Dodaj do ulubionych

komu kopiec w Krakowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 23:11
Komu z wielkich Polakow powinnismy wzniesc kopiec w Krakowie. Inicjatywa
pt. "zbudujmy kopiec dla Papieza" juz ruszyla, ale moze maice jeszcze jakies
inne kandydatury. Pchac sie w historie, czy raczej wspolczesnych nam ludzi
uhonorowac??

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 13.11.03, 08:32
      Tylko nie papieżowi... błagam...

      A kogo można by uhonorować? Na przykład Józefa Piłsudskiego...

      Pzdr.
      LOKI
      • otreb Re: komu kopiec w Krakowie 13.11.03, 11:30
        Gość portalu: Locutus napisał(a):

        > Tylko nie papieżowi... błagam...
        >
        > A kogo można by uhonorować? Na przykład Józefa Piłsudskiego...
        >
        > Pzdr.
        > LOKI

        A nie jest uhonorowany?? A kopiec na Sowincu??
        • Gość: keke Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 13:33
          gwoli przypomnienia... Krak, Wanda, Kosciuszko, Pilsudski juz maja. Papiez
          zaslozyl sobie, wiec nie bede protestowal (mozna dyskutowac nad sensem tych
          kaplic, laserow, hologramow itp ktore tam sie maja znalezc) ale np. Kopernikowi
          jesli komus z historii,albo Sikorskiemu jesli z dzisiejszych czasow.

          pozdrawiam
          • Gość: skafi komu anty-kopiec? IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 13.11.03, 15:04
            jesli ludziom zasluzonym stawia sie kopce, to proponuje by tym, ktorych "nie
            lubimy" stawiac, czy raczej, kopac ANTYKOPCE. Bylaby to dziura w ziemi
            objetosci kopca. Bardzo praktyczne byloby budowanie kopca i antykopca
            rownoczesnie i w poblizu: ziemie z wykopana z antykopca umieszczamy na kopcu i
            bilans masy ziemnej musi sie zgadzac.
            Kandyddatow na antykopce znalezc znacznie latwiej niz na kopce:
            ze swojej strony proponuje antykopiec zbiorowy dla zbiorowego antybohatera,
            tzn. polskiej biurokracji
            • Gość: mouset Re: komu anty-kopiec? IP: 149.156.15.* 13.11.03, 15:15
              Klub 428 może wykopie taki mały anty-kopiec
              • Gość: skafi Re: komu anty-kopiec? IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 13.11.03, 15:33
                oczywiscie dedykowany 428 ?
                a co z Filomena?
                • Gość: Locutus Re: komu anty-kopiec? IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 14.11.03, 02:49
                  Ja tam obstaję przy wykopaniu antykopca objętości wszystkich kopców krakowskich
                  (włącznie z tym piątym - niedajboże papieskim) specjalnie dla naszego ulubieńca
                  i geniusza ekonomicznego (a także już prawie pewnego laureata prestiżowej
                  nagrody Kretyna Roku 2003) - Jacka Majchrowskiego. Sugeruję go zlokalizować w
                  pobliżu UMK, a do wykopania zastosować kilkanaście kilogramów wzbogaconego
                  uranu :-P

                  Pzdr.
                  LOKI
          • Gość: mouset Re: komu kopiec w Krakowie IP: 149.156.15.* 13.11.03, 15:14
            Moim zdaniem to tylko papież sie nadaje na upamietnienie kopcem.
            reszta nie jest tak zasłużona, natomiast dla wielu proponuję anty-kopiec czyli
            głeboki dół gdzie należałoby ich zasypać
            • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 14.11.03, 02:53
              IMHO Kopernik zasłużył się duuużo duuużo bardziej niż papież. Co zrobił
              Kopernik? Dokonał rewolucyjnego z punktu widzenia astrofizyki odkrycia, które
              pchnęło naukę na zupełnie nowe tory - pomimo upływu pięciuset lat facet nadal
              jest znany na całym świecie... a co zrobił papież poza tym, że dorwał się do
              stołka w Rzymie (jako pierwszy nie-Włoch od hohoho oraz pierwszy Słowianin w
              historii tego urzędu) i trochę (a nawet sporo) mądrze pogadał (tyle że nikt go
              nie słuchał i nikt się nie liczył z jego słowami)? Nic...

              Tak więc kopiec Kopernika, a nie Wojtyły!!!

              Pzdr.
              LOKI ]:->
              • Gość: keke Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 03:08
                A czy kopiec msi byc zwiazany z kims kto mieszkal w Krakowie?? Francuzi
                opowiadaja o swoim wspanialym rodaku Chopinie, rodaczce Marii curie-
                sklodowskiej, Anglicy o Josephie Condradzie (ci moze predzej moga nazywac go
                swoim rodakiem), litwini o Mickiewiczu itd, itp. Tak wiec moze Kopiec poza
                uhonorowaniem kogoas ma byc tez naszym manifestem ze to jednak nasi rodacy?? a
                pomysl z antykopcem jest przedni....szkoda tylko ze Krakow stalby sie w tedy
                jedna wielka dziura :-) a tego bysmy nie chcieli

                Pozdrawiam
                • Gość: mouset anty-kopiec w Zakrzówku IP: 149.156.15.* 14.11.03, 13:09
                  Dużo bałwaństwa się zmieści
    • Gość: OLO I Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 14:48
      MUsiałby mieć coś wspólnego z wojskiem - jak Piłsudski, Kościuszko albo z
      władzą monarszą: Krak i jego córa. POPE sie nie nadaje - ani żołnierz ani
      monarcha. Za zasługi można mu nagrobek na Wawelu strzelić - bardziej pasuje,
      albo jaką relikwię - tylko co mu obciąć??
      • Gość: tija Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.chello.pl 14.11.03, 20:07
        Na szczęście jest wielu ludzi w tym kraju, tórzy twego poglądu nie podzielają.
        Demokracja ma to do siebie, że takie poglądy jak twój są marginalizowane. Nie
        pasuje zrzeknij się obywatelstwa jeć do jakiegoś innego kraju i stawiaj tam
        kopce.
      • Gość: Locutus Co zrobił papa? IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 15.11.03, 06:35
        1. Kopce Wandy i Krakusa z Wandą i Krakiem nic wspólnego nie mają - są po
        prostu pozostałością po tutejszych Celtach zamieszkujących okolicę Krzemionek
        (m.in.) w VII wieku n.e.

        2. Papieżowi faktycznie należy się jakaś krypta na Waflu. A nie kopiec... no
        sorx, ale zasług to on zbyt wielkich nie ma - był na Kubie i coś się zmieniło?
        Nic. Prosił o nieatakowanie Afganistanu i Iraku i co? I nic. Prosił o
        ułaskawienie dla Carli Fayer-Tucker i co? I nic... zawsze to samo - wszyscy go
        mają w dupie... nawet katolicy, dla których jest przecia zwierzchnikiem i
        najwyższym ziemskim autorytetem - prosił ich podczas pielgrzymek o zachowywanie
        wierności regułom ich religii - ludzie płakali, histeryzowali, papież pojechał
        i co? I nic - "Ludzie są i nie będą nigdy lepsi" chciałoby się rzec za Lady
        Pank...

        3. Dawniej jak umierał człowiek, o którym wiedziano, że zostanie świętym to go
        od razu po śmierci rozkrawano na cząsteczki - taka masowa produkcja relikwii :-P

        Pzdr.
        LOKI
        • Gość: keke Re: Co zrobił papa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 19:57
          troche mnie zastanawia to co napisales - Locutusie. w takim razie twoimi
          idolami moga bydz ludzie ja Hitler czy Stalin...efekty ich pracy byly widoczne
          od razu. a Jednak wielcy ludzie, w pozytywnym tego slowa znaczeniu, byli
          doceniani dopiero po smierci, i dopiero po smierci ludzie widzieli ile ta osoba
          wnosila, takze pogadajmy na ten temat za pare lat. Moge byc za budowa kopca dla
          Papieza ale po smierci...za zycia, wydaje mi sie ze nawet nie wypada.

          Pozdrawiam
          • Gość: ADAŚ Re: Co zrobił papa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 20:31
            Loki to bąk, który się popisuje swoją życiową ideologią.
            Ledwo przestał w pory robić i już jest DOROSŁY błehehehehehe.
            Ale i tak go lubię. Przynajmniej jest wesoły.
          • Gość: Locutus Re: Co zrobił papa? IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 17.11.03, 00:42
            Stalinowi i Hitlerowi oczywiście skuteczności nie można odmówić... ale w którą
            stronę chłopcy zadziałali? Chyba jednak nieco negatywnie... i właśnie dlatego
            wszyscy ich znają, ale nikt ich nie wielbi (poza neonazistami i różnymi
            skinheadami może)...

            Ale papa to przegięcie w drugą stronę - mnóstwo dobrych chęci i ZERO
            działania...

            Może w takim razie wybudujemy kopiec jakiemuś filozofowi, co? Niby filozofowie
            wiele wnieśli do rozwoju myśli ludzkiej... ale z tego co zauważyłem, kopce się
            u nas do tej pory wznosiło za konkretne OSIĄGNIĘCIA i DZIAŁANIA... a nie za
            ględzenie... oczywiście możemy to zmienić... tylko czy warto zmieniać tradycję?

            Nigdy nie byłem zwolennikiem filozofowania... ono tak naprawdę niewiele wnosi -
            bo filozofię dobrze znają nieliczni. A zastosowania praktycznego nie ma ona
            żadnego...

            Ale to już temat na inną bajkę...

            Pzdr.
            LOKI

            PS. Adaś! Odwal się choć raz z laski swojej.
            • Gość: keke Re: Co zrobił papa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 13:18
              Gość portalu: Locutus napisał(a):
              > Może w takim razie wybudujemy kopiec jakiemuś filozofowi, co? Niby
              filozofowie
              > wiele wnieśli do rozwoju myśli ludzkiej... ale z tego co zauważyłem, kopce
              się
              > u nas do tej pory wznosiło za konkretne OSIĄGNIĘCIA i DZIAŁANIA... a nie za
              > ględzenie... oczywiście możemy to zmienić... tylko czy warto zmieniać
              tradycję?


              widzisz...i tu sie mylisz. do 1945 roku w Krakowie byl 5 kopiec, poswiecony
              Esterce. Zapewne nie wiecie kim byla esterka...bo nic nie wniosla do naszej
              historii. byl poswiecony kochance Kaziemierza Wielkiego, jedynej kobiecie ktora
              naprawde kochal, wg. przekazow przynajmniej. tak wiec kopiec to takze symbol,
              nie koniecznie nagroda za zaslugi.

              Pozdrawiam
              • Gość: Locutus Re: Co zrobił papa? IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 18.11.03, 04:45
                Był? A gdzie był i czemu go nie ma?

                Zresztą z kopcami na przestrzeni wieków się zmieniało - np. te pierwsze dwa
                powstały jako obiekty kultu (wykorzystywane także jako punkty widokowe), Ty
                mówisz o kopcu Esterki - pomniku miłości... ale ostatnio była taka a nie inna
                tendencja w budowie kopców - budowano je za wybitne zasługi...

                No ale oczywiście tendencja może ulec zmianie...

                W każdym razie nie podoba mi się ten patent i koniec - pochłonie mnóstwo
                pieniędzy i nie za bardzo wiem, dlaczego :-(

                Pzdr.
                LOKI
                • yabol428 Kopiec Esterki 19.11.03, 17:07
                  Gość portalu: Locutus napisał(a):

                  > Był? A gdzie był i czemu go nie ma?
                  >
                  Tak poza głównym nurtem dyskusji, ale w związku z tematem: (...) w zach. części
                  parku otaczającego Pałac Królewski w Łobzowie istniał Kopiec Esterki, nie
                  posiadający rangi patriotycznej, związany jednak z romantyczną legendą. (...)
                  wg legendy Esterka, ukochana Kazimierza III Wielkiego, przekonawszy się o
                  niewierności króla, wyskoczyła z okna łobzowskiego zamku wprost do stawu, w
                  którym utonęła. (...) Ok. 1926 kopiec został zniszczony w związku z budową
                  strzelnicy. W latach '60 gruntownie splantowany. Obecnie w tym miejscu znajduje
                  się boisko WKS "Wawel".
                  Cytat z "Encyklopedii Krakowa".
                  To tak dla zaspokojenia ciekawości niektórych.
                  • Gość: Locutus Re: Kopiec Esterki IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 20.11.03, 00:53
                    Danke.
    • Gość: mouset Re: komu kopiec w Krakowie IP: 217.96.109.* 15.11.03, 08:52
      Jasne Loki, sęk w tym że papież jest najbardziej znanym polakiem na swiecie
      • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 16.11.03, 00:54
        To może Wajdzie też Kopiec? I Polańskiemu? Też są znani w końcu...

        Wałęsa zresztą też...

        Pzdr.
        LOKI
        • bzyyk1 Re: komu kopiec w Krakowie 16.11.03, 20:40
          Gość portalu: Locutus napisał(a):

          > To może Wajdzie też Kopiec? I Polańskiemu? Też są znani w końcu...
          >
          > Wałęsa zresztą też...
          >
          > Pzdr.
          > LOKI

          Wałęsa ma lotnisko.
          • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 17.11.03, 00:42
            A no chyba że tak :-P
    • yabol428 Re: komu kopiec w Krakowie 16.11.03, 20:51
      Pozwolę sobie zauważyć, że coś w stylu kopca Jana Pawła II już istnieje, koło
      klasztoru Zmartwychwstańców na Zakrzówku (ul. Pawlickiego). Choć marnie to
      wygląda w porównaniu z "prawdziwymi" kopcami, ale w intencji twórców to coś
      powstało właśnie w celu uhonorowania Jana Pawła II.
      A tak przy okazji: po co w ogóle jeszcze jakieś kopce budować? Po co rozmieniać
      ideę kopca na drobne? Kraków ma 4 znane kopce i niech tak pozostanie. A jeśli
      ma powstać następny, to jeszcze mamy czas. W XIX wieku zbudowano jeden, w XX
      wieku też jeden, a w końcu XXI wiek dopiero się zaczął. Więc może poczekajmy
      jeszcze z tym kopcem.
      • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 17.11.03, 00:43
        Popieram przedmówcę.

        Pzdr.
        LOKI
        • Gość: OLO I Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.11.03, 10:37
          A może po prostu ukraść ciało PAPY z Rzymu i zrobić sanktuarium im.JPII z jego
          szczątkami - taki ładny budynek postawili w Łagiewnikach i pusty stoi. Postawić
          na środku marmurowy nagrobek jak na Wawelu i mamy jeszcze lepsze miejsce kultu
          za niewielkie pieniądze - tona marmuru + robocizna dla wykonawcy
          • Gość: Meg Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 13:49
            Rany Ty go już uśmierciłeś?! On jeszcze żyje i ma sie świetnie.

            A co do przenoszenia kiedyś jego szczątków z Rzymu to to niestety możliwe nie
            będzie bo jest taki wymóg że wszyscy papieże mają być pochowani w Rzymie.
            A wogóle co wyście się tak na tego papieża uwzięli, żeby mu kopiec robić. Jemu
            trzeba pomnika, a nie kopca.
            A wogóle uważam że kopców już mamy dość i nie trzeba nam następnego. A jeżeli
            już kiedyś w przyszłości to powinien być to kopiec dla kogoś naprawdę bardzo
            zasłużonego. Nie zgadzam sie na kopiec dla osoby kościelnej (już bez przesady,
            budują sobie wielkie "kremówki" typu sanktuarium w Licheniu i jeszcze im kopce
            robić?).
            Takie jest moje zdanie.

            Pozdrawiam
            Meg
            • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 19.11.03, 00:29
              On LEDWO żyje i ma się MARNIE...

              Niestety...

              A Ty się nie martw - będziemy mieli zarówno kopiec, jak i kilkanaście pomników
              i pewnie ze dwa sanktuaria :-P

              Dżizzz jak ja nienawidze Polski... w innych krajach udało się rozdzielić
              kościół od państwa, a u nas nadal średniowiecze...

              Pzdr.
              LOKI
              • Gość: ADAŚ Re: komu kopiec w Krakowie IP: 80.54.204.* 19.11.03, 06:26
                Jesteś cyniczny. Ale nic dziwnego, że bredzisz bo jesteś niedojrzałym bąkiem i
                chcesz się popisać przed koleżkami z klasy czy bloku.

                Ja nie jestem wielce religijny, ale papieża szanuję, ponieważ on ciągle jest
                Karolem Wojtyłą - zwykłym CZŁOWIEKIEM takim jak ja. Tylko dla ludzi coś więcej
                zrobił. Coś ??? Dużo więcej. Ale Ty jesteś za głupi, żeby to zrozumieć. Minie
                trochę lat i może bęziesz gadał mądrzej. Takimi tekstami jednak nie
                zaimponujesz mnie jak chyba wielu innym osobom na forum. Tak myślę.
                • Gość: OLO I Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 08:42
                  Szacunek to jedno, a tradycja to drugie. Po wyeliminowaniu w dyskusji kopców
                  Kraka i Wandy oraz Esterki jako wybryków pogaństwa i feudalizmu, pozostają
                  tylko w miarę współczesne kopce Piłsudskiego i Kościuszki - wybitnych dowódców
                  wojskowych wysokiej rangi, dążących do zachowania lub odzyskania niepodległości
                  poprzez działania militarne. Czy Papa pasuje do opisu???
                  Tradycja nie pozwala więc zrobić kopca PAPIE. Chyba że to będzie jakaś
                  nowa "świecka??" tradycja. Dlaczego miałby mieć właśnie kopiec zastrzeżony dla
                  WODZÓW?? Nawet jeżeli przełożyć osiągnięcia militarne na osiągnięcia polityczne
                  to LECHU ma większe szanse na kopiec.
                  • adas29 Re: komu kopiec w Krakowie 19.11.03, 09:17
                    Ja nie jestem zwolennikiem budowania Kopca dla Papieża lub kogolwiek innego.
                    Uważam, że ten wolałby pieniądze potrzebne do jego postawienia przeznaczyć na
                    inne - bardziej humanitarne cele.
                    • Gość: Meg Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 11:34
                      adas29 napisał:

                      > Ja nie jestem zwolennikiem budowania Kopca dla Papieża lub kogolwiek innego.
                      > Uważam, że ten wolałby pieniądze potrzebne do jego postawienia przeznaczyć na
                      > inne - bardziej humanitarne cele.

                      Zgadzam się.

                      A co do wypowiedzi Lokiego - bez komentarza (ale przecież każdy może mieć inne
                      zdanie).

                      Pozdrawiam
                      Meg
                      • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 20.11.03, 01:01
                        Właśnie... a niektórzy ludzie są na tyle mało inteligentni*, że jeśli poczują
                        się czymś urażeni, ale nie znajdują ARGUMENTÓW do odparcia tezy, z którą się
                        nie zgadzają, uciekają się do argumentów ad personam... świadczy to o ich
                        słabości intelektualnej...

                        ]:->

                        Pzdr.
                        LOKI

                        * - no nie czytaliście Nowego Opisu Adasia w "Adaś Love Story"... ROTFL...
                        oczywiście uważam Adasia za człowieka cholernie inteligentnego, ale ta jego
                        wypowiedź mnie zaskoczyła...
                        • Gość: ADAŚ Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 06:37
                          Widzę, że nie jesteś w stanie pewnych rzeczy zrozumieć. Stąd te Twoje domysły
                          typu "ad personam". Kiedyś już pisałem, że niestety wiek robi swoje w sposobie
                          myślenia. Nie wracam do tego.
                          Zakoczyłem Cię ??? - to super. W końcu.
                          • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 21.11.03, 04:37
                            Domysły? "jesteś głupi", "bąku" itede, to ewidentne "argumenty" ad personam...

                            Pzdr.
                            LOKI
                • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 20.11.03, 00:57
                  Co zrobił, fanatyku Ty?

                  Przypatrz się na msze podczas pielgrzymek do ojczyzny (nawiasem na te
                  pielgrzymki idzie tyle pieniędzy z kasy wszystkich podatników, również
                  niewierzących, że aż chuj człowieka bierze)... masowa histeria tłumów, płacze,
                  spazmy, ekstaza, zachwyty nad tym, jak papa mądrze mówi...

                  ...papa wyjeżdża, a "wierni" są, mimo jego mądrych, światłych i natchnionych
                  słów, są nadal takimi samymi "dobrymi chrześcijanami", jakimi byli wcześniej...

                  Nie przeczę, że papa jest cholernie inteligentnym człowiekiem... ale, szczerze
                  mówiąc, nie znaczy dla mnie wiele więcej niż dalajlama, czy George Bush...

                  Pzdr.
                  LOKI
            • yabol428 Re: komu kopiec w Krakowie 19.11.03, 17:14
              Gość portalu: Meg napisał(a):

              > Rany Ty go już uśmierciłeś?! On jeszcze żyje i ma sie świetnie.
              >
              > A co do przenoszenia kiedyś jego szczątków z Rzymu to to niestety możliwe nie
              > będzie bo jest taki wymóg że wszyscy papieże mają być pochowani w Rzymie.
              Meg - jak najbardziej zgadzam się z Tobą, że grubym nietaktem jest dyskutowanie
              o miejscu pochówku osoby, która jeszcze żyje. Ale jedna drobna uwaga: nie ma
              żadnego takiego wymogu, co do miejsca pochówku papieża. Czytałem kiedys książkę
              na temat historii papiestwa, w której są wymienione miejsca pochówku wszystkich
              papieży i bardzo wielu jest pochowanych poza Rzymem. W tej chwili nie mam tej
              książki pod ręką (jest w księgozbiorze mojego ojca), ale jak odwiedzę rodziców,
              to jeszcze to sprawdzę i podam jakieś konkretne przykłady.
              • Gość: Meg Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 17:49
                yabol428 napisał:
                > Meg - jak najbardziej zgadzam się z Tobą, że grubym nietaktem jest
                dyskutowanie
                >
                > o miejscu pochówku osoby, która jeszcze żyje. Ale jedna drobna uwaga: nie ma
                > żadnego takiego wymogu, co do miejsca pochówku papieża. Czytałem kiedys
                książkę
                >
                > na temat historii papiestwa, w której są wymienione miejsca pochówku
                wszystkich
                >
                > papieży i bardzo wielu jest pochowanych poza Rzymem. W tej chwili nie mam tej
                > książki pod ręką (jest w księgozbiorze mojego ojca), ale jak odwiedzę
                rodziców,
                >
                > to jeszcze to sprawdzę i podam jakieś konkretne przykłady.

                Ja się wcale nie kłócę, że tak jest. Sprawdź jeśli bardzo chcesz i podaj
                przykłady, ale wydaje mi się że nie ma potrzeby, żebyś to robił. Jeśli
                faktycznie masz racje, to się bardzo cieszę.

                (A tak na marginesie to kiedyś miejscem pochówku papieży były Katakumby Św.
                Kaliksta - 16-stu jest tam pochowanych. Już od dawna się tam już ich nie chowa.
                Ale jeśli chodzi o Jana Pawła II to słyszałam kiedyś wypowiedź pewnego księdza,
                który mówił, że z żalem o tym myśli, że Papież nie będzie mógł być pochowany
                razem ze swoimi rodzicami na Cm. Rakowickim w Krakowie. Jeśli nie tam to gdzie?)

                Pozdrawiam
                Meg


    • Gość: Misiek K Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.chello.pl 19.11.03, 10:08
      Czytam w koncu ten watek i...
      musze przyznac ze jestem nieco przerazony Twoimi wypowiedziami, Loki.
      Przed stwierdzeniem ze cechuje Cie wyjatkowa ignorancja spoleczno-historyczna
      ratuje Cie tylko to ze mam nieustajace wrazenie ze cala ta Twoja otoczka jaka
      robisz wokol siebie w zwiazku ze swoja tzw. ideologia jest jedynie checia
      zwrocenia na siebie uwagi, taki maly bunt niedojrzalego psychicznie nastolatka.
      Nie boj nic, kazdy to kiedys w jakims stopniu przechodzil, czas w tym wypadku
      to najlepszy lekarz.
      chcialbym jednak polemizowac z kilkoma Twoimi wypowiedziami -
      1) Co zrobil Papiez zapytujesz? Skutecznosc dzialan ludzi ocenia np historia.
      watpie by tydzien po Wielkanocy 966 ktos stwierdzil - wielki ten nasz kniaz
      Mieszko ze sie ochrzcil. albo zeby 16 lipca 1410 na dworze Jagielly mowilo sie -
      no ta wczorajsza bitwa to wiekopomne wydarzenie.
      Co do Ojca Swietego jego zaslugi w obaleniu rezimu totalitarnego w krajach
      bloku sowieckiego jest niepodwazalna. Jego wybor tchnal w ludzi nadzieje, a
      jego pierwsze pielgrzymki pokazaly ze polacy moga sie gromadzic nie tylko z
      rozkazu KC na pochodach 1majowych i ze sa realna sila zdolna przeciwstawic sie
      wladzy. Podobno w Jalcie Stalin zapytany czy warto zaprosic na rozmowy papieza
      odparl - "a ilez dywizji ma papiez?". Sadze ze msza na placu zwyciestwa w
      warszawie w 1979 byla na to odpowiedzia. Tak ja uwazam.
      2) - piszesz o rozdziale kosciola od panstwa - czy wiesz na czym to polega?
      jakich regulacji ustawowych to wymaga? Jakie niesie za soba skutki? najlepszym
      przykladem jet tu francja. konstytucja V republiki glosi w jednym ze swych
      pierwszych artykulow ze "francja jest republika laicka" (znasz francuski,
      mozesz zacytowac w orginale). skutki? totalny zanik wartosci moralnych w tym
      spoleczenstwie. w wakacje, po tej fali upalow kiedy tyle sie mowilo o ludziach
      ktorzy wskutek tych upalow zmarly slyszalem ze zdarzaly sie i to wcale czesto
      sytuacje gdy rodzina odmawiala odbioru i pogrzebu ciala swojego bliskiego, bo
      by to za drogo wyszlo...
      Europa ma tradycje chrzescijanskie, oczywiscie ze kosciol nie powinien sie
      mieszac do polityki bo to nie jego zadanie. powinien byc przewodnikiem i
      wzorcem moralnym - ze nie jest to antyzasluga niektorych osob zajmujacych
      wysokie stanowiska w episkopacie.

      Co do samego kopca - uwazam ze nie powinno sie go budowac. nie dlatego ze
      Papiez nie zasluzyl, a dlatego ze mysle ze jemu to nie jest potrzebne. To
      skromny czlowiek i nie potrzebuje takich pomnikow.
      sorry za ten przydlugi elaborat, pozdro, Inkwizytor ;)
      • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 19.11.03, 15:33
        Nie mialem przez pare dni czasu, by porzadnie odpowiedziec Lokiemu. Ciesze sie,
        ze ktos to zrobil. Bardzo dobrze napisane. Dodam swoje 3 grosze nt. Francji (bo
        mieszkam tu i studiuje) i rozdzialu Kosciola od panstwa.
        Uwazam, ze panstwo, przez wzglad na szacunek dla mniejszosci, powinno byc
        neutralne swiatopogladowo. Nie jest w zadnym razie jego funkcja zagladanie
        ludziom do sumienia. Tak jak zadaniem Kosciola nie jest ingerowanie w polityke.
        Ewangelia mowi wyraznie: "Bogu, co boskie, cesarzowi, co ceraskie". Przyznaje,
        ze Kosciol w Polsce, czasem o tym jakby zapominal i nie podoba mi sie to.
        Ale tylko kompletny ignorant, albo czlowiek o zlej woli moze nie widziec, ze
        Kosciol sprzyja celom panstwa w wielu sprawach. Uczy patriotyzmu, poszanowania
        prawa i troski o potrzebujacych.
        We Francji, gdzie w imie oswieceniowego racjonalizmu powiedziano: Kosciol nam
        nie potrzebny, bedziemy go tolerowac, skoro niektorzy obywatele tego chca, ale
        jego spoleczny funkcje, my-Panstwo (po francusku "panstwo" zawsze pisze sie z
        duzej litery) sami bedziemy wykonywac lepiej. Laicka szkola nauczy ludzi
        patriotyzmu i poszanowania prawa, a laickie instytucje beda sie troszczyc o
        potrzebujacych.
        I ludzi w to uwierzyli. Teraz, gdy ludzie starsi umieraja z powodu upalow
        oskarza sie ministra zdrowia, gdy gowniarze podpalaja szkoly, oskarza sie
        ministra oswiaty, a gdy imigranci sa zniewazni, ministra spraw wewnetrznych.
        Sa tysiace instytucji, setki tysiecy biurokratow, ktore reguluja Twoje zycie
        spoleczne. A wewnetrznie mozesz sobie byc nawet i katolikiem, byles tylko
        zbytnio sie z tym nie obnosil. Tylko cala ta "racjonalna i laicka" machina jest
        martwa i nieskuteczna, a obywatele czuja sie rozgrzeszeni - panstwo jest od
        tego by rozwiazywac wszystkie problemy. W koncu na co placimy takie ogromne
        podatki?
        W Polsce Kosciol katolicki jest uprzywilejowany, bo taka jest tradycja naszego
        narodu. Odpowiada, przynajmniej potencjamnie, na potrzeby duchowe wiekszosci
        Polakow (co zwykle wymaga wysilku z obu stron) i za to nalezy mu sie szacunek.
        A dla panstwa jest uzyteczny. Wanze tylko by znac granice: nie mozna dopuscic,
        by prawa ludzi inncyh religii i niewierzacych byly lamane.
        Postawienie kopca Janow Pawlowi II nie byloby lamaniem ich praw. Za to byloby
        marnotrawstem pieniedzy i zwyklym nieporozumieniem.
        • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 20.11.03, 01:15
          1. W sprawie Francji - Francja Francją, ale przypatrzmy się na Belgię, Holandię
          czy kraje skandynawskie... tam to dopiero jest fajnie... i ja mam szczerą
          ochotę gdzieś tam myknąć... na słowo "Polska" mam umiarkowaną alergię...
          wpieprza mnie to, że w szkole mam religię w środku zajęć (a niby z jakiej racji
          ta religia jest w ogóle w szkole - katechizacja powinna się odbywać PO
          lekcjach), wkurza mnie to, że biskupi mają zawsze bardzo wiele do powiedzenia w
          kwestii polityki, w szczególności przed wyborami (a pamiętacie konsultacje
          Kołodki z episkopatem w sprawie budżetu? Śmiech na sali), wkurwiają mnie
          ortokatolskie hybrydy zasiadające w parlamencie pod nazwą LPR... rzygać mi się
          chce... tak... zdecydowanie wolę kraje laickie... amoralizm to świetna sprawa -
          wystarczy w życiu zasada "Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się
          wolność drugiego"... "Religia opium dla ludu", jak mawiał Marx... a ja nie
          lubię ćpunów ]:->

          2. Papa... wszyscy mówią o tym wielkim wkładzie... fakt, że coś-niecoś pokazał
          Polakom... ale powiedzmy sobie szczerze, że do zwycięstwa raczej tow. Lech W.
          nas poprowadził... bez niego ględzenie papieża raczej na nic by się nie
          zdało... niestety działa się nie SŁOWAMI, a CZYNAMI... a poza tym powiedzmy
          sobie szczerze, że papa nie jest tak nieskazitelny, jak by się to mogło
          wydawać... dlaczego został papieżem? Przecia nie ze względu na swoje zasługi...
          ale raczej ze względu na powiązania z Opus Dei... ]:->

          Troszkę przekrętów zrobił w swoim życiu...

          Ostatnio trochę się o tym nasłuchałem... jednego nie moge mu odmówić -
          nieprzeciętnej inteligencji.

          Pzdr.
          LOKI
          • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 20.11.03, 14:49
            > 1. W sprawie Francji - Francja Francją, ale przypatrzmy się na Belgię,
            Holandię
            >
            > czy kraje skandynawskie... tam to dopiero jest fajnie... i ja mam szczerą
            > ochotę gdzieś tam myknąć... na słowo "Polska" mam umiarkowaną alergię...


            no to juz kwestia gustu. Ja w Polsce wspolczesnej lubie miedzy innymi to, ze
            komu sie niepodoba to moze wyjechac. Kiedys tak nie bylo. Prawo wyboru to wazna
            rzecz. Chociaz "panstwa opiekuncze", bo wlasnie takie wymieniles, to nie jest
            najlepsze miejsce dla ludzi bardzo niezaleznych. Tam (we Francji tez)
            rzadzi "solidaryzm" panstwowy, ktory tym rozni sie od tego, o ktorym mowi
            papiez, ze jest obowiazkowy. Ale jesli nie zamierzasz w zyciu miec zbyt trudnej
            roboty, to dobrze wybrales. Wyjdziesz nas plus, bo wiecej do Ciebie
            wspolobywatele doloza niz sam zarobisz. O ile kiedys ta ich pseudorynkowa
            ekonomia sie nie posypie...

            > ta religia jest w ogóle w szkole - katechizacja powinna się odbywać PO
            > lekcjach),

            religia, po lekcjach? -slusznie. Ale skoro juz masz ja w trakcie to idz w tym
            czasie do biblioteki i poucz sie holenderskiego. I nie czepiaj sie detali.

            > wkurza mnie to, że biskupi mają zawsze bardzo wiele do powiedzenia w
            > kwestii polityki, w szczególności przed wyborami (a pamiętacie konsultacje
            > Kołodki z episkopatem w sprawie budżetu? Śmiech na sali),
            > ortokatolskie hybrydy zasiadające w parlamencie pod nazwą LPR...rzygać mi się
            > chce... tak... zdecydowanie wolę kraje laickie... amoralizm to świetna
            > sprawa -
            > wystarczy w życiu zasada "Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się
            > wolność drugiego"...

            biskupi mowia, co o tym sadza. Czasem wiecej niz potrzeba, a czasem w sam raz.
            I co? Ogranicza to Twoja wolnosc? Nie chcesz - nie sluchaj. To samo odnosni
            ciemniakow z LPR. Slucham ich jak chce sie powkurzac. Ale zwykle nie chce.


            > amoralizm to świetna sprawa

            a jednak zalecam troche pokory. Kazdemu w zyciu moze sie cos spieprzyc, czesto
            bez jego winy. I jesli cie to spotka, sam zaczniesz wymyslac powody, dla
            ktorych ktos powinien ci pomoc. A to jest wlasnie moralizowanie.

            > "Religia opium dla ludu", jak mawiał Marx... a ja nie
            > lubię ćpunów ]:->

            A ja nie lubie Marksa.
            • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 21.11.03, 04:43
              Gość portalu: skafi napisał(a):

              > no to juz kwestia gustu. Ja w Polsce wspolczesnej lubie miedzy innymi to, ze
              > komu sie niepodoba to moze wyjechac. Kiedys tak nie bylo. Prawo wyboru to
              wazna
              >
              > rzecz. Chociaz "panstwa opiekuncze", bo wlasnie takie wymieniles, to nie jest
              > najlepsze miejsce dla ludzi bardzo niezaleznych. Tam (we Francji tez)
              > rzadzi "solidaryzm" panstwowy, ktory tym rozni sie od tego, o ktorym mowi
              > papiez, ze jest obowiazkowy. Ale jesli nie zamierzasz w zyciu miec zbyt
              trudnej
              >
              > roboty, to dobrze wybrales. Wyjdziesz nas plus, bo wiecej do Ciebie
              > wspolobywatele doloza niz sam zarobisz. O ile kiedys ta ich pseudorynkowa
              > ekonomia sie nie posypie...

              Myślę, że to bardzo dobry pomysł :-]

              > religia, po lekcjach? -slusznie. Ale skoro juz masz ja w trakcie to idz w tym
              > czasie do biblioteki i poucz sie holenderskiego. I nie czepiaj sie detali.

              Ale w końcu szkoła średnia to nie studia, gdzie okienka są na porządku
              dziennym... tutaj zajęcia mają stanowić jeden zwarty blok, żeby jak najmniej
              czasu zabrać...

              > biskupi mowia, co o tym sadza. Czasem wiecej niz potrzeba, a czasem w sam
              raz.
              > I co? Ogranicza to Twoja wolnosc? Nie chcesz - nie sluchaj. To samo odnosni
              > ciemniakow z LPR. Slucham ich jak chce sie powkurzac. Ale zwykle nie chce.

              Mojej wolności nie ogranicza BEZPOŚREDNIO, ale w momencie, gdy słyszę, jak
              PRZYWÓDCY RELIGIJNI starają się zmanipulować swoich wiernych, których przecia
              jest w społeczeństwie większość, i osiągnąć własne prywatne cele, to mnie chuj
              strzela... A pośrednio może to mieć wpływ na moją wolnośc, jeśli przez taką
              działalnośc władzę przejmą oszołomy, które najchętniej wprowadziłyby szariat w
              wersji katolickiej...

              > a jednak zalecam troche pokory. Kazdemu w zyciu moze sie cos spieprzyc,
              czesto
              > bez jego winy. I jesli cie to spotka, sam zaczniesz wymyslac powody, dla
              > ktorych ktos powinien ci pomoc. A to jest wlasnie moralizowanie.

              Niom... tylko, że:
              a) poszukam pomocy u przyjaciół, z którymi jestem głęboko związany
              b) szukając pomocy u kogoś obcego, będę się starał go przekonać, uciekając się
              do róznych środków perswazji i manipulacji, ale zawsze będę się liczył z
              możliwością porażki...

              > A ja nie lubie Marksa.

              taki miły pan...

              Pzdr.
              LOKI
              • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.uhb.fr / *.uhb.fr 21.11.03, 18:24
                > PRZYWÓDCY RELIGIJNI starają się zmanipulować swoich wiernych, których przecia
                > jest w społeczeństwie większość, i osiągnąć własne prywatne cele...

                Jakie wlasne, prywatne cele?
                Zakladajac nawet, ze manipuluja ludzmi (z czym sie nie zgadzam), to nie mozna
                tego zabronic. Kto mialby decydowac o tym, co jest manipulacja, a co nie? Jest
                zreszta oczywiste, ze np. media (wszystkie, albo prawie wszystkie) prezentuja
                jakies poglady polityczne i spoleczne, do ktorych probuja przekonac swoich
                odbiorcow. To jest tez manipulacja, ale na tym polega wolnosc slowa.

                A pośrednio może to mieć wpływ na moją wolnośc, jeśli przez taką
                > działalnośc władzę przejmą oszołomy, które najchętniej wprowadziłyby szariat
                w
                > wersji katolickiej

                Jak te oszolomy przejma wladze w kraju, to ja tez nie bede mial raczej ochoty
                tu mieszkac. Ale nie podejzewam ich o probe zamachu stanu, a demokracji chyba
                nie zamierzasz negowac. Ludzie na nich glosuja - trudno.

                > Niom... tylko, że:
                > a) poszukam pomocy u przyjaciół, z którymi jestem głęboko związany
                > b) szukając pomocy u kogoś obcego, będę się starał go przekonać, uciekając
                się
                > do róznych środków perswazji i manipulacji, ale zawsze będę się liczył z
                > możliwością porażki

                Zgoda, rozumiem.
                • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 23.11.03, 02:31
                  Gość portalu: skafi napisał(a):

                  > Jakie wlasne, prywatne cele?

                  Różne. Dla niektórych będzie to zwycięstwo ich opcji wyznaniowej i utworzenie
                  państwa katolickiego (całkowity zakaz aborcji, pornografii, prostytucji,
                  antykoncepcji, masturbacji, homoseksualizmu i inne takie). Dla innych jest to
                  zwyczajne wzbogacenie się...

                  > Zakladajac nawet, ze manipuluja ludzmi (z czym sie nie zgadzam),

                  W sumie działanie to było zbyt prymitywne jak na manipulację, co widać po
                  skutkach - i tak wygrało SLD, mimo że biskupi w swoim liście nawoływali do
                  niegłosowania na "kontynuatorów partii komunistycznej" ;-)

                  > to nie mozna
                  > tego zabronic. Kto mialby decydowac o tym, co jest manipulacja, a co nie?
                  Jest

                  Zabronić nie można. Ale lubić też nie trzeba :-D

                  > zreszta oczywiste, ze np. media (wszystkie, albo prawie wszystkie) prezentuja
                  > jakies poglady polityczne i spoleczne, do ktorych probuja przekonac swoich
                  > odbiorcow. To jest tez manipulacja, ale na tym polega wolnosc slowa.

                  Niom. Tylko że media uciekają się do manipulacji "uczciwych". Natomiast
                  duchowieństwo nadużywa pojęć takich jak zbawienie, czy grzech, które dla
                  niektórych ludzi mają naprawdę wielkie znaczenie...

                  > Jak te oszolomy przejma wladze w kraju, to ja tez nie bede mial raczej ochoty
                  > tu mieszkac. Ale nie podejzewam ich o probe zamachu stanu, a demokracji chyba
                  > nie zamierzasz negowac. Ludzie na nich glosuja - trudno.

                  Tylko że ludzie mogą być pod wpływem innych ludzi :-/

                  Ale tak... nikt nie mówił, że demokracja jest systemem idealnym :-(

                  Pozdrawiam.
                  LOKI
                  • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 24.11.03, 14:59
                    Do nikad ta dyskusja oczywiscie nie zmierza, ale co tam, lepsze to, w kazdym
                    razie, niz dyskusje z Francuzami.

                    > Różne. Dla niektórych będzie to zwycięstwo ich opcji wyznaniowej i utworzenie
                    > państwa katolickiego (całkowity zakaz aborcji, pornografii, prostytucji,
                    > antykoncepcji, masturbacji, homoseksualizmu i inne takie). Dla innych jest to
                    > zwyczajne wzbogacenie się...

                    Jakos umyka Twojej uwadze, ze biskupi sa rozni. Powyzszy opis pasuje pewnie do
                    kilku, ale na pewno nie do wiekszosci. Zauwaz, ze ostatnio (wreszcie!) Glemp
                    mocno ukrocil Rydzyka i ten wreszcie traci popoularnosc. Glowny nurt w kosciele
                    w Polsce nie odpowiada Twoim uproszczonym ocenom. Dla mnie autorytetami sa np.
                    bp Pieronek, czy Zycinski i w sumie to zal mi ich nie ze wzgledu na to, ze
                    obrywa im sie za innych, ale dlatego, ze musza wspolpracowac z niektorym swoimi
                    kolegami z episkopatu, z ktorym nic sensownego zrobic sie nie da.

                    > Niom. Tylko że media uciekają się do manipulacji "uczciwych". Natomiast
                    > duchowieństwo nadużywa pojęć takich jak zbawienie, czy grzech, które dla
                    > niektórych ludzi mają naprawdę wielkie znaczenie...

                    No z ta "uczciwa" manipulacja mediow to sie chyba mocno pospieszyles (patrz
                    kolega Kwiatkowski, zreszta Wyborcza tez czesto, z ta swoja misja, schodzi na
                    manowce).
                    W sprawie wszelkich manipulacji pozostaje tylko liczyc na zdrowy rozsadek
                    ludzi, nawet jesli, z mojego punktu widzenia wyglada na to, ze nie maja go oni
                    zbyt wiele.

                    > nikt nie mówił, że demokracja jest systemem idealnym :-(

                    Ba, Platon mowil juz dosyc dawno, ze "demokracja to rzady motlochu". Ale,
                    paradoksalnie, i tak lepsze to, niz rzady oswieconych w stylu towarzysza Lenina
                    i jego kontynuatorow.
                    pozdr
                    • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 25.11.03, 05:19
                      Ano niskupi są różni. Problem w tym, że spora część w nich to albo
                      dorobkiewicze albo fanatycy i ci naprawdę porządni siłą rzeczy dostają po dupie
                      za swych kolegów po fachu, że tak powiem :-|

                      A co do demokracji - no jest, jak jest, ale jak LPR wygra wybory, to wyjeżdżam
                      jak najdalej :-P

                      Pzdr.
                      LOKI
        • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 20.11.03, 01:17
          I jeszcze jedna sprawa - budujta sobie kopiec... ale ze składki, a nie z
          pieniędzy publicznych! Bo ateiści, czy rozmaici innowiercy mogą sobie nie
          życzyć, żeby ich kasa była w tak nonsensowny sposób trwoniona...

          Pzdr.
          LOKI
          • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 20.11.03, 14:51
            tu zgoda, ale i tak lepsza od kopca bylaby, jak to nazwales, krypta na Waflu.
            • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 21.11.03, 04:44
              Pod kryptą na Waflu to i ja się obiema ręcami mogę podpisać...

              Pzdr.
              LOKI
      • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 20.11.03, 01:26
        1. A więc niech papę oceni historia... a na to potrzeba minimum parudziesięciu
        lat od jego śmierci... chociaż niektóre czyny można ocenić jednoznacznie od
        razu - choćby działania takiego Lecha Wałęsy (za którym szczerze mówiąc nie
        przepadam)... na niektóre trzeba poczekać... ale kopce budowało się osobom,
        których pozytywne czyny były dla wszystkich jasne i czytelne już w momencie
        czynienia... a nie po kilku(set) latach...

        2. A o moją postawę nie powinna Cię głowa boleć... młodzieńcze w niej jest
        tylko bojowe nastawienie - to zapewne mi przejdzie z czasem. Tak już jest, że
        młody człowiek najchętniej by wszystkich pozagryzał w obronie prawa do
        posiadania i wyrażania własnych przekonań... no i lubi te przekonania
        prezentować ;-) Natomiast sam światopogląd już raczej nie ulegnie większym
        zmianom - trochę się napracowałem nad samym sobą, żeby wyzwolić się spod
        nonsensownych ograniczeń narzucanych mi przez religię oraz równie nonsensownych
        pochodzących z obyczajności społecznej i wreszcie odetchnąć wolnością (umysłu)
        pełną piersią... no i znalazłem w życiu najważniejszą rzecz - szczęście.
        Dawniej byłem malkontentem z nosem zwieszonym na kwintę i, co gorsza, takie
        było też moje wnętrze... byłem smutasem... teraz to się zmieniło... czuję się
        wewnętrznie wolny i szczęśliwy (chociaż pomarudzić i ponarzekać bardzo lubię -
        taka już moja natura).

        Pzdr.
        LOKI
        • Gość: Misiek K Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.law.uj.edu.pl 20.11.03, 13:53
          wyzwoliles sie i zachowujesz sie jak wiejski burek ktory zerwal sie z lancucha
          przy budzie i pedzi na oslep wzdluz drogi,
          uwazaj tylko by z zakretu nie wyjechala ciezarowka ...

          a co do Twoich pogladow,
          to Ty Loki jestes mniejszoscia i jako mniejszosc to Ty masz sie dostosowac do
          wiekszosci a nie wiekszosc do Ciebie.
          masz prawo wyrazac swe tezy, ale tak by nie urazac innych.
          wedlug wielu osob w Polsce haslo mniejszosc ma od razu powalac na kolana, bo
          inaczej sie oskarza o nietolerancje dlawienie pogladow tych mniejszosci
          a czemu nikt sie nie zastanowi w jak halasliwy i agresywny sposob niektore
          mniejszosc zaklocaja spokoj wiekszosci??
          • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 21.11.03, 04:48
            Chodzi właśnie o to, że mniejszośc nie powinna się dostosowywać, zwłaszcza,
            jeśli chodzi o sprawy światopoglądowe. Prawa mniejszości należy uszanować...

            A to, że jestem głośny to już inna sprawa - zapewne wynikająca, jak to
            zauważyłeś, z młodego wieku.

            Możesz mnie porównywać do burka, który urwał się z łańcucha i zaszył w lesie
            razem ze sforą zdziczałych psów, aby zażyć trochę wolności... ale większośc
            ludzi zostanie do końca życia pieskami salonowymi, bądź łańcuhowymi azorami,
            gotowymi spełnić każde polecenie swego pana i nieposiadającymi własnej woli,
            oduczanymi wyrażania własnego zdania od wczesnego szczenięctwa... wielu
            filozofów powtarzało, że lepsze marne życie na wolności, niż złota klatka z
            wygodami... to drugie zawsze pozostanie klatką.

            Pzdr.
            LOKI
        • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.univ / *.univ-rennes1.fr 20.11.03, 15:00
          > 1. A więc niech papę oceni historia... a na to potrzeba minimum
          parudziesięciu
          > lat od jego śmierci... chociaż niektóre czyny można ocenić jednoznacznie od
          > razu - choćby działania takiego Lecha Wałęsy (za którym szczerze mówiąc nie
          > przepadam)... na niektóre trzeba poczekać... ale kopce budowało się osobom,
          > których pozytywne czyny były dla wszystkich jasne i czytelne już w momencie
          > czynienia... a nie po kilku(set) latach...

          Masz na mysli Kosciuszke, ktory z kretesem przegral powstanie, czy Pilsudskiego
          z jego przewrotem majowym i obozem dla przeciwnikow politycznych w Berezie
          Kartuskiej? Dla mni oni obydwaj sa mimo wszystko bohaterami, ale chce Ci
          zwrocic uwage, ze nie ma bohaterow doskonalych.
          • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 21.11.03, 04:50
            Kościuszkę zostawmy na boku - ja osobiście na temat powstań mam własne, nieco
            kontrowersyjne zdanie...

            Ale Piłsudski nie jest odpowiedzialny li-tylko za przwrót majowy i budowanie
            pierwszych w Polsce obozów koncentracyjnych, ale przede wszystkim za działania
            na rzecz niepodległości w czasie pierwszej wojny światowej i za przyczynienie
            się do odbudowy państwa polskiego zaraz po wojnie.

            Pzdr.
            LOKI
            • yabol428 Re: komu kopiec w Krakowie 21.11.03, 16:28
              A może, żeby pogodzić wszystkich, zróbmy kopiec Locutusa? :-)))))))))))))))
              • Gość: keke Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 18:49
                widze ze tamat nieco zboczyl, ale spox. Nie popieram Locutusa ale nie mam
                zamiaru z nim polemizowac. on nas nie przekona a tym bardziej my jego, wiec
                spox. Mowicie ze pieniadze na kopce nie powinny isc z budzetu panstwa, ze
                powinno sie je ewentualnie stawiac dla bohaterow, jak ktos to
                okreslil "doskonalych". a jednak dla mnie kopiec to cos na ksztalt luku
                triumfalnego w imperium Rzymskim. A poza tym kopiec to takze pewien dar naszego
                pokolenia dla przyszlych... pokazanie im kto wg. nas zasluguje na taka nagrode
                i na kogo nalezy zwrocic uwage w naszej historii

                pozdrawiam.
              • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 23.11.03, 02:31
                mega ROTFL
            • Gość: skafi Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.uhb.fr / *.uhb.fr 21.11.03, 18:03
              Nie wiem, czy przeczytales uwaznie. Nie podwazam oczywistych zslug
              Pilsudskiego, tylko twierdze, ze nie ma bohaterow bez skazy. To a propos twoich
              sugestii odnosnie papieza, ktore sa zreszta bardzo watpliwe.
              • mouset Re: komu kopiec w Krakowie 22.11.03, 11:45
                Jest miejsce na kopiec na Solvayu, z racji historii w tamtym miejscu może to
                być tylko kopiec Papieża
                Jest to jedna z niewielu postaci której imieniem nazywa się za życia wiele
                miejsc.
                A to że Loki ma to gdzieś , to trudno , jest takie pismo NIE i jego zwolennicy
                nigdy np nie zmienią zdania
                • kuba203 Re: komu kopiec w Krakowie 22.11.03, 21:02
                  mouset napisał:

                  > Jest to jedna z niewielu postaci której imieniem nazywa się za życia wiele
                  > miejsc.

                  Wydaje mi się to dość niestosowne...
                  A już zwłaszcza sypanie kopca (który jest przecież symboliczną mogiłą) osobie
                  żyjącej woła o pomstę do nieba, jak można sypać grób komuś, kto jeszcze żyje?
                  Poczekajmy, będzie czas na upamiętnienie jego zasług :)
                  • Gość: beiamin Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 21:22
                    Mam tylko jedno pytanko do Locutusa, który napisal, że Papiez
                    "Troszkę przekrętów zrobił w swoim życiu...".
                    O jakich przekrętach mówisz? Strasznie jestem ciekaw...

                    Nie bede komentowal tego co bylo wyzej - historia zrobi swoje.

                    Co do idei budowy kopca (kolejnego) to jestem zdecydowanie przeciwko. Mało
                    było problemów z remontem Kopca Kościuszki? Piłsudskiego na Sowińcu Senat
                    sponsorował. Okazuje się, że Wanda i Krak były lepiej zbudowane niż kopce
                    bardzej nam współczesne. Juz teraz Kościuszko czeka na II etap remontu, Wanda
                    na budowe porządnej sciezki na szczyt i cała oprawe otoczenia. Podobnie jest z
                    Krakiem, który moglby sie stac hitem turystycznym, ale tez jest straszliwie
                    zaniedbany. Najpierw trzeba uporzadkowac kopce, ktore mamy.
                    • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 23.11.03, 02:38
                      Przekręty te polegały na rozległych kontaktach z Opus Dei zwanym także mafią
                      watykańską... organizacją dość konrowersyjną, nie bojącą się uciekać do metod
                      iście średniowiecznych (pozbywanie się osób niewygodnych przez otrucie etc.)...

                      ...i nie tylko... ale wszystkiego po prostu nie wiem, mam znajomą, która w
                      swoim czasie żywo się interesowała wszelkimi przekrętami w kościele i to od
                      niej wiem parę pikantnych szczególików... jak sam dotrę do źródeł i będę miał
                      czas na zapoznanie się z nimi, to coś więcej powiem.

                      A wracając do tematu: KOPCA WANDY I KRAKUSA NIE WOLNO RUSZAĆ! Wszelkie remonty
                      skończą się tym, że kopce te wcześniej czy później zacznie autentycznie szlag
                      trafiać i trzeba będzie ładować weń coraz więcej kasy... na razie widać, że
                      Celtowie wykonali kawał dobrej roboty i kopce przetrwały kilkanaście wieków,
                      opierając się erozji...

                      Pzdr.
                      LOKI
                      • Gość: beiamin Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 11:11
                        Takie luźne powiazanie Papieża z Opus Dei... nie masz zadnych podstaw do tego,
                        aby kogokolwiek osadzac tylko dlatego. Sam piszesz, ze miał "rozlegle
                        kontakty". To, ze ja znam pare osob, a one gdziestam naleza jeszcze nic nie
                        znaczy. Z reszta "wszystkiego sam nie wiesz" co nie przeszkadza Ci osadzac
                        negatywnie. Z reszta nikt nie podwazy dorobku Papieza - mozna miec tylko
                        uwagi, ze np. dal sie sfotografowac z Pinoczetem na balkonie... takich rzeczy
                        jest owszem troche, ale kto nie popelnia bledow? Zauwaz tez, ze jest to
                        przelomowy pontyfikat takze dlatego, ze polski Papiez po raz pierwszy przynal,
                        ze Kosciol popelnia ewidentne, tragiczne bledy (wlasciewie nazwac np.
                        inkwizycje bledem to za malo). Niech te Twoje Opus Dei nie przyslania Ci
                        czesci obrazu, bo nikogo nie ocenisz wlasciwie.

                        WRACAJAC DO TEMATU

                        Nie zapominaj, ze Austriacy kopiec Kraka rozkopali, bo mieli nadzieje znalezc
                        cos w srodku. Natomiast na Wandzie jest pomnik jak najbardziej nowozytny.
                        Jakos to nie przeszkodzilo kopcom przetrwac do naszych czasow.

                        Poza tym sam przyznasz, ze otoczenie kopcow, tych "celtyckich" oczywiscie,
                        jest lekko mowiac tragiczne. Na oba warto by bylo zrobic jakies ladne alejki,
                        bo ludzie rozdeptuja je we wszelkie strony. Poza tym do samego kopca jakas
                        ladna alejka, chodniczek, powinna prowadzic. Jeszcze to wszystko oswietlic.
                        Kopce moglyby byc pieknym spektaklem poddane odpowiednim dzialaniom, a tak
                        tylko sa i nic wiecej. Najstarsze kopce potrzebuja przede wszystkim ladnej
                        oprawy...
                        • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 24.11.03, 03:01
                          IMHO dobudowanie alejek itd. zabije pogański, mistyczny charakter tych
                          miejsc... byłoby mi tego niezwykle żal...

                          A co do papy - w sumie masz rację. Nikt wcześniej nie odważył się przeprosić za
                          inkwizycję... i to było coś naprawdę wielkiego :-)

                          Pzdr.
                          LOKI
                          • Gość: beiamin Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 16:49
                            Przyjmuje Twoj argument :)))

                            Ale tylko w stosunku do kopca Kraka. Wanda juz nie wyglada na mistyczne,
                            pogańskie miejsce. Postument na szczycie, z samego kopca widok na hute - toz
                            to cywilizacja. Z reszta szansa dla Nowej Huty jest turytyka, a kopiec moglby
                            byc jej elementem.

                            Pozdrowka
                            • Gość: Locutus Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 26.11.03, 14:37
                              No Wandy to faktycznie już stracił klimat zupełnie :-( i jedyne, co można
                              zrobić, to jeszcze bardziej go ucywilizować...

                              W ogóle huta mogłaby być świetną atrakcją turystyczną dla turystów z zachodu
                              chcących poznać socrealizm... tylko trzeba by odbudować pomnik Lenina koło
                              Placu Centralnego :-)

                              Pozdrawiam.
                              LOKI
                              • Gość: mouset Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.ghnet.pl 29.11.03, 11:50
                                Wystarczyło zostawić socland na Mrozowej
                  • Gość: keke Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 21:26
                    zgadzam sie z toba i od dluzszego czasu czekam na kogos kto poda inna
                    kandydature, papiezowi beda sypac kopce, badz stawiac pomniki za pare,
                    parenascie lub paredziesiat lat, i tak powinno byc. ale moze ktos jeszcze :-)

                    Pozdrawiam
                    • Gość: mouset Re: komu kopiec w Krakowie IP: *.ghnet.pl 22.11.03, 22:35
                      Nie ma kasy to fakt, i na kościół też mało chętnie ludzie dają, np ciągnca się
                      w nieskończoność świątynia OB w W-wie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka