miszelka81
14.02.06, 08:04
Wczoraj około 0,00 (noc z 13 na 14) przy ulicy Wspólnej (między Kruczą a
Marszałkowską) gość maluchem skasował pół parkingu uciekając przed Policją.
Policjanci go dopadli, gdyz przestrzelili mu opony. Zjechało sie pełno
radiowozów, a koleś z malucha był niezwykle agresywny. Jeden policjant dostał
od kumpla rykoszetem w kolano :)