
      jeździ w strojach kolarskich, i w tym przypadku kamizelka jest zbędna,ponieważ
      stroje te są rutynowo zaopatrzone w odblaski, i to dobrej klasy. Nie chciałbym
      po stu kilometrach ostrej jazdy w upale ubierać kamizelki odblaskowej na
      dojeździe do domu czy samochodu tylko dlatego, że Pan Policjant zarzuci mi
      "stworzenie zagrożenia katastrofą w ruchu drogowym" z powodu jej braku.
      Bezwzględnie natomiast należałoby egzekwować oświetlenie roweru po zmroku
      (tył/przód) + elementy odblaskowe na ciele rowerzysty (o zdefiniowanej
      minimalnej powierzchni).
      Ponadto, biorąc pod uwagę że "Żywią y bronią", należałoby mieszkańców wsi
      zwolnić - w ślad za zwolnieniem z PIT, VAT, ZUS odpowiedzialności i zdrowego
      rozsądku - również z obowiązku używania odblasków i świateł. W końcu kosynierzy
      takowych nie posiadali, a również i Boryna, wykonując w nocy swój ostatni siew.
      • Gość: Janek Re: Kask tak, kamizelka nie IP: *.i24.pl 28.01.09, 18:49
        Też jeżdżę i moje dzieci jeżdżą.
        1. Kask Tak
        2. Kamizelka jeśli strój kolarski nie posiada elementów odblaskowych co najmniej
        o powierzchni 100cm2 z przodu i z tyłu też Tak
        3. Obowiązkowe oświetlenie, ale nie diodowe tylko tak dla innych użytkowników
        ruchu czerwona żarówka 5W z tyłu i 10W biała z przodu
        4. Obowiązkowe ubezpieczenie OC
        • Gość: turysta Re: Kask tak, kamizelka nie IP: *.szczecin.mm.pl 28.01.09, 19:52
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Też jeżdżę i moje dzieci jeżdżą.
          > 1. Kask Tak

          Kask nie. Czasem w nim jeżdżę, a czasem nie. Mój łeb, mój problem, płacę składki, więc jeśli wywinę coś ze swojej winy, zapłacę.. Jeśli z winy, kierowcy, niech on buli..

          > 2. Kamizelka jeśli strój kolarski nie posiada elementów odblaskowych co najmnie
          > j
          > o powierzchni 100cm2 z przodu i z tyłu też Tak

          Jeżdżę rowerem poziomym oraz zwykłym rowerem, z plecakiem na grzbiecie, i taką kamizelkę możesz o kant dupy rozbić..

          > 3. Obowiązkowe oświetlenie, ale nie diodowe tylko tak dla innych użytkowników
          > ruchu czerwona żarówka 5W z tyłu i 10W biała z przodu

          Mam oświetlenie diodowe, które tak daje po oczach, że nie sposób go nie zauważyć. Jak chcesz, to sobie przewoź elektrownię - mi wystarczą najnowsze zdobycze techniki..

          > 4. Obowiązkowe ubezpieczenie OC

          11 lat jeżdżę rowerem i nigdy nie miałem kolizji ze swojej winy..
        • Gość: wroclawjacek Re: Kask tak, kamizelka nie IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 18:47
          > Też jeżdżę i moje dzieci jeżdżą.
          > 1. Kask Tak
          Co tak ? Znaczy ze obowiazkowo ?
          Jak pojadę na wieś pożyczyć rower to mam nakłdac przepocony kask z cudzym łupieżem ?
          Jak mam nałożyć czapkę w zimie na kask czy kas na czapkę?
          Czy kask będzie musiał mieć atest czy moge sobie budowlany założyć bo ma 6
          osobową rodzinę i nie stac mnie tyle kaskow kupić ?
          Kurna chcą człowiekowi po tylu latch obrzydzić jazdę rowerem.

          Już kiedyś dla bezpieczeństwa kazano przed samochodem iść człowiekowi z
          chorągiewkami aby poprawic widoczność.
          A moze by tak zamiast kasku ramię bezpieczeństwa nakazać albo lusterko wsteczne
          ? Ileż to mogłoby istnień uratować.

          > 3. Obowiązkowe oświetlenie, ale nie diodowe tylko tak dla innych użytkowników
          > ruchu czerwona żarówka 5W z tyłu i 10W biała z przodu
          Kpisz sobie .Pewnie jeszcze akumulator samochodowy bo żadne dynamo nie jest w
          stanie tyle mocy dostarczyć.

          > 4. Obowiązkowe ubezpieczenie OC
          Będzie od tego mniej wypadków ?
          Skup się na bezpieczeństwie a nie na interesie kierowców.

          Ja bym wprowadził obowiązkową osłonę łańcucha.

      • Gość: wroclawjacek Re: Kask tak, kamizelka nie IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 18:35
        > Jeżdżę kilka tysięcy kilometrów rocznie na rowerze, bez przerwy zimowej.
        "Objechałem" kulę ziemską kilka razy.
        Co to jest przerwa zimowa ?

        > 1. Kask jest niezbędny.
        Kask jest zbędny. Nie zakazywałbym nikomu używac kasku.
        Może sobie kupić inne niezbędne gadżety jak opinajace gacie , lusteerko wsteczne
        itp.


        Prawdopodobieństwo ciężkiego urazu głowy w przypadku
        > kolizji lub upadku maleje o ok. 80%, urazu śmiertelnego o ok. 85%- badania
        > amerykańskie dla celów ubezpieczeń.
        To co ubezpieczalnie piszą to robią po to aby więcej zarobić.
        Wolę się opierać na wlasnych doświadczeniach i obserwacjach.
        Nigdy nie upadłem na głowę , bo jeszcze nie upadłem na głowę aby na nią upadać.
        Jakbym miał poodcinane kończyny to bym pewnie bym kiedyś wyrżnął głową.
        Gdyby każdy sportowiec raz na tysiac upadkow uderzał głową to mielibyśmy dziś
        puste stadiony.
        Uderzajac głową mozna się powaznie skaleczyć.
        Ale kask nie uchroni od wstrząsu mózgu czy skręcenia karku a śmiem twierdzić ze
        w tym drugim pomaga.
        Ale nie problem w tym jak kask zabezpiecza tylko czy kask nie powoduje wypadków.
        Kask przeszkadza więc stanowi zagrożenie .


        Sam w ubiegłym roku miałem upadek, który
        > byłby śmiertelny (uderzenie głową w kamień po przeleceniu przez kierownicę),
        No wybacz ale jazda rowerem po kamieniach to inna baka.
        Tam nie tylko kask bym ubrał ale i strój do tekwondo (?)

        >po przeleceniu przez kierownicę),
        Normalna sprawa .Zdarzało mi się robić salto przez kierownicę ale po co walić
        głową ?
        Równie dobrz można się w kasku rozpędzić i walnąc głową jak baran w ścianę i
        twierdzić ze kask ratuje życie.
        Być moze że czasem ratuje ale ja wolę aby rowerzysci mieli sprawne hamulce niż
        kaski.

        >Z moich znajomych wszyscy
        > przeżyli podobne zdarzenia.
        Powinni się przestać z Toba przyjaźnić bo coś feralny jesteś.
        Zresztą kierowcy tez bywają feralni.Niektórzy mają co roku kilka stłuczek ja
        zajeżdzilem wile aut i nigdy nie miałem.
        Jeśli Twoi koledzy walą głową to niech kupią kaski i dalej walą.
        Mój jeden znajomy walnął głową ale on skakał rowerem na skoczni.


        > Bezwzględnie natomiast należałoby egzekwować oświetlenie roweru po zmroku
        > (tył/przód)
        A moze tylko tył bezwzględnie ?
        Przod tylko tam gdzie nad głową nie ma latarni.


        > Ponadto, biorąc pod uwagę że "Żywią y bronią", należałoby mieszkańców wsi
        > zwolnić
        Przeczytaj artykuł jeszcze raz. Wyraźnie chodzi o kamizelki poza obszarem
        zabudowanym.
        Rolnicy przeżyli sotnie kozackie więc przeżyją najazd zmotoryzowanych mieszczuchów.
        Już niedługo posiadanie auta będzie wymagało specjalnych zezwoleń ze względu że
        nie będzie gdzie ich trzymać w miastach.

        Co zatem robić ?
        Zmusić handlowców do urealnienia cen na kaski.
        Doprowadzić do sytuacji gdzie kamizelka bedzie w akązdym kiosku dostępna tak jak
        pończochy.
        Nie uszczęśliwiać ludzi na siłę.
        W szkołach na wychowaniu komunikacyjnym wspomnieć o kamizelkach.
        Dzieciom z biednych rodzin rozdać za darmo.
        Ścieżki ściezki ściezki, nie tracić czasu na pierdoły bo bedziemy dzieci do
        trumny w kamizelkach chować.









      • Gość: Padi Kpiny jakieś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 03:46
        Kilka tysięcy km to ja rocznie pieszo chodzę.
        Takie ilości na rowerze w roku oznaczają jazdę tylko sporadyczną.
    • Gość: Tom Chory przepis :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 15:12
      Ok, kamizelka poprawia widoczność rowerzysty, to prawda. To proszę
      sobie wyobrazić, że rowerzysta wprawdzie ma kamizelkę, ale założył
      też spory czarny plecak, bez jakichkolwiek odblasków. Jak widzi
      rowerzystę zbliżający się z tyłu samochód? Daje coś ta kamizelka? :-)
      Genialne - wkrótce będzie można spodziewać się zakazu poruszania się
      z plecakiem ;-)
      Moim zdaniem restrykcyjne przestrzeganie oświetlenia roweru i
      ewentualnie oznaczeń odblaskowych ma sens, ale z kamizelką to ktoś
      przegiął - widać nie ma zielonego pojęcia o warunkach ruchu drogowego
      :-)
      • Gość: Kt Re: Chory przepis :) IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 15:49
        Jak mam plecak to zakładam kamizelkę na plecak (w rozmiarze XXL pasi bez
        problemu) Takie to trudne do wymyślenia??
        • zigzaur Re: Chory przepis :) 28.01.09, 18:05
          Bywają plecaki z elementami odblaskowymi.

          Po prostu, w sprzedaży powinna być odzież w jasnych kolorach z naszytymi
          elementami odblaskowymi. Ludzie dużo chodzący pieszo lub jeżdżący na rowerach
          powinni WE WŁASNYM INTERESIE tak się ubierać. Bez przymusu.
        • Gość: wroclawjacek Re: Chory przepis :) IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 18:51
          > Jak mam plecak to zakładam kamizelkę na plecak (w rozmiarze XXL pasi bez
          > problemu) Takie to trudne do wymyślenia??
          To będzie karane.
          To rowerzysta ma być ubrany w kamizelkę a nie jego plecak.

          ( też tak robię z tym plecakiem ale mam rożne kamizelki i nie każda się nadaje.
          Ostatnio kupiłem taka zakładaną przez głowę i rozprułem boki dzięki temu stała
          się uniwersalna.
          Ale żebym miał płacić mandat gdy jej zapomnę to nie zgadzam się.
      • Gość: Dociekliwy Re: Chory przepis :) IP: *.220.121.26.dsl.dynamic.eranet.pl 28.01.09, 15:51
        Wprowadzenie ksków dla rowerzystów i kamizelek domaga się pewnie ten
        sam "biznesmen", który wymyślił, żeby policjanci też takie kamizelki
        nosili, uprzedzając już z daleka o swojej obecności przestępców i w
        ten sposób mieli zapewnioną lżejszą i łatwiejszą a także
        bezpieczniejszą pracę. Taka kamizelka u policjantów zapewnia również
        zwiększenie bezpieczeństwa i komfortu pracy wszelakiego rodzaju
        przestępców, bo widzą policjantów już z daleka. Dawniej, w
        czsach "niesłusznych" milicjant miał łapać przestępców a nie
        informować Ich, że idzie. Teraz się to widocznie musiało zmienić i
        zmusza do zapytania, czy złodzieje i inni przestępcy zrobili składkę
        na przeforsowanie tego pomysłu?.
        • zigzaur Re: Chory przepis :) 29.01.09, 07:52
          Policjanci zajmują się nie tylko gonieniem złodziejaszków, żuli i kiboli ale
          także np. zabezpieczaniem miejsc wypadku na drogach, gdzie odzież odblaskowa
          jest czymś oczywistym.
          • Gość: wroclawjacek kamizelkaz kieszonkami. Gdzie ? IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 19:01
            > Policjanci zajmują się nie tylko gonieniem złodziejaszków, żuli i kiboli ale
            > także np. zabezpieczaniem miejsc wypadku na drogach, gdzie odzież odblaskowa
            > jest czymś oczywistym.
            To mogą sobie taką kamizelkę w radiowozie wozić.
            Ja jadąc rowerem w lecie nie ma gdzie jej schować a w upale 32 stopnie nie będę
            na siebie poliestru zakładał.
            Zresztą taka kamizelka po częstym używaniu (przewozeniu nawet gdy nie potrzebna
            ) zeszmaci się i pobrudzi.
            Pranie zniszczy odblaski. Jazda w pogniecionej i brudnej to wstyd.
            Jazda bez to stres a uciekanie przed policja może skończyć się wypadkiem.
            czesto jeżdże od urzedu do urzedu rowerem. Nie wiem dlaczego mialbym sie co
            chwilę przebierac bo nie zawsze chce aby ktos widział ze jeżdżę rowerem.
            NA rowerze wykorzystuję rozmaite kieszenie w kurtkach i kamizelakch.
            Masa gadzetów, nawigacje , komorki, cyfrówki, zapasowe baterie , mp3 i sto innych.
            Musiałbym sobie w takiej kamizelce pełno dziur nawycinać aby sie co chwilę nie
            zatrzymywać przy wkładaniu czegoś o kieszeni.
            Zatem kamizelka tak ale tylko wtedy gdy chce ja założyć.





    • Gość: Deg Odblaski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 15:36
      Ostatnio zgarnął bym jednego delkwenta na skrzyżowaniu. Bez żadnego
      odblasku, bez oświetlenia i bez mózgu wymusił pierwszeństwo i
      wyjechał mi przed maskę. Gdybym pojawił się w tym miejscu pare
      sekund wcześniej pewnie dziś byłbym pensjonariuszem Zakładu Karnego
      Wronki, bo oczywiście to moja wina, że nie widzę w ciemności.
      Zatrzymałem się i chciałem mu ręcznie wbić rozum do głowy, ale na
      jego szczęście uciekł w uliczkę. I tak go ktoś kiedyś przychaczy,
      dostanie koleś rente i będzie żył na nasz koszt. A ktoś pójdzie
      siedzieć, bo potrącił debila.
      • zbig-gniew Re: Odblaski 28.01.09, 17:51
        > Ostatnio zgarnął bym jednego delkwenta na skrzyżowaniu
        > ...
        > Zatrzymałem się i chciałem mu ręcznie wbić ...

        Ale z ciebie kozak ... wow.

        Ostatnio jechałem wieczorem oświetloną ulicą na poprawnie oświetlonym rowerze; w
        kamizelce odblaskowej. Jade sobie jadę, a Tu nagle delikwent w busie wyjeżdża z
        podporządkowanej i zatrzymuje się z dzobiem dwa metry dalej niż powinien. Cudem
        (bo go wcześniej widziałem) wychamowuje/skręcam (na suchej nawierzchni) i nic
        się nie dzieje.

        I co ? Nawet takiemu burakowi nabluzgać nie można bo umcyk-umcyk/szyba wszystko
        zagłusza. On odjeżdża nawet niezawstydzony.

        A teraz zamień ostatnio na "jeżdżę codziennie, zdarza mi się to 2 razy w tygodniu".

        Debile są po obu stronach, rowerzyści szkodą i grożą GŁÓWNIE sobie.

        Nawet jak ryzykujesz lakierem, r. ryzkuje zdrowiem/życiem nie porównuj spraw.

        Z. kierowca/rowerzysta
      • Gość: wroclawjacek Re: Odblaski IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 19:12
        >I tak go ktoś kiedyś przychaczy,
        > dostanie koleś rente i będzie żył na nasz koszt. A ktoś pójdzie
        > siedzieć, bo potrącił debila.
        Wbij sobie do głowy ze polskie prawo nie rozgranicza czy zabile ś debila czy
        normalnego.
        Decydujesz sie na prowadzenie auta to szczególnie w okolicy przejść musisz się
        liczyć z wtargnięciem na jezdnie pieszych lub rowerzystów.
        To co dla ciebie jest wtargnięciem dla nich nie.
        Jeśli kogoś zabijesz żaden sąd nie uwierzy że oni wtargnęli tam celowo aby ci
        zrobić na złość.
        Dlatego sądy W Polsce za potrącenie na przejsciu karzą kierowców nawet wtedy jak
        wina jest po stronie pieszego.
        Podobnie kierowca karetki jak spowoduje wypadek odpowiada choć ma zagwarantowane
        pierwszeństwo w przepisach.
        Prawo nie zwalnia do myślenia że np auto służy do zabijania źle oświetlonych
        użytkowników drogi.
        Po to masz swoje światła abyś nie rozjechał pijaka który będzie leżał na drodze
        nieoświetlony.Typowe ze cześc kierowców myśli ze przepisy zwolnią ich z
        odpowiedzialności i stąd tak sie podoba kierowcom pomysł kamizelek.

        Kamizelki owszem jęsli rowerzysta poczuje sie pewniej.
        Kamizelki jako lekarstwo na ślepotę kierowców nie bo ten obowiązek uśpi tylko
        czujność kierowców czym przyczyni się do zwiększenie ilości potrąceń.
        Siła świateł w samochodzie jest dopasowana do typowej prędkości auta.
        GDy jesteśmy zajęci rozmową w aucie lub grzebiemy przy radiu to musimy zwolnić
        szczególnie w okolicy przejść.







    • Gość: doświadczony Szanse są nierówne, wyrównać szanse! IP: *.ists.pl 28.01.09, 16:18
      Jakie są szanse nędznego rowerzysty, choćby miał kask i kamizelkę, w zderzeniu
      z samochodem pędzącym od 100 do 150 km/h, a? Żadne są. Nic nie pomoże, czy ma
      kask, czy nie. Nawet gdyby sobie założył 10 kasków jeden na drugim to i tak
      wyląduje na cmentarzu.

      Trzeba wyrównać szanse i zabronić w ogóle produkcji samochodów mogących
      poruszać się szybciej, aniżeli 50 km/h ! Po prostu fabryki samochodów
      fabrycznie ograniczałyby im prędkość na etapie produkcji!! Wówczas kierowcy
      faktycznie mieliby czas zobaczyć człowieka w kamizelce i kasku. A tak, to mogą
      co najwyżej zobaczyć mokrą czerwoną plamę.

      Ponadto po co odblaskowe kamizelki? A kaski nie mogłyby być odblaskowe? Dwa w
      jednym - odblaskowe kaski. A jeżeli nie kaski, to bereciki. Odblaskowe
      bereciki. Z antenką - też odblaskową a nawet ze światełkiem pulsacyjnym!!
      • Gość: kt Re: Szanse są nierówne, wyrównać szanse! IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 16:24
        Głupie gadanie kolego. W terenie zabudowanym samochodom w dzień nie wolno
        poruszać się szybciej niż 50km/h chyba że znaki stanowią inaczej. W zderzeniu z
        autem kask daje baaardzo wiele . Przeważnie po tym zdeżeniu lecisz z roweru i
        walisz tym swoim głupim łbem w kraweżnik ..rozumiesz????? A jeżeli masz
        kamizelke w nocy to szanse ze ktos cie potrąci są dużo mniejsze... Ale widać
        niektórzy są na tyle głupi że pewnych OCZYWISTYCH rzeczy nie przetłumaczysz
      • Gość: KT Re: Szanse są nierówne, wyrównać szanse! IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 16:26
        Co do odblaskowych kasków to jak masz głowe na dupie to może to by zdawało
        egzamin. Inna sprawa że część kasków jest już produkowana w wersji odblaskowej
        • Gość: wroclawjacek Re: Szanse są nierówne, wyrównać szanse! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 19:27
          > Co do odblaskowych kasków to jak masz głowę na dupie to może to by zdawało
          > egzamin.
          To kamizelka też nie zda egzaminu.Powinny być gacie odblaskowe dla pochylonych
          kolarzy.

          >Inna sprawa że część kasków jest już produkowana w wersji odblaskowej
          Chyba dopiero cześć , a nie "już".
          Ciekawe czy te odblaski na kasku są z tylu w kolorze czerwonym a z przodu białym
          bo chyba tak stanowi prawo aby nie wprowadzać w błąd kierowców.
          Kamizelka świecąca tak samo do przodu i do tyłu chyba też może być przyczyna
          wypadku jeśli rowerzysta anie będzie jechał przy prawej krawędzi ?
          Tajka oślepiająca kamizelka powoduje że czerwone światełko jest gorzej widoczne.
          Podobnie przestają być widoczne sygnały wydawane ciemną ręką bowiem większość
          kamizelek nie ma rękawów.
      • Gość: KT Re: Szanse są nierówne, wyrównać szanse! IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 16:27
        Co do odblaskowych kasków to jak masz głowe na dup.ie to może to by zdawało
        egzamin. Inna sprawa że część kasków jest już produkowana w wersji odblaskowej
      • Gość: wroclawjacek Re: Szanse są nierówne, wyrównać szanse! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 19:20
        > Trzeba wyrównać szanse i zabronić w ogóle produkcji samochodów mogących
        > poruszać się szybciej, aniżeli 50 km/h ! Po prostu fabryki samochodów
        > fabrycznie ograniczałyby im prędkość na etapie produkcji!!
        Najsłabszym ogniwem jest człowiek.
        Są już projekty autopilotów do prowadzenia aut w dużym zagęszczeniu.
        Obecnie sprzedaje się auta które same parkują bez trzymania kierownicy.
        Już niedługo będą radiowe blokady prędkości w mieście. Mogą być zdalne
        sterowania zabraniajace wjechaniu na czerwonym na skrzyżowanie

        > Ponadto po co odblaskowe kamizelki? A kaski nie mogłyby być odblaskowe?
        Popieram i z tyłu kasku światełko oraz aparat cyfrowy robiący zdjęcie w momencie
        gdy kierowca wpada na rowerzystę.


        > bereciki. Z antenką - też odblaskową a nawet ze światełkiem pulsacyjnym!!
        Każdy rower powinien posiadać 3 metrową tyczkę ze stroboskopem aby kierowcy z
        daleka widzieli go i mieli czas się przygotować i odłożyć komórkę lub papierosa.
        Można też wyposażyć rowerzystów w sygnał przerywany taki jaki wydają cofające
        pojazdy. :/


    • Gość: M Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 16:21
      Czy autor ma trudności ze zrozumieniem własnego tekstu?
      "..rowerzyści poruszający się poza obszarem zabudowanym..."
      Czy Kraków nie jest aby obszarem zabudowanym?
    • Gość: baro słusznie że ktoś się za to wziął ale... IP: *.caelumdevelopment.eu 28.01.09, 16:27
      1. kamizelka - jak najbardziej obowiązkowa PO ZMROKU; żeby przepis
      nie był martwy to można takie kamizelki dawać w wiejskich sklepach
      jako gratisy
      2. kask - dobrowolnie, bo to jedynie ochrona rowerzysty i jego
      wybór...
      jednak każdy rowerzysta bez kasku i kamizelki w przypadku utraty
      zdrowia w wyniku wypadku powinien w 100% pokrywać koszty własnego
      leczenia - dlaczego podatnicy mają fundować takiemu pacjentowi
      leczenie rozbitej głowy gdy go trzepnie samochód bo nie był widoczny?
      • Gość: wroclawjacek Re: słusznie że ktoś się za to wziął ale... IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 19:42
        > 1. kamizelka - jak najbardziej obowiązkowa PO ZMROKU; żeby przepis
        > nie był martwy to można takie kamizelki dawać w wiejskich sklepach
        > jako gratisy
        Wierzysz ze zawsze będą mieli taka kamizelkę w kieszeni skoro nawet chustek nie
        noszą?Darmowe kamizelki ot co już widzę cały przemysł przerabiający je na worki
        na owies dla konia.
        Zresztą kuń też musi być widoczny.

        > jednak każdy rowerzysta bez kasku i kamizelki w przypadku utraty
        > zdrowia w wyniku wypadku powinien w 100% pokrywać koszty własnego
        > leczenia - dlaczego podatnicy mają fundować takiemu pacjentowi
        > leczenie rozbitej głowy gdy go trzepnie samochód bo nie był widoczny?
        A jak ocenisz ze nie był widoczny ?
        Od dziś jak trzepnę jakąś furkę to powiem ze nie była widoczna i niech sam płaci
        za siebie a nie z mojego OC .
        Zresztą podobnie można odmówić leczenia raka płuc palaczom oraz wszelkiej pomocy
        po wypadku kierowcom .Przecież wiadomo że świadoma jazda autem kończy się
        miliony razy wypadkiem.


    • Gość: buntek Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.ip.amg.net.pl 28.01.09, 16:35
      Kamizelka to głupota. Przymuszanie kogoś do jazdy w tym w ciągu dnia mija się
      z celem. Poza tym są stroje kolarskie które mają odblaskowe elementy więc po
      co komuś takiemu kamizelka? Wg mnie każdy sam powinien zadbać o swoje
      bezpieczeństwo tak jak sam sobie tego chce. Co do kasku to uważam że to
      rodzice powinni decydować a nie państwo...
    • Gość: o_prosze Dwa rozne swiaty IP: 212.127.95.* 28.01.09, 16:36
      Na podstawie sondy widac w czym problem. Tutaj udzielaja sie w wiekszosci ludzie z miast, majacy dochody powyzej jakiejs-tam sredniej, dla ktorych rower to forma wypoczynku lub szybkiego dojazdu do pracy.
      A tymczasem kamizelki potrzebne sa w Polskach B, C, D, i tak dalej, az do X ;) Tam, gdzie bezzebni rolnicy zapodaja swoimi zabloconymi Ukrainami na wino do sasiedniej wsi po zmroku, narazajac Bogu ducha winnych kierowcow (takze kierowcow TIR-ow) na dozywotnia traume, strate czasu, problemy z prokuratorem i sadem, nie mowiac o uszkodzeniu samochodu.
      Przepis nie do wyegzekwowania? W takim razie zapisac w ustawie, ze rowerzysta potracany za miastem po zmroku bez kamizelki jest z definicji winny zdarzeniu. Uszkodzenia aut mozna pokrywac z KRUS-u :D
      • zigzaur Re: Dwa rozne swiaty 28.01.09, 18:02
        Nie zgodzę się z tymi wywodami. Każdy wieśniak ma jeśli nie terenówkę albo BMW z
        czasów kanclerzowania Willy Brandta to przynajmniej golfa z niebieskimi diodami.
        Trzeźwość kierujących to odrębny temat.
    • reklama-bolek5 Półśrodki 28.01.09, 16:42
      Nic nie zastąpi ścieżek rowerowych i właściwych zachowań wśród kierowców. Jeździłem na rowerze do pracy w francuskim Orleanie, gdzie była gęsta sieć ścieżek, i nie spotkałem się tam ze złośliwością kierowców, lub ignorowaniem obecności rowerzystów na jezdni. Było to ok 30 lat temu. Za trzydzieści lat pewnie będzie tak i u nas.
      Przy okazji z całego serca dziękuję tym polskim kierowcom, którzy traktowali mnie jako pełnoprawnego użytkownika drogi. To wspaniałe, choć przez chwilę nie czuć się jak zwierzę przeznaczone do odstrzału.

    • funia81 Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 17:50
      "sprawa kompletnie nie do wyegzekwowania."

      CO TO ZNACZY? Policja jest od egzekwowania chyba, nie?
      • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 19:47
        > CO TO ZNACZY? Policja jest od egzekwowania chyba, nie?
        Policja jest od łapania przestępców a nie od egzekwowania durnych przepisów.
        Policja od dziesiatkow lat nie moze wyplenić plagi jazdy po pijanemu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka